Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pracownik naukowy

    17.07.02, 13:07
    witam,

    a)
    czy i na ile bycie pracownikiem naukowym (niższego szczebla) uczelni
    państwowej zmniejsza szansę znalezienia pracy? ewidentnym minusem takiej
    sytuacji jest mniejsza dyspozycyjność związana z pracą naukową, ale...

    b)
    jak wygląda sytuacja w przypadku doktoranta? czy osoba z otwartym przewodem
    doktorskim ma większe czy raczej mniejsze szanse na rynq pracy? jakie są + i -
    ?

    pzdr, ka$ka
    Obserwuj wątek
      • aneta.dowgiert Re: pracownik naukowy 19.07.02, 15:45
        Witam,

        rzeczywiście są firmy (oraz stanowiska), dla których bardzo ważna jest duża
        dyspozycyjność pracowników. Nie mniej jednak w pracy na wyższych stanowiskach
        specjalistycznych tytuł np. doktora w danej specjalności jest atutem. Podobnie
        sprawa się ma ze studiami podyplomowymi.

        Pozdrawiam,

        Aneta Dowgiert
        • blah1230 Re: pracownik naukowy 25.07.02, 09:59
          Porownywanie studiow doktoranckich z podyplomowymi to jakies nieporozumienie.
          To tak jakby stawiac prace tworcza i odtworcza na rowni.
          Jezeli bedziesz mial doktorat i bedziesz chcial znalezc prace w swoim zawodzie,
          to dla wielu firm tytul naukowy jest BARDZO duzym atutem. Natomiast ze swojego
          doswiadczenia (gdy bedziesz mial juz tytul doktora) jak najszybsze opuszczenie
          kraju, bo w Polsce jeszcze naukowce, ludzie ambitni i majacy checi
          samoksztalcenia nie sa tak dobrze oplacani, jak na zachodzie. W Polsce liczy
          sie przede wszystkim dyspozycyjnosc i to, ile siedzisz w pracy, a nie co w niej
          robisz. Na zachodzie jest inaczej, liczy sie przede wszystkim, co robisz i czy
          robisz to na czas. A czy masz ochote siedziec w pracy w nocy, czy tez przyjsc o
          4 nas ranem do pracy, to juz nie ma znaczenia. Liczy sie efekt.

          Pozdrowienia
          Blah1230
          • rauser Re: pracownik naukowy 08.08.02, 15:15
            Czyli warto po doktoracie szukac zaczepienia na uczelni na Zachodzie? Czy ktoś
            z Was tak zrobił? Jakimi kanałami? Osobiście, czy szukać ofert w necie,
            wybierając w obrębie swojej dziedziny? Jak wygląda praca naukowa na Zachodzie?
            • blah1230 Re: pracownik naukowy 09.08.02, 15:14
              rauser napisała:

              > Czyli warto po doktoracie szukac zaczepienia na uczelni na Zachodzie? Czy
              ktoś
              > z Was tak zrobił? Jakimi kanałami? Osobiście, czy szukać ofert w necie,
              > wybierając w obrębie swojej dziedziny? Jak wygląda praca naukowa na Zachodzie?

              Tzn. nie wiem jak jest najlepiej. Natomiast wedlug mnie, najlepiej pojechac na
              zachod do pracy, do duzego miasta (zakladajac, ze masz juz dr przez nazwiskiem)
              i tam samemu zglosic sie na uczelnie. Oczywiscie, najlepiej jak sie ma
              referencje od jakiegos znanego profesora (swojego promotora i nie tylko).
              Szukanie w necie to swietny pmysl. Np w Niemczech jest tyle posrednikow
              dzialajacych prez siec, ze to sie w glowie nie miesci. I naprawde wynajduja
              perelki, jezeli chodzi o prace. Oczywiscie place sa nieporownywalnie duze, w
              porownaniu do polskich. Znam np osobe, ktora poszla na rozmowe w sprawie pracy
              (ma dr z matematyki) i dowiedzial sie, ze ma za wysokie kwalifikacje (heh).
              Natomiast w Niemczech przyjeli go z otwartymi ramionami, mimo, ze nie znal
              niemieckiego ni w zab. Wyslali go na rozne kursy i teraz po 3 latach szprecha
              juz fantastycznie. Pojechal razem z zona, zona bez problemu dostala prace (po
              ekonomii). On teraz wyklada na uniwersytecie, tyle, ze robi to w jezyku
              angielskim. Praca naukowa (w przeciwnientwie) do Polski, jest praca grupowa.
              Znajduje sie jeden osobnik, ktora rzuca jakis pomysl i cala grupa (najczesciej
              6-10 osob) pracuje na tym. U nas wyglada to tak, ze mlody naukowiec zostaje sam
              ze swoim pomyslem i nikt nie jest mu w stanie pomoc, to smutne. Natomiast, tak
              jak pisze, na zachod najlepiej jechac juz z doktoratem, bo tak zaczepinie sie
              na uczelni jest o wiele trudniejsze.

              Pozdrowienia
              blah1230
            • studentessa Re: pracownik naukowy 15.08.02, 21:01
              na zachodzie przede wszystkim sa pieniadze i w tym jest podstawowa roznica.
              chodzi o to, ze nie dosc, ze placa tyle aby sie moznabylo utrzymac samemu i nie
              odmawiac sobie niczego na co masz ochote, to dodatkowo masz lepszy dostep do
              materialu naukowego niz w polsce. to zalezy na pewno tez od specjalizacji czy
              od tematu pracy, bo z pewnoscia nie wszedzie mozna prowadzic takie same
              badania. osrodkow (universytetow oraz innych szkol wyzszych) mozna szukac
              chocby za pomoca zwyklych przeszukiwarek internetowych. kazda uczelnia posiada
              swoj pakiet stypendiow jakie moze przyznac na dany rok a nawet jesli tak owego
              sie nie otrzyma mozna starac sie o pieniadze z wszelakich fundacji
              stypendialnych. dodatkowym atutem jest to, ze na zachodzie czy tez np. w
              stanach zjednoczonych, kanadzie czy australii, student moze podjac dodatkowa
              prace "part time" za ktora dostaje przwaznie na tyle wysokie wynagrodzenie, ze
              bylby w stanie utrzymac sie nawet bez pieniedzy ze stypendium. i to jest
              wlasnie roznica z polska. w polsce mozesz pewnie tez pracowac part time np. w
              pizzy za 300 zl miesiacznie, smiechu warte.
          • dv00950 Re: pracownik naukowy 09.08.02, 15:28
            Bardzo dobrze ze utraciles myslenie swej przedmowczyni zrownujacej studia
            podyplowe z doktoranckim. Studia podyplomowe w wiekszości to taka wyzsza
            zawodówka.
            Co do dyspozycyjności mlodych pracownikow nauki w Polsce to az tak nie jest
            jak piszesz. Dyscypliny naukowe uznawane w świecie, w ktorych masz zrobiony
            doktorat w Polsce, nie wymagaja dyspozycyjności mlodego adepta. Sama wiedza
            jest w sobie wartościa. Problemem są niskie płace na jednym etacie.
            Wieloetatowcy w na uczelniach i w szkólkach mają sie zancznie lepiej niz
            pracownik z doktoratem w Niemczech. Warto przemyślec wybor tej ścieżki
            rozwoju...
            Pozdr
            David
            • blah1230 Re: pracownik naukowy 12.08.02, 10:11
              Tak. Tylko, ze ja mam na mysli prace w porzadnej firmie a dodatkowo prace na
              uczleni (dorywczo). Niemieccy pracodawcy lubia dobrze wyksztalconych ludzi, to
              podnosi prestiz ich firmy i zwieksza zaufanie klientow.

              Pozdrowienia
              blah1230
          • studentessa Re: pracownik naukowy 15.08.02, 20:51
            zgadzam sie z tym, ze z polski jak najszybciej trzeba uciekac, bo w tym kraju
            nie mozna niczego osiagnac. jesli ktos chce robic doktorat to najlepiej od razu
            wyjechac i zrobic go za granica, gdzie odpowiednio za to placa a pozniej z
            praca nie ma najmniejszych problemow. w polsce nie dosc, ze teraz nawet nie
            wszyscy doktoranci dostana pieniadze to pracowac za "friko", bo jak mozna 800
            zl miesiecznie nazwac inaczej,to jest barbarzynstwo. dodatkowo w tym kraju jest
            zle i nic nie wskazuje na to aby mialo sie to zmienic, a juz na pewno nie na
            lepsze. i po co ludzie tyle lat tyraja na studiach, potem z nadzieja na lepsze
            ida na studia doktoranckie, gdzie uciekaja kolejne lata i nic sobie nawet nie
            odloza na strosc??? najlepiej postarac sie wyjechac, zyc godnie, zdobyc
            doswiadczenie i przezyc niesamowita przygode. jest wiele mozliwosci i nalezy z
            nich korzystac.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka