Gość: akacja
IP: 81.168.209.*
27.11.04, 12:53
Słuchajcie, co o tym myśleć?
Wczoraj byłam na "dniu próbnym" w firmie. Podobno przychodzą tak jeszcze 2
osoby (nie widziałam ich bo praca jest zmianowa). Kierowniczka niewiele
nawkładała mi wiedzy do głowy tzn. mało objaśniła, wdrożyła. Mam przyjść
jeszcze w jednym dniu( ale nie jestem umówiona na następne dni) i wtedy ktoś
inny przejmie od niej pałeczkę i będzie mnie "oprowadzał". Zaznaczam że nie
mam podpisanej umowy a to przychodzenie odbywa się "na telefon".
Firma znajduje się w innym mieście i najzwyczajniej w świecie jest dla mnie
obciążeniem finansowycm płacić za bilet PKS 6 zł. Jestem na tyle rozgarnięta
że nie spodziewam się zapłaty za te godziny "przepracowane" u nich.
Co myślicie? Jakie są szanse na zatrudnienie? Może to tylko
sprawdzanie "przydatności" mojej osoby?