Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kochanka szefa rządzi

    IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 00:01
    Czy jestem osamotniony, czy też u kogoś z was też funkcjonuje taki model w
    pracy, że tak na prawdę wszytskim kieruje nie szef, ale jego kochanka? U mnie
    tak właśnie jest. To ona dostaje najlepsze "fuchy", to przez nia ludzie sa
    sfrustrowani, to jej sie wszyscy boją, chociaż każdy uważa ja za kompletna
    kretynkę. Niemniej nikt nie zwróci jej uwagi, nikt nie powie o niej złego słowa
    przy szefie. Co robić? Może ktoś zna jakiś sposób?
    Obserwuj wątek
      • Gość: alvaro Re: Kochanka szefa rządzi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 00:43
        Mam to samo. Jest taka jedna "kochanica viceprezesa". Cztery razy szybciej
        awansuje, większe podwyżki itd. itp... Zawiązaliśmy koalicję przeciwko tej
        jędzy co się dla niej źle skończy, chociaż jeszcze o tym nie wie!
        • Gość: szymer Re: Kochanka szefa rządzi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 00:50
          Zazdroszcze. U nas nikt nie mysli o żadnych koalicjach, bo kazdy "robi w
          portki" przed szefem. Ci, co do niedawna nie kryli się z niechęcią do tej
          kretynki teraz jedza jej z reki. Kiedy przychodze do pracy to chce mi sie
          wymiotować
          • Gość: alvaro Re: Kochanka szefa rządzi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 01:07
            Niestety jedyne wyjscie to udawac milego. albo to rzucic w cholere...
            Nie ma innej rady w pie...ym kraju
            • Gość: szymer Re: Kochanka szefa rządzi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 01:15
              Byc może zmiana pracy byłaby dobrym rozwiazaniem. Problem polega na tym, że
              pracuję tam, gdzie pracuję juz 5 lat i teraz miałbym olbrzymie problemy ze
              znalezieniem nowej pracy. Może mógłbym pracować w moim zawodzie, ale nie
              musiałbym walczyć o etat (tak, jak walczyłem 4 lata temu). I to mnie przeraża.
              Byc może warto byłoby zawiązać jakąś koalicję, ale to chyba jest zbyt
              ryzykowne. W końcu szef może mnie zwolnić za byle gówno. Najgorsze jest to, że
              o tym romansie ponoć wiedzą wszyscy łącznie z dyrektorem i nic się nie dzieje.
              Mam gdzieś moralność mojego szefa, ale dlaczego jego "myslenie penisem" ma
              negatywnie wpływać na cały zespół?
              • Gość: Hipolit Re: Kochanka szefa rządzi IP: 213.76.149.* 08.04.02, 08:48
                Modelowa sytuacja - ok. rok temu (nie wiem, jak jest teraz) - to poznańska
                centrala Invest Banku, gdzie wszystkich, łącznie z członkami zarządu, za mordę
                (dosłownie!) trzymała kochanka prezesa. I nie było przeproś - od sprzątaczki do
                wiceprezesów, wszyscy mieli "brązowe nosy". Ci co wiedzą, potwierdzą, że to
                prawda.
                BTW - a jak jest teraz?
            • Gość: 123 Re: Kochanka szefa rządzi IP: *.bojary.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 15:37
              Mój kolega znalazl na to sposób. Po prostu przespał się z kochanką szefa.
              Oczywiście podchody trwały dosyć długo. Sprawę ułatwiał fakt, że Prezes
              urzędował w innym mieście i odwiedzał swoją kochankę średnio raz na tydzień pod
              pozorem wizytacji oddziału. Od chwili zbliżenia kolega miał w oddziale lepiej
              niż w uchu. Był kryty przez kochankę, robiła mu dorą opinię u Prezesa. Gość
              został niemal pracownikiem roku.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka