Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Jak tu przeżyć?

    IP: 212.160.143.* 20.07.05, 15:17
      • Gość: Ewelina Re: Jak tu przeżyć? IP: 212.160.143.* 20.07.05, 15:21
        To jeszcze raz ja..
        Tak się ostatnio zastanawiam jak przeżyć w mieście typu Wrocław,jeśli nie ma
        się szans na mieszkanie. Sprawdzałam ostatnio naszą zdolność kredytową, to mi
        wyszło,że mogę dostać najwyżej 50 tyś na 30 lat, rata 800zł, a kawalerka
        kosztuje minimum 80 tyś, taka 20metrowa:-(, przy zalozeniu ze dochod na rodzine
        to 3000 brutto, a na razie to nawet tyle nie mamy..Wiem, to wina tego, że
        wybraliśmy złe kierunki studiów po których nie ma pracy, ale jak się maiło 19
        lat to się o tym nie myślało..Czy macie jakies pomysły??Dodam, że nie mamy
        szans na zadna pomoc rodziny:(
        • Gość: PewnaKobieta Re: Jak tu przeżyć? IP: 80.244.137.* 20.07.05, 16:50
          Nie wiem czy Cię pocieszę, nie Ty jedna masz ten problem... mnie również za
          jakiś czas czeka zaciągnięcie kredytu na mieszkanie (o ile w ogóle go dostanę,
          a ja nie mam studiów, niezbyt rewelacyjną pracę i też nie mogę liczyć na pomoc
          rodziny. Chyba wiele jest osób w podobnej sytuacji w Polsce, część młodych
          pewnie użera się z teściami, bo u nich znaleźli kąt. A kiedyś ktoś nam
          obiecywał PRACĘ STUDIA MIESZKANIA widzicie to gdzieś? ja nie bardzo
          • dupekzoledny Re: Jak tu przeżyć? 20.07.05, 18:04
            5%,20%,75%.
        • Gość: dominujący samiec Re: Jak tu przeżyć? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 20.07.05, 18:34
          możesz wyjść za mąż za chłopca z dobrej inteligenckiej rodziny z tradycjami,
          który skończył dobrą uczelnie we Wrocławiu, któremu rodzice załatwili dobrą
          prace i kupili mieszkanko.Ten chłopiec właśnie piszę na dobrm komputerku na
          forum gazeta/praca i naciśnie zaraz kropke.
          • Gość: ass Re: Jak tu przeżyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 10:00
            kret
        • Gość: mgrinz Re: Jak tu przeżyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 18:41
          mówisz o mieście typu Wrocław, w Warszawie - gdzie ja mieszkam, mieszanie kosztuje już około 4000-5000 za metr, więc jeżeli bym chciał zacząć dorosłe życie na swoim, to musiałbym na to mieć 200 000 :(
          o zdolności kredytowej wolę nie wspominać, ech...
          rata 800 ? o kurde, to wtedy przez 30 lat chyba suchy chleb jeść, bo 800 + opłaty za lokal (w warszawie to okolo 400 zł) + inne opłaty, chyba trzeba zarabiać 2500 netto, aby móc myśleć o przyszłości i rodzinie :(
          a ci co nam każą pracować za marne pieniądze sami swoje mieszkania dostali od państwa, ale nastepnemu pokoleniu mówią, że "nic za darmo", choć sami mieli wszystko za darmo... prezesi, politycy, dyrektorzy...
          • Gość: Ewelina Re: Jak tu przeżyć? IP: 212.160.143.* 21.07.05, 09:14
            Wiem, że takie problemy ma wiele młodych osób, kredyt na ogromną sumę może
            zrujnowac zycie kazdego, kto nagle straci pracę. Przecież skąd mam wiedziec, że
            za 30 lat bede zarabiała 2000zł??? To raczej mało prawdopodobne..A pomyśleć, że
            jak dojdą dzieci..Ktoś pisał o Warszawce, ale jak ja patrzeę na zarobki ludzi z
            Wawy to są one kilka razy większe niż u nas, a wynajem nie jest droższy, czasem
            tańszy, wiem, bo ciągle pzreglądam oferty, nawet gdybym się zdecydowała na
            kredyt to nikt mi go nie da, TO JEST JAKAS PARANOJA!
            • Gość: Dilbert Re: Jak tu przeżyć? IP: *.chello.pl 21.07.05, 09:23
              Fakt,
              widziałem że w Olsztynie mieszkania drogie jak w Warszawie.
          • veritas1 w kosmos 22.07.05, 22:58
            Gość portalu: mgrinz napisał(a):

            > a ci co nam każą pracować za marne pieniądze sami swoje mieszkania dostali od p
            > aństwa, ale nastepnemu pokoleniu mówią, że "nic za darmo", choć sami mieli wszy
            > stko za darmo... prezesi, politycy, dyrektorzy...

            Nalezy mi sie! Nalezy! Wszyscy mnie oszukali ale mi sie nalezy! Nawet po
            znajomosci!!!
        • Gość: Tom Re: Jak tu przeżyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 11:47
          Pomnóż 800 zł przez 12 miesięcy przez 30 lat - to jest 288000 zl. Czyżby 200000
          zł stanowiły same odsetki od kredytu ???
          • zgredek_ojejku Czesciowe rozwiazanie 21.07.05, 15:40
            zobaczcie czy u Was w miescie istnieje cos takiego jak TBS - Towarzystwo
            Budownictwa spolecznego. Tylko takie co dziala od ladnych paru lat i ma jakies
            zabezpieczenia. W katowicach taki jest i dziala z Urzedem Miasta./ Srednio co
            dwa lata oddaja budynek. Wiem bo mieszkam od listopada.. Kosztowal mnie w sumie
            25 tys PLN (partycypacja w kosztach budowy + kaucja). Zaznbaczam ze jest to
            mieszkanie spoldzielcze... czynsz?? za 52 m2 ok 500 - 600 PLN w tym ochrona,
            woda kablowka i inne pierdoly)... budynek rewalacja... POszukajcie...
        • krzysztofsf Re: Jak tu przeżyć? 21.07.05, 19:06
          A po co ci mieszkanie na wlasnosc?
          Wlasnosc, to jest dom, wzglednie szeregowiec, na wlasnym gruncie, a nie kawalerka na 8-ym pietrze.
          Dazenie do mieszkan na wlasnosc jest wg mnie pozostaloscia z okresu komuny, gdy zabezpieczalo to definitywnie przed ewentualnym dokwaterowaniem i innymi szykanami.

          W mieszkaniu "wlasnosciowym" placisz i tak oplaty oraz dodatkowo zamiast czynszu ponosisz koszty zwiazane ze swoja wspolnota.
          Nie lepiej poszukac czegos do wynajmu, komunalnego ( ktore pozniej tez ewentualnie mozna wykupic) lub czyjegos pustostanu pod wynajem ?
          Bedziecie mobilniejsi i w sumie taniej was to wyniesie.
          • Gość: jan Re: Jak tu przeżyć? IP: *.blt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 20:39
            zgredek_ojejku napisał TBS, jest to niewłaściwe rozwiązanie. Pierwotne założenia
            TBS się rozmyły.
            Natomiast pomyśl o mieszkaniu w pobliskich miejscowosciach. Można kupić
            mieszkanie za ok. 50 % a nawet mniej niż we Wrocławiu. Tylko te dojazdy, nie
            kazdemu odpowiadają. Mozna to potraktowac jako rozwiązanie tymczasowe ale i tak
            wyniesie taniej niz nawet wynajm we Wrocku.
            • zakrecona12 Re: Jak tu przeżyć? 22.07.05, 11:09
              nie zgadzam sie .. moze sie rozmyly, ale tylko w niektorych TBSach. Dlatego
              trzeba sprawdzicz czy np maja umowy z UM. Bo czasami developerzy zakladaja
              sobie firme TBS i normalnie sprzedaja mieszkania.....
        • Gość: gre Re: Jak tu przeżyć? IP: 199.200.21.* 21.07.05, 20:51
          jak ci wyszla ta rata 800zl, ja wlasnie bede bral kredyt na 260k i rata wynosi
          1100..

          mieszkanie w warszawie nota bene tylko 40m:(
          • krzysztofsf Re: Jak tu przeżyć? 21.07.05, 20:54
            Moze Ty wyjasnisz mi zasadnosc pedu do posiadania wlasnego mieszkania (nie mylic z domem) i splacania go wieloletnim kredytem????
            • Gość: greg Re: Jak tu przeżyć? IP: 192.11.224.* 21.07.05, 21:20
              TO proste. Rata kredytowa + czynsz to mniej więcej opłata za wynajęcie. Jednak
              na początek trzeba mieć trochę pieniędzy na urządzenie lokalu - jak jest nowy w
              stanie surowym to ze 40tys. Kto w ogóle nie ma kasy niech nie bierze na kredyt
              tylko wynajmuje.
              • krzysztofsf Re: Jak tu przeżyć? 22.07.05, 21:57
                Gość portalu: greg napisał(a):

                > TO proste. Rata kredytowa + czynsz to mniej więcej opłata za wynajęcie. Jednak
                >
                > na początek trzeba mieć trochę pieniędzy na urządzenie lokalu - jak jest nowy w
                >
                > stanie surowym to ze 40tys. Kto w ogóle nie ma kasy niech nie bierze na kredyt
                > tylko wynajmuje.
                Czyli jako lokata kapitalu, uzupelniona nieduzym kredytem w celu zakupu - moge to jeszcze zrozumiec, chociaz wydaje mi sie, ze z uplywem lat dotyczyc to bedzie najatrakcyjniej polozonych mieszkan - scisle centrum miasta lub atrakcyjne osiedla.

                Caly czas nie podoba mi sie znaczaca dla mieszkan rola wspolnot, mogaca narzucic platnosci remontowe i modernizacyjne wbrew woli poszczegolnych przeglosowanych czlonkow.Zupelnie inny poziom decydowania o swojej nieruchomosci niz w przypadku domkow i szeregowcow.

                Sadze, ze na przestrzeni kilkudziesieciu lat (ujemny przyrost naturalny polaczony z dziedziczeniem mieszkan i domkow po starszym pokoleniu) na tyle spadna ceny wynajmu mieszkan w nieatrakcyjnych lokalizacjach, ze rata miesieczna za wynajem w nieatrakcyjnej lokalizacji bedzie o wiele nizsza niz rata kredytu dlugoterminowego. juz teraz wynajmujac mieszkania w peryferyjnych nieatrakcyjnych dzielnicach lub miasteczkach satelitarnych wiekszych osrodkow, ceny za wynajem sa o wiele nizsze.

                Sadze, ze wplacanie na przestrzeni kilkudziesieciu lat do banku lacznie kilkuset tysiecy co daje cene domku lub szeregowca (starsze nieruchomosci)ma sens jedynie wtedy, gdy ktos faktycznie koniecznie potrzebuje mieszkac np. w scislym centrum i godzi sie ze zwiekszonymi kosztami tej przyjemnosci. Mozliwe, ze dojazd 30-o minutowy zamiast godzinnego czy dluzszego wart jest tej ceny.

                Takie dlugie kredytowanie mieszkania ma wg mnie jeszcze jedna wade. Gdy zdazy sie, ze zmieni sie sytuacja finansowa rodziny (bezrobocie, gorzej platna praca itp.) mozna wynajac sobie gorsze, mniejsze i tansze mieszkanie. Kredyt mieszkaniowy splacac trzeba dalej, a raczej malo kto zdecyduje sie na odnajesie swojego wypieszczczonego mieszkanka w centrum, zeby miec na splate rat, samemu przeprowadzajac sie na peryferie.
            • raj_jar Re: Jak tu przeżyć? 22.07.05, 08:45
              hhmmm... kupilem mieszkanie w maju 2005 za 140 k., dzisiaj to mieszkanie spokojnie
              sprzedaję za 160 k z pocałowaniem ręki (Wrocław, 55 m2, 3 pokoje, rynek wtórny). Do spłaty
              kredytu pozostały mi nicałe 3 lata (rata miesieczna 550 zł).
              Gdzie w takim razie popełniłem błąd wg Twojego rozumowania??
              • Gość: Ewelina Re: Jak tu przeżyć? IP: 212.160.143.* 22.07.05, 09:21
                Dziękuję za wiele rad.
                Jeśli chodzi o TBS to nad tym myślę, ale najblizsza inwestycję oddadzą w 2006
                lub 2007, a mu nawet nie mozemy skladac wniosku, bo nie mamy umowy o prace:-))
                poza tym jest to w Lesnicy i ci, ktorzy są z Wrocka wiedzą jak to daleko, wiec
                nie wiem czy nie blizej byloby zamieszkac w jakies malej miejscowosci w
                poblizu, ale bez umowy o pracy nic nie zdziałamy, wiec pozostaje mi na to
                poczekac, ale nawet z tym nie wiem czy dostalabym jakis kredyt wiekszy niz 50
                tyś. Zostaje wiec TBS, ale duzo czytalam o TBSach we Wrocku i slyszalam, ze
                starsznie szybko podnoszą czynsz, wynajem wynosi 800-1000, wiec bardziej sie
                oplaca wziac kredyt na wlasne, chetnie wzialabym komunalne za odstępne, ale na
                to nie ma szans..Nie chcę narzekać, po prostu pytam bardziej doswiadczonych o
                rady, jak cos jeszcze wiecie, piszcie..
                • Gość: Dilbert Re: Jak tu przeżyć? IP: *.chello.pl 22.07.05, 09:40
                  W US biali starają się jednak kupowac własny dom (szereg na ogół) bo tak jak w
                  Polsce czynsz = spłata, nawet jak trzeba mieszkać w bejsmencie(piwnicy).
                  Mieszkania idą zresztą do góry (a dolar leci w dół). Czysta ekonomia.
                  kupować jednak na nowych czytych osiedlach m, bo najlatwiej będzie sprzedać.
            • Gość: greg Re: Jak tu przeżyć? IP: 193.111.166.* 22.07.05, 10:26
              Teraz wynajmuje kawalerke za 1000zl + jakies oplaty

              Najwieksza zaleta wlasnego mieszkania dla mnie jest posiadanie stalej "bazy" do
              ktorej mozna zawsze wracac; wynajmowanie ma swoje zalety ale tak czy inaczej co
              pol roku / rok musze sie przeprowadzac, mam juz tego dosyc (moze to tylko ja mam
              pecha)

              Teraz np. staram sie nie miec zbyt wielu rzeczy bo potem trzeba je przenosic
              podczas przeprowadzki:)

              Pomijajac to, finansowo nie jest to chyba zly pomysl, ceny mieszkan rosna, male
              mieszkanie w dobrej lokalizacji latwo jest wynajac itd.
              • Gość: posiadaczka mieszk Re: Jak tu przeżyć? IP: *.dwi.uw.edu.pl 22.07.05, 14:22
                Mieszkanie to podstawa wiem cos o tym bo wlasnie wraz z narzeczonym kupilismy w
                Warszawie mieszkanko 3 pokojowe ponad 70 m. i kredyt bedzie wynosil ok 1100
                zl. na 25 lat wiec to ma sie nijak do tego co Ty napisalas ( kawalerka ,
                Wrocław 30lat i 800 zl.)Do tego oczywiscie dochodzi czynsz , wszystkie opłaty
                ale coz takie jest życie. Do tej pory za sam wynajem 2 pokojowego mieszkania w
                Centrum tez płacilismy 1100 zl. i były to pieniądze wyrzucone w błoto, a tak
                teraz bedziemy już spłacać swoje a przede wszystkim bedziemy mogli je urządzić
                tak jak chcemy . Z tym urządzeniem można mieć problem, tzn podejmując decyzję o
                kupnie mieszkania trzeba oprócz kredytu niestety miec trochę wlasnych
                oszczędnosci, opłat i wydatów jest mnóstwo: wykończenie mieszkania( wiadomo ze
                odbiera sie je w stanie surowym), notariusz , wpłata własna nawet minimalna na
                poziomie 5%, opłaty i prowizje w banku itp ale naprawdę warto!
    Pełna wersja