Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ABSOLWENCI ADMINISTRACJI a praca

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 12:51
    W październiku rozpocznę naukę na trzecim roku administracji. Co do
    perspektyw zatrudnienia słyszałam różne opinie i chciałabym je zweryfikować.
    Czy mogliby Państwo napisać jak wyglądała Wasza kariera od ukończenia
    studiów, gdzie obecnie pracujecie i ile zarabiacie? Byłabym bardzo wdzięczna!
    Prosiłabym także o radę: zastanawiam się nad drugim kierunkiem, a konkretnie
    ekonomią bądź jakąś filologią. Obecnie znam 3 języki: dwa biegle, jeden
    średnio. Chciałabym pracować w jakiejś międzynarodowej firmie. Jak myślicie,
    co powinnam wybrać: ekonomię, filologię, czy może jeszcze coś innego? Z góry
    serdecznie dziękuję wszystkim, którzy się wypowiedzą w związku z powyższymi
    kwestiami!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Karol Novak Re: ABSOLWENCI ADMINISTRACJI a praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 12:56
        akurat w moim przypadku jestem tzw. 'wiecznym' studentem, ponieważ na uczelni
        nie byłem w stanie obejść przeszkody w postaci konieczności wygłoszenia
        przygotowanego przez siebie referatu z przedmiotu 'Wybrane problemy społeczne'
        o jakiśtam elektrowniach. Studiuję management w jednej z prywatnych
        warszawskich uczelni na modlinie

        proponuję ZAWSZE na rozmowach kwalifikacyjnych używać stwierdzenia 'ciągle się
        uczę'

        to działa. wierzcie mi.

        Karol
        • agata_s2 Re: ABSOLWENCI ADMINISTRACJI a praca 30.08.05, 15:53
          Ja jestem w podobnym przypadku co Ty, też w październiku zaczynam trzeci rok
          Administracji, generalnie od dwóch lat pracuję i mówię Ci uciekaj z tego
          kierunku jak najszybciej możesz, inne studia i w ogóle, bo to nie ma
          perspektyw. Żeby nie było, że tak sobie tylko gadam i narzekam, to na rozmowach
          kwalifikacyjnych w prywatnych firmach ciągle słyszałam, a dlaczego chce Pani u
          nas pracować, przecież to jest zupełnie inny rodzaj pracy niż w administracji,
          i tym podobne.
      • Gość: Daimler Re: ABSOLWENCI ADMINISTRACJI a praca IP: *.toya.net.pl 30.08.05, 16:07
        ja jestem po administracji
        najpierw zrobilem licencjat
        a w tym roku mgr

        ale zeby sie dostac do urzedu to chyba graniczy z cudem
        bo chca osoby z doswiadczeniem
        ja juz pracuje 7 lat
        ale w prywatnych firmach a nie w administracji panstwowej
        jak znasz jezyk to masz wieksze szanse
        szczegolnie w warszawie w urzedach ktore maja komorki do wspolpracy z UE

        teraz przymierzam sie do podyplomowych
        ale juz nie z administracji
        bo widze ze to slepa uliczka

        poza tym na stanowisku inspektora oferuja ok 1700-2000 brutto
        czyli ok 1200-1400 na reke
        a to raczej nie jest pensja zeby np przezyc w warszawie

        lepiej zrob uzupelniajace mgr z innej dziedziny
        zarzadanie zasobami ludzkimi, jakoscia, oswiata, placowkami medycznymi albo
        audyty finansowe

        w kazdym razie odradzam dalsza nauke administracji

      • Gość: Rachela Re: ABSOLWENCI ADMINISTRACJI a praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 17:41
        Wybierz pracę, praktyke a nie kolejne studia to sie teraz liczy, po kij ci
        filologia skoro znasz jezyki, zdobywaj doswiadzenie.Ja po admnistracji pracuje
        w znanej firmie w... administracji, ale dzieki temu że mialam praktykę podzas
        studiówi to za granicą
        • lusia023 uciekaj jak njadalej od administarcji!!! 30.08.05, 18:53
          Właśnie skończyłam administarcję i zderzyłam się z rzeczywistością-BOLAŁO!
          Pomimo tego iż uzyskałam dyplom z wyróżnieniem i że mam m.in.10-miesięczną
          praktykę w międzynarodowej firmie wspólpracującej z największymi firmami w
          Polsce i na świecie, niestety w administarcji czyli wszelkich urzędach, pracy
          nie mogę znaleźć.
          Panie w sekretariatach są na tyle życzliwe ze mówią:"szkoda papieru na te CV bo
          w urzędach to tylko po znajomości:-]"
          Jesli więc nie masz mamy, taty, cioci, wujka,albo chociaż sąsiadki w
          administracji to wybierz inny kierunek studiów :-)
          • Gość: Karol Novak Studia Szkołą Myślenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 20:21
            Moim zdaniem na uczelnię idzie się po nabycie umiejętności myślenia.

            Pamiętam jak to w szkole średniej jeden z moich kolegów ksywką 'prusi' irytował
            się na przerwie gdyż nie był w stanie sobie wyobrazić aby
            pójść do sklepu i poprosić pierwiastek z dziewięciu kilo truskawek.

            Wydaje mnie się, że kierunek studiów jest Jedynie ukierunkowaniem na swoją
            drogę, którą obieramy sami sobie.

            Przypuszczam, że nie starczy mi sił aby napisać ten felerny referat o
            elektrowniach i móc się bronić.

            NIE widzę powodu dla którego dalej powinienem leczyć kompleksy wykładowców
            twierdzących, że to właśnie Ich przedmiot jest najważniejszy.

            pozdrawiam

            Karol
      • Gość: Aśka załamka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 20:32
        Znajomości nie mam. Poszłam na administrację gdyż uznałam że to ciekawe studia.
        Program zbliżony do prawa, a prawnikiem nie chciałam być (brak pleców, polskie
        kancelarie to nie miejsce pracy Ally McBeal:), poza tym nie wyobrażałam sobie
        bym mogła bronić kogoś o kim byłabym w 100% przekonana że był winny)Nie
        nastawiam się, że będę pracować w urzędzie. Wolę sektor prywatny, pracę w
        firmie jako pracownik administracyjny- podobno każda firma takiego
        potrzebuje...podobno..
        a tak w ogóle....to się chyba załamałam...prosiłam o wysokośc Waszych zarobów,
        o to gdzie pracujecie, a tu się dowiedziałam, że to gorsze bagno niż słuchy
        mnie dochodziły:(
        Myślicie, że mam jakiś szanse na znalezienie pracy w sektorze prywatnym z moimi
        3 językami i ewentualnymi praktykami? Czy korzystać z okazji i brać drugi
        kierunek? Doradźce proszę jaki...
        • Gość: Urzędnik Urzędnik IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.08.05, 20:53
          Tak naprawdę na zwyczajnego, szeregowego na urzędnika (od referenta do
          inspektora), który odpisuje na różne pisma petentom i prowadzi proste sprawy
          nadaje się każdy kto na średnim poziomie skończył liceum, potrafi pisać na
          komputerze i logicznie myśleć(przynajmniej tam gdzie ja pracuję). Dlatego też
          na takie stanowiska prawie wszyscy są znajomościach. Natomiast jeżeli chodzi o
          wyższe specjalistyczne stanowiska zawsze będzie miała większe szanse osoba z
          kierunkowym wykształceniem niż po administracji. O wiele łatwiej nauczyć
          statystyka KPA niż kogoś po administracji prognozowania- taka jest przynajmniej
          opinia (nie ważne czy sprawiedliwa). Dlatego proponuję specjalizację w innej
          dziedzinie. Jezeli nie lubisz zagadnień informatyczno - finansowych to
          proponuję audyt.
          • Gość: avalon Re: Urzędnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 11:28
            ja jestem po administracji, na studiach miałam takie przedmioty jak matematyka(
            z duzym nastawieniem na rachnek prawdopodobieństwa)i statystyka.
            • Gość: Urzędnik Re: Urzędnik IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.09.05, 19:22
              Ale jest różnica pomiędzy osobą która przez rok lub pół miała statystykę od
              takiej co studiowała matematykę i robiła specjalizację ze statystyki. Poza tym
              rekrutujący nie musi dokładnie wiedzieć jakie miałaś na studiach przedmioty
              więc będzie się kierował nazwą kierunu studiów.
        • Gość: Karol Novak Re: załamka (ja ci dam załamkę) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 20:57
          proponuję abyś spróbowała poszukać zajęcia będącego wypadkową Twoich nabytych
          umiejętności
          oraz pasji.

          To tak na początek.

          Później sama będziesz wiedziała co dla Ciebie jest najlepsze.

          powodzenia

          Karol
          • Gość: Karol Novak Re: załamka (ja ci dam załamkę) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 21:00
            poza tym jest masę agencji doradztwa personalnego.

            Osobom Twojego pokroju proponuję posadę szeroko rozumianej sekretarki
            zwanej również (po polsku oczywiście) Asystentką zarządu albo
            kierownikiem biura.

            Wierz mi, osoba na tym stanowisku wręcz MUSI się uczyć
            a to procentuje
            i z czasem Pan prezes będzie miał więcej czasu na kasyno
            bo Pani kasia prawie wszystko zrobi za niego.
      • Gość: avalon Re: ABSOLWENCI ADMINISTRACJI a praca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 11:27
        A ja skończyłam administrację i...bardzo sobie chwalę ten kierunek! Podstawy
        prawa jakie zdobylam dają mi możliwośc pracy w różnych sektorach. Poza tym, nie
        rozumiem jednej rzeczy- administracja to tylko kierunek, na ktorym wybiera się
        specjalności, jest ich trochę : samorządowa, finanse i bankowość, ubezpieczenia
        i wiele innych, nie potrafię w tej chwili wszystkich przytoczyć bo studia
        skończyłam jakis czas temu. Więc skąd te narzekania? No i jest jeszcze coś
        takiego jak studia podyplomowe, dopiero te są konkretnym nabyciem wiedzy w
        ściśle określonym zawodzie.
      • Gość: mat Re: ABSOLWENCI ADMINISTRACJI a praca IP: 195.116.118.* 31.08.05, 14:26
        idz do ksap, po magistrze...A ja skonczysz to problemow ze znalezieniem pracy
        miec nie bedziesz i nie bedziesz zaczynala od jakiegos referenta...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka