Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA???????

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:06
    Czy są jeszcze normalne firmy gdzie można dostać normalną pracę bez znajomości i innych powiązań?? No i oczywiście w miarę dobrze
    płatną?? (nie chodzi mi tu o najniższą krajową 849zł brutto)!! Czy 1000zł netto to naprawdę,aż tak wielkie i wygórowane żądania??
    Obserwuj wątek
      • Gość: gapa Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.chello.pl 19.04.05, 11:12
        też się często nad tym zastanawiam i dochodzę do wniosku,że chyba nie...
      • Gość: truskawka Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:18
        1000 zl na reke to malo? no chyba ze jest sie niewiadomo jakim menagerem, ale
        mysle ze wiekszosc "zwyczajnych" ludzi moze sie zadowolic 1000 naprawde nie
        rozumiem, prosze mi wytlumaczyc ludzie naprawde pracujecie za wiecej niz 1000
        zl na reke? nie mieszkajac w warszawie?
        • Gość: realista Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:57
          To policz prosze po ilu latach kupisz sobie skromne mieszkanie i je urządzisz.Wtedy pogadamy czy te 1000 zł to malo czy dużo.
          No i odpowiedz dlaczego "zwyczajnemu ludziowi" ma wystarczyć ta kwota a pracodawcom kilkanascie tys. wynagrodzenia to mało. Czym się aż tak wyrożniają skoro powinni zarabiać te 3-5 razy tyle co szeregowy dobry pracownik?
          • Gość: truskawka Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 13:11
            no nie wiem dalej sadze ze przesadzacie
            zarabiam 1000 na reke maz 1200 mamy mieszkanie na kredyt i z wydatkow ;)
            jeszcze jedno dziecko oplaty nas wynosza ok 900 zl miesiecznie mieszkamy w
            malym miescie nie czuje zebym byla nedzarzem wystarcza nam na wczasy raz w roku
            i ogolnie zyje godnie nie odmawiam dziecku niczego (chodzi na angielski itp...
            czasem owszem dorabiam ale wiem jakie sa realia w moim miescie, nie wiem po co
            siac zament i mieszac ludziom w glowach, ze powinni zarabiac wiecej ze 1000 to
            jalomuzna, jak mialabym spojrzec w oczy sasiadce ktora ma 3 dzieci meza na
            bezrobotym i 500 zl zasilku.... Moze kiedys przyjda czasy ze nauczyciele beda
            zarabiac wiecej ja oczywiscie nie bede wtedy narzekala, ale teraz tez w rozpacz
            nie wpadam
            • Gość: pedagożka Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 13:45
              To droga moja wyżyj za tę sumę w warszawie, mając dwójkę dzieci , kredyt,
              konieczność posiadania samochodu inaczej nie masz pracy /handlowieć/. Ja
              starciłam pracę bo niestety przyszła młodośc do mojej poradni i kierownik sobie
              odmłodził kadre i wyleciały wszystkie 40tki.
            • Gość: realista Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 14:40
              A ponieważ takich "godnie żyjących" są całe tłumy to ostatnio kupiłem niezłe jakościowo dzinsy na bazarze za całe 40 zł, a odpowiedniki ( jakościowo) markowych kosztują 70 zł. Rok temu te ceny były o 20-30 zł wyższe. Drugi szok przeżyłem jak okazało się że ceny butów w lokalnych sklepach kosztowały mniej jak w zeszłym roku o jakieś 30-40zł. Skoro opłaty wynoszą 900 zł to 300zł idzie na utrzymanie mieszkania a reszta 600 zł jak rozumiem na jedzenie/zakupy kosmetyków/ubranie. Nie wierzę że dało się wziąć kredyt bez pomocy rodziców/tesciow i ich dużego wkładu finansowego. To niewykonalne przy takich dochodach. Można kupić mieszkanie za 60 tys. jak się ma 30 tys. i drugie tyle kredyt. Tyle że aby zebrać 30 tys. trzeba oszczędzać przez 2 lata i mieszkac u kogoś. Owszem dużo można oszczędzić własną pracą i wiele zrobić tanim kosztem ale myślę że nie doliczyłaś niektorych źródeł(niby sporadycznych ale niezwykle istotnych) dochodów ( typu zakupy dla dziecka przez dziadków czy darowizny ubranek od znajomych/ dodatkowe fuchy/ produkty spożywcze uzyskane od znajomych w zamian za jakieś prace czy z działki). To wszystko po zsumowaniu powoduje że da się przetrwać... i jak człowiek przyzwyczai się do niewielkich wydatków to można życ i nie narzekać. I w sumie nie jest aż tak źle - stale dochody - stały poziom wydatków. Póki zdrowie na to pozwala...
              • Gość: truskawka Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 14:48
                Hmm u nas mieszkania sa duzo tansze wiec nie mialam problemow z kredytem
                mieszkaniowym, prosze mnie o klamstwo nie podejrzewac, bo przeciez nie mam w
                tym interesu zeby bajki opowiadac, chcialam tylko swoim postem uzmyslowic ze
                mozna zyc godnie za zwykla wyplate a 1000 to naprawde jak na warminskie warunki
                zwykla wyplata nie jalomuzna
                Pozdrawiam
                • Gość: realista Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 15:03
                  Tak z ciekawości po ile bo u mnie są po jakieś 2000 zł/m2.
                  • Gość: truskawka Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 15:09
                    zalezy czy nowe czy nie jak nowe to 1022 za metr (ale rowniez mniej) rekordowa
                    niska cene maja te na moim osiedlu np 50 tys za 4 pokoje ok 70 m. (niedawne
                    ogloszenie jestem w temacie kolezanka planuje kupic)
                    Miasteczko wymiera mlodziez ucieka do wiekszych miast, w mieszkaniach mozna u
                    nas wybierac
                    • Gość: realista Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 15:15
                      nowe - 1022 zł/m2 8-0 Szok. Choć mieszkam w mieście o dużym bezrobociu i dużym potencjale na umieranie miasta.
                    • Gość: Margo Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.aster.pl 20.04.05, 02:30
                      O rany! Ja za swoje używane 50m w wielkiej płycie płaciłam 200tys!
                      • Gość: Piotrek Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 20.04.05, 17:25
                        Ja za nowe z ochroną , monitoringiem , minisiłownią w bloku, w
                        dużym mieście , z pełną własnością ( z gruntem) płaciłem 2700zł/m2.
                  • Gość: realista Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 15:10
                    > Tak z ciekawości po ile bo u mnie są po jakieś 2000 zł/m2.
                    :-))) nowe oczywiście a używane za jakieś 1500-1600zł/m2
                • krzysztofsf Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? 19.04.05, 15:09
                  Gość portalu: truskawka napisał(a):

                  > Hmm u nas mieszkania sa duzo tansze wiec nie mialam problemow z kredytem
                  > mieszkaniowym, prosze mnie o klamstwo nie podejrzewac, bo przeciez nie mam w
                  > tym interesu zeby bajki opowiadac, chcialam tylko swoim postem uzmyslowic ze
                  > mozna zyc godnie za zwykla wyplate a 1000 to naprawde jak na warminskie warunki
                  >
                  > zwykla wyplata nie jalomuzna
                  > Pozdrawiam

                  Tak z ciekawosci.
                  Stac Ciebie lub innych podobie zarabiajacych na oplacanie tzw III filaru - czli osobnego ubezpieczenia emerytalnego i na wypadek smierci? (Nie pisze o grupowym). ?
                  • muka77 Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? 19.04.05, 23:55
                    hehe pracujesz w ubezpieczeniach :) daj sobie choc na forum na luz
                    • krzysztofsf Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? 20.04.05, 01:02
                      muka77 napisała:

                      > hehe pracujesz w ubezpieczeniach :) daj sobie choc na forum na luz

                      Nie pracuje :). Po prostu zadalem pytanie w zwiazku w innym watkiem, gdzie "menager" zapewnia jaki to miod i nie przyjmuje do wiadomosci innego zdania.
        • losiu4 Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? 20.04.05, 07:12
          Gość portalu: truskawka napisał(a):

          > 1000 zl na reke to malo?

          tak po prawdzie niezbyt rewelacyjnie. Czesto gęsto ludzie zarabiaja ponad 1000
          na prowincji właśnie.

          Pozdrawiam

          Losiu
      • Gość: bilbao Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.autocom.pl 19.04.05, 11:18
        Jest, jest taka praca. Są ludzie którzy zarabiają po 2 i 3 tys netto. Tak są. I
        to nawet nie po znajomości. Ale takiej pracy jest mało, bardzo mało.
        To są szczęśliwcy, którym los sprawił taki prezent.
        Niestety nie mnie :o(.
        Mogę mieć tylko pretensje to "Tego co na górze".

        Miejmy nadzeję, że i będzie tej pracy więcej i że nam się uda.
        Choć tej nadziei coraz mniej a życie ucieka między palcami.
        • Gość: zadowolony Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:27
          Pewnie ze jest taka praca. Sa ludzie, ktorzy zarabiaja 1o tys a nawet 50
          tys/msc. Ale nie spada im to z nieba. Zamiast miec pretensje do "Tego co na
          gorze" radzilbym zastanowic sie nad soba oraz przyczyna zaistnialej sytuacji.
          Powodzenia!
          • Gość: bilbao Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.autocom.pl 19.04.05, 12:50
            tak myślę, że to: źle wybrane studia(geodezja), miejce zamieszkania(Kraków-
            multum absolwentów do dojenia przez pracodawców), brak szczęścia(po prostu
            fuksa), ogólna polityka państwa, za późne wejście na rynek pracy, brak
            znajomości, zbyt wygórowane oczekiwania (1 tys netto), chęć pracy na etacie a
            nie na um. zlecenie
            i mój brak zdolności by uczyć się od zera programowania serwerów sieciowych
            php, sql, Oracle, baz danych, java, Perl, C++, .NET, Linuxa, robieniu studiów
            MBA, i takie tam.
            • Gość: Piotrek Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 20.04.05, 17:29
              Pracy gdzie są wysokie zarobki jest dużo i to wcale nie trzeba
              mieć jakiegoś wykształcenia. Po prostu tak gdzie płaca jest
              uzależniona od wyników i ma się te wyniki
            • Gość: Dilbert Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.chello.pl 30.04.05, 18:47
              Geodezja to zły kierunek ,
              ja szukaem geodety przez 3 miesiące - w końcu za kilka dni swojej pracy (i
              kilka dni latania po urzędach - dzielenie dużej działki na kilkanaście
              mniejszych) skroił mnie na 6000 zeta.
              Geodetów mam wrażenie jest za mało.
        • Gość: Figa Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 13:04
          Tak sie zastanawiam skad nasi wladcy biora srednia krajowa ponad 2000 zl. skoro zarowno w moim srodowisku jak i tutaj widze to "odosobnione przypadki " w ten sposob skladka ZUS minimalna wynosi ok. 730 zlotych i hamuje to otwieranie malych swoich firm zeby choc troche zarobic. Otwarcie firmy staje sie rownia pochyla ku upadkowi jak nie zarobi sie na te horendalne koszty.
          A te 1.000 zl miesiecznie to zadna rewelacja, jeszcze jak sie ma dzieci na otrzymaniu np. 2 to na osobe wychodzi ok. 500 zl/miesiecznie i co to za cuda????
      • Gość: beckham Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:19
        NIe ma jestem w 100000000 % pewien , i coraz częściej się zastanawiam nad
        wyfrunięcia z tego biedniutkiego i skorumpowanego kraju,pomimo iż mam wyższe
        wykształcenie .Myślę o Anglii. Tobie też polecam.

        beckham
        • vitmik Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? 19.04.05, 11:37
          tak jedzcie wszyscy do tej anglii, tutaj bedzie wiecej miejsca dla nas i
          bedziemy mogli wybierac w ofertach
          a wy? tutaj macie sie za wielkich specjalistow,poliglotow, absolwentow i
          kreatywnych ambitnych ludzi - jak jestescie tacy dobrzy i ambitni to czemu
          chcecie sie dac gnoić na pomywarce w londonie za 300 funciaków?
          zresztą to wasza broszka, kto ma łeb na karku i troche pomysłow z glodu nie
          umrze
          • Gość: Lucky Luke Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: 195.205.156.* 19.04.05, 11:44
            Witam. Ja jestem z okolic Poznania i w tym roku skonczyłem AE. Szukałem pracy
            kilka tygodni i dostałem (bez znajomosci) w Poznaniu w koncu taka z ktorej
            jestem w miare zadowolony. Fakt miałem jakies tam doswiadczenie juz bo przez 2
            lata pracowałem bedac jeszcze na studiach. Co do zarobków to mam na okresie
            probnym ok 2000 brutto ale z tego co widac pozniej jest lepiej. Wiec jednak
            mozna choc sam w to nie wierzyłem. Dacie rade, Nie załamujcie sie. Pozdrawiam
          • Gość: Jaania Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:45
            umrzeć z głodu to nie jest problem!! Ale trzeba mieć z czego utrzymać rodzinę.A jak słyszę,ze 1000zł netto to jest dużo to normalnie mnie huj strzela!!!!
            • kati1973 Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? 19.04.05, 11:48
              nic nie piszesz o swoi wyksztalceniu, doswiadczeniu i umiejetnosc Na razie
              jedyne co czytam to wymagania w stosunku do placy?
              • eleek Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? 19.04.05, 12:06
                witam! mieszkam w małym mieście -Mielcu, a nie w Poznaniu. Pomimo
                wykształcenia, kilkuletniego doświadczenia w handlu, również jako kierownik nie
                mogę znaleźć satysfakcjonującego miejsca pracy. Rynek jest mało stabilny,
                trzeba mieć duzo szczęścia, aby trafić na dobrą ofertę. Wiem, że ją w końcu
                znajdę, wierzę w to, zawsze byłam optymistką i w tym tkwi sedno- uwierzyć w
                siebie! nie mam i nie miałam żadnych znajomości, ale staram się miec na co
                dzień pozytywne nastawienie, takie, że to tylko etap do mojej wymarzonej pracy!
                lubię ludzi i wierzę w siebie , a nie znajomości! mój wymarzony pracodawco, daj
                się znależć!!!
              • Gość: gość Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.telsten.com / *.telsten.com 19.04.05, 12:17
                Ech jak to czytam to stwierdzam że jasteśmy wiecznymi malkontentami.Bylo źle w
                roku 56,nie było wesoło w 68, 70-71,jest nijak po latach 80-tych.Zawsze
                ogladaliśmy się na inne kraje. Dawniej, na takie jak Bułgaria(Zlote
                Piaski),Węgry, Czechoslowacja.Rajem były kraje Zachodu.Czego to jest do jasnej
                cholery przyczyną?Czy my już nigdy nic innego nie będziemy mogli przyuważyć?
                Ludzie weźcie oko wgarść i popatrzcie jak jest naprawdę.Mnie też nie jest lekko
                ale nie będę zniechęcał innych. Tak widocznie być musi.Jeedno wiem napewno, ten
                kto miał dobrze ten ma i będzie miec dobrze.
                • Gość: bieda-socjolog Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 13:55
                  A rodzic-bieda wyda na świat dzieci-bieda a te z kolei wnuki-bieda itd, itd.
                  Socjologicznie rzecz ujmując bieda zawsze rodzi biedę bywaja wyjątki ale coraz
                  rzadziej.
                  • Gość: ania Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 22:17
                    popieram w 100% ta co napisała, że 1000 netto to dużo to chyba jest nieźle
                    porabana, albo słońce( po zagranicznych wakacjach, bo napewno ja na to stać)jej
                    na mózh padło!!!ja za 1000 to bym nawet z łóżka nie wstała...gratuluję
                    pomysłowości;)))
                    • Gość: Dilbert Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.chello.pl 30.04.05, 18:49
                      Wstałaś już czy dalej leżysz ?
            • Gość: Aśka I mnie też!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 14:23
              Tak samo jak Jaanie!!
              Bo z moich skromnych wyliczeń wychodzi, że mając 3000 na miesiąc (netto)na dwie
              osoby to w Wawie nie da się wyremontowac mieszkania, nie mówiąc nawet o
              zakupie...W Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu też zresztą nie.
              A dla tych co twierdzą, że za 2200 zł można nieźle żyć, polecam lekturę cen
              mieszkań w większych miastach właśnie...Kawalerka, w kórej można luksusowo
              mieszkać tak z dwójką dzieci pewnei (bo z trójką to już ciężko), to jakieś 120
              tysięcy (na rynku wtórnym), więc odkładajć 1000 zł miesięcznie (mieszkając u
              rodziców, rodzice poutrzymują, w końcu czemu dorośli ludzie mają na siebie
              zarabiać...) to już za jakieś 10 lat będzie może miszkanie do remontu....
              Normalnie mnie szlag trafia jak ktoś z dużym przekonaniem twierdzi, że 1000 zł
              to majątek...
              • Gość: lucjana Re:! ! IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 20.04.05, 23:53
                Najlepiej więc siedzieć na dupie, albo pracować nielegalnie, prawda?
                Szlag mnie trafia!
                Za 1000 zł netto chciałabym pracować. Oprócz tego dorabiać, wychowywać córke,
                wspólpracować z mężem, i nie płakałabym wcale, a wcale. Teraz ma ok. 700
                nielegalnego i tez nie płacze! Trzeba się umieć cieszyć tym co się ma! A nie
                drwić z wypłaty i mówić, ze to nawet na waciki nie starczy!!!!
                Wiem, wiem, że stabilność, premie, średnia krajowa minimum, itd...były by jak
                najbardziej na miejscu, ale nie kazdy z nas ma takie warunki i jakoś trzeba
                życ!

                Życze optymizmu! Lubimy narzekać!

                Pozdrawiam Lucjana!
                • Gość: Aśka Do Lucjany - każdy ma to, do czego dąży... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 10:13
                  Pracuję legalnie za więcej niż 1000 zł miesięcznie, dorabiam również
                  legalnie...I nie siedzę na dupie;) bo nie mam na to czasu. Równocześnie mam
                  świadomość, że jak będę w stanie odłóżyć 1000 zł miesięcznie (cóż za optymizm
                  dla 90% Polaków...), to w ciągu roku uzbieram na 3(!)m2 mieszkania. Czyli już
                  za 10 lat kawalerka...A za 20 lat mieszkanie w którym można mieszkać z
                  rodziną...Ale za 20 lat to ja będę miała 46 lat i raczej mi się będzie liczba
                  osób mieszkających ze mną w mieszkaniu zmniejszać, a nie powiększać...
                  I proszę nie pisać, że mieszkanie to dobro luksusowe...Ono powinno być
                  podstawowe, a nie luksusowe!!
                  A narzekam, bo jako osoba mająca kontakt z dużą ilością danych statystycznych
                  wiem na co było by mnie stać za moją pensję gdybym pracowała za granicą ( i to
                  nie przy myciu garów...).W związku z tym, za rok a może dwa, jak mój facet
                  będzie miał pełne prawo wykonywania zawodu i będzie zarabiał 700 zł (tak,
                  tak...7 lat nauki = 700 zł...) wyfruwamy do 10 - krotnie wyższych pensji (tak
                  lekko licząc...)gdzieś do GB albo Szwecji...
                  • Gość: joanna772 Re: Do Lucjany - każdy ma to, do czego dąży... IP: *.medical / *.crowley.pl 27.04.05, 16:55
                    Otóż można za nieco ponad 3 tys netto w Wawie kupić mieszkanie, sama jestem
                    tego przykładem (mówię o łącznej pensji 2 osób)
                    • Gość: Aśka Re: Do joanna 772 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 09:01
                      Generalnie wszystko można...I wszytko zależy od okliczniości...Nie wątpię, że
                      jak ktoś się uprze, to będzie w stanie z 3 tysięcy netto na dwie osoby odłożyć
                      więcej niż ten magiczny 1000 zł o któym pisałam, a który pozwla spłacić
                      kawalerkę w Wawie średnio po 15 latach...Nie wątpię, że jeżeli para mieszka u
                      rodziców, nie ma dziecka i oszczędza na maksa to odłoży z 3 tysięcy 2500, bo
                      rodzice dobrzy są i poutrzymują...Ale jak się odliczy 3 trzech tysięcy 1 tysiąc
                      na wynajęcie mieszkania, nie mówiąc o pieniądzach, które wydaje się na dziecko
                      czy na życie po prostu, to zdrowia życzę wszytskim oszczędzającym...
                      Dajmy sobie dalej robić wodę z mózgu i zacznijmy dopłacać pracodawcom za to, że
                      pozwalają nam zdobywać doświadczenie!!
            • Gość: Piotrek Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 20.04.05, 17:34
              Przecież nikt nie pisał że to super ale że można za te pieniądze
              spokojnie wyżyć
            • Gość: greg Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.recluce.one.pl / *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.04.05, 18:43
              Popieram!!mnie też h.j strzela, jak słyszę takie teksty, że 1000 zł na rękę to
              jest git i wystarcza!niedługo tym ludziom zrobią już taką wodę z mózgu, że i
              400 zł będą płacić i też się dalej cieszyć!!kuźwa gdzie ja żyję!!!
          • Gość: matula Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 13:51
            Nie koniecznie i nie wszyscy. Nie generalizuj młokosie.
      • krzysztofsf Troche na temat 19.04.05, 12:06
        Do właściciela klubu Go-Go przychodzi dziewczyna:
        - Ja w sprawie ogłoszenia, chciałabym się zatrudnić.
        - Tańczyłaś już?
        - Trochę, w szkole.
        - Pokaż cycki.
        Dziewczyna bez zbędnych ceregieli podnosi bluzkę.
        - Dobra, wejdź na podest i zatańcz przy rurce.
        Po czterdziestu minutach wygibasów:
        - Nie nadasz się, za mało, ten no, wyrazu.
        - A ja jeszcze na komputerze umiem.
        - Co tu ma komputer do rzeczy?
        - Bo ja bym chciała w księgowości pracować
        • Gość: realista skoro sobie żartujemy..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 13:05
          dryń, dryń
          -Dzień dobry, ja dzwonię w sprawie pracy?
          - A to JUŻ się ogłoszenie ukazało?????
          - Tak w dzisiejszej gazecie
          - Eeeee...zaraz chwileczkę... trochę za szybko....to proszę przynieść CV i LM
          - A czym sie państwo zajmują, na czym miałaby polegać praca, nazwa firmy,jakiś adres?
          - Proszę przynieść CV i LM to się zastanowimy i wybierzemy najlepszych!!!
        • Gość: werka Re: czy bedzie normalnie...? IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 19.04.05, 13:08
          he, he :)) No, ale tak poważnie, to często ludzie poniżaja się do najgłupszych
          rzeczy ( nie koneicznie blondynki), aby tylko miec lub móc pracować, dla 600 zł
          netto. Dlatego ja, póki czegos konkretnego, chrego nie wymyśle, pracwać nie
          będe! Wole sprzedawać szmaty na aukcjach! Nie chce kolejny raz się zawieść, i
          to nie samej sobie, ale tym cholernym, trudnym systemie zatrudnień. Gdzie
          chciaż czesto pracodawca jest fair, to czesto samego go szlag trafia, ile musi
          za nas odprowadzać urzędasom, a ile tak naprawde mu zostaje na czytso. ..Mozna
          by pisac, i pisać...ale po co?! ---JUTRO bedzie lepiej---Trzeba wierzyć!
          Pamietajcie w młodych siła! JPII

          Pozdrawiam!
          Werka
          • forgotten_realms Re: czy bedzie normalnie...? 19.04.05, 14:11
            Gość portalu: werka napisał(a):

            >. Gdzie
            > chciaż czesto pracodawca jest fair, to czesto samego go szlag trafia, ile
            musi
            > za nas odprowadzać urzędasom, a ile tak naprawde mu zostaje na
            czytso. ..Mozna
            > by pisac, i pisać...ale po co?! ---JUTRO bedzie lepiej---Trzeba wierzyć!
            > Pamietajcie w młodych siła! JPII
            >
            > Pozdrawiam!
            > Werka


            Nie urzędasom tylko państwu (ja za te pieniądze mam m.in. przed domem patrole
            policyjne). Pamiętaj ponadto, że w jakiś sposób trzeba sfinansować obnizanie
            podatków "od kapitału" i wszelkie ulgi dla pracodawców. Niestety obecnie
            państwa walczą o tworzenie korzystnych warunków dla pracodawców - jednym
            zabierają (w Polsce są to pracobiorcy - w sumie w Polsce na pracę jest
            narzucony VAT) innym dają (preferencje dla inwestorów, etc.)
            • Gość: Dilbert Re: czy bedzie normalnie...? IP: *.chello.pl 19.04.05, 20:55
              Z tym VAT-em to kolejne lewackie kłamstwo.
              WAT nałożony jest na KLIENTA KOŃCOWEGO ! I jego to wali w rogi.
              22 % to rozbój w buiay dzień, np w stanie New York jest 9,25 % bodajże, w
              Nevadzie jest 0!!!
              Oczywiscie im większy tym mniejszy obrót towarówy itp .
              Ale wbrew pzorom jest lepszy niż dochodowy (wbrew pozorom ten właśnie wali w
              pracownika).
              VAT jest podatkiem od konsumpcji.
              Lewackie poglądy mają często milionerzy w Stanach .Czemu ???
              To proste , jak ktoś ma np 10 mln $ i żyje z tego to popiera wysoki podatek
              dochodowy !! BO GO NIE PŁACI ! (ALE PŁACICIE GO WY !)
              VAT natomiast jest od luksusu konsumpcji - tu płacą go wszyscy.
              Prawda że proste - ale spróbujcie to wytłumaczyć lewakom udającym że Was bronią.

              Państwowa powinna być policja , wojsko i wieziennictwo. I oczywiscie opieka nad
              nieletnimi i starcami w podstawowym zakresie.

              Dzisiaj słuchałem filmowców na temat ładowania milionów z podatków na "ambitne"
              filmy. Nawet się nie zająknęli żeby podziękować podatniki za pieniądze które im
              UKRADLI !! z budżetu państwa. Im więcej Wam się ukradnie w podatkach tym więcej
              JEDYNIE SŁUSZNYCH BESZCZELNYCH ROSZCZENIOWCÓW będzie wyciągać po nie łapę.
              W US na Broadwayu w NY są SETKI niezłych teatrów - Zgadnijcie ile jest
              dotowanych ?? (a państeo trochę bogatsze !) ŻADEN !!! I dlatego poziom jest
              taki wysoki. Zresztą zawsze jest tak że z podatków wszystkich korzystają potem
              najbogatsi !
              Gdzie na swiecie najlepsze uczelnie w kraju (np AMG , PG Gdańsk AMuz, :-)) są
              za darmo a płatne są te najgorsze ??? Na świecie jest dokładnie odwrotnie .


              Czy zdajecie sobie sprawę że 3/4 ceny paliwa w Polsce i Jewropie to podatki i
              daniny ???

              W US galon !!! wachy kosztuje 1.24 $ ! I jeszcze mi pyszczyli że teraz tak
              drogo !
              Pensje są niskie( bez dwóch zdań - to oczywistość) , ale to ceny są za wysokie
              i one właśnie chamują rozwój nie odwrotnie.!!!!


              • Gość: werka Re: czy bedzie normalnie...? IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 19.04.05, 23:23
                NOOOOOOO-rozbój w biały dzień!
                I lepiej czasem nie wiedzieć, jak bardzo w tym prwnym, przepraszam -nie prawym
                systemie do kitu!

              • Gość: Pimpek Re: czy bedzie normalnie...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 13:24
                Zgadzam sie z Dilbertem.
                Glownym podatkiem zasilajacym budzet jest VAT a nie podatek dochodowy. Suma podatkow zawartych w finalnym produkcie jest niewyobrazalna a placimy to my wszyscy. W Polsce nawet placilo sie / bo nie wiem jak teraz po wejsciu do Unii / podatek od podatku np. przy imporcie do ceny doliczona akcyza i od tego razem dopiero naliczony VAT czyli VAT byl od akcyzy tez. Jakby tak policzyl te obciazenia: dochodowy, zus, vat to z pensji moze zostaloby nam 30 % i to nie wiem. No i nastepne iles tam % z tych 30 zabiora nam przy zalatwianiu spraw urzedowych np. oplaty notarialne, sadowe, wymiana praw jazdy,dowodow osobistych a takze na robienie roznej maści kursow "mycia rak" /minimum sanitarne /, "ukladania towaru" / świadectwo kwalifikacyjne kierowca / i inne temu podobne bzdury ktorych koszty znacznie przekraczaja rzeczywiste koszty.
            • losiu4 Re: czy bedzie normalnie...? 20.04.05, 07:19
              forgotten_realms napisał:

              > ja za te pieniądze mam m.in. przed domem patrole
              > policyjne

              cała słodka tajemnica tkwi w drobnym skrócie "m.in." ;)

              Pozdrawiam

              Losiu
        • kati1973 Re: Troche na temat 19.04.05, 13:09
          :)
          • Gość: Dilbert Re: Troche na temat IP: *.chello.pl 19.04.05, 20:56
            Z tym VAT-em to kolejne lewackie kłamstwo.
            WAT nałożony jest na KLIENTA KOŃCOWEGO ! I jego to wali w rogi.
            22 % to rozbój w buiay dzień, np w stanie New York jest 9,25 % bodajże, w
            Nevadzie jest 0!!!
            Oczywiscie im większy tym mniejszy obrót towarówy itp .
            Ale wbrew pzorom jest lepszy niż dochodowy (wbrew pozorom ten właśnie wali w
            pracownika).
            VAT jest podatkiem od konsumpcji.
            Lewackie poglądy mają często milionerzy w Stanach .Czemu ???
            To proste , jak ktoś ma np 10 mln $ i żyje z tego to popiera wysoki podatek
            dochodowy !! BO GO NIE PŁACI ! (ALE PŁACICIE GO WY !)
            VAT natomiast jest od luksusu konsumpcji - tu płacą go wszyscy.
            Prawda że proste - ale spróbujcie to wytłumaczyć lewakom udającym że Was bronią.

            Państwowa powinna być policja , wojsko i wieziennictwo. I oczywiscie opieka nad
            nieletnimi i starcami w podstawowym zakresie.

            Dzisiaj słuchałem filmowców na temat ładowania milionów z podatków na "ambitne"
            filmy. Nawet się nie zająknęli żeby podziękować podatniki za pieniądze które im
            UKRADLI !! z budżetu państwa. Im więcej Wam się ukradnie w podatkach tym więcej
            JEDYNIE SŁUSZNYCH BESZCZELNYCH ROSZCZENIOWCÓW będzie wyciągać po nie łapę.
            W US na Broadwayu w NY są SETKI niezłych teatrów - Zgadnijcie ile jest
            dotowanych ?? (a państeo trochę bogatsze !) ŻADEN !!! I dlatego poziom jest
            taki wysoki. Zresztą zawsze jest tak że z podatków wszystkich korzystają potem
            najbogatsi !
            Gdzie na swiecie najlepsze uczelnie w kraju (np AMG , PG Gdańsk AMuz, :-)) są
            za darmo a płatne są te najgorsze ??? Na świecie jest dokładnie odwrotnie .


            Czy zdajecie sobie sprawę że 3/4 ceny paliwa w Polsce i Jewropie to podatki i
            daniny ???

            W US galon !!! wachy kosztuje 1.24 $ ! I jeszcze mi pyszczyli że teraz tak
            drogo !
            Pensje są niskie( bez dwóch zdań - to oczywistość) , ale to ceny są za wysokie
            i one właśnie chamują rozwój nie odwrotnie.!!!!





            --------------------------------------------------------------------------------
            JKM na prezydenta !
            • forgotten_realms Re: Troche na temat 20.04.05, 09:22
              Jak się popatrzy jak obciążone są wynagrodzenia odnosi się wrażenie, że według
              ustawodawców praca jest luksusem, za który trzeba dodatkowo płacić.
              Płaca w Polsce jest dodatkowo opodatkowana (to przecież taki quasi VAT).
      • losiu4 Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? 20.04.05, 07:04
        Gość portalu: Jaania napisał(a):

        > Czy są jeszcze normalne firmy gdzie można dostać normalną pracę bez
        > znajomości i innych powiązań??

        są :)

        > No i oczywiście w miarę dobrze
        > płatną?? (nie chodzi mi tu o najniższą krajową 849zł brutto)!! Czy 1000zł
        > netto to naprawdę,aż tak wielkie i wygórowane żądania??

        znając zycie zależy za co. A 1000 na rękę to prawdę mówiac niezbyt wygórowana
        płaca.

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: darek Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.magma-net.pl 21.04.05, 07:53
        zabiore do legalnej pracy do niemiec rejon koblenz osobe z samochodem i niemieckim czas pracy okolo 2 miesiecybylem juz tam moj nr gg 74317 mail dapsrob@tlen.pl czekam na zainteresowanych dariusz p z wroclawia
        • Gość: gk Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 18:00
          nie ma normalnej pracy w Polsce.Zarobek netto dla każdego minium 2000-zl. netto
          winno być.
          • Gość: Piotrek Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 22.04.05, 22:22
            Tak , tak, szczególnie gdy dochód z danego miejsca pracy wynosi 1500,
            lub gdy firma przynosi styratyyy,y lub ledwie trzyma się ponad kreską
            • Gość: Piotrek Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 22.04.05, 22:26
              I nie piszę tego żeby kogoś obrazić, tylko przy obecnej "pomocy"
              państwa dla firm nieraz może być tyyayky, że pracodawca zarabia mniej
              niż pracownik , bo np dakłada do interesu a to już nikogo nie
              obchodzi.
          • Gość: Jaania Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 16:02
            wreszcie ktoś kto myśli realnie!!Gratuluję!!
            Pozostali twierdzą,ze wystarcza im 1000zł na utrzymanie rodziny.Wątpię!
            • Gość: Dilbert Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.chello.pl 24.04.05, 23:43
              Twoja rodzina - Twój problem.
              Ty się nie martwisz skąd pracodawca ma mieć na swoją.
              • Gość: Jaania Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 20:26
                ale jeżeli stać pracodawcę na założenie działalności to i powinno być go stać na utrzymanie pracowników i płacić im pensje na poziomie.A w 90% zwykły robol utrzymuje jego samego i jego rodzinkę!!Pracując za 849zł brutto.To jest według Ciebie sprawiedliwe??
                • Gość: Dilbert Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.chello.pl 26.04.05, 07:35
                  A co ma wspólnego biznes z sprawiedliwością ????????????????????
                  N azałozenie działalnosci wystarczy pareset zeta - co to ma wspólneogo z
                  utrzymaniem darmozjadów???????i dlaczego "powiino go stać " ??czy jedno
                  warunkuje drugie ?
                  Zakładam działalność i szukam zasobów na rynku do kupienia: księgowej:
                  komputera , robola, itp . Po to robię aby miec chleb dla swojej rodziny - nie
                  po to aby ktoś inny miał na flaszkę .
                  Mozesz TY lub ten robol zrobić tak samo - zobaczysz czy to takie proste w
                  Polandzie pełnym biurokracji, niskiej kultury pracy , braku zapotrzebowania na
                  usługi wyższej klasy itp.
                  Roboli dzisiaj się utrzymuje raczej przez pracę ludzi myślących (zbyt trudne??)
                  Taki sposób rozumowani świadczy jak jeszcze głęboko tkwimy mentalnie w dawnym
                  systemie rozdawniczym.
                  • forgotten_realms Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? 26.04.05, 09:31
                    Gość portalu: Dilbert napisał(a):

                    > A co ma wspólnego biznes z sprawiedliwością ????????????????????
                    > N azałozenie działalnosci wystarczy pareset zeta - co to ma wspólneogo z
                    > utrzymaniem darmozjadów???????i dlaczego "powiino go stać " ??czy jedno
                    > warunkuje drugie ?
                    > Zakładam działalność i szukam zasobów na rynku do kupienia: księgowej:
                    > komputera , robola, itp . Po to robię aby miec chleb dla swojej rodziny - nie
                    > po to aby ktoś inny miał na flaszkę .
                    > Mozesz TY lub ten robol zrobić tak samo - zobaczysz czy to takie proste w
                    > Polandzie pełnym biurokracji, niskiej kultury pracy , braku zapotrzebowania
                    na
                    > usługi wyższej klasy itp.
                    > Roboli dzisiaj się utrzymuje raczej przez pracę ludzi myślących (zbyt
                    trudne??)
                    > Taki sposób rozumowani świadczy jak jeszcze głęboko tkwimy mentalnie w dawnym
                    > systemie rozdawniczym.

                    Ty za to tkwisz w głębokim systemie feudalnym. I nie narzekaj na trudności
                    prowadzenia działności gosp. Jak nie masz pomysłu na biznes i na walkę z
                    konkurencją to jesteś zwykły cienias, który swoje kompleksy leczy w
                    pogardiliwym traktowaniu "siły roboczej".
                    Jak nie ma zapotrzebowania na usługi wyższej kalasy (ale klasyfikacja), to
                    sprzedawaj towar na który jest zapotrzebowanie. A'propos mentalności z
                    poprzedniego systemu - to wówczas pytano, co możemy wyprodukowac, a nie czego
                    potrzebują ludzie.
                    I zauważ pewien paradoks - usługi wyższej klasy (co za debilne określenie)
                    znajdują nabywców wsród osób dobrze zarabiających. Kto ma generować popyt jeśli
                    wśród pracodawców (bez uogólniania) panuje przekonanie, że można wypłacać
                    niskie lub bardzo niskie wynagrodzenia?
                  • Gość: realista Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 11:07
                    Gość portalu: Dilbert napisał(a):
                    > N azałozenie działalnosci wystarczy pareset zeta - co to ma wspólneogo z
                    > utrzymaniem darmozjadów???????i dlaczego "powiino go stać " ??czy jedno
                    > warunkuje drugie ?

                    I potem tacy byznesmeni kombinują jak wziąć towar nie płacąc albo zwlekają ile się da z zapłatą.Przy sprawnie funkcjonującym państwie takie zjawiska są znikome. niestety to jest u nas najwiekszą uciążliwością a nie biurokracja. Biurokracja zniknie jak bedziemy mieli normalne sprawne państwo. Nadinterpretujący urzędnik szybko straci ochotę po zapłaceniu odpowiedniego odszkodowania za włąsną "interpretację". I trochę przesadziłeś z tym paręset. trzeba kilkunastu- kilkudziesięciu tysięcy. Paręset zeta to można było mieć 10- lat temu bo rynek wciągał wszystko i dawał olbrzymie przebicie.

                    > Zakładam działalność i szukam zasobów na rynku do kupienia: księgowej:
                    > komputera , robola, itp . Po to robię aby miec chleb dla swojej rodziny - nie
                    > po to aby ktoś inny miał na flaszkę .

                    Tu widać że lubisz wydawać cudze pieniądze.A co Cię to obchodzi na co wyda pracownik swoją pensję? To jego pieniądze uczciwie zarobione. Tak samo jak nie interesuje mnie na co wydasz własne pieniądze jesli tylko będą uczciwie zarobione a nie uzyskane z okradania pracowników, życia na kredyt cudzych firm,pochodzące z nielegalnego źródła lub uzyskane przy użyciu nielegalnych metod.

                    > Mozesz TY lub ten robol zrobić tak samo - zobaczysz czy to takie proste w
                    > Polandzie pełnym biurokracji, niskiej kultury pracy , braku zapotrzebowania
                    >na usługi wyższej klasy itp.

                    Przecież możesz iść naskarżyć na urzędnika. A nie, lepiej dać łapówkę i narzekać.Niska kultura pracy wynika z zapotrzebowania na takową. Uczciwość w tym kraju nie jest doceniana i potrzebna. Uczciwi to frajerzy na których "ale zrobiłem świetny interes hehehe". Więc nie dziw się że ludziom nie chce się pracować. Tu widać całą siłę zarządzania polskimi firmami.Ci sami ludzie pracujący w innym kraju jeśli są właściwie zarządzani sa jednymi z najlepszych pracowników.Tylko trzeba to zobaczyć. Co to są usługi klasy wyższej? Teatr,opera, dobroczynność czy drogie usługi/towary. Jesli to drugie to bedzie popyt jesli siła nabywcza wzrośnie. Jeśli to pierwsze to ludzi nie stać na to, a ci co ich stać nie sa zainteresowani.Lepiej pobłyskać i poszpanować. To też forma ubóstwa.

                    > Roboli dzisiaj się utrzymuje raczej przez pracę ludzi myślących (zbyt trudne??)
                    > Taki sposób rozumowani świadczy jak jeszcze głęboko tkwimy mentalnie w dawnym
                    > systemie rozdawniczym.

                    Problem polega na tym że również jesteś takim robolem ale uważasz się za kogoś lepszego bo masz pieniądze i własną firmę.Przecież zdaje się kiedyś pracowałeś fizycznie więc jestam ciekaw jak i kiedy przebiegła mutacja poglądów. Czy pieniądze naprawdę odbierają rozum i dają fałszywe poczucie "lepszości"? Ciągle zapominasz o jednym. Firma to gra zespołowa i potrzeba do nich ludzi o rożnych umiejetnościach i wykonujacych różne prace. To trochę tak jak w grze w szachy. O sile nie swiadczy królowa ale często właściwie ustawiony pionek.
                    • Gość: Dilbert Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.chello.pl 26.04.05, 22:13
                      N azałozenie działalnosci wystarczy pareset zeta
                      mówię o dzialnosci (np grafik) nie o budowie fabryki

                      ICi sami ludzie pracujący w innym k
                      > raju jeśli są właściwie zarządzani sa jednymi z najlepszych pracowników -
                      tłumaczyłem Ci juz raz że to mit wynikający z tego że pracujemy na niższych
                      stanowiskach, jak natomiast wygląda nasza praca wysrczy się rozejrzec.

                      Brak sprawnego państwa jest oczywistoscią - ale co tu są winni drobnio
                      biznesmeni ?

                      Reszta Twojego postu jest nie na temat i zieje jadem (ogólnie bełkot) szkoda
                      czasu. :-(
                      • Gość: realista Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 10:48
                        Gość portalu: Dilbert napisał(a):

                        > N azałozenie działalnosci wystarczy pareset zeta
                        > mówię o dzialnosci (np grafik) nie o budowie fabryki

                        Do pracy choćby grafika jest potrzebny komputer, oprogramowanie i coś na czym wydrukuje swoje prace. A to nie kosztuje parę złotych.

                        > ICi sami ludzie pracujący w innym k
                        > > raju jeśli są właściwie zarządzani sa jednymi z najlepszych pracowników -
                        > tłumaczyłem Ci juz raz że to mit wynikający z tego że pracujemy na niższych
                        > stanowiskach, jak natomiast wygląda nasza praca wysrczy się rozejrzec.

                        To dlaczego tych zbyt mądrych pracowników polscy pracodawcy nie chcą zatrudniać na za niskich stanowiskach? Zazwyczaj odpowiedź ( pracodawców) że się nie nadaje bo praca za mało ambitna. A chodzi o to że pracownicy są inteligentniejsi i lepiej wykształceni. A to spowoduje że właściciel szybko mógłby stacić kontrole na firmą tzn przestanie rozumieć jej funkcjonowanie. Istnieje też olbrzymia niechęć do delegowania uprawnień. Wynika to z tego że trzeba wtedy pokazać ile firma naprawdę przynosi zysku a wtedy okaże się że trzeba będzie podnieśc pensje bo pracownik jest zbyt mało wynagradzany. Okaże się również że prowadzenie firmy to całkiem dochodowy interes i ten ciągły placz służy jedynie stwarzaniu pozorów że jest zbyt źle na większe zarobki. Oczywiście wtedy skróci się mozliwośc dawania łapówek i wrzucania wszelkich kosztów życiowych w koszta firmy. A to by było zbyt bolesne dla włascicieli. Mieć zbliżone dochody do własnych pracowników? To zbyt trudne do przełkniecia. No i konieczne bedzie inwestowanie w firmę. A wtedy okaże się że nie stać na własny domek, limuzyne i wczasy zagraniczne kilka razy w roku. Tzn. dokładnie stać ale będzie dopiero po kilkunastu/kilkudziesieciu latach. A to by było zbyt bolesne. Elita mieszkajaca w bloku i jeżdząca fiatem na krajowe wczasy pod gruszą podczas gdy pracownik kupi sobie chocby lepsze auto niż prezes. Ile to by kosztowało żółci i bezsennych nocy... Przecież trzeba pokazac ze stać prezesa. A że często na kredyt i nieuczciwymi metodami. Tego nie widac bo nikt nie ma na czole tatuażu "złodziej".I tu nagle okazuje się że na zachodzie jakoś ta praca nie jest zbyt mało ambitna.Praca ( w Polsce) tak wygląda bo są zbyt marne pensje( brak motywacji) i firmy są fatalnie zarządzane.

                        > Brak sprawnego państwa jest oczywistoscią - ale co tu są winni drobnio
                        > biznesmeni ?

                        To że korzystają i tworzą to państwo przez dawanie łapówek urzednikom i wchodzenie w układy zamiast zwalczać te zjawiska. To właśnie pozostałość PRL. Ukraśc i zakombinować a nie zapracować i uczciwie zarobić.

                        > Reszta Twojego postu jest nie na temat i zieje jadem (ogólnie bełkot) szkoda
                        > czasu. :-(

                        Fascynujące jest to że używasz obrażania mnie kiedy nie jesteś w stanie obalić mojej argumentacji. Powiem więcej. Musiałbyś przyznac mi racje. A na to trzeba mieć nieco cywilnej odwagi. Tyle że to obali "mit o fatalnych pracownikach". :-)))
                        • Gość: Piotrek Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 27.04.05, 18:32
                          A powinno być tak że pracodawca inwestuje całz dochód w firmę nie
                          mając nic z żzcia a pracownik po 3m-cach może kupić sobie
                          mieszkanie? Poza tym z tego co wiem raczej korumpują urzędnicy niż
                          przedsiębiorcy
                          • Gość: realista Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 21:29
                            Gość portalu: Piotrek napisał(a):
                            > A powinno być tak że pracodawca inwestuje całz dochód w firmę nie
                            > mając nic z żzcia a pracownik po 3m-cach może kupić sobie
                            > mieszkanie?

                            Oczywiście że nie ale zazwyczaj bywa odwrotnie ( pracownik nic nie ma a pracodawca zgarnia wszystkie zyski). Problem polega na tym ze nasza "klasa byznesmenów" odciąga wszystkie zyski do własnej kieszeni pasożytując na firmie. Właściciel tak jak pracownik pobiera pensję - a więc z tych pieniędzy powinien zaspokajać prywatne potrzeby.Zysk firmy jest wypracowywany przez wszystkich a nie jedynie przez włascicieli. Dlatego pieniądze należne firmie na własny rozwój nie powinny być wykradane przez włascicieli na zaspokajanie prywatnych potrzeb.Logiczne jest że jak kupujesz drogie auto to nie możesz budowac domu( gdzieś trzeba zacisnąć pasa). A w Polsce jest zwyczaj wydoić firmę, minimalne nakłady bo i tak wkrótce padnie. Założy się kolejną którą będzie można wykończyć okradając przy okazji kogo sie tylko da.
                            Czy to takie dziwne że pieniądze firmowe nalezy zainwestowac w firmę a nie jej ukraść?
                            • Gość: Piotrek Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 28.04.05, 22:32
                              Trochę Ci się pomyliło. Otóż właściciel (w odróżnieniu od prezesa
                              który też jest pracownikiem) nie pobiera pensji , tylko część dochodu
                              firmy. Istnieje tylko kwestia gdy za dużo weźmie to staci płynność
                              finansową i mu firma padnie. Jeżeli upadek nie jest zaplanowany to
                              właśnie właściciel najwięcej traci .
                              • Gość: Dilbert Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.chello.pl 28.04.05, 23:13
                                Piotrek , tracisz czas na dyskusję z tym człowiekiem,
                                Tacy jak on zawsze będą wyciągać rękę po cudze, zamiast samemu coś
                                zorganizować, zbudować,itp,
                                Lepiej poczekać aż inni za nas zaryzykują do czegos dojdą, wtedy ich zasypać
                                podatkami, żądaniami, maksymalnie wydoić,itp.
                                Szkoda czasu.
                                • Gość: gosc Dilbert ma racje,zob. jak ryzykuja inni IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 16:10
                                  slaski.strazgraniczna.pl/sg/strony/wydarzenia/20040326.htm
                              • Gość: realista Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 08:19
                                > Trochę Ci się pomyliło. Otóż właściciel (w odróżnieniu od prezesa
                                > który też jest pracownikiem) nie pobiera pensji , tylko część dochodu
                                > firmy.

                                Formy dojenia firmy mają różne nazwy ( i postaci) ale zawsze sprowadza się to do wyciągnięcia jak największych pieniędzy.

                                > Istnieje tylko kwestia gdy za dużo weźmie to staci płynność
                                > finansową i mu firma padnie. Jeżeli upadek nie jest zaplanowany to
                                > właśnie właściciel najwięcej traci .

                                No właśnie mi o to chodzi. Firmy mają problemy bo właściciele doją je ile wlezie prawie nie inwestując. Doskonale to widać w strukturze eksportu.A na zysk firmy pracują wszyscy pracownicy więc zysk należy się każdemu a nie jedynie włascicielowi.Tylko w jednoosobowej firmie zysk jest wypracowany przez właściciela. A wtedy niech sobie "bierze" z firmy co chce ( jesli tylko uczciwie ureguluje wszystkie należności wobec wszystkich) o ile to będzie zgodne z prawem.
                                • Gość: Dilbert Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.chello.pl 30.04.05, 18:42
                                  No tu żes chłopie już się zupełnie zapętlił !
                                  Czyli jak jeden właściciel to może korzystać z swojej własnosci ile chce (czyli
                                  zarabiać na firmie ) a jak np 2-3 współwłaścicicieli to już takiego prawa nie
                                  mają ???
                                  Dawno się tak nie uśmiałem
                        • Gość: Dilbert, Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.chello.pl 28.04.05, 23:32
                          To dlaczego tych zbyt mądrych pracowników polscy pracodawcy nie chcą zatrudniać
                          > na za niskich stanowiskach?
                          No przecież cały czas twierdzicie że chcą sekretarki zdoktorami!

                          Wynika to z tego że trzeba wtedy pokazać ile fi
                          > rma naprawdę przynosi zysku a wtedy okaże się że trzeba będzie podnieśc pensje
                          > bo pracownik jest zbyt mało wynagradzany

                          Przecież każda kobicina w księgowości wie ile zarabia firma (wiesz chyba co to
                          księgowa ??) co to za tajemnica ?

                          Nie masz człowieku bladego pjecia o kosztach, ryzyku, nieprzespanych nocach
                          przecietnego właściciela firmy. A właściwie może jest inaczej - zdajesz sobie z
                          tego sprawę że musiałbyś w"wypłynąć na szeroie wody" i iokazało by się ile
                          jesteś wart. Lepiej płakać i skamleć na swój los. Jasne tak najłatwiej.
                          Brakiem kasy się nie zasłaniaj - to dzisiaj nie jest problem - jesli czowiek
                          wie co chce robic . Ale po co ? Lepiej po lewacku urwwać tym co juz mają.
                          Nie pojmujesz (jak niestety większość lewakówi i "demokratów" - nie sztuka
                          zabrac bogatym i dać biednym , sztuka spowodować to żeby było wiecej
                          bogatszych. (dlatego cenie Reagana , a nie cierpiałem Clintona).Sam mieszkam w
                          bloku (jeszcze przez parelat) jeżdze avensisem, to chyba nie jest wiele po 12
                          latach prowadzenia niezłej działności. Wielu ludzi prowadzących dziąłność żyje
                          podobnie.
                          Reszta twojego postu jest tak zagmatwana , trudno odpowiadać w kółko na te same
                          absurdy. Przecież i tak nic do Ciebie nie trafia.

                          A - -rozumiem czemu nie prowadzisz swojej wspaniałej firmy - przecież wtedy
                          zarabiał byś mniej od pracowników ---to rzeczywiscie po jaką się wtedy tak
                          męczyć.

                          "Brak sprawnego państwa jest oczywistoscią - ale co tu są winni drobnio
                          > > biznesmeni ?
                          >
                          > To że korzystają i tworzą to państwo przez dawanie łapówek urzednikom i
                          wchodze
                          > nie w układy zamiast zwalczać te zjawiska. To właśnie pozostałość PRL. Ukraśc
                          i
                          > zakombinować a nie zapracować i uczciwie zarobić.""

                          No cóz gratuluję ssytemu wartosci. Typowe dla takiego pracownika. Całe
                          szczeście że wśród pracodawców jest inaczej.

                          Co do kosztów i wrzucania ich do firmy Jest to czywista bzdura, ale załóżmy ze
                          tak ktoś robi
                          • Gość: Dilbert A to na deser IP: *.chello.pl 29.04.05, 00:37
                            akson.sgh.waw.pl/biip/informacje/opisy/Bill_Gates/artykuly/SlowoLudu-17.10.2003.html
                          • Gość: realista Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 08:54
                            Przyznam jedno: Twoja logika jest dosyć pokrętna. Nie rozumiem dlaczego uznajesz kogoś za lewaka/Lepperfana/itp jeśli ktoś ma inne poglądy.O pdszywaniu się pod cudze nicki też nie warto chyba wspominać?

                            No i pokaż mi księgową która powie ile wynosi zysk firmy. Powie owszem paru "wtajemniczonym" znajomym ( czy ty wiesz ile on zarabia!!! - bo to jest populistyczne i lotne choć fałszywe) a przed resztą płacze tak jak szef ( za mo kasy i za duże koszty). A o prawdziwej kondyncji firmy mam nieco pojecia bo na codzień zajmuję się kalkulacją/kosztorysowaniem. Zdarzało się że musiałem działać wbrew szefostwu bo okazywało się moja koncepcja jest bardziej opłacalna choć pozornie bardziej kosztowna. Nieprzespane noce biorą się (tak myslę bo sypiam znakomicie) ze strachu przed nadmierną odpowiedzialnością i podejmowaniem zadań które daną osobę przerastają lub marzeniach co to będzie jak się uda/ ile to $$$ ;-))). Należy wtedy się skonsultować/zrobic małą burzę mózgów tyle że nie każdy ma wystarczająco dużo pokory, poczucia własnej wartości i odwagi.
                            Bogatych będziemy mieli wielu jeśli "owoce pracy" będą własciwie podzielone. A w Polsce przoduje model jak najwiekszego wyzysku... co jest może i dobre ale dla małej grupy ludzi i to na krótką metę.Wzrost gospodarki można jedynie uzyskać przez ciężką pracę i umiejętne inwestowanie. Polski model prywatnego prowadzenia biznesu to konsumpcja. Nie mysli sie o firmie jako źródle utrzymania na całe życie tylko o jak największych zyskach. Tak mnie zastanawia jak sie ma mieszkanie w bloku i jazda Avensisem do inwestycji w nieruchomości...
                            Bill generalnie ma dwa rodzaje "oceniających": fanów i wrogów. A trzeba oceniać jego "osiągnięcia" w danym otoczeniu ( czasie i warunkach typu konkurencja/ przepisy/stan gospodarki). Wtedy dopiero można być obiektywnym. I móc oceniać.
                            • Gość: partyzantmgrinnnzz Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 11:50
                              dokładnie zgadzam sie z realistą, sam to znam z mojej byłej popieprzonej firmy,
                              wszyscy zaiwaniali za dwu, nie płacono nadgodzin, prezes mówił, że nie wie czy da rady zapłacić pensje, a potem okazało się, że ...
                              firma osiąga rocznie 1.5-2 mln złotych zysku !!!
                              a ile było płaczu jaki to on biedny i jak go wszystko kosztuje, ale co chwila gdzieś leciał, co chwila jakiś egzotyczny wyjazd, nowy samochód,dębowe ręcznie robione meble do kolejnego domu, a w koszty firmy (a wiec i odpis i zwrot VAT) wpisywał nawet wydatki na muzykę CD i kolacje w hotelach... tylko dziwek nie puszczał w koszty, bo pewnie nie dało się zaksięgować...
                              teraz jestem w "firmie" państwowej i widzę z drugiej strony tych przediębiorców, ach jak oni teraz dupę liżą i jak co chwilę któregoś wywalamy na zbity pysk, bo próbuje jakąś "kopertą się odwdzięczyć"...
                              tacy są ci "byznesmani", oszukują pracowników, mówią, że nie mają kasy, a jak prawo czegoś od nich wymaga to za chwilę przychodzą z łapówką i jacy są oni obrażeni, jak się ich wywala...
                              a co do tytułu wątku i czyjegoś stwierdzenia o 1000 zł...
                              koszt mieszkania w warszawie to około 3200-3500 zł / metr
                              czynsz 450 za małe mieszkanko
                              więc niech nikt nie pie.. o tym, że 1000 to dużo...
                              1000 to nic !
                              to ponizej kosztów utrzymania...
                            • Gość: Dilbert Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.chello.pl 30.04.05, 18:35
                              Polski model prywatnego prowadzen
                              > ia biznesu to konsumpcja. Nie mysli sie o firmie jako źródle utrzymania na
                              całe
                              > życie tylko o jak największych zyskach. Tak mnie zastanawia jak sie ma mieszka
                              > nie w bloku i jazda Avensisem do inwestycji w nieruchomości...

                              No właśnie ma się tak jak Twój model powyżej....Czytaj co sam piszesz.
                              Gdybym był pracownikiem (dyrkiem na kierowniczym na państwowym lub w molochu -
                              miałbym dom itp. Nie spieszę się z budową (ale dom marzeń bedzie na pewno:-)

                              Bill generalnie ma dwa rodzaje "oceniających": fanów i wrogów. A trzeba oceniać
                              > jego "osiągnięcia" w danym otoczeniu ( czasie i warunkach typu konkurencja/ pr
                              > zepisy/stan gospodarki). Wtedy dopiero można być obiektywnym. I móc oceniać.

                              No dokładnie chodzi mi o to że Twoje posty wyzywajace od złodziei polskim
                              pracodoawcom są zupełnie nieobiektywne.

                              ze strachu przed nadmierną odpowiedzialnością i podejmowaniem zadań które
                              > daną osobę przerastają lub marzeniach co to będzie jak się uda/ ile to $$$ ;-
                              ))

                              Chodzi o to że niekoryz właśnie biorą na siebie wiecej - a inni czekaja aż Ci
                              cos wypracuja - wtedy jedynym ich celem jest opodatkowanie tych pierwszych.



                    • Gość: Rafal Re: CZY JEST - placenie za faktury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 12:35
                      w skrajnych przypadkach nie placenie za faktur przez polskich biznesmenow,
                      przybiera postac mojej pierwszej firemki spedycyjnej w ktorej pracowalem.
                      zalozonej przez goscia, ktory zakonczyl podobna dzialalnosc upadloscia i
                      zakazem prowadzenia dzialalnosci gospodarczej. zalozyli identyczna firme tylko,
                      o innej nazwie. wbili sie w rynek, na fali uwolnienia rynku transportowego UE
                      dla polskich firm po 1 maja.
                      Specyfika dzialalnosci takich firmy, polega na tym, ze na papierze ma sie
                      gigantyczne obroty, stwarza sie gigantyczna historie rachunku bankowego,
                      robiaca ogromne wrazenie, na pracownikach banku, czy skarbowki, a tym czasem
                      firma sklada sie z 5 komputerow i 4 zatrudnionych na umowe zlecenie spedytorow,
                      ktorym sie placi.
                      Tyle tylko, ze to tylko pozory. Jezeli zalozyc, iz jeden fracht byl wart 500
                      eur, to z tej kwoty po oplaceniu przewoznika, zostawalo dla firmy zysku jakies
                      50 eur. Tyle tylko, iz najczesciej, sie przewoznikom nie placilo:-) Przeciagalo
                      platnosc z 45 dni, do 100, 120. A w lipcu wyjezdzalo za kase tak, naprawde
                      naleznym przewoznikom na 3 tygodniowy urlop na Cypr, kazac nam spedytorom
                      klamac, iz pieniadze zostana juz, juz przelane:-)

                      Najwiekszym marzeniem mojej Pani Prezes od 5 komputerow, byla zamiana jej
                      Volkswagene Polo, na AUDI A 4. Mysle, ze juz go ma.

                      P.s.
                      Sredni czas pracy spedytorow w tej "firmie" to 3 miesiace. Srednia miesieczna
                      ilosc spraw zakladanych przez firmy przewozowe tej firmie: 4.
                      Nadal dzialaja, nadal szukaja spedytorow. I mysle, ze nadal bede dzialac, w tej
                      czy innej postaci, w mysl zasady "g... zawsze wyplywa na wierzch".

                • Gość: do jaania Co rozumiesz pod pojęcie zwykły robol, paniusiu??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 11:58
                  • Gość: jaania Re: Co rozumiesz pod pojęcie zwykły robol, panius IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:20
                    nie jestem "paniusią" jestem zwykłym szarym robolem!!!!!!!!!!
          • Gość: Dilbert Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.chello.pl 30.04.05, 18:45
            daj spokój, od razu po 10 000 zł
            A właściclelom firm od razu ustawowo gwarantować dochodowość.(np po 500 zł od
            łba)
            A jak nie to kara śmierci !
      • Gość: jaga Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 10:45
        NIE, NIE i jeszcze raz NIE!
        • Gość: Dilbert Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.chello.pl 26.04.05, 22:18
          Trochę więcej optymizmu,
          Większość osób w naszej firmie zatrudniliśmy z ogłoszenia w GW i na ETI PG.
          znajomi to raptem parę osób.
          :-)
      • Gość: korneliusz Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.torun.mm.pl 29.04.05, 00:03
        Jeszcze cały czas szukają programistów. "Wystarczy" c, c++ i biegły angielski.
        Tylko, spełniając te waruki, po co zostawać w Polsce?
        • Gość: Dilbert Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: *.chello.pl 30.04.05, 18:58
          To prawda , po co ?
          To samo po co Angol da się zarżnąć dla Kingdomu,
          a Amerykanin gdy grają jego hymn wstaje i przykłada ręke do piersi (;-)
          Ja wróciłem bo jeśli my ludzie będący "elytą" (czyli znający c#,C++) nie
          zrobimy tu porządku to kto ?
          Boguś Linda powiedział w Psach :"Jesli my tu nie zrobimy porządku to
          rzeczywiscie nadajemy się na śmietnik historii"
      • Gość: Elastyna Re: CZY JEST JESZCZE GDZIEŚ NORMALNA PRACA??????? IP: 217.153.224.* 29.04.05, 13:31
        Ja znalazłam normalna pracę zgodna z kierunkiem studiów i to w 2 tygodnie!!
        Wiem ze miałam farta, bo i kasa niezla (2000 netto) a do szukania pracy
        podchodzilam z wielkim pesymizmem: nie uda sie, a jak tak to za 1000 zl. A
        jednak!!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka