Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    WŁOCHY PRACA

    22.08.05, 07:27
    Rekrutacja zaczyna się od ogłoszenia w polskiej prasie, wszyscy chętni do
    pracy we Włoszech mają dzwonić na podany numer komórkowy. Rozmowa
    kwalifikacyjna i wszelkie formalności odbywają się przez telefon. Autokary
    zabierają ich z kilku miast w Polsce, m.in. z Gdańska, Torunia, Katowic i
    Krakowa. Do Włoch co kilka dni trafia "nowa dostawa" - w Foggii na Polaków
    rozdzielano do jednego z obozów noclegowych, m.in. właśnie w Orta Nova.
    Ogrodzone drutem kolczastym baraki bez światła i wody, ludzie śpiący na
    materacach brudnych od ekskrementów, całą dobę pilnowani przez uzbrojonych
    strażników - w takich warunkach koło Orta Nova mieszkali Polacy, którzy do
    Włoch pojechali zarabiać przy zbiorze pomidorów - donoszą włoskie gazety i
    policja. - W piątek nad ranem 80 karabinierów wkroczyło do takiego obozu -
    potwierdzają polscy dyplomaci i zatrudnieni tam Polacy.
    Polacy z Orta Nova wstawali o godz. 3.30 i pracowali bez
    przerwy do godz. 21. Nie mogli opuszczać obozu. Raz w tygodniu zawożeni byli
    do supermarketu na zakupy. Płacili za wszystko, zostawały im więc grosze albo
    i to nie. Nad niepokornymi znęcali się strażnicy.
    Lokalna gazeta z południa Włoch "Gazzetta del Mezzogiorno" oraz miejscowe
    wydanie "La Repubblica" podały przerażające informacje, że znalezione w
    kwietniu i lipcu zwłoki trzech Polaków mogą mieć coś wspólnego z tą sprawą.
    Według policji zmarli śmiercią naturalną. Polacy jednak podejrzewają, że to
    ci, którzy buntowali się i chcieli uciec z obozu. - Jeden zmarł w wyniku
    ciężkiego pobicia. Ciało kolejnego spalono, a jego głowę owinięto skórzaną
    kurtką. Inny Polak został utopiony - twierdzi konsul Centrone

    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka