Gość: UTA
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.09.04, 00:33
Chyba nie w Krakowie gdzie szukam pracownika... Oferuję stałą pracę w branży
kosmetycznej z w miarę porządnymi pieniędzmi (stała podstawa + dobra prowizja
od sprzedaży), autko do jeżdżenia, wysokiej jakości materaiały reklamowe i
promocyjne i dużą grupę klientów... I jak na razie przeżywam serię
rozczarowań. Na ogłoszenie w Wyborczej (dwa dni w tym poniedziałek)
odpowiedziało ok 12 osób, na spotkanie umówiło się 9, a dotarło 6, z tego
trzy były spóźnione.
Ale to nie koniec przygód z pracownikami. Z tych 6 osób z trudem zdecydowałam
się wybrać 1, by zobaczyć czy nada się na stanowisko, które oferuje. Na mój
telefon osoba zareagowała eleganckim stwierdzeniem "a co tak późno", przy
czym umawiałam się na oddzwanianie na początek tygodnia, a zadzwoniłam we
wtorek rano... Na umówione spotkanie, znów spóźnienie 30minutowe, następnie
potok zapewnień o poważnym podejściu do oferowanej pracy. Po godzinie rozmowy
udało nam się ustalić zakres obowiązków, przekazałam oferty, cenniki, firmowe
akcesoria itd. Zaproponowałam, że przez dwa dni osoba rozejży się wśród
klientów, zapozna z materiałami, stroną internetową itd. Na zajutrz po
spotkaniu mój niedoszły pracownik zadzwonił, że niestety nie bardzo ma
warunki do pracy bo....żona rodzi
ręce mi opadły
Dodam, że kiedy zadzwoniłam po 4 dniach w sprawie zwrotu materiałów jeszcze
nie urodziła... Materiały otrzymałam z powrotem ale niekompletne, pan
wyjaśnił że pewien drobiazg bardzo spodobał się jego żonie i go zatrzymała ;)
Boję się następnych...
Pewnie powinnam sama się zatrudnić
pozdrawiam pracodawców
uta