Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Raiffeisen Bank

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 10:17
    Witam!
    Od sierpnia mam zaczac pracowac w Raiffeisen Bank na stanowisku
    przedstawiciela bankowego w pionie bankowosci detalicznej. Czy ktos ma moze
    na ten temat jakies opinie. Ja narazie znam tylko jedna z pierwszej reki i
    chyba powinnam cieszyc sie, ale wolalabym poznac opinie innych
    zainteresowanych osob.
      • Gość: ja Re: Raiffeisen Bank IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.05, 10:30
        cze,

        ja prawdopodobnie tez, (jeszcze zastanawiam sie). Jakie warunki Tobie
        zaproponowali??

        napisz na gg 142799.

        a co do opini, sa różne, jedni chwala, inni odradzają.
      • Gość: yupi Re: Raiffeisen Bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 13:50
        Heh, jaki ten świat mały. Ja zaczynam prace w Raiffie od września, tylko w
        innym dziale :-)
        • Gość: Myszka Re: Raiffeisen Bank IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 18:18
          mozecie coś powiedziec o zarobkach? Tez interesuje sie ta pracą
          • Gość: doradca b. Re: Raiffeisen Bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 19:35
            Ja juz nie moge, bo obowiazuje mnie tajemnica handlowa :)

            Ale tak w tajemnicy, tylko ciii ;)
            10 zaakceptowanych wnioskow (czyli 10 produktow)- 1 500 zl
            15 ----------I I-------
            • Gość: Myszka Re: Raiffeisen Bank IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 21:24
              Dzieki, a o co chodzi z ta tajemnicą handlowa?
              • Gość: doradca b. Re: Raiffeisen Bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 20:03
                W umowie zaznaczono, ze nie wolno nam zdradzac szczegolow na temat wspolpracy z
                bankiem.
          • Gość: tropick Re: Raiffeisen Bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 22:17
            Ja zaczynam pracę w departamencie IT; płaca na start to prawie dwukrotność
            średniej krajowej, oczywiście etat + socjal.
            • Gość: jaaaaaa Re: Raiffeisen Bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 22:51
              Jaki zespół? Jakie masz doświadczenie?
              • Gość: tropick Re: Raiffeisen Bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 07:27
                A dlaczego pytasz ?
                • leli1 Re: Raiffeisen Bank 26.08.05, 08:54
                  a nie potrzeba jeszcze kogos do IT?
                  Wlasnie sie dowiedzialam ze mam sobie szukac pracy-likwidacja obsługi IT w oddzialach banku w ktorym pracuje - moge sie przeniesc do W-wy ale to ponad 300 km wiec nie bardzo.
                  • Gość: tsf Re: Raiffeisen Bank IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 12:29
                    Nawet jesli nie ma w prasie ogłoszeń dot. rekrutacji, to zawsze możesz zostawić
                    swoje CV. Jak będzie im kogos potrzeba, to już jedną aplikację mają :-).
                    Oczywiście musisz przedstawić się jako osoba, która dużo umie, a więc może
                    zasilić dowolny zespół. Jeśli będą zaintersowani twoją ofertą, na pewno
                    zadzwonią i umówią się na spotkanie.
                • Gość: jaaaaaa Re: Raiffeisen Bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 18:44
                  > A dlaczego pytasz ?

                  Mam znajomego pracującego w IT Raiffeisen. Zadałem powyższe pytanie, bo albo jesteś w innym zespole i różnice pensji pomiędzy zespołami są bardzo duże, albo masz naprawdę spore doświadczenie w tym co robisz, albo po prostu umiesz solidnie negocjować ;)

                  Pozdr.
                  • Gość: tropick Re: Raiffeisen Bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 20:22
                    > Mam znajomego pracującego w IT Raiffeisen. Zadałem powyższe pytanie, bo albo
                    je
                    > steś w innym zespole i różnice pensji pomiędzy zespołami są bardzo duże, albo
                    m
                    > asz naprawdę spore doświadczenie w tym co robisz, albo po prostu umiesz
                    solidni
                    > e negocjować ;)

                    Chyba jedno i drugie :-) Powiedziano mi wprost podczas rekrutacji, że to już
                    drugi nabór (podobno za pierwszym razem nie udało się znaleźć odpowiedniego
                    aplikanta) i jestem dobrym kandydatem z uwagi na doświadczenie. Co do płacy:
                    pracownik HR zapytał się o moje oczekiwania finansowe, z uzględnieniem
                    dotychczasowych poborów i własnych oczekiwań. Więc określiłem kwotę, którą ów
                    pracownik zapisał. Z innych źródeł wiem, że gdyby moje oczekiwania były zbyt
                    duże, to zostanę poinformowany o tym i będziemy mogli coś ponegocjować.
                    Ponieważ nie próbowano negocjować określonej kwoty, domniemam że nie
                    przekroczyłem progu i warunki są do przyjęcia.
                    • Gość: jaaaaaa Re: Raiffeisen Bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 20:52
                      A napiszesz, o jaki zespół chodzi? Żebym wiedział, w jakiej branży się zacząć kształcić ;)
      • Gość: Babajaga Pracowałem kiedyś. IP: *.pronet.lublin.pl 26.08.05, 20:24
        Pracowałem kiedyś jako KA w Raiffie i miałem do czynienia z Przedstawicielami
        Bankowymi. Jedni chwalą - pracują po kilka lat i zarabiają spore pieniądze
        (premie są na wysokim poziomie-nawet do 10 000) i po prostu mają do takiej pracy
        dryg. Inni - pewnie 50 % ogółu - pracują kilka miesięcy i odchodzą, bo zdobycie
        15-20 produktów kredytowych (karty, kredyty) jest zbyt dużym wyzwaniem.
        Praca dla osób które mają doskonałe zdolnośći interpersonalne, mają sporo
        kontaktów w firmach na wysokim szczeblu i potrafią się motywować gdy coś nie
        wychodzi. A nie wychodzi bardzo czesto, bo jak powiedział jeden z PB, rynek jest
        "sczesany".
        Ja postrzegałem ich pracę jak finansową akwizycję
        • Gość: doradca b. Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 12:31
          Babajaga, z ta akwizycja finansowa zgadzam sie w 100 % :) Troche meczy mnie to,
          ze wystepuje w roli akwizytora, ale mimo wszystko firma jest rewelacyjna.
          • Gość: man Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 13:35
            >ze wystepuje w roli akwizytora, ale mimo wszystko firma jest rewelacyjna.

            Dobrze słyszeć pozytywne opinie o Raiffie, ja zaczynam swoją przygodę z tą
            firmą w czwartek tj. 1 września. Póki co staram się nie wyobrażac sobie
            wizerunku firmy na podstawie opinii innych, chcę się przekować na własnej
            skórze jak to wszystko wygląda. Jestem pełen optymizmu i stopniowo rośnie we
            mnie zapał do pracy.
            P.S.
            Ktoś się wybiera na szkolenie dla nowych pracowników 1.09.2005 na ósmym
            piętrze :-)
            • Gość: doradca b. Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 13:42
              Wszystko zalezy od tego jak sobie urzadzisz prace. Zawsze mozna ustawiac
              prezentacje w firmach i wtedy nie ma akwizycji telefonicznej ;) Mnie wkurza
              obdzwanianie ludzi, ale na prezentacjach jest niezle. Ponad to wazne jest to,
              ze przychodze do pracy kiedy chce, wychodeze kiedy chce, jak nie chce to w
              ogole nie ide, sama o wszystkim decyduje, a ich interesuja tylko wyniki. A
              uwierz mi, ze mozna w 2 tyg zrobic na 15 wnioskow i 2 kolejne tygodnie siedziec
              na tylku. Tak robia niektorzy u mnie w pracy.
              • Gość: man Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 13:49
                > Wszystko zalezy od tego jak sobie urzadzisz prace. Zawsze mozna ustawiac
                > prezentacje w firmach i wtedy nie ma akwizycji telefonicznej ;) Mnie wkurza
                > obdzwanianie ludzi, ale na prezentacjach jest niezle. Ponad to wazne jest to,
                > ze przychodze do pracy kiedy chce, wychodeze kiedy chce, jak nie chce to w
                > ogole nie ide, sama o wszystkim decyduje, a ich interesuja tylko wyniki. A
                > uwierz mi, ze mozna w 2 tyg zrobic na 15 wnioskow i 2 kolejne tygodnie
                > siedziec na tylku. Tak robia niektorzy u mnie w pracy.

                Pamiętam, że kiedyś w mojej firmie zjawiły się dwie przesymapatyczne Panie z
                Raiffeisen z ofertą. Prezentacja była bardzo profesjonalna i faktycznie
                przekonała nas do usług Raiffeisen Bank.

