Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie.

    08.07.13, 12:16
    Witam!Chciałabym poruszyć temat który nie daję mi spokoju od kilku miesięcy,a mianowicie...skandalicznie niskie zarobki aplikantów w kancelariach.
    Obecnie od kilku miesięcy jestem bezrobotna, mam prawie 2 letnie doświadczenie w renomowanej kancelarii (poprzednia pensja 5 000 brutto), jestem aplikantką II roku.
    Efekt tej patowej sytuacji jest taki, iż aktualnie pracuję w jednej z niewielkich (nic nie znaczących na rynku) kancelarii w stolicy za 1000 zł(!) na rękę i oczywiście na CZARNO.
    Gdyby nie pomoc rodziny, która niejako co miesiąc przelewa mi "pensję": mama 2 000 zł, siostra 1 000 zł, to zwyczajnie umarłabym tutaj z głodu:( Koszt wynajmu mieszkania 1600 zł.
    Ktoś powie za takie pieniądze nie warto wychodzić z domu,ale z drugiej strony zdobywam doświadczenie i tutaj błędne kolo się zamyka...Napiszcie proszę czy obecnie taka forma wyzysku młodych prawników to coś normalnego??A jeśli tak to chętnie stworzę listę www takich kancelarii, które z uśmiechem na ustach wyzyskują młodych ludzi...Jestem już naprawdę u kresu wytrzymałości psychicznej:(
    Może nagłośnienie takiej patologii cokolwiek da?Przyniesie efekt,w postaci tego, że "mecenasi" nie będą proponować ludziom pensji niższej niż dla kasjera w Biedronce (ten przy najmniej ma umowę o pracę)..
    Obserwuj wątek
      • Gość: vvv Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.152.134.42.dsl.dynamic.t-mobile.pl 08.07.13, 18:31
        Niestety wszystko wskazuje na to, że takie zarobki to już norma :( Realia w stolicy znam tylko ze słyszenia, ale wydaje mi się, że Warszawa i tak wygląda lepiej niż reszta kraju, bo w mniejszych miastach ludzie często nie mogą liczyć nawet na 1000zł i zasuwają w kancelariach za frajer. Nie znam nikogo kto by zarabiał więcej niż 2000 netto... Zauważyłem też, że chyba coraz większa liczba aplikantów pcha się na niskie stanowiska urzędnicze albo pracują na etatach w ogóle nie związanych z zawodem.
      • Gość: gosc Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.13, 22:38
        miejsc z pensja 5000 brutto to nawet w Wawie jest dla garstki aplikantow, w zasadzie tylko w korpo. Lub jesli maja swoich klientow, których obsługują. Co nie zmienia faktu, że ten 1000 zł i to jeszcze na czarno to żenada. Chyba, że to nie za cały etat.

        Jak potrzebujesz na życie 4000 zl to masz baaardzo wysokie wymagania i szczerze mówiąc nie sądze żebyś tyle zarabiała regularnie nie tylko na aplikacii, ale również przez pierwszy okres pozniej. Chyba, że wezmą Cię do jakejś korpo, ale tam raczej teraz mało rekrutacji.

        czy w tych kancelariach tak wyzyskuja ,to nie wiem. w wielu przypadkach tak, ale tez na rynku jest również kancelariom trudno, o klientów ciężko. A przynajmniej od jakiegos pół roku na rynku zrobiło się baaardzo trudno /i to nie są jednostkowe obserwacje/. Generalnie znajomi raczej szykują się na zwolnienia niz awanse.

        Teraz wszedł na rynek rekordowy rocznik po aplikacji + niestety czuc kryzys - klienci mocno negocjuja stawki. Jak mecenas pracuje na koszty + zostaje mu ze 3000 na czysto, to trudno zeby dał kokosy aplikantowi...

        pozdrawiam,
        aplikantka adwokacka, wawa, III rok
        • Gość: miglena Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.13, 13:24
          Poprzednia praca to była właśnie w korporacji...I fakt,ze chyba mnie tam rozpuścili..To 1000 zł jest za cztery dni w tygodniu,nie wiem czy w jakiś sposób to polepsza cała historię.Mam nadzieję,że jeszcze jakieś osoby się wypowiedzą pod tym wątkiem, interesuje mnie tzw. mediana wynagrodzeń aplikanta, bo oficjalna to 4 000 (?!) brutto...Ach te rankingi...
          Mam tylko nadzieję,że te "chude lata" kiedyś się skończą i zacznę osiągać chociażby średnie wynagrodzenie brutto..
        • Gość: JanKran Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.opole.hypnet.pl 09.07.13, 13:31
          3 k to minimum od jednej prostej sprawy typu spadek, czy rozwód. często kończy się na 1 posiedzeniu. wszystkie czynności zewiązane ze sprawą zajmują mecenasowi do 10 h, a jak ma aplikantów to połowę tego. takich spraw mecenas ma kilkanaście/m-c. jakim cudem więc wychodzi mu 3 k zarobku, no proszę cię bez przesady....

          z drugiej strony ta lala, co potrzebuje 4k na życie jest śmieszna jak MonthyPython.
          • Gość: miglena Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.13, 14:31
            Sam jesteś śmieszny!!Naucz się czytać ze zrozumieniem,zanim zaczniesz komentować.
            Nie napisałam że potrzebuję 4 000 zł na miesiąc, pytam tylko jak ocenić dochód w wysokości 1 000 zł na czarno dla aplikanta z bardzo dobrym doświadczeniem za jego merytoryczną pracę?! A nie za kserowanie czy chodzenie na pocztę z listami,żeby była jasność. Tylko za pisanie pozwów, środków zaskarżenia, opinii prawnych i zastępstwo mecenasów przed sadami.
            A jak jesteś taki mądry to spróbuj się utrzymać w Wawie za 1000 zł!Powodzenia życzę!
          • Gość: gosc Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.13, 21:13
            JanKran - niestety mam wrażenie, że nie masz pojecia, o czym piszesz.

            Nie znam kancelarii, gdzie na 1 adwokata regularnie przypada kilkanaście nowych spraw zleconych w 1 mcu (bo rozumiem, że tak musiałoby to działać przy Twoich wyliczeniach). trudno byłoby też to 1 osobie obrobić (trzeba spotykać się z każdym klientem, pisać pisma, chodzić na rozprawy itd.).

            Za proste stwierdzenie nabycia spadku, które konczy się na 1 posiedzeniu, adwokatowi nie placi się 3000zł, zapewniam.
            Do prostych rozwodów (bez orzekania o winie, bez dzieci albo wszystko co do dzieci dogadane) prawie nikt nie bierze adwokata - bo i po co? Natomiast zlecane zwykle adwokatom rozwody, zwłaszcza gdzie jest spór odnośnie kontaktów i opieki nad dziećmi, nie są ani proste ani mało czasochłonne.

            Kwestia ile klient zapłaci za sprawe, a ile z tego zostaje zysku dla adwokata to również nie taka prosta sprawa.
            Na początek jeśli klient indywidualny płaci 3000 zł, to:
            - odliczamy VAT 23% -> zostaje 2450 zł
            I dopiero od tego podatek dochodowy 18-19% (minus koszty oczywiście).
            Do tego trzeba ponieść koszty wynajmu lokalu, ZUSu, systemu informacji prawnej, telefonów, artykułów biurowych, benzyny, parkingów, OC, składek korporacyjnych i dzesiątek innych wcale nie są małe.

            A tak jak pisałam 1000 zł zarobku, nawet za 4 dni w tygodniu - dla aplikantki z doswiadczeniem, pracującej merytorycznie i uprawnieniami do chodzenia już do prawie wszystkich sądów - żenada :(
            • Gość: gosc Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.13, 21:14
              Jak opłacisz aplikację i składki to w przeliczeniu zostaje 600 zł/mc :(
              • Gość: ewa Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.13, 22:03
                Robią co chcą, bo jest zatrzęsienie aplikantów i magistrów prawa na rynku.
                Dziwi mnie tylko,że kancelarie nie boją się "zatrudniać" ludzi na czarno...Gdzie jest PIP i po co jest ta instytucja ja się pytam?!?!Brat mojego męża jest kierownikiem budowy i średnio raz w miesiącu ma kontrolę i musi się spowiadać,czy każdy robotnik ma umowę..A tutaj wolna Amerykanka:(
                Ja za 1000 zł na rękę, za merytoryczną pracę już wolałabym siedzieć w domu,wypoczywać i zaoszczędzić na karcie miejskiej i jedzeniu do pracy ( ewentualnie żywieniu się na mieście).
                • Gość: gosc Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.13, 23:38
                  Z praca na czarno w kancelariach to paradoksalnie nie jest odosobniony przypadek. Ryzykowne dla "pracodawcy", tym bardziej jesli taki aplikant idzie do sądu i występuje z upowaznienia konkretnego mecenasa, co zawsze można wyciągnąc.

                  Siedziec w domu mozna, tylko, że w ten sposób nie nauczy się wykonywania zawodu, trudniej też będzie zdać egzamin końcowy...
            • Gość: JanKran Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.opole.hypnet.pl 10.07.13, 10:19
              > Za proste stwierdzenie nabycia spadku, które konczy się na 1 posiedzeniu, adwok
              > atowi nie placi się 3000zł, zapewniam.

              za prosty podział spadku, który kończy się na jednym posiedzeniu owszem i to tylko w przypadku gdy kwota spadku jest stosunkowo niska, bodaj do 200 k

              komu potrzebny adwokat do nabycia spadku, no pomyśl.. przecież ta sprawa trwa 5 min, sama myśl o kilkutys. honorarium za coś takiego to kuriozum.

              wiem, bo tyle zapłaciłem i była to najkorzystniejsza oferta i wierzaj mi każdy mecenas w kancelarii przerabiał >10 podobnych spraw/mc

              faktury vat też nikt na oczy nie widział, więc nie koloryzuj - w sprawach cywilnych dla ludzi z ulicy, nie dla firm - całość wynagrodzenia idzie do kieszeni adwokata bez żadnych podatków, tak sam z resztą jak w przypadku lekarzy. adwokat, który nie umie trzepać kasy spadkach, rozwodach, odszkodowaniach to po prostu doopa i tyle. klient płaci niezależnie od wyniku sprawy i trzeba być kompletnym durniem żeby na takiej sytuacji nie zarobić.

              oprócz spraw sądowych są jeszcze tzw. porady prawne - prosta umowa o dzieło - 300 pln, żadnej faktury VAT się nie wystawia, najwyzej rachunek. porada od 100 zł, kasa do szuflady.

              to, że ktoś akurat nie ma klientów nie znaczy, że inni adwokaci nie zgarniają kupy łatwego szmalu.
              • Gość: gosc Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.13, 22:41
                > faktury vat też nikt na oczy nie widział, więc nie koloryzuj - w sprawach cywil
                > nych dla ludzi z ulicy, nie dla firm - całość wynagrodzenia idzie do kieszeni a
                > dwokata bez żadnych podatków, tak sam z resztą jak w przypadku lekarzy.
                >
                > oprócz spraw sądowych są jeszcze tzw. porady prawne - prosta umowa o dzieło - 3
                > 00 pln, żadnej faktury VAT się nie wystawia,

                Nie wiem dlaczego Pan sugeruje nieuczciwość prawników i lekarzy. W 2 kancelariach gdzie pracowałam NIGDY nie zdarzyło się, że jakies pieniadze nie zostały oficjalnie zaksięgowane. Kancelarie zawierają też często z klientami pisemne umowy dotyczące warunków płatności. Teraz osoby fizyczne zwykle dostają paragon z kasy fiskalnej, ale od tego się normalnie VAT płaci.
      • Gość: Ela Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.zax.pl 10.07.13, 10:15
        Dziewczyno, ja też jestem na drugim roku aplikacji, ale we Wroc. Z tym że ja NIE MAM W OGÓLE PRACY od paru miesięcy, a w porywach ZARABIAŁAM 1450 ZŁ NETTO. Mam 3letnia doświadczenie w kancelariach. Moja mama ma 1600 zł emerytury i nie może mi przelać, a siostry i brata nie mam. Więc co ja mam powiedzieć? Tak więc nie narzekaj, bo jest Ci dobrze.
        • Gość: vicky Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.13, 11:39
          Wychodzi polaczkowatość...Laska napisała otwarcie o zarobkach i już stado hejterów ją obsiadło.To jest właśnie polska cecha!Chociażby mieli zabić to nie pisać o kasie, bo jak się za dużo napisze to zaraz aj waj!A w innych krajach jest oficjalne ile kto zarabia i ile można żądać kasy starając się o dane stanowisko.A w RP domysły,domniemania etc. Dlatego wyżej d**y nie podskoczymy i zawsze będziemy zarabiać minimalną.Żal i nic więcej!
      • Gość: anka_apl.radc_IIIr Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.13, 16:26
        A moim zdaniem dopóki aplikanci nie zaczną się szanować, dopóty będą sytuacje,że osoba z dobrym doświadczeniem zarabia gorzej niż Ukrainka sprzątająca w Warszawie. Sorry, ale tutaj nie ma wytłumaczenia, dajesz sobą pomiatać i tyle!Za taką sumę, "pracę" zawsze w kancelarii można znaleźć,a najgorsze to zatracić ambicje...
        Nie oceniam Cię,ale po części uważam,że sama jesteś sobie winna!Nie przyznawaj się otoczeniu,że pracujesz praktycznie za darmo...Ja bym się zwyczajnie WSTYDZIŁA!
        I dobra rada, SZUKAJ nowej pracy,bo to co teraz robisz (i za ile) jest uwłaczające dla aplikantki radcowskiej. Prędzej czy później na pewno coś znajdziesz,może nie za 5k,ale za 3-3,5 spokojnie. Powodzenia!
        • Gość: kicia Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.kalisz.mm.pl 11.07.13, 12:39
          w Biedronce na kasie płacą 1600 netto, w Venezia 1450 netto, więc to mega wyzysk i tak pracodawcy chętnie przyjmują desperatów. Straszne to jest.

          • Gość: patka Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.13, 13:08
            Dlatego za rok w ogóle nie idę na wybory!
      • jacekes1 Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. 11.07.13, 15:17
        Poza Warszawą też istnieje cywilizacja.
      • Gość: paweł Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.13, 15:53
        niestety to coraz powszechniejsza praktyka...robienie za free w kancelariach.
      • Gość: eee Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.zax.pl 11.07.13, 19:26
      • Gość: mecenas Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.13, 10:50
        Szanowna Aplikantko!Twoja sytuacja jest rzeczywiście nie do pozazdroszczenia, jednak nie generalizowałbym w kwestii zarobków aplikantów w kancelarii. Zarobki, w wysokości o której wspomniałaś, otrzymują w mnie studenci IV,V roku prawa za 3 dni pracy w tygodniu (średnio po 5 godzin dziennie),forma współpracy to umowa zlecenie.
        Tobie jako aplikantce, z doświadczeniem za 4 dni pracy zaproponowałbym maksymalnie kwotę 2 000 netto (umowa zlecenie).
        W pierwszej kolejności, fakt, iż poprzednio otrzymywałaś 5 000 brutto nie jest żadnym wyznacznikiem,to nic nadzwyczajnego w korporacji.W mniejszych kancelariach trzeba się mocno postarać,żeby klient zapłacił fakturę z a 5 000 zł.
        Ponadto często jest niestety tak,że aplikant w praktyce niewiele umie, niemal każde pismo czy umowę trzeba po nim w 70 % poprawiać. A taka praca nie jest warta więcej niż 2 000 zł netto..
        P.S. Radzę również zejść z oczekiwań na rozmowach kwalifikacyjnych, jeśli szukasz nadal pracy w małych,średnich kancelariach, nie znam nikogo kto zgodzi się na warunki których oczekujesz..
        Pozdrawiam!
      • Gość: imka Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.13, 11:50
        Na prawo powinni wprowadzić limity przyjęć, powinno być 50 osób na roku i to osoby,które najlepiej zdały maturę, bo potem efekt jest taki,że stado nieudaczników i ludzi przeciętnych kończy ten kierunek,nierzadko z przypadku, cudem dostają się na aple ze 100,101 punktami i wielkie halo,ze kance im płaca max 1 k na rękę..A prawda jest taka,że nie są zwyczajnie więcej warci dla potencjalnego pracodawcy.
        Może w przypadku autorki pierwszego posta jest inaczej (raczej nie dostałaby się do korpy gdyby była słaba),ale ogólnie jest tak,że mnóstwo ludzi po prawie nawet nie umie się wysłowić,a co dopiero napisać maila do klienta...
        Rozwiązanie to mieć w zanadrzu drugi zawód,jakąś alternatywę,bo już teraz nie ma miejsca dla wszystkich prawników,a z każdym rokiem będzie coraz gorzej.
        • snajper55 Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. 15.07.13, 12:14
          Gość portalu: imka napisał(a):

          > Na prawo powinni wprowadzić limity przyjęć, powinno być 50 osób na roku

          Nie powinno się nikomu ograniczać dostępu do wiedzy, do wykształcenia. Na każdy kierunek powinno móc się dostawać tyle osób, ile ma na to ochotę ina ilu uczelnia się zgodzi. A pracodawcy sobie tych lepszych niech potem wybierają.

          S.
          • Gość: magda_27l. Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.13, 12:34
            I tak obecnie jest w Polsce rynek pracodawcy, każdy z nich przebiera wśród kandydatów jak w ulęgałkach, nie tylko w zawodach prawniczych jest tak fatalna sytuacja.
            Polecam artykuł w najnowszej "Grazii" : "Trudno mieć 30 lat", bardzo trafne podsumowanie straconego pokolenia współczesnych 30latków.
            A często jest też tak,że za konkretnym ogłoszeniem nie kryje się żadna oferta pracy,a jedynie pracodawca organizuje takie castingi,żeby zbadać rynek albo wysondować swoją pozycję. Bolesne,ale prawdziwe.
            To mnie utwierdza w przekonaniu,że za rok na wybory nie idę.
            • snajper55 Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. 15.07.13, 13:07
              Gość portalu: magda_27l. napisał(a):

              > I tak obecnie jest w Polsce rynek pracodawcy, każdy z nich przebiera wśród kand
              > ydatów jak w ulęgałkach, nie tylko w zawodach prawniczych jest tak fatalna sytu
              > acja.

              Najlepsi pracownicy przebierają w pracodawcach jak w ulęgałkach. Trzeba być najlepszym a przynajmniej dobrym.

              > Polecam artykuł w najnowszej "Grazii" : "Trudno mieć 30 lat", bardzo trafne pod
              > sumowanie straconego pokolenia współczesnych 30latków.
              > A często jest też tak,że za konkretnym ogłoszeniem nie kryje się żadna oferta p
              > racy,a jedynie pracodawca organizuje takie castingi,żeby zbadać rynek albo wyso
              > ndować swoją pozycję. Bolesne,ale prawdziwe.
              > To mnie utwierdza w przekonaniu,że za rok na wybory nie idę.

              Nie podoba ci się to co jest, więc decyzję co do swojej przyszłości chcesz zostawić innym? Może rzeczywiście lepiej nie głosuj, zostaw to mądrzejszym...

              S.
              • Gość: magda_27l. Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.13, 13:46
                Jasne, np. Tobie.
                Uwierzyłam POlityce miłości i dobrobytu dwukrotnie i dziś gdyby nie dobre zarobki męża, musiałabym chyba zatrudnić się w agencji towarzyskiej, bo nikt nie potrzebuje absolwentki ekonomii i politologii z dwoma językami.
                Wiec nie wmówisz mi że mamy raj na ziemi!Bo jest mega ciężko,a perspektywy młodych na godne życie są zerowe.
                • snajper55 Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. 16.07.13, 02:09
                  Gość portalu: magda_27l. napisał(a):

                  > Jasne, np. Tobie.

                  Tak, mnie, ponieważ ja na pewno będę głosować.

                  > Uwierzyłam POlityce miłości i dobrobytu dwukrotnie i dziś gdyby nie dobre zarob
                  > ki męża, musiałabym chyba zatrudnić się w agencji towarzyskiej, bo nikt nie pot
                  > rzebuje absolwentki ekonomii i politologii z dwoma językami.

                  To pewnie wina Tuska. Dobrze że mąż nie jest nieudacznikiem.

                  > Wiec nie wmówisz mi że mamy raj na ziemi!Bo jest mega ciężko,a perspektywy młod
                  > ych na godne życie są zerowe.

                  Ja coś pisałem o raju???
                  Perspektywy młodych są takie straszne? To pewnie masz starego męża, skoro dobrze zarabia.

                  S.
        • Gość: m. Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.13, 10:18
          To ja jestem z tego stada "nieudaczników i ludzi przeciętnych " ; trudno muszę z tym żyć :) . Dostałem się na aplikację w 2009 r. w W-wie ze 101 punktami ( bardzo duży rocznik i bardzo łatwy egzamin - mi wystarczyło kilka dni przygotowań) . W dniu 22.07.b.r. miałem właśnie ślubowanie radcowskie. Przez cały okres aplikacji pracowałem w "zawodzie" dodatkowo prowadziłem jeszcze kilka innych działalności zupełnie społecznie ale także merkantylnie. W tym czasie założyłem rodzinę, rozpocząłem budowę domu i udało mi się zrobić jeszcze kilka innych jak oceniam ciekawych rzeczy :) . Potwierdzam niestety, że aktualnie rynek pracy dla prawników faktycznie jest bardzo trudny i raczej nie będzie lepiej . W Warszawie wpisy radców zatrzymały się na numerze - o ile dobrze usłyszałem w poniedziałek - 9980 ! ; a w samym 2013 r. dokonano wpisu na listę radców prawnych ok. 880 osób ! .
          Pozdrawiam
          • Gość: vvv Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.245.136.dsl.dynamic.t-mobile.pl 24.07.13, 10:22
            No ale skoro sam piszesz, że w czasie aplikacji rozpocząłeś budowę domu to chyba na warszawskim rynku usług prawniczych nie jest jeszcze tak źle? ;)
        • Gość: sfinks Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 30.10.13, 10:48
          Ale idiota, z małym mózgeim.
      • Gość: ?? Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.13, 15:02
        1000 zł?to i tak dobrze trafiłaś, ja jestem w kancelarii na Białołęce za 800 zł...
      • Gość: claire Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.13, 10:33
        Jak to dobrze,że ja ostatecznie nie poszłam na prawo..Kilku moich znajomych popełniło ten błąd i na pięciu trzech jest totalnie bez pracy, jedna osoba pracuje na czarno za 800 zł netto. Koleżance "najlepiej się udało", bo załapała się na asystenta sędziego i ma 2k na rękę i umowę o pracę. Oczywiście robota fatalna, odwalanie wszystkiego za panią sędzię, pisanie uzasadnień, pilnowanie terminów instrukcyjnych i regularna zjebka, np. za to ,że pani sędzia wstała lewą nogą, o co u niej nie trudno,bo to wiecznie niezadowolona stara panna...Ten kierunek w ogóle powinni znieść!Zero przyszłości.
        • Gość: Ela Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.zax.pl 17.07.13, 12:16
          Zgadzam się. Powinni zamknąć kierunek "prawo". A tu chociażby UJ (który kończyłam) i inne jemu podobne chwali się pierwszymi miejscami w rankingach. A gdy nieśmiało coś przebąkniesz, że z pracą po tym nie za bardzo, to wielki huk, że to nie wina uczelni, tylko sama sobie winna jesteś, jeden wielki nieudacznik z ciebie, a jak rady nie dajesz to na zmywak do UK! I to jest przepis na polskie bezrobocie. Swoją drogą, to podstawą tych wszystkich rankingów powinno być badanie zatrudnienia i zarobków, a nie odsetek aplikantów. Bo aplikant to dziś g..wno znaczy - kłaniam się, ja BEZROBOTNY APLIKANT (od siedmiu boleści)
          • Gość: zdezorientowany Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.239.123.dsl.dynamic.t-mobile.pl 17.07.13, 14:15
            Bezrobotny aplikant po UJ? To co mają powiedzieć aplikanci po gorszych uczelniach i odbywający aplikację bo jakichś pipidówach? Pewnie jeszcze muszą dopłacać, żeby gdzieś odbyć praktyki... Naprawdę jest aż tak źle w tym zawodzie?
            • Gość: trisha Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.13, 14:28
              Prawda jest taka,ze dobrze (czyt.godnie jak na to wykształcenie) zarabia się tylko w sieciówkach,których w kraju jest kilka, ewentualnie w kancelariach z pierwszej piętnastki w rankingu najlepszych. Zarobki 5 k na początek, jak napisano powyżej i sukcesywne podwyżki jak się człowiek sprawdza. W pozostałych wypadkach zazwyczaj do 30stki jest się na utrzymaniu rodziców/męża/kochanka/opieki społecznej itp.
              Ludzie którzy teraz złożyli papiery na prawo, powinni się jeszcze raz zastanowić...No chyba,ze mają mecenasa w rodzinie, z w miarę dobrze prosperująca kancelarią..Wtedy mogą liczyć na pracę.
              • Gość: zdezorientowany Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.239.123.dsl.dynamic.t-mobile.pl 17.07.13, 14:43
                Czyli takie zarobki są osiągalne dla maksymalnie kilkudziesięciu osób z danego rocznika w skali całego kraju, a to oznacza może z 5% aplikantów i jakiś śmieszny promil wszystkich absolwentów prawa. No bo ile osób co roku mogą zatrudniać topowe kancelarie? Podejrzewam, że nie ma tam jakiejś wielkiej rotacji...
                Kiedyś czytałem artykuł o bodajże olsztyńskim pośredniku, gdzie wśród wszystkich zarejestrowanych bezrobotnych po studiach jedną z największych grup stanowili absolwenci prawa. Myślałem, że to jednak wynika ze specyfiki tego regionu i mało prestiżowej uczelni.
                • Gość: trisha Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.13, 14:59
                  Rotacje są niewielkie, kancelarie zatrudniają tylko najlepszych, no i oczywiście praca tam jest specyficzna bo wiąże się z siedzeniem po nocach i mega stresem...No ale coś za coś, albo taka praca albo wegetacja za 500-1000 zł. Niestety ludzie budują swoje myślenie o prawie na podstawie ogłupiających TVNowskich seriali o prawnikach i myślą,że jak tylko zostaną mgr prawa to kancelarie będą się o nich zabijać,a tak niestety nie jest...Już nawet w Warszawie zaczęło być kiepsko..
                  • Gość: zdezorientowany Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.239.123.dsl.dynamic.t-mobile.pl 17.07.13, 15:31
                    Garstka najlepszych z najlepszych to dostanie dobrą pracę i po socjologii i po politologii. Ale to nie zmienia faktu, że cała rzesza przeciętniaków nie ma szans na dobrą pracę. Ciekawe co oni teraz zrobią?
                    Dobrze powiedziane z tą wegetacją za 500zł-1000zł. Jeśli taki aplikant zarabia 700zł to przecież wychodzi na to, że zarabia tylko na opłaty związane z aplikacją + koszt dojazdu do miejsca pracy. To już chyba lepiej iść do Biedronki...
                    A to, że w Warszawie zaczyna się robić kiepsko widać chociażby po wpisach z tego tematu. Z miesiąca na miesiąc może być coraz gorzej, bo do stolicy pcha się mnóstwo ludzi w poszukiwaniu mitycznych wysokich zarobków, więc podejrzewam, że młodzi prawnicy też podejmują takie próby i nieświadomie dokręcają śrubę tym, którzy już w Warszawie pracują.
                    • Gość: trisha Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.13, 16:06
                      Podsumowując, zarobki aplikanta radcowskiego/adwokackiego w Warszawie/Lublinie/Olsztynie czy też Puławach to jeden wielki śmiech na sali...Ale oczywiście nie mówi się o tym głośno, bo przestałby się kręcić interes uczelniany (prawo na UW - 400 osób na roku), interes aplikacyjny (aplikacja radcowska w Warszawie - 650 osób na roku ,każdy z łosi płaci ok. 5 k rocznie za marnej jakości szkolenie),a wreszcie interes kancelaryjny olbrzymiej grupy mecenasów...W końcu znaleźć super wykształconego, białego Murzyna którego górna granica zarobków to 1 000 zł to żyć nie umierać. Takie cuda tylko w RP i tylko po prawie. Miłego popołudnia!:)
                      • Gość: maciejek.taki.tam Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.devs.futuro.pl 12.08.13, 11:07
                        oj tam zaraz marnej jakości szkolenie...;-)
            • Gość: radca z Wrocławia Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.03.14, 11:30
              Z mojego doświadczenia mogę napisać, że pracodawcy mają głęboko w rzyci czy to UJ, UWa, UWr, UAM czy wyższa szkoła w jakimś grajdole z kierunkiem prawo. No chyba, że jest to pracodawca typu wymagany wiek 25 lat, pięć lat doświadczenia w zarządzaniu firmą i pięć języków w tym koniecznie chiński i fiński.
              Rok po otrzymaniu dyplomu większość z nas nie bardzo już pamiętała z czego pisała pracę magisterską, a na aplikacji to już w ogóle wszyscy byli równi w siedzeniu w ławkach na kolokwiach rocznych. Najlepiej właśnie radzili sobie ludzie po zaocznych, ci w przeciwieństwie do stacjonarnych po UAMach, UWr itd. nie mieli żadnych oporów, liczył się tylko zdany egzamin i tytuł, o studia nikt nie pyta a im szybciej sobie zdaliśmy sprawę, że nauka ze studiów to totalny crap w niczym nie przydatny do aplikacji tym lepiej. Przykładem jest KPA na UWr, z fajnego przedmiotu zrobili jakąś rzeźnię, klepanie historii i ordynacji a na aplikacji to jeden z najfajniejszych przedmiotów.
              Pzdr
      • Gość: gosia Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.13, 18:29
        Przeczytałam te wszystkie wpisy i muszę napisać,ze bardzo Wam współczuję..Niestety prawdą jest,ze oficjalnie nie mówi się o takich ciemnych stronach tego zawodu, nadal panuje wszechobecny mit bogatego mecenasa..
        Ja mam szczęście, trafiłam do malutkiej kancelarii na Mokotowie, gdzie jestem aplikantem dla dwóch pań mecenas.To młode osoby i bardzo uczciwie mnie opłacają, pracuję na umowę zlecenie (na własne żądanie, nie ukrywam,że ze względów finansowych) i mam 3900 brutto za 4 dni pracy (1 dzień to aplikacja). Jestem bardzo zadowolona ze współpracy i myślę,że nie można generalizować. Są kancelarie zasługującą na napiętnowanie za wyzysk aplikantów,ale są też uczciwi ludzie, spotkania których życzę wszystkim aplikantom poszukującym pracy:)
        • Gość: monika Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.13, 17:18
          chciałabym się dowiedzieć jak wygląda aplikacja w Warszawie. Skończyłam w tym roku studia na Uniwersytecie Rzeszowskim. Posiadam roczne doświadczenie zawodowe w Kancelarii radcowskiej.. zastanawiam się gdzie złożyć papiery, czasu na podjęcie decyzji nie zostało dużo. W Rzeszowie ciężko nie tylko z patronatem ale również z wynagrodzeniem pozwalającym chociażby na samodzielne utrzymanie się w Rzeszowie. Mimo wszystko sama aplikacja pewnie łatwiejsza... Proszę o odpowiedz i z góry dziękuje
          • miglena Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. 22.07.13, 22:05
            Gość portalu: monika napisał(a):

            > chciałabym się dowiedzieć jak wygląda aplikacja w Warszawie.

            Rocznik jest bardzo duży, średnio liczy ok. 670-690 osób, zajęcia są i lepsze i gorsze,jeśli chodzi o poziom.Kolokwia są dość wymagające, aplikantom zadawane są prace dodatkowe. Jeśli jesteś osobą ambitną i lubisz wyzwania, to składaj dokumenty do Wwy..Jeśli wolisz mieć więcej luzu, to proponuję apl.adwokacką :)Nie znam nikogo kto nie zaliczyłby roku,a na radcowskiej znam co najmniej kilkanaście osób.

            Skończyłam w tym roku studia na Uniwersytecie Rzeszowskim. Posiadam roczne doświadczenie zawodowe w Kancelarii radcowskiej.. zastanawiam się gdzie złożyć papiery, czasu na podjęcie decyzji nie zostało dużo.
            W Rzeszowie ciężko nie tylko z patronatem ale również z wynagrodzeniem pozwalającym chociażby na samodzielne utrzymanie się w Rzeszowie.

            Jak pokazuje nasza rozmowa w temacie wiodącym i w Warszawie jest ciężko z pracą i z pieniędzmi, które pozwolą na samodzielne utrzymanie..Musisz rozważyć co Ci się bardziej opłaca, bo wiadomo,że tutaj musisz jeszcze doliczyć koszt wynajęcia pokoju/kawalerki + wyżywienie.

            Koniec końców, Warszawa da się lubić...chociaż początki bywają niestety trudne.


            Mimo wszystko sama aplikacja pewnie łatwiejsza... Proszę o odpowiedz
            > i z góry dziękuje
      • Gość: krezus Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.249.168.dsl.dynamic.t-mobile.pl 23.07.13, 09:34
        W serwisie iurista.net jest dedykowany temat gdzie każdy może podzielić się informacją o swoich zarobkach i zorientować się jak aktualnie wygląda sytuacja w branży:

        Tekst linka

        Jak widać szału nie ma w całej Polsce...
        • Gość: ania Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 23.07.13, 10:29
          Apropos komentarzu powyżej, rzeczywiście szału nie ma...To jest po prostu jakaś masakra:(Ale jak widać "mecenasy" nie mają najmniejszego problemu z faktem, iż ich aplikant zarabia gorzej od Ukrainki, która sprząta im mieszkanie raz w tygodniu:(ŻENUA!!
          • Gość: krezus Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.249.168.dsl.dynamic.t-mobile.pl 23.07.13, 11:05
            To jest drapieżny kapitalizm i prawo popytu oraz podaży. Widocznie na tyle rynek wycenia naszą pracę... A "mecenasy" to przecież nie Caritas i nikt z potrzeby serca nie będzie płacił nie wiadomo jakich pensji, skoro można mieć siłę roboczą za półdarmo i zgarniać większą kasę do własnej kieszeni.
            • Gość: ania Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 23.07.13, 11:52
              Jak to ktoś kiedyś stwierdził, jak się daje, to się kraje...patrząc z drugiej strony, jeśli zarabiałabym na czarno 1000 zł po studiach wyższych i będąc aplikantką, to moje zaangażowanie w pracę byłoby wprost proporcjonalne do tego typu "zarobków". A wiec totalna olewka i przerzucenie kilku papierków dziennie. Pewnie by mi podziękowali,ale lać na to!Tak radzę każdemu, kto jest tak haniebnie opłacany!Nie ta kancelaria,to następna będzie.
      • Gość: monika Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.13, 11:57
        dziękuje za odpowiedź. Interesuje mnie aplikacja radcowska, ale kończąc URz zwyczajnie boje się ze sobie nie poradze w warszawie, zastanawiam sie jeszcze nad wrocławiem. A skoro jest aż tak dużo osób na roku to pewnie jest duża mieszanka z wielu miast i uniwersytetów?
        • miglena Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. 23.07.13, 15:13
          Mieszanka jest rzeczywiście duża..Ale z dobrego serca radzę, jeśli nie masz czegokolwiek zawodowego zaklepanego tutaj (chociażby staż w kancelarii za 1600 zł), to dużo ryzykujesz wyprowadzając się do innego miasta i w dużej mierze licząc na szczęście...Możesz się bowiem mocno rozczarować. Czasy kiedy Wwa była zawodową i finansową mekką dla okolicznych przyjezdnych niestety dawno minęły. Zrobisz co uznasz za stosowne, w każdym razie powodzenia życzę:)
          • Gość: E. Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.ghnet.pl 23.07.13, 15:56
            Nie spotkałam się ze stażem za 1 600 zł. Pensja aplikanta w Krakowie to max. 1500 netto zł. Jeśli w Warszawie tak dobrze płacą na stażu, to może trzeba się tam przenieść?
            • Gość: lola Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 23.07.13, 16:11
              Staż miesięczny w międzynarodowej kancelarii - 2500 zł, umowa zlecenie - ciężko się dostać,ale potem aby się jakoś zaczepić :)I leci!Ale niestety do tego potrzeba raz,że mega dużo szczęścia,a dwa dobrych umiejętności.
      • Gość: filozf Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.13, 16:42
        Czemuś biedny?Boś głupi!Czemuś głupi?Boś biedny!

        I tyle w temacie!

        Jak się dajecie łoić kapitalistom to nie zamierzam Was żałować.
      • Gość: bombel Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.nplay.net.pl 03.08.13, 13:58
        Alternatywa i jeszcze raz alternatywa,bez tego jak bez ręki!Obecnie jest przesyt prawników na rynku i trzeba realnie liczyć się z tym,że nie dla każdego będzie praca w tym zawodzie.Potem efekt jest taki,że się pracuję za 1 koła na rękę.
        • Gość: op Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.250.111.dsl.dynamic.t-mobile.pl 06.08.13, 10:23
          A może w jakąś ciekawą specjalizację warto pójść? Bo na prowadzeniu takiej ogólnej kancelarii od wszystkiego i niczego to rzeczywiście można się teraz przejechać...
      • Gość: paulina Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: 89.174.7.* 20.09.13, 09:56
        Sorry,ale dajesz się zwyczajnie wykorzystywać, ja już wolałabym pójść na słuchawkę albo do sklepu sprzedawać, niż pracować za 1 koła...
      • Gość: TT Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.13, 00:29
        Ja zarabiam 600 zł bez umowy. Praca wymaga ode mnie pozostawania w kancelarii po godzinach. Szczerze mówiąc, żadnej satysfakcji z tej pracy nie mam ze względu na fakt, iż czuję, że po prostu jestem wykorzystywany.... Wyzysk spowodował brak szacunku do pracodawcy, motywacji do pracy... Na swojej drodze spotkałem kilku prawników z tytułem adw/r.pr, każdy ma przyjęty jednakowy schemat - wykorzystuje ponad miarę i możliwości psychofizyczne aplikantów. Chciałem zdobyć doświadczenie, nauczyć się czegoś i godnie żyć. Niestety godnie żyć zacznę jak znajdę pracę, która przede wszystkim zapewni mi zarobki, które pozwolą na samodzielne utrzymanie się. Co do osób, które poznałem mogę powiedzieć jedynie tyle, że uwłaczają zawodom prawniczym, nie szanując ludzi - klientów, jak i pracujących na ich rzecz - aplikantów.
        • Gość: papasza Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.13, 11:00
          Najgorsza jest ta praktyka, że pracuje się w niektórych kancelariach na czarno. Przecież to się włos na głowie jeży.
          Nie mówię już o tym, że swoim opiekunkom do dzieci/ paniom sprzątającym mecenasi płacą kilka razy więcej, niż aplikantowi.

          Tylko jak można pracować bez żadnego papierka? Nawet nie mówię o umowie o pracę, ale choćby zlecenie/samozatrudnienie... Przecież potem nie ma jak się wykazać swojego doświadczenia zawodowego potencjalnemu pracodawcy o_o
          • Gość: apll Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.251.23.dsl.dynamic.t-mobile.pl 30.09.13, 09:58
            To jest właśnie ta obłuda tych śmiesznych mecenasów. Siedzisz u takiej alfy i omegi zupełnie na czarno, albo na jakiejś śmiesznej śmieciówce bez poszanowania jakichkolwiek praw pracowniczych i w ramach swojej pracy obsługujesz klientów, którym pomagasz w związku z łamaniem jego praw pracowniczych, itd. A potem taki klient jeszcze Ci powie, że zazdrości tej pracy w kancelarii ;)
            • Gość: piotr Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: 89.174.7.* 30.09.13, 10:08
              Dokładnie. A "Mecenas" zgrywa biznesmena na mieście,tylko niech się pochwali ile płaci swoim "pracownikom"...Kolejny problem to fikcja działania PIPu. W celu złożenia zawiadomienia, musisz podać swoje dane,a oni dodatkowo się zapowiadają z kontrolą. To wiadomo,że do tego czasu wszystko będzie wysprzątane w papierach,a pracownicy na czarno będą mieli tego dnia"wolne"...co za kraj!!!
      • Gość: witamina Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.13, 20:37
        Oczywiście nie odstraszyło to ponad 5 tysięcy kolejnych naiwniaków, nabuzowanych "wiedzą" i perspektywa kariery nakreślaną przez "Prawo Agaty" czy "Suits" do startowania na aplikacje..Ale przynajmniej dziekani mają zapewniona kaskę przez najbliższe 3 lata,ma kto na nich robić!
        • Gość: apl.radc. Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.228.129.dsl.dynamic.t-mobile.pl 02.10.13, 10:58
          Najśmieszniejsze jest to, że takie osoby z pozytywnym wynikiem (bo przecież jeszcze nie aplikanci), najlepiej wiedzą jaki jest rzeczywisty poziom szkolenia i jaką to dobrą pracę można złapać będąc aplikantem. A ci, którzy pracują za minimalną, albo za 500zł to jakiś margines wszystkich aplikantów - nieudacznicy, którzy którzy psują opinię o aplikantach ;)
          Już nie mogę się doczekać, aż nowy rocznik zacznie przebojem wbijać się na rynek pracy i robić zawrotną karierę niczym Harvey z "The Suits" ;)
          • Gość: delia_apl.radc. Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.wprost.pl 02.10.13, 11:27
            Dobra ironia nie jest zła..:)Dobrze,ze mąż ma firmę to w razie jak moja aplikacja nie wypali (teraz po zmianie regulaminu szkolenia,to żadna sztuka wylecieć,wystarczy nie zdać chociażby jednej poprawki..),bądź praca po niej,to zostanę jego sekretarką.
      • Gość: polska_b Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.251.113.dsl.dynamic.t-mobile.pl 31.10.13, 09:16
        Jak wygląda obecnie sytuacja w Warszawie? Jest szansa na złapanie jakiejś dobrej pracy bez superspecjalistycznych kwalifikacji i za pensję wyższą niż w Biedronce? U mnie (w Polsce B) oferowane pensje są takie, że się nawet nie zarabia na wszystkie opłaty i myślę nad wyjazdem gdzieś dalej.
        • Gość: maggie Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: 89.174.7.* 31.10.13, 09:48
          Obecna sytuacja w Warszawie?Zalew aplikantów tych obecnych, jak i zaczynających szkolenie od stycznia 2014. Jeśli nie masz "specjalistycznych umiejętności", to możesz liczyć na pensję max. 2000 zł brutto i to najczęściej na umowę zlecenie,więc zastanów się czy to Ci się zwyczajnie opłaca,biorąc pod uwagę tutejsze koszty utrzymania...Ja mam prawie 3 letnie doświadczenie,II rok aplikacji radcowsakiej,dwa języki biegle, pracuję w dziale prawnym sporej spółki i mam 5 000 brutto..Więc też rewelacji nie ma.
          • Gość: polska_b Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.251.113.dsl.dynamic.t-mobile.pl 31.10.13, 13:31
            Jeżeli takie są obecne realia to rzeczywiście nie ma się po co pchać do stolicy, bo na to samo wyjdzie. Nie wyobrażam sobie jak aplikanci są wstanie się utrzymać w Warszawie za te 2000 brutto i jeszcze opłacić aplikację...
            To 5000 brutto może szału nie robi, ale wierz mi że wielu aplikantów spoza Warszawy chciałoby mieć taką pensję ;)
          • Gość: gość Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.waldex.3s.pl 02.11.13, 17:18
            Tak z ciekawości, co rozumiecie przez "specjalistyczne umiejętności" aplikanta?
            • Gość: kasia Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.205.78.26.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.11.13, 20:45
              Ja rozumiem przez to co najmniej jeden jezyk obcy biegle,dyplom dobrej uczelni,status aplikanta i jakies roczne doswiadczenie na stanowisku prawnika.
            • Gość: polska_b Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.247.130.dsl.dynamic.t-mobile.pl 03.11.13, 12:29
              Coś co Cię wyróżni z tej bezkształtnej masy absolwentów prawa.

              Jak dla mnie takimi specjalistycznymi umiejętnościami nie jest sam dyplom z dobrej uczelni czy nawet status aplikanta, bo takich ludzi na rynku pracy są tysiące i pracodawcy mogą w nich przebierać do woli.
              Dopiero biegła znajomość języka angielskiego czy bardzo dobra znajomość jakiegoś mniej popularnego języka, doświadczenie w renomowanych kancelariach czy przedsiębiorstwach, praktyczna znajomość niszowych gałęzi prawa, jakieś stypendia naukowe, publikacje, itd. sprawiają, że się czymś wyróżniasz na tle innych kandydatów i pracodawca jest w stanie zapłacić Ci za to jakieś przyzwoite pieniądze.
              • Gość: gość Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.waldex.3s.pl 03.11.13, 13:41
                ale konkretnie co?Bo dalej nie rozumiem co to są te "specjalistyczne umiejętności". Doświadczenie w przedsiębiorstwie, albo stypendium zagraniczne, które teraz może dostać każdy, to żadne specjalistyczne umiejętności...
                Co konkretnie macie a myśli?
                • Gość: kimkum Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.toya.net.pl 08.03.14, 16:28
                  Moja rada - po studiach nie pchać się od razu bez sensu na aplikację i nie słuchać wujków i cioć mówiących, że "trzeba iść za ciosem" i tych innych pierdół. Trzeba pójść popracować do jakiejś niewielkiej Kancelarii, nawet za głodowe pieniądze, gdzie człowiek zorientuje się o co biega w tej całej pracy kancelaryjnej i jednocześnie pójść na studia podyplomowe w jakiejś konkretnej dziedzinie (prawo podatkowe, zamówienia publiczne, prawo spółek, praw własności intelektualnej lub coś w tym stylu). Po roku lub dwóch idzie człowiek na aplikację mając już jakieś kompetencje i doświadczenie. Wśród aplikantów pierwszego roku ma znacznie wyższą wartość niż większość kolegów i koleżanek. Patent sprawdzony.
                  • Gość: gość Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.waldex.3s.pl 09.03.14, 10:32
                    Wytłumcza mi jaki sens mają studia podyplomowe z prawa spółek?Przecież to jest na studiach i nie jest to żadna niszowa wiedza.
                    • Gość: jarek Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.free.aero2.net.pl 10.03.14, 08:31
                      no i oczywiście pomijając fakt że większość tych studiów podyplomowych jest na żenująco niskim poziomie... tak samo zresztą jak zajęcia na aplikacji...
      • Gość: pytająca a co po aplikacji? IP: *.galatea.pl 05.11.13, 08:31
        Czy wie ktoś może, jakie są zarobki radcy prawego w urzędzie skarbowym, najlepiej w regionie łódzkim?
        • Gość: roman Re: a co po aplikacji? IP: 89.174.7.* 05.11.13, 10:36
          W pierwszej kolejności,aby być radcą prawnym w jakimkolwiek państwowym urzędzie, MUSISZ mieć w rzeczonym znajomości,bez tego nie ma bata..Mama,ciocia,wujek,tata itp. musi Cię wkręcić.Tak jest zarówno w urzędzie w Szczecinie,Inowrocławiu,Warszawie,czy też Łodzi.Oczywiście organizowane są fikcyjne nabory,poprzez stronę premier.gov.pl, ale to wszystko pic na wodę-fotomontaż. Pracę dostanie i tak pani Gosia,siostra naczelniczki,chociaż nie odróżnia pełnomocnictwa od prokury i z wielkim mozołem przebrnęła przez aplikację.
          Co do zarobków to myślę,że jakieś 7-9 brutto można dostać w takim urzędzie,ale to złota robota,bo zazwyczaj twoja praca ogranicza się do napisania jednego lub dwóch pism miesiecznie na wzorze,tudzież podpisania już wcześniej sporządzonego przez jakiegoś pracownika zarabiającego najniższą krajową,a liczącego,że kiedyś się wybije i zacznie zarabiać, np. 2500 brutto.

          Żenujący kraj...
          • Gość: pytająca Re: a co po aplikacji? IP: *.galatea.pl 05.11.13, 20:01
            Wielkie dzięki za odpowiedź. Jeszcze chciałam się spytać, czy radca prawny w urzędzie skarbowym też musi siedzieć 40 h tygodniowo czy ma "nienormowany czas pracy"?
            • Gość: m. Re: a co po aplikacji? IP: *.ip.mgk.pl 05.11.13, 23:09
              Masz przecież w ustawie o RP , że jak jesteś na pełnym etacie to musisz "siedzieć" 2/5 z tych czterdziestu godzin tygodniowo; to oczywiście teoria a praktyka bywa różna. Ja np. w jednym miejscu na 1/2 etatu mam "siedzieć" osiem godzin tygodniowo.
              Pozdrawiam
            • Gość: roman Re: a co po aplikacji? IP: 89.174.7.* 06.11.13, 09:11
              Do Pytająca: najważniejsze,ze masz rodzinę w urzędzie,która Cię tam wkręci,o resztę się nie martw:)
              • Gość: polska_b Re: a co po aplikacji? IP: *.183.244.177.dsl.dynamic.t-mobile.pl 06.11.13, 12:02
                Nie wiem czy piszesz to w formie żartu czy serio, ale na podstawie własnych doświadczeń skłaniam się ku przekonaniu, że tak jest naprawdę i bez pleców nie ma co liczyć na dobry etat w urzędzie. Dodatkowo przeraża mnie, że nawet na te najniższe stanowiska z płacą ledwie powyżej minimalnej jest multum chętnych, a na długich listach zakwalifikowanych do konkursu wiele znajomych nazwisk ze studiów...
                • Gość: roman Re: a co po aplikacji? IP: 89.174.7.* 06.11.13, 12:24
                  Piszę to jak najbardziej na serio,nawet przez łzy..Na szczęście praca w tak odtwórczym miejscu jak urząd,w dodatku za psie pieniądze nigdy nie była w sferze moich zainteresowań,zatem fakt posiadania lub nie rodzinki,która załatwi mi tam posadkę jakoś mnie nie boli.
                  Nie wiem co Ty sobą reprezentujesz,jaka jesteś merytorycznie,ale mam nadzieję,ze chociaż średnią 4,0 na aplikacji masz/miałaś i nawet to,że ciocia załatwi Ci tam pracę nie obniży jakości pracy urzędu, utrzymywanego m.in. z moich podatków,co ma zazwyczaj miejsce w przypadku nepotycznego zatrudniania.
                  Z zatrudnianiem po znajomościach jest trochę tak jak z braniem łapówek, ciężko się tego wyzbyć,przynajmniej w RP.
                  Ja osobiście pracuję zawodowo od 7 lat, w żadnym z 3 miejsc pracy nie zatrudniono mnie po znajomości,a za kompetencję,wiedzę, obecnie za doświadczenie. I to jest naprawdę powód do dumy i trzymania głowy wysoko. Pozdrawiam.
                  • Gość: roman Re: a co po aplikacji? IP: 89.174.7.* 06.11.13, 12:34
                    Polska_b to odpowiedź do Pytającej:)Ona jak mniemam ma znajomości w urzędzie i dlatego tak zamilkła w konwersacji:)
                    • Gość: pytająca Re: a co po aplikacji? IP: *.galatea.pl 06.11.13, 19:22
                      Ja nie mam znajomości w urzędzie ani nie chcę pracować jako radca prawny. Pytam tak z ciekawości, bo rzekomo budżetówka płaci mało nawet prawnikom - przykładowo sędziowie i prokuratorzy urządzali protesty, że zarabiają o wiele mniej od adwokatów i radców prawnych. Jednak skoro 5-6 k jest w stanie zadowolić radcę prawnego w urzędzie, to znaczy, że ich zarobki na wolnym rynku nie są tak mitycznie wysokie, jak niektórzy sądzą.
                      • Gość: roman Re: a co po aplikacji? IP: 89.174.7.* 07.11.13, 09:56
                        Oczywiście,że nie są wysokie,zwłaszcza teraz jak jest taka konkurencja na rynku pracy i co roku jest zalew młodych prawników z uprawnieniami po zdanym egzaminie radcowskim. Tak naprawdę to dobrze zarabia się już tylko w międzynarodowych korporacjach,ale jak wiadomo nie łatwo się tam zaczepić, no i trzeba być naprawdę świetnym. Trzeba mieć w rękawie drugi zawód i tyle w temacie.
                        A co do sędziów to niech nie płaczą!Jeden dzień posiedzeń w tygodniu, wszystko piszą im asystenci (zarabiający 2700 brutto) do tego pilnują akt,piszą uzasadnienia,referują sprawy,a Pan(i) sędzia tylko dyryguje.Do tego sędzia jest nieusuwalny,nie płaci Zusu,w określonym wieku przechodzi w stan spoczynku, otrzymując do końca życia wysokość ostatniego uposażenia, w ramach "emerytury" i żyje jak w bajce.To najlepszy interes po prawie zostać sędzią.Bycie adwokatem albo radcą to najgorsza droga niestety,najwięcej stresu,szarpaniny i walki o klienta,który łaskawie zapłaci fakturę..I tak to jest..Miłego dnia całej Palestrze!:)
                  • Gość: gość Re: a co po aplikacji? IP: *.waldex.3s.pl 07.11.13, 18:44
                    dlaczego uważasz, że praca w urzędzie na stanowisku radcy musi być odtwórcza?a co jest niby takiego twórczego w pracy w kancelarii???
                    • Gość: Aki Re: a co po aplikacji? IP: *.ip.netia.com.pl 08.11.13, 11:35
                      no ja pracuję w kancelarii jako aplikant, aplikacja I rok, prawie bez doświadczenia (tylko ok. pół roku praktyk pełnowymiarowych w kancach), zarabiam 2000 zł na czysto - i jestem bardzo szczęśliwa, że mam pracę. wielu moich znajomych na aplikacji nie może znaleźć pracy...

                      PS> 2 kierunki na UW dziennie, 2 języki na poziomie C1, rok na stypendium zagranicznym.
                      • Gość: dana Re: a co po aplikacji? IP: *.dynamic.chello.pl 10.11.13, 22:00
                        Czyli zarabiasz tyle co statystyczny aplikant w stołecznej kancelarii..A więc żenująco mało:(Ja pracuję w dziale prawnym,I rok apl.radc, roczne doświadczenie w b.dobrej korporacji i mam śmieszne 3 000 zł na czysto..:(Żenada!A ludzie maja Bóg wie jakie wyobrażenie o warszawskich zarobkach..Rodzice mi pomagają, w sumie płaca mi za stancję,bo bym normalnie nie wyrobiła za tą jałmużnę!!:/
                        • Gość: dana Re: a co po aplikacji? IP: *.dynamic.chello.pl 16.11.13, 15:21
                          Polecam wszystkim aplikantom:

                          www.youtube.com/watch?v=9WgZpAsgAXg
                          smutne,lecz prawdziwe...
      • Gość: Przem Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.158.216.16.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.11.13, 19:35
        Ja już dawno pisałem że tak będzie: skoro miały spaść stawki adwokackie, skoro miała być większa konkurencja, to nie ma co się dziwić, że aplikanci i w ogóle prawnicy zarabiają ile zarabiają., A będzie jeszcze gorzej. Ja zarabiam w Wa-wie 3 tys na fakturę na II roku aplikacji - więcej zarabia mój szwagier po zawodówce co zrobił kurs spawacza... Oczywiście perspektyw brak bo już wiem jak to wygląda: masz stałego klienta to zarabiasz, nie masz to wypadasz z branży. A klienci też mają swoich pociotków na aplikacji, więc wolą im dawać zlecenia. I tak to się kręci...
        • Gość: ja Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.234.222.dsl.dynamic.t-mobile.pl 24.11.13, 17:42
          3 tys to nie sa takie male pieniadze...
          • Gość: obserwator Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.13, 21:51
            Oczywiście,że to mało!3 tys zł brutto, to 2156 zł netto (oczywiście w dużych miastach, w tych małych lub w tzw. Polsce B to kwota jest o połowę niższa). To bardzo mało dla kogoś kto skończył studia prawnicze,które nie należą do łatwych, szkoli się na aplikacji, która jest płatna ok. 5 000 zł rocznie, jeśli dodatkowo jest na radcowskiej w Wwie to ma pecha, bo to co się tam wyprawia ostatnimi czasy z wynikami egzaminów - stawianiem 2 za niesprawdzone prace to w ogóle bez komentarza...Tak więc oprócz kiepskich zarobów ma jeszcze zagwarantowane stresy..
            Tzw. 2 koła na rękę zarabia listonosz,kierowca autobusu, referent w urzędzie skarbowym.
            Takie zarobki dla prawnika,to jest po prostu śmiech na sali!Oczywiście mówię o prawniku z dobrym doświadczeniem, min. jednym językiem obcym biegle i szeroko rozumianą wiedzą prawniczą, nie zaś o absolwencie kiepskiej prywatnej uczelni, który cudem dostał się na aplikację i nawet miesiąca nie pracował w zawodzie,dla niego 3 000 brutto to aż nadto.
            • Gość: woźny_sądowy Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: 89.174.7.* 25.11.13, 11:46
              Zawsze można się przekwalifikować,a nie narzekać!!Od razu 10 koła byście chcieli na dzień dobry, popracować trochę uczciwie, czegoś się nauczyć, a potem żądać. Prawda jest taka,że statystyczny aplikant I roku w zasadzie do niczego się nie nadaje..Trzeba mu wszystko tłumaczyć, asystentka z kilkuletnim stażem jest bardziej ogarnięta w sprawach procesowych, niż taki aplikant.
              Nie ma bardziej roszczeniowej grupy zawodowej od aplikantów!
            • Gość: ja Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.183.224.155.dsl.dynamic.t-mobile.pl 25.11.13, 13:02
              to idźcie na budowe robić albo na zmywak wyjedźcie jak wam się nie podoba. Nie rozumiem tego. Jak ktoś po innym kierunku nie ma pracy to wyjeżdza za granice i jak trzeba to pracuje fizycznie, a wy to tylko stękać i jęczeć potraficie i nic więcej. Zmienianie świata najlepiej zacząć od siebie.
      • Gość: Łukasz Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.play-internet.pl 29.01.14, 15:25
        1000 to zdecydowanie krwiożerczy wyzysk,
        ja na aplikacji sądowej etatowej zarabiałem zdecydowanie więcej,
        moja pierwsza wypłata w 2007 r. to 1152 zł netto
        a ostatnia w 2010 to 1434 zl netto.
        • Gość: marzka Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.wprost.pl 07.02.14, 12:31
          Ludzie kiedy wreszcie zrozumiecie, ze na aplikacjach korporacyjnych jest zwyczajnie za dużo ludzi!!!Nie ma dla nich pracy już teraz, a co dopiero będzie za 2-3 lata,wtedy praca nawet za 1k na rękę będzie marzeniem, nawet na czarno!!Kto jeszcze może niech ucieka z aplikacji, bo to tylko strata czasu i pieniędzy.Czasy kiedy mecenas zarabiał 20-30 k na rękę dawno minęły i nie wrócą.
      • Gość: jarek Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.play-internet.pl 04.03.14, 10:21
        jak tam aplikanci? Poprawiło się w Warszawie z zarobkami czy dalej jest kiepsko?
        • Gość: przediębiorca Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.14, 15:55
          jak widać jedni zarabiają 1k inni zarabiają 5k brutto (co daje 3,5k netto). Jednak dalej są niezadowoleni bo oni są przecież prawnikami i powinni zarabiać od razu po studiach 10k.
          Autorka tematu, zarabiała 6k jednak nie potrafiła zaoszczędzić pieniędzy na czarną chwilę i teraz ciągnie pieniądze od zapracowanej matki. WSTYD!!!!!!!!!!!!!!!!! Bo ona za 1k nie przeżyje, bo musi żyć w mieszkaniu. Równie dobrze może wynająć skromny pokój za 500zł. Są tacy, którzy są również wykształceni i całe życie przepracowali za 2k i jakoś żyli.
          Teraz takim się w głowach poprzewracało bo jestem prawnikiem to mi się należy. Skoro płacą 1k znaczy że są chętni i jesteście tyle warci. Ja szukam kierowców busa, 2k netto 6 dni w tyg 12 h/dobę? Ktoś chętny? Zatrudniałem już dwóch prawników nieudaczników, jednak wywaliłem ich po tygodniu bo się do niczego nie nadawali. Chyba tylko do kucia durnych przepisów. Gó... wiecie o życiu. Ale się dowiecie. Czas popytu podaży waszego pokolenia nie ominie. Będzie jak wszędzie , jesteś słaby to cię nie ma, i idziesz się powiesić albo żresz suchy chleb. Jak wszędzie. Przyzwyczajajta się!!!!!!!!!!!! Apropo 5 lat temu żaden prawnik nie chciał ze mną gadać za mniej niż 200zł, teraz już gada za 50zł i się jeszcze w pas kłania. Czekam na czasy aż mi zrobi laskę hehehe
          • Gość: mija - ż Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.free.aero2.net.pl 06.03.14, 16:39
            Chamskie to.... ale prawdziwe.

          • Gość: kinga Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.14, 20:36
            A ja mimo wszystko wolę być prawnikiem, niż bucowatym i chamowatym "przedsiębiorcą", płacącym ludziom 6 zł na godzinę i oczekującym,że mecanas zrobi mu laskę...Żal, żal i jeszcze raz żal szanowny Panie!
            Dla poprawienia humoru polskiemu "biznesmenowi", napiszę, że jestem aplikantką III roku ( w zasadzie już IV) w Warszawie i zarabiam 9 000 brutto w PZU, co więcej uważam, że po egzaminie dostanę podwyżkę, bo jestem pracowita, ambitna, mam 5 letnie doświadczenie w zawodzie,skończyłam aplikację z wyróżnieniem i z pewnością egzamin zawodowy zdam śpiewająco. Następnie zamierzam otworzyć kancelarię, tylko muszę pamiętać, żeby co najmniej podwójnie policzyć "przedsiębiorcę", który zgłosi się do mnie z problemem PIPu na głowie za przekraczanie norm czasu pracy zatrudnianych u siebie kierowców.
            • Gość: przedsiębiorca Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.14, 11:14
              to mało coś zarabiasz, ja dużo więcej. Jednak kwot nie będę poruszał, takie mam zasady. Czym mniej więdzą o tobie tym lepiej. Za usługi możesz sobie żądać 2krotną stawkę a nawet 10krotną. Jeszcze musisz znaleźć kogoś kto tyle zapłaci. Mimo wszystko powodzenia w szukaniu rozrzutnej klijenteli. Sama wejdziesz w biznes to zobaczysz co to są prawa rynkowe, już niedługo kobietko.
              • Gość: przedsiębiorca Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.14, 12:33
                Ja także ukończyłem studia i zarabiałem marne pieniądze w swoim zawodzie. Byłem zmuszony podjąć ryzyko i założyć swoją działalność, w profilu w którym nie miałem żadnego doświadczenia. Niestety nikt mnie zarobkami nie rozpieszczał. Podjąłem ryzyko, opłaciło się, firma dynamicznie się rozwija. Jednak nie widzę żadnej przyczyny, dlaczego miałbym płacić więcej pracownikowi niż pozawalają na reguły wolnorynkowe, mi nikt nie dał szansy godnego życia za moją solidną pracę. Mało tego, jak byłem biedny, każda kobieta trzymała mnie na dystans. Teraz to się zmieniło i to ja wybieram kobiety. Kasa na kobiety działa jak magnes na żelazo. I takie są reguły tego świata.
                Odnośnie autorki tematu. Pomimo, że powodziło mi się na początku kariery kiepsko, a mam zasobnych rodziców. Nigdy nie pozwolił mi mój honor, aby w wieku dwudziestu kilku lat brać od rodziców pieniądze. Wolałem mieszkać w 6metrownym pokoiku, jeść kaszankę, chodzić kilka lat w jednej kurtce i kupować jedne jeansy na rok nieznanej marki. Nie wyobrażam sobie związku z tak próżną i roszczeniową od życia osobą.
                • Gość: kinga Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.14, 13:17
                  Wow Polski Przedsiębiorco!:)Gratuluję postawy: "mi kiedyś było ciężko, żywiłem się kaszanką z przeceny, to teraz i ja będę gnoił ludzi" i z lubością i niekłamaną satysfakcją będę zatrudniał u siebie mgr prawa do zamiatania, po to ,aby po tygodniu ich wywalić. O tak, jesteś taki męski, naprawdę wiesz jak zaimponować kobiecie i światu. Swoja drogą to współczuję podejścia do otaczającej rzeczywistości, a przede wszystkim tego, że musisz niejako płacić kobiecie, żeby zechciała z Tobą spędzić wieczór. Teksty w stylu "takie są kobiety", są dla mnie po prostu śmieszne, widać zachowujesz się w sposób, który sprawia, ze normalna i uczciwa kobieta się Tobą nie zainteresuje. Mój facet zarabia ode mnie dwa razy mniej, a mimo to mam to gdzieś, bo jest fajnym, ciepłym człowiekiem i wielu ludziom w życiu pomógł, mam do niego ogromny szacunek. Ty pewnie nie wiesz co to znaczy zrobić coś dla innych, bo wszystko w życiu wyszarpałeś "tymi ręcoma", stąd gorycz i frustracja.
                  Co do postawy koleżanki, to ja bym tak nie postąpiła,ale może ma bogatych rodziców i od dziecka była przyzwyczajona do pewnego poziomu życia, nie mnie oceniać.
                  P.S. Najważniejsze, ze biznes się kręci i masz wreszcie upragnioną KASĘ, w końcu to jest w życiu najważniejsze..Miłego weekendu!:)
                  • Gość: przedsiębiorca Re: Zarobki aplikanta radcowskiego w Warszawie. IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.14, 13:48
                    Ja nie napisałem, że kiedykolwiek płaciłem kobiecie za towarzystwo. Jestem dosyć przystojny i nie ma takiej potrzeby. Oczywiście to nie jest tak, że każda super laska daje mi się poderwać.
                    Nie Tobie także oceniać czy jestem ciepłym, zimnym, dobrym czy złym człowiekiem. Ja uważam, że jestem bardzo ciepłym i dobrym człowiekiem. Również zdziwiła byś się ile ludziom w ciągu mojego dosyć krótkiego życia pomogłem. Pomogłem bardzo dużo. Jednak jak mi się podwinęła noga takiej pomocy od nikogo nie dostałem. Mnie też kiedyś ktoś oszukał, po kim bym się nigdy tego nie spodziewał. Jednak chęć własnego zysku była ważniejsza niż relacje ze mną. Wtedy zobaczyłem ile mam przyjaciół wokół siebie, nie było żadnego.
                    I niestety takie życie jest kobietko, trzeba być twardym, bo inaczej inne rekiny Cię zjedzą. Ideały, przeświadczenie o dobroci innych, dobrych intencjach, trzeba sobie włożyć w pewną część ciała. A raczej podejść racjonalnie, z rezerwą, ograniczonym zaufaniem i bacznie obserwować ludzi, którymi się otaczasz. Także oszukałem kogoś, ale zrobiłem to dopiero wtedy jak sam zostałem oszukany. A pomyślałem sobie, mnie oszukali dlaczego ja nie miałbym grać w te same klocki. A zatrudnianie ludzi za takie, a nie inne pieniądze nie sprawia mi ani lubości ani satysfakcji. Po prostu wolę więcej zainwestować na przyszłość np kupić nieruchomość niż te pieniądze rozdać, bo wiem że jak mi się noga podwinie to nikt mi później nie da. Ja nie wiem co będzie za 10, 20 lat. Może będę dobrze prosperował, może nie. Dlatego muszę się zabezpieczyć na przyszłość, a także moją przyszłą rodzinę/dzieci. Bo jak ja im nie dam, to nikt im nie da.

                    Również życzę miłego weekendu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka