Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jakie studia, taka praca

    21.04.13, 11:30
    Aż się zgodzę z tym artykułem. Zwłaszcza z hasłem, że studia to tylko baza do całości. Do tego dochodzą praktyki(AIESEC, IAESTE, LPB w Polskiej Akademii Nauk) i różnego rodzaju kursy. Brak pieniędzy nie jest tutaj wymówką, bo zawsze można znaleźć coś, co będzie nam pasowało.
    Obserwuj wątek
      • marcin.bulkowski Re: Jakie studia, taka praca 21.04.13, 12:11
        zgadzam się z szklana_miska :) a tak a p
      • dystansownik Jakie studia, taka praca 21.04.13, 13:36
        Pierwsza podstawowa różnica między obecnymi absolwentami, a tymi sprzed jeszcze kilkunastu lat, to podstawowe prawo rynku czyli popyt i podaż.

        Po pierwsze, popyt. Rynek jest nasycony, wiele stanowisk wymagających wyższego wykształcenia zostało dawno zajęte i nie tworzy się nowych.
        Istniejące stanowiska, szczególnie kierownicze do których aspiruje wiele osób robiących kariery, jest zajęte na wiele lat, przez obecnych 40-latków. Ludzi, którzy kilkanaście lat temu wchodzili na rynek pracy, w momencie, gdy ten się jeszcze rozwijał.

        Po drugie, podaż. Dziś studiuje nie 10% maturzystów jak kiedyś, a 50%. Pracodawcy mają w czym przebierać.
        I nie łudźmy się, w wielu wypadkach kwalifikacje, które pozwalają się wybić z tłumu, wcale nie są potrzebne do pracy, którą się chce wykonywać. Pracodawcy szukają zwykle dwóch typów pracowników, wyrobników którym wystarczą przeciętne kwalifikacje oraz świetnych specjalistów. Funkcję tych pierwszych może zazwyczaj pełnić większość ludzi, którzy zgłoszą się do pracy. Tymi drugimi zostanie garstka, ale zazwyczaj ludzi, którzy już u konkurencji sami wybili się ponad wyrobnicze stanowiska.
      • simply_z Re: Jakie studia, taka praca 22.04.13, 15:18
        tak tylko ,zeby pojechac na jakas egzotyczna praktyke z Aiesec czy IAESTE musisz wybulic na bilet lotniczy plus trzeba jakos rpzezyc pierwszy miesiac na wlasny rachunek.
        • Gość: Pelargonia Re: Jakie studia, taka praca IP: 77.236.20.* 23.04.13, 12:37
          Bylam w Chinach w ten sposób i nie żałuję ani jednej wydanej złotówki na bilet lotniczy. Po powrocie znalazłam pracę a pracodawca przyznał że zaciekawił go mój egzotyczny staż.
      • lonelyboy1989 Jakie studia, taka praca 22.04.13, 16:19
        Bla, bla, bla. Od lat internet jest pełen oczywistych porad paniusi z agencji od pierdzenia w stołki, które zawsze ględzą o tym samym. Prawda jest taka, że każdy kolejny rok spędzony w Polsce jest rokiem straconym. Wymagania pracodawców są absurdalne, a pieniądze żałosne.

        Swoją drogą, ciekawe kim jest pan Pleśniar, ojciec złotoustej pani Lucyny?
        • Gość: maja Re: Jakie studia, taka praca IP: *.tktelekom.pl 22.04.13, 19:39
          całkowita racja!!
        • Gość: blanka Re: Jakie studia, taka praca IP: *.icpnet.pl 22.04.13, 20:37
          oj zgadzam się
        • Gość: archigen Re: Jakie studia, taka praca IP: *.bb.sky.com 22.04.13, 21:32
          Jasne, że tak.
          Ale Ci przytakiwacze mają już nieźle przemielone mózgi. Robią kursy, szkolenia, darmowe praktyki, drugie fakultety a i tak jedynie garba od tej darmowej roboty dostaną.
          Dobre studia??? Rzygam jak słyszę o kolejnych "przyszłosciowych kierunkach", które i tak są "tylko bazą" którą trzeba obudować "szkoleniami", "stażami" i innymi "dodatkowymi aktywnościami" "wyróżniającymi nas z tłumu innych". A co k#$%^^a będzie jak już wszyscy będą mieli dodatkowe staże, kursy i doświadczenie i zaświadczenie z wolontariatu??? Dalej dacie sobie wmawiać pieski cyrkowe, że skaczecie za nisko przez te płonące kółka? Że za mało się staracie na michę ryżu (bo o kiełbasce zapomnijcie)?
          Wyjechałam z kraju 5 miesięcy temu. Angielski kolega z moją edukacją (tylko z większym doswiadczeniem w UK - bo kiedy ja tyrałam i studiowałam w Polsce on studiował i pracował tutaj) spłaca w wieku 26 lat swoje mieszkanie! I to w czasach kryzysu i ogólnego jęczenia jak to mało zleceń i słabe zarobki. Zmarnowałam co najmniej 2 lata na pracę w Polsce, a może nawet na studia w niej i uczenie się tej polskiej amatorszczyzny, koncertowego dziadostwa i olewnictwa.
          A co do haseł typu "bo studia to w dzisiejszych czasach tylko baza" to ciekawe, że w innych krajach jak Niemcy, Austria, Włochy czy Szwajcaria młodzi mają inne zdanie na ten temat. Mam styczność z 19-22 latkami z tych krajów i nikomu nie spieszno do studiowania. Mają prace wystarczające na bieżące potrzeby - studia zostawiają tym, którzy się na nie NADAJĄ. Nikt się nie pcha na studia jeśli nie musi - a nie ma takiej potrzeby, bo jak powiedziałam - mają pracę spełniające ich ambicje i dające środki do życia. Naprawdę nie trzeba mieć studiów, żeby podawać kawę, opiekować się dziećmi na koloniach albo być dj w klubie. W Polsce wielu też by chciało żyć z takich zajęć bez potrzeby "studiowania" (bo co to za studia) tylko problem w tym, że z takich zawodów w Polsce nie DA SIĘ WYŻYĆ.
        • Gość: Man Re: Jakie studia, taka praca IP: *.dynamic.lte.plus.pl 22.04.13, 22:43
          Autorka zapomniała wspomnieć jeszcze - im wyżej masz rodziców (najlepiej z partyjnej nomenklatury) tym lepszą masz pracę : ).
        • Gość: gostek Re: Jakie studia, taka praca IP: *.play-internet.pl 25.04.13, 23:53
          Popieram w 100% wymagania kosmos, jeszcze za własne pieniądze się dokształć, bo po studiach za mało umiesz i dopiero będziesz mógł pracować w Warszawie za 2000 netto :)
          Pozdrawiam
      • Gość: marian Jest zaduzo specow od HTML'a i Javy. A za malo C++ IP: *.chello.nl 22.04.13, 19:24
        Ci ludzie jezdza na tych virt. maszynach i nie maja pojecia o tym co sie dzieje na procesorze i w pamieci. Jaki jest cpu load ile pamieci wciagane.
        Trzeba ludzi ktorzy nie tylko ze wiedza jak poprawnie rzezbic w C++ ale zeby wiedzieli jaki asembler wypluwa kompilator, i to nie przy slowach roznych kluczowych typu inline, register, czy volatile ale co sie dzieje z asemblerem przy roznych przelacznikach optymalizatora typu -fomit-famepointer. Nie ze -O3 se kolo wlaczy i zajarany - o nie! Czlowiek musi wiedziec jaki ma cache L1, L2 miss rate, wlaczac processor afinity i rzezbic!
        A nie sie opie...c w Java scripcie w jakims frajer foxie, ktory wyswietlajac strone gazety pl sie tnie nawet na 8mio rdzeniowym i7! ! ! Nie wspominajac juz nawet o 4 rdzeniowym cortexie.

        tak tak! takich ludzi trzeba, a nie rzezbiarzy w javie na garbage colektorze wychowanych!

        :)

        pozdr
        • chamski_post wszystko zależy od potrzeb 23.04.13, 10:52
          Problem polega na tym, że programista nie programuje dla samego programowania tylko musi się znaleźć ktoś kto za tą pracę zapłaci. Idź wytłumacz swoje przemyślenia klientowi i powiedz mu, żeby zapłacił Ci więcej niż bo:
          -Twoja wiedza kosztuje,
          -nie masz odpowiedniej wiedzy i programowanie zajmie więcej czasu.

      • Gość: LuriTuri Jakie studia, taka praca IP: *.dynamic.chello.pl 22.04.13, 21:57
        "Wybrać kierunek, który daje konkretny zawód"

        Nic bardziej mylnego. Wprost przeciwnie - wybrać kierunek zgodnie ze swoimi zainteresowaniami i predyspozycjami i studiować na 100%, z pasją.
        Problem polega na tym, że studenci nie chcą się niczego uczyć, nic ich nie interesuje i nic nie jest im potrzebne. Kończą studia ledwo-ledwo, nic nie pamiętają, czasem nawet tematu własnej pracy dyplomowej. Przy tym są niesolidni, niesłowni i leniwi. Potem dziwią się, że nie mogą znaleźć żadnej pracy. Ja się nie dziwię - oni po prostu nic nie umiejąm nic nie wiedzą, niczego nie czytali, nie potrafią myśleć i samodzielnie się uczyć, nie są twórczy.
      • Gość: Coś mi się ... Jakie studia, taka praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.13, 22:53
        zdaje, że bardziej będą potrzebni ci co potrafią się uczyć niż ci co potrafią przewidzieć na jaki piękny zawód będzie zapotrzebowanie za 5 lat. No chyba, że są prorokami. Pani sadzi głodne kawałki. Są oczywiście pewniki np. techniczne, medyczne - chociaż nie wszystkie a i tu trudno powiedzieć co obecnie pracujący wykombinują. Może być mała rewolucja - to się już zdarzało. Zostaje tylko nauczyć się uczyć i zdobyć "podkład" z jakiejś dziedziny a potem kombinować jak to w czystej a właściwie w zmodyfikowanej postaci wykorzystać. Coś co kiedyś było normalką dla informatyków staje się koniecznością dla całej reszty.
      • 0jkp5 Nakrecanie biznesu 23.04.13, 07:44
        No niestety - ta Pani (ekspertka) ma tylko troche racji, i jej wypowiedz jest zalezna od trendu w biznesie szkoleniowym. Pozatym po prostu racji nie ma.
        Dawniej było tak: ekspert wypowiadał się na takich łamach w ten sposób że trzeba się szkolić, uczyć, iść na studia - powstało w ten sposób multum bezrobotnych z dyplomami magistrów. No ale ktos na tym biznesie zarabiał - szemrane szkoły, uczelnie, wydziały zamiejscowe etc. Biznes zdycha z różncyh przyczyn. Ale ludzie (nauczyciele) dalej chcą zarabiać - wieć tacy "ekspeci" zachęcają do dalszego doszkalania się. Czyli w sumie to samo co robili poprzednio tylko by robić to dłużej. To tyle jesli chodzi o nauke.
        Na pytanie "jaką szkołę wybrać by miec pracę" nie jest możliwe odpowiedzieć w ramach obowiązującego w trendu medialnego - trzebaby się przyznać do tego że praca to nie tylko wykształcenie, to czesto układy rodzinne (niekoniecznie nepotyzm), tradycja rodzinna, znajomości, wybór kierunku który jest wymagajacy ale daje baze do uprawnień zawodowych. Że niestety - bez bardzo realnego podejśca (bez fantazji o "równouprawnienieu" czy poprawnosci i demokracji etc) nie ma czesto szans na dobra prace. Że bez wyjazdu za granice - nie ma szans na awanas.
        Ale też trzeba sobie zdać sprawę że tylko 10-15% ludzi jest w stanie podołać zodbyciu dobrego wykształcenia. Reszta może zostać swietnymi pracownikami którym wystarcza kształcenie zawodowe i zdobywanie matury to zupełna strata czasu i zmarnowane lata.
      • Gość: michal Jakie studia, taka praca IP: *.range109-154.btcentralplus.com 23.04.13, 08:46
        proponuje po pierwsze nie wyberac kierunku pod katem "bo to jest modne" ani uczelni "bo tam jest latwo"
        imho najlepiej wybrac cos co lubimy i w czym jestesmy dobrzy, powiedzmy sobie szczerze, ekspert od filologii rumunskiej ktory podchodzi z pasja do swojej pracy predzej znajdzie prace w zawodzie niz slaby informatyk ktory swojej pracy nie lubi

        i najwazniejsze, nie kierowac sie ladnie brzmiacymi nazwami kierunkow badz przedmiotow, tylko realnie popatrzec czego na nich ucza
        swietny przyklad to przyklad moj i mojego znajomego
        obydwaj poszlismy studiowac informatyke, ja wybralem dobra uczelnie, gdzie jest wysoki poziom i czasami jest naprawde ciezko, on wybral uczelnie gdzie jest latwo a przedmioty mialy dosc ambitne i interesujace nazwy
        on ma magistra, umie programowac w 2-3 jezykach, zrobic strone w htmlu (ja osobiscie nigdy sie tego nie nauczylem) obslugiwac linuxa itp, a jedyna prace jaka znalazl to praca jako informatyk w jakiejs wiekszej firmie (jak ktos ogladal it crow wie na czym jego praca polega)
        ja ledwo co zrobilem licencjat, nie mialem mozliwosci kontynuowania studiow (glownie z powodu pracy) ja umiem zaprojektowac gramatyke jezyka i zbudowac kompilator, zaprojektowac sztuczna inteligencje, stworzc zaprojektowac i zbudowac dowolna aplikacje,a na dzien dzisiejszy pracuje jako senior developer w zagranicznej firmie
        • Gość: sąsiad zza biurka Re: Jakie studia, taka praca IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 22:14
          co ty michał chrzanisz, zapieprzasz w gdyni u ROberta w K. za 1000 zł !
      • nick_do_komentarzy Jakie studia, taka praca 07.05.13, 00:39
        Generalnie banały, ale tu nie zgodzę się z panią, że jak marzę o pracy 'analityka w banku' to powinenem wziąć cokolwiek byleby w banku.

        W polskich warunkach (i nie tylko)jak wejdziesz w back office, np. księgowość, to masz kwalifikacje jedynie do back office do innego banku. Za nic nie przekonasz rekrutera, że nadajesz się gdzieś indziej i na żadne inne stanowisko ciebie nie zaproszą.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka