Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    MOJA FIRMA MOIM MARZENIEM

    19.07.04, 23:17
    Wiem, że to może naiwne ale zawsze marzyłam o otworzeniu jakiegoś swojego
    interesiku... Pieniądze może i by się znalazły, ale co z doświadczeniem, z
    rozpoznaniem co jest opłacalne a co nie....Nie mam zielonego pojęcia co w
    tych czasach jest opłacalne a nawet jesli bym miała pare opcji to i tak
    ciężko byłoby mi tak poprostu zacząć... NAPISZCIE, JAK ZACZYNALIŚCIE, JAKIE
    BYŁY WASZE OBAWY, JAK PROSPERUJECIE, CZY BYŁO CIĘŻKO I CZY BYŁO
    WARTO...pozdrawiam wszystkich, któryt odwazyli sie na ten krok lub wciąż o
    tym marzą...
    Obserwuj wątek
      • Gość: lucyperek Re: MOJA FIRMA MOIM MARZENIEM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 13:49
        Stawiasz problem nieco na głowie. Po pierwsze pieniędzy nie zarabia się dzięki
        firmie, tylko (i wyłącznie tylko) dzięki POMYSŁOWI. Wpierw musisz mieć pomysł.
        Jeśli go nie masz to wiedz, iz na pewno NIKT Ci nie powie co jest opłacalne, a
        co nie. Bo jeśli ludzie mówią, że coś tam to jest dobry interes, to znaczy że
        to BYŁ dobry interes.

        Ja zaczynałem w parszywych czasach ciężkiej komuny jakieś 19 lat temu. Nie
        wierz w te brednie, że wtedy było łatwiej, bo ludzie kupowali każdy gnój.
        Owszem kupowali, tylko ten gnój trzeba było z czegoś wyprodukować ! A nie było
        NIC poza octem. Do tego tzw. urząd skarbowy, który robił co chciał. Byłaś
        śmieciem, z którym można wszystko, np. walnąć domiar tak po prostu. Teraz mimo
        wściekłej konkurencji jest mi dużo łatwiej, bo żeby ich wyprzedzić o kilometr
        potrzebna jest tylko własna inwencja i pomysłowość. Reszta JEST ! Własna firma
        to taki dziwny twór, który niby daje Ci radośc, ale go przeklinasz. Tu nie ma
        pojęcia 8 godzin i do domciu. Kiedy na rynku jest dupa i spadaja zamówienia, a
        kredyt trzeba spłacać to Ty nie śpisz po nocach. Twoi pracownicy śpią. Kiedy
        czujesz że konkurencja Cię wyprzedza, zasuwasz do 2 nad ranem. Po jakimś czasie
        mówisz sobie "i na jakiego wała ? Poszłabym do pracy na 8 godzin i miałabym
        wszystko w d..". Ale jak pójdziesz do tej pracy to dołuje Cie to że jest ktos
        kto Ci rozkazuje (nierzadko idiotycznie).

        Anitko wszystko jest relatywne. Jeśli zapał Ci nie minie po pierwszych
        rozczarowaniach i przetrwasz tak przez 5 lat, to może byc fajnie. Bo masz
        wrażenie że to Ty kreujesz swoja własną wizję i ona działa. To rajcuje jak
        diabli, nawet bardziej niż pieniądze. Ale pamiętaj, że w każdej chwili, w
        każdym czasie wisi nad Tobą miecz Damoklesa. To po prostu zajęcie dla
        pomysłowych, ambitnych i wytrwałych.

        Czy będzie Ci ciężko zacząć ? Tak, i to bardzo. Pamiętaj, że gdyby biznes był
        tak prosty to wszyscy by to robili i nikt by nie pracował na etacie. Ale nie
        chcę Cie wcale zniechęcać. Wręcz przeciwnie. Bądź jedynie świadoma zagrożeń.

        pozdrawiam
      • Gość: grizelda Re: Wiecej ,więcej.. IP: *.skokarka.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 15:43
        • Gość: anka Re: Wiecej ,więcej.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 16:35
          Obydwiema rękami podpsuję się pod postem lucyperka. To ciężka harówa, ale waro.
          Psychicznie nie jestem nawet w połowie tak zmęczona jak w korporacji a zdarza
          się, ze z czachy musi dymić bo konkurencja nie śpi. I to prawda, bywa że nie śpi
          się po nocach. Osobiście wolę jednak to niż mdłości w niedzielę wieczorem na
          myśl o pójściu rano do biura.
          I uwaga-nie próbuj zaczynać własnego biznesu bez przygotowania bo zwiniesz żagle
          szybciej niż Ci się wydaje. Tu nie ma miejsca na szczęscie; jest tylko myślenie
          i praca. jeśli nie masz pomyslu, to cóż-najpierw go miej. Potem się zastanów
          komu i jak go sprzedasz, i ile to będzie kosztowało, ile musisz zainwestować i
          zarobić i plan na co namniej kilka miesięcy. I poznaj przepisy. Pamiętaj, ze co
          miesiąc musisz płacić haracz na ZUS. Sorki, że to tak hasłowo, ale dokładny opis
          przekracza mozliwości pisania na forum.
          Według mnie warto pracowac dla siebie, tylko nie zaczynaj tego "od czapy" bo
          dołączysz do grona firm, które zwinęły się szybciej niz zaczęły działać.
      • Gość: qqq Re: MOJA FIRMA MOIM MARZENIEM IP: *.chello.pl 27.07.04, 00:20
        Mozesz byc handlowcem sprzedajacym komorki na dzialalnosci

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka