Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    problem z Polską

    24.09.04, 14:55
    jest taki że u nas prawie niczego się nie produkuje.
    Popatrzcie na oferty pracy w sławetnej "poniedziałkowej GW"...

    Rety ludzie!!! 37 milionów ludzi nie może pracować w banku!!!

    Trza produkować! Produkty i usługi! Wytwarzać!

    Zaprawdę, pewna grupa osób załapała się na dobrze płatne fotele w
    zagranicznych "korporacjach", bankach itp.

    Ale to musi upaść, państwo nie może istnieć na dłuższą metę bez produkcji.


    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • krzysztofsf Re: problem z Polską 24.09.04, 15:05
        marcingishon napisał:

        > jest taki że u nas prawie niczego się nie produkuje.
        > Popatrzcie na oferty pracy w sławetnej "poniedziałkowej GW"...
        >
        > Rety ludzie!!! 37 milionów ludzi nie może pracować w banku!!!
        >
        > Trza produkować! Produkty i usługi! Wytwarzać!
        >
        > Zaprawdę, pewna grupa osób załapała się na dobrze płatne fotele w
        > zagranicznych "korporacjach", bankach itp.
        >
        > Ale to musi upaść, państwo nie może istnieć na dłuższą metę bez produkcji.
        >
        >
        > pozdrawiam


        Dam ci przyklad ze Szczecina.
        Stocznie, port - ledwo zipia , wiekszosc wiekszych zakladow w rejonie padla albo sie zmniejszyla do szyldu i grupy dyrektorow- czyli brak zamowien i zlecen dla rozmaitego typu podwykonawcow, oraz brak pieniedzy z wyplat dla pracownikow , ktore bylyby puszczone w dalszy obieg w rejonie - poprzez zakupy, oplacanie uslug itp.
        Drobny handel z niemcami nie zastepuje braku wiekszych pracodawcow produkcyjnych, generujacych przychody dla regionu, ktore nastepnie rozchodzilyby sie w formie roznego typu uslug i zakupow do kolejnych poziomow "konsumpcji".
        Jedyne ogloszenia o prace to handel i akwizycja - wyszukiwanie klientow na jeszcze tansze uslugi i produkty.
        • marcingishon Re: problem z Polską 24.09.04, 15:20

          >
          >
          > Dam ci przyklad ze Szczecina.
          > Stocznie, port - ledwo zipia , wiekszosc wiekszych zakladow w rejonie padla
          alb
          > o sie zmniejszyla do szyldu i grupy dyrektorow- czyli brak zamowien i zlecen
          dl
          > a rozmaitego typu podwykonawcow, oraz brak pieniedzy z wyplat dla
          pracownikow ,
          > ktore bylyby puszczone w dalszy obieg w rejonie - poprzez zakupy, oplacanie
          us
          > lug itp.
          > Drobny handel z niemcami nie zastepuje braku wiekszych pracodawcow
          produkcyjnyc
          > h, generujacych przychody dla regionu, ktore nastepnie rozchodzilyby sie w
          form
          > ie roznego typu uslug i zakupow do kolejnych poziomow "konsumpcji".
          > Jedyne ogloszenia o prace to handel i akwizycja - wyszukiwanie klientow na
          jesz
          > cze tansze uslugi i produkty.


          no smutne, smutne...
          ile takie coś może trwać...

          jest chyba jakaś naturalna/biologiczna granica, jakaś pałka która pęka kiedy
          się ją zbyt mocno przegnie...

      • Gość: ruda Re: problem z Polską IP: 62.148.79.* 24.09.04, 15:20
        wiesz, jak się szuka pracownika do produkcji, to nie daje się krajowego
        ogłoszenia wymiarowego do GW :o)
        znacznie skuteczniejsze (tańsze też) są ogłoszenia drobne, pisma lokalne,
        urzędy pracy oraz poczta pantoflowa
        • marcingishon Re: problem z Polską 24.09.04, 15:26
          :)
          ja z ogłoszeniem w GW to tylko jako najprostszy przykład napisałem...

          niestety jeśli chodzi produkcję to nie ocenia sie tego po ogłoszeniach o pracę
          ale po statystykach organizacji finansowych

          w Polsce nie ma polskiego producenta samochodów, polskich firm produkujących
          komputery, procesory itp itp

          jedyne co mi przychodzi do głowy to skrajnie upośledzone rolnictwo i (podobno)
          produkcja mebli


          • Gość: corgan procesory produk.się w paru miejscach na świecie! IP: 217.11.142.* 27.09.04, 18:19
            Procesory o ile wiem produkuje sie w Stanach, Irlandii, Niemczech, na Dalekim
            Wschodzie... i to koniec. Koszt opracowania nowego procesora to ok. 1-2 mld
            USD. Koszt opracowania nowego modelu samochodu to obecnie też jakiś 1mldUSD. A
            trzeba takie cus jeszcze sprzedać, aby koszty się zwróciły.

            Posiadasz takie pieniądze w Polsce aby se założyć fabrykę procesorów albo
            samochodów? naszą, własną, rodowitą... Albo elektronikę - jesteś w stanie zwoą
            ofertą i rozwiązaniami technicznymi przebić Tajwańców czy innych Azjatów?

            Swoją drogą - przemysł elektroniczny jest to bardzo niepewny rynek produkcji.
            Dzis jest firma albo fabryka, jutro jej nie ma. Dziś na wyrób X jest wielkie
            zapotrzebowanie, jutro nie będzie.

            Teraz to już lepiej mieć huty stali, cementownie albo koksownie - mówię
            poważnie!
            • marcingishon HUTY są OK 28.09.04, 14:05
              Pod warunkiem że normalnie pracują. Jeśli zatrudniają o kilkadziesiąt % za duzo
              ludzi i utrzymuja się dzięki "dotacjm" to dupa z takimi hutami...

              w Polsce taki np. węgiel, "czarne złoto" ;) kosztuje drożej niż w Anglii

              no czy jest cos bardziej absurdalnego żebyśmy taniej kupowali węgiel z UK niż
              sprzedawali swój...
              • krzysztofsf Re: HUTY są OK 28.09.04, 14:10
                marcingishon napisał:


                >
                > no czy jest cos bardziej absurdalnego żebyśmy taniej kupowali węgiel z UK niż
                > sprzedawali swój...

                Jest.
                Cukier.
                • marcingishon cukier co? 29.09.04, 15:25
                  • krzysztofsf Re: cukier co? 29.09.04, 15:30
                    www.gazetaprawna.pl/unia/unia.html?z_numer=1044&z_dzial=6&z_plik=1044.6.16.2.11.2.0.3.htm
      • gfu Re: problem z Polską 25.09.04, 15:37
        Nasz rząd nie ma z tym żadnego problemu ;-)
      • Gość: mgrinz Re: problem z Polską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 21:29
        poczytaj kolego :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=15934156&a=15934156
        i to :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=15162925&a=15296766
        • Gość: doberman rzad sie sam wyzywi IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.04, 23:21
          Jak to kiedys stwierdzil Urban Jerzy. W gruncie rzeczy wszystkich to wali bo
          taki Miller czy Kwaski maja blizej trumny niz dalej. Zreszta sie nachapali i im
          wystarczy do konca zycia. Tak samo z OFE przeciez pierwsze wyplaty emerytur
          beda za prawie 30 lat wiec nikt sie tym nie przejmuje i chapia z OFE ile
          wejdzie. A mlodym zostaje popieprzyc ta polske i spieprzac na zachod nawet myc
          gary. Sam skonczylem studia i stwierdzilem, ze zamiast zamiatac ulice w Krosnie
          za 500 bede robil to samo u Angolii za 1000 funtow i jeszcze mi kasy zostanie.
          Teraz po pieciu latach wiem, ze mialem racje. Pracuje sobie pol roku u angoli
          pozniej sobie odpoczywam u rodzicow przez pare miesiecy i znowu. Przez te piec
          lat dzieki moim inwestycjom odlozylem sobie prawie 200 tys zl. W tym roku pewno
          dobije 250, moi kumple ktorzy poszli do pracy w pieprzonej polsce jak zarabiali
          najnizsza krajowa tak dalej zarabiaja, przy czym im lepsza praca(w domysle
          biurowa) tym orzej platna :). Przez piec lat nie udalo im sie nic zaoszczedzic
          a na kontach emerytalnych maja po 4500zl. Czysta kalkulacja jak pociagne
          jeszcze z dziesiec lat na zachodzie bede mol popierdolic wszystko kupic domek w
          takiej Chorwacji (przynajmniej cieplo caly rok) i opieprzac sie do konca zycia
          zyjac z oszczednosci. Wspomniani kumple do konca zycia nie zarobia na
          przyzwoita emeryture, jeszcze z pare razy wyladauja na bezrobociu i na starosc
          kurwa, beda mieszkac w zimie w przyczepach i jesc suchy chleb dla konia z
          czarna kawa. Tak jak dzisiejsi emeryci. Jeszcze nasi kochani politycy wprowadza
          podatek katastralny, i tak dopierdola wszystkim srube, ze trzeba bedzie jechac
          na 3 etatach zeby zaplacic panstwu podatek, ktory Oni oddadza amerykanom za
          jakies latajace scierwo (te kilkadziesiat miliradow zl to beda splacac jeszcze
          wasze wnuki). Bo inaczej przyjda noca, kolbami w drzwi zalomoca i wypierdola
          Cie na ulice z domu na ktory Twoj ojciec tyral po 20 godzin w USA. Taka jest
          perspektywa zycia w Polsce dlatego lepiej popieprzyc to wszystko i spadac za
          granice. Jak troche zarobisz to bedzisz mogl pracowac w calej tej unii a
          mieszkac na poludniu europy w ciepelku i siorbac bulgarskie winko a nie dymac w
          deszczu i mrozie za psie pieniadze i myslec czy jak zaplacisz ten pierdolony
          podatek to wystarczy dzieciom na chleb czy nie.
          • smokwawelskijr Re: rzad sie sam wyzywi 26.09.04, 00:47
            Wlasciwie to sie z kolega zgadzam.Tylko gdyby tak zaproponowal ktos
            wprowadzenie podatku liniowego, obnizenie innych podatkow, likwidacje pewnych
            swiadczen socjalnych i zmniejszenie biuroikracji to myslisz ze ile procent
            polakow by na taka partie glosowalo?
            Podpowiem-jakies 2-3% O czyms takim juz dawno mowi UPR.Bynajmniej nie jestem
            czlonkiem tej partii, bo niektore jej pomysly sa nie na miejscu, ale tak to
            jest ze troche sami jestesmy winni tego co jest w kraju.Od 89 roku nie
            przeprowadzono najwazniejszych reform, a kiedy juz probowano to zrobic to
            robiono zbyt nieudolnie(AWS) i aferalnie-nota bene afery awuesowskie to pikus
            przy tym co robi trio samoobrona-psl-sld.A przeciez te partie maja w sumie
            razem prawie 30% poparcia.
            Wiec faktycznie lepiej z polski spieprzac puki czas, albo tez probowac cos
            zrobic, zmienic tylko czy damy rade?
          • Gość: agnieszka pytanie do dobermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 13:15
            Czy może mógłbys cos poradzić w sprawie pracy w Anglii, gdzie najlepiej szukać,
            chodzi o sprzątanie domy prywatne lub restauracja albo w rolnictwie (wykluczam
            wyjazd au pair). Jeśli mógłbyś się podzielić opiniami gdzie najlepiej szukać
            pracy (biura pośrednictwa, internet), to byłabym wdzięczna. Podaję do siebie
            mail: agnieszeeek@gazeta.pl
            Z góry dzięki, jeśli się odezwiesz. Pa.
            • marcingishon Są bardzo duże możliwości 27.09.04, 18:01
              Dam ci tylko jedną radę:

