Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    GQ MArketing?

      • bartulek3 Re: GQ MArketing? 13.03.07, 14:28
        Cześć Poznaniacy !!!!

        Jestem po drugim etapie GQ Marketing - na poczatku myślałem że to fajna firma,
        menedżer w Poznaniu to nawet konkretny gościu,szkolacy mnie chłopak też niezły
        handlowiec - zapie..ją jak psy.... Boże wkurza mnie ich zajebiste opakowanie
        akwizycji, dlaczego odrazu nie powiedzieli że o to chodzi - może Warszawa i
        wschód to kupi, ale Poznań nie !!! Dlaczego tracą czas swój i mój..no po co?!
        GRATULUJE OPAKOWANIA - NAPRAWDĘ DAŁEM DUPY, ALE WIEM TERAZ O CO CHODZI
        POZDRAWIAM BIURO Z POZNANIA !!!
      • Gość: Robal GQ MArketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 19:09
        hej hej,
        coś mi się wydaje, ze te wszystkie negatywne posty piszą osoby, które albo
        defacto są mało ambitne, bądź którym się nie udało.
        SPróbujcie.
        Ja spróbowałem. Jestem liderem, mam pare osób które szkolę. Niedługo będę crew.
        Ta praca wiele uczy, a przede wszystkim "teren" to etap przejściowy.
        Przepracujcie na pełnych obrotach rok, później już z górki.
        Polecam.
      • scarface22 Re: GQ MArketing 19.03.07, 13:13
        wyszedlem od razu po tym, jak uslyszalem "sprzedaz bezposrednia"
        moj charakter nie nadaje sie do wciskania ludziom gaci i przekonywania ich ze to
        jest rzecz, ktorej zawsze pragneli
        • Gość: jr Re: GQ MArketing IP: *.toya.net.pl 19.03.07, 18:55
          Ja też miałam przyjemność spotkać na swojej drodzę tą firmę, fakt techniki
          manipulacji mają niezłe i też nieźle potrafią wykorzystać to, że człowiek jest
          bezrobotny i poszukuje pracy... Jednak ja wziełam udział w 3 etapie rekrutacji,
          czyli tzw. 6 dniach próbnych. Wiele one mnie nauczyły i chociaż nie widziałam i
          nie widzę się kompletnie w takiej firmie, to polecam każdemu kto tam trafi
          przejście przez ich szkolenie. Człowiek może naprawdę nauczyć się zarządzać
          swoim czasem nauczyć się rozmawiać z obcymi ludzmi...

          Ale pracy nikomu nie polecam:)
          • Gość: Tytus Re: GQ MArketing IP: 217.17.40.* 19.03.07, 21:48
            Ciekawe dlaczego jeszcze ktokolwiek dla nich robi? Z tego co da się przeczytać
            powyżej to jakieś 2-3 lata funkconują a tych biur , jak na lekarstwo? Tzn że
            wcale nie da się ich otworzyć .
            • soxii Re: GQ MArketing 21.03.07, 23:46
              ja tez mialam ta watpliwa przyjemnosc spotkania tej firmy... bylam na drugim
              etapie, w sumie jakos przezylam (moj "promotor" sprzedawal netie) ale na 3 etap
              sie nie wybieram... techniki manipulacji maja opracowane na 10000%
              co do powodow malej ilosci biur to może powodem jest mała ilosc chetnych na taka
              prace, choc znam chlopaka ktory uwielbial byc akwizytorem i ta praca mu
              odpowiadala...
              do niechlubnej listy biur cobry dodam jeszcze OPUS PROMOTIONS jest to lodzkie
              biuro, ul. Kosciuszki 1, razem z MT MARKETING...
              • Gość: jr Re: GQ MArketing IP: *.toya.net.pl 23.03.07, 12:45
                A kto był Twoim promotorem?Bo ja też się spotkałam z biurem w Łodzi i
                zastanawiam się przez kogo byłaś werbowana ;)
                • Gość: om Re: GQ MArketing IP: *.toya.net.pl 24.03.07, 01:47
                  ja też byłem na rozmowie. chyba pójdę na 3 etap ,netia nie jest taka zła, płacą
                  200 zł, zobaczę co dalej. nie czuję się zmanipulowany, mówią kolesie z
                  przekonaniem ,nie wygląda to tak żle.
                  • soxii [...] 24.03.07, 12:53
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: Realista Re: GQ MArketing IP: *.chello.pl 24.03.07, 21:19
                      Ja w tej firmie pracuje juz kilka miesiecy. Skończylem studia, zaczołem drugi
                      fakultet, doświadczenie zawodowe mam bardzo duże. Zawsze marzyłem zeby zrobic
                      karierę i coś w życiu osiągnąć. Jednak szybko zrozumialem ze to niemożliwe w
                      wiekszoci firm bo awans zalezy od znajomości (niestety-choć ja takie mam ale nie
                      chce robic kariery dzieki nim bo to byloby załosne) i kopania dolków pod innymi
                      oraz czekanie az innym sie podwinie noga..
                      Do tej firmy bylem bardzo sceptyczny na początku ale wiedzac ze w zyciu mozna
                      odniesc sukces tylko dzieki ciezkiej pracy i poswieceniu to zaryzykowalem. W
                      koncu działają w 23 krajach wiec cos w tym musi byc!Sprobowalem i nie żałuje!
                    • Gość: jr Re: GQ MArketing IP: *.crowley.pl 25.03.07, 13:32
                      Moim był Damian:/ Bez komentarza,no ale cóź.. było minęło, najważniejsze jest
                      to, że nie dałam się wciągnąć na maxa w to wszystko i w porę się wycofałam.
                      Właśnie o to chodzi, że oni tylko mówią, że dostajesz 200 zł i to chyba w Wawie
                      a nie w Łodzi:P bo w łodzi ma się 84 zł na rękę:P więc to jednak duża różnica.
                      Netia nie jest złą firmą, to fakt ale sprzedawanie jej nie jest wcale takie
                      fajne... Ale szanuję osoby, które się widzą w tej pracy
                      • soxii Re: GQ MArketing 25.03.07, 13:58
                        mnie też powiedzieli, że na tym 3 etapie dostanę 200 zł. za poświęcenie im
                        czasu, a te 84 zł. to za jedną podpisaną umowę jak Cię zaakceptują po tym
                        tygodniu...
                        Fakt łatwiej chyba podpisać umowę dla Netii niż dla Tele2 , ale ja i tak nie
                        chciałabym tak pracować. Co do szacunku, to ja ich chyba podziwiam, że mają tyle
                        samozaparcia, a nie szanuję...
                        • Gość: om Re: GQ MArketing IP: *.toya.net.pl 25.03.07, 17:21
                          o co chodzi ztą umową o dzieło? to jakaś inna umowa? tłumaczyli się dlaczego
                          pracują na dzieło.
                          • soxii Re: GQ MArketing 25.03.07, 18:38
                            om nie wiem o co chodzi z umową o dzieło u nich, bo tego mi nawet nie
                            powiedzieli, że taką umowę podpisują, ale umowa o dzieło charakteryzuje się tym,
                            że sa to najgorsze warunki: nie odciągają składki na ubezpieczenie zdrowotne,
                            ani prawie żadnych innych poza obowiązkowymi 19% podatku, więc jeśli np.
                            złapiesz grypę to za wizytę u lekarza będziesz musiał zapłacić... i ogólnie przy
                            takiej umowie nic Ci się nie należy...
                            • Gość: Monia21 Re: GQ MArketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 21:25
                              Mam pytanie!!!Jestem z Poznania. Mam iśc jutro na 2 etap, cieszyłam się jak się
                              dostałam, ale jak to wszystko czytam...to już nie wiem sama...chyba już nie
                              chce iść. Jestem umówiona na 13.00 mam się ładnie ubrać...i zarezrwować czas do
                              ok. 20.00, a we wtorek jak się sprawdze moge już zaczac pracę tak mi
                              powiedziała ta pani z którą miałam rozmowę...Była bardzo miła, powiedziała, że
                              jestem 1 osobą, która zakwalifikowała się od razu na 2 etap...bo od razu na
                              rozmowie powiedziała, że zaprasza mnie po weekendzie...A moje pytanie
                              brmi...czy na pewno jest to praca, gdzie się chodzi z domu do domu...nie jest
                              to praca w biurze, gdzie klienci sami przychodzą do biura???tAK NIBY MIAŁAM
                              MÓWIONE...TAK NIBY MIAŁO BYĆ...NIE WIEM CO ZROBIĆ...ALE MAM ZAMIAR DO NICH
                              JUTRO RANO ZADZWONIĆ I SPYTAĆ SIĘ JAK TO ANPRAWDĘ WYGLĄDA....POMÓZCIE MI....
                              • soxii Re: GQ MArketing 25.03.07, 21:41
                                Monia, idz i zobacz jak to bedzie wygladalo... jak stwierdzisz to co my to po
                                prostu nie pojedziesz "w teren"... a chociaż kawke wypijesz xD
                                jak mnie zaprosili na drugi etap, to polegał on na jezdzeniu po firmach i
                                wciskaniu im Netii...ale mnie zaprosili na godzine 9 rano... wiec po poludniu to
                                chyba jednak po domach...
                                • Gość: Monia21 Re: GQ MArketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 10:35
                                  Dzięki za poradę soxi, ale jednak nie pojade...dzwoniła do mnie rano ta
                                  babka...i powiedziała, że mam przyjsc na 13.15...a ja jej się spytałam, czy ta
                                  praca bedzie polegała na tym, że bede właściwie takim jakby akwizytorem,
                                  póżniej dodałam, czy po prostu bede chodzić po domach...to ona na to, że bedzie
                                  to praca bezpośrednia z klientem, no to ja dalej drążąc czyli bede chodzić do
                                  klientów, a ona na to(zatkało ja troche), że tak...i dalej gadała swoje , że
                                  mnie zaprasza itd...a ze ja nie umiem odmawiać...to nic nie powiedziałam, czy
                                  jak do nich nie zadzwonie, nie pojde dzisiaj, to beda do mnie dzwonili, czy
                                  przyjde???Nie chce już nawet tam dzwonić, wyobrazałam to sobie inaczej jak mi
                                  mówiła wcześniej....taka miła była, że az strach...
                            • Gość: om Re: GQ MArketing IP: *.toya.net.pl 26.03.07, 17:18
                              ja mam status studenta, więc składka na ubezpieczenie zdrowotne nie jest mi
                              potrzebna, ma darmowe ubezpieczenie jeszcze. pójdę na ten trzeci etap, netia
                              nie jest zła, a koleś przy mnie podpisał umowy z 2 włascicielami firm, mówi,
                              że to normalne, że zarabia 900 zł/ tydzień, nie do końca w to wierzę, sprawdzę
                              go.
                              • Gość: jr Re: GQ MArketing IP: *.toya.net.pl 26.03.07, 18:54
                                sorki, ale jak Ty chcesz pracować i studiować? Zapamiętaj jedno - pracując w tej
                                firmie nie masz czasu na nic - dosłownie nic!!! Ja przychodziłam przez ten czały
                                czas do domu o 19 a wychodziłam rano o 8... PRzychodziłam zrypana i tyle co mi
                                sięchciało to tylko spać... Więc nie wiem jak Ty chcesz jeszcze pogodzić z tym
                                studia...Pozatym to mówienie, że się zarabia 900 zł tygodniowo to tylko takie
                                pschologiczne... no ale na 6 dni możesz iść, zobaczysz jak jest... no i będziesz
                                miał szansę ich sprawdzić:)
                                • soxii Re: GQ MArketing 26.03.07, 21:44
                                  jak im na 2 etapie powiedziałam, że mogę zacząc dopiero za 2 tyg. to
                                  powiedzieli, żebym spróbowała załatwić, żebym mogła od razu i mieli do mnie
                                  zadzwonić za 2 dni... minął tydzień i nie dzwonią... myślę, że jak nie pójdziesz
                                  to nie zadzwonią już...
                                  • Gość: jr Re: GQ MArketing IP: *.toya.net.pl 26.03.07, 21:49
                                    właśnie o to chodzi, że oni wiedzą, że im dłużej człowiek się nad tym zastanawia
                                    to tym więcej wie i może zrezygnowac, dlatego tak nalegają...no ale cóż było
                                    minęło, wspominam jako mały incydent:P
                                    • Gość: om Re: GQ MArketing IP: *.toya.net.pl 01.04.07, 16:57
                                      studiuję zaocznie, więc to nie problem z czasem. te 900 zl to nie takie znowu
                                      psychologiczne- widziałem druk z wypłatą na 810 zl netto dla gościa. ciągle się
                                      zastanawiam- co prawda bardzo długo się jest pracy , chodzenie w teren nie za
                                      fajne, nie ma zusu, ale pieniadze niezłe. jeszcze trochę zobaczę. jakas szyszka
                                      niedługo przyjezdza, dyr na europe czy jakos tak.
                                      jr, dlugo tam byłas? jakie glowne powody, ze nie zostalas?
                                      • Gość: jr Re: GQ MArketing IP: 82.177.11.* 03.04.07, 15:43
                                        Powody były głównie takie,że nie widziałam się w tej pracy - nie miałam
                                        wyników, bo każdego dnia chodziłam i myślałam tylko o tym, żeby ten dzień się
                                        już skończył... wychodziłam z domu o godzinie 8 rano przychodziłam koło 19 -
                                        niezbyt fajnie...A czy ktoś Ci powiedziała, że w sobote też musisz chodzić do
                                        pracy... i nie ważne, że mówią, że sobota jest tylko dla chętnych... jak im
                                        powiesz,że nie chcesz chodzić w soboty to Ci powiedzą, że nie wkładasz 100%
                                        wysiłku...Czyj ten odcinek widziałeś- pewnie Tomka, ale On jest naprawdę bardzo
                                        dobry w tym co robi i wie jak rozmawiać z ludźmi, ma konkretne podejście...

                                        No cóż ja może nie byłam tam dlugo bo niecały miesiąc więc nie mogę się
                                        wypowiadać... każdy może spróbować...

                                        W każdym razie kontakt z tą firmą jest świetną okazja, żeby nauczyć się
                                        otwartości...
                                        • Gość: tyr Re: GQ MArketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 12:24
                                          Jedno wielkie G. Wszyscy "ownerzy" oszukuję. Nie tylko ludzi którym obiecują
                                          pracę, ale i samych siebie. Nie zarabiają żadnych konkretnych pieniędzy. Cała
                                          kasa jest na kontach Cobra Group i jest to " kasa" biur a nie ich samych. Nie
                                          mogą jej ruszyć, ani wydać. Sam ownej dostaje jkieś marne 800 tygodniowo i to
                                          wszystko. Cał reszta idzie na konto korporacji. Że iby na otwarcie kolejnych
                                          biur, na wyjazdy, szkolenia itd. Ale najwieksze G. to to że nawet tej
                                          wypracowanej w nieludzkich warunkach kasy nie można wydać na to na co się chce.
                                          Pieprzesnie i poniżanie ludzi. Nic innego.
                                          • Gość: gosc Re: GQ MArketing IP: 81.219.176.* 24.04.07, 15:18
                                            ciekawe skąd ty to wiesz czyżyś był ownerem??
                                            • Gość: ;-) ;-p Re: GQ MArketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 17:05
                                              Mieć wiedzę to być o krok przed... Szkoda, że ta wiedza przyszła tak późno...

                                              A aby było łatwiej namierzyć w wyszukiwarkach ;-P wymienię kolejne nazty

                                              Kolejne filie to: DX Marketing i
                                              DTC Marketing , IDM Systems

                                              Jak znacie inne nazwy, to proszę wpiszcie
                                    • Gość: sekciarz Re: GQ MArketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 00:29
                                      albo będą pisać codziennie smsy z pytaniem co słychać. a jak im dasz siana, to już się więcej nie odezwą
      • Gość: też tam byłam Re: GQ MArketing? IP: *.171.87.202.crowley.pl 19.04.07, 15:58
        hm..wiadomo opinie są podzielone,są osoby, które zrobiły na tym kasę, ale to
        ich wybór, jeżeli spędzaja w tej pracy po 10 godz, prowadzac takie biura. , ale
        to dobre ,dla ludzi dla których mamona jest priorytetem.Jak dla mnie są dwie
        osoby w Polsce, które robią na tym zajebistą kasę, Maciek i Aneta z GQ
        Marketing i tyle, nic dziwnego, że im do śmiechu he he, ale to biznes nie dla
        mnie!
        • Gość: prawda Re: GQ MArketing? IP: *.onboard.pl 19.04.07, 16:53
          "Pracowałam w tej firmie kilka ładnych miesięcy i śmieszy mnie to co ludzie
          piszą w swoich postach.Nigdy tak naprawdę nie zrozumieliście o co tak naprawdę
          chodzi.Zrezygnowałam z pracy tam tylko dlatego, że naprawde miałam ważny
          powód..nie będę o tym pisać.Firma jest zajebista,super ludzie,super
          zabawa...tylko trzeba tego bardzo chcieć i dać sobie szansę spróbować!To tyle."


          NIE CPAJ TYLE !!!!!!!!!
          • Gość: Raf Re: GQ MArketing? IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 21.04.07, 10:07
            Skończcie z tym p...iem. Nie jest prawdą, że jedyna dostępna praca jest dla
            kasjerek i magazynierów. To co piszecie, to bełkot z porannego prania mózgu.
            Skończyłem z tym i zarabiam 4630 PLN netto, więc nie pieprzcie, że się nie da.
            Ta firma, to szkoła życia, bu daje po dupie. Teraz to się już żadnego
            pracodawcy nie boję. Nie boję się upomnieć o urlop, o premię, o nadgodziny i
            prawdziwą UMOWĘ.
            Wy dajecie się zaorać i to za psie pieniądze. Wszyscy ludzie po studiach
            odeszli zostali tylko despertaci z depresją... W życiou cdzienny nie trzeba
            grać i pitchować przyjaciół zrozumcie to zanim traficie na Sobieskiego !!!
            Pamiętajcie, że za te wszystkie wyjazdy sami placicie z waszych składek
            zdrowotnych , emerytalnych i wypłat.
            • Gość: raf Re: GQ MArketing? IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 22.04.07, 12:13
              Wszystko jest na pokaz, niby: Maciej Grabowski-Julewicz, Aneta Frączak, Artur
              Walas, Jędrzej Grzesik trzepią kasę na nabijaniu ludzi w butelkę, a w
              rzeczywistości wielka afera jest jak się weźmie materiały "pkazowe" do
              poprzeglądania " bo tyle kosztuje". No i te teksty, jak po tylu godzinach w
              terenie człowiek chce odpocząć na kanpie.

              Szkoda tych ludzi co jeszcze na Cobrę, zmarnują czas.
              • Gość: Anka Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 22.04.07, 19:11
                O MÓJ BOŻE!!! Chwilę zastanawiałam się, czy w ogóle powinnam pisac tu
                cokolwiek. Ale to, co przeczytałam nie mieści mi się w głowie.
                Po pierwsze: teksty typu "idź na rozmowę kwalifikacyjną, przynajmniej obiad
                dostaniesz za darmo" są po prostu żałosne. Jeśli rzeczywiście ktoś w Was szuka
                okazji na wyżerkę za friko, to idźcie do organizacji Kotana albo społecznej
                stołówki.
                Po drugie: osoby, które nie przeszły nawet etapu rekrutacji (bo nawet nie
                raczyły wziąc w nim udziału) piszą rzeczy o których nie mają pojęcia bo nawet w
                1% nie znają firmy.
                Praca w Cobra Group nie jest typową, wymaga poświęceń i wyrzeczeń ale z drugiej
                strony możliwości są fajne a co za tym idzie również zarobki. Wystarczy chciec
                a wszystkiego mozna sie nauczyc.
                I tak ogolnie na koniec. Jest bardzo mało osób, które mają szansę na sukces w
                naszej firmie wiec jesli czytasz tutaj zamieszczone opinie ludzi, to możesz byc
                pewny, że są to w większości ludzie, którym się nie udało.
                Pozdrawiam trzeźwo myślących i inteligentnych w tym gronie ;)
                • 0tdr0 Re: GQ MArketing? 22.04.07, 21:05
                  Jako osoba, ktora z GQ Merketing nigdy nie miala do czynienia, ale ciekawa
                  pewnych strategii rekrutacyjnych odsylam Cie w takim razie do mojego posta
                  tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=27982113&a=60643388 i
                  czekam na odpowiedz, czemu firma juz w rozmowie telefonicznej nie powie na czym
                  praca polega, ale dlugotrwale wkreca ludzi. Doczekam sie od kogos zwiazanego z
                  firma odpowiedzi?
                  • Gość: anuszka Re:odpowiedz dla 0tdr0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 22:41
                    Pracowalam w tej firmie troche czasu -to byla moja swiadoma decyzja.Takze
                    rekrutowalam nowe osoby-przeprowadzalam z nimi tzw.kawe i pokazywalam jak sie
                    pracuje w terenie.Odpowiedz na twoje pytanie jest prosta-w rozmowie tel.nikt
                    nie powie ,ze poszukuja akwizytora bo nikt nie chce nim byc!!!!Bylam jedna z
                    nielicznych osob ,ktore nazywaly rzeczy po imieniu bo wiekszosc tam pracujacych
                    poddaje sie praniu mozgu jaki im funduja.Na rozmowie kwalifikacyjnej gdy
                    zapytasz "czy to jest akwizycja ???" uslyszysz odpowiedz -a czym wedlug ciebie
                    jest akwizycja???i dalej to juz pranie mozgu ,takze osoby jadace w teren czesto
                    nie wiedza gdzie jada:/............Nie wiem czy zauwazyles ale dzwoniac do
                    ludzi aby umowic ich na rozmowe ,dziewczyny nie wymawiaja nazwy gq,atena czy
                    cobra tylko cos tam technologic zeby powaznie brzmialo i zeby nie znalezc na
                    necie np.tego forum. aaaaaaa...nawet nie wiecie jak ich te posty irytuja :)

                    Takze moi drodzy...jezeli potrzebujecie szybkiej kasy a macie dobra gadke to
                    polecam cobre na 3miesiace max....ale przyszlosci to bym nie wiazala z ta firma
                    krzak :)
                    • 0tdr0 Re:odpowiedz dla 0tdr0 23.04.07, 08:35
                      No wlasnie. Dzieki za odpowiedz. Czyli firma swiadomie wprowadza ludzi w blad,
                      marnuje ich czas, nerwy i pieniadze. A potem pojawiaja sie tu hipokryci
                      pracujacy w niej i maja do ludzi pretensje. Przy tym twierdza, ze firma jest
                      powazna, tylko wszyscy inni nie.
                      Prosilbym jeszcze o wypowiedz ludzi pracujacych i oddanych tej firmie. Chyba, ze
                      nie ma juz nic do dodania i rzeczywiscie jestescie tylko klamliwymi hipokrytami
                      pracujacymi w firmie-krzaczek (skoro nawet nie podajecie jej nazwy przez
                      telefon) i oklamujecie ludzi.
                      • Gość: gosc Re:odpowiedz dla 0tdr0 IP: 81.219.176.* 24.04.07, 15:21
                        trudno odpowiadać na kłamstwa i obrażanie. jedyne pretensje to widać w tym
                        poście
                        • 0tdr0 Re:odpowiedz dla 0tdr0 24.04.07, 20:11
                          No to precyzuje pytania:

                          1. Dlaczego firma telefonicznie zmienia nazew, byleby nie podac wlasciwej?

                          2. Dlaczego firma nie poda telefonicznie na czym rzeczywiscie praca polega, ale
                          wprowadza coraz glebiej kandydata, a on dowiaduje sie dopiero na koncu co to za
                          biznes?

                          3. Skoro ludzie tak pieknie zarabiaja, to w takim razie jaka stala podstawe
                          pensji firma zapewnia?
                          • 0tdr0 Re:odpowiedz dla 0tdr0 27.04.07, 08:28
                            Czekam i czekam i nie dostalem odpowiedzi mimo wczesniejszej aktywnosci
                            pracownikow firmy w tym watku. Milczenie tez jest odpowiedzia.
                            • Gość: anuszka Re:odpowiedz dla 0tdr0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 22:21
                              hejjj........ja Ci odpowiedialam :)
                      • Gość: jr Re:odpowiedz dla 0tdr0 IP: 82.177.11.* 25.04.07, 16:25
                        Eh:) ja wczoraj tez miałam wizyte w pracy przedstawicieli firmy Cobra Group:P
                        byly dwie dzieczwyny, więc jedna była pewnie na obserwacji:D no cóź, ale ja
                        znam ich zagrywki i skutecznie byłam negatywną osoba:D pozdrawiam wszystkich
                        pracowników Opus :P
                        • Gość: om Re:odpowiedz dla 0tdr0 IP: *.toya.net.pl 27.04.07, 00:30
                          jolu, naprawde dostałaś pracę? super!napiszesz gdzie?
                          • Gość: jr Re:odpowiedz dla 0tdr0 IP: 82.177.11.* 27.04.07, 16:00
                            Ktoś mnie poznnał:) więc tak dostałam prace! i to super fajną:) pracuje w
                            jednej z firm audytorskich na stanowisku asystenckim-też się bardzo dużo uczę i
                            spędzam dużo czasu w pracy, ale dostaję za to pieniądze i to prawdziwe:P i wiem
                            jaki jest zakres moich obowiązków:D aha tez mam codziennie inne negatywy a nie
                            to samo:P kto Ty jestes ktory mnie rozpoznałes?:)
                            • Gość: eurofan No i jeszcze jedno pseudo biuro IP: 217.17.40.* 01.05.07, 13:51
                              DX MArketing , które prowadzi Marcin Misiejuk , to też to samo g.
                • Gość: do anki Re: GQ MArketing? IP: *.onboard.pl 10.05.07, 14:28
                  masz racje trzezwo myslacy nie bedzie tam poprostu pracowal ....
                  a takie bzdury co uslyszalem na spotkaniu o prace, nie wiem czy kurski potrafil
                  by wykombinowac ... ( kurski polityk pisu ... specjalnie dla Ciebie bo pewnie
                  spedzasz cale dnie na chodzeniupo blokach, i wiadomosci nie ogladasz !!!)
                  pozdro aha i ciepla kurtke jutro zaloz bo ma byc zimno !!!!
      • Gość: mimi GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 22:12
        Macie jakies wiesci z gq???kto teraz ma szanse zostac ownerem ;)z tego co ja
        pamietam to na prowadzeniu byl Jedrus z ateny i nie pamietam juz kto z gq??
        • Gość: Michał Re: GQ MArketing? IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.05.07, 12:35
          A kogo Byłaś? Anety, czy u Alna?
          Wypromowali się Aneta, Jędrzej, Walas, chyba i Szyszko... I to wszystko.
          Wypromowało się, bo im Alan ludzi za friko dawał. Zoombieku pozwalnial
          drużynę... Ktoś na tą ruską panienkę dla Alna pracować musiał. Uleńce do reszty
          odbiło. Anna Tomasik teraz jest w administracji i wciska ludziom sciemę na
          rozmowach wstępnych. Justyna odeszła, Kostek odszedł, nawet Wielki Olgierd
          odszedł. Nadal robią walki na bondzie i dopisują lipne rezygnacje. Zwróccie
          uwagę , że spada najwięcej umów tego samego dnia. Niby spotkania motywacyjne,
          niby wyjady eksta, tu za granicę, tu do zakopca, ale jakim kosztem? Wieczne
          użeranie się z ludźmi, policją, psami i wieśniakami.
          PS nie dajcie się poslać do:Pruszkowa, Piastowa, Legionowa, Sulejówka,
          Żyradowa, Brwinowa, Podkowy Leśnej, Komorowa... A na bloki, to najgorzej,
          pomiędzy Rakowiecką, Wołoską i Woronicza. Drugie Bagno, to okolice Wiatracznej,
          oraz Wola przy Lesznie...
          Teraen wszędzie taki sam, tylko dopytajcie ownera Walasa, jak sam jezdzil do
          wioski w której nikt nie piczował, a samą drużynę zostawiał na zoranym
          terytorium.
          • kloney Re: GQ MArketing? 05.05.07, 15:30
            spędziłem troszke czasu i przeczytałem te wszystkie posty. Nasuwa mi sie kilka
            pytań może ktoś odpowie.

            1. dlaczego do tej firmy nie zawita pip
            2. dlaczego w tym kraju jest tylu naiwnych frajerów którzy łapią się na
            akwizycje ukrytą pod różnymi postaciami (praca biurowa, dział reklamy,
            reklamacji i inne)
            3. jakby moim szefem miał być ktoś kto ma 23 - 24 lata i ukończone jakieś tam LO
            to było by mi wstyd mówić o tej sytuacji przed znajomymi.
            4. w najbliższym czasie bede miał relacje znajomego z katowic .... podobna firma
            napewno sie podziele
            5. Jeżeli ktoś się łudzi ze za nic nierobienie bedzie otrzymywał co miesiąc po 3
            tys złotych i wiecej no to jest mi naprawde przykro .... na takie pieniądze
            trzeba już troszke popracować jest to realne .... nawet jeżeli to jest praca
            biurowa i sie siedzi przed pc

            6 JEDYNE Z CZYM MI SIE TA FIRMA KOJARZY TO Z POPULARNYMI JAKIS CZAS TEMU
            PIRAMIDAMI FINANSOWYMI I POPULARNYM OSTATNIO PłATNYM CZYTANIEM E-MAIL

            śMIECH NA SALI LUDZIE OPAMIęTAJCIE SIE
          • Gość: mimi Michal dzieki za info IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 20:04
            Ja bylam u Alana a konkretnie u frajera zombiego...Nie zrozumialam co miales na
            mysli...zwolnili ludzi z druzyny zombiego czy zombiego tez wylal?chociaz watpie
            bo to byl przydupas telforda.Baaardzo sie ciesze ze Szyszko sie wypromowal-
            fajny facet:)otworzyl juz swoje biuro??wiem ze planowal we wroclawiu...
            • Gość: Michał Re: Michal dzieki za info IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 06.05.07, 11:07
              Telford tradycyjnie wrócil z jakiejś wycieczki ganiał po biurze i ubliżał
              ludziom. Wywalił Profica i jeszcze pare osób Coś naubliżał Adze Kolan, itd.
              Posypała się drużyna Zombiego. Ten zatrudnił ludzi od nowa, ale jak wyszło, że
              znowu jakieś wałki z bondami, to sam Zombi powiedział, aby szukali lepszej
              pracy i podziękował angolowi. Z tego co mówili ludzie z ateny to Szyszko dostał
              ekstra ludzi i jakoś się wypromował, a raczej posłali go do Poznania, bo
              tamtejszy Owner Adam nie chciał już pracować i było wolne biuro. Dziwne,
              że "mityczni" super zarabiający ownerzy rezygnują (Kangur też)skoro to TAAAKA
              kasa.
              Mimi nie pamiętam kto był Twoim Ld, Zombi, czy ktoś innych??? W sumie na koniec
              Zombi załatwił Telforda, bo nie zopstawil mu żadnych "mruweczek" do
              niewolniczej pracy...

              Co do PIP to działa ona tylko na wniosek, niestety nie może zrobić inspekcji "z
              automatu". A w umowach jest napisane, że nie nawiązuje się stosunku pracy. Dało
              by się udowadnić że to była praca, z godzinami, obowiązkami itd, ale do tego
              trzeba by mieć dostęp do list potwierdzających obecność danego dnia w pracy,
              obowiązki itd.
              • Gość: wy juz wiecie kto Re: Michal dzieki za info IP: *.l1.c4.dsl.pol.co.uk 05.06.07, 01:02
                dzieki Michal(tylko nie wiem czy na 100% ten co mysle-naprowadz to podziekuje
                przez telefon)za to co napisales bo juz mialem sobie przypomniec ktora to
                byla "mimi" bo jakos nie kojarze a to co napisala bylo malo zgodne z
                rzeczywistoscia odnosnie mojej osoby (oprocz tego ze ambitny -to mile
                dzieki "mimi" hehehe)i chcialem jakas riposte walnac ale luzik juz.Temat ciagle
                zywy jak widze-bardzo dobrze!ktos musi po tych blokach biegac...az mnie
                mierwzi.pozdrawiam i Ciebie i "newstarterow":)
                • Gość: Michał Re: Michal dzieki za info IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 16:50
                  "Gość: wy juz wiecie kto "
                  Zombi... ???? :-) :-) :-) :-D Bóg Bless You...

                  CO robisz co słychać i co teraz myślisz po tyej całej zabawie...?
                  • Gość: tak to ja:) Re: Michal dzieki za info IP: *.l1.c4.dsl.pol.co.uk 07.06.07, 22:51
                    co sadze?hehe!mieszane uczucia...tak to mozna powiedziec-to tak jakby Twoj
                    najwiekszy wrog spadal Twoim samochodem w przepasc!:)
                    jedno jest pewne-naprawde wiele sie tam nauczylem i zobaczylem!Tak prawde
                    powiedziawszy to PRAWIE nie mam nikomu nic za zle-z tego co sie czyta na tym
                    forum to ludzie najezdzaja bo sami sie nie pokapowali ze trzeba spierd... z tej
                    firmy tylko w wiekszosci trzeba bylo ich wykopywac-dziwne co nieee?-przeciez
                    tak ciezko znalezc akwizytora...a jednak...hehehe.Rzeczywiscie sa inne
                    ciekawsze zajecia ale jesli ktos nie chce wiazac przyszlosci z tego typu robota
                    to powinien chociaz na chwile wskoczyc do firmy i wyskoczyc po zgarnieciu
                    naprawde wielu umiejetnosci ktore to mozna posiasc akwizytorowaniem(ale slowo
                    wymyslilem :) )-zaraz pewnie sie rozpisza ze pie.....le kocopoly albo mam z
                    tego jakas kase ale mam to gdzies i szczerze powiem ze glupi ten co nie umie
                    wykorzystac czasu spedzonego ze swoim mozgopraczem(ja mialem najlepszych:) a
                    pakiet dla asysytenta to juz wyzsza szkola jazdy i to co ja sie z tego
                    dowiedzialem to az sie boje pomyslec co maja ownerzy;) ).Jak juz wyskoczy(w
                    jakikolwiek sposob)-napewno po tym wszystkim nie ma osoby z ktora baloby sie
                    porozmawiac a juz o rozmowach kwalifikacyjnych nie wspomne i ciesze sie z tego
                    co nie znaczy ze przed gq nie umialem mowic:)
                    Wczesniej cos tam pisalem na forum jak to jest(bylo)ale polewke to mialem zawsze
                    (oczywiscie i z forum i z samej "pracy")
                    a ty jak?pracujesz tam dalej bo tak szczerze powiem to nie wiem do kogo pisze:)
                    nie przeszkadza mi to zbytnio ale wolalbym zeby sie Twoj nick(imie)troche
                    bardziej spersonalizowal-moze podaj litere no1 z nazwiska o ile nie jest to "S"
                    bo ja caly czas mysle o tym "esie" co jezdzil zielonym coupe ale nie wiem czy
                    dobrze zgaduje-tak czy siak mozemy sobie tu poklikac-moze jakies nowe watki
                    rozwiniemy albo ktos sie wypromuje dzieki temu-bo slyszalem ze z tym lipa
                    dalej:)
                    dobra koncze bo mi sie opis przezycia wewnetrznego zrobil :)))))))
                    pozdrowienia dla wszystkich kogo znam

                    • Gość: anuszka do zombiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 20:01
                      dzieki zombie za pozdrowienia :)
                      • Gość: * [...] IP: 80.55.14.* 19.06.07, 09:13
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: nowy pracownik Re: do zombiego IP: 194.126.238.* 22.06.07, 16:56
                          z tego co wiem to spełniła się zawodowo. teraz chce poświęcić czas na rodzinę.
                          • Gość: sg Re: do zombiego IP: 217.17.40.* 24.06.07, 15:28
                            HA HA HAha...
                        • Gość: j Re: do zombiego IP: *.jelonki.robbo.pl 29.06.07, 00:07
                          Tak to prawda ale nic mi wiecej nie wiadomo.tez zmartwailam sie
                          • Gość: gość Re: Jezus Maria!!!! IP: *.toya.net.pl 29.06.07, 11:55
                            Jak to czytam to naprawdę wstydzę sie za narodowość. Ludzie dajecie sobie robic wodę zmózgu i wciskać, że ciężko pracujecie na sukces. Śmiechu warte. Zachowujecie się jak marionetki, do tego stopnia, ze uważacie się za lepszych. A na tym żerują bosowie, którzy robią kasę na takich desperatach. Opamiętajcie się w końcu, zamiast robić z siebie idiotów. Jak tak kochacie ciężką pracę, idźcie do kamieniolomow. Sory ale pracując po 12-14 godzin dziennie to ja więcej zarobie na etacie w Tesco hehe
                            • Gość: gość Idm systems IP: 212.123.204.* 24.07.07, 16:30
                              Czyli akwizycja?
                              • Gość: idm Re: Idm systems IP: 194.246.107.* 25.07.07, 14:46
                                Tak kolego akwizycja w najgorszej postaci.
      • Gość: Wojtek Re: Michal dzieki za info IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 01:59
        Ja również dziękuję za informacje. Byłem na pierwszym etapie w Poznaniu i
        uzyskałem tam bardzo szczątkowe informacje. Generalnie rozmowa przebiega
        strasznie szablonowo. Nawet jeśli jest jakaś próba traktowania kandydata
        indywidualnie to jest to raczej znikomy procent w przełożeniu na czas rozmowy.
        Zastanawiam się czy jest sens iść na drugi etap i tracić kasę na parking, bo z
        tego co piszecie, to nie jest to zbyt kolorowa praca... lubię pracować,
        sprzedawać, ale nie wciskać ludziom kit i jeszcze samemu być robionym w jajo, co
        wywnioskowałem z powyższych wypowiedzi. Dobrze, że coś mnie tchnęło i pogmerałem
        w necie w poszukiwaniu opinii na temat tej firmy.
        • Gość: Wojtek P.S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 03:44
          W większości postów jest napisane, że dzwonią z numeru zastrzeżonego. U mnie o
          dziwo numer się wyświetlił i pasuje do dzielnicy Poznania, w której mają biuro.
          Nie mniej jednak lampka mi się zaświeciła po tym jak z ust managera padły słowa
          marketing bezpośredni... coś jak inżynier konserwacji płaszczyzn poziomych
          zamiast sprzątacz.
      • Gość: deif dx marketing IP: 83.15.221.* 15.05.07, 10:48
        czy to to samo co firma o której piszecie lub działająca w ten sam sposób? bo
        właśnie zaczeli się w Lublinie bardzo intensywnie reklamować że potrzebują
        pracowników. No ale jeśli to akwizycja, o czym nie było oczywiście ani słowa :)
        Na pierwszy etap sporo ludzi sie zgłosi bo ogłoszenia brzmią bardzo fajnie.
        • Gość: Monia Re: dx marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 17:19
          To też Cobra Group . Bieganie jako akwizytor, nic innego. Nawet nie wiecie ile
          osób zostało klientami, lecznic gdzie leczą nogi. Zwyrodnienia kolan itd. Jak
          się zapytacie o opiekę zdrowotną Antetę - Atenę to zobavczycie, co się będzie
          działo... Ta praca to niewolnictwo.
          • Gość: Michał atena marketing IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 19.05.07, 11:13
            Ciekawe co na temat tego forum mówią na spotkaniach dla Ld i Topów panstwo
            ownerzy??? Macie jakieś przecieki. Słyszałem tylko aby nie rozmawiać o nim.
            • Gość: Zadziwio Re:GQ MArketing IP: 217.17.40.* 21.05.07, 22:27
              Kto szuka dziś pracy w akwizycji , gdy bezrobocie w Warszawie, to tylko 4-5%?
              Ludziska, są naprawdę lepsze miejsca pracy tylko, że teraz trzeba je zająć aby
              potem spijać śmietankę...
              • Gość: majusia Re:GQ MArketing IP: *.nat.student.pw.edu.pl 23.05.07, 22:00
                Justyna odeszła?Ta z administracji??
                • Gość: coca Re:GQ MArketing IP: *.centertel.pl 25.05.07, 00:06
                  powiem wam jedno każdy kto da się naciągnąć na pracę w tej firmie,bo uwierzcie można kogoś naciągnąc tego uczą...to i tak jeśli jest choć odrobinę intelgentny po pewnym czasie zorientuje się że coś jest nie halo!!!Słuchajcie jest tyle miejsc pracy gdzie dają normalną umowę o pracę,podstawę i pełen zakres usług że naprawde nie warto marnować czasu na pracę gdzieś gdzie zmarnujecie sobie wszystko:życie prywatne,czas,zdrowie zwłaszcza psychiczne.A jak się patrzy na ownerów którzy po raz setny albo więcej razy mówią to samo,bo nóż ktoś nowy przyjdzie i odejdzie i znów ktoś nowy i każdemu trzeba pranie mózgu zrobić od początku po koleji....Powodzenia
                  • Gość: coca Re:GQ MArketing IP: *.centertel.pl 25.05.07, 00:10
                    na początku słyszysz że nie ma monotonii a jak chcesz być ownerem i to bądz,a owner też ma złe dni i trzeba mu poprawić nastawienie bo nie idzie, tylko że uśmiech trzeba udawać do 13 bo potem wszyscy wychodzą w teren wiec można sie pożalić,iśc do mamusi czy coć
                    • Gość: maniek Re:GQ MArketing IP: *.centertel.pl 25.05.07, 00:14
                      a podobno firma znów zmieniła nazwę tym razem DTC Marketing, bo pewnie już musieli coś zacząć mówić jak zapraszali na rozmowę
                      • Gość: Grze$ Re:GQ MArketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 17:35
                        Ciekawe dlaczego ktoś jeszcze dla nich pracuje...? U mnie w firmie śą wakaty dla
                        handlowców. Początkujący ma 2,5 umowę o pracę + 5% samochód, biurko w firmie
                        itd. Mamy problem, aby ludzie chcieli zacząć i na próbne 3-mce pracowali za tą
                        stawkę (potem zawsze podyżka). A tu się dają dić jak ostatnie lebiegi...
      • Gość: Marcin Re:GQ MArketing IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 03.06.07, 09:06
        No właśnie.
        Jakim cudem ludzie dają sobie wmówić, że się do lepszej pracy nie nadają?
        Przecież podobno większość to ludzie inteligentni i wykształceni, no
        przynajmniej Pani Urszula Gaweł tak mi na Kawowym spotkaniu mówiła.

        Teraz po 9 miesiącach, jak to czytam i temat ciągle się przewija, to się cieszę,
        że nie skorzystałem...
        • Gość: RAZOR do wszystkich: Dlaczego odszedlem z Cobry IP: *.chello.pl 13.06.07, 20:29
          DLACZEGO ODSZEDLEM Z COBRY

          Zanim jeszcze przyszedłem na wstępną rozmowę i drugi etap, wiedziałem o firmie
          wiele. Jeszcze w czasie mojego ostatniego pobytu na Wyspach Brytyjskich po
          rozmowie z jednym z moich przyjaciół byłem zachwycony strukturą, systemem
          promocji, misją, ale nie ukrywajmy, również zarobkami. Chłopak nie głupi -
          jeszcze trzy lata temu jako student odbywał płatne praktyki u jednego z
          czterech (obok Ernst & Young i Pricewaterhouse Coopers) najlepszych pracodawców
          w Polsce – firmie audytowej Deloitte. Firma ogromna, znana, perspektywiczna.
          Mimo to zrezygnował. Wolał wyjechać z kraju i zacząć pracę w Cobrze.
          Pomyślałem, może warto spróbować?
          Nie czekając długo zacząłem szukać biura w Polsce. Pracując za granicą mimo
          doskonałych zarobków i możliwości jakie poprzednie firmy mi stwarzały zarówno
          światowy gigant Coca-Cola w Stanach Zjednoczonych, jak również współpraca z
          największym dostawcą kwiatów na rynek brytyjski, który bezpośrednio kooperował
          z Buckingham Palace czy ta w Norwegii, chciałem wracać do Polski. Mimo afer,
          skłóconej sceny politycznej czy też stale rosnących słupków bezrobocia (dla
          mnie fikcyjnych) chciałem wrócić i wyjść naprzeciw temu co się dokoła mnie
          działo.
          Pracę w biurze rozpocząłem w drugim tygodniu po powrocie z zagranicznych
          wojaży.
          Od samego początku mojego pobytu w biurze, to o czym mówił mój przyjaciel –
          stawało się namacalne. Młody zespół, świetna, pozwolę sobie powiedzieć,
          rodzinna atmosfera, gdzie nikt dla nikogo nie jest konkurencją, wręcz
          przeciwnie wszyscy pracują na wspólne konto. Jeden pracuje na drugiego,
          osiągając jednocześnie wspólny cel.
          Potrafiłem w tamtym okresie zrezygnować niemalże ze wszystkiego: spotkań z
          przyjaciółmi, wieczornych wypadów, no i chyba najważniejsze – z oglądania
          najważniejszej dla miłośników futbolu imprezy na świecie – niemieckiego
          mundialu.
          Za moment pojawiły się pierwsze sprzedaże i nieprzerwanie przez następne trzy
          tygodnie wywieszone na biuletynie moje nazwisko i tytuł highrollera. Następnie
          jak uczeń wywołany do tablicy recytowałem poszczególne zdania i formułki
          przekazywane przez liderów na COD1 i COD2.
          Kolejne tygodnie potwierdzały, że znalazłem się we właściwym miejscu i
          właściwym czasie. Codzienne dzwonki, obserwacje, no i rzecz, której nie dokonał
          przede mną w firmie jeszcze nikt – 41 sztuk na roadtripie. Wynik na długo
          pewnie jeszcze pozostanie na ustach wielu osób.
          W tym momencie na usta ciśnie się pytanie. Jeżeli wszystko było „idealne”, to
          co się stało że punkt widzenia uległ zmianie? Co się stało, że zamiast radości
          praca powoli stawała się utrapieniem? Zamiast rozwoju – stagnacja. Zamiast
          pieniędzy – długi oraz niepewne spojrzenie na topniejącą sumę na bondzie.
          Problemy zaczęły się na początku września, w dniu w którym wprowadzono
          abonamenty. Tego dnia zapanował totalny chaos: co mówić, jak mówić, jak to
          działa itd. Po tygodniu okazało się ze produkt w ogóle się nie sprzedaje. Na
          ratunek przyszło Appco zwiększając stawkę o 25 zł. Sprzedaże zamiast wzrosnąć –
          spadały. Za moment pojawił się nieszczęsny program telewizyjny i rozwścieczony
          Alan, który w ciągu dwóch dni zwolnił jedna piątą doświadczonych liderów. To
          był początek końca. Ludzie widząc co się dzieje masowo zaczęli odchodzić.
          Ogólnopolski biuletyn coraz rzadziej zaczął się pojawiać na tablicy. Z drugiej
          strony nie ma co się dziwić, jeżeli dochody ownerów spadły czterokrotnie, a w
          niektórych przypadkach drugie biuro w Łodzi robiło... 9 umów tygodniowo. To
          jakieś nieporozumienie. Tyle może robić, ale jakaś agencja wchodząca na rynek.
          Pewnego rodzaju lekarstwem stały się wyjazdy na roadtipy. Cóż... jeszcze kilka
          miesięcy temu roadtrip traktowany był jak jakieś wyróżnienie, obecnie sposób na
          wyciśnięcie z wielkim trudem trzycyfrowego wyniku w biurze. Pozostawię to bez
          dalszej interpretacji.
          Kolejna rzecz o której chciałbym wspomnieć to umowy które spadają ze strony
          Appco. Mogę zrozumieć 1, 2, 5, ale nie 28 w trzy tygodnie! Powiesz duble.
          Zgoda! Jeżeli polityka Tele2 będzie taka, aby nie wykreślać z bazy danych osób,
          które rok czy dwa lata temu korzystały z ich usługi, to za miesiąc czy dwa nie
          będzie można zapisać nikogo. Bardzo łatwo jest wyliczyć, że lepiej jest
          zapłacić telemarketerowi 5 zł, niż Cobrze całą 100 za pozyskanie nowego
          abonenta. Dlaczego ci pierwsi mogą zapisywać niemalże każdego: abonamenty
          socjalne, obecnych klientów, którzy korzystają z preselekcji, nie mówiąc już o
          tych którzy od ponad roku nie korzystają z Tele2 w ogóle... Odpowiedź jest
          chyba oczywista.
          Bond – o nim też muszę wspomnieć w kilku słowach – najbardziej niewiadoma,
          jednocześnie rzecz nad którą nie ma kontroli poza niewielką grupą osób prawie
          nikt. 20% zabezpieczenie pobierane od każdej umowy. W tym momencie zadaję sobie
          pytanie: Jaki mam wpływ na to czy klient będzie klientem aktywnym, czy też nie?
          Dlaczego mam patrzeć jak zarobione przeze mnie pieniądze topnieją na moim
          koncie poprzez nieudolną politykę Tele2? Moim zadaniem jest pozyskanie nowej
          osoby, a co zrobi z nim Tele2, to mnie naprawdę nic nie obchodzi. Dlaczego mam
          płacić za to tak wysoką cenę? Co za bzdura, że ponownie musze odczekać kolejne
          5 miesięcy, bo w między czasie zmieniła się nazwa biura. Niegdyś zrobienie 3-5
          umów dziennie było standardem, dzisiaj daje się uznanie dla tych którzy zrobili
          tyle w tygodniu.
          „Spełnicie swoje marzenia, będziecie bogaci, będziecie znani” grzmiał z
          ambony Chris Niarchos. „Będziecie sławni, będzie o was głośno, jedynie czego
          wymagam to całkowite poświęcenie”. Można dalej dodać: zastawcie wszystkie swoje
          przyjemności, rodzinę, znajomych, nawet kota. Skupcie się wyłącznie na
          biznesie. Kontakt ze światem ograniczcie jedynie do drogi dom – praca - dom. To
          przecież wszystko jest takie proste... Nie dla mnie.
          Stosując model sita daleko się nie zajdzie. Moim zdaniem lepiej byłoby
          zatrzymać wykwalifikowane i doświadczone osoby niż czekać aż ktoś po kilku
          miesiącach wypali się i na jego miejsce wprowadzić następne. Jędrzej - miałeś
          rację – firma jest jak drzwi obrotowe. Problem w tym, że te drzwi kręcą się
          coraz szybciej...
          W tym miejscu wypada zamknąć litanię grzechów. Czas statystyk i bilansów
          dobiega końca. Na ile okażą się one wymierne pokażą kolejne tygodnie
          funkcjonowania biura.
          Przyszedłem do Cobry z wielkimi nadziejami i ogromnym bagażem psychicznym.
          Zawsze myślałem o zwycięstwie, a warunki ku temu były pierwszorzędne. Moja
          fantazja i zacietrzewienie w boju nie miały prawa dać się byle klientowi. Po
          wielu słabych dniach notowałem przypływ sił i nie raz potrafiłem zaskoczyć
          pozostałe osoby z biura nagłym zrywem i doskonałym wynikiem na roadtripie. Coś
          chyba w tym jest.
          Przez pięć miesięcy pracy w firmie tylko niepoprawny optymista zaryzykowałby
          stwierdzenie, że do późnej pory „gryzę trawę” zostając długo w terenie. A mimo
          to rano w biurze panował niemiecki ordung, jak w życiu – jasno sformułowane
          zadania, każdy znał swoje miejsce w szeregu, stawiało się na kolektyw.
          W ostatnim tygodniu mojej pracy puszka z polską Pandorą pierzchnęła szybko. W
          czasie pobytu w bloku temperatura osiągała stan wrzenia, krew buzowała do
          granic skali. Wieczorem w biurze patrząc na listę de-merch powtarzający się
          obraz - zero, nul, tabula rasa.
          Czy można temu zapobiec? Czy można zatrzymać w biurze doświadczone osoby? Czy
          nastąpi jakaś zmiana, przełom? Czy wypalanie pracowników po kilku miesiącach
          pobytu w terenie można usprawiedliwić jakimiś względami? A może jest tylko
          domeną Polaków?...


          PS. Z 2 TYS ZGROMADZONYCH NA BONDZIE NIE DOSTALEM ANI ZLOTÓWKI!!!!!!!!!!!!

          • Gość: A.... Re: do wszystkich: Dlaczego odszedlem z Cobry IP: *.centertel.pl 20.06.07, 19:45
            Nawołując do Twojej wypowiedzi....
            Moje odejście było spowodowane tym,ze nie potrafiłam juz manipulować ludzmi i nie mówie tu o klientach ale osobach nowych zatrudnionych w firmie...tysiące razy słyszałam to samo dlatego bo było to skierowane do każdej nowej osoby...a jak wiadomo nowe osoby były ciągle bo cały czas ktoś przychodził i odchodził.Cały czas manipulowanie nowymi osobami i nieustanne uczucie,że ktoś jednoczesnie manipuluje Tobą.
            Pewnego dnia obudziałam się z poczuciem, że (przepraszam za wyrażenie)rzygam tą firmą.Każdy dzień był już coraz gorszy,wkurzało mnie to co mówi menadżer i inni zajarani Cobrą.Nie żałuje, że tam pracowałam bo zdobyłam cenne doświadczenie pomocne w obecnej pracy,przede wszystkim odpornośc psychiczną i nie tylko..ale tego można się nauczyć wszędzie no prawie wszędzie...
            Ostatnio widziałam się z kumpelą która tam została, jest tak zajarana na tą firmę jak ja kiedyś,życzę jej powodzenia niech się promuję ale jednoczesnie szkoda mi jej bo wiem że wyjdzie stamtąd tak zniesmaczona jak ja....
            Pozdrawiam Cię Ł.....!
          • Gość: Brother Re: do wszystkich: Dlaczego odszedlem z Cobry IP: *.tcl115.dsl.pol.co.uk 18.08.07, 13:53
            RAZOR, wszystko spoko, zgadzam sie, troche kolorujesz to co piszesz
            ale jeszcze raz - absolutnie sie zgadzam, tylko jedna rzecz mnie
            lekko rozsmieszyla - 41 umow na roadtripie??? Najlepszy dotychczas
            wynik? ...tak, zapomnialem ze to Cobra, podbudujmy chlopaka bo jest
            dobry:) 65 umow to byl wynik w Bialym Stoku
            • Gość: RAZOR Re: do wszystkich: Dlaczego odszedlem z Cobry IP: 83.238.160.* 22.08.07, 08:21
              no bracie... male sprostowanie. 41 umow podpisalem w jednym tygodniu
              sam. wynik druzynowy - 102. byl ktos lepszy???
        • Gość: na34 Re:GQ MArketing IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.07, 12:43
      • Gość: Idm systems Re: Idm systems IP: 194.246.107.* 26.07.07, 08:32
        Debilem to jest każdy kto tam pracuje!!!!!!!
        Ja już naszczęście się wyleczyłem z tego bagna.
        Pozdrawiam wszystkich, którzy mają narmalną prace.
        • Gość: herman Re: Idm systems IP: 83.238.160.* 26.07.07, 13:19
          no to pochwal sie ta swoja "normalna" praca - zmywk w anglii czy pizzaman w
          dagrasso?
          • Gość: Gość Re: Idm systems IP: *.aster.pl 26.07.07, 21:37
            Herman, jeżeli piszesz ten post o 15:44 to chyba w tym czasie powinieneś być w
            terenie,co? Stary jasne,że marketing bezpośredni to poważna sprawa ale czy
            uważasz, że musisz biegać po tych klatkach żeby prowadzić takie biuro, to dobre
            dla kogoś kto nie ma zupełnie żadnego doświadczenia. Trzym się bez urazy.
            • Gość: herman Re: Idm systems IP: *.chello.pl 26.07.07, 22:26
              ja juz to przeszedlem.
              nawiazaujac do twojej wypowiedzi - masz racje - sukcesem biura jest to, byc
              moze na przekor, ze bradziej cenione sa osoby bez doswiadczenia zawodowego,
              ktore nie znaja praw rzadzacych rynkiem pracy. czy wyobrazasz sobie ze, umowmy
              sie dobry manager na kontrakcie, odnajdzie sie w systemie jaki ma cobra?
              zauwaz ze w polskiej cobrze ponad polowa ludzi to pracownicy ze srednim lub
              zawodowym wyksztalceniem, czesto z patologicznych rodzin, ludzie z zawiasami
              ktorzy psuja wizerunek doskonalego systemu na jakim opiera sie cobra. moze nie
              bede orginalny i powtorze: "get with the right people". mowiac krotko - system
              jest dobry. niewlasciwi sa ludzie ktorzy w nim uczestnicza. w jaki sposob
              wytlumaczyc fakt, ze w polsce (obecnie) ledwo zipie 5 czy 6 biur, a w anglii
              ponad jest 300 oraz powstaja coraz to nowe i stale sie rozrastaja. spojrz kto
              pracuje w angielskie cobrze: osoby grubo po 30-stce, glowy rodzin, ludzie po
              uniwersytetach. moze cos w tym jest?... zapytaj przecietnego anglika czym jest
              RSPCA, AXA i inne. jestem przekonany, ze 8 na 10 osob udzieli prawidlowej
              odpowiedzi. w angli cobra oferuje produkt ktory jest rozpoznawalny i ma dobry
              wizerunek.
              mysle ze w polsce oprocz nieslawnej historii slowa "akwizytor" czy domokrazca,
              cobra w polce ma zly produkt - ktory w duzych miastach wogole sie nie
              sprzedaje. jezeli cobra w polsce chce przetrwac (obecnie ma 2 mln euro dlugu)
              musi przedewszystkim rozszerzyc oferte, po drugie pozbyc sie wszystkich ktorzy
              niczsza wizerunek tej swietnej organizacji. w przeciwnym razie stanie sie to co
              w czechach - zakonczy swoja dzialalnosc.
              • Gość: Jimmy the Beer Re: Idm systems IP: 217.17.40.* 28.07.07, 00:09
                Herman: Cobra w Polsce systematycznie zmniejszała zarobki, bo uprała się na
                nędznych klientów.
                System przewiduje zarabianie kasy i wyniszczenie fizyczne ludzi... Nie może być
                w Polsce 400 Ownerów. Mało tego nie może być ich 60ciu. Bo żeby tak bylo, to
                osoba waląca w dzwonek 2-3 w tygodniu powinna być niezależna finansowo. Znam
                angielskie stawki za analogiczne produkty. I uwierz mi różnica to coś więcej niż
                klasyczne 5, 60 Funt do złotówki. W Angli jak ktoś robi wałki dostaje po dupie
                jest wywalalany itd. W Polsce Alan popuścił i poziom Cobry spadł znacznie
                niżej. Pamiętem naprawdę kilku megazdolnych liderów. Sprzedających , świetnie
                szkolących i budujących relacje z ludźmi. Niestety nie było dla nich miejsca w
                systemie dupowładzctwa i popychania swoich... Pozdrowienia dla Was: Zombi i
                Kostek :-)
      • Gość: herman Re: Idm systems IP: 83.238.160.* 26.07.07, 15:44
        wiec opowiedz o swojej "normalnej" firmie, perspektywach, scieze zawodowej.
        coz... jesli dwa posty wczesniej wypowiadasz sie, ze praca w cobrze to
        akwizycja w najgorszym wydaniu, to wypada mi tylko wspolczuc. powiedz jakim
        byles sprzedawca? ile miales ludzi w zespole? moze marny z ciebie przywodca?
        nie potrafisz gromadzic wkolo siebie ludzi? patrzysz na to co dzieje sie teraz.
        nie majac zadnych perspektyw. zapytaj grabowskiego kiedy ostatni raz biegal po
        domach? w czym tkwi jego sukces? w sprzedazy? chyba nie - nie nawidzi tego.
        wiec w czym?... moze w tym, ze ma charyzme, ze potrafi gromadzic przy sobie
        innych, ze mowi prostym jezykiem, ze czuje sie swietnie w kazdym towarzystwie,
        bez wzgledu na to czy to jest jedrzej, wladek, alan czy mike blaine. facet bez
        kompleksow (czasem cwany), obrotny. jednym slowem prawdziwy przywodca. masz
        racje, ze managerowie, zwlaszcza ci z angli sa swietnymi mowcami, potrafia jak
        to okreslasz zrobic "pranie z mozgu". dlaczego? bo wykorzystuja
        najnowoczesniejsze metody zarzadzania. w innych krajach ten sytem sie sprawdza.
        mary key - usa, FMS - niemcy, aegon i wiele innych. moim zdaniem polska jest
        jest "nieprzygotowana" pod wzgledem rozwoju spoleczenstwa i zbyt mloda
        (normalnym krajem jest dopiero od 18 lat) aby zrozumiec ta czesc marketingu -
        jaka jest sprzedaz bezposrednia. wez sobie dobra ksiazke (byle nie polskiego
        autora), a przekonasz sie jak wielkie znaczenie ma marketing bezposredni. w
        innych krajach to sie sprawdzilo. a sprzedaz (szerokorozumiana) jest dziedzina
        w ktorej mozna najszybciej sie dorobic.
      • jurek383600 Re: GQ MArketing? 04.08.07, 08:38
        A co ty wiesz o akwizycji? Powinnaś się tego uczyć bo żadna szkoła tego nie
        nauczy. napewno twoim marzeniem jest tzw. etatnajniższe zarobki praca w
        piramidce, szef na czele A Ty jako niewolnik bogacąca szefa bez emerytury w
        przyszłości. czy taka jest wizja Twojej kariery to Ci gratuluję
      • Gość: ~lilliane Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 21:19
        W Poznaniu funkcjonują aktualnie pod nazwą Opus Promotions. Choć na
        szyldzie wciąż widnieje nazwa GQ.
        • Gość: Michał Re: GQ MArketing? IP: 217.17.40.* 19.08.07, 13:03
          Przeczytajcie dokładnie... jakieś skojarzenia???

          wiadomosci.onet.pl/1431317,240,2,kioskart.html
          • Gość: ~lilliane Re: GQ MArketing? Chciałam podziękować wszystkim!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 17:16
            Chciałam gorąco podziękować wszystkim forumowiczom za ostrzeżenia
            przed firmą GQ a właściwie Opus Promotions, bo tak teraz nazywa się
            ta firma w Poznaniu. Ja jako nowicjusz na rynku pracy, omal nie
            wybrałam się 130 km na II etap. Zraziłam się niestety do ogłoszeń o
            pracę z portali i już wiem, że żeby robić to co chcę musze poszukać
            w inny sposób. Pozdrawiam.
          • Gość: grooos Re: GQ MArketing? IP: 80.55.14.* 28.08.07, 12:59
            DOBRE !!!, znaczy się cały artykuł bardzo dobry.. :
            "Dobrym pomysłem na biznes okazały się sekty ekonomiczne. Tu nikt
            już nie bawi się w stwarzanie pozorów, tylko bez żenady mówi się do
            kandydata: Chcesz zarobić kasę, przyłącz się do nas. – Postanowiłam
            wziąć sprawy w swoje ręce. System handlu bez pośredników, network
            marketing. Kupiłam "selftoki", taśmy z nagraniami motywującymi do
            działania. Miałam tego słuchać przez kilkanaście godzin na dobę.
            Potem "Wszystko, co trzeba wiedzieć o prosperowaniu", też taśma do
            prania mózgu, też kilka godzin na dobę. Potem szłam zarabiać
            pieniądze. Kilkanaście godzin codziennie wciskałam ludziom wyroby
            Amwaya i dopasowaną do tego ideologię o budowaniu raju na ziemi.
            Spotkania, konferencje, konwencje i konwiwencje – trzeba było
            widzieć – co się tam wyprawiało: to wielkie puste show, z
            podskakującymi pajacykami, które pustoszy ci duszę, każe wierzyć
            fałszywym prorokom, odciąga od Boga, bo Ten nie uczy robienia
            pieniędzy. Całe życie podporządkowałam obłędowi bogacenia się.
            Straciłam czas i oprócz goryczy nie zyskałam nic..."
      • Gość: byłam i wiem [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 18:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: :) [...] IP: *.icpnet.pl 30.08.07, 15:17
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: anuszka [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 22:12
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: byłam i wiem Re: AOTP Promotions IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.07, 23:24
            Moja wczesniejsza wypowiedz zostala usunieta za to, iz pewnie
            napisalam prawde. W takim razie fakty dotyczace AOTP Promotions z
            Poznania:

            - z każdej podpisanej przez Ciebie umowy 45%(30 PLN) idzie na konto
            biura, a pozostale 55%(ok. 37 PLN) na Twoje konto (przez TYLKO 8
            pierwszych dni otrzymujesz pelne 100%(67 PLN)),

            - przez 6 pierwszych dni oplacaja za Ciebie przejazdy w teren,
            potem wykladasz na wszystko z WLASNEJ kieszeni,

            - kiedy jestes na 3. etapie oplacasz z WLASNEJ kieszeni kawe na
            interview i przez 6 pierwszych dni przejazdy zaakceptowanej przez
            Ciebie osobie

            WNIOSEK: bardzo duzo koszty uzyskania zarobkow. Do tego dochodzi w
            dodatku koszt "zdartych zelowek", pralni itd.

            - Umowa o dzielo - nie masz zadnych swiadczen,

            - o 10 wychodzisz z domu, wracasz NAJWCZESNIEJ o 22,

            - nie mowia Ci na poczatku, ze to sprzedaz uslug TELE2; w czasie
            spotkania z klientem nie mowisz od razu, ze jestes z TELE2, tylko
            pozniej,

            - wszedzie sie oglaszaja z ofertami pracy, poniewaz IM WIECEJ
            PRACOWNIKOW, TYM WIEKSZY DOCHOD BIURA,

            Fakt, sa szanse rozwoju, ale musisz poswiecic sie CALKOWICIE tej
            firmie i SYSTEMOWI, zostawiajac WSZYSTKO.

            Jesli macie jeszcze jakies pytania, odpowiem.
            DECYZJA NALEZY DO WAS
      • Gość: byłam i wiem Re: AOTP Promotions IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 19:12
        Jak długo pracowałeś/aś w tej firmie, że znasz nazwisko asystenta i
        poznałaś/eś powód??
      • Gość: wera gq warszawa IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.07, 18:02
        witam mnie zaproszono na rozmowę w warszawie ale na stanowisko w
        dziale obsługi klienta korporacyjnego, czy wy tez wysylaliscie na
        takie stanowisko Cv a pozniej sie okazywało ze to chodzi o
        akwizycje? prosze o pilną odpowiedz.
        • Gość: idm systems Re: gq warszawa IP: *.pool85-53-14.dynamic.orange.es 07.09.07, 21:04
          Tak oni wtaki sposób się ogłaszają, wszystkie ogłoszenia, jak by nie
          wyglądały i co by nie było w nich napisane, to chodzi o to samo
          stanowisko, czyli wszystko sprowadza się do akwizycji, oni nie
          potrzebują ludzi na inne stanowiska. Pozdrawiam wszystkich, którzy
          znalezli normalną pracę.
          • Gość: wera Re: gq warszawa IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.07, 13:46
            dziękuję za odpowiedz :)
            • Gość: Michał Cobra Group, GQ marketing, MT marketing IP: 80.55.14.* 12.09.07, 10:36
              Z tego co widzę, to nic się nie zmienia. Nadal ludzie są wysysani i tracą
              pieniądze i godność. Chciałbym teraz tylko usłyszeć od Anety czego ona się
              dowiedziała o tej piramidzie? Wcześniej to pani manager była od nakręcania tempa
              i straszenia zwolnieniem, a teraz...
              Ale chyba i ona zobaczyła co robi z ludzi ta firma.

              Dziękuję tylko Zombiemu i Marcie, że mi otworzyli oczy... :)
      • Gość: dobre to [...] IP: *.icpnet.pl 13.09.07, 12:41
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Re: AOTP Promotion [...] IP: 217.17.40.* 13.09.07, 20:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: hahaha [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 22:41
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: rehahaha Re: AOTP Promotions IP: 80.55.14.* 14.09.07, 08:51
              Możesz opisać szczegółowo, jak to wszystko wyglądało?
              • Gość: hahaha Re: AOTP Promotions IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 15:48
                Szczegółowo, to znaczy co chcesz wiedzieć dokładnie??
      • Gość: Maciek cd [...] IP: 82.152.52.* 18.09.07, 11:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: idm systems Re: AOTP Promotions IP: 194.246.107.* 18.09.07, 12:39
          Nie muszę chyba przypominać, że nie tylko Adam odszedł, dwa miesiące
          temu odeszła również Aneta z Warszawy, była jednym z lepszych
          ownerow w Polsce, a do tego szefem produktu Netii, więc mogłoby się
          wydawać, że kase zarabiała dobrą, a jednak odeszła. Reszte zostawiam
          bez komentarza. Może kiedyś napisze prawde o finansach Cobry.
          • Gość: franz Re: AOTP Promotions IP: 83.238.160.* 18.09.07, 15:36
            nooo.. kopernik... napisz nam teraz:D
          • Gość: Gonia Re: AOTP Promotions IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 18:32
            No właśnie, co to znaczy może kiedyś...??? Pewnie następne niepotwierdzone
            opowieści...
            Czy choć jedna osoba potrafi opisać tą firmę obiektywnie i bez emocji? Temat się
            powtarza, a konkretów jak nie było, tak nie ma. Tylko jakieś marudzenie.
            • Gość: było minęło Re: AOTP Promotions IP: 80.50.240.* 21.09.07, 14:48
              Jak to nie ma konkretów?? Jest ich mnóstwo:
              - sprzedaż bezpośrednia T2 i Netii= pukanie do domów, ewentualnie do
              drzwi firm
              - Budowanie drużyny, promowanie siebie, czasem innych
              - zarabianie pieniędzy marnych na początek, ale później lepszych-
              podobno
              - cały czas poświęcony firmie-brak czasu na znajomych, szkołę, czy
              innego lekarza
              - szopki przy załatwianiu dnia wolnego- bo trzeba zrobić cel
              dodatkowy
              - płacisz za przejazdy swoje i nowych osób
              - jadasz w mieście więc również kasa
              - brak świadczeń-umowa o dzieło (ale tak robią, bo wtedy sam możesz
              zdecydować co chcesz zrobić z własnymi pieniędzmi hahah)
              - codzienne pranie mózgu- będzie dobrze i lepiej, poklepmy się po
              plecach, poklaszczmy sobie
              - możliwość na promocję w Poznaniu-moim zdaniem zerowa
              - praca świetna dla młodych i dynamicznych-dobra kasa na wakacje,
              ale nic poza tym
              - BONDY-chyba tylko administratorki wiedzą co się z nimi dzieje, bo
              ownerzy tez niebardzo
              Długo można pisac o firmie. Rozwój w Polsce niestety się zatrzymał,
              ale to pewnie dlatego, że nadal trzymają się tych a nie innych
              klientów. A podobno wszyscy się do Cobry dobijają... Więc dlaczego
              nie ma reakcji?? Odpowiedzi brak, szefa również, bo rozkręca już
              interes w ciepłej Hiszpanii.. I co tu więcej mówić??

              Pozdrawiam "wytrwałych" z Poznania

              PS czy to prawda, że w administracji też zmiany??
            • 0tdr0 Re: AOTP Promotions 21.09.07, 15:03
              No niestety konkretow ze stron firmy nie ma.
              Parokrotnie tutaj i w innym watku zadawalem osobom zwiazanym z firma konkretne
              pytania (pod ich wypowiedziami). Krecili i zaciemniali sprawe, ale jasnych i
              jednoznacznych odpowiedzi unikali jak ognia naklaniajac mnie, zebym sprawdzil
              sam udajac sie xxx km na rozmowe. Takie podejscie chyba swiadczy o tym, ze
              zarzuty osob, ktore mialy bezposrednia stycznosc maja podstawy.
              • Gość: było minęło Re: AOTP Promotions IP: 80.50.240.* 21.09.07, 16:04
                Pytaj śmiało, odpowiem najszczerzej jak potrafię :)
                • 0tdr0 Re: AOTP Promotions 21.09.07, 23:31
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=27982113&a=61319905&s=2
                  • Gość: było minęło Re: AOTP Promotions IP: 80.50.240.* 24.09.07, 09:52
                    1. Pierwsze słyszę o zmianie nazwy przy telefonicznyej rozmowie.
                    Moze nie podają całej nazwy, np GQ tylko albo AOTP, ale nie
                    spotkałam się, żeby ktoś coś zmieniał-przynajmniej w Poznaniu. Sama
                    tak zostałam zrekrutowana więc wiem, co mówię. Wiem, że czasem
                    ludzie mają problemy z poprawym zrozumieniem nazwy-jak odbierają
                    telefon na dworze, czy gdzieś w tramwaju, to nie trudno pomylić IDM
                    z IBM....
                    2. Telefonicznie, to raczej niewiele firm opowiada na czym rzecz
                    polega. Czy jeżeli inne firmy zapraszają Cię na rozmowę, to od razu
                    przedstawiają zakres obowiązków?? Jeżeli zaczniesz pytania zadawać
                    podczas pierwszej telefonicznej rozmowy, to na pewno jakąś odpowiedź
                    uzyskasz. Nie wiem, dlaczego na rozmowie wstępnej nie mówią co i jak-
                    tu właściwie jest problem, że nie pada zakres obowiązków, tylko
                    jakieś ściemy, że budowanie marki, że organizowanie akcjii
                    promocyjnych. MOże gdzieś na świecie tak, ale na pewno nie w Polsce.
                    Tu niestety nic innego oprócz pukania do drzwi.. Rozmowa to nic
                    innego jak rzucanie sloganów, wyuczonych haseł, tych samych zawsze i
                    dla wszystkich. Byle szybciej wypchnąć człowieka za drzwi a później
                    powiedzieć, że został WYBRANY do II etapu. Jak będziecie mieli
                    okazję, to porównajcie sobie rozmowę Waszą z kimś innym a dowiedzie
                    się, że wyglądało to wszystko dokładnie tak samo.
                    3. Stałej podstawy nie ma. Ale i bez niej zarabia się całkiem nieźle-
                    jeśli jesteś w tym dobry. Na dalszych etapach masz procent od
                    sprzedaży swojej, później drużyny... Ale to gdzieś dalej w
                    przyszłości, do której nie wszyscy docierają.
                    Tak szczerze, to polecam przejście się na rozmowę i nawet na drugi
                    etap. Jest to całkiem niezłe doświadczenie-zwłaszcza dla studentów
                    socjologii, psychologii i HR. Manipulacja pierwszorzędna. Można
                    poznać ciekawe osoby i osobowości (niewątpliwie Michał Sz), ale
                    równiez nauczyć się czego w przyszłości unikać.
                    A swoją drogą-powiedzcie szczerze, na co tu liczyć, skoro wszyscy
                    odpowiedzieliśmy na ogłoszenie, w którym nic oprócz haseł i sloganów
                    nie było?...
                    • Gość: uffff AOTP Promotions IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 17:04
                      Dziś byłam na rozmowie kwalifikacyjnej, w Poznaniu na ul.
                      Kraszewskiego 2/5 (przy runku jeżyckim) na 4 piętrze...
                      Pani, która mnie zaprosiła, bardzo miła i sympatyczna, ale
                      próbowałam z niej coś wyciągnąć przy ustalaniu daty i godziny,
                      ponieważ w ogłoszeniu były podane tylko hasła, żadnych obowiązków,
                      nie nic. Dowiedziałam się tylko pobieżnych rzeczy, żadnych
                      konkretów... Ale to ja szukam pracy, dlatego poszłam na rozmowę.
                      Wszystko wydawało mi się dziwne, zaczynając od tego, że w tym ich
                      biurze nie było miejsca na mrówkę a rekrutacja dość solidna,
                      ponieważ byłam tam 25minut zanim nadeszła moja kolej, to przewinęło
                      się 7 osób.... Na rozmowie gościu chyba zasnął na solarium i
                      nadpobudliwy, opowiadał tak szybko, ze nie mogłam zrozumieć co on do
                      mnie mówi, później opowiadał, że wrócił z Australii i w ogóle
                      dotknął Pana Boga za nogi, po czym nie zapytał się nic co do moich
                      umiejętności, praktyki, doświadczenia zawodowego, wykształcenia ani
                      co do znajomości języków - dziwne, wszystko mu odpowiadało, po czym
                      ja zaczęłam zadawać pytania bardziej konkretne - związane ze
                      stanowiskiem i obowiązkami - wszystko później, później ok.
                      Zaprosił mnie na jakiś śmieszny II etap. Pytałam się co na nim
                      będzie - również nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, ale całe
                      szczęście, ze forum istnieje przynajmniej dowiedziałam się, ze to
                      akwizycja... A o OPUS i jej sekretarce to mogę napisać, że to
                      tragedia.... Ona reprezentuje firmę???
                      UWAŻAJCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • Gość: uuuuuuuu AOTP Promotions!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 17:12
                      To Ty również byłaś dziś na rozmowie???????????????
                      Tak jak ja............
                      Ten gościu wysoki Michał jak pamiętam i jego gruby kolega Paweł
                      tylko opowiadali o wyprawach i podróżach, żadnych szczegółów...
                      Bawiło ich kogo widzieli, jakie laski chodziły obok nich i jakie
                      drinki pili....
                      Może to bujda, żeby przyciągnąć wszystkich, może to prawda, ale co
                      mnie to obchodzi, mnie nie spytali, czy lubię podróżować i gdzie
                      byłem i gdzie chcę pojechać...
                      Tak jak mówisz koleżanko uffff nic, a nic się od nich nie dowiesz....
                      Wcześniej czytałem forum, ale zdecydowałam sie zobaczyć akwizycję a
                      mym oczom ukazał się Flip i Flap....
                      A ta laska co siedziała obok tej co nas przyjmowała to bym jej do
                      kamieniołomów nie przyjął a co dopiero do biura...
                      Jak ją przyjął ten gościu co opowiadał o drinkach to musiał ją
                      przyjmować na promilach, bo na zdrowym umyśle pewnie by tego nie
                      zrobił. A teraz mu wstyd ją zwolnić.... haha
                      • Gość: haha Re: AOTP Promotions!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 14:17
                        Macie racje, wczoraj byłam na rozmowie i przywitała mnie jakąś
                        dziewczyna - chyba sekretarka a obok niej siedziała jakaś dziwna
                        pomocnica i chyba menager, czy dyrektor, właściciel – już sama nie
                        pamiętam spieczony jak kurczak na rożnie…
                        Miły, uprzejmy, ale co on właściwie powiedział??? Tego nie wiem???
                        O zajmowanym stanowisku – nic
                        O obowiązkach – nic
                        O kwalifikacjach – nic
                        Mnie zapytał się czy się interesuje??? Troszkę dziwne, bo o tym mogę
                        porozmawiać z koleżanką przy kawie a nie z przyszłym swoim
                        przełożonym (załóżmy), który przeprowadza pierwsza selekcję, czy
                        nadaję się, czy nie!!!
                        Wcześniej czytałam forum i widziałam jakie się nazwy pojawiają przy
                        tej całej akwizycji – na stoliku leżały gazetki Cobra Group i nic
                        więcej, na zegarku było wcześniej już wspomniane GQ (może dostali
                        gratis za otwarcie kolejnej akwizycji) a na wejściu dwie tabliczki
                        AOTP i OPUS…
                        Myślałam, ze jak wejdę to moim oczom ukaże się ogromne biuro a tu
                        maleńka dziupla, gdzie nie wsadzi się już nawet szpilki a rekrutacja
                        na całego. Na schodach minęłam się z dwoma dziewczynami, które
                        wychodziły, w środku 3 osoby wypełniający ankietę i wychodząc
                        również minęłam się z 2 osobami………
                        Bardzo to podejrzane, ale rozmowa trwa ok. 5min. Nic o pracy, tylko,
                        ze współpracują z Tok tok i American
                        Ekspress !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dobre, nie widziałam, że mamy
                        takie firmy w Polsce… I opowiadał o jakiś etapach, szczeblach po
                        których trzeba się piąć!!!!
                        I ich motto (chyba) „czym więcej osób przyjdzie to tym więcej osób
                        zatrudnimy i więcej osób się wypromuje!!!”
                        • Gość: michał Re: AOTP Promotions!!! IP: 80.55.14.* 26.10.07, 09:16
                          Czyli w świątyni akwizycji bez zmian. "Mielą" ludzi masowo. Ciekawe czy
                          pamiętacie imiona i nazwiska tych co teraz są na szczycie i zarabiają po 3-4
                          tysiące miesięcznie :-)...?
                        • Gość: AOTP forever Re: AOTP Promotions!!! IP: 80.50.240.* 26.10.07, 16:16
                          hahahah, najlepsze jest to, że nie pracuję tam już jakiś czas, ale
                          forum jest nadal miejscem do którego zaglądam bardzo chętnie. Po
                          pierwsze jestem na bieżąco-wiem, że nadal brak promocji :), a po
                          drugie obserwuję pogłębiający się upadek polskiej Cobry... Dodatkowo
                          słyszę, że większość administracji wymiotło, łącznie z Najważniejszą
                          w Warszawie (choć dla mnie poznańska, ta "pojedyncza i od zawsze"
                          była lepsza)... Czy to nie jest znak,że firemka pakuje polskie
                          walizki i woli czerpać zyski w Hiszpanii?? (przynajmniej przez czas
                          jakiś) chciałabym spotkać się z początkowym składem AOTP za jakieś 5
                          lat, kiedy już wszystkim klapeczki z oczu spadną, bond nie zostanie
                          wypłacony, a ludzie popracują w prawdziwej firmie i poznają
                          prawdziwe życie...
                          Pozdrawiam wszystkich byłych, obecnych i przyszłych (choć mam
                          nadzieję, że tych ostatnich będzie niewielu) :)
                          • Gość: ona1 Re: AOTP Promotions!!! IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.07, 12:04
                            współczuję Wam wszystkim bo ja nie mam czasu na takie głupoty.
                            prawda jest taka że nie mieliście w sobie wystarcająco dużo
                            motywacji i siły żeby Wam też się udało a co do zysków to krok po
                            kroku widać że nie macie pojęcia o prowdzeniu jakiegokolwiek biznesu
                            a za 5 lat to ownerzy będą dzięki swojej ciężkiej pracy realizowli
                            swoje marzenia a Wy ciągle będziecie na tym samym etapie. Nie znam
                            branży w której nie trzeba włożyć trochę wysiłku i odnosi się
                            sukces. Nie każdy musi być ownerem, to tak jak aktorzy nie każdy
                            jest gwiazdą. Cobra daje możliwośći wielu osobom jak mało która inna
                            firma. Nie jestem jeszcze ownerem ale zostanę nim bo wolę być jak
                            ownerzy a nie jak Wy sflustrowani bez "jaj" a co hiszpanii rozwijamy
                            różne kraje i Alan wraca teraz do Polski Myślę że jesteści zazdrośni
                            bo Wy już nie macie takiej możliwości i faktycznie polecam Wam
                            odezwijcie się do ownerów obecnych i tych którzy właśnie się promują
                            kolejne 6 ambitnych osób za rok nie za 5 i zobaczymy kto jest
                            gdzie:)))) P.S to dobrze że Michał jest opalony był w Austrlii!!! Ty
                            wróciłbyś blady:))))))
                            • Gość: AOTP forever Re: AOTP Promotions!!! IP: 80.50.240.* 29.10.07, 14:51
                              Oczywiście, że nie każdy musi tym ownerem być. Oczywiście, ze Michał
                              opalony- nie tylko po Australii. Gratuluję "kolejnym 6 ambitnym
                              osobom"- chiałabym tylko zobaczyc te promocje. Bo co z tego, że od
                              paru miesięcy sa na etapie asystenta?? Będzie jak z Michałem- w
                              Poznaniu zwolniło się miejsce, to wypchnęli jego, bo ktoś musiał
                              lukę uzupełnić. Bez tego do dzisiaj zbierałby te swoje overridy.
                              Paweł już w lipcu miał sie promować i co?? Lekka obsuwa... Chciałam
                              być delikatna i wyrozumiała, ale na wymioty mi się zbiera jak słyszę
                              te wywody. Ja właśnie teraz spełniam swoje marzenia-bo mam na to
                              czas!! MOgę podróżować, czytać, uczyć się, spotykać z ludźmi -ba,
                              nawet zakupy mogę robić, bo mam kiedy!! Pieniądze zarabiam znacznie
                              lepsze więc tym bardziej marzenia realizować mogę...
                              Naprawdę mam nadzieję, że Wam się wszystkim uda, że będzie tyle biur
                              ile chcecie, że zarabiać będziecie krocie... Życzę Wam tego!!
                              Ale otrząśnijcie się i przestańcie z tymi sekciarskimi pogaduchami!!
                              Nie da się tego znieść!!
                          • Gość: antyAngol Re: AOTP Promotions!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 14:43
                            A co znaczy AOTP ???
                            Taki temat nie może przycichnąć. Ludzie MUSZĄ wiedzieć jaka jest prawda.

                            Swoją drogą ciekawe, co się dzieje z Dyrektorem Poznańskiego Avalanche Adamem?
                            Może coś wiecie?
                        • Gość: 7 Re: AOTP Promotions!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 20:33
                          Dzisiaj byłam na rozmowie w AOTP a tam zamieszanie na całego!!!
                          Byłam umówiona na 15. a rozmowę dobyłam o 15.50 - tyle ludzi. Może
                          powinni znaleść inny system rekrutacji - niż "ile sie da"!!!
                          Przeprowadzał ze mną rozmowę jakiś Michał, który jest dyrektorem i
                          Maciej, który jest jakimś bogiem na całą Polskę - tylko nie
                          zrozumiałam czego i o co chodzi. Tak jak czytałam opinie, tak
                          wszystko sie potwierdza, nie obchodziło ich nic a nic. Ani to jakie
                          mam doświadczenie czy wykształcenie.
                          Telepotanie na rozmowę w szczycie w Poznaniu zajęło mi to godzinę,
                          drugą siedziałam w recepcji a na rozmowie byłam ok. 7 minut. Hmm...
                          Nie wiem czy czytają to właścieciele AOTP, ale może wprowadzą
                          ich "wstępne rozmowy" przez telefon, przynajmniej oni nie będą z
                          siebie robić pośmiewiska i nie będą rozpisywani na forum a i
                          kandydaci nie będą tracić czasu ani kosztów poniesionych na dojazd.
                          Pozdrawiam
                          • Gość: asd Re: AOTP Promotions!!! IP: *.sky24.pl 12.03.08, 17:24
                            dzięki za posta, jutro miałem iść na rozmwe na kraszewskiego na 4 piętro. nie idę
                            pozdr
                            • Gość: ten co tam był... Re: AOTP Promotions!!! IP: *.icpnet.pl 27.03.08, 15:13
                              Ktoś wpadł kiedyś na genialny pomysł firmy piramidki i od tej pory wszelakie
                              twory tegoż oto pomysłu wkradają się na rynek Poznański i światowy. Nie ma nic
                              za darmo, nikt nie potrzebuje kogoś do firmy z zerowym doświadczeniem by objął
                              kierownicze stanowisko. Zostałem zaproszony na rozmowę na ulicę Kraszewskiego
                              2/5. Przedstawiciel firmy AOTP Promotions był na rozmowie oczywiście bardzo miły
                              przedstawił, że jest już na 5tym etapie rozwoju kariery, co wyjaśnia informacja
                              na stronie www, że uczy sie już prowadzić kampanię marketingową. Wspominał o
                              kursach, szkoleniach zagranicznych. Po wstępnej rozmowie zaprosił mnie na etap
                              drugi, na którym to inna osoba rozpoczęła rozmowę ze mną co pan wcześniej robił
                              i w ogóle proszę coś o sobie opowiedzieć??? (no to po cholerę był ten pierwszy
                              etap?) stwierdziłem, że nie będę tracił czasu na ponowne przedstawianie swojej
                              osoby i zapytałem wprost o co chodzi? nie przedstawiono mi żadnych konkretów,
                              ani słowa o wysokości pensji, ani o czasie pracy, no i przede wszystkim o jakim
                              stanowisku rozmawiamy. Charakter rozmowy bardzo się zmienił osoba stwierdziła,
                              że powinienem to wiedzieć, że zajmują sie marketingiem bezpośrednim. Na moje
                              pytanie co rozumieją pod pojęciem marketing bezpośredni dostałem parę epitetów
                              dlaczego przychodzę na rozmowę kwalifikacyjną nieprzygotowany itp. następnie
                              odbył się krótki test ze znajomości wiedzy marketingowej, który chyba
                              przeszedłem pomyślnie bo dalej szłą rozmowa w stylu co pan chce dla nas robić?
                              jaka praca pana interesuje? to już było dla mnie aż nad to (zaznaczę iż rozmowa
                              toczyła się na dworze, w drodze na kawę bo w biurze nie było miejsca, no
                              przecież to kpina!) po czym się pożegnaliśmy. Po prostu wspólnie, podświadomie
                              zrozumieliśmy, że już czas przerwać tę szopkę.

                              Po tym czasie spędzonym w ich "biurze" narzuciło mi się kilka przemyśleń:

                              po pierwsze - zauważcie co to za biuro, zaryzykowałbym stwierdzenie, że co
                              najmniej "tymczasowe", firma niby z taką renomą i doświadczeniem, ba pod
                              skrzydłami takiego giganta jak Cobra group plc. w takim kurniku przeprowadza
                              rozmowy?

                              po drugie - gdzie ma się odbywać praca? skoro biuro takie malutkie oczywiście,
                              że na ulicy, bo przecież każdy musi przejść przez etap "przedstawiciela
                              produktu", by zdobyć doświadczenie, potem przejść kolejne kursy i mógł wreszcie
                              osiągnąć 5etap rozwoju kariery i założyć nowe biuro by móc później rekrutować
                              ludzi na nowych pracowników marketingu bezpośredniego :) nie dostrzegacie, że
                              tak właśnie działają te piramidki...

                              po trzecie - naprawcie ten zegar co pokazuje czas polski bo ciągle jest na nim
                              za parę minut 15 :) jeszcze ktoś pomyśli sobie, że nie działacie profesjonalnie.

                              Oczywiście każdy zrobi jak zechce, ja tam ide szukać jakiejś normalnej roboty pa!
                              • Gość: f Re: AOTP Promotions!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.08, 14:44
                                AOTP up, up up...
                              • Gość: 8kroków Re: AOTP Promotions!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 12:22
                                Piramidki, piramidki,a €€€ lecą... Nie mam złudzeń, te firmy to
                                strata czasu, zdrowia i pieniędzy...
                                • Gość: ja3 AOTP Promotions!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 21:21
                                  tez tam pracowalam przez jakis czas. tak jak ktos wczesniej stwierdzil tylko
                                  desperaci tam pracuja! wszyscy byli tacy fajni i mili - dopoki tam sie pracowalo
                                  a pozniej juz nic - z nikim nie utrzymuje kontaktu (moze jka sie kogos na ulicy
                                  spotka co tez pracowal i odszedl - a moze uciekl?!!!!!!!!!) no bo jak mozna
                                  inaczej??!! naprawde robia pranie mozgu a po2 za bardzo sie jest zmeczonym po
                                  calym dniu pracy by miec sily aby sie zastanowic, czy poszukac innej normalnej
                                  pracy. po tym jak odeszlam o w ogole po ich gadaniu to nie moglam sie odnaleźć w
                                  normalnym swiecie..zyciu... jedynie co tam sie nauczylam dobrego to otwartosci i
                                  8 krokow (tj o umiejetnosci budowania dobrego nastawienia co przydaje sie
                                  wszedzie) no i przede wszystkim ostroznosci by zadnych decyzji nie podejmowac
                                  pod wplywem impulsu i widze kiedy ktos kreci.. a co do kariery w cobrze tylko
                                  nie ktorzy tam sie nadaja i zrobia kariere!!!! przykladem takim jest tomek m.
                                  nie kazdy do tego sie nadaje!!!!!
                                  • Gość: ja3 AOTP Promotions!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 21:49
                                    jeszcze nie dodalam najwazniejszego: raz ze sie kompromituje tym lazeniem i
                                    wogole to jeszcze policja sprawdza jak jakiegos przestepce co robisz? po co
                                    chodzisz? czy faktycznie tam pracujesz? bo ludzie boja sie i dzwonia po gliny.
                                    hehe to jest naprawde kompromitujace!! nie wiadomo czy sie smiac czy plakac?! a
                                    nie wiadomo bylo czy wogole sie zarobi danego dnia kase. ucieklam z tamtad i sie
                                    ciesze!! czytam to forum i zaluje ze nie przejrzalam go przed 2 rozmowa! szkoda
                                    mi anety k. jest tam tyle czasu i nic jej nie wychodzi oprocz sprzedazy a
                                    najsmutniejsze jest to ze ona tego nie widzi?? smieja sie z niej a ona tam jest
                                    - chyba ze juz odeszla co by bylo dobrym krokiem.......eeehh...brak slow!! ja na
                                    szczescie przejrzalam na oczy i dalej juz nie marnowalam czasu!!
      • Gość: Aldo13 Re: GQ MArketing? IP: *.centertel.pl 22.09.07, 18:16
        Nie jedz nie warto.
        Zapraszam do wyslania cv do firmy Arteria.
        Wpisz w google to wyskocza oferty pracy.
        Pozdrawiam
      • Gość: mk [...] IP: *.chello.pl 01.10.07, 13:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: On wie w co się gr Re: GQ MArketing? IP: 81.210.38.* 06.10.07, 10:08
          Jeśli można coś dodać...

          W tej firemce koszty funkcjonowanie są przeogromne.

          Nawet jeśli pracuje się dobrze, to codzienne dojazdy minimum 20 PLN
          + obs 3-4 razy w tygodniu po 15-20PLN.+ oczywiście biet sieciowy na
          mIasto. Czyli z wypłaty co tydzień odpada 100-200PLN. Bzdurą jest
          że na tym sie zarabia. Traci się tylko zdrowie fizyczne i
          psychiczne, traci się przyjaciół i czas...
          O BONDZIE, szkoda słów... Nikt nigdy go nie odebrał, zawsze się
          okazywało, że w magiczny sposób wszyscy rezygnowali jednego dnia

          No i ta sztuczn radość. Firma żyje z wyzysku, ale mam nadzieję, że
          już niedługo ownerzy będą żyli z zasiłku dla bezrobotnych. Nie chcę,
          aby nadal zarabiali zmuszając pracowników do pracy po 12h nie dając
          nic. System tej pracy oparty jest na wymęczeniu pracowników, aby po
          4-6 m-cach odeszli z wyczerpania.
          Oczywiście do pracy wliczają tylko czas "pitchowania" (co za
          paskudne słowo) w terenie, a "szkolenia" i reszta bzdur to niby
          rozrywka...
          Ostrzegajcie swoich znajomych przed wdepnięciem w tą "firemkę"...
          • Gość: hdrthd Re: GQ MArketing? IP: 80.55.14.* 09.11.07, 14:16
            No i co słychać w krainie milonerów? Czy przez ostatni miesiąc ktoś się wybił?
            Dlaczego pracownicy tak milczą, może ci co tu zaglądają przestają nimi być..?
            • Gość: Cobra s**** Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 15:07
              Mam tylko jedno pytanie do ludzi, którzy odeszli, a nie otrzymali
              bonda w ustalonym w Umowie terminie - DLACZEGO ŻADEN Z WAS NIE
              ZAŁOŻYŁ SPRAWY SĄDOWEJ COBRZE?? PRZECIEŻ TO JEST PRZESTĘPSTWO
              GOSPODARCZE, KTÓRE NIE JEST TRUDNO UDOWODNIĆ... Ja sam zamierzam tak
              zrobić, jeśli się nie wywiążą z Umowy. Może połączymy siły w walce??
              Co powiecie np. do oddania całej tej sytuacji do "Sprawy dla
              Reportera"?
              • Gość: Michał Re: GQ MArketing? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 20:13
                Jezeli będzie kilku chętnuch jestem chetny do załozenia sprawy co do
                bonda. Powinienem dostac zwrot 412 zł a jak zadzwoniłem co z badem
                to babka w repepcji powiedziała mi ze mam bonda na minusie 250 zł...
                ciekawe jak to mozliwe, wrecz nie realne. Jade do biura i będe
                chciał telefony do osób które (niby) zrezygnowały i zobaczymy czy
                faktycznie zrezygnowały...
                • Gość: sdg Re: GQ MArketing? IP: 217.17.40.* 11.03.08, 20:23
                  Nie dostaniesz tych telefonów, bo to są dane osobowe klientów... trzeba było
                  kserować umowy przed ich oddaniem ...
      • Gość: an34 Re: Pysia EL leopart IP: *.171.87.202.crowley.pl 26.10.07, 12:56
        to co napisałaś generalnie świadczy tylko o Twoim poziomie jaki soba
        reprezentujesz. ja też tam juz nie pracuje ale zupełnie z innych
        powodów ale życzę pozostałym samych sukcsów i....jesli uważsz że
        marynarki za 200-400zł są z ciuchlandu???? można kogoś lubić albo
        nie a prawda jest taka że o takim ownerze jak U można zawsze
        pomarzyć o takim szefie. Rozumiem też że ponieważ Ty już nigdy nie
        odniesiesz sukcesu nigdzie będziesz z zazdrości i zawiści wypisywała
        takie rzeczy p.s wspolczuję twoim bliskim TY WOGÓlE ICH MASZ?
      • Gość: an34 Re: Pysia EL leopart IP: *.171.87.202.crowley.pl 26.10.07, 14:56
        a i jeszcze jedno co do Twojej wiarygodności pracowałaś 4 miesiące i
        nawet nie wiesz jak firma się nazywa:)))))) EL LLopart a nie Leopart
        gratujuję:))))
      • Gość: ona1 Re: Pysia EL leopart IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.07, 12:16
        czy to Ty jeteś tą wiecznie niezadowoloną i sfustrowaną mamą którą
        utrzymuje teściowa:)))) miałam okazję poznać Cię przez chwilę -
        spojrz w lustro:))))000
      • Gość: :(((( el lopart marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 23:34
        pracowałam ok 2 miesięcy w biurze w Warszawie.bylam zaslepiona
        rządzą kasy i rozwiju...Ocknełam się w odpowiednim momencie.Urszula
        G. jest naprawdę fajnym szefem....ale do czasu....gdy powiedziałm że
        odchodzę usłyszałam że jest najlepszym ownerem i zarabia zajebista
        kasę i na moje miejsce czeka juz ktos lepszy...nie dajcie sobie
        mydlic oczu jej ciepłym podejściem jest naprawdę zakłamana i
        zapatrzona w Allana...
      • Gość: AOTP123 Re: AOTP Promotions!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 17:55
        Ja pracowałem jeszcze w GQ na Kraszewskiego kiedy to Michał zmienił
        nazwę na AOTP, ponieważ forum doskwierało nie tylko ownerą w Polsce.
        Administratorką była wtedy Zuzanna T. - fajna kobitka :) - w sumie
        to ona trzymała to wszystko w kupie by nie rozpadło się, to dzięki
        niej mieliśmy obsy i niby się promować!!
        Ale też bardzo nie lubiłem tego, gdy na wstępie mówią: soboty wolne -
        a później jakieś cele, by mieć wolną sobotę, lub już w poniedziałek
        mówić, że soboty chcemy wolne a i tak może raz na miesiąc Michał
        pozwolił - burak z Warszawy.
        Ale jak czytam wszystko na forum to nie chce mi się wierzyć co
        jednak z ta psychiką potrafią zrobić ludzie!!!
        Michał zastanów się co Ty robisz, nie ma żadnej pozytywnej opinii na
        temat Ciebie, od osób które juz nie pracują, tylko dobre opinie masz
        od tych co Cię bronią i w Tobie widzą Boga!!!
        Szkoda mi Ciebie i tych osób które rujnujesz.
        Pozdrawiam :)
        • Gość: warszawianka IDM Systems Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 14:34
          www.idmsystems.com.pl/firma.php
          Ostatnio w internecie werbują nowych pracowników do IDM Systems
          w Warszawie (ul. Widok 8). Co o nich możecie powiedzieć???
        • Gość: były pracownik Re: AOTP Promotions!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 16:05
          to juz maniana co na tym forum sie wyprawia!!!
          Widzę, ze już nawet AOTP swoja pocztę założyło - ale nie wiem po
          co?? Żeby kondolencje składać??? hmmm.....
          Niestety Pawełku - bo uważoam, że to ty tak zacięcie bronisz całej
          inwazji AOTP!!! Nie ma szans na nic - weź się za jakąś godną Ciebie
          pracę a nie usługiwanie Michałowi w Poznaniu. Nie ma szans!!
          Czas przejrzać na oczka a nie mieć ciągle zamydlone przez jakiegoś
          guru!!! A To co się dzieje z całą administracją nie tylko AOPT, ale
          i tez OPUS w Poznaniu to brakuje słów!!!
          Pozdrawiam!!!
          • Gość: jr Re: AOTP Promotions!!! IP: 82.177.11.* 16.11.07, 17:07
            To już opus w Łodzi zbankrutowało?;)hehe klienci jednak nie są tacy,
            żeby dali się nabierać na piczowanie:P ciekawa jestem jak się chodzi
            i piczuje w takie mrozy?
            • Gość: Kuba Re: AOTP Promotions!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 15:14
              A co myślicie o skierowaniu pozwu zbiorowego przeciwko Cobrze o
              niewypłacanie bonda?? Spróbować zawsze można. Aha - uprzedźcie ludzi
              tam pracujących, żeby kserowali Rec-Loga, żeby później mieć dowody.
              Pozdrawiam i czekam na opinie.
              • Gość: el toreador bond IP: *.retsat1.com.pl 01.12.07, 18:32
                dostałem zwrot bonda po 5 miesiącach.
                aż się zdziwiłem, ale prawie 2 tys. przelali mi na konto...
                szeroko otworzyłem oczy, bo byłem pewien, że mnie wydymają...
                • Gość: ha ha Re: bond IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 22:54
                  dostałeś bonda bo mieli zamieszanie i nastąpiła mała pomyłka...
                  wiem bo widziałem tą sytuację...
          • Gość: już wiem Re: AOTP Promotions!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 20:32
          • Gość: już wiem Re: AOTP Promotions!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 20:42
            byłam wczoraj na rozmowie w AOTP na ul. Kraszewskiego 2/5 na 4
            piętrze, oczywiści zołza, która otwierała drzwi nie uprzedziła mnie,
            ze jest winda, ale co tam....
            wchodzę do mini biura a tam 7 osób czekających w kolejce na rozmowę
            dwie sekretarki, które nie wiedzą co mają robić ze sobą, na biurkach
            mają wszystko, pod biurkiem jeszcze gorzej i ciągle gadają przez
            telefon!!! Śmieją się, chichoczą, ale nie mogę powiedzieć ciągle się
            uśmiechają i taka sztuczność od nich bije, że chciało by się wyjść,
            ale to przychodzę o pracę. Gdy zadzwoniła do mnie jedna z tych
            sekretarek i zaprosiła mnie na rozmowę to zaczęłam sobie szperać i
            znalazłam te forum. Na początku się wystraszyłam, ale mówię jak nie
            spróbuje to się nie dowiem i ku mojemu przerażeniu - to wszystko to
            prawda. Tłok, ze szpilki nie idzie wcisnąć, rozmowa galopem,
            chciałam się coś zapytać to mówią mi na następnym etapie i już byłam
            umówiona znów jutro, pytałam się co tam będzie - to jutro się dowiem
            i tak mnie zbywali. WIĘC DRODZY PRZYSZLI KANDYDACI - UWAŻAJCIE!!!!
      • Gość: killer Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 15:49
        Ale przecież ma się dostęp do bazy danych zapisanych
        klientów...Można po kolei dzwonić do tych osób i spytać się, ile
        osób zrezygnowało, a ile nie!!! I tym samym obliczyć stopień
        rejectów i tym samym wartość bonda prostą matematyką. To nie jest
        wystarczający argument??
        • Gość: Gosia Re: GQ MArketing? IP: *.ostnet.pl 12.11.07, 09:15
          Z tego co wiem, to osoby, które zrezygnowały mają nawet problemy ,
          aby wejść do biura.
          Mnie zastanawia tylko, kiedy ludzie z Cobry zaczną biegać po ulicach
          z perfumami, pastą do zębów, albo "superr atrakcyjną ofertą" kuponów
          rabatowych na wejście do klubów. To co reprezentuje sobą ta firma,
          to żenada...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka