lulitka
08.06.05, 13:10
jestem w kropce, moze wy mi cos poradzicie
bylam ostatnio na rozmowie kwalifikacyjnej i poszlo mi swietnie.
przyszly szef powiedzial ze jestem zatrudniona i moge skladac juz wymowienie
(obecnie pracuje w innej firmie)
umowilismy sie jednak ze zloze wymowienie w obecnej pracy dopiero po
podpisaniu pomiedzy nami umowy....
....minal tydzien i nikt nie dzwoni, wiec zadzwonilam sama z pytaniem czemu
nie podpisujemy umowy?? powiedzieli mi ze sa bardzo zajeci w firmie i
zadzwonia za tydzien....
.... no i znowu cisza wiec jeszcze raz sama zadzwonilam (wczoraj), nagle
powiedzieli mi, ze umowe podpisujemy jak najszybciej, nawet dzisiaj (znaczy
wczoraj)....
mielismy sie umowic na spotkanie na wczoraj i.... znowu nikt nie zadzwonil :((
jakas paranoja!
strasznie mi na tej pracy zalezy.. zapowiadala sie tak ciekawie, ale teraz
zaczynam sie obawiac, ze nic z tego nie bedzie
czy mam do nich caly czas dzwonic i sie dobijac??
czy sobie odpuscic??
ufff... na szczescie nic jeszcze nie powiedzialam szefowi :))