              Znajdź jakąś pracę z ogłoszenia (sa też w GW praca), na początek może to być
              nawet coś bardzo kiepskiego np. opieka nad niedołężnymi starcami - takiej pracy
              jest w brud bo Anglicy prędzej wyjadą do Nowej Zelandii niż zatrudnią się jako
              opieka dla starców(zbyt długo żyją w dobrobycie aby docenić słabsze prace) a
              Kolorowi Emigranci są niemile widziani przez starców z masywnego powojennego
              wyżu.

              Zaleta takiej opcji polega na tym ze dostaniesz tzw numer pracownika tzn
              będziesz tam całkowicie legalnie pracować bez ograniczeń, legalnie oddając
              procent na ubezpieczenie.

              Druga zaleta takiej sytuacji to że po przepracowaniu kilku miesięcy w pierwszej
              pracy możesz bardzo łatwo przeskoczyć na inną dużo lepiej płatną. Tam ogromne
              znaczenie ma fakt że przepracowałaś/eś jakis okres bez żadnych problemów etc.
              Dodatkowo w kilka miesięcy łapie się kontakt z żywym codziennym angielskim
              który jest trochę inny niż w telewizji BBC.

              Osoba która ma już jakies doswiadczenia pracownicze na Wyspach i zna dobrze
              angielski ma ogromne perspektywy na nowe lepiej płatne prace. Po kilku latach
              pracowania i odkładania kasy tak jak napisał ktos wcześniej ustawisz się w
              Polsce (albo gdzie indziej), możesz kupić pare hektarów i zbudować dom, kupic
              samochód. Sporo odłożyć na starość.

              W obecnym stanie permanentnego kryzysu naszego kraju jest to naprawdę bardzo
              dobra możliwość. Trudno mi sobie wyobrazić jak pracujac za biurkiem przeciętny
              człowiek może dorobic sie tego co ktoś kto przez kilka lat "pozamiata w Anglii"

              ps
              UWAGA: sprawa dotyczy Anglii, poza Londynem!!! Na Wyspach jest na prawdę w brud
              pracy! Ale w głębi kraju! Irlandczycy wyjechali bo już mogą pracować u siebie.
              Kolorowi są mało pracowici i tłamszą się w stolicy. Niektórzy szacuja że w WB
              jest do 2 milionów wakatów.
      • losiu4 Re: problem z Polską 29.09.04, 18:39
        cos tam sie robi, chociaz faktycznie w skali makro niewiele. Ale parę sporych
        zakładów jakos daje sobie radę.

        Pozdrawiam

        Losiu

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka