Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      NO I NIE DOSTAŁAM PRACY

    IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 08.10.04, 12:03
    Czuję się zawiedziona po całości, bo to była naprawdę TA praca. Mam juz za
    sobą rozmowy kwalifikacyjne na inne stanowiska w innych firmach, ale to było
    na zasadzie - nie chcą mnie, to trudno.
    A tu - zależało mi naprawdę.
    I co mi z tego, że jak wczoraj do mnie dzwonil facet, to powiedzial, że
    spierał się z szefową z centrali o mnie. Bo on bardzo chciał,a ona wolała
    inną osobę.
    I wiecie co? Jedna rzecz mnie zastanawia - jak mam rozmowy z kobietami, to
    wiem, że zawsze coś znajdą na NIE.
    Z mężczyznami dogaduję się bez problemu.
    Nie wiem o co chodzi:-(
    Do porzedniej pracy też pryjmował mnie facet.
    Może po prostu mi sie z nimi lepiej rozmawia - żadnej zawiści, zazdrości czy
    czegośkolwiek w podświadomości.
    No ale co z tego - jestem bez pracy. Nadal.

      • matatek Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY 08.10.04, 12:13
        witaj w klubie - sympatyczna dziewczyna uznała że jej zdaniem najbardziej
        kwalifikuję się do nich z grona kandydatów; na decydującym spotkaniu v-prezes
        (mężczyzna) powiedział że właściwie mam już tę pracę - "no chyba żeby objawił
        im się jakiś diament". Wychodząc, słyszałem jak sekretarki plotkowały że
        wielkie wrażenie zrobiła na nim "jakaś " dama. Następnego dnia zadzwonili że
        niestety, przykro im...
      • losiu4 Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY 08.10.04, 12:17
        a wiesz? znajoma ma odobne odczucia jesli chodzi o kontakty z innymi
        kobietami... coś w tym może być... Próbuj dalej, musi się udać :)

        Pozdrawiam

        Losiu

        PS. w jakiej branży chciałaś pracować?
        • Gość: cytrusowa Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 08.10.04, 12:29
          losiu - to doradztwo personalne. W kadrach.
          Ale co ciekawe to wymagania mieli akurat takie, jakie ja miałam doświadczenie.
          Bo i rekrutacja pracowników, utrzymywanie kontaktu z klientami...A ja to
          wszystko przerobiłam w agecnji promocyjnej i nie tylko.

          jedyne co może pocieszać to fakt, że usłyszałam, że proponował, by zatrudnić od
          razu nas dwie. Szefowa sie nie zgodzila. Ale w styczniu/lutym jak najbardziej.
          I facet chce dzwonić. A jak tak dalej pójdzie, to będę wtedy wciąż bez pracy:-(
          Patrząc po ogłoszniach, to tylko przedstawiciele handlowi, bądz informatycy. No
          i fizyczni
          • losiu4 Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY 08.10.04, 12:47
            Gość portalu: cytrusowa napisał(a):

            > losiu - to doradztwo personalne. W kadrach.

            aha :)

            > Ale co ciekawe to wymagania mieli akurat takie, jakie ja miałam
            > doświadczenie.
            > Bo i rekrutacja pracowników, utrzymywanie kontaktu z klientami...A ja to
            > wszystko przerobiłam w agecnji promocyjnej i nie tylko.

            cóż, bywa i tak. Trzeba gdzie indziej próbować lub za jakiś czas znów tu
            uderzyć.

            > jedyne co może pocieszać to fakt, że usłyszałam, że proponował, by zatrudnić
            > od razu nas dwie. Szefowa sie nie zgodzila. Ale w styczniu/lutym jak
            > najbardziej. I facet chce dzwonić. A jak tak dalej pójdzie, to będę wtedy
            > wciąż bez pracy:-(

            niekoniecznie. Po jednym niepowodzeniu nie m co czarnych wizji snuć :)

            > Patrząc po ogłoszniach, to tylko przedstawiciele handlowi, bądz informatycy.
            > No i fizyczni

            ano taki rynek pracy. Chociaż ostatnio informatykom też jakby cięzej o pracę...
            Chyba ze to jacyś eksperci.

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: cytrusowa Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 08.10.04, 12:50
              nie, no pewnie - nie ma co snuć czarnych wizji. Ale takie ogłoszeni jak to
              zdarza się jedno na ileś tam.
              I to też dorwałam w necie.
              Pozdr
              • bombany_przez_mirke Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY 08.10.04, 12:53
                cytrynko :) a skund żeś jest?? :)
                • Gość: cytrusowa Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 08.10.04, 13:15
                  Ano żem z Gdańska
                  • bombany_przez_mirke Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY 08.10.04, 13:41
                    uuu za daleko......
      • Gość: Tony Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 14:15
        mieliśmy taką samą sytuacje! ja z kolegą weryfikowaliśmy dzewczynae do pracy,
        język, wykształcenie, kwalifikacje. Dostała od nas pozytywke, a tu pani
        dyrektor(kobieta) mówi że nie chce kobiety!
        I co na to feministki?!?!?!Gdzie jesteście?! Pewnie dalej zwalczają męskich
        samców!
        • Gość: cytrusowa Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 08.10.04, 14:58
          Tony,
          tak naprawdę nigdy nie zrozumiem kobiet.
          Zamiast mnie została wybrana inna kandydatka - szkoda, że nie udało mi się jej
          zobaczyć. może wtedy bym zrozumiała tę kobietę...
          Zdecydowanie preferuję mężczyzn jako szefów - przynajmniej nie ma zadnych
          niedomówień.
          Tylko niestety trafiła sie babka:-(
          Już nie mam pomysłow gdzie, tzn. w jakich ogłoszeniach szukać pracy w
          Trójmieście. Chyba juz wszystki poretale obrobiłam...
          • Gość: zaza Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 09.10.04, 18:03
            wiesz, w pierwszym poście piszesz o zawiści...Z góry zakłądasz, że do szefowa
            jest zawistna, a może w tobie też leży problem? zafiksowałaś sobie, że jeśli
            szef, to tylko mężczyzna, trochę tak to wygląda...potem piszesz, że nie
            rozumiesz kobiet. to kim ty jesteś? siebie też nie rozumiesz?
            mimo wszystko - nie łam się. i nie przywiązuj aż takiej wagi do płci, bo może
            Cię coś ominąć (kolejna fajna praca)

            ja sobie założyłam, że gdy założę firmę, to będzie w niej co najmniej połowa
            kobiet - trzeba tworzyć lobby, a nie knuć, że koleżanka ma ładniejszą torebkę,
            albo, że poderwie pana ździsia.
            • Gość: cytrusowa Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 10.10.04, 10:25
            • Gość: cytrusowa Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 10.10.04, 10:27
              ZAZA: nie zakladam, że szefowa jest zawistna - tłumaczę to tak, że po prostu
              nie przypadłam jej do gustu. I wdzisz - mam doświadczenie w pracy i do tej pory
              było tak, ze zatrudniali mnie w większości faceci. Owszem, w ostatniej pracy
              moja przełożoną była dziewczyna - bardzo fajna. Ale już jakos tak jest, że z
              kobiety do końca nie są szczere. A ja niestety jestem:-(
        • Gość: zaza Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 09.10.04, 17:59
          cóż, moja pani od biologii mawiała, (byłam w żeńskiej klasie + 3 chłopców) do
          nas, że woli klasy mieszane, bo jest na czym oko zawiesić...:-) czy naprawde
          wierzycie, że praca to miejsce, w którym TYLKO się pracuje? sterylne relacje
          międzyludzkie:-)? stety - niestety tak nie jest...
          ja spotkałam wymarzoną przełożoną na stanowisku w sam raz dla mnie, pani
          pożegnała mnie słowami: Sprawia Pani wrażenie bardzo miłej osoby.Jutro umówię
          Panią z szefową, bo to ona ma ostatnie słowo.
          No a szefowa była wiedźmą (creulla de Ville), mimo sympatii dla Pani, w dziale
          której miałam pracować, nie mogłam przystać na żenujące (finansowe + mentalne)
          propozycje szefowej.
          Tak to już jest z sympatiami...
      • Gość: raga Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.autocom.pl 08.10.04, 18:19
        Myślę iż kobiety są zazdrosne być może jesteś łdniejsza, mądrzejsza i nie
        przypadłaś jej do gustu??
        • Gość: cytrusowa Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 08.10.04, 19:47
          ja nie wiem, czy to o to chodzi, bo ja sie za taką osobę nie uznaję. Może to
          jest to, że ja podchodzę z jakimś wewnętrznym dystansem do takich babek? Ale
          odczuć nic nikomu nie daję. Może to jakieś fluidy...
      • Gość: raga Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.autocom.pl 08.10.04, 19:54
        Ja też czekam na odpowiedź i cisza, mimo doświdczenia nie chcą mnie, nie wiem
        czy żle wyglądam, czy za mało umiem, ..... Wpadam coraz bardziej w kompleksy
        • Gość: cytrusowa Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 08.10.04, 20:17
          raga - mozemy sobie rękę podać.
          Dzięki takim ludziom osoby, które cos sobą reprezentują, przestają w to wierzyć
          i pojawiają się kopleksy
          Juz bardziej zakompleksioną jak ja to chyba być nie można;-) Dobrze chcoaiż, że
          mam u boku ukochanego, świeżo poślubionego mężczyznę
          • losiu4 Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY 09.10.04, 12:10
            ano zawsze to lepiej, gdy ktoś zyczliwy u boku stoi i może pocieszyć,
            przytulić..

            Pozdrawiam

            Losiu
      • Gość: pracaa Oferta dla Cytrusowej (W-wa) IP: *.acn.waw.pl 09.10.04, 12:57
        Wszystkie osoby poszukujące pracy (Warszawa) zachecamy do zapoznania się z
        naszą ofertą:
        forum.wprost.pl/ar/?O=413064&NZ=0
        • Gość: cytrusowa Re: Oferta dla Cytrusowej (W-wa) IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 09.10.04, 13:52
          dzięki za link - niestety albo stety jestem z gdańska
          • losiu4 Re: Oferta dla Cytrusowej (W-wa) 09.10.04, 17:21
            myśle, że podobną sieć akwizycji i w Gdańsku można założyć (o ile oczywiscie
            jesteś tym zainteresowana)

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: cytrusowa Re: Oferta dla Cytrusowej (W-wa) IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 10.10.04, 10:25
              akwizycją nie jestem zainteresowana. Jak wspomniałam szukam pracy w kadrach,
              agencji promocyjnej lub w agencji doradczej. Zgodnie z moim doświadczeniem.

            • shoppingwave Shopping Wave to nie akwizycja - do losia4 10.10.04, 12:48
              Szanowny Pan Losiu4 prawdopodobnie błędnie klasyfikuje każdą sprzedaż, która
              nie odbywa się w tradycyjnym sklepie (ovet-the-counter), jako akwizycję. Jest
              to częste nieporozumienie. Akwizycja polega na działaniach zmierzających do
              przekonania Klienta do zakupu określonego towaru poprzez tzw. "promocję
              osobistą", na którą składa się szeroki wachlarz technik sprzedażowych.
              Generalnie chodzi o to, żeby Klient nabył produkt, którego zakupu wcześniej w
              ogóle nie planował. Akwizytor często realizuje sprzedaż na miejscu w oparciu o
              posiadane przez siebie zapasy towaru. Nie wszystkie produkty nadają sie do
              sprzedaży akwizycyjnej.

              W odróżnieniu od akwizycji, sprzedaż w systemie Shopping Wave polega na
              umożliwieniu Klientowi zainteresowanemu zakupem oferowanych przez nas towarów
              (elektroniki użytkowej) skontaktowanie się z naszym Przedstawicielem. Klient
              uprzednio zostaje poinformowany poprzez reklamę o możliwości dokonania zakupu
              po atrakcyjnej cenie. Dla wygody Klienta do kontaktu dochodzi w miejscach
              odwiedzanych przez takie osoby, np. w wypożyczalniach video. Żaden z naszych
              Przedstawicieli Handlowych nie stosuje technik "promocji osobistej". Jest
              bardziej doradcą Klienta, niż sprzedawcą (a tym bardziej nie akwizytorem);
              dysponuje dużą wiedzą fachową nt. oferowanych produktów i pomaga Klientowi
              wybrać najwłaściwszy dla niego. Jego rola jest podobna do sprzedawcy usług GSM
              wraz z telefonem. Dostawa towaru nie odbywa się w miejscu sprzedaży, lecz
              wprost do domu Klienta.

              Ponadto informujemy, że poszukujemy nie tylko Przedstawicieli Handlowych /
              Doradców Klienta ale także osób specjalizujących się w zarządzaniu
              działalnością sieci sprzedaży, promocja i reklamą, webmasterów, koordynatorów
              dostaw i in.

              Z wyrazami szacunku
              Shopping Wave

              forum.wprost.pl/ar/?O=413064&NZ=0
              • losiu4 Re: Shopping Wave to nie akwizycja - do losia4 11.10.04, 08:27
                dużo napisałeś, ale i tak, niezależnie czy nazwiesz to MLM, "shoppingwave",
                handlem bezpośrednim, doradztwem klienta, czy jakoś inaczej (nawet z angielska)
                dla normalnego człowieka oznacza to akwizycję. Niezależnie od tego, czy
                będziesz z torbą po ulicach latał i korzystał z "promocji osobistej" czy też w
                centrach handlowych stał i "umozliwiał klientowi zainteresowanemu (czy aby na
                pewno?) zakupem Waszych towarów skontaktowanie sie z Waszym przedstawicielem".
                Bo to mniej więcej to samo, co robią np. akwizytorzy Cyfry Plus. Nie zrozum
                mnie źle, ja nie mam nic przeciw akwizycji. Tylko nie kazdemu ona odpowiada.
                Dobrze, ze przynajmniej jesteś szczery i wykładasz od razu kawę na ławę :)

                Pozdrawiam

                Losiu
      • darek1231 Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY 10.10.04, 12:56
        nie obrazajac kobiet-na rozmowach kwalifikacyjnych kobiety sie raczej nie
        znaja,faceta trudniej oszukac a kobieta nie potrafi odróznic klamstwa od prawdy
        i jesli kandydat jest za dobry to juz dla niej podejrzane,ze chyba oszukuje itd
        itp
        kobiety dodatkowo dzialaja bardzo schematycznie i to najwiekszy blad
        pozdrawiam
        • Gość: kamera Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.crowley.pl 10.10.04, 12:58
          REALISTYCZNIE I RZECZOWO!!!!!!
        • Gość: cytrusowa Re: NO I NIE DOSTAŁAM PRACY IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 10.10.04, 13:27
          dokladnie tak. Miałam tgo przyklad na swojej- na pierwszej rozmowie rozmawiałam
          z kolesiem, który tu na Trójmiasto będzie tworzył oddział i szefował.
          Rozmawialiśmy z pól godziny, nie tylko odpowiadałam na pytania i rozwiazywałam
          testy,ale i rozmawialiśmy ogólnie.
          Potem było to rdugie spotkanie, z kobietą z centrali, to od razu stwierdziła
          czy mam jakieś pytania i że "kolega już pani na pewno wszystko powiedział, wiec
          ja nie będę". I sprowadziło sie tylko do tego, że zadała mi pytania "czemu chce
          u nich pracować" i jakie są moje mocne strony"
          A faceci są przynajmniej konkretni. I ja to wolę. zadne tam owijanie w bawełnę
    Pełna wersja