matahari86
10.08.05, 23:21
Mój ojciec w październiku tego roku dostał zawału.Miało to miejsce w pracy.
Tato jest spawaczem,pracowałam na kopalni,każdego dnia zjeżdżał na dół.Co rok wykonywane miał badania,nie wykryto w nich żadnych nieprawidłowości.
Ojciec pracował przez trzy dni z przerwami tylko 6 godzinnymi.W kodeksie górniczym napisane jest,że przerwa musi wynosić conajmniej 12 godzin.Teraz jest na rencie,zakład pracy nie dał mu żadnego odszkodowania.
Zgłosił sprawę do sądu pracy.Czy są szanse to wygrać?Czy ktoś z Was się zna na tym?proszę o odpowiedzi!