przemko93
23.11.20, 13:37
Witam serdecznie. Sprawa dotyczy mojej narzeczonej. Od listopada moja narzeczona siedzi w domu, nie wiedziała nawet za co siedzi ponieważ szefowa nie byla w stanie sie określić ile wyplaci i co wypłaci. Dzisiaj zadzwoniła tj. 23.11 i mówi że ona może wypłacić tylko urlop tj.5 dni za listopad. Myśleliśmy, ze dostanie może jakies postojowe albo coś a tu nic. Za caly listopad 5 dni urlopu nie z jej winy przecież. Co zrobić w takiej sytuacji, czy szefowa ma prawo zapłacić tylko 5 dni urlopu, nie dodając nic więcej za postojowe? Dodam ze umowa jest o pracę na pełen etat. Pomocy, bo przecież za 5 dni urlopu nie przezyjemy kolejnego miesiąca. Wszystko jest oczywiście spowodowane koronawirusem i obostrzeniami z tym związanymi.