Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      francuski w Stanach?

    IP: *.otosf.com.pl 27.08.02, 12:19
    Jestem romanistką i zajmuje sie nauczaniem francuskiego. Chciałbym pojechac
    na pare lat do Stanów (raczej krajoznawczo niz zeby sie dorabiac). Bardzo
    prosze o opinie osob pracujących po drugiej stronie oceanu: czy udało by mi
    sie z tego utrzymac?(w PL nie mam z tym raczej problemu) Mam na myśli głownie
    lekcje indywidualne. Jak widzicie zapotrzebowanie? Jaka jest stawka? Dzieki z
    góry za info
      • newyork2 Goha 29.08.02, 18:06
        Wskocz na monster.com, wrzuc na przeszukiwarke haslo french language, french
        teacher,etc.
        To da Ci orientacje. Szukaj na stronach New York Times: Help Wanted Section
        Szukaj pod biblingual French.
        Nawet jesli nie znajdziesz nic jako nauczyciel ( cenia native speakers) to
        podszukasz sobie moze czegos jako babysitter ze znajomoscia francuskiego , to
        duzy plus....
        Pytanie: Czy uwazasz, ze USA sa tak fascynujace, ze trzeba je zwiedzac "pare
        lat"?
        Pozdro...
        • Gość: goha Re: Goha IP: *.otosf.com.pl 29.08.02, 18:11

          > Pytanie: Czy uwazasz, ze USA sa tak fascynujace, ze trzeba je zwiedzac "pare
          > lat"?
          > Pozdro...

          Wielkie dzieki za info.
          Czy jest na tyle fascynujące, nie wiem. luzne plany... :)
          Pozdrawiam
          • newyork2 Re: Goha 29.08.02, 18:15
            Gość portalu: goha napisał(a):

            >
            > > Pytanie: Czy uwazasz, ze USA sa tak fascynujace, ze trzeba je zwiedzac "pa
            > re
            > > lat"?
            > > Pozdro...
            >
            > Wielkie dzieki za info.
            > Czy jest na tyle fascynujące, nie wiem. luzne plany... :)
            > Pozdrawiam

            Poszperam rowniez, jak cos znajde to dam Ci znac lub podesle link...
            jesli plany juz Ci sie wyklaruja, to znam w NY wlascicielke posrednictwa pracy,
            ktora zalatwia prace dla "european babysitters". Francuski to +++ na pewno.
      • Gość: wojtek Re: francuski w Stanach? IP: *.tch.harvard.edu 29.08.02, 18:10
        witam,
        jestem pewien ze jest rynek na francuski, niestety nie znam detali. 3 lata temu
        znajoma ptzyjechala na wakacje i aby zarobic kieszonkowe dawala lekcje
        niemieckiego. Kontakt dostala od zaprzyjaznionej rodziny, ktora analazla
        ogloszenie w lokalnej gazecie. Mysle ze tego typu informacje musialabys szukac
        poprzez sekcje' help wanted' w lokalnych gazetach po przyjezdzie do USA.
        Skantaktuj sie moze z ambasada francuskaw USA, wiele ambasad daje mozliwosc
        kontaktu emailowego poprzez internet.
        Powodzenia!
      • Gość: STAN Re: francuski w Stanach? IP: *.zedat.fu 29.08.02, 19:19
        Najczesciej, jezeli ktos chce sie uczyc obcego jezyka, szuka neative speakers.
        W wielu zawodach jest tez tak, ze obce dyplomy nie sa uznawane oficjalnie.
        Ale,na twoim miejcu staralbym sie zaczac jakas prace w biurze jako sekretarka,
        jezeli oczywiscie bardzo dobrze znasz angielski. (Mozesz odwiedzic:
        www.kellyservices.us)
        Jezeli mowisz w trzech jezykach: francuski, polski, angielski, to duzy plus!
        Nie poprzestawaj na babysitting - nic nie zarobisz. Strata czasu! No chyba, ze
        to lubisz. Praca w jakiejs rodzinie, jest troche stresujace, tak mi sie wydaje.

        Posrednictwa pracy moze sie tutaj przydadza...
        • newyork2 Re: francuski w Stanach? 29.08.02, 19:26
          Babysitter zatrudniona za posrednictwem agencji na Manhattanie ( sluze
          kontaktem w razie uzasadnionej potrzeby):
          $ 800.00 na start. Po roku $ 1000.00. Oczywiscie na tydzien, przewaznie gotowka.
          Wylacznie Manhattan i Westczester County oraz niektore rejony LI. Czy
          sekretarka zarabia podobnie? Watpie...
          Babysitter w Kalifornii zarabia $ 150.00 tygodniowo....
          • Gość: goha Re: francuski w Stanach? IP: *.otosf.com.pl 29.08.02, 20:01
            B. dzięki newyork2 za nieustające info. Gdzie radziłbyś mi się zaczepić (który
            stan)jako, powiedzmy, babysitter z francuskim? Po angielsku tez mowie, ale nie
            śmiem porównać do franc. Rozumiem, ze nie masz rozeznania jesli chodzi o tzw.
            lekcje indywidualne jez. obcych? OVER
          • Gość: goha Re: francuski w Stanach? IP: *.otosf.com.pl 29.08.02, 20:11
            newyork2 napisał:

            > Babysitter zatrudniona za posrednictwem agencji na Manhattanie ( sluze
            > kontaktem w razie uzasadnionej potrzeby):
            > $ 800.00 na start. Po roku $ 1000.00. Oczywiscie na tydzien, przewaznie
            gotowka
            > .
            > Wylacznie Manhattan i Westczester County oraz niektore rejony LI. Czy
            > sekretarka zarabia podobnie? Watpie...
            > Babysitter w Kalifornii zarabia $ 150.00 tygodniowo....

            To znowu ja. Jeśli uznasz potrzebę za uzasadnioną, to bardzo proszę kontakt do
            ww. agencji na Manhattanie. :))) Skąd te różnice w honorarium?
            • newyork2 Re: francuski w Stanach? 29.08.02, 20:24
              Heja,
              Bezwzglednie na start polecalbym Ci Nowy Jork lub okolice pracy, ludzie z kasa
              i klasa...Na pewno sporo mozliwosci jesli chodzi o dodatkowy jezyk, ale nie
              budowalbym wszystkiego wylacznie na tym, po prostu to cos co moze byc
              dodatkowym atutem na pewno.
              To firma, ktora przyjmuje wylacznie przez referencje, czyli z polecenie
              A mnie trudno Ciebie polecac ( wybacz;-)) bo Cie po prostu nie znam.
              Poza tym przez telefon i tak tam absolutnie nic nie wskorasz, bo musisz
              najpierw isc do nich na wstepne interview( raz lub dwa).
              Niemniej, jesli zdecydujesz sie na przyjazd to z pewnoscia podrzuce Ci kontakt
              tam i w pare innych miejsc tego typu ( to juz na prywatny adres- jesli chcesz
              to rzuc mi swoj adres e-mailowy na priva i napisze bezposrednio)
              • newyork2 Re: francuski w Stanach? 29.08.02, 20:27
                PS
                Roznice w $$ biora sie stad, ze w Kalifornii zbijaja ceny Meksykanki i
                Filipinki, poza tym ludzie zarabiaja mniej kasy generalnie.
                • Gość: goha Re: francuski w Stanach? IP: *.otosf.com.pl 29.08.02, 20:31
                  Mój priv: agnieszkaefka@gazeta.pl
                  • newyork2 Re: francuski w Stanach? 29.08.02, 20:41
                    Napisalem...
                    Goha, Efka, co ;-))
                • Gość: Jankes Re: francuski w Stanach? IP: *.broadcom.com 30.08.02, 18:21
                  Takich glupot wypisywanych jeszcze nir widzialem.
                  W Kalifornii mniej sie zarabia??? Czy Ciebie pokrecilo?
                  Najbogatszy i najsilniejszy gospodarczo stan USA.
                  Po co piszesz dziewczynie jakies bzdury?

                  goha uwazaj bo ten gosc jest wariat widzac co on tu wypisuje.
          • Gość: Jankes Re: francuski w Stanach? IP: *.broadcom.com 30.08.02, 18:18
            1000 dolarow na tydzien!!!
            W ktorym barze piles?
            Babysitter zarabiajaca 50k rocznie???

            Upiles sie chlopie.

            W Kalifornii stawki sa niestety, z punktu widzenia rodzica, wyzsze niz 150 za
            porzadna babysitter. Okolo 250 za tydzien.
            Tylko po cholere komu francuski?
            Niestety wybralas kijowy jezyk.
            Sprobuj w Quebec, Kanada.
            • newyork2 Re: francuski w Stanach? 30.08.02, 18:56
              Gość portalu: Jankes napisał(a):

              Jesli meczy cie czytanie calego postu, bo przerwales edukacje na 3 klasie
              szkoly podtawowej i czytasz tzw. slabizokiem, to moze po proastu sie nie
              wtracaj , gdzie nie jastes zapraszany?
              Tak, babysitter z dobrymi, sprawdzalnymi referencjami i doswiadczeniem zarabia
              na Manhattanie, w niektorych rejonach Westchester i Long Island 50K rocznie. I
              to wcale nie jest jeszcze gorny limit.
              Natomiast w Klifornii 150, max 200. Pisalem o zarobkach wlasnie babysitters, a
              nie ogolnie i nie pisz mi tu glupot, analfabeto.


              > 1000 dolarow na tydzien!!!
              > W ktorym barze piles?
              > Babysitter zarabiajaca 50k rocznie???
              >
              > Upiles sie chlopie.
              >
              > W Kalifornii stawki sa niestety, z punktu widzenia rodzica, wyzsze niz 150 za
              > porzadna babysitter. Okolo 250 za tydzien.
              > Tylko po cholere komu francuski?
              > Niestety wybralas kijowy jezyk.
              > Sprobuj w Quebec, Kanada.
              • newyork2 Goha 30.08.02, 19:09
                Nie chce sie tu przekomarzac z nijakim Jankesem przed dlugim weekendem, bo nie
                lubie sie wk...iac, ale niestety, takie zmiany zachodza w mozgach ludzi, ktorzy
                zwiali na gleboka prowincje, np. do Kalifornii.
                Dlatego ja osobiscie trzymam sie MIASTA, tzn. Nowego Jorku.
                Tam owszem, jest ladnie, tylko wyjatkowo nudno i tym ludziom dokucza gleboki
                kompleks i poczucie odrzucenia, zauwaz, ze 95% wszystkich news z USA sa wlasnie
                z NY !
                Czy slyszalas kiedys korespondencje z USA w polskiej TV, nadawana np z San
                Francisco? Lub Phoenix? Z wyjatkiem trzesiana ziemi, pozaru lub masowego
                zabojstwa w szkole raz na 10 lat?
                Dlatego rowniez nie moze sie gosciowi pomiescic w pale, ze gdzies w USA uzywa
                sie innych niz hiszpanski jezykow- ze ludzie mowia po wlosku, francusku,
                niemiecku, ze do miasta ( NY!) przyjezdza srednio co roku 2 miliony turystow w
                wiekszoaci z Europy, ze istnieja tu firmy, ktore placa zwyklej sekretarce lub
                AA 50 dolcow na godzine tylko za to, ze zna procz angielskiego np. plynnie
                japonski w mowie i pismie ( znow: poszukaj w Help Wanted - bilingual french , a
                zciekawosci zobacz ile mozna zarobic znajac japonski...)
                To oczywiscie nie dotyczy Kalifornii czy Texasu, tam rowniez maja firmy
                kooperujace z firmami zagranicznym, ale to pryszczyk w porownianu z tym co jest
                tutaj...
                To boli nie tylko imigrantow, ale i Amerykanow, dlatego jest taki napor na NY.
                • Gość: Jankes Re: Goha IP: *.broadcom.com 30.08.02, 20:18

                  Chyba marychy za duzo kopcisz!
                  Powodzenia ciulu z grinpojntu
                  • newyork2 Analfabeta... 30.08.02, 21:19
                    Gość portalu: Jankes napisał(a):

                    >
                    > Chyba marychy za duzo kopcisz!
                    > Powodzenia ciulu z grinpojntu

                    Tak jak myslalem, zakonczyles edukacje wczesnie.
                    Nie umiesz nawet napisac poprawnie "green" ani "point" ?
                    Az mi cie chyba troche szkoda...wracaj do miotly i powodzenia.

                • Gość: As Re: Goha IP: *.ziel.gazeta.pl 01.09.02, 19:34
                  Czy ktoś, kto jest obecie w USA może mi powiedzieć, czy np. grafik komputerowy
                  może tam pojechać na legalny kontrakt i ile zarobi? Słyszałam, że miesięcznie
                  4000$?
                  A jeśli nie może, to jakie umiejętności nabyć w Polsce, aby pojechać na legalny
                  kontrakt, i zawsze mieć tam dobrą, niefizyczną pracę?
                  • newyork2 Grafik 01.09.02, 20:03
                    Nie chce Tobie niesc hiobowych wiesci, ale niestety, w obecnej chwili
                    najprawdopodobniej "rozbijesz sie" o papiery...Chyba, ze je masz , to ogromny
                    plus.
                    Po prostu do tego typu prac w 95% firm beda o to pytac.
                    • Gość: As Re: Grafik IP: *.ziel.gazeta.pl 02.09.02, 15:58
                      Jakie papiery są dla nich wystarczające? Wiesz ile taka osoba tam zarabia? I
                      czy może wiesz jak taki kontrakt załatwić?
                    • Gość: As Do newyork - grafik IP: *.ziel.gazeta.pl 02.09.02, 16:44
                      Jakie papiery i umiejętności są wystarczające, aby dostać taką pracę? Podobno
                      na kontrakty potrzebują grafików i komputerowców. Czy to prawda? Jak można taki
                      kontrakt zdobyć?
                      • newyork2 Re: Do newyork - grafik 02.09.02, 17:59
                        Wybacz, ja troche zle zrozumialem Twoj post.
                        Pisales o LEGALNYM kontrakcie, czyli przyjezdzie na wizie H1 najprawdopodobniej.
                        Aktualnie jednak, sporo pracownikow tego sektora raczej jedzie w druga strone,
                        czyli do domu.
                        Padly dot.comy, Y2K za nami....
                        Dlatego czarno widze rezultaty poszukiwan pracy na taki kontrakt. Szprej w
                        monster.com, moze akurat?
                        Mozesz tam szukac ofert z calego swiata nawiasem mowiac.
                        Wieksze szanse mialbys zapewne szukajac tu na miejscu, ale tu wyjdzie Ci
                        problem pozwolenia na prace w US.( jesli przyjedziesz "turystycznie")
                        Niemniej, nie ma rzeczy niemozliwych w koncu...
            • newyork2 Re: francuski w Stanach? 30.08.02, 21:23
              Gośo cholere komu francuski?
              > Niestety wybralas kijowy jezyk.
              > Sprobuj w Quebec, Kanada.

              Tak Goha, on ma racje. Sprobuj w Quebec, Kanada.
              Tam wszyscy od urodzenia mowia po francusku, wiec jako polska nauczycielka tego
              jezyka jestes od razu do przodu.
              A moze sprobuje we Francji?
              • Gość: goha Re: francuski w Stanach? IP: *.otosf.com.pl 01.09.02, 10:52
                Dzieki wszystkim za posty. Newjork2, zauważyłeś ze poziom frustracji na tym
                forum jest jakby wyzszy niz na innych? Wszyscy na wszystkich pyskują! Wiem,
                praca to śliski temat... Zajrzyjcie na forum uroda, tam kulturalne panie
                plotkują sobie sympatycznie o kremach za 100 $!
                • newyork2 Kremy ;- 01.09.02, 11:44
                  • newyork2 Re: Kremy ;- 01.09.02, 11:54
                    Bardzo fajny upgrade zrobili tego serwera gazety, wysylam post a wyskakuje
                    pusta strona, no, ale nic to.

                    Zauwazylem...praca i frustracja?
                    Polaczenie dla mnie zupelnie obce.
                    Gdyby praca miala byc dla mnie zrodlem frustracji, przestalbym po prostu
                    pracowac.
                    Z tym, ze ja akurat w Polsce nie przepracowalem nawet jednego dnia w zyciu.
                    (Zbierania jablek w zeszlym roku na dzialce u siostry nie licze)
                    Dlatego wlasnie szukalem pracy tak dlugo , az znalazlem to, co lubie.
                    Pozdro.
                    PS
                    Stowe za krem?!
                    My tu w Ameryce nie uzywamy kremow tak drogich, ludzie tu skromni jacys...
                    Zreszta jedynym jakiego ja uzywam jest Line Chaser- Origin, na zmarszczki
                    (prewencyjnie , cha, cha !), 15 ml za jedne 22 dolce.
                    Z ciekawosci zajrze na "Urode" takze...

                    • newyork2 Niemiecki... 01.09.02, 21:21
                      Heja, przegladam Help Wanted w NYT, naprawde cieniutki ten dzial ostatnio.
                      Szczescie , ze ja nie szukam dla siebie;-))))
                      Z francuskim jest kilkanascie oloszen, ale glownie AA, EA, Sales etc., a to
                      raczej problem "zlapac" bez pozwolenia na prace...
                      Jest zas praca z niemieckim jako companion do starszej kobiety , $ 50 na
                      godzine ( !), 30 godzin tygodniowo...moze trafi sie cos takiego z francuskim?
                      pare adresow www:
                      www.robinkellner.com
                      www.profnannies.com
                      Mam pare tel. do agencji, zatrudniajacych franko-jezyczne nianie, ale to juz
                      na priva...
                      pozdro.

                      • jadro Re: Wiesz kto ty jestes? 03.09.02, 23:08

                        PIMP!
                        • newyork2 A co to PIMP ? 04.09.02, 03:07
                          Gdzie to uslyszales? Murzynek na rogu tak do ciebie zawolal?
                          No, kto to jest?
                          A poza wszystkim: PIMP zawsze lepszy od Jadra.....
                          Wez kolko i pierdolnij sie w czolko, jajco.
    Pełna wersja