Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Studenci będą dochodzić odszkodowań przed sądem

    28.08.02, 19:56
    Gratuluje studentom.
    Kancelaria ktora wybrali jest jedna z najlepszych jakie znam.
    Nie dlatego, ze duza lub znana, ale prawnicy, ktorzy ja prowadza
    sa niesamowicie kompetentni. Wyjatkowo.
    Mam nadzieje, ze sprawa zakonczy sie wygrana i wszyscy beda
    szczesliwi.
    Oby tak dalej.
    Huron

    Obserwuj wątek
      • munde Absurd siegnal zenitu.... 28.08.02, 20:13
        Przyklad na zrozumienie amerykanskich realiow i kapitalizmu w
        ogole przez ludzi z Polski.
        No ale nic- jednego sie nauczyli przynajmniej. Ze w USA mozna
        sadzic kazdego i o byle gowno.
        • Gość: |nfected Re: Absurd siegnal zenitu.... IP: 198.200.181.* 28.08.02, 20:32
          munde napisała:

          > Przyklad na zrozumienie amerykanskich realiow i kapitalizmu w
          > ogole przez ludzi z Polski.
          > No ale nic- jednego sie nauczyli przynajmniej. Ze w USA mozna
          > sadzic kazdego i o byle gowno.

          Jak uwazasz ze to jest byle gowno to twoj problem. Ja tam tez
          bym ich pozwal. A tak miedzy nami, to szkoda ze w Polsce nie
          mozna zalatwiac spraw w sadach tak jak w USA. Wiele by sie wtedy
          uregulowalo.
        • Gość: goch Re: Absurd siegnal zenitu.... IP: 66.73.48.* 28.08.02, 20:32
          sorki, ale nie jest to byle gowno!! Jestem teraz w USA w ramach
          W&T- pracuje, mam mieszkanie, samochod, ale wszystko zalatwialam
          sama. Przezeczonej pracy nie bylo przez 2 tygodnie- sprobuj
          utrzymac sie w Stanach za 100-200 dolcow przez tyle czasu. A
          tyle wlasnie mieli ze soba niektorzy Polacy- bo tak doradzily im
          agencje zPolski.
          Znajac polskie sady -sparwa to ciagnelabny sie w Polsce przez
          lata. A w Stanach- moze przez miesiace?? Wiec warto!
          • Gość: Rafal Re: Absurd siegnal zenitu.... IP: *.urscorp.com 28.08.02, 20:51
            Amerykanie oczywiscie uwielbiaja sie sadzic, szczegolnie jak jest w perspektywie "zrobienie" duzej korporacji (przysiegli zazwyczaj
            wspolczuja poszkodowanemu, nawet jesli jest kompletnym durniem i do tego sie przyznaje, twierdzac np. ze nie wiedzial ze kawa
            moze byc goraca).

            Ale w tej sprawie kibicuje studentom - tu sadzenie sie jest absolutnie na miejscu. Ciekawe tylko, czy przypadkiem owa kancelaria nie
            zgarnie wiekszosci odszkodowania (bo chyba nie robia tego "pro bono"). Tak niestety dzieje sie w wielu przypadkach, w razie
            zwycieskiego powodztwa poszkodowany widzi zazwyczaj 30-50 procent kwoty (honorarium to ok. 40-50 procent, potem jeszcze
            tzw. koszty postepowania). Trzeba sie wiec sadzic o znacznie wiecej niz chce sie otrzymac...

            Pozdrowienia z Florydy.

            Rafal

            PS.
            Zgadzam sie, ze przydaloby sie w Polsce, by takie sprawy mozna bylo rozstrzygnac w sadach w rozsadnych terminach.
          • munde Re: Absurd siegnal zenitu.... 28.08.02, 21:13
            A ile kasy mieli zabrac ci ludzie tak naprawde?
            Czy nie czasami 800 dolarow? Tego nie bylo w zadnej umowie ani instrukcji?
            Wy po prostu nie znacie realiow tutaj, 15 lat temu przyjechalem do US i tez
            mialem miec prace , wszystko zaklepane i zalatwione....
            Poszedlem do pracuni , gosc po prostu mi powiedzial ze mnie nie potrzebuje i
            tyle. Dziekuje , do widzenia, przykro mu.
            Mialem go sadzic, szukac swiadkow, ze niby mi obiecal? No przeciez smiechem by
            mnie zabili.
            A tak nawiasem, to zastanowcie sie ludzie, co lepsze- taki dziki kapitalizm i 6
            % bezrobocie, czy umowy,kontrakty zwiazki zawodowe, swiadczenia, urlopy
            macierzynskie i 20% bezrobocia?
            • munde Jeszcze jeden drobiazg 28.08.02, 21:18
              Byc moze ci ludzie rzeczywiscie te swoje grosze wysadza od tych "agencji",
              trudno przewidywac.
              Na pewno zas bedzie jeden korzystny, uboczny efekt calego zamieszania i
              rozglosu - rok 2002 bedzie ostatnim rokiem programu W&T w USA.
              • Gość: screem Re: Jeszcze jeden drobiazg IP: *.proxy.aol.com 29.08.02, 00:14
                munde a czym ty sie przejmujesz ze nie bedzie w&t przeciez ty
                jestes od 15 lat w stanach wiec ciebie to nie dotyczy.Wiec po cp
                mowiac po staropolsku "ladujesz sie miedzy wodke a zakaske". to
                odnosnie munde, a teraz chcialbym sie dowiedziec gdzie mozna sie
                dolaczyc do tego pozwu bo ja chetnie to zrobie, bylem w tej
                konfortowej sytuacji ze mialem obiecana prace, bylo wszystko jak
                nalezy do momentu w ktorym dowiedzialem sie ze pierwsza wyplate
                dostane po miesiacu ale to jeszcze mozna przezyc, moje
                rozczarowanie siegnelo zenitu kiedy po miesiacy pracy otrzymalem
                zaplate za moja ciezka prace(houskeeping) bylo to 150$(a mialem
                miec placone 6,25 na godzine, wedlug moich wlasnych obliczen
                zarobilem przez ten czas 1600$) za miesiac pracy. jestem ciekaw
                co ty na to??? sprobuj zapozyczyc sie w polsce na 8000 pln i
                oddac taki dlug!!!nie wspomne o tym ze organizatorzy zapewniali
                mnie ze wszystko mi sie zwroci i jeszcze troche zostanie. i co
                czlowiek ma zrobic w takiej sytuacji...?
                • Gość: aa Re: Jeszcze jeden drobiazg IP: *.client.attbi.com 29.08.02, 04:38
                  Houskeeping, ciezka praca? Odkurznie i zmywanie straczy to
                  ciezka praca? To glupia praca. Wszyscy ci pieprzeni studenci
                  pierdola jedno, albo nie bylo pracy, albo byla "CIEZKA"?!!
                  Pojeby, a jaka fizyczna praca jest "lekka"? Cholerne nygusy.
                  Praca jest praca, to wszystko. Nikt was tutaj batem nie popedzal.
                  Wszystkie pojeby pokomunistyczne utozsamiaja prace z rozrywka,
                  albo z typowym polskim opierdalaniem sie. Glaby cholerne.
                  Siedziec w Polsce i niezawracac tutaj dupy, barany i dupki. W
                  Ameryce takich nie trzeba.
                  • Gość: ala Re: Jeszcze jeden drobiazg IP: *.client.attbi.com 29.08.02, 06:02
                    Nie wystarczy ciezko pracowac aby byc wartosciowym czlowiekiem.
                    Potrzeba jeszcze troche kultury, a ty na pewno jej nie masz.
                    Wedlug mnie jestes niczym.

                    Gość portalu: aa napisał(a):

                    > Houskeeping, ciezka praca? Odkurznie i zmywanie straczy to
                    > ciezka praca? To glupia praca. Wszyscy ci pieprzeni studenci
                    > pierdola jedno, albo nie bylo pracy, albo byla "CIEZKA"?!!
                    > Pojeby, a jaka fizyczna praca jest "lekka"? Cholerne nygusy.
                    > Praca jest praca, to wszystko. Nikt was tutaj batem nie
                    popedzal.
                    > Wszystkie pojeby pokomunistyczne utozsamiaja prace z rozrywka,
                    > albo z typowym polskim opierdalaniem sie. Glaby cholerne.
                    > Siedziec w Polsce i niezawracac tutaj dupy, barany i dupki. W
                    > Ameryce takich nie trzeba.
                  • Gość: hodari Re: Jeszcze jeden drobiazg IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 29.08.02, 07:40
                    Hodari jestes po prostu cwaniakiem bez oglady i
                    kultury. "Pokomunistyczene pojeby" ty palancie - wyjechales z
                    kraju, nie bylo Cie tu pewnie kilka i lat i wielki Amerykanin z
                    Ciebie.Dla mnie jestes po prostu glupkiem-Polakiem, ktoremu sie
                    udalo w Stanach.Spotykalem takich baranow,ktorzy spedziwszy
                    kilka lat w Stanach opowiadali o Polsce z sarkazmem.
                    Wyobraz sobie ze Ci wszyscy studenci nie maja innych szans na
                    odwiedzenie tego kraju a te agencje rzeczywiscie ich
                    oszukuja.Sam tego doswiadczylem i ciesze sie ze ktos sie
                    postawil.
                    A takich prymitywow jak Ty to zycze nam wszystkim jak najmniej.
                    Oby Ci sie oczy otworzylo "zamerykanizowany Polaczku"


                    Gość portalu: aa napisał(a):

                    > Houskeeping, ciezka praca? Odkurznie i zmywanie straczy to
                    > ciezka praca? To glupia praca. Wszyscy ci pieprzeni studenci
                    > pierdola jedno, albo nie bylo pracy, albo byla "CIEZKA"?!!
                    > Pojeby, a jaka fizyczna praca jest "lekka"? Cholerne nygusy.
                    > Praca jest praca, to wszystko. Nikt was tutaj batem nie
                    popedzal.
                    > Wszystkie pojeby pokomunistyczne utozsamiaja prace z rozrywka,
                    > albo z typowym polskim opierdalaniem sie. Glaby cholerne.
                    > Siedziec w Polsce i niezawracac tutaj dupy, barany i dupki. W
                    > Ameryce takich nie trzeba.
                • Gość: Nutka Bzdury! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.02, 09:53
                  Nalezaloby sie wiele przemyslec, czmU? Bo sadzic nalezaloby
                  firmy posredniczace w zalatwianiu sprawy Work&Travel rezydujace
                  w Polsce. Sama Council nie odpowiada za to - ona zajmuje sie
                  jedynie zalatwianiem wizy, szkoleniem w USA itp. Za
                  potwierdzenie pracy odpowiedzialni sa sami studenci i -
                  powtarzam - firma w Polsce. Sama uczestniczylam w programie w
                  zeszlym roku - problemy zaczely sie gdy mentalnosc europejska
                  rzadko kiedy szla w parze z amerykanska. Sama jednak potrafilam
                  sobie poradzic, bo znalam bardzo dobrze jezyk angielski.
                  Egzamin w Polsce z tego jezyka rzadko kiedy sprawdza realne
                  umiejetnosci. A po przyjezdzie do USA wszystko wychodzi na jaw.
                  I jak tu sie wtedy "wyklocac"?
                  Nutka
              • Gość: screem Re: Jeszcze jeden drobiazg IP: *.proxy.aol.com 29.08.02, 00:17
                munde a czym ty sie przejmujesz ze nie bedzie w&t przeciez ty
                jestes od 15 lat w stanach wiec ciebie to nie dotyczy.Wiec po co
                mowiac po staropolsku "ladujesz sie miedzy wodke a zakaske". to
                odnosnie munde, a teraz chcialbym sie dowiedziec gdzie mozna sie
                dolaczyc do tego pozwu bo ja chetnie to zrobie, bylem w tej
                konfortowej sytuacji ze mialem obiecana prace, bylo wszystko jak
                nalezy do momentu w ktorym dowiedzialem sie ze pierwsza wyplate
                dostane po miesiacu ale to jeszcze mozna przezyc, moje
                rozczarowanie siegnelo zenitu kiedy po miesiacy pracy otrzymalem
                zaplate za moja ciezka prace(houskeeping) bylo to 150$(a mialem
                miec placone 6,25 na godzine, wedlug moich wlasnych obliczen
                zarobilem przez ten czas 1600$) za miesiac pracy. jestem ciekaw
                co ty na to??? sprobuj zapozyczyc sie w polsce na 8000 pln i
                oddac taki dlug!!!nie wspomne o tym ze organizatorzy zapewniali
                mnie ze wszystko mi sie zwroci i jeszcze troche zostanie. i co
                czlowiek ma zrobic w takiej sytuacji...?
                • Gość: Karol Re: Jeszcze jeden drobiazg IP: *.proxy.aol.com 29.08.02, 00:38
                  Gość portalu: screem napisał(a):

                  > munde a czym ty sie przejmujesz ze nie bedzie w&t przeciez ty
                  > jestes od 15 lat w stanach wiec ciebie to nie dotyczy.Wiec po
                  co
                  > mowiac po staropolsku "ladujesz sie miedzy wodke a zakaske".
                  to
                  > odnosnie munde, a teraz chcialbym sie dowiedziec gdzie mozna
                  sie
                  > dolaczyc do tego pozwu bo ja chetnie to zrobie, bylem w tej
                  > konfortowej sytuacji ze mialem obiecana prace, bylo wszystko
                  jak
                  > nalezy do momentu w ktorym dowiedzialem sie ze pierwsza
                  wyplate
                  > dostane po miesiacu ale to jeszcze mozna przezyc, moje
                  > rozczarowanie siegnelo zenitu kiedy po miesiacy pracy
                  otrzymalem
                  > zaplate za moja ciezka prace(houskeeping) bylo to 150$(a
                  mialem
                  > miec placone 6,25 na godzine, wedlug moich wlasnych obliczen
                  > zarobilem przez ten czas 1600$) za miesiac pracy. jestem
                  ciekaw
                  > co ty na to??? sprobuj zapozyczyc sie w polsce na 8000 pln i
                  > oddac taki dlug!!!nie wspomne o tym ze organizatorzy
                  zapewniali
                  > mnie ze wszystko mi sie zwroci i jeszcze troche zostanie. i co
                  > czlowiek ma zrobic w takiej sytuacji...?


                  Munde wspominal o o dzikim kapitalizmie i 6% bezrobocia.
                  Zapomnial dodac, ze w takiej sytuacji jak Ty zajduje sie 14%
                  mieszkancow USA. "Pracuja" dopoki sie nie dowiedza, ze nie
                  dostana obiecanych pieniedzy i nic nie moga zrobic.
              • Gość: daromaro Re: Jeszcze jeden drobiazg IP: .143.* / 57.50.143.* 29.08.02, 08:45
                nie sadze jesli jest tam ok.15tys. studentow zadowolonych?? moze
                Pan ktos by chcial aby to byl koniec ale jeszcze kilka lat
                ludzie beda latac i zarabiac, nauczka na rok przyszly wybierac
                sprwdzone polskie biura i tyle
                • Gość: student Re: Jeszcze jeden drobiazg IP: *.daimler-benz.com 29.08.02, 10:15
                  Rzecz w tym, ze moi znajomi, ktorzy wyjaechali korzystajac z posrednictwa
                  sprawdzonych biur podrozy, niewiele na tym zyskali. Zapalcili wiecej, a po
                  przyjezdzdie znalezli sie w takiej samej sytuacji - bez pracy, z kasa na kilka
                  dni, etc. Moim zdaniem skuteczniejszym rozwiazaniem jest po prostu unikanie
                  programu W&T - kapuche mozna zarobic tez w Europie, np. jako au pair, a potem
                  jechac i zwiedzac "amerykanski raj".
                  pozdrawiam serdecznie,
                  student

                  Gość portalu: daromaro napisał(a):

                  > nie sadze jesli jest tam ok.15tys. studentow zadowolonych?? moze
                  > Pan ktos by chcial aby to byl koniec ale jeszcze kilka lat
                  > ludzie beda latac i zarabiac, nauczka na rok przyszly wybierac
                  > sprwdzone polskie biura i tyle
      • Gość: Jan Re: Studenci będą dochodzić odszkodowań przed sąd IP: *.proxy.aol.com 29.08.02, 01:02
        >Munde mowisz ze mieszkasz w Ameryce 20lat,i uwazasz ze miales
        wystarczajaco duzo czasu by poznac co to jest Ameryka.Ja mysle
        ze jestes o 15 lat za krotko by cokolwiek powiedziec o tym
        kraju.Ja mieszkam tu znacznie dluzej i nie zabieram w tej
        sprawie glosu.Jedno co moge powiedziec to nie jest to kraj
        oplywajacy mlekiem i miodem.Nawet jesli jestes bardzo sumiennym
        pracownikiem. NIE zapominaj o tym ze jest to kraj pieniadza i to
        tylko sie liczy.Jan z Newady.
        • Gość: PIOTR Re: Studenci będą dochodzić odszkodowań przed sąd IP: *.129.popsite.net 29.08.02, 02:57
          ZGADZAM SIE Z TOBA W PELNI,CHOCIAZ MIESZKAM W KANADZIE.DODRY
          JESTES JESLI MOGA JESZCZE COS Z CIEBIE WYCISNAC-SPROBUJ
          ZACHOROWAC.SZPITAL PIEKNIE WYGLADA NA FILMIE.
          • Gość: |nfected Re: Studenci będą dochodzić odszkodowań przed sąd IP: *.balt.east.verizon.net 29.08.02, 04:26
            A tak sie sklada munde ze cos ludzie jednak wiedza, no ale coz,
            jesli sadziles ze polacy w USA to banda ciemniakow (oprocz
            ciebie oczywiscie - bo ty masz internet a jakze) to, sie
            powtorze, twoj problem. Nalezy sie tym studentom zwrocenie
            przynajmniej kosztow + publiczne przeprosiny i to jest tylko
            minimum. A tak swoja droga, to ciebie ugryzlo zeby byc
            przeciwnym temu. Mieszkasz tu tyle lat, taka garstka studentow
            nie zagrozi twojemu stazowi ... co kolwiek robisz.
          • Gość: ala Re: Studenci będą dochodzić odszkodowań przed sąd IP: *.client.attbi.com 29.08.02, 06:07
            Rowniez sie zgadzam. No ale i tak jest znacznie lepiej niz w
            Polsce. Zakladajac oczywiscie, ze jest sie tu legalnie.

            Gość portalu: PIOTR napisał(a):

            > ZGADZAM SIE Z TOBA W PELNI,CHOCIAZ MIESZKAM W KANADZIE.DODRY
            > JESTES JESLI MOGA JESZCZE COS Z CIEBIE WYCISNAC-SPROBUJ
            > ZACHOROWAC.SZPITAL PIEKNIE WYGLADA NA FILMIE.
      • Gość: airdust@gazeta.pl Re: Studenci będą dochodzić odszkodowań przed sąd IP: *.dyn.optonline.net 29.08.02, 07:27
        Mieszkam w Stanach juz 25 lat i nigdy nie widzialem takiej
        rodakow glupoty. Prosze sobie jedno na zawsze zapamietac:
        1. Kazdy przyjezdzajacy do USA jako turysta (visa turystyczna)
        nie ma prawa na podjecie pracy w USA, a jezeli ktos mu zaoferuje
        prace to obydwie strony sa karane, zatrudniajacy i zatrudniony.
        2. Tylko i jedynie wjazd na specjalna wize upowaznia do podjecia
        pracy, ale tu mowimy o sponsorowaniu zawodow ktore sa unikalne.
        Jestem pewny ze wszyscy letniacy czyli studenci wjechali do USA
        na wizach turystycznych i przez to podlegaja pod punkt 1 (jak
        powyzej). W USA kazdy moze oferowac prace, a;e i kazdy moze z
        niej sie wycofac. Dlatego wszyscy sie boja piatkow bo w te dni
        pracodawcy zwalniaja najczesciej pracownikow. I zadne zwiazki
        zawodowe nie moga pomoc (jak w PL), gdyz jezeli firma nie ma $$$
        to i "Salomon z proznego nie naleje". Ludzie, kapitalizm ma
        bardzo twarde oblicze dla wszystkich i tu nie ma litosci.
        • Gość: hodari Re: Studenci będą dochodzić odszkodowań przed sąd IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 29.08.02, 07:44
          25 lat w USA zaciemnia Tobie punkt widzenia.Realia sie
          zmieniaja.Studenci wyjezdzaja na wize, ktory umozliwia im
          podjecie pracy w okresie trzech miesiecy pobytu w Stanach.Nie
          jest to taka zwykla wiza turystyczna.
          Kolejny przyklad zamerykanizowanego Polaka,ktory pewnych rzeczy
          zwiazanych z Polska nigdy nie zrozumie.Szanuje co piszesz,
          przynajmniej nie jestes takim chamem jak <aa>.
          Gość portalu: airdust@gazeta.pl napisał(a):

          > Mieszkam w Stanach juz 25 lat i nigdy nie widzialem takiej
          > rodakow glupoty. Prosze sobie jedno na zawsze zapamietac:
          > 1. Kazdy przyjezdzajacy do USA jako turysta (visa turystyczna)
          > nie ma prawa na podjecie pracy w USA, a jezeli ktos mu
          zaoferuje
          > prace to obydwie strony sa karane, zatrudniajacy i
          zatrudniony.
          > 2. Tylko i jedynie wjazd na specjalna wize upowaznia do
          podjecia
          > pracy, ale tu mowimy o sponsorowaniu zawodow ktore sa unikalne.
          > Jestem pewny ze wszyscy letniacy czyli studenci wjechali do
          USA
          > na wizach turystycznych i przez to podlegaja pod punkt 1 (jak
          > powyzej). W USA kazdy moze oferowac prace, a;e i kazdy moze z
          > niej sie wycofac. Dlatego wszyscy sie boja piatkow bo w te dni
          > pracodawcy zwalniaja najczesciej pracownikow. I zadne zwiazki
          > zawodowe nie moga pomoc (jak w PL), gdyz jezeli firma nie ma
          $$$
          > to i "Salomon z proznego nie naleje". Ludzie, kapitalizm ma
          > bardzo twarde oblicze dla wszystkich i tu nie ma litosci.
        • Gość: Goska Re: Studenci będą dochodzić odszkodowań przed sąd IP: .143.* / 57.50.143.* 29.08.02, 08:49
          MATKO co ty za glupoty gasz moj brat wjechal z Work&travel na
          wizie J-1 i w reku z pozwoleniem na prace czemu klepiesz jak nie
          masz pojecia o sprawie
        • getfunky Re: Studenci będą dochodzić odszkodowań przed sąd 30.08.02, 15:41
          airdust@gazeta.pl napisał(a):

          > Mieszkam w Stanach juz 25 lat i nigdy nie widzialem takiej
          > rodakow glupoty. Prosze sobie jedno na zawsze zapamietac:
          > 1. Kazdy przyjezdzajacy do USA jako turysta (visa turystyczna)
          > nie ma prawa na podjecie pracy w USA, a jezeli ktos mu zaoferuje
          > prace to obydwie strony sa karane, zatrudniajacy i zatrudniony.
          oraz dodal:
          Jestem pewny ze wszyscy letniacy czyli studenci wjechali do USA
          na wizach turystycznych i przez to podlegaja pod punkt 1 (jak
          powyzej)

          Zyje juz grubo ponad 30 lat i TAKIEJ glupoty jeszcze nie widzialem.
          Ale airdust rodakiem chyba juz nie jest to mi nie zalezy.

          Dalej airdust pisze:
          Ludzie, kapitalizm ma bardzo twarde oblicze dla wszystkich i tu nie ma litosci.

          No wlasnie.
          "Prosze sobie jedno na zawsze zapamietac:"
          Niektorym rzuca sie w pierwszej kolejnosci na mozg.


          Pozdro.
      • Gość: zibi Zawsze pare groszy wpadnie :))) IP: *.amg.gda.pl 29.08.02, 08:05
        Zawsze pare groszy wpadnie :))) w przeliczeniu na zlotowki begie
        gora kaski na imprezki. Choc pewnie nastepni studenci z Polski
        dlugo poczekaja na zaproszenia i wizy, ale co tam, zyjmy dniem
        dzisiejszym.
        • Gość: Ala Re: Zawsze pare groszy wpadnie :))) IP: *.local 29.08.02, 11:28
          Cos mi sie wydaje,ze na tym zarobi tylko kancelaria prawna.
          • Gość: AWL Re: Zawsze pare groszy wpadnie :))) IP: 5.2.1R* / *.bonobo.dialup.pol.co.uk 29.08.02, 11:39
            Nie rozumiem przepychanki słownej o to czy studenci powinni
            dochodzic swoich praw czy nie. Tak sie składa ze samam bralam
            udzial w tym programie i jakkolwiek w moim przypadku nie dzialo
            sie nic zlego to jednej rzeczy jestem pewna. Wyjezdzajac na W&T
            z Polski każdy student zeby otrzymac wize musi miec podpisana
            umowe z pracodawca w USA albo promese pracy od agencji.
            Jakakolwiek ta praca mialaby byc i ile platna - umowa jest umową
            i zlamanie jej warunkow moze swobodnie prowadzic do pozwu.
            Kibicuje studentom z calego serca i mam nadzieje ze uda sie im
            przekonac sad ze niezaleznie od narodowosci stron i ich
            znajomosci systemu prawnego danego panstwa umowy powinny byc
            dotrzymywane pod grozba sankcji finansowych.
      • Gość: miau79@poczta.onet.pl Re: Studenci będą dochodzić odszkodowań przed sąd IP: *.acn.pl / 10.128.135.* 29.08.02, 13:09
        Takze bylam uczestnikiem tego programu, takze nie spelniono przyrzeczonych warunkow. Dziwi mnie jednak, iz wszyscy skladaja pozew jednynie przeciw organizatorom WROK&TRAVEL USA w USA, a nikt nie zajmie sie fundacja UNIVERSITAS VARSOVIENSIS przy Uniwersytecie Warszawskim, ktora jest w pewnej mierze wspolorganizatorem. Kiedy ja bylam w tarapatach w USA, po interwencjach ze strony mojej rodziny biuro w NYC zaoferowalo mi przyjazd (na koszt wlasny) i wybor innej oferty pracy. w tym samym czasie biuro w Polsce bylo zamkniete, a tutaj w pierwszej kolejnosci mialam kierowac sie w przypadku jakichkolwiek klopotow. Kiedy juz udalo sie mojej rodzinie skontaktowac z przedstawicielami fundacji niezle cyrki wykonywano aby tylko wykrecic sie od jakiejkolwiek odpowiedzialnosci. Sama zastanawialam sie nad sadem ale w USA nie byloby mnie stac na rozpoczecie sprawy a gdy wynajelam adwokata w Polsce wycofal sie on widzac w zarzadzie fundacji innych prawnikow. Polska niestety nie jest krajem demokratycznym, stanowimy ciemnogrod europy gdzie elity czerpia horendalne korzysci z szarych mas, nawet jesli tego swiadomi nie jestesmy w stanie nic zrobic... za malo nas tych swiadomych maluczkich, no i w koncu po co cos robis jak i tak bedzie tylko gorzej
      • Gość: miau Studenci będą dochodzić odszkodowań przed sądem IP: *.acn.pl / 10.128.135.* 29.08.02, 13:12
        Takze bylam uczestnikiem tego programu, takze nie spelniono
        przyrzeczonych warunkow. Dziwi mnie jednak, iz wszyscy skladaja
        pozew jednynie przeciw organizatorom WROK&TRAVEL USA w USA, a
        nikt nie zajmie sie fundacja UNIVERSITAS VARSOVIENSIS przy
        Uniwersytecie Warszawskim, ktora jest w pewnej mierze
        wspolorganizatorem. Kiedy ja bylam w tarapatach w USA, po
        interwencjach ze strony mojej rodziny biuro w NYC zaoferowalo mi
        przyjazd (na koszt wlasny) i wybor innej oferty pracy. w tym
        samym czasie biuro w Polsce bylo zamkniete, a tutaj w pierwszej
        kolejnosci mialam kierowac sie w przypadku jakichkolwiek
        klopotow. Kiedy juz udalo sie mojej rodzinie skontaktowac z
        przedstawicielami fundacji niezle cyrki wykonywano aby tylko
        wykrecic sie od jakiejkolwiek odpowiedzialnosci. Sama
        zastanawialam sie nad sadem ale w USA nie byloby mnie stac na
        rozpoczecie sprawy a gdy wynajelam adwokata w Polsce wycofal sie
        on widzac w zarzadzie fundacji innych prawnikow. Polska niestety
        nie jest krajem demokratycznym, stanowimy ciemnogrod europy
        gdzie elity czerpia horendalne korzysci z szarych mas, nawet
        jesli tego swiadomi nie jestesmy w stanie nic zrobic... za malo
        nas tych swiadomych maluczkich, no i w koncu po co cos robis jak
        i tak bedzie tylko gorzej
        • Gość: Daniel Re: Studenci będą dochodzić odszkodowań przed sąd IP: 216.56.10.* 29.08.02, 18:25
          Czesc!!!
          Jak sie ciesze ze znalezli sie jacys rozsadni ludzie. Moze i
          duzo nie wygraja ale na pewno dadza znac o problemie a problem
          oszustow wykorzystujacych biede krajow post-komunistycznych w
          USA istnieje i nie jednemu studentowi dal sie we znaki. Tak sie
          sklada ze sam jestem teraz w USA, wlasnie z programem W&T i co
          moge powiedziec to tylko tyle ze ludzie sa nie tylko
          rozczarowani, ale po prostu okradani. Wspaniala firma w jakiej
          mialem przyjemnosc pracowac na poczatku pobytu to Lagoon Park
          rozrywki w Farmington w stanie Utah. Dostawalismy po 5 $ za
          godzine a godzin pomimo ze obiecano "tysiace", o ile bedzie sie
          nam chcialo pracowac, 32 tygodniowo. Jednak za to szlo przezyc
          ale co maja powiedziec Ci ktorzy przez pierwsze 2 tygodnie mieli
          15 godzin? Skonczyla im sie kasa pomimo ze jedli dziennie za 1.5
          dolara i mieszkali w osmiu. (Paczka papierosow kosztuje od 3.5
          do 5 $). Trzeba przezyc taka sytuacje aby zrozumiec zlosc i zal,
          moze nie o to ze sie nie zarobi fortuny, ale o to ze oszukano
          Nas i ze przez wakacyjny okres pracy czlowiek moze tylko stracic
          pieniadze a nie zarobic. Lepiej sytuowani ludzie porozjezdzali
          sie do domow juz na poczatku lipca. Dodam jeszcze ze osoba,
          ktora nas zatrudniala zniknela z pracy podobno ja zwolnili :-))
          a 13 letnie dzieciaki zarabialy o 1-1.5 dolara wiecej. Ci ktorzy
          poruszyli ta sprawe na pewno zrobili dobrze bo nawet niech
          przyjezdza tutaj kilka razy mniej ludzi ale niech chociaz Oni
          beda z tego zadowoleni. A tak nikt nie jest za nic
          odpowiedzialny a studenci tutaj po prostu doceniaja jak to
          dobrze bylo w akademiku (na zupkach z paczki i tanim piwku w
          sklepie :-)) Pozdrawiam i mam nadzieje ze jak wroce to uslysze
          ze polskie biura podrozy tez zostaly pociagniete do
          odpowiedzialnosci :-)
          • newyork2 Re: Studenci będą dochodzić odszkodowań przed sąd 29.08.02, 18:39
            "Dostawalismy po 5 $ za
            godzine a godzin pomimo ze obiecano "tysiace", o ile bedzie sie
            nam chcialo pracowac, 32 tygodniowo. Jednak za to szlo przezyc
            ale co maja powiedziec Ci ktorzy przez pierwsze 2 tygodnie mieli
            15 godzin?"

            Prosze wytlumacz mi, co Ty zrobilbys bedac wlascicielem takiego parku rozrywki?
            Zalozmy, ze w warunkach kapitalistycznych?
            Planujac sezon 2002 zalozyles na podstawie ilosci uzytkownikow/ gosci tego
            parku, ze w sezonie bedziesz mial XXXX odwiedzajacych i bedziesz potrzebowal
            1000 pracownikow, kazdy pracujacy po 60 godzin tygodniowo.
            Ale okazalo sie , ze sezon byl do dupy i przyjechalo tylko XX gosci, ktorzy
            placa za przyjazd i uzywanie tego parku?
            Zaplacilbys pracownikom ze swych wlasnych oszczednosci?
            To nie Towarzystwo Milosierdzia tylko gospodarka tzw. rynkowa...
            • newyork2 Daniel 29.08.02, 18:41

              --------------------------------------------------------------------------------
              "Dostawalismy po 5 $ za
              godzine a godzin pomimo ze obiecano "tysiace", o ile bedzie sie
              nam chcialo pracowac, 32 tygodniowo. Jednak za to szlo przezyc
              ale co maja powiedziec Ci ktorzy przez pierwsze 2 tygodnie mieli
              15 godzin?"

              Prosze wytlumacz mi, co Ty zrobilbys bedac wlascicielem takiego parku rozrywki?
              Zalozmy, ze w warunkach kapitalistycznych?
              Planujac sezon 2002 zalozyles na podstawie ilosci uzytkownikow/ gosci tego
              parku w sezonie w roku 2001 , ze w sezonie bedziesz mial XXXX odwiedzajacych i
              bedziesz potrzebowal
              1000 pracownikow, kazdy pracujacy po 60 godzin tygodniowo.
              Ale okazalo sie , ze sezon byl do dupy i przyjechalo tylko XX gosci, ktorzy
              placa za przyjazd i uzywanie tego parku? W zwiazku z czym, Twoje dochody z
              dzialnosci sa o polowe mniejsze i ledwie pokrywaja koszy operacyjne ?
              Zaplacilbys pracownikom ze swych wlasnych oszczednosci?
              To nie Towarzystwo Milosierdzia tylko gospodarka tzw. rynkowa...



      • Gość: Lechu Czy ja jestem niedzisiejszy ? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.08.02, 13:36
        Wydaje mi się, że jak ktoś zaoferuje mi możliwość legalnego wyjazdu i pracy w
        USA, to raczej będę mu wdzięczny. Jeżeli z pracą nic nie wyjdzie, to trudno.
        Ale mam jeszcze wizę z pozwoleniem, 3 miesiące czasu i cały kraj przed sobą.
        Ostatnią rzeczą, jaką zrobiłbym, to gryźć rękę, która mi to ułatwiła.
        Czy ja jestem jeden, który tak myśli ? Czy są tu inni ? A może o czymś nie
        wiem ?
        • Gość: m Re: Czy ja jestem niedzisiejszy ? IP: *.acn.pl / 10.128.135.* 29.08.02, 14:11
          no wiec chyba o czyms nie wiesz, to nie jest tak ze tak z nikad otrzymujesz prace i wize, za to wszytsko i jeszcze ponad trzeba zaplacic, jakies 1500$zazwyczaj ...wydaje sie duzo, ale przy obietnicach ze wciagu trzech tygodni ci sie zwroci juz nie az tak...z tych pieniedzy jakies 800$ wpada do kieszeni organizatora jako czysty zysk
          • munde Munde odpowiada ;-)) 29.08.02, 15:22
            Dziekuja Wam za wasze glosy, choc nie ja zaczalem te dyskusje...Niemniej, sporo
            osob do mnie zaadresowalo swe wypowiedzi.
            Chcialbym jakos kompleksowo na to wszystko odpowiedziec, ale to pewnie
            niemozliwe.
            Jestem dlugo w USA i znam ten kraj, robilem tu wiele rzeczy, skonczylem tu
            college i mam dobra prace, ktora cenie.. To prawda i nie mam powodu nikomu
            zalewac kitu.To gwoli odpowiedzi na zastrzezenia niektorych.
            Ludzie, ktorzy podpisali w Polsce kontrakt na prace w US z kimkolwiek, dowiedli
            swej nieznajomosci realiow amerykanskich i rynku pracy w US w ogole. Sa
            usprawiedliwieni, bo niektorzy przeciez w ogole nie byli tu jeszcxze i nie
            musieli wiedziec, ze papierek to nie zadna swietosc tutaj. Wiecej swiatla na to
            rzucaja jednak chocby ( przykladowo) polskie marsze i strajki z zadaniami
            pracy. Ludzion sie po prostu wydaje, ze praca im sie nalezy, po jej nie maja,
            bo chcieliby pracowac, lub zaplacili i podpisali papierek. A tymczasem praca i
            pieniadz to cos, za czym trzeba sie nalatac i nastarac, tak jak za baba ze
            zgrabnym tylkiem i wielkim biustem ;-))
            Dlaczego wiec mnie dotknelo to, ze oni chca isc do sadu teraz? Bo przyjechali
            do US, kraju w ktorym kazdy kto chce znajdzie sobie te prace . Kazdy, kto chce.
            Rusza mnie rowniez, gdy mi wspolpracownicu podsuwaja w lunch pod nos Newsday'a
            z wywiadami ze "studentami z Polski" , ktorzy wylewaja lzy, ze zapalcili, ze
            obiecano, ze mieli dac i nie dali.
            Ruszaja mnie pytania Amerykanow, czego ci ludzie chca wlasciwie, skoro i tak sa
            w lepszej sytuacji niz Meksykanin, ktory przeszedl z Meksyku bez zadnych
            dokumentow i znajomosci 2 slow po angielsku ( Wy, studenci, macie wize z
            pozwoleniem na prace i znacie dobrze jazyk, prawda?)
            Z nieco innej manki: ktos tu wspomnial, ze US jest be, bo wszystkim rzadzi
            kasa, wszystko kolo kasy sie obraca , za szpital trzeba placic ;-)))etc.
            TO PRAWDA. Tutaj rzadzi kasa ! Icale szczescie, bo rzadzi dobrze. trzeba ja
            tylko po prostu miec i tyle.
            A ze szpitalem to 100% prawdy, jeden dzien w szpitalu kosztuje ok. 1200
            dolarow. Ja osobiscie place za dzien w szpitalu $ 10.00 reszte placi
            ubezbieczenie.
            Serdecznie pozdrawiam dyskutantow, studentom zycze by przynajmniej nie wyszli
            na tym wszystkim zbytnio "do tylu " finansowo oraz by sprawa nie nabrala
            zbytniego rozglosu, bo naprawde, po prostu program sie niechlubnie zakonczy i
            tyle.
            • Gość: hodari Re: Munde odpowiada ;-)) IP: *.polkomtel.com.pl 30.08.02, 15:15
              Wiesz co masz racje.To fakt ze studenci troche przesadzaja
              rozczulajac sie nad soba.Prawda jest tez ze kto chce ten prace w
              USA znajdzie zawsze.Z tym sie zgadzam.
              Tylko sprobuj ich troche zrozumiec, oni wydali jakies tam swoje
              oszczednosci, zaplacili agencji i nie dostali tego za co
              zaplacili.Ja pierwszy raz tez wyjechalem z podobnej agencji
              mialem wykupione "ubezpieczenie zdrowotne" i mnie
              porobili.Nastepnym razem bylem madrzejszy, ale ten pierwszy raz
              potrafi byc ciezki.Nie mow ze Tobie bylo latwo.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka