Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.08.05, 18:34
    czy ktos z was ma doswiadczenie w pracy dla Citibanku? chodzi dokladnie o
    sprzedaz kart kredytowych. prosze o porade (wybaczcie brak ogonkow - taka mam
    klawiature).
    Obserwuj wątek
      • Gość: Pit Re: CITIBANK IP: *.48.udn.pl 23.08.05, 18:47
        ja Ci moge wiele na ten temat powiedziec:)
        a mianowicie...
        umowa pewnbie ( BO i tak bylo w moim przypadku ) na 2 m-c na okres probny,
        potem sparwdzisz sie.. umowa na 10 lat, lekko sie sprawdzisz,... okres probny
        przedluzany o kolejny 1 m-c, nie sprawdzisz sie - do widzenia.

        podstawe daja ( umowa o prace 1260 brutto czyli 860 netto ) ) + premie za
        sprzedaz, ale...
        w chwili obecnej nie jest latwo sprzedac karty CITI banku, konkurencja w
        pozostalych bankach nie spi, a Citi ma najgorsza oferte ( oczywiscie tego
        klientom nie mowisz :) ), najdrozsze oprocentowanie.

        No i tyle, ale... zawsze mozesz to potraktowac jako przygode.. nawet jakby
        miala by to byc przygoda tylko na 2 m-c !

        Pozdrawiam.. jak juz zaczniesz pracowac to daj znac, to tez Ci cos powiem :p
        • marciewicz Re: CITIBANK 23.08.05, 18:57
          Hmm, ja wprawdzie nie pracowalam w citi ale moj kumpel tam byl.strasznie
          narzekal, okreslal to jako wyscig szczurow.citi faktycznie ma kiepska
          oferte-furore robili swego czasu w budzetowce ale teraz naprawde trudno znalezc
          klienta..moj kumpel jezdzil nawet do miejscowosci oddalonych o 150 km w
          poszukiwaniu chetnych...ciagle mowil jak to szef im dawal do zrozumienia ze za
          drzwiami chetni do pracy az sie bija o miejsce pracy..atmosfera nieciekawa,
          zatrudniaja kupe osob na okres prbny a potem rezygnuja z nich-razem z moim
          kumplem "wylali" 10 osob..
          • karol.novak Re: CITIBANK 03.09.05, 16:18
            marciewicz napisał:

            > Hmm, ja wprawdzie nie pracowalam w citi ale moj kumpel tam byl.strasznie
            > narzekal, okreslal to jako wyscig szczurow.citi faktycznie ma kiepska
            > oferte-furore robili swego czasu w budzetowce ale teraz naprawde trudno
            znalezc
            > klienta..moj kumpel jezdzil nawet do miejscowosci oddalonych o 150 km w
            > poszukiwaniu chetnych...ciagle mowil jak to szef im dawal do zrozumienia ze za
            > drzwiami chetni do pracy az sie bija o miejsce pracy..atmosfera nieciekawa,
            > zatrudniaja kupe osob na okres prbny a potem rezygnuja z nich-razem z moim
            > kumplem "wylali" 10 osob..

            swego czasu przełożony niemal codziennie mnie motywował, że kiedyśtam to on
            potrafił sprzedać 70 kart miesięcznie chodząc z buta i to bez telefonu kom.
            a mnie przecież dał kluczyki do toyoty i nawet teczkę skórzaną!
            więc nie potrafił zrozumieć, że rynek się kończy.

            z drogiej strony agresywnie reagował na moją prośbę 'chcę to zobaczyć'
        • Gość: Nadia Re: CITIBANK IP: 217.11.136.* 25.08.05, 10:06
          Pit pisze prawdę, myślę, że szkoda Twojego zdrowia na tą pracę. Poszukaj
          ogłoszeń w detalu (Oddziały CitiGold) tam inaczej traktują ludzi...ale musisz
          wiedzieć, że ten bank ma różny system umów, ja miałam 3 m-ce, 6 m-cy, 9 m-cy i
          w końcu na stałe, wszystko zależy od Dyrektora danego Oddziału.
          Z tego co pamiętam to do sprzedaży kart jesteś zatrudniony przez DSA czyli
          pośrednika, nie bezpośrednio przez bank?
          • Gość: Indy Re: CITIBANK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 14:32
            DSA albo RIGALL. W DSA pracowała moja siostra. Ona sprzedawała karty przez
            kilka lat. Szło jej bardzo dobrze, po trzech latach awansowała na kierownika
            ds. rekrutacji i szkoleń. Teraz jest w LUCASIE animatorem sprzedaży.
            W CITI (przynajmniej w DSA) jest jeden problem, ale za to poważny, nawet jak
            będziesz trzaskać po 100 kart miesięcznie - czego Ci życzę. Jeżeli jesteś po
            ślubie, to niedługo możesz być po rozwodzie. Firma często organizuje szkolenia
            i imprezy wyjazdowe - ale nie można zabierać swojej dugiej połówki. Niby
            normalne, płacą tylko za pracowników. Usiłują też dać Ci do zrozumienia, że
            najważniejsza dla Ciebie ma być firma. Nic więcej. I robią to na tyle
            skutecznie, że większość osób zaczyna tak właśnie myśleć. W okresie, gdy moja
            siostra tam pracowała rozwiodło się 10 małżeństw - spora średnia - i wszystkie
            właśnie przez pracę. Jej się udało, odeszła w ostatniej chwili i nie dała się
            przerobić.
            Praca może być bardzo dobra, ale warto uważać.
            • Gość: www Re: CITIBANK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 22:31
              wiem kim była twoja siostra, udało jej się dlatego, że właziła w dupe komu popadnie.
              a jak sprzedawała to tak ściemniała.
              a na jej szkoleniach to ja spałam, nudna baba, a do tego ślepa.
      • Gość: madzia Re: CITIBANK IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.05, 20:31
        dziekuje za opinie. chyba sie jednak zdecyduje, bo na razie nie znalazlam nic
        lepszego. pozdrawiam cieplo :)
        • Gość: madzia Pit, co wiecej mozesz dodac? ;) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.05, 20:33
      • aaki dwóch pośredników z citi usiłowało kiedyś 03.09.05, 17:46
        opchnąć karty w moim zakładzie pracy.po długotrwałej bezskutecznej perswazji jeden z nich rzucił, nie wiedząć,że jest słyszany
        "to k urwa, nie dała się namówić"

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka