Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.acn.waw.pl 30.09.04, 13:31
    Witam Państwa.
    Potrzebuję Waszej rady. Jestem już na skraju swojej cierpliwości. Doprowadził
    mnie tu mój własny szef. Jest namiętnym palaczem. I to właśnie powód moich
    cierpień. Nie palę papierosów i do tego bardzo źle znoszę dym. To żadna
    histeria, jedni nie lubią brukselki a inni dymu papierosowego. Jak mam się
    pozbyć tego gada z mojego pokoju?? Zwykłe zwrócenie uwagi nie skutkuje. Udaje
    głuchego albo mówi, że to jego nałóg i tyle. Sprawę komplikuje fakt, że
    jestem jego zastępcom i musimy współpracować. Jak by tego było mało, facet
    uważa się za wyjątkową atrakcję towarzyską. Pomóżcie jakąś dobrą radą, bo
    kiedyś go uduszę.
    Pozdrawiam Zdesperowany Fagot
    Obserwuj wątek
      • Gość: Puchatek Re: Palacz IP: *.crowley.pl 30.09.04, 16:34
        Gość portalu: fagot napisał(a):
        > To żadna
        > histeria, jedni nie lubią brukselki a inni dymu papierosowego.

        No nie, jednak jedzenie brukselki jest mniej szkodliwe... dla otoczenia ;)

        > Jak mam się
        > pozbyć tego gada z mojego pokoju?? Zwykłe zwrócenie uwagi nie skutkuje. Udaje
        > głuchego albo mówi, że to jego nałóg i tyle.

        Gość jes chamiszcze i tyle. Kulturalne metody nic nie dadzą. Zacznij działać
        tak, jak on:
        - Zacznij w jego obecności głośno pierdzieć. Jak będzie miał pratensje, to
        powiedz mu, że bąk może śmierdzi tak samo, jak papieros, ale jest mniej
        szkodliwy;
        - Kiedy tylko zapali ostentacyjnie wyjmuj z torby i zakładaj maskę
        przeciwgazową - także (a może zwłaszcza) przy ludziach.
        - W ostateczności - nasraj mu na biurko (tak! na środku!), a jak będzie miał
        pretensje - powiedz, że to twój naóg.

        A poza wszystkim innym - macie chyba, do cholery, kogoś nad sobą - poskarż się,
        bądź co bądź gość popełnia wykroczenie (tak, wykroczenie - są na to paragrafy),
        a za przestrzeganie przepisów odpowida pracodawca. Ostatecznie (jeśli bardzo ci
        zależy na pracy, a jest ryzyko wywalenia) zwróć się po prostu do szefa z prośbą
        o posadzenie was w oddzielnych pokojach (mówiąc wprost, o co chodzi). Zawsze
        możesz też zawrzeć dyskretną sugestię, że jesteś chory (wymyśl sobie jakąś
        astmę, czy co) i że dym ci szkodzi, a jak się pochorujesz, to pójdziesz do sądu
        o odszkodowanie...

        Bić palaczy!
        Chcą się truć - niech to robią na własny koszt i ryzyko!
        • Gość: fagot Re: Palacz IP: *.acn.waw.pl 01.10.04, 11:36
          :)))) Pomysł świetny, tylko jak sobie poradzić z "bąkiem" nakażde żadanie,
          zmienić dietę?? Śmierdząca bomba to mój ostatni pomysł na zakończenie sporu.
          pozdrawiam
          • Gość: Puchatek Re: Palacz IP: *.crowley.pl 01.10.04, 15:36
            No jak to, kapusta / groszek / cebulka / kapusta ... konfuguracje dowolne.

            A jak się nie da, to kupić w sklepie ze śmiesznymi rzeczami "pierdzącą
            poduszeczkę" + spray o zapachu bąka. Polecam.

            Powodzenia, Fagot - nie daj się trucicielowi!!!!
            :)
            • Gość: gram Re: Palacz IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 13:12
              Spryskanie dymu śmierdzącym sprayem wydaje się być dobrym pomysłem. Głównie on
              oberwie strzał ;-)
      • Gość: leniuch102 kto zabija palacza, temu Pan Bóg wybacza IP: *.Jaracza.K.PL 04.10.04, 10:59
        leniuch.blox.pl

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka