Gość: Kinga K.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.01.05, 17:19
Wiem, że to niemoralne i że powinnam się wstydzić być utrzymywaną przez
mężczyznę, którego nie jestem żoną, ale ... Pracy nie mam, cóż więc zrobić?
Mój sponsor ma około pięćdziesięciu lat, jest bardzo przystojny. Czasem daje
mi drobne na bilety, czasem grube na buty. Zawsze czuję się okropnie głupio,
patrzę zapłoniona w ziemię i wstydliwie chowam banknoty do kieszeni.
Żona mojego sponsora jest na mnie nieźle wkurzona, ale tylko zgrzyta zębami i
nic nie mówi.
Próbuję się jakoś odwdzięczyć, więc czasami jadę ze sponsorem na zakupy, a
przy okazji kupujemy i dla mnie jedzenie. Czasem przy bankomacie podaje mi
pieniądze, a ludzie na nas dziwnie patrzą. No bo w końcu młoda dziewczyna i
taki pan?
Musze koniecznie znaleźć pracę, koniecznie, bo jakkolwiek sponsor jest bardzo
miły, to jak długo jeszcze zniesie ...