prawdziwy.stefan 16.05.14, 11:56 Wnioski smutne, ale z tego co widzę i z własnej rodziny, jak najbardziej prawdziwe. Autorowi gratuluję świetnego artykułu, i życzę powodzenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: moe Kwintesencja i przestroga IP: *.homenett.pl 16.05.14, 12:11 Przestroga nie iść w kierunku: 1) politechnika i techniczne prace 2) nie łapać za pracę w stylu operator wózka widłowego ,ewentualnie operator walca lub kierowca zawodowy. 3) Praca informatyk ,jest dosyć problematyczna w późniejszym wieku Właściwe rozwiązania na teranie obszaru Polski : a) budżetówka( znacznie większe zarobki niż w przemyśle !) -urzędnik b)prace biurowe (kadry,nabór do pracy,księgowość,rachunkowość) c)ekonomia (bankowość,ubezpieczenia itp) d)prawo(bankowość,ubezpieczenia itp) e)lekarz PS Techniczne uczelnie warto kończyć ale jednocześnie należy biegle opanować jakiś język i wyjechać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcotto Re: Kwintesencja i przestroga IP: *.10-3.cable.virginm.net 16.05.14, 14:39 Z perspektywy człowieka, który dużą część życia spędził poza Polską: Iść w kierunku: - coś co robimy z pasją, uczuciem, co sprawia, że jesteśmy zadowoleni - jeśli coś takiego w sobie odkryjemy to będziemy w tym dobrzy i być może będzie to nam dawało chleb przez całe życie 1) Politechnika, technikum, kursy zawodowe - w normalnej części Europy na zachód od Odry, dobry fach jest na wagę złota, jeśli mamy zdolności techniczne i jesteśmy dobrymi spawaczami, to w Norwegii mamy pensję wyższą od Donalda Tuska 2) Jeśli nie potrafimy nic innego, a jeździmy dobrze wózkiem widłowym, to róbmy to dobrze, w Anglii dostaniecie za to 11 funtów na godzinę (w Londynie więcej) 3) Praca informatyka nie jest problematyczna w nawet w wieku 80ciu lat, pamiętając, że na 8 godzin pracy 4 godziny pracujemy, a pozostałe 4 uczymy się. Właściwe rozwiązanie na terenie obszaru Polski: - zgromadzić oszczędności na 3 miesiące poszukiwania pracy na Zachodzie, wybrać najbliższe lotnisko,odpowiednio wcześnie kupić bilet u Sir Ryana, poszukać wśród znajomych kogoś kto pomoże Nam na starcie i być konsekwentnym w tym wyborze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotny 47 Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.14, 13:02 Mam 47 lat, jestem bezrobotny i by otrzymać pomoc będę musiał zacząć pić. Większość firm przyjmuje pracowników do 40 roku życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: 78.10.56.* 16.05.14, 13:23 No. Też tak mam. Od roku nie mogę znaleźć pracy. Przekroczyłem chyba magiczny wiek 40 lat. Dla mnie jest to ostatni dzwonek żeby stąd wyjechać. I tak trzeba zrobić. Połowa z tych objawów opisanych w liście: mam już je teraz. A co będzie dalej? To prawda. Osoba która żyje w tym kraju a jest bez pracy jest nikim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcotto Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.10-3.cable.virginm.net 16.05.14, 13:56 Ja podobnie ja Ty przekroczyłem tę magiczną datę. Żałuję jedynie, że 30ste urodziny spędziłem w Polsce, bo mogłem już wtedy być w Wielkiej Brytanii. Trzymam kciuki za każdego, któremu udało się uciec "scenariuszowi" z felietonu. Pozdrawiam też, wszystkich 2,5 mln. Polaków żyjących w UE, gdzie młodym jest się dopóki chce i może się pracować. Gorące pozdrowienia dla Polaków żyjących na północy Anglii! Siły i wiary w siebie, bo można żyć godnie, z rodziną, wśród przyjaciół i nie bać się jutra, a do Polski latać lub nie na święta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ijj Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.finemedia.pl 16.05.14, 14:00 mój wujek ma 49 lat i pracuje w UK w fabryce, obecnie praca jest tylko od poniedziałku do czwartku, wiec nie przesadzaj z tym godnym życiem, Polacy żyją tam skromnuitko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcotto Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.10-3.cable.virginm.net 16.05.14, 14:04 Dom z gminy, za który tax płaci gmina. Tax credit jako dodatek do pensji z racji dochodów z pracy na niecały etat. Owszem, skromniutko, w porównaniu z brytyjską klasą średnią, naszymi pracodawcami, ale w porównaniu z bezrobotnymi z Polsce, to nawet nie próbuj szukać podobieństw... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaaa Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.finemedia.pl 16.05.14, 14:06 tak wiem, ale tez ciężko, to prawda dopłacają mu do dni bez pracy, ale tez narzeka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korr Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.finemedia.pl 16.05.14, 14:08 państwo Polskie jest uboższe niz Uk wiec z czego ma dopłacać?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcotto Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.10-3.cable.virginm.net 16.05.14, 14:24 Tak, Polska jest bardzo uboga :) dlatego pensje w państwowym LOTcie wynoszą średnio 9800 zł, emeryci górnicy mają średnią krajową jako emeryturę, związkowcy mają pensje wyższe niż premier a średnia pensja urzędnika wynosi 5400 zł. Do tego cała armia urzędników, drukujących maile, wpinając je do segregatorów na cały etat. Można by mnożyć w nieskończoność... Wierzcie mi lub nie, ale państwo może inaczej funkcjonować i jego obywatel w tym cudzoziemiec może być jego podmiotem a nie tylko dojną krową poklepywaną przed wyborami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.14, 19:03 Zgadza się, Polska jest biedna. Dlatego stać ją na utrzymywanie kilkudziesięciu tysięcy księży, zwolnienie z ZUS sędziów, prokuratorów i rolników, przywileje dla górników. Jak łatwo zauważyć uprzywilejowani w Polsce (za wyjątkiem części rolników) to ludzie zarabiający dobrze lub bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Finity's End Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.14, 13:23 Z równie symptomatycznych zjawisk, aczkolwiek dotykających raczej młodszych ludzi- jeśli na umowę-zlecenie kwota od której odprowadzane są składki jest niższa niż minimalna krajowa, to po zakończeniu umowy, nawet jeśli spełniasz pozostałe warunki, nie masz prawda do zasiłku. Dla państwa Polskiego jesteś zbyt biedny, by zasługiwać na pomoc. W zasadzie to nie jestem pewien kto na tą pomoc zasługuje, skoro nie starzy, nie młodzi i nie nisko-opłacani. Urząd pracy jest na chwilę obecną tylko miejscem podbijania stempli NFZtu...zlikwidować UP, zapewnić wszystkim obywatelom dostęp do opieki zdrowotnej (ci którzy pracują mają go od pracodawcy, bezrobotni mają go od państwa..zostaje jakaś minimalna liczba "innych" która z pewnością swoim kosztem nie przewyższa kosztów ewusia i innych metod inwigilacji) a ew. zapomogi i programy "aktywizacyjne" niech przejmie opieka społeczna, przecież do tego powołana, by opiekować się niezaradnymi i niemogącymi już sobie radzić. Odpowiedz Link Zgłoś
atosatos1 Urzędy Pracy razem z ministrem Kosiniakiem- 16.05.14, 13:37 Kamyszem wywalić na zbity pysk. To tylko kilkanaście tysięcy miejsc pracy opłacanych z budżetu. Ile % bezrobotnych dostało pracę przy pomocy tych urzędasów? Chyba tylko promile. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Urzędy Pracy razem z ministrem Kosiniakiem- IP: *.2-0.pl 16.05.14, 16:25 Z tym wywaleniem Kosiniaka-Kamysza może być problem, bo właśnie próbuje czmychnąć na ciepłą posadkę w europarlamencie, i znając życie coś czuję, że mu się uda :) Przez 3 lata nie zrobił NIC żeby naprawdę pomóc bezrobotnym, a teraz "za karę" będzie pobierał dietę w euro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: śmieszni jesteście Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.14, 13:38 Ten list to efekt skutecznego prania mózgu autora. Trzeba było nie oglądać tvn-u... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jhgdsad Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.nplay.net.pl 23.05.14, 11:29 A zapytam... czy szanowny Pan jest IDIOTĄ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: izzz Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.finemedia.pl 16.05.14, 13:51 Ale pierdoły...to samo możną przypisać osobie pracującej za najniższą krajowa, niby praca jest, a na zycie brak Odpowiedz Link Zgłoś
macine123 Wszystko się zgadza !!! 16.05.14, 13:55 W Polsce w 200 tys. mieście, gdzie mieszkam w bloku to samo się dzieje. Jest 40 rodzin, bezrobocie dotyka 8 rodzin. Dramat niektórych rodzin trwa nieprzerwanie od ponad 5 lat ! Aż nie można na to patrzeć... jak Państwo Polskie może swoich obywateli doprowadzać do takiej skrajnej nędzy ? Za PRL-u tego nie było, nikomu nie brakowało na chleb... a że czasem były kolejki za telewizorami to i dziś się zdarza...;), każdy chodził ubrany i miał na zaspokojenie podstawowych potrzeb, a że czasem w kolejce stał za cukrem to tragedii nie było. Zresztą cukier nie taki zdrowy, zęby się psują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcotto Re: Wszystko się zgadza !!! IP: *.10-3.cable.virginm.net 16.05.14, 14:01 No właśnie dlatego, że mieliśmy do 89 roku PRL i okupację sowiecką i do dziś nie możemy jako naród i jako wyborcy pozbierać się i wybrać prawdziwych elit, mamy takie właśnie felietony i mijamy takich właśnie ludzi, sąsiadów, byłych kolegów z pracy. W większości odwracając się bo bieda jest zaraźliwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: co gorsze jest? Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.finemedia.pl 16.05.14, 14:15 bezrobocie czy wyczerpująca praca na najniższą krajowa przy której wegetujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.toya.net.pl 16.05.14, 14:29 Bardzo dobry artykuł. Właśnie tak się czuję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.opole.hypnet.pl 16.05.14, 15:19 takie coś mogła wyprodukować tylko osoba skrajnie niezaradna. większość "bezrobotnych" podejmuje się rozmaitych prac dorywczych, mniej lub bardziej legalnie i tak zdobywa pieniądze na opłaty i jedzenie. z resztą większość opłat za mieszkanie i tak pokrywa im gmina. jeśli ktoś nie ma dochodu dostaje też jakiś zasiłek z mopsu. z drugiej strony jak to możliwe, że ktoś dobrze zarabiający po utracie etatu nie może sprzedać swoich umiejętności na wolnym rynku? to za co on otrzymywał wcześniej wysokie wynagrodzenie? wygląda na to, że otrzymywał je bezzasadnie jak całe hordy urzędoli i "menedżerów" w tym kraiku. nie twierdzę, ze polandia jest fajnym miejscem do życia, ale żeby tak się stoczyć to trzeba być naprawdę kompletnym durniem. jedyny przypadek, który tłumaczyłby autora to ciężka choroba, ale on jak widać zdrów tylko pomyślunku mu brakuje. on już nie umie żyć bez etatu i to jest prawdziwy problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.05.14, 14:07 Przepraszam ale nie wiesz o czym piszesz. Dlaczego? Otóż: - prace dorywcze owszem można i trzeba i wykonywać ale one są dorywcze i nisko płatne, nie ma szans aby pieniądze otrzymane z tych prac pokryły podstawowe potrzeby zwłaszcza jak masz rodzinę. - gmina mi nie pokryje opłat za mieszkanie,nie należy mi się. - dlaczego nie mogę sprzedać swoich umiejętności? Bo jest bardzo duże bezrobocie. Takich ludzi jak ja jest całe mnóstwo. Jak składam aplikację na jakieś stanowisko które w jakiś sposób odpowiada moim kwalifikacjom to wiem że na to miejsce jest co najmniej kilkunastu chętnych. Młodszych i chcących pracować za naprawdę małe pieniądze. Byłem ostatnio na rozmowie wydawałoby się w bardzo poważnej instytucji. Oto warunki: własna działalność gospodarcza, pensja 3,5 brutto (odejmij sobie zus i podatki plus koszty działalności). Takie są dziś realia. Etatu dzisiaj nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.opole.hypnet.pl 17.05.14, 17:05 dlaczego nie mogę sprzedać swoich umiejętności? Bo jest bardzo duże bezroboci > e. Takich ludzi jak ja jest całe mnóstwo. Jak składam aplikacje to nie składaj aplikacji tylko handluj tym, co potrafisz na wolnym rynku Takie są dziś realia. Etatu > dzisiaj nie ma. a ty nie umiesz już żyć bez etatu była sobie na przykład jedna pani, bez wykształcenia, sklepową była, wiek 40+, straciła etat, zamiast skamleć na swój los zaczęła szyć legowiska dla zwierząt i sprzedawać je na allegro, z czasem także do sklepów, zarejestrowała firmę, zarabia na czysto więcej, niż średnia krajowa a mieszka na zadupiu. noale to tylko prosta sklepowa, bez studiów. pan po studiach nie weźmie nie weźmie się za tłumaczenia, projektowanie stron www, pisanie tekstów na strony www, czy choćby prowadzenie spraw kadrowych małym firmom. ludzie na durnym ankietowaniu potrafią zarobić 2-3 k. problem polega na tym, że na swoim trzeba pracować, a wy chcecie po prostu etatu. nie to, nie jest w porządku że nie macie tych swoich etatów. jakaś część populacji jest niezaradna i państwo powinno im pomóc. jestem za. tylko co ku... z tego? jest jak jest i żadne biadolenie tego nie zmieni. jak ktoś nie może bez etatu to kupuje bilet na tani lot w jedną stronę, a nie czeka na komornika i śmierć głodową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: 62.87.233.* 18.05.14, 17:55 Odnosisz się do tego co napisałem bardzo wybiórczo. Zastanawiam się czym się zajmujesz i co robisz. Bo widać że nie masz zielonego pojęcia o tym co się dzieje na rynku pracy dziś. Pani o której piszesz miała po prostu szczęście. Handlowanie na rynku pracy tym co potrafię? Proszę bardzo. Zrobiłem firmie optymalizację podatkową. Wystawiłem fakturę i co? Czekam już ponad 3 miechy na to aż zapłacą. Spływ należności dziś to jakaś tragedia. Podatki,kredyt mieszkaniowy,opłaty musisz zapłacić. Z czego ku..., jak Ci nie zapłacą w terminie. Więc nie pisz mi tutaj że nie potrafię żyć bez etatu. Druga sprawa że to o czym piszesz np copywriting czy tłumaczenia zrobi Ci dziś każdy kto ma odrobinę oleju w głowie. I do tego zrobią to "na czarno". Jeżeli powinie Ci się kiedyś noga, czego nie życzę, zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.opole.hypnet.pl 18.05.14, 22:22 zasadniczo odnoszę się to głownego wątku, a nie to twojej sytuacji. w głownym wątku jest mowa o nieboraku, który dobrze zarabiał, ma wykształcenie, doświadczenie, własne mieszkanie (nie ma mowy o kredycie) i w krótkim czasie po utracie etatu stacza się na samo dno. z tym absurdem dyskutuje, a nie z tym że w polsce jest ogólnie przejebane po całości. o niezapłaconych fv nie musisz mi pisać, też mam takich z roku na rok coraz więcej. w dzisiejszych czasach trzeba brać zaliczki, rozkładać płatności na etapy. dywersyfikować ryzyko pracując dla kilku kontrahentów, zawsze spisywać umowy przed podjęciem się zlecenia, jak najszybciej podawać dłużnika do sądu. mimo tych działań i tak będziesz miał starty. dla mnie to na szczęście tylko/aż stracony czas, ale w budowlance czy transporcie można ponieść także straty materialne i dnia na dzień popaść w horrendalne długi nie do spłaceni. chroni przed tym tylko umowa o pracę, ale jak nie ma to nie ma. z resztą rola pachołka u jakiegoś półmózkiego wyzyskiwacza też ma swoje wady. jak masz zamiar utyskiwać na swój los to lepiej zorganizuj bojówkę jedźcie na wiejską, może coś zdziałacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.14, 16:22 bezrobotność to masz w głowie, autorze tego tekstu. Widać i czuć twoją zgniliznę. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.2-0.pl 16.05.14, 16:29 Papa zarobasie, obyś doświadczył czegoś podobnego do sytuacji opisanej w tekście, zobaczymy co wtedy powiesz. Mam nadzieję, że będziesz miał choć tyle honoru by nie skamleć o litość, skoro wcześniej sam gardziłeś bezrobotnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.14, 16:43 Nie gardzę bezrobotnym. Gardzę autorem tekstu. To nie jest osoba bezrobotna tylko pracownik żywiący się ludzką tragedią, naszymi emocjami. Tekst jest wymyślony i napisany na potrzeby konsupcjonizmu. Bezdomy a internet ma, czyta codziennie? Ludzie, trochę więcej krytycyzmu. Robią nam wodę z mózgu. Pewnie połowa osób po przeczytaniu tekstu, weszła na stronę jakiegoś sklepu żeby coś kupić i tym samym poprawić sobie humor itp..... tak to działa. Bezdomny, bezrobotny są to pojęcia fikcyjne. Funkcjonują tylko w tym systemie. Czyli w fikcji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehjok Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.finemedia.pl 16.05.14, 17:48 a niby dlaczego osoba z wyższym nie może dostać pomocy z Mops? to ustawa decyduje, po obliczeniu dochodów, a nie czy ktoś bez dochodów w danym momencie ma wyzsze czy podstawowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vp Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.rzeszow.mm.pl 16.05.14, 18:05 Pierdzielisz - gmina ani MOPS NICZEGO nie daje i NICZEGO nie dopłaca jak nie jesteś alkoholikiem albo naprawdę ciężko chorym. Nie ma ŻADNYCH praw do ubezpieczenia ani rejestracji jako bezrobotny, kto zarobi choćby 10zł, więc te "prace dorywcze" w buty sobie wsadź. Prawdą jest to, że człowiek po 40-50 (a kobieta po 35) nie ma ŻADNYCH szans na jakąkolwiek pracę niefizyczną, a do fizycznej nie ma siły po prostu. Nawet jak wydaje się, że ma, to nikt go nie zatrudni z powodu "za wysokich kwalifikacji" choćby udawał półgłówka, bo przecież lepszy jest osiłek z Ukrainy na czarno. Prawdą jest to, że nagle znikają znajomi i rodzina (boją się, żeby nie poprosił o pomoc) i za największą łaskę uważają podrzucenie starych ciuchów jako "wsparcie". Jeżeli uważasz, że to, co opisane to fikcja - może się obudź i wychyl czubek nosa z tego swojego strzeżonego osiedla, które ci zafundowali starzy za zasługi styropianowe. Tak, ty gardzisz ludźmi, a ja gardzę tobą. Naprawdę życzę ci z całego serca, abyś kiedyś taką "fikcję" poczuł na własnej skórze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaaa Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.finemedia.pl 16.05.14, 18:08 mi dopłacała dodatek mieszkaniowy na okresowym bezrobociu nie pije , mężczyzn do pracy fizycznej zatrudniaja TYLKO do 30 lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joj Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.finemedia.pl 16.05.14, 18:11 a gdzie IP ? sam sobie piszesz pochwały?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lily evans Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.centertel.pl 16.05.14, 18:19 Wstrząsający tekst. Mam tylko nadzieję, że te problemy są już dawno za Panem. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
thomasseyr Trzymaj się autorze, choć to pewnie brzmi banalnie 25.05.14, 23:21 Nie tylko wstrząsający, ale także dołujący. Czasem wydaje mi się, że niektórzy z nas nie nadają się do tego świata, tak po prostu. Wszystko zależy od charakteru człowieka, do czego jest się w stanie posunąć aby przetrwać. Jak jest słaby, w końcu się poddaje. Ludzie mówią, że podstawą osiągnięcia czegokolwiek jest optymizm, uśmiech. Ale ta rzeczywistość potrafi złamać każdego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Trzymaj się autorze, choć to pewnie brzmi ban IP: *.devs.futuro.pl 27.05.14, 23:24 Życie jest brutalne; bieda była, jest i będzie, jak świat światem... I nie zawsze samemu się jest kowalem takiego losu:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brnXB Nie "znajomości" lub zaradność, a szczęście IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.14, 19:57 Ze znalezieniem pracy problemów wielkich nie miałem, bo jestem znacznie młodszy niż autor listu, jednak samo znalezienie pracy to temat na osobny "esej". Niektórzy komentujący zarzucają niezaradność... ich sprawa, ja bym raczej wskazał na koniunkturę, holistyczne korelacje. Zaradność lub jej niedobór - nie są kluczowe, podobnie jak "znajomości" bo do rzekomo dobrej pracy załatwionej koneksjami można trafić trafiając w kiepskie miejsce co wychodzi po czasie, który się zmarnowało. Istotne jest także po prostu szczęście, zwyczajne przypadki, zbiegi okoliczności. Przypadkowo aplikowałem do firmy która okazała się "strzałem w 10" i mam lepszą pozycje niż wielu rówieśników, chętni próbują się do niej przyjąć, ale bezskutecznie. To znaczy że jestem zaradniejszy? nie, bo zanim to zdobyłem tkwiłem w innych firmach gdzie pensje pozwalały mi na wegetacje podczas której z niedoborów jedzenia straciłem nadwagę... równowagę... itd. Mógłbym napisać poradnik na odchudzanie gwarantujący zawsze 100% skuteczności, pod tytułem "Pauperyzacja", kilogramy lecą z d... bez liczenia kalorii! Heh. Życzę autorowi tekstu aby był silny i nigdy się nie poddawał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agat4545 Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.14, 00:08 Nareszcie ktoś napisał Prawdę o degradacji jaką przechodzi się po utracie pracy... Aż zobaczyłam siebie, choć pewnie u każdego przebiega to trochę inaczej...Ale to prawda człowiek czuje się nikim. Ja np. ukrywam się... Wychodzę rano z domu i udaję, ze idę do pracy...wymyślam sobie zajęcia...Tylko ciągle jestem zmęczona i na nic nie mam siły, nawet na śmierć. Jeśli autor pisał to z własnych doświadczeń, to całkowicie go rozumiem, bo też to przeżywam. Jestem z tobą...Myślę ze tacy jak my powinni mieć swoje miejsca, gdzie mogliby się podzielić kłopotami, wyrzucić to z siebie...coś w rodzaju klubu pracy czy klubu bezrobotnych. Sam człowiek z tego stanu nie wyjdzie, bo jest jak głęboka studnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
urssula.inc Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] 23.05.14, 13:08 Niestety,ale opis bezrobotnych pasuje takze do osób,ktore pracują i to ciężko,ale ich płaca ledwo wystarcza na opłaty i śmieciowe jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.14, 01:33 To samo pomyslalam w trakcie czytania tego listu. Prowadzilam dzialalnosc gospodarcza (pracodawca zmusil mnie do zmiany stosunku pracy na dg). Na poczatku bylo w miare, choc juz gorzej niz na umowie o prace. Potem zmienila sie koniunktura, umowa z glownym kontrahentem ( zmieniona z pozycji silniejszego) i zaczela sie rownia pochyla. Bronilam sie dlugo, zbyt dlugo. Kiedy przyznalam sie do porazki, mialam juz takie dlugi, ze do dzis odbijaja mi sie czkawka. Po zamknieciu dg podjelam prace (etat!). Obietnice dotyczace zarobkow okazaly sie klamstwem (system motywacyjny sprytnie wciaz modyfikowany). Na wynagrodzenie wszedl mi komornik (dlugi zwiazane z dg), zostalam wiec z minimum ustawowym, przy ciezkiej, wypalajacej psychicznie pracy. A dlugi zamiast malec, rosly - odsetki to nic, ale "prowizja" komornika pozerala wlasciwie wiekszosc zajmowanej mi kwoty. Brakowalo mi na wszystko. Na komunikacje, na ubrania (kontakt z klientami, wiec...), na jedzenie itp. Nie bylam w stanie zaspokoic swoich podstawowych, elementarnych potrzeb, o przyjemnosciach nawet nie wspominam. I to prawda, ze bieda lamie charaktery, bo jak to sie mowi: tonacy brzydko sie chwyta... Odpowiedz Link Zgłoś
eve.666 Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] 23.05.14, 18:39 [ironia] a może trzeba zostać patriotą i pomóc państwu rzucając się na sznur, najlepiej nad głęboką wodą ze wszystkimi zanieczyszczeniami z niby-polskich fabryk. zakopią takiego patriotę gdzieś pod płotem a państwo polskie pozbędzie się darmozjada niepotrzebnie zawracającego głowę Jaśnie-Wielce-Szanownym-Urzędnikom i nie będzie im przeszkadzał w piciu kolejnej kawy i dyskucjach kto kogo wydymał wśród pseudo-celebrytów. Odpowiedz Link Zgłoś
czujny_jak_pies_podwojny Nowy ubogi - czyli Nikt [LIST] 26.05.14, 21:33 jak się da to wyjechać. jak się nie da, i myśli się o samobójstwie, to zdobyć broń i ustrzelić jakiegoś polityka (albo kilku, im spektakularnej, tym lepiej) żeby nie ginąć na darmo. albo spróbować coś ukraść, zrobić skok na bank - zabić się człowiek zawsze zdąży, a tu kto wie, może jakiś złoty strzał? Albo iść do więzienia - będzie jedzenie, będzie mieszkanie, koledzy. Jakoś wykorzystać to, że nie ma się już nic do stracenia. I nie robić sobie wyrzutów. Ksiądz w kościele może wam chrzanić, że ludzkie życie jest święte i tak dalej, ale dobrze wiemy, że to stek bzdur, w każdym razie nie w tym systemie. Odpowiedz Link Zgłoś