johann3
03.06.02, 12:57
Witam, wraz z przyjaciółmi gramy w trio fortepianowym. Repertuar w zasadzie
klasyczny przy założeniu, że the Beatles czy A. Ll. Weber to też klasyka.
Działamy we Wrocławiu i okolicach. Gramy np. w czasie rodzinnych spotkań
ogródkowych. Najtrudniej jest przekonać posiadacza ogródka i grilla do
wpuszczenia nas za płot. Gramy za szklankę oranżady i pieczony chleb. Takie
czasy. Mimo takiego stawiania sprawy niezmiernie trudno jest znaleźć chętnych
do słuchania naszych wykonań. Powód ten sam. Za darmo to na pewno jest coś
kiepskiego. Uprawiam zawód muzyka lekko licząc 22 lata. Nie jestem lamusem. Po
prostu bardzo wcześnie zacząłem. Pamiętam dosyć ciemne chwile stanu wojennego i
ogromny optymizm narodu, że i tak damy radę. Dziś jest po prostu pęd za
chlebem. Nie ma czasu ani sił na na chwilę zastanowienia dokąd tak naprawdę i
po co? Niemniej mam satysfakcję widząc choć przez moment zadumę w oczach
słuchaczy grając muzykę, która na szczęście nie da się zaklasyfikować do kręgu
kultury wschodu czy zachodu, a która i tak łagodzi obyczaje choć na chwilę.
Chętnych proszę o kontakt na adres johann3@poczta.gazeta.pl