Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    urlop a 1 praca ?

    IP: *.chello.pl 10.02.05, 17:36
    czesc. prosze o pomoc.w lutym 2004 dostalem prace. myslalem ze po studiach mam 20 dni urlopu na rok 2004. wziolem tylko 8 dni. myslalem ze pozostale 12 odbiore w 2005. i dostane nowe 20 dni w 2005. ostatnio dowiedzialem sie ze przysluguje mi tylko 20 dni na cale 2 lata...z okazji 1 pracy ?
    co zrobic ? i czy to prawda ze mam to az na 2 lata,a nia w kazdym po 20 ?

    po 2 - to na serio nie jest moja 1 praca. jak to udowodnic ? bylem na stazach, mialem umowy zlecenia, no i jedna umowe o prace,ale nie mam swiadectwa pracy stamtad.pracowalem tez w USA i mialem podpisane umowy i placilem podatki i amerykanski ZUS.social security...

    pozdr

    adam
    Obserwuj wątek
      • Gość: Magda Re: urlop a 1 praca ? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 10.02.05, 18:13
        Coś na kształt tego co przedstawiłes obowiązywało do 31.12.2003r I wcale nie
        tak jak to przedstawiłeś. Prawo do pierwszego dnia urlopu pracownik podejmujący
        po raz pierwszy pracę nabywał bodajże po 6-ciu m-cach. Tzn po przepracowaniu 6-
        ciu m-cy mógł iść na pierwszy urlop wypoczynkowy. Co znaczy, że po 6-ciu m-cach
        mógł iść na (+\-) 12 dni urlopu - tyle mu się nazbierało tego urlopu przez 6 m-
        cy. To, ze ni mógł iść na urlop przez pierwsze 6 m-cy pracy nie oznacza, ze
        urlop ten przepadał mu - urlop ten był w zawieszeniu. Prawdę powiedziawszy, nie
        wiem czy pracodawcy zwalniając pracownika mieli obowiązek zapłacić mu
        ekwiwalent za ten urlop - tak złożonego przypadku nie miałam, wiec nie
        konsultowałam tego z PIP-em.
        Jeżeli Ty podpisałeś umowę o pracę w lutym 2004 r rozliczany jesteś na nowych
        zasadach : już pierwszego dnia pracy otrzymujesz prawo do urlopu ( w Twoim
        przypadku 20:12x11m-cy zaokrąglamy zasze na korzyść pracownika w górę do
        pełnego dnia, choć ostatnio spotykam się z interpretacją rozliczania urlopu na
        godziny).Za 2005 należy Ci się 20 dni urlopu. Oczywiście, gdybyś odchodził z
        pracy to urlop za 2005r liczymy proporcjonalnie do przepracowanych m-cy.
        • Gość: smbsone Re: urlop a 1 praca ? IP: *.chello.pl 10.02.05, 18:47
          czesc.dzieki za odp
          czyli moje kadry sie myla ?

          czyli mialem (ok. 18 dni urlopu za 2004(liczac bez stycznia) i mam dodatkowe 20 dni za 2005 ?

          jestes tego pewna ? bo nie wiem czy interweniowac ?
          • Gość: Magda Re: Nie nie jestem pewna IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.02.05, 07:37
            Najlepiej zadzwoń do PIP albo spytaj swojej kadrowej (tylko grzecznie :). Ja
            prowadzę kadry w małym zakresie i nie znam prawa pracy tak dobrze.
          • Gość: abc Re: urlop a 1 praca ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 08:36
            twoje kadry sie myla, albo umyslnie cie wprowadzaja w blad - sam wybierz...
      • badziunia Re: urlop a 1 praca ? 11.02.05, 11:04
        Pracownik, który pierwszy raz podejmuje pracę nie dostaje z miejsca urlopu,
        tylko uzyskuje prawo do urlopu z upływem każdego m9iesiąca pracy w wymiarze
        1/12 wymiaru urlopu przysługującego mu po przepracowaniu roku. W Twoim
        przypadku 1/12 z 20 za każdy miesiąc pracy w 2004 r.
        Prawo do kolejnych urlopów pracownik nabywqa w każdym nastęnym roku
        kalendarzowym. Czyli od 1 stycznia 2005 r. masz prawo do 20 dni urlopu.
        Teraz co do godzin, bo z wypowiedzi tutaj widzę, że nawet osoba zajmująca się
        kadrami nie zna przepisów w pełni . Od 1 stycznia 2004 r. obowiązuje zasada
        rozliczania urlopu w godzinach. Czyli jeden dzień pracy odpowiada 8 godzinom
        urlopu. Np. Jak ktoś ma 5 dni urlopu, to ma prawo do 5*8=40 godzin urlopu.

        Do urlopu wlicza się tylko zatrudnienie na umowę o pracę (musi być to
        udowodnione świadectwem pracy). Umowy cywilnoprawne, i przeróżne staże (bez
        umowy o pracę) nie licza się.
        • Gość: meg Re: urlop a 1 praca ? IP: 195.205.240.* 11.02.05, 11:22
          Badziunia, to teraz ja do Ciebie jako do eksperta!
          W zeszłym roku pracowałam ok. 5 m-cy i odchidząc z pracy otrzymałam ekwiwalent
          za urlop. Oprócz tego prowadzę dział. gosp., ale to chyba nie ma żadnego
          znaczenia. Teraz pracuję na umowę zlecenie, więc nie nabywam prawa do urlopu.
          Moje pytanie brzmi: jeśli po tym zleceniu dadzą mi umowę o pracę, to czy będę
          miała w tym roku prawo do urlopu, po jakim czasie i ile dni? Czy np. po trzech
          miesiącach pracy mam już jakieś godziny urlopu? Dodam, że ogólem na umowę o
          pracę pracowałam ok. 1,4 roku, ale z dużymi odstępami czasowymi.
          Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.
          • badziunia Do meg 11.02.05, 11:54
            Skoro pracowałaś juz 1,4 roku, to masz prawo do pierwszego urlop nabyte, i nie
            musisz nic nabywać. W przypadku podjęcia pracy od 1 stycznia masz z miejsca
            prawo do całego swojego wymiaru urlopu, a jak w ciągu roku podejmiesz pracę -
            to proporcjonalnie do końca roku (np. gdy pracujesz od kwietnia to masz prawo
            do 9/12 z Twojego wymiaru).
            Nie wiem, jaki jest Twój wymiar urlopu, ale zakładając nawet że masz studia
            wyższe (wykształcenie wlicza się do urlopu, a za studia jest max. - 8 lat), to
            przy Twoim okresie pracy masz prawo i tak do 20 dni urlopu na rok. Jeśłiby w
            czasie roku minęło Ci 10 lat pracy - to urlop uzupełniający - jeszcze dodatkowo
            6 dni, a potem w każdym nastęnym roku od razu 26 dni.
            • Gość: meg Do Badziuni IP: 195.205.240.* 11.02.05, 13:47
              Serdeczne dzięki za wyczerpującą odpowiedź! Zgadza się, mam wyższe i niestety
              muszę jeszcze trochę do tych 10 lat dociągnąć ( na szczęście niedużo ).
              Pozdrawiam i jescze raz dzięki za pomoc. Miłego dnia!
              • Gość: smbsone Re: Do Badziuni IP: *.chello.pl 14.02.05, 20:54
                czesc. pokazalem wasze opinie w kadrach.a oni na to ze konsultowali sie z prawnikami i z PIPem.....i ze mam 20 dni na 2 lata.....wiec co mam zrobic ?
                czy to jest wogole mozliwe - takie sprzeczne interpretacje ? czy to mozliwe zeby oni łączyli na siebie prawa z nowej i starej ustawy - bo juz nie wiem?

                co mam robic ?
                adam
                • badziunia Re: Do Badziuni 15.02.05, 09:44
                  Nie chciałabym tego pisać, ale trudno.
                  Co do PiP. Nie wiem, czy pracodawca informował się w Pip (o ile w ogóle to
                  zrobił, bo często nie informuje się, a jak nawet i usłyszy przeciwną do jego
                  opinię - to się z tym nie ujawnia). Panie z kadr, nie lubią przyznawać się do
                  błędów.
                  Co do prawników - jeżeli są to prawnicy na usługach pracodawcy - radcowie
                  prawni - oni nie znają prawa pracy, radaca prawny prawie zawsze zna tylko prawo
                  cywilne i handlowe - bo za to mu płacą. Poza tym, nie powie nic na niekorzyść
                  pracodawcy.
                  Sam idź do PIP. Poza tym skąd jesteś? Jak z Warszawy, to w okręgowym
                  inpspektoracie nie takie kwiatki można usłyszeć.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka