Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pomysł na bezrobocie

    IP: 195.136.95.* 21.06.02, 13:58
    Co sądzicie o takim pomyśle:
    1. Zakładasz biuro doradztwa personalnego
    2. Szukasz chętnych do pracy w różnych firmach /z tym nie powinno być
    problemu :-) /
    3. Podpisujesz z chętnymi umowę, że w przypadku gdy znajdziesz dla nich pracę
    to np.50% pensji przez pierwsze 3 miesiące jest dla Ciebie.
    4. Jednocześnie nawiązujesz kontakty z różnymi firmami, informująć, że w
    przypadku zatrudnienia poleconych przez Ciebie pracowników, finansujesz 30% ich
    pensji przez okres pierwszych 3 miesięcy.
    5. Zysk dla firmy: ma pracownika po niższych kosztach
    6. Zysk dla bezrobotnego: znalazł pracę, a przede wszystkim ma mozliwość
    zdobycia doświadczenia (niektórzy przecież decydują się na parcę nawet za
    darmo, bez wynagrodzenia)
    7. Twój zysk: 20% wynegocjowanej pensji przez pierwsze 3 miesiące

    Prosze o wszelkie komentarze.
    Obserwuj wątek
      • dixit Re: pomysł na bezrobocie 21.06.02, 14:36
        Moze zamiast tego lepiej zlozyc przez jakies zaprzyjaznione kolo poselskie
        interpelacje w sprawie obnizenia placy pracownikow o 40% w czasie pierwszych 3
        miesiecy kontraktu. Jesli ustawa przejdzie i bezrobocie spadnie, to zamiast
        wlascicielem jeszcze jednego biura posrednictwa mozesz zostac doradca Ministra
        Pracy.

        Pozdrawiam
      • www.bankcv.of.pl Re: pomysł na bezrobocie 21.06.02, 16:08
        Fajnie - tylko że oczywiście - jest to nielegalne (patrz ustawa o zatrudnieniu
        i przeciwdziałaniu bezrobociu). W USA gdzie bezrobocie sięga kilku procent -
        nikogo nie dziwi to, że z znalezienie pracy trzeba zapłacić (przeciętnie 2-
        tygodniowe wynagrodzenie). W Polsce, gdzie bezrobocie sięga oficjalnie ok.
        20%, a faktycznie pewnie znacznie więcej - grozi Ci za to natychmiast sprawa
        przed sądem grodzkim i wysoka grzywna. Ustawodawca wyszedł z założenia - że to
        pracodawca ma płacić za znalezienie pracownika. O.K. - to się może sprawdza
        przy wysokiej klasy specjalistach, ale większość osób ma po prostu przeciętne
        kwalifikacje i umiejętności. Pracodawca nie zapłaci nikomu za znalezienie
        sprzedawcy w sklepie z butami - wystarczy że za 5,0 zł da ogłoszenie do "G.W."
        i ustwai się do niego kolejka chętnych. Kogo w ten sposób chroni ustawa?
        Bezrobotnych - czy zatrudnionych w urzędach pracy? Oczywiście można twierdzić,
        że ustawa chroni bezrobotnych przed naciągaczami - ale przecież można tak
        sformułować przepisy, żeby bezrobotny (no - wtedy już nie - bezrobotny) płacił
        za usługę dopiero po wypłacie pierwszej pensji. Tyle tylko - że po co by nam
        były "urzędy pracy" - w których nie ma ofert pracy?
        Pozdrawiam
        ------------------------
        www.BankCV.of.pl

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka