misiorybka
10.07.13, 07:29
W skrócie: szef na chorobowym, brak ustalonego wcześniej zastępstwa mimo, że było wiadomo, że pójdzie. Z braku laku mój awans na p.o. bez zmiany zakresu obowiązków - tzn. nie dostałam nowego, nie powiedziano mi co konkretnie mam robić, bez zmiany w wynagrodzeniu ("zobaczymy jaki będzie efekt"). W firmie zmiany, nowe zadania, których wcześniej nie było, wytyczne mgliście zarysowane, czasu na jakiekolwiek analizy, rozczytywanie brak, bo poza kierowaniem ludźmi i koordynowaniem tych zmian pozostały mi również "stare" obowiązki.
Pytania są dwa:
1. czy takie sytuacje są normalne? że dyrektor zostawia wszystko na barkach jednej osoby, dla której cała sytuacja jest nowa?
2. czy p.o. kierownik ma prawo do nadgodzin czy też jest traktowany na równi z kierownikami, dyrektorami i innymi z "kadry zarządzającej", którzy prawa do nadgodzin nie mają?