Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    GQ MArketing?

    21.08.05, 20:53
    CZy ktos słyszał o tej fimie? Podobno siedzibę ma w Warszawie ale zaproszono
    mnie na rozmowe na stanowisko do pracy w Lublinie. Ciekawa jestem co to za
    firma. Poniewaz jesli to zwykła akwizycja to szkoda mi czasu na jechanie do
    Warszawy.
    Pomózcie!!!
    rozmowa ma się odbyć we wtorek
    Obserwuj wątek
      • Gość: wawa0807 Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 09:50
        ja idę dziś na rozmowę do nich, ich strona to : www.gqmarketing.org/
        Powiem szczerze, że mnie trochę na niej odstraszają te wypowiedzi "niby"
        pracowników, którzy opowiadają o niesamowicie szybkim awansie, międzynarodowych
        szkoleniach na które ich firma wysłała. Przypomina to Herbalife;)
        • Gość: gosc Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.08.05, 10:43
          Hmmm...otworzylam strone i oczom nie wierze. Spojrzcie na
          to:www.mtmarketing.pl/.

          Podobne nie? TYlko dlaczego ma inna nazwe?

          Bylam na takiej rozmowie. Ha ha ha nawet w II etapie. Ha ha ha ha. Na pierwszym
          trudno bylo wyciagnac o co chodzi i na jakie stanowisko szukaja ludzi, bo
          sprzedaz, szkolenia - to dosc ogolne stwierdzenia. Okazalo sie,ze szukaja ludzi
          do chodzenia od drzwi do drzwi i oferowania uslug dosc kontrowersyjnej
          firmy ... Obiecuja cudowny rozwoj zawodowy, duzo kasy, radosci zadwolenia
          itp...Radze isc na rozmowe mozna przynajmniej sprawdzic jak latwo albo trudno
          jest sie zmanipulowac. Ja sie nie dalam!
          • Gość: Pit Re: GQ MArketing? IP: *.48.udn.pl 23.08.05, 10:49
            heheh
          • Gość: gosc Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.08.05, 11:01
            AAA zapomnialam W II etapie .....zapraszaja tez na obiad i sok ... hi hi hi.idz
            zamow najdrozsze potrawy.najedz sie i pozeganj :)
            • monia_81 Re: GQ MArketing? 23.08.05, 11:05
              W takim razie chyba nie jade! jestem z Lublina i troche mi sie nie chce skoro
              mają mi powiedziec ze będę Domokrążcą!!!
              Sama juz nie wiem co robić .
              A z tym obiadem to dobry pomysł :)
              • Gość: anonim Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 19:35
                Witam pracowałem tam jeśli ktoś jest zainteresowany akwizycją
                schowaną za obietnicami szybkiej kariery to miejsce jest właściwe
                • Gość: yo Re: GQ MArketing? IP: *.retsat1.com.pl 23.04.08, 05:24
                  czy mógłby ktoś napisać co się stało z marcinem misiejukiem z lublina? dlaczego
                  już nie prowadzi biura? ewa wawreniuk przejęła po nim biuro. trudny ten lublin-
                  najpierw kangur tam siedział i out, potem misiejuk...
                  a czy wojtek choroszewski z łodzi jeszcze pracuje? miał się promować pół roku
                  temu...
                  • Gość: gogo Re: GQ MArketing? IP: *.toya.net.pl 17.05.08, 21:25
                    Misiejuk buduje od nowa team w Lodzi a Wojtek juz jest wypromowany, we Wroclawiu
              • Gość: A&A Re: GQ MArketing? IP: *.gprs.plus.pl 02.03.09, 15:40
                A kto cię rektrutował?
                Gdzie zobaczyłaś ogłoszenie?
                Czy było to ogłoszenie na young managera?
                To mój mail:
                ania60@poczta.onet.pl
                • Gość: xXx GTM Marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 13:59
                  I co, Chendoszko?! Zazdrość Cię bierze na myśl, że Matusiakowi się
                  udało - prowadzi biuro we Wrocławiu, a Ty nie potrafiłeś sobie
                  poradzić w Poznaniu (dobrze Ci tak za te wszystkie kłamstwa; w końcu
                  ludzie się na Tobie poznali i wszyscy poodchodzili) i masz zacząć z
                  nowym produktem (i tak Ci się nieuda). Jesteś już skończony!!!
                  • Gość: yogi Re: GTM Marketing IP: 94.254.236.* 13.03.09, 10:56
                    jakiś nowy produkt wchodzi? cyfrę plus będą wciskać? :-))
                    poznań już padł? biuro philipa blaza też?
                    a łódzkie biuro netii?
                    • Gość: guapa Re: GTM Marketing IP: *.mobile.playmobile.pl 19.03.09, 08:09
                      o tych nowych produktach od trzech lat trąbią ownerzy... i nic z tego nie
                      wynikło... telelelelelele2222 tylko.
                      może telellele3 wchodzi?
                      • Gość: xXx Re: GTM Marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 16:11
                        Ma ktoś może jakieś wieści na temat działalności firemek z COBRA
                        Group w Polsce?? Dlaczego cały czas znajdują się ludzie, którzy się
                        pchają w to g...?!:(
                  • Gość: anonim my ass Re: GTM Marketing IP: *.171.87.202.static.crowley.pl 11.03.11, 16:54

                    jakos sobie poradzial jednak?!!!
            • monia_81 Re: GQ MArketing? 23.08.05, 11:06
              A kiedy ci w koncu powiedziecli na czym ma ta praca polegac? dopiero w drugim
              etapie???
              I na czym polega pierwszy etap, czy to jest rozmowa?
              • Gość: gosc Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.08.05, 11:13
                powiedzilei: koniami musialm z nich to wyciagac, podejrzewam,ze po prostu po
                obiedzie mnie mnie wziazc na akcje:). Do obiadu jednak nie doszlo...bo sie
                uparalm i zadawalm konkretne pytania...Po 15 minutach 2 etapu wiedzialam o co
                im chodzi. Jedank wiem,ze duzo ludzi zgodzilo sie dla nich pracowac...Twoja
                decyzja
              • Gość: gosc Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.08.05, 11:14
                aaa...I etap rozmowy zajal mi 10 minut...
                • Gość: wawa0807 Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 13:15
                  Idę na tą rozmowę o 14.30. Jestem z Wawy to co mi szkodzi? Na pewno napiszę jak
                  było;)
                  • Gość: gosc Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.08.05, 13:24
                    powodzenia, zapewne I etap bedzie krotki...czekam na wrazenia...
                    • Gość: wawa0807 Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:01
                      No, już PO. Biuro ładne, skórzne kanapy, plazma na ścianie;), jakieś oprawione w
                      ramy dyplomy czy certyfikaty. Rozmawiałam z jakąś dziewczyną: rzeczywiście nic
                      konkretnego, chwaliła się jaką to oni są ogromną firmą, że tu się stawia na
                      rozwój pracownika. Na pytanie dla jakich firm robią projekty oparła, że Sheraton
                      (no, ale nie w Polsce), KFC i McDonalds (nie w Polsce) a w Polsce: to w kolejce
                      czekają np. Group4;)Hmmm... to dla kogo w końcu pracujecie???Na początku umowa o
                      dzieło (3 miesiące) a potem to już jak się chce (?)Na pytanie: na czym polega
                      praca - odpowiedź: To trudno wyjaśnić;)Kolejny etap: strasznie długi, można
                      będzie zadawać pytania, no i rozmowa z jakąś szyszką (dyrektor generalny:)I
                      tyle. Aha, rozmowa trwała ze 20 min. (może dlatego, że ja jestem gadatliwa;)
                      Ogólnie: mieszane uczucia. Pracowałam już w firmie marketingowej więc nie
                      zaskoczyli mnie czymś nowym.
                      • Gość: gosc Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.08.05, 16:10
                        To mysle,ze Cie zaskocza na drugim etapie :)
                        • Gość: asdiop Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 22:17
                          napisane jest ze blisko wspolpracuja z cobra group - odradzam, bo to akwizycja,
                          naciaganie -placa tylko prowizje nie masz nawet 3 zl za godzine, sytetm
                          piramidowo- wyzyskowy, zero swiadczen, chodzenie od dzwi do dzwi i wciskanie na
                          chama tele dwa, wlaczajac wprawadzanie w blad klienta.
                          • monia_81 Re: GQ MArketing? 29.08.05, 21:35
                            Ja w koncu nie pojechałam i wcale nie załuje! dzięki za rady, a wszystkim zycze
                            powoodzenia w znalezieniu pracy
                            • Gość: gosc Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 30.08.05, 07:40
                              bo nie masz zcego zalowac.To zwykla akwizycja TELE 2.Wciskanie kitu
                              ludziom...tylko najierw pracownicy tych MARKETINGOW urabiaja potencjalnych
                              pracwonikow!
                              • Gość: kas Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 16:43
                                Dokładnie,
                                To zwykła sieć akwizycyjna-najlepsze jest to że nawet nie potrafią powiedzieć
                                kim i czym się zajmują.....dostałam tam ofertę pracy praktycznie
                                natychmiast(rozmowa z szefem trwała 15 min)-ale nie przyjęłam jej-raczej nie
                                wzbudza zaufania firma,która tak mało wymaga od pracownika(teraz w ogloszeniach
                                nawet ebz doświadczenia) i nie potrafi określić zakresu obowiązków-jednym słowem
                                nie warto.
                                • Gość: Sao Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 02.08.06, 20:51
                                  Ja też dzisiaj byłam. Potraktowałam to z lekkim uśmiechem wpełzającym na twarz.
                                  Nie sprawdziłam firmy, bo w ogłoszeniu nazwy nie było, a przez telefon
                                  usłyszałam (kto wie, może specjalnie) GP Marketing. Spojrzałam drugi raz na
                                  ogłoszenie i skojarzyło mi się z amwayem. Przyszłam na spotkanie, wypełniłam
                                  ankietę zgodnie z prawdą (w jakim zawodzie chciałbyś pracować - swoim własnym
                                  inżynier środowiska), a ponieważ obejrzałam ich ulotkę, na której była taka
                                  piramida, to już byłam pewna, że to amwayopodobne, nie krępowałam się więc w
                                  odpowiedziach i na samej rozmowie też. Zajęła mi 5 minut, na pytanie dlaczego
                                  mają mnie zatrudnić odpowiedziałam, że mam dobrą prezencję ;) Szczerze mówiąc
                                  nie sądzę, żeby mnie zaprosili na drugi etap ;) Z wyjątkiem jednej dziewczyny
                                  reszta kandydatów mi wyglądała na studentów. Wróciłam do domu i zobaczyłam w
                                  internecie opinie, ja szukam stabilnej pracy, nie 12 h na dobę i nie po to, żeby
                                  zapomnieć o przyjaciołach i rodzinie, tylko żeby byt zapewnić i tę rodzinę
                                  stworzyć (za rok, dwa) i nie chciałabym codziennie mijać się z mężem w drzwiach.
                                  To nie dla mnie, jeżeli mi zaproponują drugi etap, podziękuję.

                                  Jeżeli któraś z dziewczyn się na drugi etap zdecyduje, to nie zakładajcie
                                  szpilek, bo czeka Was chodzenie po mieście.
                            • Gość: andrzej Re: GQ MArketing? IP: *.sds.uw.edu.pl 17.02.07, 19:44
                              i zostałaś swoim domokrążcą:)
                          • Gość: PRACOWNIK GQ Re: GQ MArketing? IP: *.magma-net.pl 13.09.05, 12:30
                            pracowałam tam przez 2 miesiące,wszytko zalezy od człowieka.praca jest taka
                            średnia bo rzwczywiscie chodzisz od dzrzwi do dzrzwi ale pienążki naprawde
                            dobre jak masz dobry tydzien.Pracujesz długo bo nawet po 23 wracałam do
                            domu ,wiec ktos ma rodzine to darujcie sobie albo prace albo rodzine.Awans
                            mozliwy bo chłopak 24letni został przy mnie szefem buira w Lublinie(p.s.pozdro
                            dla Marcina)sz wyjazdy do Anglii, do innych miast gdzie otwierane sa
                            biura.Zalezy czy umiesz sobie poradzis z ta swiadomoscia ze chodzisz po
                            domach ,ten etap jest najdłuzszy ale ja uda sie awansowac i prztwac te miesiące
                            to potem jest juz z górki.Atmosfera miła , załuje ze juz nie moge teraz tam
                            pracowac bo czekam na dzidziusia,ale chetnie bym wróciła,bo gdzie zarobisz w
                            tydzien 700 zł z wykształceniem niepełnym wyzszym???ale decyzja nalezy do was!
                            • Gość: mazooor Re: GQ MArketing? IP: *.proszynskimedia.pl 24.04.07, 16:52
                              "...bo gdzie zarobisz w
                              tydzien 700 zł z wykształceniem niepełnym wyzszym"... no... przeliczajac na
                              godziny to niej rewelacja... proponuje inaczej... zamiast takiego gowna,
                              poszukaj pracy jako ph w firmie typu eniro czy pkt. 8 godzin, a jesli jestes na
                              tyle dobra, ze w cobrze zarabialas 700zl/tydzien, to jako ph'acz wyciagniesz z
                              1200zł/tyg. Inna sprawa, ze jesli ktos nie umie znalesc sobie lepszej pracy od
                              GQ Marketing, to i tak zmiana pracy niewiele mu da. Apropos wyksztalcenia - ja w
                              tym roku dopiero bronie licencjatu a zarabiam duzo wiecej niz 700 zl/h.
                              Zapraszam do mediow - tu potrzebuja ludzi mlodych, z pomyslem... i placa
                              dobrze... tyle ze jesli szukacie pracy tylko na podstawie ogloszen.... wspolczuje.
                              • Gość: baśka Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 12:24
                                Ja także należę do grona osób, które dały się "prawie" nabrać na
                                wspaniałe efekty pierwszej rozmowy w GQ Marketing.Pierwsze po czym
                                zaczęłam się zastanawiać czy wogóle wejśc na piętro to fakt, że
                                podstarzała, przepalona fajkami miss recepcjonistek miała problem
                                gdzie mnie skierować..."więc jak ta firma się nazywa naprawdę/"
                                pomyslałam. Rozmowa była-tak jak piszecie-krótka...pod koniec
                                mówienia o niczym i omijania przedstawienia prawdziwego oblicza
                                firmy, miałam powiedzieć dlaczega właśnie mnie miaeliby
                                zatrudnic...gadałam chyba dobre 10 minut, aż usłyszałam słowa" po
                                takiej odpowiedzi zapraszam panią na drugi etap...". Juz wtedy
                                wiedziałam że jest z tym coś nie tak...szukam pracy juz bardzo długo
                                i wciąż trafiam do tego typu firmek...szukam po ogłoszeniach i
                                portalach bo znajomości nie mam...piszesz o mediach - a jak tam się
                                dostać??????????????
                                • Gość: Grzesiek Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 17.08.07, 11:48
                                  Dobrze zrobiłaś Baśka, to zadziwiające, że ktoś tam jeszcze w tej
                                  firmie jest,ludzie jesteście zastraszeni, że nie znajdziecie godnej
                                  pracy a to bzdura, pracujecie po 10, 12 godzin i w soboty, żeby w
                                  porywach zarobić 1500 zł, dajcie sobie szansę na właśnie godne
                                  życie, szukając normalnej pracy
                              • Gość: rafal Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 14:00
                                sorry nie kazdy ma plecy ze moze sobie pojsc gdzie chce na bog wie
                                jakie stanwosiko
                                • Gość: hubi Do rafal IP: 217.17.40.* 29.08.07, 20:32
                                  Jak usiądziesz i policzysz, to wyjdzie, że kasa w markecie, albo nawet
                                  roznoszenie pizzy jest przynajmniej 2x lepiej płatne. Przelicz sobie to na
                                  godziny poświęcone pracy (trening, dojazd w teren, powrót i inne koszty ).
                                  Supermarket przy tym to eldorado. A w Polsce teraz się szuka pracowników.
                                  zwłaszcza na handlowców.
                                  • Gość: MAJECZKA SUper to iloraz inteligencji IP: 92.61.33.* 24.07.08, 15:41
                                    szukasz pracy?
                                • anetamk Re: GQ MArketing? 12.09.07, 10:45
                                  Gość portalu: rafal napisał(a):

                                  > sorry nie kazdy ma plecy ze moze sobie pojsc gdzie chce na bog wie
                                  > jakie stanwosiko

                                  Rafał, ja tez zapierniczalam po blokach od 11 do 23 łudzona wizja
                                  jakiegoś cholernego ownerstwa. Początkowo to nawet zarabiałam jakiś
                                  400 - 500 pln tygodniowo - tyle że za 12-13 h pracy!!! Wiesz co
                                  stary - potem było gorzej, bo nie zawsze się udawało taki wynik
                                  wykręcić. Rzuciłam to cholerstwo w diabły i zatrudniłam się w
                                  telemerketingu - szkolenie z GQ bardzo pomaga, jak się jest
                                  telemarketerem - dziś jak siedzę 7 h w pracy i mam umowę o pracę - a
                                  miesięcznie mogę zarobić jakieś 2000 brutto. Jak chce posiedzieć (w
                                  wakacje tak robiłam 12 h to samej podstawy wychodzi mi mieisęcznie
                                  prawie 3 tysie. Nie warto trzaskać kasy jakiemys cholernemu bucowi w
                                  zasuwac po tyle godzin.
                                  Pozdro, poecam swoją obecną firmę - przy okazji jak kto jest chętny
                                  to niech napisze do mnie, bo płaca 200 pln za osobę, którą się do
                                  nas przyprowadzi.
                                  • Gość: gość portalu Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 15:35
                                    witaj anetamk mozesz powiedziec mi cos wiecej na temat swijej pracy jestem
                                    zainteresowana . Podaje swojego meila beatamar1@op.pl
                                    pozdrawiam Beata
                                  • Gość: Mery Re: GQ MArketing? IP: 91.150.169.* 16.02.09, 18:39
                                    A jaka to praca i gdzie, ile kasy napoczątek, napisz do mnie na
                                    corolla2@go2.pl
                                  • Gość: Mimi Re: GQ MArketing? IP: 94.254.227.* 24.02.09, 13:12
                                    Więc jeśli chcesz dostać 200, to pomogę ;) Szukam pracy i byłabym wdzięczna za
                                    pomoc, mój adres: mimi_tlen@o2.pl, odezwij się, pozdrawiam
                                    • owcami Re: GQ MArketing? 25.09.10, 00:44
                                • Gość: mazooor Re: GQ MArketing? IP: *.omnigence.com 30.06.08, 13:43
                                  Plecy? Nigdy żadnych nie miałem. Tylko ciężka praca. Nie mówię, że od razu, ale
                                  jeśli ktoś liczy na super pracę "z buta"... no coż. W wieku 17 lat zaczynałem od
                                  pracy na nocki w hipermarkecie :) Jeśli chcesz zbudować sobie CV to zacznij od
                                  zera. W firmach sprzedających np. usługi telekomunikacyjne (mniej polecam),
                                  najlepiej dział sprzedaży jakiegoś portalu internetowego. Biorą młodych ludzi,
                                  często bez/z małym doświadczeniem - nie płacą dużo, ale dajaą umiejętności i
                                  papier... dalej już tylko własne samozaparcie. I jeszcze jedno: zanim wyślesz
                                  CV, zadzwoń, jeśli nie wiesz do kogo, dowiedz się, jeśli nie umiesz, zapraszam
                                  do hipermarketu...
                              • Gość: nick LUDZIE!!! IP: *.icpnet.pl 28.11.07, 00:23
                                patrzcie na daty wpisów, przecież to jest sprzed 2 lat....
                                • Gość: Kuba Re: LUDZIE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 08:51
                                  Co masz na mysli? Te posty są sprzed 2 lat?! Ja widzę, że większość
                                  jest z ostatnich miesięcy pracowniku AOTP.
                            • Gość: M Re: GQ MArketing? IP: *.subscribers.sferia.net 06.07.07, 18:17
                              Wsadźcie sobie ten wasz marketing bezpośredni w D..e .Chyba żartujecie z ta
                              kasa,taka praca i taka forma pozyskiwania pracowników powinna być karana i to
                              bardzo surowo.Nagabywanie ludzi(ja jak kogoś takiego zobaczę kolo mojego domu to
                              szczuje psem),jak będę chciał coś kupić to pójdę do sklepu.A prace można znaleźć
                              niezła tylko trzeba być cierpliwym,wytrwałym i wiedzieć czego sie chce,a nie
                              brać byle ogłoszenia z gazet.jamam 22lata niepełne wyższe za dwa lata licencjat
                              i zarabiam 3800 brutto i czekam na awans.I wo gule sie nie narobię.
                    • Gość: Paweł Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 00:26
                      Ja zaczołem prace w tej firmie!! jestem zadowolony:) jezeli ktos nie wierzy w
                      szanse rozwoju w tej firmie to ma pecha..;) ja juz bylem na szkoleniu w łodzi i
                      niedlugo wyjade za granice... Ale rzeby to osiagnac trzeba ciezko popracowac w
                      terenie! jak ktos to nazywa akwizycja lub "domokrazca" to po prostu nie wie co
                      to marketing bezposredni. Poczytajcie ksiazki Roberta Kiyosakiego a moze wam sie
                      w glowach rozjasni-głąby:)
                      • Gość: pokerzysta Re: GQ MArketing? IP: *.chello.pl 25.02.07, 18:32
                        dobrze powiedziane Pawel. prawda jest taka ze to praca dla ludzi ambitnych i
                        pracowitych, a wiekszosc osob ktora pisze nieprzychylne posty to smierdzace
                        lenie, ktorym nie chce sie pracowac. Powodzenia w pracy na etacie, barany!!! ja
                        nie wierze w Cobre i ich system, wierze w kase jaka dostaje do kieszeni, jesli
                        mam ciezko pracowac przez rok czy dwa, zeby pozniej zarabiac gruba kase to moge,
                        a mam dziewczyne i jakos sobie radzimy, dla chcacego nic trudnego. to wszystko
                        co przeczytalem na tym formu to wymowki slabych ludzi, jak wam sie podoba lekka
                        praca przez 20 lat na tym samym stanowisku, to powodzenia.
                        • Gość: człowiek_z_etapu Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:15
                          byłem wczoraj na drugim etapie w Warszawie, najpierw herbatka, potem wyjazd w
                          teren, od samego początku widać było że coś nie tak jest z tą firmą, to po
                          prostu zwykła akwizycja (no oczywiście oni to nazywają marketingiem bezpośrednim
                          lub dzikim marketingiem)w moim przypadku Tele2.
                          • Gość: człowiek_z_etapu_2 Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:24
                            w sumie to nic złego, produkt nie jest zły, ale!!!!!!!!!
                            strasznie mi szkoda ludzi którzy dają się łapać na tanie chwyty socjotechniki,
                            oni naprawdę wierzą w to że coś osiągną w tej firmie, rozwój itd.
                            Powiem tak spędziłem z lider kilka godzin w terenie, chłopak naprawdę ok, ale
                            już totalnie mu wyprali mózg, ich metody są przeniesione z Japonii czyli
                            oklaski, bicie w gong jeśli uzyska się odpowiednią sprzedaż dzienną itp bzdury.
                            Szokuje mnie to że tylu ludzi daję się na to złapać, to jest przecież od razu
                            widoczne o co tu chodzi, prosta manipulacja i żerowanie na najniższych
                            instynktach ludzkich.

                            PS: Oczywiście zostałem przyjęty, mam niedługo zacząć, ale jak się odezwą to im
                            podziękuję. Dobre dla tych co nie mogą znaleźć chwilowo pracy i chcą
                            podreperować budżet, tylko ostrzegam nie dajcie się nabrać na ten ich
                            bełkot!!!!!!!!!!!
                • devilseyes_xxx Re: GQ MArketing? 20.08.07, 15:45
                  haha to tak jak mnie, z tym że w Poznaniu;) w sekretariacie wiszą
                  fajne plakaty z "liderami" wystarczy się wczytać i już wiadomo o co
                  chodzi;)Pozdrawiam
            • Gość: A&A Re: GQ MArketing? IP: *.gprs.plus.pl 02.03.09, 15:35
              Tak, kawka jedynie w podtrzędnych kafejkach; zapraszają do
              najtańszych knajpek z domowym żarciem...
              Ale co racja to racja najedz się i spadaj... =D
          • Gość: Tori Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 14:38
            Mnie dziwi tylko jedno
            Piszą w referencjach:
            "bla bla bla, są super" Firma Telekomunikacyjna
            "bla bla bla, są ekstra" Wiodąca Instytucja Bankowa
            JAKA? Jaka instytucja???
            No na chłopski rozum (a ja mam, nie chwaląc się mgr przed nazwiskiem) - jeśli
            są agencją reklamową, to chyba podanie NAZW tych "wiodących" instytucji
            dodałoby splendoru - tak im jak i tym "wiodącym" instytucjom.

            Pozdro dla wszystkich szukających uczciwej pracy.
          • Gość: A&A Re: GQ MArketing? IP: *.gprs.plus.pl 02.03.09, 15:16
            My też się nie dałyśmy...=D
            Byłyśmy tyle co ty do II etapu i potem się zmyłyśmy.
            Napisz nam kto byłwoim liderem to mój mail:
            ania60@poczta.onet.pl
            Pozdrawiam
        • Gość: Madi Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.09.05, 20:26
          A jak sie nazywalo w ogloszeniu stanowisko na ktore Was rekrutowali??
          Czy tez jako pracownikow Dzialu Marketingu?????????????
        • Gość: ja Re: GQ MArketing? IP: *.eranet.pl 06.12.07, 09:46
          kij wam w oko, wezcie sie do roboty a nie piszecie na forum, do pracy bando
          nierobow. idzie pracowac do administracji publicznej za 1000 zl na miesiac, albo
          do KDT i bedziecie siedziec w klatce 1x1, to akwizycja i bede domokrazca, nie
          bedziesz bo sie nie dostaniesz z takim podejsciem, siedz sobie w biurze na
          fotelu i niech ci dupa rosnie, buahahahahaha
          • Gość: 5 Re: GQ MArketing? IP: 80.55.14.* 06.12.07, 14:23
            W administracji zarabia się przynajmnie 1900 netto + 13sta pensja+wczasy pod
            gruszą+ 50% na przejazdy+premie w ciągu ostatnich 11 m-cy 2320 netto .
            • Gość: km Re: GQ MArketing? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 15:55
              o to tyle ile ownerzy, ale fajnie
          • Gość: idm systems Re: GQ MArketing? IP: 194.246.107.* 07.12.07, 08:46
            Właśnie się wzieliśmy, ciężko teraz pracujemy za godziwe pieniądze,
            lepiej niech rośnie dupa niż mieć żylaki na nogach od robienia w
            lecie po 15-20 km każdego dnia za nędzne pieniądze. Po twojej
            wypowiedzi widze, że jest tam niezły kryzys, że wszystkim nerwy
            puszczają albo reprezentujesz taki sam niski poziom jak cała ta
            firemka cobra. Już pisałem o tym i znowu się muszę powtórzyć, kolego
            lub koleżanko widze że ci wpajają ten sam kit co i nam wcześniej,
            rynek pracy nie kończy się na cobrze, administracji publicznej, KDT,
            pizzach, marketach a i oczywiście na mcdonalds bo to ulubiony fast
            food ownerow, bo tylko tam ich stać aby zjeść obecnie, wszystko
            można wrzucić do jednego worka. Jak nie wiesz jakie są jeszcze firmy
            na rynku pracy to zobacz posty wcześniejsze tam opisują niedawni
            akwizytorzy jakie robią kariery po pracy w cobrze, zresztą tak jak i
            ja. Pozdrawiam wszystkich, którzy mają normalną pracę.
      • Gość: Messalina Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 01.09.05, 11:43
        Witam Was wszystkich. wielkie dzięki, że rozwinęliście ten wątek. Miałam właśnie
        dziś iść do nich na rozmowę, a wasza wymiana opinii mnie oświeciła... :)))
        Szkoda prądu...
        Życzę Wam wszystkim znalezienia świetnej pracy!
      • monia_81 Re: GQ MArketing? 01.09.05, 22:00
        rekrutacja była na stanowisko : Pracownik biurowy w firmie marketingowej, a
        przez telefon dowiedzialam się prawie siłą ze firma zajmuje się marketingiem
        bezpośrenim. Troche ogólne stwierdzenie..... :)
      • sibi5 Re: GQ MArketing? 02.09.05, 11:46
        hej, ja tez nei wiem co to za jedni , ale jak byś mi mogła napisać jeśli już u
        nich byłas i wiesz coś wiecej to daj prosze znac :)

        ja mam troche bliżej bo z warszawy jade, ale jak zobaczyłem o nich co tam pisza
        w necie to stwierdziłem zę nie za wiele, a czasmi niepochlebnie

        • monia_81 Re: GQ MArketing? 03.09.05, 21:46
          Ja sobobiście znam opinie o nich głównie z forum i domysłów, więc nie chce cię
          zniechęcać. Na rozmowe do Warszawy nie dotarłam
          • Gość: zadowolony z pracy Re: GQ MArketing? IP: *.promontel.net.pl / *.promontel.net.pl 04.09.05, 03:45
            no to załuj bo ja tu akurat pracuje a te bzdury które tu piszecie sa conajmniej
            smieszne-w sumie mam to gdzies a co do Ciebie Moniu81 to moge Ci tylko tyle
            napisac ze to naprawde chodzilo o pracownika administracji bo otwiera sie
            KOLEJNE biuro i to wlasnie w Lublinie a przy waszych zarobkach w miescie
            (srednich oczywiscie) Twoja ewentualna wyplata bylaby calkiem calkiem ale skoro
            nie poszlas bo "Ci sie nie chcialo" to dalej szukaj w Lublinie za 1000/m-c :)
            powodzenia życze rowniez wszystkim ktorzy tak samo postepuja!
            • Gość: lulu Re: GQ MArketing? IP: *.net-serwis.pl 05.09.05, 14:11
              Za kogo ty sie uwazasz aby okreslac "bzdurami" opinie rownych ludzi? Jezeli
              zadowolony jestes z pracy w firmie, ktora nie ma pozytywnej opinii na rynku to
              juz swiadczy, ze jestes osoba innego pokroju niz my. Pieniadze to nie
              wszystko ! Monika trzymam za Ciebie kciuki ze znajdziesz prace w fajnej firmie
              i nie wsrod ludzi takich jak ten typ.
              Zegnam
              • Gość: marta Re: GQ MArketing? IP: *.net-serwis.pl 05.09.05, 14:19
                Bardzo podoba mi sie odpowiedz lulu (seksowna ksywka).
                Szukajmy prace, ale nie za wszelka cene i nie z byle kim.
                • Gość: hihihi Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 05.09.05, 18:18
                  Hmmm....lulu super Mu powiedzialas.To po pierwsez,a po drugie..Drogi Kolego
                  zarabiasz wiecej niz 1000 zl?Czy Ci powiedzieli ze bedziesz zarabial wiecej niz
                  1000 zl?
                  Ja bylam na tej rozmowie i uslyszlam, ze bede zarabiac kokosy, a pan ktory
                  mnnie rekrutowal juz je zarabia...pracuje od 3 tygodni i ma kilka tysiecy
                  zlotych za miesiac...Zaczynal tak jak niby ja mialam zaczac.I powiedzial mi,ze
                  bede zaczynac od 300 zl za tydzien...gdzies tu
                  tysiace :)...wyszlam...trzaskajac drzwiami:)
              • Gość: M&Ms Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.09.05, 18:27
                lulu, w 100% się z Tobą zgadzam. Pan "zadowolony" przeszedł już pewnie pranie
                mózgu ;-) Zetknąłem się swego czasu z tą "firmą" i mogę potwierdzić, że
                wszystkie ogłoszenia dotyczą AKWIZYJI! Chodzi się od drzwi do drzwi i sprzedaje
                (a właściwie wciska) ludziom tele 2. Zadnej podstawy, ubezpieczenia zdrowotnego
                itp. Czysta prowizja. Najwyższy czas, aby Ci, którzy szukają porządnej pracy,
                przestali marnować swój czas na tę maskaradę!
            • monia_81 Re: GQ MArketing? 05.09.05, 22:02
              Drogi Panie Zadowolony z Pacy! Bardzo się dziwie jak w takiej super firmie, w
              której podobno zarabia się 5000 zł miesięcznie pracuje ktos kto nie potrafi
              zinterpretować wypowiedzi innych!!!Nie przypominam sobie zebym napisała ze nie
              chciało mi się jechać. Juz stałam gotowa do wyjazdu do Warszawy, gdy
              nprzeczytałam kilka opini na forum. Zadzwoniłam do firmy GQ marketing a tam
              potwierdzają się moje obawy! Strona internetowa jest tego potwierdzeniem. Jeśli
              jednak jestes zadowolony z pracy to wielkie gratulacje !
              • Gość: art Re: GQ MArketing? IP: *.orasoft.net.pl 06.09.05, 16:47
                Dzięki wszystkim z przestrogę, należy unikać takich firm szerokim łukiem.
                Wielkie Dzięki
                • Gość: marta Re: GQ MArketing? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.05, 18:23
                  Witam, ja tez tam nie ide, choc zaprosili mnie na jutro. Na stronie wyczytalam
                  ze reprezentuja międzynarodowych klientów metodą face-to-face....no to chyba
                  jasne o co chodzi... i nie wazne juz przy tym jaka branza,odradzam wszystkim
                  szukajacym pracy.
                  • Gość: elvis Re: GQ MArketing? IP: *.sad.warszawa.supermedia.pl 09.09.05, 09:20
                    Witam, wczoraj bylem u nich na rozmowie, w recepcji skorzane kanapy, plazma na
                    scianie.. kazdy przed rozmowa otrzymuje formularz do wypelnienia,
                    recepcjonistka usluzna dla wszystkich. Trzy osoby przez caly dzien rozmawiaja z
                    potencjalnymi kandydatami, przygotowuja sie do rozmowy czytajac cv oraz
                    wypelniony formularz przy recepcji, wiec sporo ludzi przewija sie przez ich
                    firme. Kobieta byla zupelnie nieprzygotowana, informacje o firmie czytala z
                    kartki, takie dziewczatko, ktore osiem miesiecy temu bylo na moim miejscu, a
                    teraz zaklada wlasny oddzial gqmarketing w wawie. Widac jak firma preznie sie
                    rozwija. Oczywisice tylko najlepsi, ktorzy chca ciezko pracowac - zaczynajac na
                    poczatku od zera poprzez reprezentowanie klientow korporacyjnych i poszerzanie
                    bazy konsumentow !!!!!! maja szanse na prace. Poszedlem wylacznie z ciekawosci,
                    poniewaz mialem szczescie natrafic na Wasze wypowiedzi na tym forum. Powodzenia
                    w znalezieniu pracy!!!!!!
                    • Gość: o ludzie Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.09.05, 09:30
                      jakbym czytala siebie...tylko biuro w moim miescie bylo bez plazmy. A
                      dziewcze...3 tygodnie temu bylo na moim miejscu, a teraz zaklada biuro swoje
                      wlsane...ciezka praca, ale duza kasa. A pani "rekrutujaca" wiedze o firmie
                      posiada doskonala...zabrac jej kartke i nie wiedziala by nic. I te ciagle
                      podkreslanie...nasz szef pochodzi z bardzo dobrej rodziny, bo mama pracuje tam,
                      a tata tam...do cholery a co to mnie obchodzi?
                      Poza tym czekajac na rozmowe w sekretariacie slyszalm odbywajace sie za sciana
                      zebranie.Szef mowi zdanie...oklaski sluchajacych, Szef znowu cos powie znowu
                      oklaski...i tak przez 15 minut...nie powiem co mi to przypomina...i te obiadki,
                      obiecanki wyjazdow za granice, na bankiety do hoteli...pytam pani rekrutujacej,
                      czy skoro te bankiety s atakie czeste czy ona juz byla, a ona mi na to,ze
                      jeszcze nie, bo nie miala czasu...
                      • Gość: ania Re: GQ MArketing? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 10:31
                        czesc, właśnie moj narzeczony ma isc na rozmowe do nich, chciał sie wypytac
                        przez telefon o wiecej szczegółów, ale pani była zbulwersowana dużą ilością
                        pytań, to już świadczy o czymś, nawet nie chciała powiedziec na jakies
                        stanowisko, powiedziała tylko tyle, że maja duzo ofert na stronie, nie chciała
                        tez podac strony, jak pojdzie na rozmowe to dam wam znac, ale nie jestem pewna,
                        po tym co przeczytałam na stronie.Pa
                  • Gość: surREvival Re: GQ MArketing? IP: 170.65.192.* 19.02.07, 13:44
                    Takie male sprostowanko, jesli mozna. Nie chcialbym aby ktos zle zinterpretowal
                    Twoja wypowiedz marta. Metoda face-to-face nie odnosi sie jedynie do akwizycji
                    i chodzenia po domach, lecz jest to ogolne stwierdzenie okreslajace sposob
                    kontaktu z klientem. Jesli cos sprzedajesz na przyklad, jedziesz na umowione
                    spoktanie z Klientem, lub dyskutujesz na tematy biznesowe z potencjalnym
                    klientem, na przyklad podczas targow, jest to rowniez face-to-face. Rozumiem,
                    ze to co napisalem jest Ci znane, lecz wiesz, niedobrze by bylo gdyby ktos
                    czytajac Twoj post wysunal wniosek ze face-to-face to sprzedaz w akwizycji.
                    Co do samego watku ... uwazam ze takie firmy jak opisywana tutaj to strata
                    czasu.
                    Pozdrowienia z daleka.
            • Gość: Mądra kobieta Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 21:03
              A ja Co powiem "Zadowolony z pracy", że przeszłam oba etapy i zostałam
              przyjęta. W trzecim dniu próbnym zrezygnowałam, bo ta praca to pic na wodę- nie
              będę łaziła po domach jako agent Tele 2 i na chama naciągała na to szajstwo
              ludzi, nie będę na szkoleniach, które niczego logicznego nie wnoszą, i są
              pierdołami. Nawet dojazdy na tzw."wichury"-wsie trzeba samemu sobie
              sponsorować. Firma nie zwraca kosztów dojazdu do klienta. Nie idźcie tam, bo to
              lipa.
      • Gość: aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 09:02
        bylas juz na tej rozmowie??ja mam w srode 14. wrzesnia i tez jestem
        zainteresowana
        • Gość: Ewka Re: GQ MArketing? IP: *.pronet.lublin.pl 10.09.05, 10:23
          Ja też mam rozmowę w środę, tylko na 18. Ale chyba pójdę z ciekawości,poprawic
          sobie humor, jako że mam blisko. Może zjem kolację...
          • Gość: GOSC Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 10.09.05, 10:28
            KOLACJA TO NA DRUGIEJ ROZMOWIE ;)
        • hela93 Re: GQ MArketing? 12.09.06, 20:12
          heheh ja tez mam jutro na 17 30;)
          to moze sie jakos spotkamy wczesniej po chetnie to zobacze na wlasne oczy juz
          dwa miechy do mnie dzwonia z zastrzezonego numeru;) ale jak idziecie w srode to
          moze moze sie spootkajmy? macie ten sam adres? widok 8?
          pozdrawiam

      • Gość: aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 09:28
        mam potwierdzic mailem przybycie:) przeczytalam wasze opinie, zajrzalm na
        strone i mam coraz wieksza ochote isc sie posmiac. ale tez musze dojechac do
        lublina bo tam nie mieskzam;) odrazu pierwsza mysla jaka mi przyszla do glowy
        po przeczyatniu ogloszenia do glowy ze to wlasnie akwizycja ale co tam wyslalm
        i dostalam odp. ze zapraszaja na rozmowe w tytm dniu o 17.30 do hotelu grand
        lublinianka i tu 2 mysl;) albo to firma o marnej renomie i chce sie pokzac na
        co ja stac albo to powazna firma. no ale juz dzieki wam wiem ze to pokzaowka:)
        ale wieze ze zjawi sie tam troche osob skuszonych tymi kokosami:) moze ktos
        idzie we srode na rozmowe to posmiejemy sie we dwoje:)zawsze to razniej:)
        • Gość: II etap-Lublin Re: GQ MArketing? IP: 62.233.195.* 07.08.06, 09:35
          Hej
          Zakwalifikowalam sie do 2 etapu i wlasnie dzisiaj na 13.15 w Lublinie mam isc.
          Caly czas zastanawialam sie jak bedzie wygladal ten 2 etap i poprzeczytaniu
          niektorych wypowiedzi zdalam sobei sprawe ze jest to poprsotu mydlenie ludziom w
          glowach, czysta psychologia jak podejsc mlodego czlowieka aby zgodzil sie na
          prace.Moj partner uprzedzal mnie ze pewnie bedzie to akwizycja tym bardziej ze
          poszukuja osob bez doswiadczenia-hmmm to nie co zaskakujace tym bardziej ze
          teraz wszedzie tzreba miec conajmniej 2 letnie doswiadczenie, czyzby chwyt
          marketingowy. Ja na marketingu wogole sie nie znam, jestem na studiach
          historycznych ale wiem ze nie dam sobie w kasze dmuchac . Wiem wysokie zarobki
          szansa rozwoju to obiecujace a nawet bardzo ale po co ma sie cos robic po to
          tylko zeby meic kupe kachy wbrew wlasnym dazeniom. Bo nie sadze ze bycie
          akwizytorem jest szczytem marzen i daje satysfakcje oczywiscie wszystko okupione
          jest ciezka praca i predzej czy pozniej awans stoi otworem ale ja jako mloda
          osoba bez doswiadczenia wiem ze jako akwizytor bede czesciej plakala niz sie
          smiala. Powodzenia ale na 2 etap i tak pojde :)
        • Gość: YgaTwDXkClSJ Re: GQ MArketing? IP: *.usca01.com 28.07.12, 03:53
          25 sierpnia 2011 Miac582am nttieesy kiedyc59b b. podobnc485 sytuacjc499. Niestety, bo udzielic582am innej podpowiedzi. Obsc582ugiwac582am w sklepie rodzicc3b3w mc582odego, wystraszonego, ale niezwykle sympatycznego mc499c5bcczyznc499 Pana Mc582odego w dniu jego c59blubu. Byc582 c582c485cznie 4 razy. c59alub o 16.00, a On po raz ostatni u mnie przed samym zamknic499ciem o 13.00. No i klops. Pc582acz i trzc499sc485ce sic499 rc499ce, c5bce on DZIc59a, przy mnie zrozumiac582, c5bce CHYBA nie powinien ic59bc487 do c59blubu, bo mnie obserwowac582 i stwierdzic582, c5bce potrzebuje c5bcycia z energicznc485 kobietc485, ktc3b3ra potrafi go rozc59bmieszyc487 i jest zaradna (jak ja, hahaha ) a jego narzeczona, to osoba powolna, smutna, zac582amujc485ca rc499ce przy najdrobniejszym problemie. Zaznaczc499, c5bce nic o mnie nie wiedziac582 kompletnie, widzielic59bmy sic499 pierwszy raz w c5bcyciu. Wystraszyc582 mnie nie na c5bcarty. No i nakrzyczac582am na niego, by sic499 wzic485c582 w garc59bc487, przestac582 sic499 trzc485c59bc487 i ruszyc582 tyc582ek, bo dzic59b jego c59blub. Dzic59b wiem, c5bce liczyc582 na innc485 radc499, wsparcie. Dac582am ciac582a. Stchc3b3rzyc582am bardziej nic5bc on, mc3b3wic485c mu, c5bce MUSI, c5bce juc5bc ZA Pc393c5b9NO. Myc59blc499, c5bce dzic59b nie sc485 juc5bc mac582c5bcec584stwem. Mogc499 byc487 naiwnc485 romantyczkc485, ale zc582udzec584 nie mam. Za bardzo juc5bc znam c5bcycie.A Kominkowa notka sprawic582a, c5bce pozornie bc582aha sytuacja znc3b3w powrc3b3cic582a do mnie w myc59blach. Ciekawe, czy dzic59b miac582abym odwagc499 na gc582os powiedziec487 mu chc582opie, pieprznij to i sic499 z nic485 nie c5bcec584, bo to nie TO! ???VA:F [1.9.13_1145](from 5 votes)
      • Gość: zadowolony zpracy2 Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 02:05
      • Gość: zadowolony zPracy2 Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 02:34
        wiecie co wy wszyscy bez doswiadczenia dobrego wyksztalcenia i z tym dobrym tez
        chcecie zarabiac 3000 zł miesiecznie za co za to ze nic nie umiecie robic
        prosze was przestancie!!!!!!!!!!!!!!! niech ktos mi powie czy jest jakakolwiek
        lepsza sprzedaż niż bezposrednia??!! nie chcecie sie rozwijac - to fakt
        jestescie osobami ktore odrazu chca zarabiac tysiacami pomyslcie sobie jakie
        macie ku temu doswiadczenie itp... ciesze sie ze nie mamy takich osob jak wy w
        firmie bo to byłaby wielka strata naszego czasu dla ludzi którzy nie lubia sie
        rozwijac lepiej być na jednym stanowisku 15 lat az ktos z wyzszego stanowiska
        umrze lub odejdzie (o ile macie dobre układy) zeby mozna było awnsowac super
        perespetywa!!!!!!! ale jezeli na to liczycie to znaczy ze jest super i
        jestescie duzo warci(oczywiscie zartuje)!!!!!!a te oklaski o których mowicie to
        dowod uznania dla najlepszych z Nas wiec zalujcie bo was nigdy wsrod nas nie
        bedzie!!!a czy ktos z was pracował u Nas przynajmniej tydzien lub dwa??!!
        POwiem wam ostatnia rzecz ja tez tak myslałem ze jest to akwizytorstwo lub
        jakas sekta dopoki nie zaczalem tu pracowac (jest zajebiscie ale wy tego nie
        wiecie i nie bedziecie wiedzieli bo niechcecie nawet sprobowac) i zobaczylem
        mozliwosc rozwoju i tego ze mimo tych pieniedzy(a jest ich dla mnie
        wystarczajaca na imprezy opłacenie mieszkania i jedzenie w restauracjach) mam
        mozliwosc zdobycia doswiadczenia w zarzadzaniu ludzmi i miedzynarodowych
        szkolen i jest tego wiele wiecej... ale nie chce mi sie tego wszystkiego
        wymieniac bo nie jest tego warte te forum!!!!!! zycze powodzenia w szukaniu
        pracy za 3000zł bez doswiadczenia itp. ... Ciesze sie ze są jeszcze takie firmy
        jak nasza które oferuja taki rozwoj i mozliwosc szybkiego awansu(dziekuje ze
        mogę z Wami pracowac) a ta cała reszta ktora twierdzi ze jest inaczej poprostu
        szuka łatwych pieniedzy ktorych w tym momencie nigdzie nie znajdzie miłego
        szukania pracy zycze i zastanowcie sie co piszecie jezeli nie znacie tej firmy
        od podstaw nara!!!
        • Gość: nolza Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 07:06
          zadowolony z pracy twoj post sprawil ze o 7 rano zbudzilam caly dom i sasiadow
          nie moglam opanowac glupiego smiechu bo takie duronty nawypisywales:)

          zaloze sie ze wiekszosc ktora odpowiada na ogloszenia szuka pracy naprawde i
          pracowalaby za 800 netto gdyby to byla praca nie majaca na celu lazenia
          klatkachh w bloku i stukania do ludzi ktorzy najchetnie zepchneliby was ze
          schodow.

          czy naprawde jestes tak durny i myslisz ze ktos jak nie ma dosw. to od razu
          dostanie 3000zl?
          oklaski wyrazy uznania??no no
        • Gość: ALICJA Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 11.09.05, 09:25
          zadowolony z pracy: grtauluje ze tak swietnie trafiles. Naprawde to cos
          wyjatkowego. Dzieki Tobie i ja mam wyjatkowy poranek niedzielny...rycze ze
          smiechu.A smiech to zdrowie...Moje pytania do Ciebie:
          1.Czy widziales te 3 tys na oczy??Czy tylko Ci obiecali?
          2.Jaka pozadan firma oklaskuje swoich pracownikow co 5 slowo?
          3.Jak mozna sie roziwnac chodzac od drzwi do drzwi i wciskajac ludzionm
          ciemnote?
          4.Jak szef powaznej firmy na pytanie osoby rekrutownaej o zakres obowiazkow
          moze powiedziec " to trudno wyjasnic". Jak szef moze ni wiedziec jaki jest
          zakres obowiazkow jego pracownkow?
          5. No i wlasnie, niech powtorze Twoje slowa: Co za firma zapewni nam 3 tys za
          bark doswiadczenia:).

          Dodam jescze tylko tyle, ze jesli osboba, ktora mnei rekrutowala do tej fimy
          zarabia te 3 tys. to gdyby pracowlai tam ludzie ciut inteligentniejsi od niej
          to firma chyba by zbankrutowala...

          Jesli chodzi o szukanie pracy, To i owszem znalalzlam.Dwa tygodnie po rozmowie
          w Twojej firmie. Obecny pracodawac oferuje mi mniej piniązków niz Twoja
          firma.Ale mam je zagwarantowane na pismie.Od samego poczatku mam sprecyzownay
          zakre swoich obowiazkow,mam jasno okreslona sciezke rozwoju zawodowego i przede
          wsyztskim nie musze wciskac kitu ludziom :)

          POZDRAWiam
          • Gość: Agnieszka Re: GQ MArketing? IP: *.bsk.vectranet.pl 11.09.05, 17:14
            przeczytalam juz wszystkie posty na ten temat i tak ...
            pracuje dla MTMarketing w Bialymstoku - te biuro otworzyla osoba ktora rok temu zaczela pracowac dla GQ - tygodniowa pensja z biura jest w granicach 3tys - a zaczynala - to sie wydam Wam wszytskim smieszne ale tak na kawie na obiadku na ktory niektorym nie starczy odwagi isc nie mowiac juz o pukaniu do mieszkan ;) bo trzeba miec odwage - pracuje juz 2 miesiace i na pewno nie zaluje nie czuje sie wykorzystana , a co tydzien podpisuje swoja wyplaty wiec wiem dokladnie ile zarabiam - jak dla mnie jest to dobra i uczciwa kasa - nie wciskam nikomu kitu tylko rzetelne informacje, nikt mnie nie zwalal ze schodow ;).... poznalam swietnych ludzi - atmosfera jest bardzo dobra - a Ci co nie wierza w wyjazdy zagraniczne to skwituje to tak ja na takim byla w 3 tygodniu mojej pracy :)

            a co do COBRY to tak jest to wielka firma , ktora na pewno ma renome a to co nazywacie pokazowka tzn obiady spotkania w hotelach plazmy i skory - to jest tylko tyle ze firme na to stac - hm a moze wolelibysmy byc zapraszani na rozmowy na polamanych krzeslach i w piwnicach gdzie mieszcza sie biura :> wtedy moze byscie byli bardziej zyczliwi;)

            to prawda w lublinie bedzie otwierane kolejne biuro - ktore otwiera osoba pracujac do tej pory w GQ
            no i droga moniko - w takiej firmie jest potrzebna osoba prowadzaca administracje - i to jest praca w biurze.

            zeby zaczac prace nie trzeba miec doswiadczenia to jest fakt a na swoje zarobki trzeba zapracowac-im ciezej pracujesz i sie przykladasz tym masz ich wiecej , a rozwoj jest taki ze jezeli tylko chcesz i masz troche uporu to masz szanase otworzyc wlasne biuro w kolejnym miescie.

            Moja rada dla tych co maja spotkania w srode - niech sie nie smieja i sprobuja bo nic zupenie nie traca.

            PS co do oklaskow slyszanych to one sa za cos a nie od tak sobie ;) jak zaczniecie pracowac to sie dowiecie

            pozdrawiam :)
            • Gość: alicja Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 11.09.05, 19:44
              ok, w takim razie tylko zostalo Ci pogratulowac, ze jestes zadowolona ze swojej
              pracy. Mi chodzi o to,ze na tej rozmowie rekrutacyjnej pomimo usilnych prob
              wyciagniecia czym konkretnie mialabym sie zajmowac jako pracownik nikt nie
              chcial udzielic mi odpowiedzi. A co do wciskanai kitu to chodzi o to,ze ... nie
              jedne byly juz przekrety z tele 2, a po drugiej idziesz do czlowieka do domu,
              nagabujesz go w nim i wcisksz mu cos czym on moze nie byc wcale zainteresowany.
              Wiewm jak to sie odbywa, bo nie raz mnie odwiedzalo tele 2.
              POZDRAWIAM i zyzce sukcesow zawodowych, Droga Agnieszkzo
              • Gość: Robert 26 Re: GQ MArketing? IP: *.rzekun.sdi.tpnet.pl 31.10.05, 13:13
                Czytam te wypowiedzi i ..... Ludzie mi sie wydaje że wiekszość to poprostu
                pracować nie chce. Ja mam od GQ Marketing zaproszenie na rozmowę i pewnie bym
                poszedł i się nie zastanawiał ale dziś podpisałem umowę o pracę w innej firmie.
                W życiu trzeba od czegoś zacząc, nawet akwizycji można spróbować- zawsze się
                czegoś człowiek nauczy. Uważacie że lepiej siedzieć nic nie robić i czekać może
                się coś trafi może nie.
                Pozdrawiam i oby wam sie TRAFIŁO a ludzie z GQ się nie tłumaczcie tylko się
                cieszcie.
            • Gość: xxx Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 11.06.06, 18:23
              co do skor, plazmy (z fantastyczna stacji Viva) i pomaranczowych scianek, jest
              to najbardziej obciachowe biuro w jakim kiedykolwiek bylem...
              swiadczy to nie o kasie, bo to ma tylko sprawiac wrazenie blichtru i bogactwa,
              tylko o "dobrym" guscie szefowstwa.

              co do 'motywacji' zwazanej z oklaskami - sorry, ale chyba nie mam ochoty, zeby
              tlum ludzi z wypranymi mozgami mnie oklaskiwal - no chyba, ze wypije szklanke
              wody stojac na glowie, albo wyrecytuje 'ptasie radio'...

              jestem w stanie zrozumiec fakt, ze jesli cos dotyczy akwizycji, jest lekko
              zawoalowane. ale w tym przypadku, cos nie gra: na stronie belkot, z ktorego nic
              nie wynika, na rozmowach brak jakiejkolwiek informacji...
              co to ma znaczyc? - ja mowie o sobie, pokazuje moje papiery i zgadzam sie na
              przetwarzanie danych osobowych i nawet nie wiem, na jakie stanowisko aplikuje???

              a kwestionariusz??? - przeciez to farsa - na samym wstepie sprawdzaja w
              nieetyczny sposob czlowieka i probuja wyciagnac od niego max! informacji - czy
              pracujesz, dlaczego nie pracujesz i ile zarabiales???!!!

              z wypowiedzi osob 'zadowolonych' jasno wynika, ze sa 'lekko' zindoktrynowani i
              niezle wkreceni: nasz firma jest super, robota jest super.

              z amwayem i herbalife przynajmniej wiadomo o co chodzi...

              moim zdaniem ta cala cobra to jedno wielkie bagno wykorzystujace sekciarskie
              techniki indoktrynacji...
              jakto powidzila pani na rozmowie: 'jestesmy firma drugiego dna!' => trudno sie
              nie zgodzic...
              • Gość: andrzej Re: GQ MArketing? IP: *.sds.uw.edu.pl 17.02.07, 19:52
                jak się ma leniwą dupe, to nic innego nie napiszesz:)

                podać kawe mościu?
          • Gość: bylam, widzialam Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.05, 21:05
            Jezeli pytasz o 3000 zł/ miesiac, to odpowiadam, jako sooba, ktora tam
            pracowala. widzialam 3000 zł i widzialam wiecej. Wszystko, co jest tu napisane
            przez pracownikow o $$$ jest prawda. Zeby je dostac wystarczy sie wziasc
            porzadnie do roboty. A Ty ile zarabiasz teraz w swojej swietnej pracy? A zakres
            obowiazkow? gapienie sie w monitor i przepisywanie i kserowanie kartek? Jak
            widzisz, kazda prace jak sie chce mozna opisac w negatywny sposob. Bardzo łatwo
            jest krytykować, ale krytyka bez pokrycia (co ty wogule wiesz? pracowalas tam
            chpociaz jedna dobe???) jest wyrazem czystej glupota.
        • sabrina006 Re: GQ MArketing? 07.02.17, 19:07
          Ja pierniczę. Byłam tam kiedyś- dostałam się do robot i następnego dnia zrezygnowałam, bo wyczułam ściemę. I na czym polegała ta cudowna praca? Na łażeniu od drzwi do drzwi i naciąganiu ludzi na umowy z Tele2. Moim opiekunem był niejaki Adrian Mech i niczym guru sekty powtarzał, ze ta praca to marzenie. Wychodziłam z domu o 9, wracałam o 22, bo zapierniczałam PKP do Pomiechówka sprzedawać bliżej niekreślone coś niezbędne ludziom do życia. Czy ten shit GQ jeszcze w ogóle istnieje?
      • monia_81 Re: GQ MArketing? 11.09.05, 19:45
        Rozkręcając ten wątek nie zdawałam sobie sprawy ze wyjdzie z tego taka wielka
        sprawa :)))
        Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi coraz bardziej załuje ze tam nie poszłam.
        Wasze wypowiedzi są bardzo skrajne. Mogłam przekonać się na własne oczy.
        Trudno. Przyczyna wszystkich niejasnosci lezy w sposobie przekazywania
        informacji potencjalnym pracownikom. Wszystko odbywa się jak gra w ciemno. A
        może ktos ma cos do ukrycia??? Nie rozumiem takiej strategii interpersonalnej.
        Szkoda tylko ze osoby "zadowolone z pracy" nie czytają uważnie wypoowedzi
        innych tylko atakują, obrażają i wyzywają od leni. Myśle ze to nie o to
        chodzi. Nie liczę na prace za 3000zł ,w której nie będę musiała nic robić. To
        jakaś bzdura :))))
        • Gość: lokowka Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 08:14
          kiedys bylam na spotkaniu w sprawie pracy w gdyni. wlasnei tam klaskali dziwne
          okrzyki wydawali typu-kto jest najpelszy??odp/ MY mY mY

          moze i nie sekta ale i nie do konca normalni ludzie-miala byc praca biurowa dla
          cyfry + okazalo sie sprzedaza kaset na bazarach i ulicach. bylo nas 10 osob i
          10 wylo ze smiechu. najgorsze bylo to ze wlasnie kiedy nas zapraszano na
          rozmowy mowiono o pracy biurowej. dla mnie to bylo potraktowanie mnie jak
          durnej dziewczynki, wykorzystanie tego ze szuakm pracy. zwielismy stamtad.
          szkoda ze nikt tych ogloszen przed zamieszczeneimw gazecie nie weryfikuje z
          prawda.
          z tego co widzialm to w ogloszeniuz wyborczej wogole nic ni ebylo napisane o
          zarobkach tylko jak cchesz pracowac i sie rozwija i szkolic za garnica napisz
          na mail.
          no ludzie trzeba byc kompletnie glupim zeby nie domyslic sie ze to praca w
          akwizycji, ale jak ktos lubi to ok.

          a czy warto isc na rozmwoe??warto, warto jest sie przekonac jak sa
          nieprzygootowani i jak manipuluja ludzmi. bo wlasnei tego ich na takich
          szkolenaich ucza
        • Gość: prawnik Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.05, 13:27
          Bardzo ciekawa dyskusja. Szczególnie ta wzmianka o umowach o dzieło. Chciałem
          zwrócić wszystkim uwagę (szczególnie osobom "zadowolonym"), że w ogłoszeniach
          tej firmy nie pojawia się ani słowo praca ani zatrudnienie. Bądźmy więc
          szczerzy i nazywajmy rzeczy po imieniu, to nie jest praca a ludzie którzy się z
          tą firmą związali nie mają statusu pracownika. Swoją drogą, to jestem bardzo
          ciekawy, w jaki sposób udało im się podpiąć ten typ działalności pod umowę o
          dzieło? Coś mi tu śmierdzi. Mieliśmy już przypadki kreatywnej księgowości,
          czyżby teraz narodziła nowa kreatywna dziedzina prawa?
          • Gość: aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 14:08
            to ja zacytuje ogloszenie ktore mnie skusilo z braku laku:)

            wyslij swoje CV dzis, zacznij jutro!!!

            miedzynarodowa firma poszukuje mlodych (ja mam 28 lat) ambitnych osob, ktore
            wsparlyby rozwoj naszej firmy w polsce reprezentujac klientow korporacyjnych .
            zaewniamy calkowite szkolenie(rozumiem ze to te oklaski) i nieustanne wsparcie.


            najlepsze osoby beda mialy mozliwosc wziecia udzialu w programie szkolacym
            menedzerow w kraju i za granica.

            zainteresowanych prosimy wyslac cv na adres..... mailem.

            no czulam czulam nosem ze to lipa:) w innych ogloszeniach wymaga czegos :)
            • Gość: aneta Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 14:48
              mnie zaproszono na rozmowe jutro, ale ciesze sie ogromnie ze was znalazlam, bo
              szkoda mojego cennego czasu. Chora jestem, ale mialam sie poswiecic i pojechac,
              a tak to poleze w lozeczku. generalnie lubie sama sie przekonywac, co z czym i
              jak i moze bym nawet pojechala posluchac i wyrobic sobie swoja opinie, ale
              zyciowe doswiadczenie mi mowi, ze jesli 20 osob w pokoju powie ze tam smierdzi,
              a jedna ze nie, to te 20 ma racje, a ta jedna jest przyczyna smrodu :).
              Pozdrawiam wszystkich
              • Gość: Zadowolona z pracy Re: GQ MArketing? IP: *.euro-net.pl 12.09.05, 23:24
                Nie kazdy z was musi byc zadowolony i zachwycony wiekszosc z was nie ma pojecia
                o tym co pisze bo nawet nie poszla na rozmowe i nie podjela sie "wyzwania" ja
                sie podjelam pracuje juz od 2 miesiecy zdazylam wyjechac z firma za granica i w
                inne miasta....zobaczylam jak moi dwaj koledzy otwieraja wlasnie swoje wlasne
                biura a dwoch jest juz nastepnych ktorym niewiele brakuje...firma jest super
                ludzie takze,ale co wam bede opowiadac i tak sie nie przekonacie o tym,bo nawet
                nie probujecie...powodzenia wam zycze :):)
                • Gość: Elbi Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.09.05, 19:59
                  Coz za elokwencja, godna przyszlej pani menadzer, ktora zapewne niebawem
                  zostaniesz. Zreszta, patrzac na te wszystkie panie menadzerki i dyrektorki to
                  czlowiekowi sie ryc chce ze smiechu - ani to oglady zadnej, ani wyksztalcenia,
                  nawet ich ubior pozostawia wiele do zyczenia (kadra zarzadzajaca w wymietych i
                  podartych spodniach ??!!!).
                  Pogratulowac, bo zdaje sie, ze znalazlas sie w miejscu odpowiednim dla siebie.
            • Gość: Urszula Re: GQ MArketing? IP: *.euro-net.pl 12.09.05, 23:58
              Dołączam się do Agnieszki....równiez pracuje w Białymstoku w tej samej firmie i
              tak samo jak wy podchodziłam najpierw do tego sceptycznie i bez przekonania,ale
              już po paru dniach było całkiem inaczej,to prawda atmosfera w biurze jest super
              ludzie także i każdy wie co robi i co chce robić również byłam na tym samym
              wyjeździe za granicą już po 3 tygodniu swojej pracy co jakiś czas jeździmy do
              stolicy,a teraz znowu bedzie wyjazd do innej miejscowosci ....firma stawia na
              rozwoj i prawda jest,ze dzieki pracy i wysilkowi kazdy ma mozliwosc otworzenia
              wlasnego biura...i to nie jest jakas sekta ..co do oklaskow tez najpierw bylam
              zdziwiona ,ale teraz juz wiem za co sa i fakt,wy nie musicie sie o tym
              dowiedziec...jak do tej pory nie żałuje,ze przyszłam na rozmowę....i to fakt co
              tydzien podpisuje swoja wyplate i wiem ile zarabiam i za co takze nie mam na co
              narzekac..powodzenia wam w szukaniu pracy 3majcie sie...:)
              • Gość: aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 07:22
                a dlaczego ja mam wrazenie ze o tym zadowoleniuz pracy pisze jedna osoba pod
                roznym nikami??czy nazawami??

                no matki u mnie w banku jak pracowalam nikt nie otrzymywal oklaskow za dobra
                prace tylko premie.
                wyjazdy do innych miast to rozumiem, ze sa takie jakie ostatnio widzialm:)
                mieszkam we wlodawie kawal od lublina na osiedlu domkow. pod najwiekszy sklep
                podjechal samochod z lubelska rejestracja taki busi i wysiadlo ok 10 osob. i
                pozniej sie okazalo ze pani chciala sprzedac mi jakas televizje satelitarna ale
                nie powiem wam co to bylo.bo nie sluchalam.Pani byla natarczywa, gadala jak
                nakrecona a co gorsza nie uzuyla dzwonka tylko wlazla bez pukania do domu, i
                bylo pol biedy gdyby tylko na dol ale ona bezczelnie wlazal na gore.wiecie ze
                wtedy naprawde mialam ochote zrobic jej cos zlego.Powiedzialm jej ze jak jej
                koledzy z firmy reprezentuja taki sam poziom kultury to dziwie sie ze ich na
                takie wyjazdy stac doinnych miast. Wiec jesli wasze wyjazdy tez sa takie to
                gratuluje.

                no i gratuluje zapalu do pracy:))
                • Gość: franka Re: GQ MArketing? IP: *.pronet.lublin.pl 13.09.05, 11:30
                  Ale jaja! I weź Ty człowieku bądż poważny i szukaj pracy, jak na każdym kroku
                  robią Cię w balona i opowiadają o jakimś zadowoleniu z tego rodzaju
                  pracy...Ludzie! Zejdzcie na ziemię i opamiętajcie się, bo tego nie wytrzymam
                  psychicznie. A tak poważnie-to jest lipa kompletna i szkoda gadac. Ja już się
                  przekonałam i parę moich koleżanek również...
                • Gość: Agnieszka Re: GQ MArketing? IP: *.bsk.vectranet.pl 13.09.05, 23:12
                  do nie wierzacej ze jest wiecej niz jedna osoba zadowolona z pracy - podpowiem sprawdz IP ;)

                  pozdrowienia :))
                  • anjelica1 Re: GQ MArketing? 14.09.05, 14:44
                    Hallo, może ktoś wybiera się na spotkanie 15.09.2005 na godz. 15.30, które ma
                    odbyć sie w Lublinie? To byśmy poszli razem. Jak czytam te wszystkie wypowiedzi
                    to coraz bardziej mi to sie nie podoba, ale sprawdzić zawsze warto. Prawda jest
                    taka, że zgłosiłam swoją kandydaturę na stanowisko administratora( pierwszą
                    rozmowę miałam 24 sierpnia) odpowiedź miałam otrzymać w przeciągu 4 dni, bo
                    miało być szkolenie osoby na to stanowisko, biuro miało ruszyć 11 września a ja
                    12 września dostałam zaproszenie na kolejne spotkanie. Więc czy to biuro już
                    działą czy jeszcze nie - pytanie za sto punktów.
                    • Gość: DO Anjelical Re: GQ MArketing? IP: *.magma-net.pl 15.09.05, 18:17
                      biuro ma działac od 18 wrzesnia,pozdrawiam
                      • Gość: dzidziek Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:55
                        bylem dzis na spotkanku na 15 30... w warszawie polecam jest naprawde zabawnie...na 2 etap pewnie nie pojade no chyba ze sie umowie z jakas kolezanka:)to bedzie przy okazji
                        • Gość: j3di@vp.pl Re: GQ MArketing? IP: *.chello.pl 31.08.06, 19:03
                          Taaaaaaa....dzwoni rano budząc mnie o 11 babeczka...."GRATULACJE!!! przeszedł
                          pan 1 etap i zapraszamy na 2 o godzienie 13 do 19 w ubiorze biznessowym w
                          naszym biurze przy ulicy Widok 8":).Troche sie ucieszyłem bo od jakiegoś czasu
                          szukam pracy ale, coś mi tu nie pasowało bo ogólnie nie "sprzedałem" sie
                          najlepiej na rozmowie i zacząłem bawić sie w szperanie o tej firmie no i
                          znalazłem forum :). W sumie nie mam jakiś tam większych planów i może wybiore
                          sie tam aaa no i nasza firma nazywa sie teraz "AtenaMarketing"
                          www.atenamarketing.pl/, chociaż jedni nazywają ją "GQMarketing"
                          www.gqmarketing.org/?v=pl&x=feedback, a jeszcze inni "MTMarketing"
                          www.mtmarketing.pl/. W sumie można zjeść coś za free hahaha :).

                          Pozdrawiam!
                          J3di@vp.pl
                          • Gość: misiek82 Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 09:58
                            Po wczorajszej rozmowie miałem dziś iść do idm system zobaczyć, jak wygląda ta
                            praca. Zanim jednak poszedłem wszedłem sobie na neta zobaczyć, co piszą nt. tej
                            firmy. I co? I WIELKIE DZIĘKI WSZYSTKIM!!! Nie będę tracił czasu na takie G....
                            Dziś rano zadzwoniła do mnie panienka stamtąd potwierdzić nasze dzisiejsze
                            spotkanie. Powiedziałem, że po lekturze forów internetowych dziękuję. Nawet nie
                            próbowała wchodzić ze mną w dalszą dyskusję. Zapytałem jeszcze czy dobrze
                            rozumiem, że chodzi o akwizycje. W odpowiedzi usłyszałem to samo, tylko UBRANE W
                            SŁOWA (niektóre trochę nie pasowały w ustach PROFESJONALISTKI), a mianowicie:
                            "Proszę pana, nasza firma zajmuje się MARKETINGIEM BEZPOŚREDNIM. Może se to pan
                            nazywać jak tylko sobie chce". A jeśli chodzi o pierwszą rozmowę to biuro
                            całkiem całkiem. Niby skupienie na pracy a w recepcji na plazmie VIVA gra i to
                            niezbyt cicho. Na dzień dobry - proszę usiąść. Ankieta, w której musiałem
                            powtórzyć wszystko z CV i LM - może kilka pytań "co by było gdyby". I rozmowa.
                            Tak zawoalowane wszystko co i jak, że nie wiedziałem w sumie na jakie stanowisko
                            rekrutują. A wszystko jakby sielskie anielskie. Nie udało mi się dowiedzieć czym
                            będę się zajmował.
                  • Gość: Osa Re: GQ MArketing? IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 21:58
                    Slusznie, nie jedna nie dwie a poznalam osobiscie szerokie grono osob
                    zadowolonych z pracy...i jestem jedna z nich,pracuje niecaly miesiac i mi sie
                    podoba. Poczytalam wypowiedzi i owszem szanuje co kto mysli i mowi bo kazdy ma
                    prawo wyrazic opinie chocby byla nawet najgorsza,ale dziwia mnie jedynie
                    wypowiedzi osob ktore wypowiadaja sie a nawet na spotkanie nie poszly bo
                    przeczytaly posty innych ze to lipa.Sama rozmowa kwalifikacyjna jest juz jakims
                    doswiadczeniem,a trzaskanie drzwiami przy wychodzeniu z biura swiadczy tylko
                    kulturze lub raczej o jej braku w osobie wychodzacej...Typowa mentalnosc
                    Polakow...najlepiej patrzec na innych jak ktos powie ze tu czy tam jest zle to
                    reszta leci po opinii,szkoda gadac.
                    P.S co do oklasków to chyba jest Wasza zazdrość bo komu z Was ,,forumowicze''
                    ktos kiedys w miejscu pracy bil brawo?? premia to nie wszystko za dobrze
                    wykonana prace, bo jak sami mowiliscie kasa to nie wszystko....

                    Pozdrawiam i specjalne pozdro dla 2 lasek :))
                    • Gość: aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 09:04
                      mialm stycznosc z systemami motywacyjnymi ale jesli moja potrzeba uznania ma
                      sie wyrazc w klaskaniu to ja dziekuje-postoje:)
                      • Gość: elbi Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.09.05, 20:08
                        Jedna wielka bujda, strasznie mi to przypomina firemki typu Klub wakacyjny,
                        hehehe, dokladnie ta sama gadka, ja, niestety, dalam sie raz nabrac, teraz
                        wyczuwam pismo nosem na odleglosc i o GQ mozna powiedziec tylko jedno - omijac z
                        daleka!!!!!!
                        • anjelica1 Re: GQ MArketing? 16.09.05, 12:41
                          Allo, wczoraj pojawiłam się na kolejnej rozmowie, gdzie dowiedziałam się, że
                          stanowisko, o które się ubiegam jest już obsadzone. Kiedy to usłyszałam
                          zapytałam się dlaczego w takim układzie marnujemy nawzajem swój czas. Odpowiedź
                          brzmiała,że firma proponuje mi inne stanowisko, czyli dobijanie się ludziom do
                          drzwi. Kiedy odmówiłam to manager oświecił mnie, że jestem osobą bez ambicji no
                          i w tym momencie mnie "podpalił", bo dla mnie wyrazem ambicji nie
                          jest "latanie" od drzwi do drzwi i nękanie biednych ludzi. I sądzę, że wiele
                          osób się ze mną zgodzi.
                          • Gość: Eros Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 10:33
                            Witam
                            masz racje rowniez tam pracowlem.pzdr eryk
                    • Gość: Indy Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 15:52
                      Ale chyba te oklaski nie są spontaniczne? O ile mi wiadomo, jest to niezbędny
                      element każdego spotkania motywacyjnego, szumnie nazywanego przez
                      niektórych "szkoleniem";) Sorry, ale nie chcę. Kedyś mi klaskali, jak
                      pracowałem w AsterCity i sprzedawałem HBO. Czułem się jak małpa w cyrku.
                      Za dobrze wykonaną pracę jest kasa - chyba na tym to polega. A jakiekolwiek
                      inne wyrazy uznania powinny być dopiero za zaj...ście dobrze wykonaną pracę. I
                      to nie w formie oklasków.
                      Ale co kto lubi...
                      • Gość: hmmm Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 16.09.05, 17:20
                        Ciekawe czy stanowisko o ktore ubiegalas sie uprzednio w ogole istnieje?
            • Gość: gość15 Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 03.11.05, 18:21
              na rozmowie niewiedziałam wogóle co to za firma!!!NIC..pani mnie skarciła, że
              nie weszłam na stronę, poczym kontynuawała rozmowę, która trwała ok
              40min...czaicie po rozmowie czułam,że była najgorszą dla mnie, bo nic
              niepowiedziałam o firmie gdzie idę narozmowę.. ale wiecie co na 2etap mnie
              zaprosili.. i nie wiem co robić.. myślę
        • Gość: wlasciciel- Lublin Re: GQ MArketing? IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 22.06.06, 02:14
          masz moniko czego zalowac ze znalazlem twoje posty tutaj a ty bylas brana
          najbardziej pod uwage na administratora ja jestem osoba odpowiedzialna za
          rekrutacje i widzialem twoje cv
          ale trudno teraz pracuje inna osoba czasem warto miec troche odwagi i nie
          sugerowac sie wszystkim co ludzie mowia bo jesli powiedza skocz w ogien to co
          wtedy....
          pozdrawiam i zycze powodzenia

          i pozdrowienia z Lublina
          • Gość: Ja Re: GQ MArketing? IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.12, 20:01
            Najchętniej bym Cię wyśmiała- "szefie" z Lublina, ale szkoda mi czasu. Poziom, który zaprezentowałeś swoją wypowiedzią jest...żenujący/powalający/śmiechu warty (wybierz sobie). "Chciałbym Cię wziąć (tak, Wy to lubicie) do pracy, ale próbowałaś się dowiedzieć co to za praca, więc przykro mi, ale nie". Mnie jest przykro, że w tym kraju trzymają takich oszołomów. Prezes, kur** a pisać nie potrafi...
        • Gość: anonim Re: GQ MArketing? IP: *.c242.petrotel.pl 10.08.06, 21:42
          Do moni i reszty oświeconego towarzystwa Firmy netwokowe rozwijają się od 70
          lat i są najbardziej stabilnym biznesem na swiecie 3000 czy 5000 zł to niesą
          zarobki tyle można zarobić na godzinę. Ale taka informacja jest do przyjęcia
          tylko przez tych którzy myślą i mają iq przynajmiej pow 70
          • Gość: kinia Re: GQ MArketing? IP: *.gprs.plus.pl 03.02.08, 20:00
            Da
      • Gość: Hipo Taka fajna firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 13:42
        Generalnie od razu na starcie rodzi się uprzedzenie, bo dzwonią z numeru zastrzeżonego...
        • Gość: kokoko Re: Taka fajna firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 22:47
          rozumiem,że przywykłeś do partnerów dzwoniących z budki telefonicznej albo z
          Heyah?
          • Gość: Mała Mii Pracowałam tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 00:11
            Jeju, ale jesteście napastliwi i pracownicy i ci Którzy szukacie ... hihihi...
            Po pierwsze pracowałam ponad 2 miesiące, zarobiłam swoje i odeszłam. Kaska
            owszem jest konkretna, ale bez ciężkiego wysiłku to i bez kokosów. Tygodniowo
            ludziska robią coś od 3 do 7-8 setek. Wiadomo, że są lepsi i gorsi, jak we
            wszystkim.
            Co do tych 300 na początek, to chyba coś się komuś pomyliło. Jak ja zaczynałam,
            to była to podstawa, właściwie za samą obecność w pracy i za to, że się
            uczyłam o produkcie, jak gadać itd. i do tej podstawy dodawano utargi.
            Co do naciągania, to z tego co się zorientowałam, to stawki mieli wyższe niż w
            innych agencjach, właśnie dlatego, że nie "naciągali".

            Samą rozmowę wstępną to także wspominam jako zagadkowe przepytywanie, ale potem
            okazało się, że nie jest ona taka straszna. Po prostu starali się mnie
            zaciekawić i sprawdzić, czy chcę się czegoś więcej dowiedzieć. Aha gdy byłam w
            warszawskim biurze, to w administracji pracowało tam 4-5 osób, więc bardzo
            możliwe, że w tych nowych biurach szukali osób właśnie na te stanowiska.

            Czy czuję się oszukana? Mhmmmmm chyba nie . W końcu podczas rozmowy na kawie
            dowiedziałam się wszystkiego, mogłam pytać - nawet bezczelnie - zobaczyć i
            spróbować czy dam radę? Wiecie co mnie przekonało, na te pare tygodni, kiedy
            potrzbna była kasa...? Chyba to , że spotkałam tam ludzi, którzy mogli robić
            coś innego, a tak jak ja postanowili zobaczyć jak to będzie i jednak cały czas
            bawili się tą sytuacją... :) .
            Aha to co mnie wkurzało, to rzeczywiście, kwestia rodzaju umowy. Chyba każdy
            woli już umowe o pracę na czas określony, choćby nawet na jeden miesiąc.
            pzdr. szukajacych i tych którzy jeszcze są w G.Q.
            • Gość: aga Re: Pracowałam tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 07:27
              jak czytam takie wychwalajace posty to mi sie noz w kieszenie otwiera. i sie
              zastanawiam czy polacy sa tak durni czy tylko lasi na kase. bo ja nie znam
              firmy funkcjonujacej na polskim rynku albo u mnie w oklicy ktora placi 300 -do
              800 tygodniowo chyba ze agencja towarzyska.

              moze i szukali do administracji tylko w wiekszosci ogloszen jednak nie podaja
              rodzaju stanoiwska, a jak wyczytalam nawwt nie sa w stanie pod czas tych rozmow
              odpowiedziec na takie pytania pytajacym. a nie ma nic gorszego niz kalstwo na
              starcie.gdyby mnie to spotkalo zanim to znalazlam to zrobilabym tam niezla
              awanture
        • Gość: Adam/pracownik GQ IP: *.futuro.pl 12.10.05, 01:15
          kazdy chce kase za swoją prace... moja matka po 15 latach pracy w Kredyt
          Bandzie (BAnku),nie ma zadnej premii, zapiernicza po godinach, a dostaje kase
          za 8 godz. dyrektor cały czas drze morde, kaze sprzedawac ubezpieczenia, karty
          i inne duperele. oto praca jaka dostaje sie po studiach w Polsce. jedyne słowa
          motywujace do cieższej pracy to " ze na jej miejsce jest 50 nowych kandydatów
          wiec jak jej sie nie podoba to neich spier....." taka etyka pracy w KB S.A. u
          dyrektora.Powodzenia w szukaniu pracy, wole byc akwizytorem i kierowac
          akwizytorami ale zaden dupek nie bedzie mnie wyzywał i czerpał profitów. Teraz
          pracuje jako akwizytor dla kogos i on ma ze mnie kase ale wiem ze moge kiedys
          miec własna działalnosc gosp. i to ktos bedzie pracował na mnie. wybór
          pozostawiam wam tylko prosze bez bluzgów i niech każdy wybiera własna droge
          rozwoju....
      • Gość: aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 16:08
        czy do osob zaproszonych ale tuych co sie nie zglosily na rozmowe tez
        wydzwaniaja z numeru komorkowego i pytaja czy chca sie jeszcze raz umowic na
        rozmowe? bp do mnie dzis pani dzwonila z tej firmy
        • Gość: hm Re: GQ MArketing? IP: *.oliwa.multicon.pl / *.multicon.pl 24.09.05, 17:41
          Ja też byłam zaproszona ale nie pojechałam i jeszcze tego samego dnia
          zadzownili (wyswietlił sie numer zastrzezony) i chcieli sie umówić na inny
          termin.
          • Gość: a Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 14:06
            Musiałyście dziewczyny bardzo się im spodobać (jest tez taka opcja że nikt nie
            chce z nimi pracowac i sa w kropce). Do mnie, żeby mnie umowic na pierwsza
            rozmowe Pani dzwonila trzy razy. Telefon mialam przy sobie wiec za pierwszym
            razem po dwoch sygnalach odebralam, powiedzialam hallo i uslyszalam odkladana
            sluchawke. Za drugim razem odebralam po pierwszym sygnale i uslyszalam
            odkladana sluchawke i dopiero przy trzecim razie tajemniczy dzwoniacy zechcial
            ze mna porozmawiac. Ciekawe czy to jakas nowa socjotechnika, ktorej nie znam-
            na zasadzie zaintrygowania rozmowcy... :) Od tamtej pory nikt sie nie odzywa,
            chyba wyczerpal sie limit przeznaczonych na mnie telefonow. Pozdrawiam
            wszystkich
            • Gość: niusia Re: GQ MArketing? IP: *.ostrow-maz.sdi.tpnet.pl 28.09.05, 14:09
              Ja też tam byłam.Dzwoniła do mnie przesympatyczna Pani, która umówiła mnie na
              spotkanie.W Biurze w Warszawie panuje super rodzinna atmosfera/.Panie z
              administracji miłe i sympatyczne.Rozmowa udana.Rozpocznę pracę.Bardzo jestem
              zadowolona ze podejmę prace właśnie tam.Namawiam tez moje koleżanki.
              • Gość: Ha ha ha Re: GQ MArketing? IP: *.egdhbg.com / *.evergreen-marine.de 05.10.05, 14:00
                Mam pytanie do niusi: Jak ci sie chodzi od drzwi do drzwi i wciska ludziom kit
                caly dzien? Masz za co bilet sobie kupic? A moze zarobilas juz takie kokosy ze
                otwierasz swoje biuro? A kolezanki tez zadowolone? Buhaha!!! Ludzie sa czasami
                tacy tepi, ze trudno w to uwierzyc.
              • Gość: Adam/pracownik Re: GQ MArketing? IP: *.futuro.pl 12.10.05, 01:23
                kazdy chce kase za swoją prace i byc swietnie motywowanym... moja matka po 15
                latach pracy w Kredyt
                Bandzie (BAnku),nie ma zadnej premii, zapiernicza po godinach, a dostaje kase
                za 8 godz. dyrektor cały czas drze morde, kaze sprzedawac ubezpieczenia, karty
                i inne duperele.Pracuje jako kierownik jednego z oddziałów, kierownik tylko na
                plakietce i dodatkowa odpowiedzialnosc, pŁaca jak u zwyklego pracownika oto
                praca jaka dostaje sie po studiach w Polsce. jedyne słowa
                motywujace do cieższej pracy to " ze na jej miejsce jest 50 nowych kandydatów
                wiec jak jej sie nie podoba to neich spier....." taka etyka pracy w KB S.A. u
                dyrektora.Powodzenia w szukaniu pracy, wole byc akwizytorem i kierowac
                akwizytorami ale zaden dupek nie bedzie mnie wyzywał i czerpał profitów. Teraz
                pracuje jako akwizytor dla kogos i on ma ze mnie kase ale wiem ze moge kiedys
                miec własna działalnosc gosp. i to ktos bedzie pracował na mnie. wybór
                pozostawiam wam tylko prosze bez bluzgów i niech każdy wybiera własna droge
                rozwoju....
              • Gość: ytyt [...] IP: 217.17.40.* 04.08.07, 00:09
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: P Re: GQ MArketing? IP: 194.110.240.* 23.10.07, 17:36
          Jezeli poogladacie sobie w necie ogloszenia o prace dotyczace
          marketingu to znajdziecie ogloszenia tej firmy, wystepujacej pod
          calym mnostwem roznych nazw: DTC Marketing, Atena Marketing, GQ
          Markeitng itp itd. Bardzo staraja sie by nie stali sie w necie
          ropoznawalni jako firma, na ktora nie warto tracic czasu. Na
          szczescie im sie nie udaje bo sa takie fora jak to :) Wszystkie
          negatywne opinie sa uzasadnione - sposob rekrutowania ludzi w tej
          firmie to bardzo szeroko zakrojona manipulacja majaca przekonac
          ludzi, ze zwykla AKWIZYCJA to tak naprawde szansa na wspanialy
          rozwoj i bycie niewiadomo kim. Zenada. Oszukancza firma bez
          prawdziwej twarzy.
      • Gość: m4 Re: GQ MArketing? IP: *.acn.waw.pl 08.10.05, 21:20
        Prostując temat:
        - nie chodzi się od drzwi do dwrzwi cały dzień tylko 3-4h! (reszta to szkolenia)
        - w ciągu 5-7 miesięcy otwiera się swoje biuro, jeżeli włoży się trochę chęci i
        wysiłku
        - jest już takich firm sporo, jednak tutaj nie łazi się cały dzień i kasa jest
        4x większa niż u innych, a to dla tego, że do końca przyszłego roku mają plany
        otworzyć 30 biur, a mają narazie 3 i potrzebują ludzi wytrwałych, solidnych,
        którzy nauczą się jak wygląda marketing bezpośredni i będą potrafili szkolić
        ludzi
        - jeżeli chodzi o wciskanie kitu, to gratuluje debilom, którzy w firmie nigdy
        nie byli, a pieprzą głupoty, ja spróbowałem i szczerze mówię, że atmosfera i
        poziom ludzi którzy tam pracują jest na najwyższym poziomie
        - ponadto (tu do wszystkich jełopów, którzy nie mają zielonego pojęcia o
        realiach) gdzie zarobisz 600-900zł na rękę tygodiowo??? studia można teraz
        sobie w dupę wsadzić, za granicą będziesz pracował na budowie albo MacDonaldzie
        i będziesz nikim, Panie magistrze. No chyba, że jara Cię praca w banku za
        800brutto, to pozdrowienia. Ja wybrałem taką ścieżkę kariery, ponieważ zawsze
        preferowałem inny poziom życia, na który niestety nasze polskie zarobki nie
        wystarczają... Praca nie jest dla każdego, bo mało jest na prawdę silnych
        ludzi, którzy potrafią się zorganizować, zebrać do kupy i zrobić coś ze swoim
        życiem. Jak chcecie, to pracujcie 10lat na Seicento, ja wiem, że do marca 2006
        będę miał swoje biuro, będę siedział na tyłku, zarządzał SWOJĄ firmą i zarabiał
        bardzo dobrą kasę. Pierdzielę polityków, sprzątanie za granicą i wyzysk młodych
        ludzi po studiach. Firmy płacą mało, praca jest niepewna, paliwo coraz droższe,
        a ktoś tu mi na form mówi, że w GQ Marketing nie płacą nawet 3zł za godzinę???
        Płacą tyle, ile jesteś wart, jeżeli tak słabo się cenisz, to gratuluję. Chcesz
        zarabiać kasę, to się o nią postaraj, różnica tylko w tym, że tutaj możesz
        osiągnąć to dosyć szybko. Nie namawiam nikogo, bo nie każdy się nadaje,
        szczerze mówiąc to gdzieś mam, czy ktokolwiek to przeczyta i przemyśli. Ja
        mając 1000zł w kieszeni i auto przyjechałem tutaj i zacząłem pracę, początkowo
        mieszkałem u znajomych, a teraz, po 4 miechach płacę sam rachunki za 60m2
        mieszkanie na osiedlu strzeżonym z netem, kablówką i miejscem parkingowym w
        podziemiu... Pracuję z zajeb*** ludźmi i śmieję się ze wszystkiego dookoła. Nie
        mam już doła egzystencjonalnego, którego ma 80% młodych ludzi, którzy chcieliby
        coś w życiu zrobić, a nasz kraj niewiele ma im do zaoferowania. Kończą studia i
        rejestrują się w pośredniaku... ale w sumie to właśnie na takich ludziach robią
        kasę wielkie korporacje... ja nie chce być taką osobą.
        • Gość: gosc Re: GQ MArketing? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 08.10.05, 22:47
          No, to pokazales jacy ludzie pracuje w tej firmie. Wysoka kultura osobista-
          wyzywanie nieznjaomych od jelopow i debili. Gratuluje...moze powinni Was
          przeszkolic z zasad dobrego wychowania!
        • Gość: do m4 Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.05, 12:52
          Trafia mnie jak czytam takie bzdury w niedzielne popołudnie. Jako były
          pracownik mam prawo włączyć się do tej dyskusji i wyjaśnić pewne kwestie.
          Jedyną wartością, wyznawaną w tej fimie jest kasa i tą drogą próbuje się trafić
          do świadomości młodych ludzi. Te tzw. szkolenia, które powinny się raczej
          nazywać codziennym praniem móżgu dotyczą tylko jednego: jeśli będziecie dużo
          sprzedawać, to będziecie mieli: własne biuro, dużo kasy, wypasiony samochód,
          pojedziecie na zagranicze pracie mózgu z udzialem podobnych desperatów itp
          (niepotrzebne skreślić). Nawet jeśli uda Ci się otworzyć "swoje" biuro, to
          zmieni się jedynie towar, jaki będziesz musiał wcisnąć ludziom. Zamiast
          sprzedawać tele2, będziesz musiał ściemnić ludzi, żeby chcieli na ciebie
          pracować za prowizję i bez żadnych zabezpieczeń socjalnych. Sprzedawanie tele2
          wydaje mi się przyjemniejszym zajęciem, jeśli mam być szczery. Można
          przynajmniej spać spokojnie, bez sresu i wyrzutów sumienia. Prawdziwa harówka
          zaczyna się dopiero po tzw. "awansie", bo jeśli nie ściągniesz sobie roboli, to
          i kaski nie zarobisz. Chyba że sam ruszysz "w teren". To by tłumaczyło też,
          dlaczego pracownicy tej firmy tak namolnie nagabują każdą osobę, która nie
          przyszła na rozmowę kwalifikacyjną (lub raczej wstępne pranie mózgu). Jeśli tak
          ma wyglądać ścieżka kariery, to ja dziękuję, postoję. Wolę być wykorzystywany
          przez zagraniczne korporacje, pracując na umowę o pracę, ze stałą pensją,
          prywatną opieką medyczną itp. Any comments?
          • Gość: Wooki Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 20:37
            No to się przedstaw mądralo
          • Gość: el matador cobra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 12:22
            pracowałem dla cobry dość długo, bardzo dużo sie tam nauczyłem,
            teraz pracuje dla jednego z większych banków, jestem jedną z
            najlepszych osób w zespole. oprócz sprzedazy usług bankowych jestem
            tez trenerem wewnetrzym.bez cobrowskich szkoleń byłoby gorzej.
            dostałem tez zwrot bonda- prawie 2 tys. zł! przyznam,że nie liczyłem
            na to... nie załuje,że odszedłem, nie żałuje, że tam pracowałem.
            polecam cobrę, jesli się zaangażujecie, możecie zarabiać duze
            pieniądze, jeśli się wkurzycie na firmę- bedziecie mogli dostać
            prace w każdej firmie w dziale sprzedazy.
            pozdrawiam.
            • Gość: karina Re: cobra IP: 83.238.160.* 17.10.07, 08:12
              oznacza to nie mniej ani wiecej, jak tylko zmierzch cobry w polsce.
              bo ktory dobry sprzedawca, majac na uwadze idee jakie wpaja sie
              codziennie do glowy szaraczkom w terenie, ze sprzedaz to tylko etap
              przejasciowy, a w dluzszej perspektywie bedzie sie wlascicielem
              biura, opuszcza firme i wybiera rodzaj pracy tak bardzo negowany
              przez ownerow - tj. klasyczny 40 godzinny tydzien pracy, z
              bezposrednim przelozonym, "bez wiedzy ile zarabia sie na najwyzszych
              szczeblach"...
              czekam na wpisy ile osob po odejsciu rowniez otrzymalo zwrot bonda.
              • Gość: Tonic Re: cobra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 13:00
                Cobra w Polsce się kończy i to jest fakt, odeszli z niej najlepsi
                ludzie, i ownerzy i ci, co kiedyś mieli kiedys nimi zostać. Angol
                pojechał do Hiszpanii, bo zarobki w euro są jednak bardziej godne.
                Pewnie zdziwił się, że inteligentni ludzie nie chcą łyknąć bajki o
                luksusowym życiu i astronomicznych zarobkach. Ludzie myślą i to jest
                odpowiedź na wszystko.Pozdrawiam wszystkich:)
                • Gość: :) Re: cobra IP: *.jjs.pl 28.10.07, 00:21
                  Zaskocze Was ale Cobra tak naprawde dopiero sie rozkreca w Polsce. W
                  tej chwili jest 10 biur a do konca tego roku bedzie 20...A ten Angol
                  o którym wspopminacie wraca do Polski i otwiera kooleejne biura.
                  Jesli Wy akurat jestesciew zbyt słabi by przejsc przez etap
                  rozwoju.. ok... Ale nie wypisujcie bzdur ze Cobra sie w Polsce
                  kończy. :)
                  Pozdrawiam:)
                  • Gość: oli Re: cobra IP: *.chello.pl 28.10.07, 01:20
                    hahahahahahaahahahahhahhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhahahahahahahahahahah.
                    2 lata temu plan zakladal ze do konca 2006 bedzie ich 30 i co???
                    obecnie ledwo zipie 6 czy 7
                  • Gość: idm systems Re: cobra IP: 194.246.107.* 29.10.07, 10:59
                    Dokładnie jak bym siebie słyszał, przepracowałem tam 15 miesięcy i
                    każdego dnia słyszałem liczby o których mówicie, 30 biur rocznie, 15
                    do końca roku i jeszcze 15 na początku roku, 5 do połowy roku i tak
                    wkółko więc nie faszerujcie nas już tymi bzdurami tylko przejżyjcie
                    na oczy. Karmią was bzdurami każdego dnia rano a wy jak potulne
                    baranki przytakujecie i słuchacie jak was opieprzają ownerzy każdego
                    ranka. Wiem to dokładnie bo sam to przeżyłem. Pewnie ktoś zapyta
                    dlaczego już tam nie pracuje?, nie że mi zabrakło motywacji, chęci
                    czy ambicji, poprostu przejżałem na oczy. Osoby które tak
                    optymistycznie się wypowiadają niech sobie wrócą do tych postów po
                    12, 15 miesiącach pracy wtedy zobaczycie jak łatwo można sobie
                    zmarnowąć rok życia i zobaczycie ile biur się otworzyło zeczywiście
                    do końca br. roku. Pozdrawiam, którzy mają normalną pracę.
                • Gość: Adam P Re: cobra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.10, 16:30
                  Pozwolę zacytować sobie "Klasyka" z innego forum o Cobra Group

                  "Tik tak, tik tak a FR-ów w GQ brak
                  Tik Tak, tik tak w końcu Cobrę trafia ... "
        • anjelica1 Re: GQ MArketing? 10.10.05, 16:23
          Brawo, widzę chłopczyku, że twoją mózgownicę cudownie już wyprano.A jak ty
          sobie wyobrażasz życie po 60-tce bez zaplecza socjalnego, które zapewnia swoim
          pracownikom każda uczciwa firma oferująca umowę o pracę. A gdyby np.
          zrezygnowali z twych usług to zostajesz kolego na lodzie bo twój cenny czas
          poświęcony "firmie" nie wlicza się w staż pracy. Ale jak sobie pościelesz tak
          się wyśpisz.
          • Gość: Adam/ pracownik Re: GQ MArketing? IP: *.futuro.pl 12.10.05, 00:22
            Przed przyjściem do GQ pracowałem jako reprezentant handlowy. Miałem furę,
            skórę i komóre :-) moje miesięczne zarobki wynosiły 2500 miesięcznie. Praca
            dobra, ale bez większej szansy rozwoju... Teraz zaczynam od zera jako
            akwizytor, ale wiem, jakie kryteria muszę spełnić żeby otworzyć własne biuro.
            Jest 5 etapów, które trwają 12 miesięcy, nikt nie robi problemów jak w mojej
            poprzedniej pracy, każdemu zależy na tym żebyś był, co najmniej tak dobrym
            sprzedawcą i managerem jak on. Na 3 etapie uczymy się jak zarządzać praca
            swoich pracowników, terenem, jak pracować z klientem biznesowym, jak zatrudniać
            ludzi i jak działa administracja biura. Wszystko to po to żeby móc dobrze
            zarządzać swoim biurem. Praca jest bardzo wymagająca. Polega na marketingu
            bezpośrednim, ale należy pamiętać ze po przejściu 5 etapów stajesz się
            właścicielem jednego z wydziałów, siedzisz na tyłku a 90 osób chodzi dla ciebie
            w teren i każda z tych 90 osób ma realna szansę na wypromowanie siebie i
            otwarcie swojego biura w jednym z polskich miast. Jeśli pytacie, dla kogo
            pracujemy już mówię. Teraz jest to TELE 2, ale już od stycznia będzie też STOEN
            i MILENIUM BANK. Pamiętać trzeba, że COBRA jest w Polsce dopiero rok wiec jest
            w trakcie podpisywania kontraktów z klientem biznesowym, tylko w samej
            Warszawie ma być ok. 30 biur dla TELE 2, pozostałe będą pracować z innymi
            klientami biznesowymi. Wiec szansa promocji jest i będzie.... Jako właściciel
            zarabia się tak od 3000-5000zl tygodniowo. Co do wyjazdów zagranicznych to
            właśnie 15 osób wróciło z UK ze szkolenia, przy okazji mieli okazje wybrać się
            na legendarny tor wyścigowy w SILVERSTONE gdzie oglądali wyścigi FERRARI (jeden
            z szefów COBRY ma własny team). Szukamy osób, które maja wielkie ambicje, wiarę
            w siebie i entuzjazm, bo to jest podstawa. Trzeba być też bardzo pracowitym.
            Gdy ktoś spełnia te warunki otworzy własny office :-). Już za miesiąc będą nowe
            siedziby w POZNANIU i WARSZAWIE. Pozdrawiam też MOTA z Białegostoku I KANGURA z
            Lublina (2 pierwsi właściciele w Polsce)....
            • Gość: Adam Re: GQ MArketing? IP: *.futuro.pl 12.10.05, 00:43
              co do oklasków, jest to forma uznania dla pracownika za przejscie z jednego
              etapu na drugi, za wykonaną sprzedaz lub jak mówi nasz asystent managera,
              przyszły owner w POZNANIU za POTENCJAŁ ;-)....
              • Gość: ziutka Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 12.10.05, 21:51
                miałam isć tam jutro na rozmowe ale po tych wszystkich wypowiedziach chyba dam
                sobie spokoj...
                • Gość: aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 08:45
                  no wymiekam, Adas brawa za potencjał :) potencjal albo sie ma albo nie a jak
                  nie to i brwa nie pomoga. no i pisz co chcesz o tej super firmie ale chyba
                  jednak wole te 900 niz 2,5 tys. tygodniowo. przynajmniej mnie nikt nie wyrzuca
                  zza drzwi.
                  • Gość: adam/pracownik Re: GQ MArketing? IP: *.futuro.pl 17.10.05, 00:35
                    kazdy chce kase za swoją prace... moja matka po 15 latach pracy w Kredyt
                    Bandzie (BAnku),nie ma zadnej premii, zapiernicza po godinach, a dostaje kase
                    za 8 godz. dyrektor cały czas drze morde, kaze sprzedawac ubezpieczenia, karty
                    i inne duperele. oto praca jaka dostaje sie po studiach w Polsce. jedyne słowa
                    motywujace do cieższej pracy to " ze na jej miejsce jest 50 nowych kandydatów
                    wiec jak jej sie nie podoba to neich spier....." taka etyka pracy w KB S.A. u
                    dyrektora.Powodzenia w szukaniu pracy, wole byc akwizytorem i kierowac
                    akwizytorami ale zaden dupek nie bedzie mnie wyzywał i czerpał profitów. Teraz
                    pracuje jako akwizytor dla kogos i on ma ze mnie kase ale wiem ze moge kiedys
                    miec własna działalnosc gosp. i to ktos bedzie pracował na mnie. wybór
                    pozostawiam wam tylko prosze bez bluzgów i niech każdy wybiera własna droge
                    rozwoju....
                    • Gość: K. Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.10.05, 21:50
                      Oj Adaś, te szkolenia "motywacyjne" chyba nie wyszły Ci na zdrowie skoro
                      umieszczasz na tym samym forum trzy jednakowe posty. Ta "droga rozwoju" to
                      chyba bardzo wyboista była..... :-))))))))))))))
                      • Gość: Aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 17:14
                        :) wydaje mi sie ze to zadna filozofia zalozyc swoja dzialalnosc, a taeraz
                        nawet zus zmniejszyli dla rozpoczynajacych prace na swoje wlasne konto
                        • Gość: Janek Re: GQ MArketing? IP: *.teklinek.pl 19.10.05, 23:09
                          A masz możę działalność...?
                          Trzeba mieć pomysł , zaplecze finansowe i rynek zbytu na towar lub usługę.
                          Tutaj dostaję wszystko w zamian za to, iż spełni się jasno postawione
                          wymagania. Ciężko uwierzyć...? Raczej ciężko to jest się wziąć w garść i
                          udowodnić sobie, że się umie włąśnie ciężko pracować...
                          • Gość: Darius Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.10.05, 11:30
                            Przeczytałem wszostko co jest na tym forum. Zgadzam sie z jednymi(umowa o prace itd.itp.to zaleta)i drugimi(szanse awansu szkolenia itd.itp.- znam firmy któe oferują coś takiego na podobnych warunkach, moja siostra pracowała jako akwizytor w ubezpieczeniach, teraz w zasadzie siedzi w domu i zarabiają na nią pracownicy których zrekeutowała. Nie są to kokosy ale była na Majorce w Alpachszwajcarskich, na tylu szkoleniach że sam nie pamiętam. Teraz jwk widze je CV to mnie zazdrość zżera żę ma tyle tego. każdy wybiera co chce. I to wszystko. Pozdrowienia
                    • Gość: ke? Re: GQ MArketing? IP: *.chello.pl 12.10.06, 14:49
                      To nie jest droga do kariery tylko - samonapędzająca się piramida wyzysku!
                    • Gość: skorpionka81 Re: GQ MArketing? IP: *.broadband.pl 13.11.06, 12:51
                      witam wszystkich.
                      w czwartek byłam na rozmowie pierwszej, na jutro jestem zaproszona na etap II.
                      Wciąż zadaję sobie pytanie: iść czy nie? Po I etapie rozmowy byłam bardzo
                      zdziwiona, że mnie, osobę bez doświadczenia w marketingu a już tym bardziej w
                      HR, mamią obietnica pracy na stanowisku menagera grupy. Czyżby? Jak miałabym
                      zarządzać grupą osób nie mając o tym zielonego pojęcia? Ale poczytałam Wasze
                      opinie i już chyba wiem jaką podejmę decyzję. Szkoda że nikt mnie wczesniej nie
                      poinformował że najpierw będę musiała przez kilka miesięcy latać od drzwi do
                      drzwi i wciskać ludziom jakiś kit, potem moze rzeczywiście zrobię "karierę". Nie
                      DZIĘKUJĘ!
                      aha. Na jutro miałam się ubrac w strój biznesowy :) HAHAHAHA
                      Pozdrawiam wszystkich i życzę aby firm oszukujących ludzi bezrobotnych było jak
                      najmniej. Powodzenia
            • pomorskie Re: GQ MArketing? 30.10.05, 17:33
              witam pracowałem w GQ przez jakis czas sam odeszlem z powodów osobistych z
              kłopotów w rodzinie. Jeżeli chodzi o prace to nie najgorzej było czasem trudno
              ale była motywacja. Poznałem wielu ludzi wspaniałych którzy mają osobowość.
              Dużo ludzi odeszło w tym czasie co pracowałem zostali tylko nieliczni i w ich
              miejsce nowe osoby. I tak sie kręci ten biznes porobisz troche potem sie
              wypalisz odchodzisz pieniadze zarobią na tobie przyjda nowi i tak do końca.
              Pozostaja ci co maja silna osobowośc i ci co nie maja nic do stracenia. Ja
              miałem i to wiele dlatego zrezygnowałem. Jednak nie żałuje że tam pracowałem.
              Pozdrowienia i gratulacje dla: MOTO, ADAMA, KANGURA, WODZA, ACME, ALANA za ich
              cierpliwość. Trzymajcie sie i powodzenia w prowadzeniu biura. Jeżeli macie
              motywacje i nie macie nic do stracenia to próbujcie ale musicie poświęcic caly
              swój czas na to ok 1,5 roku narazie <OO>
              • Gość: ula Re: GQ MArketing? IP: *.e-wro.net.pl 14.05.06, 18:08
                co to za firma? czym sie zajmuje? to coś jak amway?
                • Gość: Anka Re: GQ MArketing? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 15:09
                  Chodzisz po ludziach i wyciągasz od nich rachunki żeby sprawdzić czy mogą mieć
                  zniżki w Tele2. Pracowałam tam 2 tygodnie. Trzeba mieć dużo cierpliwości i
                  pieniędzy bo płaci się za wszystkie przejazdy (codziennie do innej wichury pod
                  Warszawą) i oczywiście żeby cokolwiek zjeść przed pracą. Ta praca nie jest dla
                  każdego, tylko dla najlepszych i na pewno płakać nie będą, że nie chcecie tam
                  pracować :) Wyjeżdżam teraz za granicę i po powrocie tam wrócę :) A jak kogoś
                  przeraża chodzenie po 10 godz. dziennie to pierdoły jesteście :)
                • Gość: Tomek-prawie praco Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 13.07.06, 00:08
                  Nie zgadzam sie z czescia negatywnych wypowiedzi. Prace zaczyna sie faktycznie
                  od akwizycji, przeszedłem 2 etap rekrutacji, ale nie podjąłem dalszej pracy gdyz
                  wydaje mi sie ze sie do tego nie nadaje i ciezko byloby mi chodzic po domach.
                  Myśle jednak, ze ludzie. ktorym to nie przeszkadza i maja silną motywacje mają
                  szanse na rozwoj. ludzie z którymi rozmawialem i spotkalem w trakcie mojej
                  przygody z firma byli bardzo sympatyczni i pozytywni. Osoba z którą "chodziłem
                  po domach" była bardzo szczera i uczciwa wbrew opiniom na tym forum.NA moich
                  oczach w 3 godziny podpisał 2 umowy czyli zarobił 100zł, więc wierze iz w tyg
                  mozna zarobic od 3000 wzywz, wystarczy sie zaangazować. Ja szukałem pracy
                  bardziej stacjonarnej wiec sie nie zgodzilem na dalsze etapy pracy i zle bym sie
                  czul chodzac po domach, ale to tylko kwestia samozaparcia. Więc jeśli ktos jest
                  zainteresowany i nie przeraza go sprzedaz bezposrednia powinien sprobowac
                  • Gość: mICHAL Re: GQ MArketing? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 18:21
                    Co Ty piszesz człowieku jakie 50 zł za umowe?????????????? Po
                    odieciu wszystkich kosztów na czysto masz 30 zł za umowe do
                    kieszeni...
            • Gość: Eryk Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 10:36
              Siema Adam
              Z tej strony Eryk(styczen-marzec2005).Ciesze sie ze sobie dajecie rade!!!!
              napisz kto jest jescze ze strarej ekipy.Pzdr
              • Gość: Efulla Re: GQ MArketing? IP: *.acn.waw.pl 04.11.05, 22:24
                Eryk
                przez 3 miesiace robili tam mojemu mezczyznie pranie mozgu, ze naprawde musialam
                sie nastarac by umial znow myslec samodzielnie.tak, tak, GQ specjalnie zatrudnia
                osoby niewyksztalcone,(chociaz moj mezczyzna wyksztalcenie ma, ale za to jest
                bardzo latwowierny), ktore nie maja swojego zdania i daja sie latwo omamic. Tacy
                najlepiej zasuwaja po klatkach, bo im sie codziennie wmawia jakie to perspektywy
                przed nimi. a prosci ludzie lubia slyszec takie rzeczy i sie na to lapia. no i
                raczej nie mysla o przyszlosci, bo gdyby mysleli to woleliby zasuwac za 800 zl
                miesiecznie, ale przy najmniej z zapewnionym ubezpieczeniem medycznym i
                emerytura. Pozdrawiam tych, ktorzy umieja logicznie myslec i woleli poczekac na
                prawdziwa oferte pracy!
                • Gość: Axxxx Re: GQ MArketing? IP: *.mikrus.pw.edu.pl 11.11.05, 00:24
                  Pracuje w GQ i nie narzekam. Jest ciężko ale nikt nie mówił, że nie będzie.
                  Wszystko zależy ode mnie, nikt nie mówi mi co mam robić, najwyżej pomaga. Sporo
                  się nauczyłem choć nie jestem tam długo, wiedze przekazują za darmo a na dodatek
                  można sie dużo o sobie dowiedzieć i się określić. Nikt nie powiedział mi, że
                  bede robił kokosy od tak i nie obiecał mi 'Bóg wie czego'. Jak każda praca ma
                  swoje plusy i minusy. Może i niektórym wydaje się, że to sekta ale jaka praca
                  tak naprawdę nią nie jest.
                  Jeżeli ktoś mówi o praniu mózgu i takich tam to polecam żeby ograniczył TV i
                  tanie gazety oraz internet do minimum bo to one i ciągłe w nich narzekanie, że
                  wszystko jest złe i nie tak piorą nam właśnie mózg i ograniczają myślenie do
                  minimum.
                  Fakt świadczeń socjalnych brak, to ból ale warto sie pomęczyć nawet te 2 lata by
                  póżniej samemu sobie wypłacać emeryture i leczyć się w najlepszych szpitalach i
                  uwierzcie mi, że jest to realne (tak na marginesie można samemu sobie opłacać
                  składkę).
                  Hmm Akwizytor dlaczego to tak pejoratywnie brzmi - bo wszyscy uważają, że to coś
                  złego. A to normalny człowiek często miły sympatyczny, uśmiechnięty, który po
                  prostu ma taką pracę - pozyskuje klientów. Nikt nie robi piekarzowi łaski, że
                  kupuje jego chleb zwłaszcza, że jest tańszy i tak samo smakuje jak inne -
                  Prawda. Nie wiem co mnie czeka jutro. Nawet jak się zwolnie będe zadowolony, że
                  spróbowałem, a tego co się dowiedziałem, zobaczyłem i nauczyłem zwłaszcza w
                  kontaktach między ludżmi nie zabierze mi nikt.
                  Ludzie! idżcie, sprawdżcie, wytrzymajcie tydzień a potem wybór należy do was.
                  Pozdrawiam!
                  • Gość: aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 10:58
                    placa wam za wychwalanie tej pracy pod niebiosa?????dodatkowo?
                    • Gość: Kwisatz Re: GQ MArketing? IP: *.icpnet.pl 25.11.05, 09:39
                      Tak samo placa jak niedowiarkom za narzekanie.
                      • Gość: Indy Re: GQ MArketing? Pyt. do pracowników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 14:08
                        Szanowni pracownicy firmy COBRA.
                        Proszę o odpowiedź na jedno proste pytanie: dlaczego wszystkich, którzy tu
                        piszą, że nie chcą być akwizytowami (wcale nie twierdzę, że to coś godnego
                        potępienia - sam byłem), nie chcą pracować w Waszej firmie,
                        nazywacie "frajerami, mięczakami, nieudacznikami itd."?????????
                        • Gość: zzz Re: GQ MArketing? Pyt. do pracowników IP: 194.110.240.* 23.10.07, 22:17
                          Bo tak ich nauczono. W ten sposob im sie pierze mozg. Jak tylko ktos
                          ma chwile slabosci to mu sie wciska teksty o tym ze nie jest
                          zmotywowany, ze nie daje z siebie 100%, ze nie chce osiagnac sukcesu
                          i czeka go praca "w Biedronce". Tak jakby rzeczywiscie w tym kraju
                          nie mozna bylo znalezc porzadnej pracy, ktora nie opiera sie na
                          akwizycji. Mlodzi, wyksztalceni i przebojowi ludzie sa w stanie
                          znalezc fajna prace ktora nie polega na takiej zenadzie jak ta wasza
                          cobra - wiem drodzy pracownicy GQ Marketing, ze nie chcecie w to
                          wierzyc ale taka jest prawda.
                          • Gość: idm systems Re: GQ MArketing? Pyt. do pracowników IP: 194.246.107.* 24.10.07, 09:58
                            zgadzam się z Tobą, pranie mózgu w tej firmie mają opracowane do
                            perfekcji i od miesięcy wciska się ludzią ten sam kit, przykłady
                            firm w których można ewentualnie znalęść prace po karierze w cobrze
                            się nie zmieniają, w kółko to samo biedronka, pizza i oczywiście nie
                            zapomniany macdonalds chyba najlepiej działa na ludzi. Ownerzy są
                            tak mało wykształceni lub mają tak wyprany mózg przez angola, że nie
                            wiedzą że rynek pracy nie kończy się na cobrze, są setki firm i nie
                            tylko w Warszawie, gdzie się nie traci czasu i można sporo osiągnąć.
                            Pozdrawiam wszystkich, którzy się wyleczyli z robienia kariery w tym
                            bagnie. :))
                            • Gość: Michał Re: GQ MArketing? Pyt. do pracowników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 18:31
                              Ludzie jaka cobra???????? przeciez te biura nie naleza do zadnej
                              cobry, cobra jednynie w 0,00000001 % ma cos wspólnego z tymi
                              biurami...
                      • Gość: KILLEY Re: GQ MArketing? IP: *.supernet.pl 02.03.06, 10:59
                        Pracowałem tam przez kilka miesięcy..napewno dzięki tej firmie człowiek nauczył
                        się odpowiednich kontaktów z klientami...Ale ogólnie to pranie mózgów...poranne
                        spotkania ..czyli takie poranne nakręcenie wszystkich żeby poszli biegać po
                        klatkach..i wpychać TELE 2...apropo jest już marzec a z tego co tu widzę pisali
                        że od Stycznia tego roku beda pracowac rowniez dla Group4,Millenium
                        Bank,Netia a okazuję się że jak narazie to dalej tylko Tele 2........A tzw
                        owner fakt zarabia dużo pieniędzy..a Jego praca polega głównie na tym żeby
                        rano zmotywować swoje robaczki do pracy..klaskanie premie w postaci np.kolacji
                        w hotelu dla Goscia ktory dzien wczesniej wcisnal TELE 2 najwiekszej ilosci
                        osob...niby dostajesz za umowe jakies tam pieniadze ale po odliczewniu podatku
                        i tzw.bonds zostaje Ci na "rekę "okolo 30 zł (bonds niby zwroca za jakies 3-4
                        miesiace)dalej owner czyli właściciel codziennie przeprowadza kilkadziesiąt
                        rozmów z potencjalnymi nowymi robaczkami....I OCzywiście wszyscy w firmie są
                        przekonani że za rok góra dwa latą będą zarabiać ponad 20 tys miesiecznie..TO
                        Jest paradoks....POZDRAWIAM !!!
                  • Gość: ktoś Re: GQ MArketing? IP: *.chello.pl 06.06.06, 17:56
                    co Ty opowiadasz człowieku!chyba sam nie wiesz co piszesz! czytałam wiekszość
                    wypowiedzi i zgadzam sie z tymi które sa negatywne na temat tej firmy!
                    moja przygoda z tą firma skończyla sie kilka tygodni temu, z mojej decyzji i
                    wcale tego nie załuje!pewnie juz wszyscy ktorzy tam pracujecie a to czytacie
                    kminicie kim jestem! po co, niewazne kim jestem wazne co mam do powiedzenia!
                    prawda jest taka!glowne plusy o ktorych nam mowia jak nas przyjmuja do pracy to:
                    - mila atmosfera-zgadza sie,w swoich druzynach sobie pomagaja,choc nie wszyscy,
                    trafilam na osoby ktore uwazane sa za swietnych sprzedawcow a nie chca
                    podzielic sie tym jak to robia,
                    -swietny kontakt z szefem-szef, nawet mu mnie nie przedstawili, nie wiedzial
                    kim jestem dopiero jak czytali dzwonki dowiedzial sie jak mam na nazwisko albo
                    inaczej, ktos kto widnial mu na liscie o moim nazwisku wiedzial jak wyglada i
                    tyle mu wystarczylo.chcialam z nim porozmawiac, ale albo on nie mial czasu,
                    albo go nie było wiec wcale nie uwazam ze jest tu lepszy kontakt z szefem niz w
                    innej firmie(nawet w poprzedniej w kotrej pracowalm mialam lepszy kontakt niz
                    tu)!wiec nie widze zbytnich plusow miedzy ta firma a inna w naszym kraju.
                    a jak to wygladalo od dnia rekrutacji. na spotkaniu dostalam (podobniez
                    dobieraja osoby ktore nas rekrutuja wedlug chrakterow i pasujacych do siebie
                    cech-nie wiem na jakiej podstawie-w moim przypadku wybor dla mnie lidera byl
                    beznadzijeny!!!)czlowieka , ktory trzymal mnie prawie 2 godziny na kawie i
                    gadal tak ze trudno bylo mi go zrozumiec, poza tym mowil mi takie rzeczy jak to
                    ze "konczyl swietna szkole i wlasnie dlatego pracuje w tej firmie",chyba zeby
                    ublizyc mi bo ja mam tylko licencjat w podrzednej uczelni), to ze "ma duzo
                    kasy , ze stac go na wszystko i nie musi pracowac bo ma tyle kasy ale tu
                    pracuje"(kto takie rzeczy mowi na rozmowie,a kogo to obchodzi jaka on ma
                    sytuacje)!poza tym nie moglam sie dokladnie dowiedziec na kawie co bede robic w
                    tej firmie i dla jakiego klienata. wiec poszlismy w teren. Tam dowiedzialam sie
                    dopiero gdy mowil do klienta z czym przyszedl ze to tele2. nie mam nic do t2 bo
                    nie mialam z nimi do czynienia , nie wiem czy tak naprawde jest taniej czy nie,
                    ale wkurzylam sie ze przetrzymal mnie do konca i nic mi nie powiedzial
                    wczesniej-teraz juz wiem ze jest na tyle beznadziejny i slaby ze tylko w ten
                    sposob mogl mnie zatrzymac.caly czas jednak gadal mi o tym ile kasy bede
                    zarabiac , ze bede miec swoje biuro i w wieku 40 lat pojde na emeryture!
                    nic nie sprzedal tego dnia! zostalam zeby sprobowac, mowil o samorozwoju, ze
                    wszystko zalezy ode mnie i ze wedlug moiego tempa bede sie rozwijac itd .. i to
                    wlasnie mnie skusilo!
                    no i tak sie zaczelo.. i szybko sie skonczylo! nic z tego co mi mowil nie
                    sprawdzilo sie! kazdego dnia dyktowali mi co mam robic!nic nie bylo wedlug
                    moiego tempa, mojego samorozwoju!na rozmowie pytalam jak i ile pracujemy
                    powiedzial "tylko 5 godzin dziennie, nie tak jak inne firmy po 10 godzin",
                    prawda byla inna przychodzilo sie do biura na 11 i caly czas mowili zeby
                    wczesniej przychodzic a wracalo do domu kolo 22:30 jest to: liczac czas od
                    wyjscia z domu jakies 12 godzin!pytalam czy bez problemu mozna brac dni wilne i
                    czy pracuje sie w soboty,odpowiedzial "tak zawsze mozesz wziac wilne tylko
                    musisz wczesniej powiedziec ze nie przyjdziesz, a soboty sa dla chetnych"!
                    prawda byla inna , musialam sie tlumaczyc dlaczego chce wziac wolne, a soboty
                    byly pracujace i jak chcialam nie przyjsc musialam poprosic o dzien wolnego!
                    wiec co to byly za warunki, skoro umowa o dzielo , placili mi za umowe ktora
                    podpisalam (nie placili mi podsatwy plus prowizja),po prostu jak to sie teraz
                    mowi tak jak kazda firma jak sie tylko daje obchodzi prawo i lamie wszelkie
                    prawa pracownika!wiec niczym sie nie rozni od innych dzialajacych w polsce firm!
                    teraz z perspektywy czasu wiem ze ta praca jest tylko dla swietnych
                    sciemniaczy, osob ktore nie maja swojej etyki osobistej , bo nie mowie o etyce
                    pracy tylko o wlasnym sumieniu i tym co powiesz klientowi tylko po to zeby
                    kupil od Ciebie "towar"!najwiecej ile zarobilam bylo 250zl/tydzien ,a bylam na
                    poziomie lidera. Bylam na road trip i co: musialm sama zaplacic za wszytsko!!!
                    czyli za droge, nocleg, wyzywienie! musialam oczywiscie dzwonic do lidera , do
                    crew lidera do ludzi z ktorymi jechalam , a za telefon nikt mi nie placil wiec
                    to tez szlo z moiej kieszeni!wiec czy taki swietny z tego inetres? a co jeszcze
                    dolalo oliwy do ognia? musialam sama placic za droge rowniez w warszawie jak
                    jezdzilismy na domki pod warszawe,przejazdy ktore kosztowaly 20zl, 30zl!a
                    wracalo sie tez czasami bez umowy po calodniowym bieganiu w terenie! bo jak to
                    mowia teren nie ma znaczenia , z czym sie nie zgadzam, bo dostalam teren gdzie
                    nie dalo rady nic podpisac z przyczyn terenowych to tez potrafili powiedziec ze
                    to moja wina , bo nie wlozylam 100% wysilku, choc wlozylam 200% bo przeciez
                    chcilam odrobic choc to co stracilam na droge!wiec tak traktowali mnie!i innych
                    ktorych tez juz nie ma!
                    co inni mowili o mnie:ze mam swietne nastawienie(coz mam taki charakter, ze co
                    mnie nie dotyczy kasuje z mysli i zadne negatywy nie wplywaly na mnie wie
                    zawsze bylam usmiechnieta), ze swietnie uczylam( kolega ktory przyszedl pozniej
                    niz ja ja bylam na 2 etapie i kazali mi go nauczyc i co sie okazalo ze on
                    wczesniej przeszedl na poziom 3 niz ja)...
                    mialam jeszcze okazje zobaczyc jak dziala to tak zwane 'Moje biuro'!
                    ktoregos dnia alan i pojechal do lublina, wszedl tam do biura i kazal im sie
                    spakowac i zamknal im biuro!nie tlumaczac niczego! czesc ludzi przyjechala do
                    warszawy zeby tu dalej pracowac, ale co , sami musieli tu wynajac i placic
                    mieszkanie i nikogo to nie obchodzilo czy maja rodziny w lublinie czy nie!wiec
                    tak naprawde nie jest to moje biuro i sobie nim rzadze, tylko nadal jest to
                    biuro alana i on moze z nim zrobic co zechce , zamknac przeniesc itd. wiec po
                    co mi takie biuro ktorym i tak nie bede mogla decydowac! moge otworzyc swoje
                    biuro bez firmy cobra i to bedzie faktycznie moje biuro a nie kogos innego!wiec
                    moze i dobrze ze zobaczylam to co zobaczylam , ze rozmawialam z ludzmi z
                    lublina jak to wygladalo , ze moglam zasatanowic sie nad tym czy warto sie w to
                    pakowac czy nie!
                    i co zdecydowalm ! ze nie warto!odchodzac powiedzial moj lider do mnie
                    ze "tylko silni zosytaja, no coz a slabi odchodza"-wyuczona bezczelnosc nie ma
                    u niego granic,kazal mi wszystko zostawic w biurze nawet teczke ktora dostalam
                    w prezencie za swietna robote!czyli prezenty tez musialam oddac!dla mnie to
                    prostackie bardzio!i ja uwazam ze to wszyscy Ci ludzie ktorzy nie maja swojego
                    zdania , nie wierza w siebie i inni moga nimi manipulowac! a Ci ktorzy odeszli,
                    wiedza czego chca w zyciu i cenia siebie!
                    wiem ze jestem na tyle swietna ze moge sama bez cobry osiagnac sukces!i
                    pamietaj o tym CZŁOWIEKU KTORY TO CZYTASZ I PRACUJESZ W TEJ FIRMIE!JESTES
                    SILNYM ZDOLNYM INTELIGENTNYM I AMBITNYM CZLOWIEKIEM,POTRAFISZ SAM BEZ COBRY
                    OSIAGNAC SUKCES!
                    • Gość: ktoś Re: GQ MArketing? IP: *.chello.pl 06.06.06, 18:05
                      moja poprzednia wiadomosc jest odpowiedzia na wypowierz pana : Axxx kilka
                      wypowiedzi wstecz! pozdrawiam michala:) wiem o czym mowisz bylam przy ty!:)
                    • Gość: Michał Re: GQ MArketing? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 18:49
                      UWAGA LUDZIE TO CO JEST NAPISANE POWYZEJ TO 1000000000000 %%% PRAWDY.

                      DOBRZE ZE KOMUS CHCIAŁO SIE AZ TAK TO ROZWINĄC.

                      pOZDRO
                  • Gość: Lusia Akwizycja wady i zalety?? IP: 62.233.195.* 07.08.06, 10:34
                    Poniewaz zakwalifikowalam sie do 2 etapu /Lublin. 07.08.2006/ chcialam poznac
                    opinie na temat tej firmy. Znalazlam linka do tego forum i wdalam sie w lekture
                    :)Problem twki w tym czy ktos chce pracowac jako akwizytor czy nie, nie kazdy
                    andaje sie do takiej pracy a wiadomo akwizycja w dzisjeszych czasach jest zle
                    postrzegana a dotego czesto trzeba miec soloidne nerwy i wytrwalosc. Nie
                    rozumiem wiec dlaczego osoby ktore pracyja dla GQ wyzywaja/na tym forum/ od
                    leni, nierobow, malo ambitnych osob ludiz ktorzy poprostu nie chca pracowac w
                    branzy face to face. Ich wybor i nalezy go uszanowac bo latwo jest jest kgos
                    wyzwac niz podac konkretne argumenty. Mma pytanie do osob ktore zachwalaja prace
                    w GQ- co oznacza zdanie ze atmosfera jest super?? Prosze o konkrety argumenty a
                    nie mowe trawe bo i ja potrafie ppwiedziec ze ja jestem super dla kazdego
                    pojecie super oznacza co innego wiec chcialabym nareszcie dowiedziec sie jak
                    pracuje sie dla tej firmy ale z obiektywnego punktu widzenia czyli wady i
                    zalety. Dziekuje !!
        • Gość: Ja Re: GQ MArketing? IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.12, 20:30
          Prostując temat:
          - nie chodzi się od drzwi do dwrzwi cały dzień tylko 3-4h! (reszta to szkolenia)
          - nie chodzi się, lata. Nie cały dzień- całą dobę. Można być lepszym od Korzeniowskiego (dla ambitnych).
          - w ciągu 5-7 miesięcy otwiera się swoje biuro, jeżeli włoży się trochę chęci i
          wysiłku
          - wysiłek iście fizyczny, seks wyczerpuje...
          -" do końca przyszłego roku mają plany otworzyć 30 biur"
          - mają "plany", tak plany. Czekają na Euro 2012.
          - "jeżeli chodzi o wciskanie kitu, to gratuluje debilom"
          - dobra, chłopie, nie bądź pazerny- masz te swoje gratulacje. Gratuluję! (wystarczy?)
          -" gratuluje debilom, którzy w firmie nigdy nie byli, a pieprzą głupoty"
          - Ty pewnie wolisz pieprzyć pracowników niż głupoty, co? A Ci debile, którzy nigdy tam nie byli pewnie dowiedzieli się o firmie z wieczorynki...
          -"gdzie zarobisz 600-900zł na rękę tygodiowo???"
          - No gdzie? No napisz, jestem ciekawa w którym burdelu...
          -"za granicą będziesz pracował na budowie albo MacDonaldzie i będziesz nikim, Panie magistrze."
          - racja, w Polsce trafisz do GQ Marketing i będziesz zawodowym złodziejem, bez studiów!
          -"będę miał swoje biuro, będę siedział na tyłku"
          - a teraz na czym siedzisz?
          -"Płacą tyle, ile jesteś wart"
          - pewnie nie dostajesz pensji...
          -"Ja wybrałem taką ścieżkę kariery, ponieważ zawsze preferowałem inny poziom życia"
          - brak poziomu to też poziom?
          -" śmieję się ze wszystkiego dookoła."
          - zabrakło "zwłaszcza gdy patrze w lustro".
          -"Nie mam już doła egzystencjonalnego"
          - "Bo wyprali mi mózg z czarnymi myślami w wybielaczu".
          Ale miałam ubaw...:D.
      • djtom1 Re: GQ MArketing? 03.02.06, 13:29
        Na pierwszej rozmowie ciężko było coś od nich wyciągnąć trochę się zbłaźniłem,
        choć nie jestem pewien czy nie taki był zamiar rekrutującego. Zaproszenie na
        drugą zostało niespodziewanie odwołane, ale po tym co tu przeczytałem to chyba
        nawet dobrze sie stało... Pracuje tam ktoś z Warszawy?
        • Gość: an. Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 01:06
          Szefem jest Anglik, chce być fajny, ale jakoś nikt się nie śmieje z jego
          dowcipów... (albo się śmieją w sposób wymuszony) Ma kilku pupilków, którzy się
          chwalą, jak wciskają na granicy uczciwości, albo nawet poza nią i to oni
          zgarniają premie za dużą liczbę... Niby się mówi o porządnej pracy, a kasę koszą
          ci o których na wspólnych spotkaniach (tak po 0,5h słuchania muzyki) się mówi,
          że kontraktów nie wypełniają poprawnie - idiotyzm, czy pogubienie się w
          wersjach...? Wytrzymałam Tydzień...
          • Gość: kinga Re: GQ MArketing? IP: 217.17.33.* 13.05.06, 20:08
            Witam wszystkich
            Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam wszystkie posty i chciałabym dodać
            kilka słów od siebie. Pracowałam w tej firmie ponadad trzy miesiące, po czym
            zostałam wyrzucona...Nie chciałabym pisać o podanych mi powodach (fałszywych),
            ani o prawdziwych. Ten okres w moim życiu był dla mnie najgorszym jaki
            przeżyłam, do dziś dzień śnią mi się koszmary w nocy. Nikomu nie życzę takich
            doświadczeń, przez które ja musiałam przechodzić: poprzez tzw: "pracę w
            terenie"czyli łażenie po domach lub klatkach schodowych(słuchanie wyzwisk,
            trzaskania dzwiami, szczucie psem, wzywanie policji, obrażanie, upokarzanie,
            uciekanie od psycholi), dalej zakłamanie i oszustwo w firmie "wymuszona
            sympatia" zazdrość, plotki, nienawiść, kończąc na braku jakiegokolwiek życia
            prywatnego, rodzinnego czy osobistego, ciężko poświęcić komukolwiek bądź
            czemukolwiek czas pracując po 12 godzin dziennie. Bardzo jestem szczęśliwa, że
            już w tej firmie nie pracuje, a pracowałam tam jedynie, tylko i wyłącznie dla
            pieniędzy, byłam tego świadoma, niestety zapłaciłam sama za to wysoką cenę.
            Oczywiście na koniec zostałam również oszukana finansowa tzw. bond został w
            moim przypadku niezwykle okrojony. Wstydzę się dziś, że tam pracowałam, że
            dałam się oszukać i oszukiwałam innych ludzi sprzedając Tele 2(tzn. zostałam
            nauczona mówienia prawdy w ten sposób, że biedni ludzie, nie mogą się połapać,
            o co tak naprawdę chodzi). Doskonałym przykładem manipulacji u klienta jest np.
            prośba o to, aby przyniósł rachunek telefoniczny, kiedy już włazimy do jego
            własnego domu, porównywałam to w myślach do wydawania poleceń:a teraz niech się
            Pan/Pani rozbieże i oczywiście, klienci to robią...A propo wypowiedzi jednego z
            pracowników, że aby przejść 5 etapów pracuje się 12 miesięcy - totalna bzdura.
            Prawie wszyscy, którzy ze mną zaczynali odeszli z tej firmy, po krótszym lub
            dłuższym okresie czasu, ponieważ awansu nie uzyskiwali i psychicznie już nie
            wyrabiali.Co się tyczy nauki zarządzania ludźmi(na 3 etapie)musisz zrekrutować
            do tzw swojej drużyny nowe osoby, poczynając od zaproszenia jej na obiad, potem
            uczenia jej i pokazywania jak świetnie sobie radzisz z "negatywami: w terenie
            (bzdura). Ktoś pisze o 90 - osobowym biurze, trzeba najpierw te osoby zatrudnić
            (tzn zrobic im porządne pranie mózgu)Motywacj to nic innego jak w kółko
            nakręcanie cie na kasę i pokazywanie jaki jesteś pazerny. Człowiek nabiera do
            siebie obrzydzenia i to wszystko. Dużo bym mogła pisać...szkoda gadać. Nie
            popełniłambym nigdy w życiu drugi raz takiego błedu, wybór należy do was.
            • Gość: Michał Re: GQ MArketing? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 10:51
              Najgorsze, jest właśnie to, że nie tylko nie ma dalszego rozwoju poza etap 3,
              ale też wywala się ludzi nawet bez słowa dziękuje. Nie sprawdza się tego, czy
              mówią prawdę. A do tego szef ALAN -Prostak, który ubliża ludziom publicznie
              przy innych. Tak Było w Hotelu Sheraton , ale i w biurze.
              • Gość: Ja Re: GQ MArketing? IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.12, 20:44
                A słyszeliście o zjawisku projekcji?(zjawisko w którym podmiot przypisuje swoje błędy i wady otoczeniu) Bo Analek chyba nie...
            • Gość: Michał*1 Re: GQ MArketing? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 10:52
              Najgorsze, jest właśnie to, że nie tylko nie ma dalszego rozwoju poza etap 3,
              ale też wywala się ludzi nawet bez słowa dziękuje. Nie sprawdza się tego, czy
              mówią prawdę. A do tego szef ALAN -Prostak, który ubliża ludziom publicznie
              przy innych. Tak Było w Hotelu Sheraton , ale i w biurze..
      • Gość: ania Re: GQ MArketing? IP: *.euro-net.pl 18.06.06, 22:56
        to akwizycja i zupełnie nieopłacalna. odradzam!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: kasia Re: GQ MArketing? IP: *.jaskom.pl 20.06.06, 11:44
          ja tez własnie dostalam tam zaproszenie na rozmowe...Hmm!Też nie chce i sie
          jechac 300km,zeby obudzic się z ręką w nocniku czyli w akwizycji:(
      • Gość: ktoś Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 23:34
        byłam też na rozmowie w wavemarketing. pierwsze wrażenie: na recepcji dziewczyna
        młodsza ode mnie, szef w moim wieku, dziwnie bełkoczący, włosy na żel. podczas
        mojego pobytu w siedzibie firmy-ok 30min-przewinęły się 3 osoby, a przez cały
        czas nie zadzwonił żaden tel, c.óż niepodobne do wielkich firm, ale to nic myślę
        sobie. rozmowa kwlifikiacyjna, nie dowiedziałam się niczego o działalności
        firmy, ani niczego o tym co ja miałabym robić. myślę sobie: nie umiem wyłuskać
        informcji od człeka:moja wina. do 2 et kwalif przeszłam jak kazdy zapewne, ale
        ja już podziękowałam i wiem ze słusznie. trzeba sie trzymać z dala od takich
        miejsc i takich "firm"
        • Gość: JaŚ Re: GQ MArketing? IP: 62.233.165.* 26.06.06, 22:50
          Z GQ Marketing i Cobra Group jest jak w "Radzieckim dowcipie o muzeum, tzn.
          wejście kosztuje tylko rubla, ale wyjście już 100 ... " - Zgadnijcie w jakim
          filmie o tym była mowa ;) ...?

          Stawiam "Browarek" dla pierwszej osoby, która będzie znała odp.
        • Gość: PyŚ Re: GQ MArketing? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 15:20
          Chodzisz po ludziach i wyciągasz od nich rachunki żeby sprawdzić czy mogą mieć
          zniżki w Tele2. Pracowałam tam 2 tygodnie. Nie każdy dostaje się do 2 etapu, a
          telefon nie dzwoni bo jak pewnie zauważyłaś dzwonią z zastrzeżonego numeru.
          Trzeba mieć dużo cierpliwości i
          pieniędzy bo płaci się za wszystkie przejazdy (codziennie do innej wichury pod
          Warszawą) i oczywiście żeby cokolwiek zjeść przed pracą. Ta praca nie jest dla
          każdego, tylko dla najlepszych i na pewno płakać nie będą, że nie chcecie tam
          pracować :) Wyjeżdżam teraz za granicę i po powrocie tam wrócę :) A jak kogoś
          przeraża chodzenie po 10 godz. dziennie to pierdoły jesteście :) Do tego można
          się przyzwyczaić, a nigdzie nie znajdziecie takich ludzi jak tam.
          • Gość: JaŚ Re: GQ MArketing? IP: 62.233.165.* 30.06.06, 00:35
            • Gość: j Re: GQ MArketing? IP: 62.233.165.* 30.06.06, 00:37
              • Gość: JaŚ Re: GQ MArketing? IP: 62.233.165.* 30.06.06, 00:38
                "Gość: przemek 29.11.05, 13:42 + odpowiedz

                to druga część;)

                cd...

                500zł, trochę mnie zdziwił… I naprawdę nie chce mi się codziennie wypisywać
                Reclogów w autobusie, chcę wrócić do biura i tam to zrobić…

                3 etap COD jest przygotowany beznadziejnie. Domyślam się, że podobnie jest z 4
                i 5.

                Ja rozumiem, że nowym ludziom można powtarzać, że pracują dla siebie – i każdy
                jest szefem samego siebie, albo, że nie ma starszeństwa w firmie… ale shit! ja
                tu przepracowałem 5 mscy, nie chce słyszeć tego gówna jak gadam z właścicielem
                albo asystentem; ludzie trochę szacunku!

                Ostatnim idiotyzmem, jaki słyszałem to ochrona nastawienia ludzi przed Świętami
                Bożego Narodzenia… Fuck, marketing w tej firmie, naprawdę doprowadzony jest do
                perfekcji (za co podziwiam tą firmę) ale są pewne rzeczy które są nietykalne…
                ludzie ku..! Święta są po to żeby je spędzić z rodziną a nie bronić swojego
                nastawienia pitchem i broszurkami … No comment

                Przestraszyłem się tego jak niektóre osoby w tej firmie traktują swoich
                bliskich z którymi dzielą swoje życie (ich tez piczują???) Kilka razy
                usłyszałem takie przerażające rzeczy… to naprawdę smutne, jak można mówić w
                taki sposób o swojej dziewczynie, chłopaku, dzieciach, mężu, żonie… Chyba są
                dla mnie pewne wartości, które są nietykalne…

                Dobra to, co było wyżej to bzdury, przejdźmy teraz do kilku kluczowych powodów,
                dlaczego mnie nie ma:

                Czas, brak czasu. Mógłbym poświęcić jeszcze rok, aby zostać właścicielem. Ale
                to jest wyjęty rok z mojego życia. Życie to nie tylko praca, życie to rodzina,
                moja dziewczyna, to kino od czasu do czasu, jakaś impreza, to przeczytana
                książka, zakupy, brydż ze znajomymi… chyba brakowało mi tego normalnego życia.

                Biuro Kangura w Lublinie. Pojechałem z naprawdę świetną ekipą ludzi. Miałem
                okazję organizować road tripa. Zrobiliśmy sprzedaż w ciągu tygodnia 102 sztuki
                (wyszła średnia sprzedaży na osobę 2,5, więc całkiem nieźle!). Daliśmy naprawdę
                porządnie zarobić Kangurowi (niech mu się szczęści w Kobrze). Ja byłem chyba
                high rollerem, osiągnąłem największą sprzedaż w ciągu 5 dni, reszta pracowała
                chyba 6. Jakie wrażenia? (te biznesowe): fatalne, zdołowana ekipa, biuro
                wygląda super, ale w beznadziejnym miejscu (nie rozumiem jak Alan mógł pozwolić
                Kangurowi wybrać takie miejsce… to najgorsza dzielnica w Lublinie), bez
                obserwacji. Trochę zburzyło to mój wizerunek przyszłego właścicielstwa.

                Mieliśmy jechać do Poznania, otwierać z Adamem nowe biuro. Mieliśmy jechać we
                wrześniu (czyli już za „dwa tygodnie” jak się pytałem w sierpniu), no i w 5tkę.
                Zdołowało mnie to ze jedziemy w 11tkę i ze prawdopodobnie, jak na moje oko,
                bylibyśmy tam na początku grudnia (a jeżeli tak to lepiej byłoby się
                przeprowadzać dopiero na początku 2006). Ta 11 -tka to spoko ludzie/
                przynajmniej ta część, która zdążyłem poznać. Ale nie mam zamiaru tam jechać,
                jak będzie tyle osób do brania obserwacji.

                Stawki w Poznaniu to 23 zł za umowę… Zarabiałbym w mscu około 1250 zł/ czyli o
                połowę mniej niż teraz (moje zarobki w tej firmie w zasadzie od początku
                plasowały się w okolicach 2500zł/msc).1250 – 100/msc (za bilet miesięczny) –
                200/msc (za ZUS, musze niestety chodzić regularnie do lekarza) – 100/msc (za
                leki) – 500msc (mieszkanie) – 600(20zł/dzien*30[żarcie]) – 100zł/msc (chciałbym
                pewnie raz na msc pojechac do domu) = wychodzi na minusie… Aha zapomniałem
                jeszcze o kasie na obserwacje i oszczędzaniu. Jak mam tam żyć, być
                zmotywowanym, jak mam z takimi zarobkami impulsować obserwacje w Poznaniu?
                (Poznań nie jest przecież, jak na Polskie warunki, biednym miastem) Nie
                wyobrażam sobie tego, nie mogę tego zrozumieć, nie wierzę w to. Nie pojadę tam
                tylko po to żeby zarabiać na właściciela.

                Struktura finansowa: za każdym razem jak się pytałem o pieniądze, gdzie płyną,
                jakie są stawki właścicielskie (no właśnie, jeżeli Tele2 płaci właścicielowi za
                pozyskanie jednego klienta 100zł, to dlaczego w nowych mieście stawki dla FR są
                mniejsze, i co najważniejsze gdzie te pieniądze płyną?.. na naszym dzisiejszym
                firmowym śniadanku też mnie ktoś próbował spiczować!… chyba zadaje za mądre
                pytania, bo nikt nigdy nie dał mi na nie jasnych odpowiedzi), jakie są
                zależności między klientami korporacyjnymi a Appco… dupa znowu na okrągło… jak
                mam być przyszłym właścicielem skoro nie wiem jak krążą pieniądze w firmie? A
                właśnie, dlaczego na całym świecie tylko RDA robi księgowość dla Cobry?

                Na początku miałem ochotę zrozumieć tą firmę od góry. Tzn. zadawałem pytania o
                akcję (Cobra nie jest spółką akcyjną, ale były takie plany), pozycję,
                konkurencję i kilka innych spraw (których teraz nie pamiętam). Niestety nie
                dało się. Nie chciałem poznawać struktury Cobry i GQ od dołu, krok po kroku.
                Chciałem spojrzeć na Cobrę z „góry piramidy” (bo miałem ochotę się tam właśnie
                znaleźć > na szycie), ale odpowiedzi, które uzyskałem jakoś mnie nie
                satysfakcjonowały. Oczywiście lepiej skoncentrować się na etapie, w którym
                jesteś teraz, ale jeżeli ma się jakiś cel, do którego się dąży, to trzeba
                wiedzieć wszystko o tym celu (w moim przypadku był to właściciel biura)… jak
                bardzo zdziwi się świeżo wypromowany asystent jak dowie się o ownerskich
                bondach?

                Musze dokończyć swoje studia – dokończyć mgr i się obronić. Nie mogę sobie
                pozwolić, żeby 5 lat mojej nauki poszło na marne.

                Myślę, że zasadnicza sprawą jest też to, że mam zapalenie stawu
                kolanowego prawej nogi. Najlepsze jest to, że przeziębiłem się w tym
                chrzanionym hotelu Relax w Lublinie.

                Dobra teraz o pozytywach:
                Coba group jest perfekcyjną maszyną marketingową. Techniki marketingu
                bezpośredniego, których się uczymy, aby zaimpulsować klientów są niczym w
                porównaniu z systemem motywacyjnym, który na ciebie działa. Gratulacje dla
                szefów firmy za wymyślenie tej maszyny!
                Świetnie się bawiłem. Poznałem mnóstwo sympatycznych i ciekawych ludzi.
                Większości z nich będzie mi brakować.. Gdyby wszyscy w Polsce potrafili tak
                ciężko pracować jak my to bylibyśmy 1szą potęgą gospodarczą świata
                Dużo się nauczyłem. Zawsze lubiłem się uczyć, wiec ta wiedza, którą zebrałem
                nie pójdzie na marne.
                Zdobyłem doświadczenie. Naprawdę uwierzyłem w marketing, nie tylko ten
                bezpośredni.
                W ciągu 5 mscy odłożyłem na koncie ~8tyszł + około1,5 tys na bondzie (no i
                muszę wspomnieć, że się raczej z konsumpcją nieograniczałem) > więc jak widać
                nie poszło o pieniądze

                Dobra a teraz jeszcze trochę o ludziach, szczególnie z drużyny, w
                której byłem.
                Myślę sobie, że budujemy bardzo ścisłe relację między sobą, a szczególnie ze
                swoim liderem. Oczywiście inaczej się nie da w tej firmie, jak się pracuje po
                10h. Będzie mi was wielu brakować. Podobno w tej firmie szuka się naturalnych
                talentów… i wiecie co… ja sobie myślę że ja właśnie jestem takim talentem.
                Myślę ze mam cos więcej w sobie, niż entuzjazm i pewność siebie, myślę ze mam
                cos w sobie, co generuje w ludziach tzw „following”. Moim zdaniem jednak w tej
                firmie sukces odnoszą te osoby, które uwierzą w Cobrę. Myślę, że główną cechą
                jaką Cobra szuka u osób które zatrudnia to determinacja. Nawet, jeżeli nie masz
                nic w sobie z lidera, trenera, przywódcy to, jeżeli uwierzysz w Cobrę, to nim
                zostaniesz! Głównym czynnikiem sukcesu jest, więc twoja niezachwiana wiara w
                Cobrę. Jeżeli potraficie wierzyć w jakiś system (i z determinacją bronić tej
                wiary), to odniesiecie sukces, jeżeli nie to nie traćcie czasu (nawet, jeżeli
                jesteście urodzonymi przywódcami). Jest naprawdę wiele rzeczy, które można
                robić. Nie jest aż tak źle. Nie wierzcie w to, że naprawdę jest ch..owo w
                Polsce, bo tak jak nas uczą będzie ch..owo. Życzę wam wszystkim szczęścia i
                powodzenia, nieważne czy zostaniecie w Cobrze czy odejdziecie z niej.
                A teraz wymienię kilkanaście os


                • Re: GQ MArketing - II etap
                • Gość: kaś Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 12:18
                  straszne. chłopak brzmi jak na skraju załamania nerwowego + specjalne efekty.
                  • Gość: hehehe Re: GQ MArketing? IP: *.ztpnet.pl 06.07.06, 19:56
                    i czeka na oklaaaski....
      • Gość: Ja Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 06.07.06, 18:35
        Szkoda gadąc nawet nie załapujcie się do tej firmy, Dziś było szkolenia tzw. druga rozmowa kwalifikacyjan i pojechaliśmy do Milanówka i tam co????? Domokrążca heheeh szkoda gadać od razu zrezygnowałem Tele2 q .... jak ktoś nie chce byś krążownikeim po domach to niech nawet tam nie idziem,

        Firma obiecuje i obiecuje niech się .......
        • Gość: QTASEK Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 13:22
          A ja się zastanawiam co ludzi skłania do tego żeby zostać domokrążcą i
          zapieprzać dla jakiejś firmy??? Przecież można zapieprzać w ten sam sposób
          tylko dla siebie! Pamiętam firmę, w której akwizytorzy sprzedawali po domach
          gąbki po 9 zł. Firma kupowała je prawdopodobnie poniżej 1 zł.
          Jaki problem, na początku nawet bez rejestracji działalności można w jakiejś
          hurtowni kupić towar (jakiś tani badziew) i samemu sprzedawać ???
          Dlaczego ma być tak jak w powyżej opisanym przypadku, że firma dostaje od tele
          2 - 100 zł a płaci akwizytorom 24 zł ???
          Przecież można dostać całe 100 zł. Wtedy jeśli ktoś się nadaje do akwizycji
          może sobie zarejestrować działalność i latać po domach cały zysk zostawiając
          dla siebie!
          Co o tym myślicie???
          • Gość: hehehe Re: GQ MArketing? IP: *.ztpnet.pl 07.07.06, 14:33
            Qtasek masz racje. Jest tylko maly problem - trzeba nauczyc sie manipulowana
            klientami. Ja nie kupuje nic u domokrazcy, nawet za darmo nic nie wezme.
            A ten kit trzeba wcisnac klentowi, wiec trzeba miec wiedze.
            • Gość: QTASEK Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 14:53
              No tak, ale tej wiedzy można się nauczyć:) Można przez tydzień sobie pobiegać w
              jakiejś firmie a jeśli stwierdzę, ze się do tego nadaje to odchodzę na swoje i
              wciskam gąbki :)
              • Gość: Tifi Re: GQ MArketing? IP: *.tekpolska.pl 09.08.06, 10:13
                Praca to mordęga i maksymalny stres i to stanie na nogach w sali... Dlaczego
                Angol cały czas mówi, że kogoś znajdzie? Byłam nowa, zostałam mu przedstawiona,
                uśmiechął się, a potem zaczął dosłownie "opieprzać" na maksa jednego z
                chłopaków. Coś jestnie tak z jego podejściem, kilka dni w teh pracy i
                dziękuję... Zwłaszcza, że dowiedziałam się o tym, że kiedyś płacili więcej i to
                nawet przez 2 tygodnie była stawka szkoleniowa.

                A pro po na gąbkach to chyba się tak dobrze nie odkują właściciele, jak na
                Netii i Tele2
                • Gość: Tifi Re: GQ MArketing? IP: *.tekpolska.pl 09.08.06, 13:13
                  Aha zapomniałam to co mnie totalnie rozwaliło, to nazwisko założyciela, który
                  zaczynał od "zera" NIARCHOS. Zobaczcie w google, jak to w Grecji rodzina...
                  Ładną bajkę dorobili...
                • Gość: aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 16:13
                  płacili przez 2 tygodnie szkoleniowego , a w tele 2 nawet duzo zarabiałąm,
                  terza jak jest to nie wiem, ale cały czas mi tu śmierdzi podstępem w tej
                  firmie.pracowałam przez pół roku i ich nie rozgryzłam!!!!
            • Gość: aga Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 16:15
              powiem wam wszystkim tak-pracując tam dużo sie nauczyłąm, nawet bardzo, tylko
              to łazikowanie poo domach w końcuu męczy i ta promocja-myslę ze troche jest to
              naciągane, alew której firmie nie jest.Spróbować możecie , dlaczego nie-
              przynajmniej szkoleniową kase będziecie mieć dla siebie:))pozdrawiam
      • jurek383600 Re: GQ MArketing? 10.08.06, 22:23
        Czytałem wszystkie posty na tym forum i wieżcie naprwdę ztego co piszecie nie
        można się śmiać to jest żołosne co piszecie to jest ciemnogród, a przecież
        niektóre wypowiedzi pisali podobno ludzie wykształceni więcprawdą jest co mówią
        światowe statystyki że przeciętny uczeń szkoły podstawowej legitymuje się
        inteligencją około120-130 IQ to u absolwenta wyższej uczelni spada ona około o
        40 punktów. Firmy Network Marketingu rozwijają się od 70 lat i teraz przeżywają
        największy bum. Nie wiem co nazywacie prawdziwą pracą, jeżeli to ma być etat to
        współczuję umowa o pracę to gwarancja szybkiego ponownego szukania od nowa,
        przy tym jeśli takową znajdziecie to zwsze widok przysłaniał będzie wam tłusty
        tyłek szefa.
        Jurek
        • Gość: a byli u mnie Re: GQ MArketing? IP: *.bsk.vectranet.pl / 194.246.108.* 12.08.06, 15:03
          Wczoraj byli u mnie z propozycja zalozenia TELE2, jak mniemam mistzr i
          uczennica - zadawalam im konkretne ale i durnowate pytania a oni az
          czerwienieli...ze zlosci,ze nie umieja odpowieszeic. Ale mialam ubaw!!!!Ale
          skoro tak duzo zarabiaja, to pewnie im sie oplaci...:)
          • Gość: ewa Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 16:29
            dajcie spokuj juz z ta beznadziejną firma i niech Szefowie jej w koncu
            zbankrutują -tegio życzę Anetko:)))
      • Gość: aka Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 16:37
        witam,
        ja nawet tam pracowalam przez kilka miesięcy. Było ok, ale przesłaniaja obraz
        rzeczywisty na maxa-manipuluja człowiekiem i go poniżają-a ja głupia się dałam.
        Dopiero mój chłopak przetarł m oczy i proszę rzuciłam to wcholerę. Teraz mam
        super pracę w której się realizuje!!!!
        szkoda czasu na GQ Marketing i Atene-naprawde!!!!!!!!
      • armand24 mtmarketing łódź 24.08.06, 10:43
        hej dla wszystkich z łodzi!!! Uwaga na mt marketing!!! Ciągle się ogłaszają
        w "Gazecie" że szukają do działu marketingu menedżera hehe!!! To zwykli
        akwizytorzy Tele2, którzy mają możliwość awansu(podobno). Byłem wczoraj na 2
        etapie żenada!!! Na początku ciężko się zorientować, bo rozmowa jak rozmowa,
        ale jak jakiś koleżka, podający sie ile to on nie zarabia, wsiadł ze mną do
        tramwaju hehe to już wiedziałem ze to jakaś ściema.Chciał mi pokazać jak
        pracują pracownicy firmy hehe . Wysiedliśmy na jakimś zadupiu i pytam gdzie to
        biuro a ten debil w garniturze z targowiska i starych połamanych butach
        podszedł do drzwi domu i dzwoni. Myśłałem że się zgubił i o droge pyta a ten
        wyciągnął legitymacje Tele2 i zaczął swoje. Podziękowałem frajerom, szkoda
        tylko czasu i niestety stresu, bo miała to byc super rozwojowa firma.
        Najbardziej mnie wkurza że takie ogłoszenia drukowane sa w "Gazecie", to nie
        fair, że robią z nas idiotów, tacy prości ludzie jak z firmy mt marketing i
        innych w Polsce o podobnych nazwach. Wystrzegajcie się ich i nie odpowiadajcei
        na ogłoszenie w "Gazecie" o tytule "No experience No problem" to wałkarze i
        banda frajerów !!! Pozdro dla wszystkich szanujących sie młodych ludzi!!!
        • Gość: odarty z godności Re: mtmarketing łódź IP: *.mnc.pl 07.09.06, 17:24
          Czy jeszcze ktoś dał się nabrać na karierę w tej firmie?
          • Gość: K GQ marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 23:31
            Bylem dzis na spotkaniu w Warszawie! Pierwsze wrazenie calkiem pozytywne(fajny
            design biura choc troche sztuczny). Wypelnilem beznadziejna ankiete i zaraz
            zostalem zaproszony na rozmowe. W pokoju bylem ja i dwie panie. Rozmawiala ze
            mna tylko jedna, a ta druga sie przygladala. Baba gadala jak by recytowala hehe.
            W ogole jak ja opowiadalem to ona to powtarzala.. heh dziwne.. Na zakonczenie
            powiedziano ze albo sie odezwa albo nie. Po przeczytaniu waszych opinii z
            pewnoscia nie tam nie wroce. Co to ma w ogole byc!!!!???
            • Gość: czujesiejakidiota Re: GQ marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 02:44
              Jatez bylem na spotkaniu tego samego dnia 7.09.2006 Mozliwe nawet ze sie
              spotkalismy bo jak siedzialem na sofie w oczekiwaniu na "wycieczke na kawe
              szlakiem akwizytorstwa" wszedl jakis mlody typek... Troche krepowalem sie gadac
              o firmie i podzielic swoimi spostrzezeniami na jej temat bo pan menedzer ciagle
              patrolowal teren.... od pokoju do recepcji, od recepcji do pokoju... Smrod od
              tej firmy czuc na kilometr.... pierwszy telefon dziendobry firma IBM systems
              bla bla bla... pomyslalem ze IBM komputery fajna sprawa wiec pojechalem na
              pierwsze spotkanie i co..... wchodze biuro.... plazma skorzane sofy... kilka
              osob w kolejce do pokoju zwierzen... ale szukam gdzies na scianach napisu IBM
              czegokolwiek... wszedzie ta parszywa pomaranczowa barwa a za recepcja jest
              znalazlem.... ale co to oczoyebny napis GQ marketing wiec mysle sobie o co
              chodzi.... za chwile formularz i juz zaczyna mi cos smierdziec.. kiedy bylem
              zajety wypelnianiem przez "pokoj zwierzen"przewinelo sie kilka osob pan
              menedzer bardzo milusio wszystkich zapraszal po czym wciskal ten sam kit... z
              jego slowotoku ciezko bylo wywnioskowac cokolwiek sensownego nic o tym co bede
              robil ani o IBM 5 minut pogaduszek, po czym mają sie do mnie odezwac w ciagu 2 -
              3 dni jezeli moja osoba okaze sie dla nich atrakcyjnym nabytkiem.. ok
              wyszedlem.... w drodze do domu zdalem sobie sprawe ze cos na 100% jest nie
              tak... bo przeciez ja tak naprawde po tej 5minutowej rozmowie dalej nie wiem na
              czym stoje... Jednak po rozmowie z rodzicami, znajomymi postanowilem ze moze
              jednak warto sprobowac. Kolejny dzien godzina okolo poludnia.. telefon z numeru
              zastrzezonego.. przypomnialem sobie ze rowniez z zastrzezonego dzwonili za
              pierwszym razem, po chwili znajomy glos i znow IBM systems... zaprosili mnie na
              rozmowe na kolejny dzien... pojechalem 2 dni pozniej (sciemnilem cos ze nie
              moge stawic sie w pierwszym terminie) ten sam pokoj ta sama sofa ta sama plazma
              i lecąca na niej viva,wszedl jakis typek ,domyslilem sie ze jedziemy na jednym
              wozku. Za chwile zaprosili mnei do znajomego juz pokoju zwierzen a tam pan
              menedzer za biurkiem (inny niz na pierwszej rozmowie), jakis typek w garniturze
              i dziewczyna po drugiej stronie zapraszaja mnie na wolne miejsce, dalej gadka
              szmatka zapowiadajaca tych dwoje ktorzy siedzieli po tej co ja stronie biurka
              po czym dalej nic nie wiem ;) za chwile kawa wchodzimy do lokalu przy stoliku
              siedziala znajoma pani i jeszcze jakies dwie osoby chyba skojarzylem ją ze
              swojej pierwszej wizyty w biurze kiedy to tak duzo osob przewijalo sie przez
              pokoik zwierzen, wychodzimy z kafeterii pod blahym powodem ze nie ma miejsc
              choc bylo ich pelno hehe,mysle sobie ladnie mnie tu ktos w ch robi.. weszlismy
              do kawiarenki nieopodal kawka bla bla bla no ale juz czegos sie dowiedzialem
              nowa firma cobra group kolejne zapewnienia jaka to ona jest super, broszurka z
              piramidką, rozmowa po imieniu no... po tej kawie pomyslalem ze cos moze jednak
              z tego bedzie... postarali sie... zostalismy we dwoje ja i pani... szykowala
              sie praca w terenie, mialem obserwowac. Myslalem ze zafunduja mi chociaz podroz
              samochodem, zawiodlem sie. W autobusie panna przezyla doslowne gradobicie pytan
              z mojej strony.. dowiedzialem sie ze IBM to pomylka.... otoz menedzer z ktorym
              gadalem przed kawą ma juz swoje biuro a jego podfirma nazywa sie IDM... chyba
              lyknalem ten tani kit... Przez cala podroz autobusem bylem przekonany ze
              jedziemy do jakiegos biura..... ktos wspominal tez cos o rozmowie z anglikiem
              dzieckiem szczescia ktory ponoc dorobil sie na wyspach i teraz przerzucil sie
              na polske... po 20 minutach szukania punktu docelowego okazalo sie ze pierwszy
              etap pracy to zwykle AKWIZYTORSTWO !!! bylem juz chyba w zaawansowanym stadium
              zrycia beretu bo chodzilem za ta panna caly dzionek... troche sie posmialem
              kiedy wciskala ludziom oferty tele2 ale strasznie zglodnialem wiec wydalem
              resztki kasy zeby cos zjesc. W trakcie tej niby obserwacji pracy w terenie
              panienka wykonala tez kilka krotkich rozmow.. wyczulem ze gadala tez cos o mnie
              moim podejsciu itd.. pomyslalem ze moga mi podziekowac wiec w drodze powrotnej
              na ostateczna rozmowe z menedzerem chcialem troche podbudowac swoja opinie u
              panny twierdzila bowiem ze podchodze do calej sprawy dosc "olewczo" , od
              poczatku mowilem ze wazne jest dla mnei to na czym stoje wiec jesli to bedzie
              przynosilo efekty dopiero wtedy rozbudzi sie we mnie ambicja. no nic... kiedy
              dotarlismy do biura wypelnilem kolejny formularz... ktory mial na celu
              wyciagniecie ze mnie tego czy juz sie wkrecilem w caly ten jakze chory temat.
              pozniej po krotkiej rozmowie zostalem przyjety na 6 dni probnych, ale...... PO
              TYM CO TU PRZECZYTALEM.... napewno jutro nigdzie nie pojade.... potwierdzily
              sie tylko moje watpliwosci co do wiarygodnosci tej niby firmy... troche sie
              rozpisalem ale mam nadzieje ze to pomoze tym ktorzy tak jak ja przez chwile
              mieli nadzieje na awans sukces czy cokolwiek. Strata czasu i pieniedzy na
              przejazdy i zarcie na miescie... nic wiecej...
              pozdro
              • Gość: K Re: GQ marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 11:21
                Wlasnie do mnie zadzwonili hehe.. Ale coz... Gdy powiedzialem babeczce, ze firma
                jest zwiazana z akwizytorstwem to troche ja zatkalo i spytala z kad mam takie
                info. Mowiac prosciej moga mnie cmoknac.......
                • Gość: Marta Re: GQ marketing IP: 62.233.191.* 12.09.06, 07:55
                  IDM Systems to też ta sama firma. Ten sam adres, to samo badziewie...

                  Widzieliście wczorajsze Fakty ??? Już wiadomo jakiej jakości produktami się zajmują.
                  • Gość: to nie tak Re: GQ marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 02:13
                    Ci ludzie ktorzy ogladaja fakty zawsze gadaja takie glupoty jak ty a co do
                    firmy idm jest to firma ktora daje niesamowite mozliwosci a jej dyrektor jest
                    czlowiekiem od ktorego mozesz sie wiele nauczyc i powinnas czuc respekt i
                    pokore wiec idz i popros o pokute i wtedy pomysl 3 razy i skomentuj
                    • Gość: doświadczony Re: GQ marketing IP: *.chello.pl 03.10.06, 14:55
                      Gó.. prawda, że daje możliwości. To tylko ściema, którą wciskają wszystkim na
                      szkoleniu o systemie i finansach firmy, żeby zatrzymać u siebie jak najwięcej i
                      jak najdłużej frajerów którzy będą w to wierzyć. Jeśli w GQ, Atenie i w IDM
                      pracuje w sumie 100 osób, to ile z nich ma szanse na własne biuro?! Kilka
                      procent, jeśli w ogóle to się uda. Reszta ślepo wierzy, że coś tam osiągną i
                      łażą całymi dniami, wciskając ludziom kit, bo prawdy wprost się nie mówi, żeby
                      udało się coś sprzedać. Marne grosze za to dostają, ale mózgi mają już tak
                      wyprane, są przekonani o tym że niedługo będą asystentami, a potem
                      właścicielami biura. GÓWNO PRAWDA im szybciej zrezygnujecie, tym mniej
                      stracicie!! Więcej wydacie kasy na codzienne lunch'e i bilety po całym
                      województwie niż zarobicie, bo nikt za to nie zwraca. Omijajcie te firmy!!
                      • Gość: mayka Re: GQ marketing IP: *.escom.net.pl 10.10.06, 17:05
                        Zgadzam się z twoją opinią.
                        W normalnej firmie dają smochód, kartę paliwową i dodatkowo ekstra prowizje,
                        jeżeli wyrobisz odpowiednie progi, nie istotne już czy to w handlu, hurcie, czy
                        czymkolwiek innym. A poza tym wszystkim, płacą Ci normalną składkę.
                        Wiem coś na ten temat, bo też tam pracowałam i powiem jedno. Nigdy w życiu mnie
                        tak nie oszukano, jak w GQ Marketing!!! Tylko, że mnie i parę innych osób
                        wywieźli do Hiszpanii. Bilety wykupili nam w jedną stronę, co już wtedy wydało
                        mi się podejżane; -bo takie posunięcie jest bardzo nie fer. No cóż, szkoda, że
                        wtedy się nie zorientowałam, bo bilet powrotny musiałam sobie sama wykupić.
                        Na co na koniec angol(-alan) dodał, że zapewne najlepszą rzeczą z mojego życia,
                        która się w nim wydarzyła, jest to, że wogóle Jego w swoim życiu spotkałam...
                        -Co proszę? Kłamca, manipulator, mąciwoda!-który do tego wszystkiego uważa się
                        za ósmy cud świata... Niech spojży w lustro, a jak ma problem ze wzrokiem, to
                        niech idzie do okulisty... Ja władam kilkoma językami biegle, a on nie jest
                        wstanie powiedzieć wiele więcej jak parę słów po polsku, po prawie 2-ch latach
                        spędzonych w polsce... I to ma imponować? Zero ambicji???
                        Bo ambicje, to nie pieniądze! Prawdziwa ambicja, to głód wiedzy, poznania,
                        doświadczenia i samorealizacji....
                        Nigdy w życiu mnie tak nie oszukano w życiu!(-a już trochę w życiu świata
                        widziałam i na nim przeżyłam) I nie widzę w tym nic wspaniałego. Przeciwnie!
                        Przeżyłam już w swoim życiu najpiękniejsze chwile na tej ziemi, i to nie było
                        ani za jego sprawą, ani za sprawą jego firmy.
                        W życiu bywają naprawdę piękne rzeczy, chwile i na prawdę dobre, normalne
                        prace. Sama zaraz zaczynam taką pracę. Stabilny pracodawca, żadnych przekrętów
                        czy machlojek....
                        A pani marta matysiuk doskonale wiedziała, że zależalo mi na pewnym i
                        stabilnym pracodawcy, co jej zaznaczyłam już na pierwszym spotkaniu; w związku
                        z tym mam nadzieję, że porządnie jej się dostało po dupie za trefną rekrutację,
                        po prawie wszyscy z tych co to wywieźli do Hiszpanii się zwolnili i zostawili
                        tą prowizorkę firmy.
                        (-chcialam zauważyć, że ich imiona podłóg nazw krajów, są z małej litery; -bo
                        nie zasługują na duże...)
                        Bawią się ludzkim kosztem, czasem, pieniędzmi, iluzjami i marzeniami. A tego
                        robić nie wolno...!!! Poza tym, czas to waluta, której nie wolno marnować czy
                        marnować... Bo to waluta, której nigdy nie da się odrobić, odpracować czy też
                        odzyskać...
                        Zgoda, są nieźli w manipulacji, ale czy dla człowieka jakiś powód do dumy...???
                        Wątpię. Manipulacja, to nic do dobrego. Umiejętność zarządzania ludźmi, to co
                        innego, a manipulacja, to zabawianie się ludźmi, ich własnym kosztem. To wbrew
                        jakimkolwiek zasadom moralnym.
                        Można manipulować pieniędzmi na runku, ale nie ludzmi.
                        Powinna się wziąść za nich jakieś kontrole, inspekcje itd...
                        Dziwię, że nikt im się nie przyjży.... Bo za takie rzeczy, to powinni ich
                        zgarnąć w parę policyjnych branzoletek i za kraty...
                        Pamiętajcie, że prawdziwy sukces, nigdy nie przychodzi łatwo ani też szybko.
                        Ale bieganie po schodach i pukanie do drzwi, żeby komuś wcisnąć jakiś badziewny
                        produkt, napewno nie pomoże nikomu przybliżyć tego sukcesu.
                        Bo im chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby wykorzystać tych, co to jeszcze
                        wykszesają z siebie jeszcze trochę energii, ale tylko do czasu aż sie wypalą....
                        Bo potem zmiana. To jeszcze gorsze, niż wyścig szczurów....
                        Trzymajcie się i powodzenia wszystkim tym, co jeszcze mają trochę oleju w
                        głowie i nie dają się innym wykorzystywać innym...!!!
                        • Gość: Zax Re: GQ marketing IP: *.aster.pl 12.10.06, 14:40
                          Poszedłem na druga czesc przedstawienia i tak jak na forum mowicie-
                          korporacyjnosc, socjotechnika itp. Zaprosili mnie na kawe, gdzie po 10min w
                          koncu przyznali sie ze marketing bezposredni to akwizycja.(ale znow klauzula,ze
                          to akwizycja w najlepszym wydaniu i po 2 miesiacach bede menagerem ;) ). No ale
                          kawke wypilem ,posluchalem jeszcze paru fajnych opowiesci jak to sie otwiera
                          wlasna firme pod ich szyldem...i tak dalej.....i ładnie podziekowalem, a w
                          poczekalni (przed plazmą) przestrzeglem pare osob.

                          Jedno pytanie- po co oglaszaja sie ze specjalista ds.marketingu jak mogliby
                          napisac przedstawiciel handlowy na zlecenie firm i po sprawie :).

                          Pozdro dla tych co im wyprali mózgi korporacyjnością.
                          • Gość: KOWAL Re: GQ marketing IP: *.mtp.com.pl 14.10.06, 12:23
                            Sprawa jest wesoła. Zobaczymy, jak wiele numerów jeszcze uda się im zrobić?
                            Albo kiedy przegrają pierwszą sprawę o "ustalenie stosunku pracy"...?
                            Mayka napisz do mnie grizz8@tlen.pl
                            Inne osby także zapraszam do kontaktu.
                            • Gość: GOŚĆ Re: GQ marketing IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 22.10.06, 10:30
                              No pięknie. Ciekawe kiedy pow ywwaleniu dwuch Ownerów Alan wywali i
                              trzeciego... - Jęrek. Czy cały czas możecie mówić, że to Wasz buisness...?

                              AL YOU REALLY F... up.
                              • majka_84 GQ marketing 08.11.06, 20:35
                                hmmm.... zastanawiam sie kto poleciał za adamem ale w sumie co mnie to
                                obchodzi .... dzięki tej firmie poznałam przynajjmniej fajnych ludzi bo wiecej
                                pozytywow nie widze .... przeraza mnie tez fakt, ze bylam taka debilka by
                                chociaz przez chwile wierzyc w ten sukces w tej firmie wrrrrrrrrrrr
                    • Gość: Ja Re: GQ marketing IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.12, 19:55
                      I pamiętaj o interpunkcji, bo kolega nie pamięta. Może jakbyś oglądał fakty, to byłbyś nieco mniej zajebany w akcji. Ty z tą pokutą weź podrzuć jeszcze jakąś litanię do tego Anala, to może wymodlę sobie rozum dla Ciebie.
            • Gość: zagatka Re: GQ marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 22:26
              hehe :) ja też tam bylam i bylo fajnie ;)

              najpierw pierwsza rozmowa (piatek). mieli sie odezwac za 2-3 dni robocze, w
              poniedzialek zadzwonili i sie zapytali czemu w piatek nie pojawilam sie na
              rozmowie :) to ich uswiadomilam, ze bylam. (tu zaczelam sie zastanawiac w jaki
              sposob ocenia moje kompetencje). We wtorek zdzwonili, ze sa zachwyceni i
              zapraszaja mnie na drugi etap i ze bede uczestniczyc w spotkaniu biznesowym ;)

              dalej bylo standardowo (: przed 2 rozmowa poczytalam sobie na forum o tej
              firmie co i jak, wiec wiedzialam na co sie porywam (kawa na miescie, wyjazd do
              milanowka i wciskanie ludziom tele2) ;) wszytsko zgodnie z szablonem...

              jednak pare rzeczy bylo smiesznych i padlo pare fajnych tekstow np. "gq
              marketing jest to firma marketingowa i zajmuje sie markatingiem" ;) "jest to
              firma zajmujaca sie marketingiem bezposrednim, bo jest tanszy" - jezeli nie
              placi sie ludziom, jedni ucza drugich jak wciskac kit, to na pewno ;) "to nie
              akwizycja, bo akwizytor jest smutny, oszukuje, wyciaga pieniadze, oferuje towar
              i nie tlumaczy ludziom co sprzedaje" - chyba nie widza, ze usuluga tele2 to tez
              towar ;)
              slowa sprzedaz bezposrednia padły po 45 minutach rozmowy...i dopiero na sile i
              po wielu pytaniach udalo mi sie wymusic slowa "kazdy ma swoj teren" "klient
              indywidualny w domu"

              potem zaczelam pytac o dojazdy do pracy itp...refundacje taksowek, samochodow
              sluzbowych, albo chociaz zwrotu za bilet miesieczny, to mi powiedzieli "ze nie,
              jezdzimy autobusami, ale to tak fajnie jak wszyscy razem jedziemy i jest tak
              wesolo" ;) i wiele innych kwiatków :)

              aaa i pogratulowali mi przejscia do drugiego etapu - bo ponoc tylko 30 osobom
              na miesiac sie to udaje :)) wiec och ach :]

              ze "Spotkania biznesowego" juz zrezygnowalam, bo mi pewnie by biletu na autobus
              nie kupili ;).

              Ale powiem tak. Warto isc na to spotkanie:) przedtem tylko sobie poczytac o
              firmie, co to marketing bezposredni i czym sie rozni od akwizycji :) bo oni
              fajnie sie motaja i tlumacza na okretke ;) wymijajace odpowiedzi na zadawane im
              pytania, to ich specjalnosc :)

              warto isc, zeby wiedziec na co uwazac :)

              • Gość: bb Re: GQ marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 20:24
                tez dzisiaj bylam. Tyle ze w ogloszeniu bylo napisane, ze firma inaczej sie
                nazywa. W internecie znalazlam 1500 roznych stron o tym samym i pod inna nazwa
                i w innych miastach... AH! No i na niektorych byly zdjecia z "podrozy
                sluzbowej" do Australii. No i poszlam do nich, na poczatku bylo smiesznie,
                chociaz kobieta miala brzydkie zeby i trzymala rece skrzyzowane na piersiach,
                co juz mi sie kompletnie nie podobalo.

                Przedstawilam sie ladnie i po calej rozmowie trwajacej okolo 7 minut ona
                zapytala jakie mam pytania, wiec zadalam "jakie sa przykladowe obowiazki
                pracownika firmy" no i wtedy sie zaczelo. Jak w sekcie, pieknie powiedziane z
                pamieci, az sie zachwycilam. Ze oni szukaja ludzi do dwoch projektow, jednym z
                nich jest "sprzedaz bezposrednia" a drugim jest "management" wiec jej
                uswiadomilam, ze chyba nie bierze mnie pod uwage w tym pierwszym i ze
                wystarczajaco jej dalam do zrozumienia, ze akwizycja to nie dla mnie. Wiec
                powiedziala, ze to nie akwizycja i ze to ze tamto, oj jak pieknie sie
                tlumaczyla.

                Z daleka od MG, GQ, MT, AtenaMarketing i tak dalej!

                • Gość: zipper łódź Re: GQ marketing IP: *.toya.net.pl 17.12.06, 15:38
                  ej, ludzie, ludzie!!! wejdźcie na strony cobragroup.com i troche poczytajcie o
                  firmie bo niewiele wiecie.
                  pracę w firmie zacząłem w białymstoku i zapisywałem na tele 2, hajs spoko.
                  potem łódź/tele 2, a ostatnio zapisuję małe firmy na netię. teraz na samej
                  sprzedaży usług telefonicznych netii dla biznesu zarabiam jakieś 800-
                  1500pln/tydz.,a do tego zaraz awans. wiem, że wiele z was uzna, że to bajki, bo
                  jesteście przyzwyczajeni do mniejszych kwot i zarobków.
                  szkolenia bardzo intensywne, przez kilka miesięcy w firmie nauczyłem się
                  wiecej niż na studiach (WPiA w Łodzi) i poprzednich firmach, a mam 28 lat i
                  pracowałem i w kraju i za granicą.
                  pracuję na umowę o dzieło- dzięki temu więcej pieniędzy trafia do mojej
                  kieszeni, a nie ZUS-u, mogę opłacić niezłe ubezpieczenie pywatne.
                  a wczoraj mieliśmy wynajety salę w dublin pub na Christmas "full wypas" party.
                  dużo osób ma pranie mózgu zrobione przez rodziców- idealna praca to praca za
                  biurkiem, równo 8h, umowa o pracę i stabilizacja- co z tego, że gó..ane
                  800pln/mies., awans po 5 latach i gnicie w dusznym pomieszczeniu z 50-latkami
                  dla których najważniejszym wydarzeniem jest ślub Zdzisia z "Klanu", czy czegoś
                  tam.

                  nasza firma jest prosta-
                  1 naucz się sprzedawać usługi (pracujemy tylko dla dużych firm- na razie w PL
                  Tele 2 i Netia),
                  2 naucz sprzedawania inne osoby,
                  3 zarządzaj tymi osobami.

                  dlaczego różne nazwy w różnych miastach?
                  bo to własne biznesy menadżerów w ramach cobry.

                  pozdrawiam wszystkich,
                  a ludzi z firmy zapytuję- poznajecie mnie po wypowiedzi?
                  wesolych świąt
                  • Gość: m Re: GQ marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 16:52

                    ej, człowieku.
                    jesli ktos poleca trzymac sie z daleka to wlasnie dlatego, ze tak uwaza. Firma
                    dziala jak zwykla piramida, dlatego rozne nazwy w roznych miastach. Nowe
                    oddzialy powstaja jak grzyby po deszczu. A zarabiaja Anglicy, jako ze
                    to "podopieczni" Cobra Group. A biedni ludzie zapychaja po kilkanascie godzin
                    na dobe.


                    Nie wiem czy sa zawody mocniej znienawidzone przez ludzi niz telemarketer i
                    akwizytor.
                    • Gość: zipper łódź Re: GQ marketing IP: *.toya.net.pl 17.12.06, 23:34
                      akwizycja to pozyskiwanie klientów, dealer bmw negocjujący z prtzedstawicielem
                      rządu zakup floty samochodów to też akwizytor- poczytaj Forbes'a, Buissnesman
                      Magazine czy Manager'a.
                      zarabiają anglicy? to z czego ja się utrzymują pracując w tej firmie i
                      sprzedając początkowo tele 2, a teraz netię? na chlorofilu nie lecę.
                      jak pracowałem w anglii i w stanach też zapieprzałem po kilkanaście godzin na
                      dobę; mamy takie czasy- jak ktoś chce mieć porządny hajs, trzeba zasuwać.
                      piramidka- zgadza się. z tym, że piramidka się sprawdza- np. amway oniósł
                      olbrzymi sukces. a tak naprawdę która duża firma nie ma struktury piramidy?
                      marketing bezpośredni to przyszłość- w USA prawie wszystko jest sprzedawane po
                      domach, garnki, książki, długopisy, kredyty. w Japoni nawet samochody!
                      pewnie wiele z was pomyśli, że mam sprany mózg, ale cobra naprawdę szuka
                      menadżerów- a sprzedaży trzeba się nauczyć, bo to firma sprzedażowa i żeby być
                      wiarygodnym dla ludzi, którymi się zarządza.
                      czy żadne z was nie wpienia się na szefa, który nie ma pojęcia o waszej pracy
                      i obowiązkach, a mędrkuje? ja nie, bo inne osoby w firmie też sprzedawały
                      rozmaite usługi i mają doświadczenie.
                      zawody bardziej znienawidzone to polityk i urzędnik- przeczytaj jakieś badania
                      statystyczne.
                      • Gość: m Re: GQ marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 23:48

                        No dobrze, skoro piszesz o szerokim pojeciu akwizycji - mozna tym w takim razie
                        nazwac wszystko, poczawszy od promocji prowadzonych przez hostessy w
                        hipermarketach, przez sprzedawcow w sklepie Reserved, skonczywszy na dealerze
                        samochodow. Ciekawe... Czytam Forbesa (a tak nawiasem mowiac naucz sie
                        poslugiwac jezykiem polskim), FT i tak dalej. A najbardziej znienawidzone
                        zawody na swiecie to akwizytor i telemarketer - TY poczytaj jakies dane
                        statystyczne.
                        • Gość: zipper łódź Re: GQ marketing IP: *.toya.net.pl 17.12.06, 23:54
                          Akwizycja to

                          zjednywanie, pozyskiwanie klientów,
                          zbieranie zamówień,
                          zawieranie umów o dostawę produktów lub wykonanie usług.
                          Wszystkie te czynności mogą być wykonywane w siedzibie i przez pracowników
                          producenta zatrudnionych w służbach akwizycji i marketingu, ale zwykle
                          skuteczniejsza jest praca w terenie, a mniej kosztowna - wykonywana przez
                          pośredników. Zwykle wynagradzani są oni prowizją od wartości transakcji.
                          Akwizycją zajmują się: akwizytor, będący zwykle pracownikiem producenta i agent
                          handlowy, będący z reguły pośrednikiem. Podróżujący agent handlowy to
                          komiwojażer. W przedsiębiorstwach zagranicznych mało prestiżowe zawody agenta i
                          komiwojażera zastąpił sales representative, w skrócie rep.


                          zobacz też: domokrążca, przegląd zagadnień z zakresu logistyki


                          w innych wikipediach

                          akwizytor fr:courtier fr:placier en:canvasser en:sales representative
                          es:comisionista
                          agent handlowy en:commercial agent ru:торговый агент fr:démarcheur es:agente
                          komiwojażer fr:commis voyageur en:travelling salesman
                          Źródło: "pl.wikipedia.org/wiki/Akwizycja"
                          • majka_84 Re: GQ marketing 22.12.06, 20:28
                            zipper troche nie rozumiesz pojecia akwizycji :):) heh bylam dlugo w tej firmie
                            ale na szczescie nie zacmili mi oczu az tak bardzo jak tobie.... o rozumiem ze
                            skoro netia to twoim wspanialym menagerem jest filipek :):):) buahahha - bardzo
                            reprezentacyjny czlowiek!!! zycze powodzenia a na te swieta zeby ci oczy
                            otworzylo :):)
                            • Gość: Morgan Re: GQ marketing IP: 83.147.140.* 30.12.06, 21:59
                              Witam
                              Pracowalem troche w tej firmie, wiem duzo rzeczy o takich do ktorych dostep
                              maja tylko asystentowie i menagerowie, powiem tylko przestancie pracowac w tej
                              firmie w Polsce!
                              p.s. wie ktos teraz co sie dzieje jak tam Aneta, Jedrzej i Walas?
                              i w ogole jak teraz idzie to T2?
                              • Gość: \\???|| Re: GQ marketing IP: *.teklinek.pl 31.12.06, 14:30
                                Dlaczego akurat w Polsce...?
                                Wiesz, to napisz...
                                • Gość: Morgan Re: GQ marketing IP: 83.147.141.* 31.12.06, 15:13
                                  Po pierwsze: produkt T2 i Netia, kiedys to sie jeszcze sprzedawalo ale po
                                  akcjach z "Uwagą" i innych tam to mozna bylo najwyzej sprzedac jedno T2 na 1000
                                  ludzi, chyba ze pojedzie sie na road trip i wtedy przez tydzien mozna
                                  podreperowac budzet ale tak nie mozna caly czas. Netia? haha dajcie spokoj ile
                                  tego szlo na biuro w ktorym bylo ile? 10 osob sprzedawali po kilka sztuk
                                  dziennie porazka, nie pamietam ile mieli za umowe ale chyba okolo 50zl? moze
                                  wiecej hahaha
                                  Wszyscy w firmie powtarzali i mowili na glos kazdemu zmiencie produkt,
                                  cokolwiek tylko nie to go... przynajmniej karty kredytowe, ale nie Alan mosial
                                  postawic na swoim i jak postawil sobie cel to mosi go wykonac, on chyba nie wie
                                  jak sie pracuje w Polsce w terenie
                                  Tyle na dzisiaj jeszcze sie odezwe
                                  • Gość: gość Re: GQ marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 15:41
                                    Daj więcej bo właśnie wróciłem z I etapu...
                                    • paulove Re: GQ marketing 09.01.07, 00:49
                                      Ale ze mnie debilka!!
                                      Jestem po pierwszym etapie i naprawdę dałam się nabrać, trochę się zawiodłam bo
                                      już myślałam że pojawiło się jakieś światełko w tunelu w poszukiwaniu pracy.
                                      Teraz mam już pełne informacje!!
                                      Jestem w szoku że dałam się tak zmanipulować, naprawdę są nieżli.
                                      Ps. Oni mają wogóle jakąś swoją stronę internetową??
                                      • Gość: gość Re: GQ marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 02:06
                                        No to ładnie. Rano byłem na pierwszym etapie a wieczorem juz zostałem zaproszony
                                        na drugi etap. Cóż pojade, wypije kawe, ale do tramwaju na pewno nie wsiade:)
                                      • Gość: link Re: GQ marketing IP: 62.233.191.* 10.01.07, 01:35
                                        Prosisz masz...

                                        www.atenamarketing.pl/?v=&x=gallery
        • leoncjo100 Re: mtmarketing łódź 11.02.07, 17:24
          MT Marketing to akwizycja TELE2! Podaje link pod którym możecie przeczytać sobie
          o tym w jaki sposób pozyskują klientów. Sam na własnej skórze przekonałem się że
          tak jest w rzeczywistości. Pracowałem w MT kilka dni. Menager prał mi i
          wszystkim ,pracownikom mózg na każdym kroku. "Będziecie mieli własne biura w
          całej Polsce, Wystarczy się postarać, bo menager zarabia 10 tys miesięcznie,
          spełnicie marzenia, każdy z was jest w stanie być menagerem" Miałem dość tych
          bzdur. Wybadałem sprawę. Skoro firma jest w Polsce już 3 lata to pracowało w
          niej (we wszystkich 8 biurach w kraju) pewnie, biorąc pod uwagę sporą rotacje
          około 2000 osób. Menagerów jest w tej chwli 8. Czyli 0,4 % osiąga cel w postaci
          własnego biura. Biorąc pod uwagę szczeble kariery w inych firmach to
          współczynnik niezwykle mały. Wyższy jest w m. in w wyśmiewanym przez ludzi z MT
          Mcdonadlsie.
          Zarobki w Mt są małe niewspółmierne do wkładanego wysiłku. Jedna lalunia zarabia
          wprawdzie pewnie około 2300 może 2400, kolejne 3 osoby może z 1500 a reszta nie
          przekracza 1000. PRacują jednak po ponad 200 godzin w miesiącu. Dodam, że to
          umowa o dzieło więc oprócz wyżej wymienionych kwot ludzie nie dostają nic
          ponadto. A jeśli chcesz budować druzynę, zatrudniać ludzi (czyli "rozwijać się"
          w firmie) robisz to z własnej kieszeni. To też spory koszt. Mnie najbardziej
          zdumiało że jeśli wyrusza się w delegację tzw. road trip to też samemu się za to
          płaci (nocleg i przejazd)!!! Nie sztuka prowadzić firmę w której wszsytkie
          koszty przeżuca się na pracowników i ich wykorzystuje. W Linku poniżej metody
          pracy ludzi z MT. Pozdrawiam i ostrzegam młodych Łodzian.
          nt.interia.pl/telekomunikacja/news/tele2-kradnie-klientow-tp,862793
          • Gość: dorotaaa Re: mtmarketing łódź IP: *.toya.net.pl 07.04.09, 10:47
            HEJ
            w dobie kryzysu cięzko o pracę ale ludzie bez przesady nie poniżajmy
            się aż tak i nie chodzmy po domach zeby ktos od nas cos kupił takich
            ludzi sie nie szanuje wiem o tym doskonale i chciałabym ostrzec
            Łodzianów kochani MT MARKETING i M POWER GROUP to paskudna akwizycja
            chociaz mowia ze chca nas żebysmy byli np. sekretarka to i tak każą
            nam chodzić po domach a jak sie powie ze nie to nie dla mnie to ci
            odpowiedza WYPIER..... mnie strzasznie zbluźnili od szmat itp bo
            powiedzialam ze dziekuje to nie dla mnie naprawde ostrzegam
            • Gość: paulka Re: mtmarketing łódź IP: *.toya.net.pl 07.04.09, 10:59
              doroota miałam podobną sytuacje w M GROUP Power powiedzieli ze
              szukaja sekretarki poszlam na rozmowe czekałam na nich chyba z 1,5
              godz a oni do mnie ze moge byc sekretarka ale musze troszke
              posprzedawac tez im podziekowałam to laska mi powiedziała cytuje ,,I
              tak się do niczego nie nadajesz gruba dupo" a potem taki mały
              chlopak ciemny powiedział że musze sie zastanowić i że może jeszcze
              sie namyśle DOM WARIATÓW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: piooootttttrrrr Re: mtmarketing łódź IP: *.toya.net.pl 07.04.09, 11:05
                no nie wierze :) to nie tylko mnie jak śmiecia potraktowali ja
                mialem inna sytuacje chcieli kierowcy mam uprawnienia jezdziłam
                długo na tirach poszedłem na rozmowe tyle ze czekałem 2 godz i
                powiedzieli mi to samo ze musze im posprzedawac zdziwilem sie
                okropnie ze kazali mi po domach chodzic zobaczyłem jak to wygląda i
                juz przy 2-gim mieszkaniu w takiej obskurnej kamienicy koleś prawie
                nie wciągnol laski z którą byłem do mieszkania chciał ja zgwałcić
                dobrze że tam byłem ale laska sie tym nie przejeła powiedziała że
                taka praca no masakra odrazu zrezygnowałem a lasce powiedziałem że
                jest chora i nienormalna !!!!!! CI LUDZIE SA CHORZY a laska miala
                takie dlugie ciemne włosy z rudymi pasemkami czysta dz......
                • Gość: myszka28 Re: mtmarketing warszawa IP: 62.29.138.* 10.04.09, 17:56
                  czy ktos wie cokolwiek o biurze w warszawie Ulki?
                  • Gość: ach Re: mtmarketing warszawa IP: *.toya.net.pl 29.04.09, 23:58
                    przechlapane...
                    www.khanwars.wp.pl/?recruit=5H36296
                    • Gość: Lucyna Re: mtmarketing warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.09, 10:20
                      Z tego co wiem p. Telford ma w Polsce juz tylko 4 biura. Jedno we WRocławiu, jedno w Łodzi bo tam taka dziewczyna prowadzila ale została jej tylko jedna osoba więc przyłączono jej biuro do MAćka. NO i dwa w WArszawie. JA długo nie pracowałam w CObrze, ale ludzie gadają, że tylu ownerów było w 2006. A zawsze sie chwalili ze do końca roku ma być 30 biur.... tylko do końca którego roku???
                      • Gość: xXx Re: mtmarketing warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.09, 12:05
                        A co z Matusiakiem (Wrocław) i Chendoszką (Warszawa)?? Nadal wierzą
                        w cuda??
      • Gość: XXXX Re: GQ marketing IP: *.zyrardow.mediaclub.pl 18.11.06, 20:07
        czy wy myslicie ze zeby zostac managerem to dadza wam krzeslo stolik i zeszyt a
        za 0.5 roku posadza was za biurkiem i dadza biuro. Jestescie w bledzie to jest
        ciezka praca i nie kazdy to zrobi a oszukujecie sie naprawde sami
        • Gość: do "xxx" Re: GQ marketing IP: *.onboard.pl 23.11.06, 15:45
          ty znawca ... uwzasz ze chodzenie po mieszkaniach jako akwizytor "uczy" bycia
          dobrym menago ... bo jak tak to prosze nie wypowiadaj sie wiecej !!!
          • Gość: Asiulek Re: GQ marketing IP: *.karolin.pl 27.11.06, 19:29
            Witam serdecznie - i jednocześnie cieszę się, że znalazłam "coś" interesującego
            na temat G.Q.

            Nad wyraz szybko zostałam zaproszona na kolejne spotkanie, które wręcz odbywa
            się z dnia na dzień. No cóż - wrażenia po pierwszym spotkaniu "plus i minus" -
            ładne biuro, miła rozmowa, zainteresowanie moją osobą - żadnych konkretów.

            No cóż - nic innego jak mieć dystans i dowiedzieć się czegoś może JAKIEGOŚ
            KONKRETU na temat "nowej pracy".

            Ciekawe czy teraz dalej proponują TELE 2 - na marginesie miałam z nimi
            styczność i rachunki nie były rewelacją a zrezygnowanie z usług - to prawie
            awykonalne, jednak na szczęście się udało.

            No nie ma co ukrywać, jak nowy produkt w szokująco szybkim tempie zalewał
            rynek - to może i pracownicy mieli zyski dzięki naiwności ludzi. Jednak jak
            wielu innych nie potrafię naciągać... czy to w taki czy w inny sposób nie
            potrafię - i się z tego cieszę.

            A gdyby towar czy usługa nie była trefna - to coś innego - jednak nie takim
            oszukanym kosztem.

            Chętnie bym nagrała ten cały cyrk - ale w ogóle nie chce mi się tam iść. Jednak
            zawsze można napisać ostrzeżenie dla naiwnych w jakiejś gazetce.

            Sama z doświadczenia wiem, że zamykam drzwi akwizytorom, a kogoś kto staje w
            drzwiach i prosi o mój rachunek telefoniczny uważam za bezczelnego - no nic
            może marketing XXI wieku tego wymaga.

            Gdyby ktoś chciał pomóc w napisaniu artykułu do gazety - proszę o kontakt i o
            pozwolenie na cytowanie treści pod adres
            e-mail

            dzoanadarc@poczta.onet.pl z dopiskiem "Marketing"

            A jutro może pójdę na kolejne spotkanie - by przedstawić innym "światło
            dzienne" innym szukającym pracy.

            Pozdrawiam i dziękuję za opinie.
            • majka_84 Re: GQ marketing 28.11.06, 11:25
              witaj ASIULEK ... spedzilam w tej firmie troche czasu ... no niestety bylam
              naiwna .... hihihih .... ale teraz jesli chcesz to chetnie ci pomoge ....
              pozdrawiam ... majka
              • Gość: Asiulek Re: GQ marketing IP: *.karolin.pl 28.11.06, 15:01
                Dzięki Majka - ale dziś jak zadzwoniła do mnie Pani z G.Q - powiedziałam co o
                tym myślę i poprosiłam o zniszczenie dokumentów, także nawet się nie
                fatygowałam żeby pójść na kolejne spotkanie.

                Również pozdrawiam.
              • Gość: calcio Re: GQ marketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 10:15
                majka 84 ty kierunek szczecin
                • majka_84 Re: GQ marketing 30.11.06, 15:30
                  calcio .... co kierunek szczecin??? nie rozumiem??

                  przy okazji powiem wam, ze niestety ja bylam tak naiwna by wierzyc w te
                  firme .... przetrwalam tam jakies pol roku .... no ale na szczescie chlopak mi
                  uswiadomil ze ta firma ma w sobie cos z sekty .... i ....... sorry ale niestety
                  mial racje ... przez te pol roku stracilam zupelnie kontakt z
                  rzeczywistoscia .... nie mialam czasu na nic ... wychodzilam z domu ok 9 ...
                  wracalam nie wczesniej niz 22 ... a jeszcze najlepiej jakies conf calle robic
                  wieczorami .... bleeeeeeee ..... jakies dziwne meetengi rano i klaskanie bo
                  ktos jest dobry ..... nie ukrywam na poczatku to bylo mile ..... nowa osoba a
                  mowia ze mi swietnie idzie ze jestem dobra .... dopiero po czasie zauwazylam ze
                  to sie mowi kazdej osobie ..... i wiecznie trzeba bylo pilnowac swojego
                  nastawienie (buahahahhaha) ....... troche w tym racji ... inaczej sie tele2 nie
                  sprzeda ;) ale dosyc smetow ..... poznalam tam ciekawych ludzi ... i mimo ze
                  nikt z moich dobrych znajomych juz nie pracuje to spotykamy sie nadal ..... i
                  mamy dla siebie wiecej czasu :):):) ......... troche siana tam zarobilam bo na
                  poczatku bylo niezle ale jakim kosztem ???????????? krotko mowiac Z DALEKA OD
                  GQ MARKETING!!!!!!!!!!
                  • Gość: MilKey Re: GQ marketing IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.12.06, 13:22
                    KONIECZNIE IDZCIE NA ROZMOWĘ I NA PIERWSZY DZIEŃ, będziecie wiedzieli czego
                    unikać na przyszłych rozmowach, w którym momencie ma się zapalić ostrzegawcza
                    lampeczka,syrena i jak będą przeprawadzać rozmowy przyszli "pracodawcy". Jest w
                    cudzysłowie, bo nie o pracę tu chodzi. Lecz o wykonywanie umowy o dzieło, która
                    nie daje żadnych zysków ludziom ciężko pracującym.

                    Jak się tak pomyśli, to nikt na tyk dobrze nie wychodzi. Administratorzy
                    zapiep... po wiele godzin, to samo Ld, Crew managerzy, nawet ownerzy...
                    Zarabiają tylko Angole. Firm tego typu jest wiele, mimo że w Cobrze (GQ
                    Marketing, Atena MArketing, IDM Systems, MT Marketing) trąbi się, że są inni,
                    ale to wszystko jest takie same...
                    A z ludzi wysysa się ostatnie soki i oszczędności.
                    Pamiętam jak podczas szkolania Justyna od Ani T. na pytanie dlaczego ludzie
                    odchodzą odpowiedziała, "bo się wypalają". Co to za praca w której ludzie
                    wypalają się w miesiąc, dwa trzy... Niewolnictwo połączone z sekciarkim
                    podejściem.

                    P.S. Nie ma Możliwośći, aby Aneta miała się świetnie, bo by nie była taka
                    wybuchowa...Ona i Alan muszą być mocno zestresowani.

                    Pozdrowienia dla wszystkich tych , co tam byli...
                    Na koniec powtórzę, warto sobie pościwczyć rozmowy kwalifikacyjne na koszt
                    Angoli... ;) Choćby dla relaksu, aby pokazać, że wam nie zależy i złapać trochę
                    swobody.
      • Gość: bart Re: GQ MArketing? IP: *.izacom.pl 11.01.07, 09:44
        Byłem wczoraj na rozmowie w Poznaniu.Niestety dopiero po rozmowie trafiłem na
        to forum.Gdybym przeczytał to wcześniej raczej bym nie poszedł.Wrażenia
        niestety bardzo negatywne.Rozmowę prowadziła głównie taka lalunia,która
        wyuczyła się na pamięć tego co ma mówić, a do tego wspierał ją manager
        cwaniaczek (żujący gume).Są sztucznie mili dopóki nie zadaje się niewygodnych
        dla nich pytań.Gdy tylko chcesz się dowiedzieć więcej i zaczynasz mówić co o
        tym myślisz,sztuczne uśmiechy znikają i stają się wręcz chamscy.Podziękowłem w
        trakcie i wyszedłem.
        • Gość: Morgan Re: GQ MArketing? IP: 83.147.141.* 12.01.07, 12:17
          Witam
          Ciesze sie ze tak duzo ludzi odwiedza to forum, niestety sa tacy ktorzy o tym nie wiedza. Dobrze by bylo dac takie ogloszednie do gazety "GQ? najpierw przeczytaj co o tym mysla pracownicy, forum na gazeta.pl"
          Taka akcja bylaby swietna.
          Jedno slowo a propo tej firmy, moze i ludzie pracujacy w tej firmie wiedza o tym ale ci na najnizszym szczeblu napewno nie. Oni przyjmuja wszystkich powtarzam WSZYSTKICH, kto tylko chce pracowac, a ta sciema z 3 interview i mowienie ze nie kazdy moze tu pracowac, ze maja swoja skale czy cos takiego, nieprawda i znowu klamstwo!! To czego nauczysz sie w tej firmie to klamac bez mrugniecia okiem.
          Pozdrowienia dla ludzi z Widok 8
          • Gość: anuszka Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 22:47
            Macie jakies wiesci z GQ???ciekawa jestem kto tam jeszcze pracuje:) hmmmm ja
            wytrzymalam 7 miesiecy tylko dzieki ludziom i klimatowi jaki tam stwrzaja ale
            po odejsciu kontakt sie urwal.Jakby skasowali moj numer!!!odejsc z tej sekty to
            tak jakby odejsc z tego swiata!! Piszcie jesli macie jakies
            newsy ,pozdrawiam :*
            • Gość: i]a Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 12:52
              Witam serdecznie!
              Pierwsze moje doświadczenie z tego typu działalnością miałem kiedy to
              rozpoczynałem studia, był to handel podrabiananymi dresami Adidasa. Pisząc
              prace magisterską na temat rynku pracy, metod pozyskiwania pracownika,
              trafiłem do GQ MARKETING...
              Wszyscy myślący ludzie rozumieją jaką miałem pożywkę i przyjemność, sam wyglad
              biura/recepcji swiadczy o zapewnieniu dobrego samopoczoocia;] odpowiedniej
              grupy spolecznej (Skora na kanapach i VIVA na plażmie, ktora mozna potem
              eksploatowac bez granic. "Pani" recepcjonistka, bez ogłady osoba w prostacki
              sposob podaje reke (ma 155cm ->i]a 190 a unosi ja na wysokosc mojej brody)
              potem nakazuje mi powiesic "kurtke se na wieszaku", nie odpowiedziała na
              delikatny żart, że niestety nie mam kurtki bo jestem w płaszczu.
              Ankieta rozwiewa wszelkie wątpliwości (jeśli jakieś sie jeszcze ma po
              przeczytaniu ogłoszenia)

              To co mnie poraziło to PYTANIE O WYSOKOSC DOCHODOW W POPRZEDNIEJ PRACY.

              Rozmowa z Panem jest krotka i zwiezła, pyta co o nich wiesz - udajesz ze
              niewiele- niech sie produkuje- zobaczymy jak wyszkolony i wyprany. Wymienione
              bez zająkniecia firmy maja zrobić wrazenie, robia-> i]a nie potrafie na 1
              oddechu tyle powiedziec, ale to moze dlatego ze pale;]
              Pyta o ogłoszenie- co mnie skłoniło do odpowiedzi na nie- ciezkie pytanie bo
              przeciez ogłoszenie nic nie zawiera (wszyscy je chyba widzieli). Ten był niezły
              nawet, przyznac moosze ze wsr. tego typu firm ta nie byla najgorsza.

              PROSTA SOCJOTECHNIKA, NASTAWIENIE NA ZYSK, PSEUDO ZESPOL

              Przy takim przerobie ludzi zawsze wylowia kogos kto bedzie chcial dla nich
              pracowac a zatem nie mozna negowac ani samej firmy (calej Cobry) ani
              pracujacych dla nich ludzi.
              Zauważcie, że temat na forum ciągnie sie przez ponad 2 lata . . .
              taki segment rynku i taka sprzedaz istnialy i beda istniec, tak jak i ludzie
              chetni do pracy w ten sposob.
              Nie dziwi mnie zatem telefon przed chwila, w ktorym zostalem zaproszony na II
              etap gdzie to "będę obserwował rozmowy z klientami firmy, oraz zostana
              sprawdzone moje umiejętności oraz predyspozycje w praktyce, także otrzymam
              wszelkie informacje odnośnie działalności firmy"

              Ciekawe doświadczenie dla każdego marketingowca i socjolga - polecam!!!

              Wypowiedzi ludzi zwiazanych GQ przewidywalne i typowe, przykre jedynie w swej
              prostocie.

              (sprostowanie: mam prace,odpowiednie dochody, to moj 2 fak)


              POWODZENIA W ODNALEZIENIU PRACY DLA WSZYSTKICH
              POZDRAWIAM
              I]A
              • Gość: Y x Zy Re: GQ MArketing? IP: 62.233.191.* 17.01.07, 21:27
                Trochę się wymądrzasz, lecz nie zmienia to ogółu opisywanej sytuacji...
                "socjotechnika" tak, lecz na najwyższym poziomie.. Manipulacja, słowem,
                zachowaniem , wizerunkiem itd.

                Wiedzieć więcej o Cobrze, to naprwdę miła wiedza... Mechanizm Inner Circle,
                bombarodwania miłością, odstawienia, zastraszenia, budowania relacji, jest tu
                najczęściej wykorzystywany... Długo by pisać i więcej gadać...

                • Gość: sese Re: GQ MArketing? IP: *.acn.waw.pl 24.01.07, 13:47
                  START OD ZARAZ !
                  Międzynarodowa firma marketingowa poszukuje osób do SPRZEDAŻY, MARKETINGI, OBSŁUGI KLIENTA
                  a tu link do tego ogloszenia:
                  ogloszenia.pracagazeta.pl/texis/jobsearch/details.html?id=45b4564d48b510&qField=Title&qCity=warszawa&qSort=npnp&qMatch=all&pp=50&qDate=begin%20of%20yesterday&view=2&page=5
              • Gość: anonimowy Czy ktokolwiek na tym forum pracował w tej firmie. IP: *.toya.net.pl 07.07.07, 02:00
                ...przynajmnije miesiądz i czy wie DOKŁADNIE na czym polega rozwój i kariera w
                niej? Podejrzewam, że nie! Wszyscy są sceptyczni, tłumacząc, że w Polsce nie
                możliwa jest taka kariera. Jeszcze byście sie zdziwili.... Ja osobiście tam nie
                pracuje, ale wiem o niej bardzo dużo. Faktycznie na początku jesteś
                akwizytorem, ale już wtedy zarabiasz niezłą kase. Powiedzmy 1000 zł miesięcznie
                netto. Pracuje sie nawet po 10 godzin dziennie, ale czas mija błyskawicznie i
                każdy znajdzie jeszcze czas zla znajomych, dziewczyny/chłopaka czy nawet na
                studia!!! Sam pracuje w podobnej firmie i zaczynając zupełnie od zera w ciągu
                roku stałem sie tzw bogaczem. Jeśli jeśteście sceptyczni i chańbi was chodzenie
                po domach to OK. Nikt Was do tego nie zmusza! Klepcie dalej przy biórku 8
                godzin dziennie za 1000 - 2000 miesięcznie, bez większych szans rozwoju! Ja
                zaryzykowałem i mam kase o jakiej Wam sie w życiu nie śniło!!!!!!!!
                • Gość: ja Re: Czy ktokolwiek na tym forum pracował w tej fi IP: *.chello.pl 07.07.07, 17:08
                  jakbys czytal uwazanie wszystkie wypowiedzi to bys wiedzisl kto ile
                  przepracowal i jakie ma na ten temat zdanie. a tak na marginesie to utrzymaj
                  sie za 1000 zl w warszawie.
                  • Gość: byly pracownik BOND IP: *.chello.pl 07.07.07, 17:19
                    Jedrzej! wyplac mi bonda! jesli ktos liczy na zwrot bonda to sie przeliczy. z
                    dwoch tysiecy zgromadzonych na bondzie nie dostalem nic! powod? "wszyscy
                    zapisani klienci zrezygnowali" - zenada!!!!!!!! czekam na wpisy osob ktore
                    spotkalo to samo. moze w koncu warto zawiadomic o tym odpowiednie organy
                    scigania???
                • halina993 Re: Czy ktokolwiek na tym forum pracował w tej fi 09.07.07, 10:57
                  a czy w tej firmie pracuje jeszcze terminator-mister skalec? czy już sie
                  wypalił?
                  • Gość: Asklepios About SKALEC IP: 80.55.14.* 10.07.07, 12:31
                    Jemu kasa nie jest potrzebna, bo rodzice dają. Za to lubi biegać po domach , to
                    nich biega.
                    PS Jędrzeja pewnie też cobra w "wała" robi. Tylko patrzeć jak pójdzie za Ld i
                    zrezygnuje...
                    • Gość: halina993 Re: About SKALEC IP: *.jmdi.pl 10.07.07, 22:12
                      skalec lubi ten sport, ale chciałam wiedzieć czy jeszcze pracuje w cobrze co do
                      jędrzeja to szukał przeciez szansy rozwoju to ją znalazł. Nie wierzę ze można
                      się wzbogacić w pracując w tej firmie co najwyżej można sobie dorobić, a bonda
                      i tak ci nie wypłacą nawet jak pracujesz parę ładnych miechów..pozdrawiam tych
                      co już nie pracują w tym bagnie...
            • madzik81 Re: GQ MArketing? 15.02.07, 21:54
              bart, możesz się odezwać? Czy zaprosili Cię na ul.Kraszewskiego?
          • Gość: molp Re: GQ MArketing? IP: *.enterpol.pl 11.02.07, 19:48
            .n.n.
            • Gość: kawals Re: GQ MArketing? IP: *.mccozy.com 15.02.07, 00:24
              ludzie jakie glupoty wypisujecie!!!
              te wszystkie wychwalajace osoby ta firme chyba sa ostro przemaglowane!
              firma poszukuje ludzi bez wyksztalcenia ktorym chce oferowac kierownicze
              stanowiska dlaczego? bo latwiej zrobia im wode z mozgu
              dlaczego nie zatrudnia magistrow menegerow? skoro to taka swietna firma...
              dlaczego firma wystepuje pod 5 nazwami? atena,gq, mt marketing?
              dlaczego jedynym klientem jest tele2? najwiekszy szajz na ryknu zwlaszcza
              ostatnio po reportazu w tvn... kto to kupi?
              czy tak wyglada powazna firma?
              odpowiedz brzmi... CHOLERA WIE!!!
              dlaczego nie powiedza wprost ze to AKWIZYCJA!!!
              uwazaja ze ludzie poleca na piekne biuro na widok 8 i ze skorzanymi kanapami i
              plazma na scianie...
              odnosze wrazenie ze te pozytywne opowiesci o firmie to pisza pracownicy firmy
              ktorzy zeruja na glupocie ludzi
              bo nikt normalny nie bedzie sie tulal dniami od domu do domu i wciskal kit,
              Propozycja dla firmy... zrezygnujcie z tele2 i kazcie swoim akwizytorom
              sprzedawac whiskas... lepiej sie sprzeda a i nie dostana po glowie;)
              • madzik81 Re: GQ MArketing? 15.02.07, 15:09
                Iść na rozmowę czy nie? Czy to chodzi naprawdę o sprzedaż Tele 2? Proszę o
                pomoc, bo wczoraj do mnie zadzwonili i zaprosili na rozmowę. A jak to jest
                akwizyjcja, to szkoda mi czasu, by tam iść...
                • Gość: kalwas Re: GQ MArketing? IP: *.chello.pl 15.02.07, 19:20
                  moja droga!!! dzwonia do wszystkich i szukaja jeleni. im wiecej zaprosza tym
                  wieksza szansa ze znajda kretyna!!!
                  moja dobra rada... idz i sie posmiej, pocwicz sobie rozmowe kwalifikacyjna w
                  pseudo firmie na ich koszt!!!
                  zobaczysz ze niczego sie nie dowiesz co bedziesz robic
                  dowiesz sie pozniej na drugim etapie rekrutacji
                  jak Cie satysfakcjonuje praca domokrazcy i chcesz ludziom wciskac kit to namawiam!!!
                  • madzik81 Re: GQ MArketing? 15.02.07, 20:27
                    Ale skąd oni wzięli moje dane?Nie przypominam sobie, bym do nich wysyłała CV.
                    Co prawda ogłosiłam się na kilku portalach, że szukam pracy...Może stąd wzięli
                    moje dane?Bo faktycznie szukam pracy! Ale nie bedę akwiztorem!!!Nie po to
                    robiłam studia itd.
                    • Gość: R natka Re: GQ MArketing? IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 18.02.07, 15:46
                      Zrób tak jak pisali wcześniej . Zobacz jak się przeprowadza rozmowy
                      kwalifikacyjne, naucz się relaksować, abyś mogła sobie z łatowścią poradzić na
                      rozmowie o naprawdę fajną posadkę. Tego Tobie z całego serca życzę.
                      • Gość: mila Re: GQ MArketing? IP: *.chello.pl 18.02.07, 22:27
                        O masz! niezle! ja tez ide na ta rozmowe. szkoda ze ta stronke dopadlam dopiero
                        dzis bo wogole bym sie nie fatygowala jak tak! hahaha no dobre, dobre-
                        akwizycja! az tak nisko nie upadlam! ale pojde i zobacze skoro juz tutaj przybylam:)
                • dar1230 Re: GQ MArketing? 27.02.07, 18:19
                  Jezu, byłam tam rok temu- na drugim etapie przy soczku zbluzgałąm swojego
                  przewodnika. Wtedy również chodziło o akwizycje tele2-to ich jedyny klient!
                  biuro na widok8 za piękne żeby było prawdziwe, ludzie-jaki marketing
                  bezpośredni????!!!! to akwizycja!!! naciąganie ludzi. A pozytywne komentarze
                  wypisują zwerbowani ludzie, wiem bo znajomy miał taką ,,funkcje''. Na zdrowy
                  rozum-tylko prymityw uwierzy w to, że bez szkoły może zosta dyrektorem,
                  prowadzi własną placówkę i zarabiac kilka tyś miesięcznie
                  LUDZIE TROCHĘ WYOBRAŹNI I SAMOKRYTYKI
                  • Gość: lol Re: GQ MArketing? IP: *.elpos.net 05.08.07, 12:18
                    jak cos to prowadzac biuro w strukturach cobry to nie zarabia sie kilka ale
                    kilkadziesiat tysiecy miesiecznie pozdrawiam wszystkich z cobry:) i
                    klemensikow:))
                    • Gość: antek Re: GQ MArketing? IP: *.chello.pl 05.08.07, 15:17
                      ciekawe gdzie? w warszawie, gdzie z trudem robi sie 50 umow w tygodniu, czy w
                      lodzi gdzie drugie biuro robi w tygodniu 16???
                    • Gość: true, and only ... [...] IP: 217.17.40.* 06.08.07, 19:13
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: ex cobrowiec Re: GQ MArketing? IP: *.lei3.cable.ntl.com 31.03.07, 00:40
                co racja to racja:)chce sie wymiotowac jesli mysle o tej firmie(mocne slowo na
                okreslenie tego czym jest to cos)ale pranie robia dobre to trzeba przyznac i
                nawet kase sie da z tego wyciagnac szkoda ze TAKIM kosztem...pozdrowienia dla
                wszyhstkich cobrowcow-napewno mike blane wam pomoze i chris niarhos rowniez
                oraz inne osobistosci wnoszone ne piedeastany fimry tej hehehhe.pozdrawiam
                glupcy-tak tez nim bylem i to z jakimi osiagniciami!!he he az sie slabo robi-
                ale sznasa wielka przed wami-napewno wam sie uda tylkko trzeba zaryzykowac i
                dac z siebie 105% wysilku:) pozdrawiam
      • Gość: Marta Re: GQ MArketing? IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 03.02.07, 08:44
        >" Nijakich, Nudnych, Pozbawionych Osobowosci, Zakompleksionych i Zaszczutych
        powt
        > arzana co rano mantra, Szczurow, ktore odarte z ostatnich strzepow godnosci sa
        > w stanie sprzedac wlasna matke aby odniesc namiastke zludnego sukcesu i za wsz
        > elka cene podbudowac resztke swojego watlego ego. "

        To nie jest miejsce dla nikogo. Selekcję pracowników przeprowadza się tak, aby
        wybrać osoby, które mają nóż na gardle i muszą pracować aby: zapłacić za
        studia, czy też aby utrzymać się w Warszawie. Gdy się przychodzi, to wszystko
        jest pięknie,ś z tym że nikt nie mówi, że olbrzymią ilośc dochodów pochłaniają
        bondy, których nikt nie zwraca. Z moich znajomych którzy mieli na bondach po
        1,2-1,5 tys. podostawali na koniec marne 100-200PLN." Teraz już wiem, że po
        podsumowanie dochodów i przymusowych wydatków na transport i jedzenie na
        mieście, lepiej by się wyszło siedząc na kasie w Cerrfour i szukjąc innej pracy
        w trakcie. Wszystko jest tak ustawione, aby firma pod pozorem troski zabrała
        cały czas i strzegła przed "negatywami"... Czyli strzegła przed przyjaciółmi,
        rodziną, znajomymi... Systematyczne odcinanie jak w sektach.

        Teraz to tylko bardzo bym chciała trafić na taką rozmowę z wiedzą z tego forum.
        Ojjj dałabym w kość tym rekrutującym przemądrzałym babolom...
        • Gość: Marcin Re: GQ MArketing? IP: *.ostnet.pl 10.02.07, 13:31
          Co tam się dzieje w świecie wielkich "managerów" międzynarowdowej korporacji
          marketingowej? Czy są nowe promocje? Czy są sukcesy? Kto otworzył biura i w
          jakich miastach?

          • Gość: . Re: GQ MArketing? IP: *.jjs.pl 28.10.07, 00:27
            w tej chwili jest chyba 10. a do konca tego roku otwiera sie kolejne
            9
      • Gość: Maciek_Joker Re: GQ MArketing? IP: *.aster.pl 19.02.07, 15:51
        Cześć moniu juz ci tłumacze bo dziś byłem na rozmowie w tej firmie z tego co
        sie dowiedziałem oferuja usługi roznych znaczących przedsiebiorstw,sprzedarz ta
        face to face jak dobrze mi powiedział,żeby to tylko nie było chodzenie po
        domach bo sie sam wkurze mój numer gg 4079719 napisz do mnie podam konkretne
        szczeguły musze uciekac pozdrawiam.
        • madzik81 Re: GQ MArketing? 19.02.07, 19:47
          mila byłaś na tej rozmowie? I jak?Bo ja jednak się nie zdecydowałam pójść...w
          tym czasie szukałam innych ogłoszeń...które może nie będą związane z akwizycją:)
        • Gość: gosc Re: GQ MArketing? IP: *.bsk.vectranet.pl 21.02.07, 21:51
          o matko przyjeli Cie?

          Face to face to akwizycja :)

          nie chce sie czepiac ...ale ile ortgorafow
      • Gość: Coś więcej Re: GQ MArketing? IP: 217.17.40.* 21.02.07, 21:12
        Cobra Group is a registered company specialising in a variety of direct sales.

        It operates a franchise system based on multi-level marketing. Its headquarters
        are in London.[1] It has since expanded both in Australia and internationally,
        setting up several subsidiaries in over 20 countries. It is affiliated with
        DS-MAX.[2]

        In the UK the company has provided direct marketing for a number of companies
        including Npower.[3]


        DS-Max claims to have more than 15,000 offices around the world and more than
        2.2 million independent distributors. The company also boasts a presence in more
        than 40 countries and a net worth of 75 Billion US Dollars. However, because the
        company is privately held and represents a loose confederation of independent
        offices there is no reliable way to verify these estimates.

        The name DS-Max is often used to refer to the whole distribution system that
        includes DS-Max USA Inc., its affiliated suppliers and independent offices. Each
        affiliated sales office is an independent and incorporated business. This legal
        separation between the DS-Max supplying organizations and each individual office
        insulates DS-Max from any legal or financial liability should something happen
        within an individual office. Because all sales offices are independently owned
        and operated each individual distributor and manager/owner reaps the rewards of
        and is both financially and legally responsible for his own business. The
        majority of all distributors work as independent contractors and thus are not
        paid a salary, receive no health benefits and are responsible for paying their
        own taxes.

        The DS-Max system runs similarly to network marketing businesses but with
        several key differences:

        1) Sales representatives (distributors) generally work full-time (often six
        days, 60 hours or more a week), relying on their sales for their primary source
        of income, rather than a slow transition from part-time to full-time.

        2) The individual owner assumes the cost and advertises for new distributors and
        finds a mentor for them, rather than the distributor absorbing the cost of
        recruiting.

        3) Distributors receive the products on consignment rather than paying for them
        up front and there is no fee for becoming a distributor.


        The business only grows when new distributors are added. While DS-Max as a whole
        has grown quite large through the years the vast majority of distributors and
        managers have not achieved the high level of success that was promoted to them
        during the initial recruitment process. In the 20 plus years of operation the
        DS-Max business model has generated some tremendous success for a small group of
        Vice-Presidents, or as they are referred to now, National Consultants, but the
        question of how many have found success in DS-Max compared to the number who
        have attempted to achieve success can only be answered by analyzing accurate and
        detailed records of these organizations and their affiliates. This type of
        public financial disclosure is almost impossible to obtain because each
        individual office is privately owned and thus they are not required to disclose
        this information.

        All participants begin as canvassing salespeople (door to door, both residential
        and commercial) and must work to build their organizations by adding more sales
        people to achieve higher sales goals.



        [edit] Affiliated companies

        Affiliated companies include Grupo B&F, IPG Imports, The Cobra Group and Happy
        Valet Dry cleaners among others. Innovage and Smart Circle International are
        participating members in the Direct Selling Association and as such are bound by
        the organization's code of ethics. However, the fact that each sales office is
        an independent incorporation and is only legally bound to the parent company
        through distribution contracts, makes the implementation of these strict
        guidelines on ethical conduct difficult to enforce.


        [edit] Complaints about DS-Max companies

        One of the most common complaints about DS-Max affiliated companies is in their
        recruiting and advertising practices. Often the position is advertised as an
        "entry level management position", and claims to operate in any number of
        glamorous, competitive, high profile, industries ranging from pro sports and
        entertainment to 4 star restaurants and world travel, when in reality the
        position is that of a door-to-door salesperson who peddles pizza coupons,
        discount baseball tickets, 5 dollar umbrellas, designer knock-off hand bags, and
        travel alarm clocks, none of which the applicant will actually discover until
        they are out "in the field" with a distributor on their "second interview."

        A common interviewing formula used by the independent sales offices consists of:

        1. A very short first round interview conducted in the office of the manager.
        Typically in this interview the manager will briefly outline the structure of
        the business to the potential new distributor. A typical DS-Max manager will
        interview anywhere from 10 to 30 people a day so this first interview is usually
        short on detail and any prolonged question and answer sessions are avoided if
        possible.

        2. A full day "second interview" in the sales field where the potential
        distributor shadows a current distributor while they attempt to sell their
        products or services door-to-door. This full day interview is an attempt to show
        the potential distributor how a typical day in the field works. This full day
        interview, like the first interview is purposefully vague on details and most
        questions are not answered fully or more difficult questions get passed on to
        the manager/owner to handle during the final interview. This is known within CG
        circles as the "Day of Observation" or the "Day of O".

        3. A "final interview" takes place in the manager's office when the potential
        distributor returns after a full day in the field. If the applicant has any
        problems or objections, the manager may attempt to overturn them. If the
        potential distributor needs some clarification in order to understand the "big
        picture" of this business opportunity the manager will attempt to explain the
        business beyond just selling products door-to-door. The goal of every manager is
        to encourage the interviewee to start full time the very next day.
        • Gość: :P Re: GQ MArketing? IP: *.chello.pl 22.02.07, 00:43
          no nie wiem czy koles to zrozumie skoro polskiego dobrze nie zna:)
          ja to bym przetlumaczyl i wlepil wszystkim na przestroge:)
          ... ale mi sie nie chce
          • Gość: Pracownik GQ Marke Re: GQ MArketing? IP: 91.102.113.* 28.02.07, 02:45
            Ludzie ze śmiechu już nie mogę czytając te wasze marne posty. Po pierwsze cały
            system Cobra Group opiera sie na tym, że od samego początku poprzez 5 etapów
            firma uczy cię najpierw jak sprzedawać, potem jak zarządzać zespołem osób, aż
            wkońcu jak zarządzać własnym biurem. Praca nie jest dla marnych leni którzy
            wolą siedzieć za kasą od 8 do 16 przerzucając towar z lewej na prawo, ale dla
            osób ambitnych które gotowe są na cięzką pracę często po 12 godz dziennie, ale
            za to za porządne pieniądze. Ludzie macie wybór mozecie sobie pracować na etacie
            za 800 zl na miesiąc albo dawaćz siebie 100% wysiłku za 3000 zł. To jest praca
            dla osób ambitnych, które chcą poprzez ciezka prace zarobić dobre pieniądze,
            jednocześnie świetnie się bawiąc a przy okazji awansować na świetne stanowisko.
            Jesli chodzi o klientow firmy to sa nimi w Polsce NETIA, TELE 2, ENEa itd. , I
            sa to swietne marki z bardzo dobrą ofertą. Zapoznajcie się najpierw z cennikami
            tych firm a później wyrażajcie opinie. Bo nic nie wiedzie ani o systemi firmy
            ani o klientach tej marki. A nazwy biur są inne dlatego ze jesli dana osoba sie
            wypromuje na wlasciciela swojego wlasnego biura moze mu nadac nazwe jaka
            chce.Ale dalej firma wchodzi w sklad Cobra Group. Zapraszam wszystkie osoby
            ambitne chcace zarobic swietne pieniadze, jednoczesnie dobrze sie bawiac, bedac
            gotowym do ciezkiej pracy. Jesli ktos nie jest taka osoba, to niech dalej
            pracuje w Biedronce lub szuka "lepszej"drogi kariery. Pozdrawiam
            • Gość: człowiek_z_eatpu_2 Re: GQ MArketing? IP: 82.160.18.* 28.02.07, 17:08
              to jest właśnie próbka bełkotu przed którym ostrzegałem,
              ludziska naprawdę uważajcie!!!!!!!!!!!!
            • Gość: filip Re: GQ MArketing? IP: *.chello.pl 28.02.07, 17:33
              wybacz ale ja wolalbym chyba siedziec w biedronce i przerzucac towar... niz
              naciagac ludzi na tele2!!!
              uczy jak sprzedawac??
              to nie szczyt moich ambicji nachodzic ludzi jak domokrazca i wciskac tele2!!!
              zarzadzac zespołem osob? ... wciskajacych kit:)
              spoko:)
              dlaczego masz dla nas takie argumenty jakbysmy byli po 6 klasach podstawowki i
              nadawali sie najwyzej do biedonki albo po zasilek????
              mowisz jakbys sam mial takie perspektywy i wybrales ta firemke!!!

              a co mnie wkurzylo masakrycznie to to, ze zglosilem sie do was z nadziaja na
              jakies fajne praktyki /tresc ogloszenia/
              stacilem kupe czasu na ten wasz belkot i obwijanie w bawelne tego czym sie
              zajmujecie... oczywiscie dowiedzialem sie o co naprawde chodzi na SZKOLENIU pod
              drzwiami

              swietna robota dla ludzi bez wyksztalcenia, bo ono napewno sie tam nie przyda
              wiec zachecaj dalej

              mgr zarzadzania
              Filip
              • Gość: człowiek_z_etapu_2 Re: GQ MArketing? IP: 82.160.18.* 28.02.07, 18:01
                kolega filip świetnie to ujął:)
                pozdrowionka:)
                • Gość: filip Re: GQ MArketing? IP: *.chello.pl 01.03.07, 00:42
                  heh dzieki!:)
                  jestem ciekawy czy Ty "pracowniku GQ marketing" wiesz co to jest marketing!!!

                  najwazniejsza zasada we wszelkiej sprzedazy jest uczciwosc
                  a wy co?
                  mydlicie oczy rekrutowanym, do tego stopnia ze dowiaduja sie co beda robic
                  dopiero pod drzwiami u ludzi. co prawda cos mi smierdzialo ale nie wierzylem
                  ze to sie okaze az taki kwas!!!
                  dlaczego nie mowicie wprost??? bo wszyscy na dzien dobry was wysmieja?

                  pochodzilem troche z ciekawosci z tym gosciem po domach... i co?
                  tez jedna wielka sciema! ze z telekomunikacji! czy ma pani rachunek bo chce cos
                  sprawdzic! i jakas tam gadka sie wywiazywala...
                  i to do kogo? do starych biednych ludzi!!!
                  myslalem ze goscia pobije, bo to przechodzilo wszelkie granice!

                  ogupiacie rekrutowanych i klientow! tyle
                  dlaczego nie powiecie ludziom odrazu co robicie?
                  albo "nazywam sie pawel iksinski, sprzedaje uslugi tele2, czy moge zajac pani/u
                  chwile??"
                  i co z tego ze was wyzwa i zamkna drzwi!
                  przynajmniej to jest jakas forma marketingu, a najwazniejsza zasada to fair play
                  nawet w akwizycji!
                  a tak moge stwierdzic ze to co piszesz i robisz "pracowniku" jest uwlaczajace
                  kazdemu mlodemu zdolnemu wyksztalconemu czlowiekowi!!!!!
                  oszukiwac ludzi w marketingu to prawie jak krasc!
                  to co "pracowniku" powiesz na to???
                  nadal chce Ci sie smiac z tych wszystkich postow?

                  Filip
              • Gość: IDM System rules Re: GQ MArketing? IP: *.knc.pl 14.03.07, 00:57
                COBRA GROUP jest zajebista ja pracuje w tej firmie 2 miesiace i nie zamienie
                jej na zadna inna:D A Wszystkie barany ktore mysla ze marketing bezposredni to
                stukanie do drzwi i wciskanie ludziom kitu to prymitywne pólmózgi buhahahah....
                Acha jeszcze jedno jak ktos woli przezucac towar w biedronce to zycze
                powodzenia... Pozdro dla ludzi z IDM i DTC
                • Gość: Ja Re: GQ MArketing? IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.12, 20:42
                  Co Wy, ku***, się tej Biedronki czepiacie? W czym Cobry (te oślizgłe gady (:D) )są lepsze? Trują jadem...Wolę przerzucać towar w BIEDRONCE niż mieć żylaki (na mózgu!) zapie...jąc po blokach. To Tobie życzę powodzenia, biznesmenie...
            • Gość: prawda ......... Re: GQ MArketing? IP: *.onboard.pl 12.04.07, 16:04
              napisal PRACOWNIK !!!
              Ludzie ze śmiechu już nie mogę czytając te wasze marne posty. Po pierwsze cały
              system Cobra Group opiera sie na tym, że od samego początku poprzez 5 etapów
              firma uczy cię najpierw jak sprzedawać, potem jak zarządzać zespołem osób, aż
              wkońcu jak zarządzać własnym biurem. Praca nie jest dla marnych leni którzy
              wolą siedzieć za kasą od 8 do 16 przerzucając towar z lewej na prawo, ale dla
              osób ambitnych które gotowe są na cięzką pracę często po 12 godz dziennie, ale
              za to za porządne pieniądze. Ludzie macie wybór mozecie sobie pracować na etacie
              za 800 zl na miesiąc albo dawaćz siebie 100% wysiłku za 3000 zł. To jest praca
              dla osób ambitnych, które chcą poprzez ciezka prace zarobić dobre pieniądze,
              jednocześnie świetnie się bawiąc a przy okazji awansować na świetne stanowisko.
              Jesli chodzi o klientow firmy to sa nimi w Polsce NETIA, TELE 2, ENEa itd. , I
              sa to swietne marki z bardzo dobrą ofertą. Zapoznajcie się najpierw z cennikami
              tych firm a później wyrażajcie opinie. Bo nic nie wiedzie ani o systemi firmy
              ani o klientach tej marki. A nazwy biur są inne dlatego ze jesli dana osoba sie
              wypromuje na wlasciciela swojego wlasnego biura moze mu nadac nazwe jaka
              chce.Ale dalej firma wchodzi w sklad Cobra Group. Zapraszam wszystkie osoby
              ambitne chcace zarobic swietne pieniadze, jednoczesnie dobrze sie bawiac, bedac
              gotowym do ciezkiej pracy. Jesli ktos nie jest taka osoba, to niech dalej
              pracuje w Biedronce lub szuka "lepszej"drogi kariery. Pozdrawiam







              odp. czlowieku marny, marny ... do wszystkich mlodych ludzi z nozem na gardle,
              nie sluchajcie tego belkotu "ownerow-po podstwowkach" , co wyrobili tam po 5
              lat chodzac po klatkach schodowych ... stawiam fundamentalne pytanie jak mozna
              byc dobrym menago lazac po klatce schodowej. czlowieku zejdz z drzewa !!! do
              szkoly idz !!!
              • 0tdr0 Re: GQ MArketing? 12.04.07, 18:02
                Nie wiem czy Tele2, ktora juz wielokrotnie podpadla organizacjom ochrony praw
                konsumenta i dopuszczala do takich akcji jakie mialy miejsce no w przypadku
                Slovak Telecom, jest firma godna zaufania.

                A teraz kilka uwag wysunietych na podstawie Twojego posta:

                5 etapow? Czyli zanim sie zacezni zarabiac konkretne pieniadze- przepuszcza Cie
                przez pieciostopniowy magiel, podczas ktorego pozbedziesz sie wszystkich
                znajomych, zycia prywatnego a takze zdrowia (bo do tego prowadzi praca przez na
                pelnych obrotach przez 12h dziennie).
                Ile osob, ktore zapierdzielaly na firme rzeczywiscie otrzymywalo taka wyplate
                regularnie? Nieliczni.
                Dlaczego taka "wspaniala" firma zamiast prosto z mostu powiedziec ludziom
                starajacym sie o pracen na czym to wszytko polega- sciaga ich nerzadko z drgueij
                strony Polski niejasnymi obietnicami i niedomowieniami? Zdecydujcie sie
                wreszcie. Bo z Twoich slow wynika, ze szukacie osob swiadomych, zdecydowanych,
                zdolnych do ryzyka i ciezkiej pracy bez gwarancji placowych, a z czynow wynika,
                ze szukacie jeleni ktorzy dadza sie "wkrecic" bo a nuz cos z nich wyjdzie (o ile
                uwierza mocno w obietnice i beda sobie wypruwac zyly).
                Nie uwazasz tego za przedmiotowe traktowanie czlowieka?
                • Gość: justyna Re: GQ MArketing? IP: *.193.116.murka.net 13.04.07, 12:24
                  no więc, ja wczoraj mialam wątpliwą przyjemność znalezienia sie na rozmowie w
                  tej firmie. w poznaniu. w momencie gdy kobieta do mnie zadzwonila by umowic sie
                  na spotkanie kompletnie nie pamietalam zebym do nich wogole wysylala cv, no ale
                  nic poszlam z ciekawosci(dzien wczesniej dostalam prace tylko na 1/4 etatu ale z
                  umowa o prace w multikinie:))i tak mialam byc w poznaniu. tez dostałam smieszna
                  snkiete z pytaniami typu: dlaczego odpowiedziala pani na nasza oferte, czy
                  pracowala pani w zespole ktory odniosl sukces a jesli tak jak sie pani do tego
                  przyczynila, czy kirowal juz pani zesplem ludzi a jesli nie jak pani mysli z
                  czego to wynikalo? potem byla rozmowa. acha jak tylko weszlam sekretarka odrazu
                  sie przedstawila, menadzer wyszedl z biura i tez sie przedstawil. nie pamietam
                  jak sie nazywal. wysoki, opalony facet( za duzo solarium) w garniturku ze
                  sztucznym usmiechem przyklejonym do geby.
                  wypelnilam ankiete i weszlam do jego biura( oczywiscie eleganckiego) rozmowa
                  trwala moze 5 minut. odrazu koles powiedzial, ze rekrutacja sklada sie z 3
                  etepow, ze w ciagu 48 godzin zostana powiadomione osoby ktore beda uczestniczyc
                  w 2 etapie. czego konkretnego dowiedzilam sie o firmie? ze najwazniejsza jest
                  sprzedaz! powiedzial ze istnieja juz od 16 lat, wymienil klientow, stone
                  internetowa kobra.com.pl( czy jakos tak) w każdym razie nie otwiera się wtedy
                  skojarzylam gdzie widziłam ta oferte pracy. na gumtree.pl w tym momencie
                  wiedzialam ze juz chodzi o akwizycje. myslalam ze wybuchne ze smiechu sluchajac
                  jego belkotu. jak na osobe przeprowadzajaca rozmowe nie barszo chyba sie na tym
                  znal. nie specjalnie slychal tego co mowilam, wogole gadal przez caly czas.
                  koniec koncow o pracy, o tym co ja mialabym w niej robic nie dowiedzilam sie
                  kompletnie NIC! nawet nie mialam szansy o cokolwiek zapytać, koles nie zapytal
                  czy mam jakiekolwiek pytania. No i najwazniejsze. odrazu mi powiedzial ze
                  chycialby mnie zaprosic na 2 etap. nawet moglam wybrac kiedy mi bardzie pasuje
                  dzis czy w poniedzilek. wybralam poniedzilek. no i nastepnym razem mam zalozyc
                  stroj biznesowy( na rozmowie bylam w jeansach) z tego co piszecie na 2 etapie
                  mamy byc zaproszeni na obiad, chyba tylko dlatego sie wybiore:) wczesniej i tak
                  bede w poznaniu. mam inna rozmowe kwalifikacyjna w nowo powstalym hotelu
                  andersia zaraz kolo starego browaru(otwarcie w czerwcu). firma jest powazna.
                  hotel jest duzy i napewno dobrze potraktuja swoich nowych pracownikow. wiec
                  jesli szukacie pracy zajrzyjcie na ich strone i wyslijcie cv. acha rozmowa
                  bedzie po angielsku.
                  powodzenia wszystkim w szukanie fajnej pracy:)
                  • Gość: Monia Re: GQ MArketing? IP: *.icpnet.pl 16.04.07, 11:25
                    Cześć- byłam kiedyś związana z tą firmą i mam parę słów do justyny... 1)Szkoda,
                    że zawracasz im czas. Na obiad nie licz, bo nie praktykują tego w Poznaniu. 2)
                    Menadżer- niestety go nie znam- mówił o Cobra Group, a nie Kobra więc
                    rzeczywiście strona, którą podajesz może nie działać. 3) Cobra istnieje 20 lat,
                    a nie 16 więc powinnaś lepiej słuchać tego, co się do Ciebie mówi na rozmowach
                    4) z tego co wiem, to nigdy nie ogłaszali się na gumtree więc radzę dokładnie
                    zapisywać gdzie wysyłasz cv 5) Na rozmowie w Andersii też byłam i czekałam na
                    nią ponad godzinę,bo przedłużyło się spotkanie,nikt do mnie nawet nie wyszedł,
                    nie zaproponował wody, gazetki...-tak świetnie traktują tam przyszłego
                    pracownika. 6) Miłej pracy w Multikinie.
                    • justyna.koksa Re: GQ MArketing? 16.04.07, 15:31
                      do Moni:( niezaleznie czy to przeczyta czy nie)
                      1)nie zawrocilam im dzis glowy. nie mialam najmniejszej ochoty chodzic od domu
                      do domu. jesli Ty lubisz/ lubilas taka prace, twoja broszka.
                      2) pewnie masz racje
                      3) CYTUJE:'' COBRA GROUP ISTNIEJE 16 ZA GRANICA OD 15 DZIALA W POLSCE. WIEC TO
                      MOZE MENADZER NIE UMIE PRZYTOCZYC PRAWDZIWYCH DANYCH NIE ZAGLADAJAC DO NOTATEK.
                      4) podaje adres na ktory wyslalam cv: admin@expansion.com.pl
                      ogłoszenie bylo zamieszczone w portalu gazety.pl. dzis ich ogloszenie pojawilo
                      sie znow w gazecie wyborczej. odsylam do lektury. nie podali nazwy firmy.
                      5)co do andersii, byłam dzis na spotkaniu. nie czekalam. odrazu do mnie wyszla
                      osoba ktora zajmuje sie rekrutacja. rozmowa potrwala 30 min. w przyszlym tyg.
                      jestem umowiona na rozmowe z dyrektorem. tutaj rowniez jest oferowana umowa o
                      prace. bosko by sie tam pracowalo:)
                      ps. w gq marketing nikt nie zaoferowal mi nic do picia.
                      6) dziekuje
                      7) Droga Moniu, czy Ty jeszcze pracujesz w GQ MArketing/ W jakim miescie
                      pracowałas/pracujesz. Jesli juz tam nie pracujesz dlaczego odeszlas?Nie czułas
                      sie upokorzona chodzeniem od drzwi do drzwi?
              • Gość: anuszka Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 23:01
                Widze, ze "swietnie" to nadal wasze ulubione slowko :]Po twoim poscie
                stwierdzam , ze niezle Toba manipuluja.Dobra rada od osoby, ktora tam troche
                pracowala-czlowieku ogarnij sie!!!!poki nie jest za pozno.......a!!!!!!i pilnuj
                swojego bonda---->gdy juz Ci sie znudzi i zrezygnujesz z pracy w cobrze
                bedziesz mogl go sobie tylko powspominac.
                I przyjmij sobie do wiadomosci ,ze biedronka nie jest jedyna firma w tym kraju.
                • Gość: maja Re: GQ MArketing? IP: *.nat.student.pw.edu.pl 15.04.07, 17:22
                  ja tez tam pracowałam, w Warszawie.
                  Też mnie przycmili tymi swoimi tekstami, a najlepsza jest Aneta-->chodzi jak
                  naćpana całymi dniami się usmiecha, przez 4 misiące nie widziaam jej w jakimś
                  innym stanie niż uśmiech, z niczego nie robi problemu, wielka przyjaciółeczka i
                  ten jej ulubiony teks:"czy było trudno?-JASNE!!"

                  Śmiać mi się teraz z siebie chce:)apropo-były takie łądne plany na 2007 rok, w
                  kwietniu juz chyba mialo byc jakies nowe biuro,co??i netia miała dochodzić do
                  100sztku tygodniowo,co??Ciekawa jestem czy w ogóle cos takiego sie stało,
                  wątpie...
                  A może osoby pracujace tam takie jak Ula, karolina, Justyna czy Sylwia
                  wypowiedzą sie na ten temat co??pracują juz tam prawie dwa lata i dupa-->mało
                  ambitne osoby, sczzegolnie Panienka Ula, ma juz grubo po 30stce i robi z siebie
                  nie wiadomo kogo, a tak naprawde to tylko pali te okropne faje i zęby sobie
                  zaczernia!!

                  A co do Łodzi to Tomek jest rzeczywiscie zarąbisty w tym co robi--on
                  rzeczywiscie osiaga super wyniki(a przynajmniej kiedys osiagal)..

                  No to pozdrawiam wszytskich starych pracowników..
                  aaa, jeszcze mi sie przypomnialo, najlepsze sa wyjazdy ,hehe wysylaja Cie
                  gdzies i samemu za wszystko trzeba płacic i jeszcze zapieprzac po 12 godzin
                  dziennie:)
                  Buziaki, miłego dnia wszytkim życzę!!!:)
                  • Gość: Wika Re: GQ MArketing? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 22:23
                    Cieszę się,że zajrzałam na to forum. Ja równiez zostałam zaproszona do drugiego
                    etapu rekrutacji i już wiem,że nie pójdę. Nie jestem zainteresowana pracą w
                    akwizycji i szkoda, że GQ Marketing nie wyjasnia od początku jakiego rodzaju
                    jest to praca. Mam wrażenie,że skoro jasno nie potrafią postawić sprawy na
                    początku to później można oczekiwać tego samego.
                • Gość: inna byly pracownik IP: *.spray.net.pl 16.04.07, 21:15
                  Pracowałam w tej firmie kilka ładnych miesięcy i śmieszy mnie to co ludzie
                  piszą w swoich postach.Nigdy tak naprawdę nie zrozumieliście o co tak naprawdę
                  chodzi.Zrezygnowałam z pracy tam tylko dlatego, że naprawde miałam ważny
                  powód..nie będę o tym pisać.Firma jest zajebista,super ludzie,super
                  zabawa...tylko trzeba tego bardzo chcieć i dać sobie szansę spróbować!To tyle.
                  • Gość: WoWo Re: byly pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 00:46
                    uwielbiam to piepr*enie o "dobrej zabawie"
              • Gość: a kuku Re: GQ MArketing? IP: *.eranet.pl 10.08.07, 19:18
                a który owner prowadzi biuro ENE'a i w którym mieście?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka