Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    deprecha...

    IP: 217.17.32.* 18.05.05, 15:54
    Pada.Nie mam roboty. Nie mam pieniedzy. Pracuje za friko bo mam obiecane, że
    za miesiąc...Co ja q...mam robic? Pytają sie mnie jakie mam motywacje do
    pracy. Co chciałabym osiągnąć za piec lat. I co mam im powiedziec? Ze chce
    miec troche swietego spokoju za piec lat i niemartwienia się że jest 20ty a
    ja mam 30 zł w portfelu? I to nie swoich tylko pożyczonych? Co za
    popiep...kraj...!!!
    Obserwuj wątek
      • skupionyedi Re: deprecha... 18.05.05, 16:19
        Gość portalu: topik napisał(a):

        > Pada.Nie mam roboty. Nie mam pieniedzy. Pracuje za friko bo mam obiecane, że
        > za miesiąc...Co ja q...mam robic? Pytają sie mnie jakie mam motywacje do
        > pracy. Co chciałabym osiągnąć za piec lat. I co mam im powiedziec? Ze chce
        > miec troche swietego spokoju za piec lat i niemartwienia się że jest 20ty a
        > ja mam 30 zł w portfelu? I to nie swoich tylko pożyczonych? Co za
        > popiep...kraj...!!!

        Tak, w kontekście Twoich problemów, pytania zadawane w czasie rekrutacji brzmią
        nieco surrealistycznie.
        • Gość: klo Re: deprecha... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 16:37
          pociesz sie, choc to moze marne pocieszenie, ale jestem w identycznej sytuacji.
          Stracilam juz nadzieje, ze cokolwiek ode mnie zalezy.
      • Gość: DarkDante Re: deprecha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 17:03
        a ile macie lat?
        Mam niestety podobnie. 26 lat. Straciłem pracę w Lutym. Mam doświadczenie,
        ukonczone szkolenia zagraniczne, znam angielski i nie potrafię niczego znalesc :(
        Tragedia w tym kraju po prostu. Straszny dół.
        • Gość: gosc Re: deprecha... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 17:17
          mam to samo,w tym roku koncze studia,juz pogodzilem sie z tym ze niczego
          interesujacego w Polsce nie znajde,ale jest wyjscie,wyjazd z tego chorego
          kraju,troszke charyzmy, sily przebicia i wszystko powinno sie udac,zycze powodzenia
          • Gość: topik Re: deprecha... IP: 217.17.32.* 18.05.05, 18:06
            Charyzmy do zbierania truskawek na bezkresach Francji? Czy moze siły przebicia
            do walki o zbiory kapusty na akord? Czy znacie kogoś kto wyjechał za granice i
            po prostu dostał pracę zgodną ze swoimi kwalifikacjami? Wyłączając lekarzy
            pielęgniarki i IT-owców? Bo ja nie. Restauracja i hotel to "lepsze prace" dla
            inteligencików którzy wymiękają na budowie i dziewcząt, które nie chcą być
            sprzątaczkami. Tylko za kasę zaciskaja zęby. Je nie widzę za granicą dla siebie
            żadnych perspektyw tak samo jak tu. Poza tym mam tu narzeczonego... Jesli
            wyjadę to p o to żeby mieć za co być bezrobotnym przez następne lata.Mam 26
            lat, dwa kierunki, trzy jezyki, dwa lata pracy w wydawnictwie na stanowisku
            redaktora (umowy nie przedłużyli kiedy skonczyłam studia bo studentom nie
            trzeba opłacać zus).
            • Gość: gosc Re: deprecha... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 18:34
              Twoim glownym problemem jest lenistwo,to nie tamto nie,to dla dla inteligencji,
              to dla twardych,narzekaczy takich jak Ty jest sporo,to taki polski przywar,
              siedziec nic robic ale zarobic,w dziszejszych czasach musisz byc przygotowana na
              to ze bedziesz zmieniac pracy co najmniej z 10 razy,i niekoniecznie praca bedzie
              zgodna z Twoim kierunkiem,mowiac o truskawkach czy hotelach - swiadczy to o
              Twoim stereotypowym spojrzeniu na prace za granica,tylko tak dalej....i oszczedz
              sobie jakis uszczypliwych ripost.
              • Gość: topik Re: deprecha... IP: 217.17.32.* 18.05.05, 18:41
                i oszczed
                > z
                > sobie jakis uszczypliwych ripost.
                wolno tobie pisać - wolno i mnie.
                Znasz kogoś kto za granica dostał pracę inną niż fizyczną? Może po wielu latach
                pobytu. Nie ma nigdzie raju dla obcokrajowców, jak chcesz to się oszukuj - ale
                popatrz jak się u nas patrzy na kolorowych czy ukraińców. I sobie odowiedz.
                Gdybym była leniem to nie pracowałabym wolontarystycznie. Nie zrobiłabym wielu
                rzeczy które robiłam i o których może ci sie nawet nie sniło. Masz robotę i
                grzejesz tyłek? Dobrze Ci jest? To super, nie Tobie życzę źle, ani nikomu. Ale
                może postaraj się zobaczyć coś wiecej niż czubek swojego zadartego nosa. Jak
                cię wyleją kiedyś z tej ciepluchnej posadki i będzie ci trzeba cos znaleźć to
                zobaczymy jak zamiałczysz. Ja nie mówie ozmianie pracy, ty się zastanow czym
                sie różni miec pracę i ja zmienic od nie miec i znaleźć chyba że ta różnica
                przekracza Twoje możliwości przyswajania.
                • Gość: Xem Re: deprecha... IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.05.05, 18:49
                  Tak ja znam.

                  Moja przyjaciółka, jeden kierunek studiów, jeden język biegle (biegle to znaczy
                  ze mowi płynnie), skończyła dobra uczelnie (ale to dla anglików i tak nie
                  mialo znaczenia) i zaczela wysylac na oferty z anglii. I dostala zgodnie z swoim
                  wyksztalceniem bo byla otwarta optymistycznie nastawiona a nie narzekala tylko
                  na caly swiat. I takich ludzi jest pełno. Ale lepiej mówić, bo to lekarze,
                  branża it. itp itd. Jesli znasz naprawde biegle jezyk to próbuj, uwierz mi
                  musisz tylko ich przkonac ze bedziesz lepszy/a od anglików.

                  Aha i poz tym ja powiem szczerze nie wierze, ze ktoś w wpolsce zna dwa jezyki i
                  nie ma pracy w Polsce. Jestem przekonany, ze nawet jeden biegly, starcza zeby
                  znalezsc w miare spokojna prace za srednia krajowa. Tylko to sie pisz trzy, a
                  tak do końca to sie zadnego nie zna, a z tego dwa to ledwo kojarzy ......
                  • Gość: topik Re: deprecha... IP: 217.17.32.* 18.05.05, 19:33
                    Jednak ja chcę zostać w Polsce. W końcu mam prawo zostać w kraju którego jestem
                    obywatelem. Czy nie uważacie że to jest chore, że ludzie muszą wyjechać za
                    granice, rzucić wszystko, dom, rodzine, żeby dostać jakąś pracę? Bo według mnie
                    jest. Wybór miejsca zamieszkania powinien chyba zależeć od tego gdzie mi będzie
                    lepiej a nie od tego gdzie nie będę przymierać głodem? A wracając do przykłaów:
                    są pewnie tacy którzy robią cos ciekawego w angli zy gdzie indziej. Ale wiecej
                    jest takich którzy sprzątają, bawią dzieci, stoją przy taśmie albo plewia
                    buraki i sa zadowoleni bo i tak zarabiają tyle że w Polsce im się nie śniło.
                    Według mnie jest to chore i nikt mnie nie przekona że nie.
                    • Gość: Ktos Re: deprecha... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 19:49
                      Cos doloze moze z wlasnego doswiadczenia: bylam 3.5 roku w Niemczech i
                      nasprzatalam sie wystarczajaco. Ale poznalam tez ludzi, ktorym sie "udalo".
                      Fakt, byla ich zdecydowana mniejszosc. Ja nie dawalam tam rady, nie mialam sily
                      wchodzic przez okno, kiedy wywalali mnie drzwiami. Wrocilam do Polski. Szukam
                      tu swojego szczescia. Trwa to juz jakis czas i zaczynam podobnie poddawac sie,
                      jak tam. Gledzic, marudzic itp. Mysle, ze osoby twarde, silne i wiedzace, czego
                      chca, potrafia poradzic sobie wszedzie. I znalezc dobra prace nawet za granica.
                      Ja niestety do tego grona nie naleze. I nie ma to nic wspolnego z lenistwem.

                      Wszystkim nam zycze odwagi i wytrwalosci!
                      • Gość: gosc Re: deprecha... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 20:16
                        zgadzam sie z Toba Topic,to jest chore,by osoba wykształcona zmuszona byla do
                        wyjazdu,tak to sie u nas jakos dziwnie potoczylo,"Ktos" ma racje,szanse na
                        zdzialanie czegos maja tylko silne i wytrwale osoby,nie kazdy potrafi zacisnac
                        zeby i sprobowac swoich sil za granica,sam z checia zostalbym w tym kraju,bylem
                        w Anglii i wiem jak to wszystko tam wyglada,bardzo czesto nie rozowo,wole jednak
                        tam sprobowac niz siedziec w Polsce i dostawac marna pensyjke,kazdy ma swoj
                        poglad i kazdy jest kowalem swego losu,jak to mowia do odwaznych swiat nalezy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka