kingleo
20.07.15, 19:11
I znowu artykuł, który rzekomo ma opisać jakieś zjawisko poprzez pytanie przypadkowych ludzi o to co im się wydaje. Równie dobrze możecie wykazać, że dyskryminowani są rudzi, ludzie po zawale, itd. i tak samo nie mają "możliwości rozwoju", bo większość ludzi wykonuje proste prace, a do tego każdy ten "rozwój" inaczej rozumie.
Poza tym w typowej dyskusji dyskryminacja to wszędzie tam gdzie podział nie jest po 50%.
Ja akurat też pracuję w "korpo" i tutaj młode matki są pod szczególną ochroną z powodu poprawności politycznej, ale fakty są takie, że ich wydajność często po powrocie z urlopu jest niższa, w końcu są do tyłu o co najmniej 1,5 roku i zaklinanie rzeczywistości nic tu nie zmieni.
Także powtarzam: dyskryminację i brak "możliwości rozwoju" odzuwaja wszyscy zarówno młode matki jak i bezdzietni, a to z prostego powodu, że o awansach, rozwoju, itp. nie decydują wyłącznie pracowitość, intelekt, itp., ale szereg czynników, nazwę to: towarzysko-społecznych.