Gość: Lolla3
IP: *.chello.pl
25.07.02, 15:22
Kończę socjologię na UW, prestiżowy kierunek. Byłam w AISECu na
Zarządzaniu UW, to spotkałam bandę snobów, którzy kręcili nosami
na fakt, że znam bardzo dobrze tylko 2 języki obce (ang i
francuski) i specjalizuję się w marketingu...
Znajomy po SGH mówił, że z kolei ich AIESEC robił numery tego
typu, że jak było u nich więcej staży niż członków, to część
przepadała - bo nie chcieli ich wypuszczać dla "obcych" (czyt.
zwykłych studentów).
AIESEC to banda napuszonych durni. Przynajmniej ci, których
miałam nieszczęście poznać.