0_maria
24.04.14, 16:53
Dlaczego rząd nie zajmie się problemem bezpłatnych praktyk?
Wydaje mi się, że da się wprowadzić takie regulacje prawne, żeby ograniczyć bardzo częste nadużywanie tego sposobu pozyskiwania pracowników. Bardzo często te praktyki nie są etapem rekrutacji, a inne firmy nie docenieją kilkumiesięcznego doświadczenia zdobytego gdzie indziej w ramach praktyk, wszędzie trzeba wdrażać się od nowa. Jako doświadczenie zawodowe liczy się praca na etacie.
W tym kontekście zupełnie niezrozumiałe jest dla mnie mówienie o "roszczeniowym pokoleniu".
Problem występuje nie tylko w Polsce i myślę, że jest główną przyczyną ogromnego bezrobocia wśród młodych. Wydaje mi się, że przedsiębiorca ma obowiązek ponoszenia kosztów związanych z pozyskiwaniem nowego pracownika. Nazywanie takich praktyk "współczesnym niewolnictwem" nie jest wg mnie przesadą. Takie praktyki powinny być możliwe tylko przy współpracy szkoły/uczelni z firmą. Firma przedstawiałaby program praktyk, uczelnia mogłaby go zaakceptować lub odrzucić, student po praktykach przedstawiałby raport z odbytych praktyk, negatywne oceny skutkowałyby zerwaniem współpracy firmy z uczelnią. Współpraca firmy z uczelnią to prestiż i to powinno zachęcać firmy. Szanse młodych ludzi na zdobycie pierwszych doświadczeń by się nie zmniejszyły, bo odpadłyby tylko te firmy, które oferowały praktyki bezwartościowe.