                Niestey (a może i "stety") nie będe Przedstawicielem Bankowym: rozpoczynam
                (podobnie jak ktoś z przedmówców) w Departamencie IT.
                • Gość: doradca b. Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 14:22
                  A wiec etacik? :) To moze jeszcze lepiej bedziesz mial :)
                  • Gość: Myszka Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 14:41
                    W gazecie znalazlam ogloszeni i byla mowa o pracy na etat na stanowisku
                    doradcy. Czy to jakis chwyt marketingowy? Bo na tym forum słysze o koniecznosci
                    zakladania wlasnej dzialanosci.
                    • Gość: vanilka Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 14:47
                      Sprawdz dokladnie czy byla mowa o etacie czy o umowie. W praktyce wyglada to
                      tak, ze podpisuja z Toba umowe agencyjna na swiadczenie uslug finansowych. Ale
                      oczywiscie na rozmowie pada pytanie czy jestes w ogole zainteresowana
                      zalozeniem dzialalnosci gospodarczej. Fakt jest taki, ze taka forme
                      zatrudnienia wybieraja sami pracowniczy, poniewaz jest bardziej oplacalna.
                      Jesli bedziesz zatrudniona u kogos na umowe zlecenie to skladki ZUS nie
                      placisz, wiec pozostaje tylko podatek, bo Vat-u od tych uslug nie odprowadza
                      sie.
                      • Gość: ja Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 15:25
                        Vanilka,, ale powiedz jak Ci idzie zdobywanie punktów :)
                        • Gość: vanilka Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 15:52
                          Pracowalam niecaly miesiac, bo musialam uporzadkowac swoje sprawy w Niemczech,
                          ale 10 punktow wyrobilam :)
                      • Gość: Myszka Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 16:54
                        Vaniklo, w ogłoszeniu jest dokładnie:
                        OFERUJEMY: *zatrudnienie na podstawie umowy o pracę * bardzo atrakcyjny system
                        premiowy uzależniony od wyników sprzedaży *pracę pełną wyzwań

                        Stanowisko Doradca Klienta w segmencie klientów indywidualnych

                        A w przypadku działalności to ile wychodzi miesięcznie "na rękę". Jaki jest
                        przedział od najniższego zarobku do najwyższego.
                        • Gość: doradca Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 19:26
                          Myszka, umowa o prace jest, ale umowa agencyjna, czyli tak jak juz pisalam
                          swiadczysz uslugi finasowe dla banku bedac jednoosobowa firma.
                          Nie moge powiedziec ile wychodzi miesiecznie na reke, poniewaz to zalezy od
                          tego ile sprzedaz.
                          Jesli sprzedaz tylko 9 produktow (wtedy po 2-4 miesiacach moga Ci podziekowac
                          za wspolprace, bo jestes nieoplacalna)to dostaniesz tylko pieniedze za produkt:
                          a rozpietosc jest duza, bo w zaleznosic od tego jaka to karta mozna dostac
                          rozne honorarium - najnizsza kwota za karte to 50 zl. W przypadku kredytu
                          dostajesz prowizje od wysokosci kredytu. Ponad to za wyrobione punkty dostajesz
                          premie. Jesli przez trzy miesiace sprzedajesz po 15 albo po 20 produktow
                          dostajesz tytul specjalisty albo eksperta i dostajesz potem co miesiac
                          dodatkowe pieniadze za tytul.
                          Jelsi chodzi o przedzial to roznie z tym bywa, ale teoretycznie mozna zarobic
                          od 0 do... to jets trudne do okreslenia. U mnie w pracy srednia wynosi 2 500 zl
                          na reke.
                          Powiem Ci tylko tyle, ze jesli nie masz innej pracy: etatu za jakies konkretne
                          pieniadze, to sprobuj w Raiffeisenie. Jesli potrafisz sama zmobilizowac sie do
                          pracy to bedziesz zadowolona, bo atmosfera w pracy jest idealna. U nas w banku
                          nikt nikogo nie obraza, nie ma mobbingu, nie wykanczaja nikogo psychicznie.
                          Fakt jest taki, ze musisz cos robic, bo przeciez sama musisz zarobic, no a team
                          leader jest odpowiedzialny za to ile grupa sprzedazowa sprzedaje, wiec tez
                          chce, zebys cos robila i czesto jest tak, ze pyta jak idzie i stara sie
                          motywowac do pracy, ale nie zauwazylam nigdy agresji z jeg strony. Ponad to
                          wazne jest to, ze RB ma najlepsza oferte na karty kredytowe i jak trafisz na
                          klienta Citibanku to on zamienia sobie karte na Raiffeisena i jeszcze kupuje
                          bukiet kwiatow, zaprasza na grilla albo wysyla zaproszenie dla 2 osob do kina
                          na premiere jakiegos filmu - autentyczne przyklady! :)
                          • Gość: Myszka Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 19:54
                            Dziekuje ze bardzo wyczerpujaca odpowiedz :)Jeszcze interesuje mnie czy praca
                            jest w placówce czy bardziej w terenie. Istotne jest to dla mnie, bo nie
                            posiadam własnego samochodu. Nasuneło mi się jeszcze pytanie odnosnie pracy w
                            terenie, czy macie jakies bazy danych klientów, czy niestety tylko ksiazka
                            telefoniczna i do dziela ? :) W tej chwili mam prace o podobnym charakterze i
                            mam stałe zarobki 750 netto. Jestem dobrym handlowcem, bo duzo sprzedaje
                            asortymentu, ale niestety tu gdzie pracuje nie jest to doceniane. Mam rowniez
                            krotka praktyke w bankowsci, ale mysle ze na tej posadzie bardziej przydatna
                            okaze sie ta handlowca. Nasuneło mi się jeszcze pytanie odnosnie pracy w
                            terenie, czy macie jakies bazy danych klientów, czy niestety tylko ksiazka
                            telefoniczna i do dziela ? :) Chciałabym sprobowac, bo w obecnej pracy jest
                            okropna atmosfera, kazdy pod kazdym dolki kopie. Jedynym plusem mojej pracy
                            jest stale wynagrodzenie nie zalezne od wyrobienia planu zbytu. Ale niestety
                            jesli ci sie noga podwinie i go nie wyrobisz to daja kopa. "Pasożytów" nie
                            trzymaja. Więc lepiej wyrabiac:). Zainteresowalam sie bankami, bo tu za
                            sprzedaz produktow dostaje godziwsze zarobki.
                            • Gość: vanilka Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 21:44
                              Placowka czy teren? Hmm... ja wiecej czasu spedzam w banku.. na plotach :P
                              W banku sa miejsca pracy dla doradcow bankowych. Masz do dyspozycji biurko,
                              komputer, telefon, ksero, fax itp. Tam przychodzisz przygotowywac ofert,
                              materialy, umawiac spotkania z klientami itp. A jak masz kon kretne spotkanie
                              to wtedy ruszasz w teren.
                              Mozesz takze przyjmowac klientow w banku, jesli umowisz sie z nimi, ze to oni
                              przyjade do Ciebie.
                              Samochod niby byl waznym elementem przy zatrudnieniu, ale w sumie okazuje sie,
                              ze jest niepotrzebny. Wiekszosc ma auta, ale niektore dziewczyny u nas
                              dojezdzaja tramwajami albo autobusami, a jak trzeba pojechac na jakas
                              prezentacje do firmy oddalonej zncznie od banku to i tak zazwyczaj jezdzi sie w
                              parach, wiec jedzie sie z kims kto ma auto, a kosztami dojazdu dzieli sie po
                              polowie.
                              Bazy danych? Sa grupy ludzi, okreslone zawody, objete specjalnymi zasadami, tzn
                              obowiazuja ich preferencyjne warunki jesli chodzi o dokumenty wymagane przy
                              przygotowywaniu wniosku na karte lub na kredyt. Jesli masz liste z tymi
                              zawodami to ksiazka tel albo internet i szukasz w sowim miejscie tych ludiz po
                              czym obdzwaniasz. Ja tego wlasnie nie lubie, ale co zrobic...
                              Duzo ciekawsze sa prezentacje w firmach. Jesli masz jakies kontakty, znasz
                              ludzi odpowiedzialnych za wydawanie pozwolen na wejscie na teren firmy to
                              bylabys w rewelacyjnej sytuacji. Wpadasz do firmy spisujesz kilka wnioskow i
                              jedziesz do domu albo na ploteczki do banku :P
                              Jesli jestes dobrym sprzedawca to tylko pozazdroscic :) Wiedza bankowa nie jest
                              konieczna, bo wszystkiego dowiesz sie na krotkim szkoleniu wstepnym , a reszty
                              uczysz sie w trakcie pracy. Najwazniejsza jest umiejetnosc przekonania kogos,
                              ze to jest dobry produkt i ze nie wsadzasz go na mine, albo poprostu trafienie
                              na kogos komu np karta kredytowa jest znana jako produkt i nie boi sie posiadac
                              takowa karte.
                              To chyba juz wszystko. Powodzenia

                              • Gość: vanilka Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 21:47
                                Jeszcze cos... pracujac w RA mozesz pracowac jednoczesnie w jakiejs innej
                                firmie. Pod warunkiem, ze nie jest to firma swiadczaca uslugi finansowe (wiesz,
                                konkurencja :) ) U ans wiekszosc ma gdzies etaty, a ponad to pracuje jeszcze
                                jako doradca. Zazdroszcze im, wiec sama tez rozgladam sie za etatem. Musze
                                zarobic na studia zagranica :)
                    • Gość: Babajaga Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.pronet.lublin.pl 27.08.05, 22:21
                      Do Myszki. To ogłoszenie które znalazłaś w poniedziałkowej GW dotyczyło innego
                      stanowiska niż jest tutaj opisywane. Chodzi o pracę na etat w pseudoplacówce
                      banku - najprawdopodobniej chodzi o RaiffKiosk. Głównym zajęciem pracownika w
                      tej filii jest natomiast - sprzedaż, czyli dokładnie to samo co robią
                      przedstawiciele bankowi. Różnica jest taka że PB wychodzi w teren a, Ty (mam
                      nadzieję że dostaniesz tą pracę) będziesz sprzedawać na miejscu. Takie są
                      zamierzenia. Jednak moim zdaniem, wcześniej czy później trzeba będzie wychodzić
                      do klienta, bo rzadko sam będzie przychodził po np. kartę kredytową.
                      No Myszko powodzenia - ja już przechodziłam taką rekrutację, więc jak chcesz to
                      opowiem Ci jak było
                      Do miłego
                      • Gość: vanilka Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 22:25
                        Babajaga, to ogloszenie dotyczylo pracy w oddziale banku. Widzialam je w
                        Wyborczej. ja odpowiedzialam na to samo ogloszenie i siedze w banku spedajac
                        karty.
                        Myszka, a z jakiego miasta jestes?
                        • Gość: Babajaga Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.pronet.lublin.pl 28.08.05, 00:38
                          Vanilka powiedz mi proszę, jak brzmi stanowisko które zajmujesz>? Doradca,
                          opiekun klienta czy KeyAccount? To wyjaśni sprawę.
                          • Gość: Mis bal wszystkich świętych IP: *.pronet.lublin.pl 28.08.05, 00:40
                            ...a czy już wiecie, Braci Rabarbarowa, że na corocznym balu wystapi nie lada
                            gwiazda światowego formatu- wiecie jaka?
                            • Gość: bartek Re: bal wszystkich świętych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 09:38
                              Violetta Villas ??? :-D
                          • Gość: vanilka Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 11:53
                            Doradca.
                            • Gość: Babajaga Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.pronet.lublin.pl 28.08.05, 14:08
                              Vanilka: Powiedz jeszcze od kiedy pracujesz jako Doradca i czy oprócz sprzedaży
                              obsługujesz klientów na sali, inaczej mówiąc czy masz dostęp do systemu bankowego?

                              Zasada jest taka, przynajmniej jeszcze do niedawna była. Opiekun klienta to
                              pracownik Customer Service, obsługujący bieżących klientów, a przy okazji
                              sprzedający im produkty bankowe. Praca stacjonarna w oddziale. Coraz lepsze
                              zarobki i niezłe premie dla najlepszych-około 7-9% osób w skali całego kraju.
                              O Przedstawicielu Bankowym nie będę się rozwodzić bo dużo już zostało
                              powiedziane. Pozostaje zagadka dot. Doradcy Klienta. Z tego co wiem RB zamierza
                              otworzyć w całej Polsce (miasta dostępne w GW z poniedziałku) tzw. biura
                              kredytowe, nastawione głównie na sprzedaż i pozyskiwanie nowych klientów.
                              Według mnie do takich właśnie biur trafią zatrudnieni na umowę o pracę (zarobki
                              pewnie od 2000 brutto za wyjątkiem Warszawy - 2500-2800) Doradcy Klienta.
                              Jednym słowem ekspansja, dawno zapowiadana ekspansja. Skoro nie ma możliwości
                              przejęcia innego banku "wszyscy święci" zdecydowali się na daliekoidący rozwój.
                              Pieniądze są (giełda + bieżące zyski banku) więc tylko się cieszyć.

                              Od siebie dodam tylko, że to jeden z lepszych pracodawców i warto się zaczepić.
                              Z tego co wiem jeszcze żaden pracownik nie odeszedł z Raiffa na gorsze
                              stanowisko niż to, które piastował.
                              Co do rekrutacji. Przedstawiciele mają najłatwiejsze zadanie bo to jest tylko
                              jedna, najwyżej dwie rozmowy z przełożonym. Gorzej mają pracownicy stacjonarni.
                              Rekrutacja jest trzyetapowa i zazwyczaj jest około setki osób na miejsce.
                              Najpierw testy matematyczne, potem AssCenter, następnie próbka umiejętności
                              sprzedażowych (np. sprzedawanie książki telefonicznej z Ułan Bator) a na końcu
                              rozmowa z psychologiem i przełożonym. Zazwyczaj trwa to wszystko max.dwa dni.
                              A jak się komuś uda to dwa razy do roku odbywają się w Wawie imprezy na kilkaset
                              osób z noclegiem np. w Mariocie i tańcami do białego rana.
                              Życzę powodzenia.
                              • Gość: vanilka Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 14:35
                                Babajaga, to ja juz nie wiem o co tu chodzi. Bo na wizytowce mam doradce, a
                                robie to co wg Ciebie robi przedstawiciel bankowy.
                        • Gość: Myszka Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 11:34
                          Mieszkam na wsi oddalonej ok 60 km. od Białegostoku i chcialam podjac prace
                          wlasnie w Białymstoku. A ogłoszenie faktycznie było w poniedzialkowej gazecie.
                          Jeśli można to mogłybyście powiedziec cos o rekrutacji? Dodam ze w banku mam 3
                          miesieczna praktyke zawodowa z czasow studiow i wieloletnie doswiadczenie w
                          handlu (dawno temu zepter, teraz srodki czystkosci)
                          • Gość: vanilka Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 12:00
                            Myszka, jak ja Ci zazdroszcze :) Ja mieszkam 500 km od Bialegostoku, a tam
                            mieszka moj facet :/
                            Ale planujemy przeprowadzke do warszawy za jakis czas.
                            U mnie rekrutacja wygladala tak, ze najpierw byla rozmowa z team leaderem,
                            ktory tworzyl swoja grupe sprzedazowa, a potem z kolei z jego szefem.
                            Rozmowy odbyly sie chyba w odstepie 3 dni, a po tej drugiej rozmowie w ciagu 1
                            dnia dostalam odpowiedz i poproszono mnie, zebym zalatwila wpis do ewidencji i
                            regon. I po kilku dniach zaczelam prace. A wlasciwie zaczelam przyuczac sie, bo
                            najlepsza metoda jest spedzanie czasu w banku i podpatrywanie kolegow, ktorzy
                            pracuja na podobnym stanowisku.
                            Myszka, a ile godzin dziennie musisz pracowac w obecnej firmie? Moze sprobuj
                            ciagnac dwie prace, jesli dasz rade. U mnie tak jak mowilam wiekszosc tak robi.
                            Pracujac na etat i w RB, ale jest tez kolezanka, ktora jest agentem w agencji
                            ubezpieczeniowej i jednoczesnie tym samym klientom sprzedaje karty. Ta to ma
                            zycie :)
                      • Gość: Myszka Re: Pracowałem kiedyś. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 11:47
                        Babojago taka posada mi bardzo odpowiada. Jedynie chcialabym wiedziec jakie sa
                        zarobki, czyli ile moglabym zarobic minimum (nie kazdy miesiac jest super,
                        zawsze moze sie noga podwinac) I czy trudna jest rekrutacja, bo slysze ze do
                        bankow nie jest latwo trafic, sa testy i wogole. Chciałabym zaczac od bankow,
                        bo niestety na podlasiu do duzej firmy jako handlowiec lub logistyk mozna
                        trafic tylko poprzez znajomosci. Nieliczne tylko przyjmuja ludzi z
                        doswiadczeniem i sukcesami, a te niestety trzeba zdobyc poprzez prace.
      • Gość: asystentka Re: Raiffeisen Bank IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.05, 09:19
        Tak czytam te posty i odnoszę wrażenie, że to RB szuka jeleni. Dialog zupełnie
        jak w "Zmiennikach". Jak już ktoś chce bawić się akwizycją, to powinien znaleźć
        sobie taką robotę, że albo jest duża prowizja (samochody, usługi finansowe,
        leasing, sprzedaż drogich urządzeń lub rozwiązań), albo ma powtarzalną
        sprzedaż, to znaczy raz znajduje klienta, który wielokrotnie zamawia
        produkt/usługę, a układ jest taki, że i później dostaje się prowizję (np.
        transport-spedycja, usługi kurierskie, handel agencyjny, przedstawicielstwo,
        itp). Takie ogłoszenia też są, ale trudno do nich dotrzeć, giną w masie innych.
        • Gość: zdziwiony Re: Raiffeisen Bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 09:38
          > Jak już ktoś chce bawić się akwizycją, to powinien znaleźć
          > sobie taką robotę, że albo jest duża prowizja (samochody, usługi finansowe,
          > leasing, sprzedaż drogich urządzeń lub rozwiązań),

          Ale usługi finansowe tż musi ktoś przedawać!! To tak jak ze świeżo upieczonymi
          absolwentami: wszyscy chcieliby być dyrektorami, a nie ma kto pracować. Poza
          tym każdy robi to, co lubi.
          • Gość: asystentka Re: Raiffeisen Bank IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.05, 10:34
            Nic nie musi. To RB musi znaleźć klientów.
            Jedna moja koleżanka podpisała umowę z fabryką mebli, że będzie szukała
            klienta. Jak znajdzie klienta, to za każdą fakturę ma wypłacane 3%. Już ma
            kilku klientów w Polsce, a zaczyna węszyć za granicą. Nie wiem dokładnie, ile
            zarabia, ale ostatnio kupiła Opla Merivę. Druga z kolei szuka klientów poczty
            kurierskiej. Za każdą przesyłkę ma 20 zł, a są firmy, które wysyłają 50
            przesyłek/mies. Wiem, że ma już kilkanaście firm (ale nie podliczajcie jej zbyt
            pochopnie, większość ma ok. 10 przesyłek, niektóre tylko kilka). Ciągle siedzi
            i dzwoni. Wyciągnąć ją gdzieś przed 17.00 graniczy z cudem. Forsa zupełnie ją
            zmieniła, potrafi na weekend polecieć do Aten, albo do Barcelony. Kolega z
            kolei nieźle zaczął żyć jak rozpoczął zabawę w szukanie hurtowych odbiorców
            huty szkła za granicą (podobnie jak pierwsza dziewczyna, tylko inna branża).
            Ale on biegle mówi po angielsku i włosku. Też ma umowę prowizyjną. Generalnie
            przystąpienie do Unii ułatwiło działanie dla osób z inicjatywą. Są przecież
            książki telefoniczne na świecie, dostępne przez net. Wystarczy trochę
            orientować się w branży, znaleźć dobrego producenta i go on. Można sprzedawać
            karty kredytowe, czemu nie. Pytanie tylko, czy to ma sens. Z tą umową
            prowizyjną to też nie jest tak łatwo. Większość producentów nie chce dawać
            stałej prowizji, mają swoich handlowców, ew. chcą tylko zapłacić za pierwsze
            zamówienie. Niektórzy niby się zgadzają, a potem sami już prowadzą rozmowy z
            klientem. RB przynajmniej uczciwie przyznaje, że tylko raz płaci prowizję. Inny
            mój kolega podpisał umowę z producentem zagranicznym, jako przedstawiciel na
            Polskę. Zagraniczniakowi starczyło rzetelności do pierwszej dostawy. Przejął
            klienta (fakt, duży był to klient), a kolegę odstrzelił. Ale jak się trafi
            dobry układ z fabryką, to tylko pozazdrościć. W usługach też może być nieźle.
            Jednak tylko B2B, nie znam nikogo, kto doszedł do czegoś w sprzedaży
            indywidualnej. Jeden z kolegów sprzedaje rozwiązania pracy grupowej (IT), też
            dla firm, ale nie wiem jak mu idzie. Ta od kurierki też obstawia tylko firmy.
            Jej z kolei idzie bardzo dobrze, chociaż ona jest zła, bo fizycznie może
            obdzwonić tylko trochę, a chciałaby wszystkich. Trochę racji ma, bo firm jest
            setki tysięcy. Można dostarczać papier, usługi telefoniczne, pocztowe,
            informatyczne, nawet bankowe (leasing). O ile znajdzie się dobrego producenta,
            operatora, hurtownika, wykonawcę usługi/produktu w sensie ogólnym.
            • Gość: betty Re: Raiffeisen Bank IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:50
              A czy ta Twoja koleżanka od "kurierki" nie potrzebuje kogoś, żeby jej pomóc?
              Gdzie działa? Możesz dać jakiś kontakt?
              • Gość: asystentka Re: Raiffeisen Bank IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.09.05, 09:33
                Rozmawiałam z nią. Niestety, nie potrzebuje nikogo.
                Jeżeli chcesz pobawić się kurierką, to podała mi adres faceta, który pozwala
                dorobić sekretarkom, sprzedawcom, generalnie ludziom w biznesie lub
                obsługującym biznes: www.hinet.com.pl/praca Nie spodziewaj się kokosów, max
                2000 zł na rękę, ale czasami dobre i to.
                Powodzenia

      • s_mi Re: Raiffeisen Bank 02.01.06, 12:12
        Witam, z racji tego żę sam za pare dni mam zamiar rozpocząć pracę na stanowisku
        PB w RBP proszę o opinie na temat tej pracy. Może jakieś rady. Z góry dziękuję.
      • Gość: lolo Re: Raiffeisen Bank IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.06, 15:09
        i co, nie rozczarowana po pol roku?
        nadaltam pracujesz?

        bo ja sie zwolnilem...
      • Gość: MD Re: Warunki dodatkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 17:23
        Czy warunkiem pracy jest podpisanie weksla (in blanco)?
        Slyszalem ze to czesto stosowane w finansach.
        • s_mi Re: Warunki dodatkowe 23.01.06, 18:48
          Nie ma takiego warunku.
      • Gość: kolo Re: Raiffeisen Bank IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.06, 17:31
        no coz, tutaj sie pracuje na dzialalnosc gosp.
        jak nie znajdziesz minimum 10 klientow, ktorzy spelnija kryteria banku i chca
        miec karte kredytowa Twoja pensja wynosi okolo 200 - 300 zł.
        a trzeba jeszcze zaplacic ZUS (jestes wlascicielem firmy przeciez),
        benzyne/bilet kupic, ze nuie wspomne o kosztach mieszkania i jedzenia.
        Odradzam te prace.
        Ostatnio bardzo wiele osob sie zwolnilo.
      • s_mi Re: Raiffeisen Bank 23.01.06, 18:48
        Witam ponownie. Moje uwagi po 3 tygodniach pracy w tym zawodzie.
        1. Nie ma lekko.
        2. Nikt ci nie pomoże (no może troche team leader ale to w jego interesie).
        3. Rynek jest przesycony.
        4. Ludzie są uprzedzeni w stosunku do przedstawicieli bankowych (banki przez
        długi czas prowadziły gospodarkę rabunkową - obiecywały, wciskały, wyzyskiwały).
        5. Trzeba wciskać ludziom (w 70%) produkty których nie potrzebują.
        6. Nigdy jeszcze przez 2 tyg. tyle się nie nauczyłem.
        • Gość: 5xl Re: Raiffeisen Bank IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.06, 18:51
          a w czyim Ty jestes teamie?
          podaj choc inicjaly :-)
          • s_mi Re: Raiffeisen Bank 23.01.06, 21:21
            A z kim mam do czynienia:-)?
            • Gość: 5xl Re: Raiffeisen Bank IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.06, 10:07
              z kims kto juz nie pracuje, sam odszedl i pyta z czystej ciekawosci :)
              • s_mi Re: Raiffeisen Bank 24.01.06, 10:17
                Nie pracuję w Warszawie w2ięc inicjałyTL nic ci nie podpowiedzą:)
                • Gość: 5xl Re: Raiffeisen Bank IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.06, 12:15
                  znam tez paru z Polski, jako byly TL :-)
                  ale praca ciezka i niewdzieczna, prawda?
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja