Gość: cytrusowa
IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl
08.10.04, 12:03
Czuję się zawiedziona po całości, bo to była naprawdę TA praca. Mam juz za
sobą rozmowy kwalifikacyjne na inne stanowiska w innych firmach, ale to było
na zasadzie - nie chcą mnie, to trudno.
A tu - zależało mi naprawdę.
I co mi z tego, że jak wczoraj do mnie dzwonil facet, to powiedzial, że
spierał się z szefową z centrali o mnie. Bo on bardzo chciał,a ona wolała
inną osobę.
I wiecie co? Jedna rzecz mnie zastanawia - jak mam rozmowy z kobietami, to
wiem, że zawsze coś znajdą na NIE.
Z mężczyznami dogaduję się bez problemu.
Nie wiem o co chodzi:-(
Do porzedniej pracy też pryjmował mnie facet.
Może po prostu mi sie z nimi lepiej rozmawia - żadnej zawiści, zazdrości czy
czegośkolwiek w podświadomości.
No ale co z tego - jestem bez pracy. Nadal.