miglena
08.07.13, 12:16
Witam!Chciałabym poruszyć temat który nie daję mi spokoju od kilku miesięcy,a mianowicie...skandalicznie niskie zarobki aplikantów w kancelariach.
Obecnie od kilku miesięcy jestem bezrobotna, mam prawie 2 letnie doświadczenie w renomowanej kancelarii (poprzednia pensja 5 000 brutto), jestem aplikantką II roku.
Efekt tej patowej sytuacji jest taki, iż aktualnie pracuję w jednej z niewielkich (nic nie znaczących na rynku) kancelarii w stolicy za 1000 zł(!) na rękę i oczywiście na CZARNO.
Gdyby nie pomoc rodziny, która niejako co miesiąc przelewa mi "pensję": mama 2 000 zł, siostra 1 000 zł, to zwyczajnie umarłabym tutaj z głodu:( Koszt wynajmu mieszkania 1600 zł.
Ktoś powie za takie pieniądze nie warto wychodzić z domu,ale z drugiej strony zdobywam doświadczenie i tutaj błędne kolo się zamyka...Napiszcie proszę czy obecnie taka forma wyzysku młodych prawników to coś normalnego??A jeśli tak to chętnie stworzę listę www takich kancelarii, które z uśmiechem na ustach wyzyskują młodych ludzi...Jestem już naprawdę u kresu wytrzymałości psychicznej:(
Może nagłośnienie takiej patologii cokolwiek da?Przyniesie efekt,w postaci tego, że "mecenasi" nie będą proponować ludziom pensji niższej niż dla kasjera w Biedronce (ten przy najmniej ma umowę o pracę)..