Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kursy dla bezrobotnych

    31.03.05, 17:16
    Jak to jest z tymi kursami dla bezrobotnych? Złożyłam już 2 miesiące temu
    wniosek o kurs w Urzędzie Pracy, po miesiącu (bo nie było żadnej, ani
    pozytywnej, ani negatywnej odpowiedzi)drugi raz i dalej nic. Pytałam tam w
    PUP przynajmniej na jakim etapie jest ten mój wniosek - jakoś pani
    niekompetentna zupełnie nie była w stanie mi odpowiedzieć na to pytanie, ani
    nawet czy moje podanie dotarło do nich z selretariatu (skłądałam 2x
    osobiście). Co jest grane z tymi kursami? Jest to wkurzające przyznam.
    Obserwuj wątek
      • krzysztofsf Re: Kursy dla bezrobotnych 31.03.05, 18:06
        alicja513 napisała:

        > Jak to jest z tymi kursami dla bezrobotnych? Złożyłam już 2 miesiące temu
        > wniosek o kurs w Urzędzie Pracy, po miesiącu (bo nie było żadnej, ani
        > pozytywnej, ani negatywnej odpowiedzi)drugi raz i dalej nic. Pytałam tam w
        > PUP przynajmniej na jakim etapie jest ten mój wniosek - jakoś pani
        > niekompetentna zupełnie nie była w stanie mi odpowiedzieć na to pytanie, ani
        > nawet czy moje podanie dotarło do nich z selretariatu (skłądałam 2x
        > osobiście). Co jest grane z tymi kursami? Jest to wkurzające przyznam.

        Z tego co widze, kursy sa organizowane pod stolem, na zasadach "mamy pieniadze i znajdzmy sposob, zeby dostali je znajomi". W moim pup panie tez nie sa w stanie powiedziec nic ani o terminach ani o samych kursach. Przeciez jesli bylby przetarg, to znane bylyby informacje na temat planowanych godzin i tresci kursow, a jedyne roznice dotyczylyby szczegolow kosmetycznych polegajacych na walce firm o to, ktora za oferowana kase bedzie w stanie wyszkolic jak najwiecej osob bez uszczerbku dla ich kwalifikacji. Tymczasem...szkoda mowic...
      • alicja513 Re: Kursy dla bezrobotnych 31.03.05, 20:32
        Właśnie jest to dziwne z tymi zasadami zakwalifikowania na kursy. Nic mnie nie
        dziwi, ale żeby nawetnie raczyli odpowiedzieć na wniosek, ani nie byli w stanie
        udzielić informacji na miejscu na temat, czy moje podanie w ogóle dotarło ( a
        może gdzieś zniknęło i powiedzą, że go w ogóle nie dostali).
        • Gość: sa i to pełno Re: Kursy dla bezrobotnych IP: w3cache.* / *.2-0.pl 01.04.05, 20:22
          ja robie taki kur.kadry-place placi za to unia!!jestem z krakowa podam namiary
          jask co.gg 3217582
          • Gość: hmm Re: Kursy dla bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 19:17
            hmm
        • aamg Re: Kursy dla bezrobotnych 05.04.05, 12:29
          Złóż w sekretariacie jeszcze jeden wniosek i zażądaj potwierdzenia pieczątką na
          kserokopii wniosku, że przyjęli. Daj im ze 14 dni i idź zapytać. Jeśli Ci
          odpowiedza, że nie mają twojego wniosku - PISZ SKARGĘ i złóż ją w sekterariacie
          (zachowując sobie ksero z pieczątką, że przyjeli, oczywiście) wraz z kopią
          kopii (to nie żart) złożonego wniosku.
          A najlepiej umów się ze starostą na rozmowę - bo to on szefuje urzędom pracy -
          i to jemu naskarż na pośredniak.
      • Gość: Niuniek Są dobre IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.04.05, 16:28
        Nie mam żadnych znajomości a sie dostałem. Wykorzystałem i dostałem po tym
        prace. Jestem zadowolony
        • karrhe Re: Są dobre 03.04.05, 17:22
          Też niema znajomości i też się dostałem tylko, że jeszcze uczęszczam
          jaki ty to kurs ukończyłeś że ponim dostałeś pracę?
          • Gość: Niuniek Ładna nazwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 16:51
            Specjalista ds reklamy w internecie a praca w agencji reklamowej:))))
      • losiu4 Re: Kursy dla bezrobotnych 03.04.05, 20:25
        powinnas sieprzyzwyczaić do tego, ze urzędy pracy słuzą przede wszystkim samym
        sobie oraz krewnym i znajomym królika. Bezrobotny jest jakby mniej potrzebny.

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: Iza Re: Kursy dla bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 09:23
        Znam sprawę od drugiej strony bo pracuję w firmie, która szkoli bezrobotnych i
        z doświadczenia wiem, że nie o krewnych i znajomych królika chodzi, tylko o
        potworny bałagan lub zwyczajne lenistwo urzędniczek.

        Jeśli nawet wiadomo, że kurs taki a taki ma się odbyć, bardzo długo nie wiadomo
        kiedy się odbędzie. To akurat nie wina urzędniczek. Obiecane pieniądze
        nadchodzą albo spóźnione albo wcale.

        Winą urzędniczek natmiast jest to, ze idą po najmniejszej linii oporu. Nie
        rejestrują osób chtnych na dany kurs i w momencie, kiedy sprawa jest już
        dograna, okazuje się, że nie ma chętnych. W efekcie na kurs przychodzą ludzie z
        tzw. łapanki. Często są niedoinformowani w tematyce kursu. Na ostatnim moim
        kursie był człowiek który chciał zrobic kurs programisty. Tylko, że kurs był z
        rachunkowości. W urzędzie powiedzili mu "tak, na tym kursie są zajęcia na
        komputrze" Wcisnęli człowiekowi taki kurs, bo na szybko tworzyli grupę
        kursantów.

        Moja rada: jeśli chcesz się dostać na odpowiedni kurs, nie poprzestawaj na
        samym złożeniu wniosku. Wniosek pewnie gdzieś leży, dotrą do niego albo i nie.
        Decyzja o kursie zazwyczaj zapada szybko. Przetarg, jakieś dwa tygodnie na
        szczegółowe dogranie sprawy i kurs się zaczyna. Na twoim miejscu jak
        najczęściej dowiadywałabym się w urzędzie. Raz, dwa razy w tygodniu. Może
        akurat wcelujesz :-)
      • Gość: wisienka Re: Kursy dla bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 11:09
        a czy po takim kursie jest realna szansa na pracę? Bo wszędzie trąbią o
        doświadczeniu... co najmniej 3-letnim... :/
        • Gość: csylwia Re: Kursy dla bezrobotnych IP: *.netis.net.pl 04.04.05, 22:55
          a jakie kursy mozna zrobic z PUP u nas sa przewaznie tylko na kasy fiskalne

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka