Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    01.09.05, 15:07
    swego czasu proponowano mnie posadę jako Field Sales Executive (co to znaczy
    po polsku?)

    miałem okazję porozmawiać z pracownikami.

    Stąd wyciągnąłęm wniosek, że jedna osoba może opowiedzieć o zjawiskach
    mających miejsce w trzech różnych firmach!

    a może jest ich więcej?

    pozdrawiam

    Karol
    Obserwuj wątek
      • agata_s2 Re: Lyreco 01.09.05, 15:41
        karol.novak napisał:

        > swego czasu proponowano mnie posadę jako Field Sales Executive (co to znaczy
        > po polsku?)
        >
        > miałem okazję porozmawiać z pracownikami.
        >
        > Stąd wyciągnąłęm wniosek, że jedna osoba może opowiedzieć o zjawiskach
        > mających miejsce w trzech różnych firmach!
        >
        > a może jest ich więcej?
        >
        > pozdrawiam
        >
        > Karol
        Field Sales Executive tzn. po polsku regionalny koordynator (lub dyrektor)
        sprzedaży. Moja firma współpracuje z Lyreco. Masz im coś do zarzucenia, jeżeli
        tak to chciałabym wiedzieć o co chodzi?
        • rraaddeekk Re: Lyreco 01.09.05, 15:47
          Tam jest przerost tereści nad formą (chodzi o nazwy stanowisk).
          Teoretycznie taka osoba jest szefem regionu (podlegają jej przedstawiciele
          handlowi, a sam kontaktuje się czasem z kluczowymi klientami).

          Moja firma też współpracuje z Lyreco.
          Zwykły przedstawiciel handlowy biegający do małych klientów ma tam taką dumną
          nazwę stanowiska.
          • Gość: Czarek Re: Lyreco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 19:05
            Zwykły Przedstawiciel latający po małych firmach .......Dziwne że ja pracuję w
            firmie , która zatrudnia 300 osób - a przedtawiciel Lyreco ma na wizytówce
            napisane Field Sales Executive.

            Proponuję wam wejście na któreś z brytyjskich stron - gdzie dowiecie się ,że
            Lyreco znalazło się w Wielkiej Brytanii na liście 100 najlepszych pracodawców -
            a podejrzewam że warunki w Polsce są identyczne.
          • Gość: Czarek Poznań Przedstawiciel Handlowy Lyreco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 19:13
            Pracowałem moi drodzy w wielu firmach na kierowniczych stanowiskach - ale tylko
            zaskakują mnie przedstawiciele z Lyreco, którzy wchodząc do klienta w progu nie
            mówią - Panie Czarku coś potrzeba, albo bierze Pan coś ? Ponadto
            współpracowałem w Poznaniu z innymi firmami z branży biurowej , ale wyglądem i
            elokwencją tych ludzi dorównywali tylko przedstawiciele firmy Biuroplus. Cieszę
            się, że mogę wspólpracować z takimi ludzmi jak chociażby ci z Lyreco.

            Czarek
        • Gość: Mirabelle Re: Lyreco IP: *.acn.waw.pl 16.11.05, 19:30
          Ja mieszkam w Warszawie. Tez współpracuję z Lyreco. Wcale nie są drodzy. Fakt -
          ceny katalogowe są wysokie, ale Lyreco daje swoim klientom olbrzymie zniżki
          (możliwość negocjaci cen). Więc wogóle nie wiem po co jest ta dyskusja.
      • clk Re: Lyreco 01.09.05, 15:53
        moja juz nie i cale szczescie.
        • agata_s2 Re: Lyreco 01.09.05, 15:57
          No właśnie, piszesz, że całe szczęście, a nie piszesz o co chodzi. Wiesz za
          spawy zaopatrzenia w mojej firmie odpowiadam ja i jeżeli nagle czytam, że z
          firmą, z którą współpracuję jest coś nie tak, po prostu chcę wiedzieć, co jest
          nie tak.
          • clk Re: Lyreco 01.09.05, 16:04
            sa niesamowicie drodzy. Nie wiem, skad jestes ale ja z trojmiasta. Powstaje
            teraz coraz wiecej firm, obslugujacych "wszystko do biura". Moja firma i ja
            korzystamy wlasnie z takiej jednej, gdzie ceny sa konkurancyjne w porownianiu do
            lyrecco. jak zamawiam cos na ZARAZ i na 12 ta to sa o 12tej a nie 3 godziny
            pozniej. Firma z ktora wspolpracuje, ma dogodne terminy platnosci, nie nekaja
            mnie przedstawiciele lyreco, ktorzy chca mi wepchnac wszystko.

            slowem - o niebo lepiej. :)
            • agata_s2 Re: Lyreco 01.09.05, 16:08
              Piszesz, że są niesamowicie drodzy, a ja dostałam ostatnio propozycję
              współpracy z dwóch firm i obie były droższe, obliczyłam sobie, że na względnie
              malutkie zakupy służbowe (ok.150 zł) w jednej z tych dwóch musiałabym wydać ok.
              20 zł więcej, a rzadko kiedy mamy takie małe zakupy. Jestem z centrum Polski.
              • clk Re: Lyreco 01.09.05, 16:10
                ja na zakupy biurowe wydaje w tygodniu okolo 800-900 zl. w obecnej firmie. w
                poprzedniej (lyreco) wydawalam 1300+ wiecej.
                i inne rzeczy, typu ludzie, oferta, dostarczanie, byly nie nie.
              • japier Re: Lyreco 02.09.05, 14:33
                Cześć !!!
                Zapraszam wszystkich znudzonych,zniechęconych,zawiedzionych do mojej firmy.Ta
                sama branża ten sam teren działania ale robimy to z sercem i lepiej !!!!!!!!!
                Pozdrawiam
              • Gość: monika Re: Lyreco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 15:40
                Agata! nie ma takiej możliwości, żeby na te same produkty Lyreco było
                tańsze,może Ty kupujesz Impegę? to tak, ale na markowe są dużo drożsi niż wiele
                innych firm w Warszawie, bardzo sprytnie robią oferty i na produktach innych
                odrabiają z nawiązką, sprawdziłam to bardzo skrupulatnie swego czasu,
                jedyna możliwość aby byli tańsi to kupować kilka produktów z tzw.oferty
                startowej, pilnować cen i nie kupować nic innego poza tymi kilkoma produktami,
                ale to chyba nie o to chodzi;-)
            • rraaddeekk Re: Lyreco 01.09.05, 16:09
              Zgadzam się z przedmówcą.
              Pracuję w międzynarodowym koncernie.
              Mamy odgórną umowę z Lyreco.
              Wcześniej każdy oddział mógł sam zamawiać materiały biurowe i wychodziło taniej
              oraz dostawa była w ciągu kilku godzin.
              Do tego nie wszystko jest.
              • rraaddeekk Re: Lyreco 01.09.05, 16:10
                No ale co do terminów dostawy to nie jest wina Lyreco.
                Nam wysyłają kurierem (UPS).
                • clk Re: Lyreco 01.09.05, 16:12
                  a wlasnie mojaa firma lokalna ma wlasnych dostarczycieli, nie dosc, ze mili, to
                  jeszcze sympatyczni.

                  anegdota: przyjezdza BARDZO duza dostawa z lyreco. CALA paleta. w biurze same
                  dziewczyny. pan dostawia nam to na samym dole naszego budynku i odjezdza. na
                  reklamacje lycero nie odpowiedzialo nigdy :(
                  • rraaddeekk Re: Lyreco 01.09.05, 16:17
                    Reklamuj nie w Lyreco tylko w UPS.

                    A propos... też mi kiedyś taki nr chcieli zrobić.
                    Ale rozmowa była krótka:
                    "Zobaczę towar koło biurka podpiszę dokumenty"
                    No i "Pan kurier" się pofatygował i pokonał kilka schodów osobiście z towarem.
                    • Gość: Karol Novak Re: Lyreco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 18:25
                      wątek poruszyłem z racji podobnych podkreślam stosunków przłożonych do
                      pracowników, jak np. w Eniro lub starfudsie.

                      natomiast zupełną prawdą jest, że wspomniane korporacje dokładają max
                      możliwości aby w stosunku do klienta być w porządku (klient nasz Pan)

                      niestety, w Medicover tego nie rozumieją. Dzięki temu straciłem możliwość
                      pozyskania dużej korporacji (lidera w branży wydawniczej)

                      chcieli szybko ofertę (bo udało mi się 'przekabacić' miłą Panią, będącą
                      łącznikiem pomiędzy jej szefami a mną/z akwizytorami prezesi nie rozmawiają)

                      Niestety, mój ex-sef zażyczył sobie szczegółowej analizy wiekowej tej firmy
                      (ponad 100 osób)
                      udało się i miła Pani zrobiła to dla mnie i po dwóch godzinach miałem analizę
                      na swojej skrzynce e-mail, którą niezwłocznie przesłałem Regionalnemu
                      Dyrectorovi Medicover.
                      Po dziesięciu dniach milczenia zapytałem co dalej?

                      w odpowiedzi: 'czekam'


                      .....chyba na zbawienie bo firma wybrała konkurencję a ja spaliłem się ze
                      wstydu. Ale target jakimś cudem wyrobiony <jupi>
      • Gość: mła Re: Lyreco IP: *.crowley.pl 02.09.05, 10:13
        nie słyszałam, żeby w lyreco było jakoś szczególnie źle
        przeciwnie grono byłych pracowników pf, którym udało się dostać tam pracę
        chwali sobie raczej.........
        • Gość: Tomi Re: Lyreco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 16:18
          oj miła, "chwali raczej", to nie znaczy , że tak jest, chwalą ludzie, którzy
          albo nie mają własnego zdania i lubią pracować jak roboty, wykonać polecenia
          szefa a potem przeczekać w MD na lodach lub w parku byle się gdzieś schować,
          lub chwalą ludzie , którzy są mistrzami w sztuce robienia dobrego wrażenia i o
          18 wchodzą do bura z aurą perfum , prosto od kosmetyczki po całym dniu ciężkiej
          pracy, lub chwalą ludzie, którzy nie chcą mieć innego życia i w domu tylko śpią
          czasami, to chora firma. p.s. skoro było raczej fajnie to dlaczego grono byłych
          pracowników? zapytaj tych obecnych....
      • Gość: mła Re: Lyreco IP: *.crowley.pl 02.09.05, 10:15
        szkoda,że się nie zdecydowałeś..........
      • zlotyrybek Lyreco tanie ? Żart... 02.09.05, 11:37
        Polecam kontrolować faktury. Ta firma jest tania na etapie oferty. Potem się
        okazuje, że ten niebieski długopis kosztuje - owszem- 2,5 pln, ale ten sam
        tylko zielony już 4,0. Szkoda, że w ofercie tego nie było.... Metody zdobywania
        klietów są - lekko mówiąc - drastyczne. Znam przypadek, kiedy przedstawiciel
        Lyreco zrobił szewską awanturę Pani, która w przetargu wybrała inną, tańszą
        firmę. Nękał ją telefonami, nachodził sam a potem razem z szefem, wciskał
        prezenty. W końcu postanowił wziąć kobietę sposobem i przysłam miłego,
        ślicznego , młodego casanovę, który niedwuznacznie zaproponował miłe spędzenie
        czasu. W końcu - ponieważ skutku nie było- napisał donos na nią do centrali ( w
        innym kraju), że przetarg był ustawiony i ta pani wzięła kasę pod stołem.
        Zrobił się dym. Firma sprawdziła procedury i - sorry. Dodam, że pani w tej
        firmi pracowała kilkanaście lat i była zaufanym pracownikiem. Oczywiście nie
        robiła takich numerów ( w grę wchodził kontrakt roczny, więc kilkadziesiąt
        tysięcy dolarów) - nie zmienia to faktu, że przez ponad pół roku tłumaczyła, że
        nie jest wielbłądem, bo pan przedstawiciel handlowy przegrał przetarg.
        Pewnie, że nie można generalizować, bo nie każdy w tej firmie tak pracuje, ale
        to nie jest ładne....
        • clk Re: Lyreco tanie ? Żart... 02.09.05, 12:31
          zgadzam sie z toba:)
          wcale nie jest tanie, czasem bezczelna obsluga, natretni przedstawiciele i
          "nekanie" mnie przez telefon i osobiscie.
          Tragedia :(
          • agata_s2 Re: Lyreco tanie ? Żart... 02.09.05, 13:09
            No to mamy problem, bo chociaż nie jestem wielbicielką mojego przedstawiciela
            handlowego z Lyreco, to uważam, że jest kompetentny, a ich produkty tańsze niż
            w innych firmach świadczących takie usługi. Może to wina tego, że mieszkam w
            Warszawie i tu wszystko jest i tak droższe, ale tak czy inaczej jak wcześniej
            napisałam na małej fakturze (150 zł) firma Lyreco była tańsza od innej
            konkurencyjnej o 20 zł. Więc pomyślcie, że przy fakturze 1500 zł to mogłoby być
            200zł.
          • Gość: KTOŚ Z LYRECO Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: *.gdynia.mm.pl 11.10.05, 20:49
            HMMM... TRAGEDIA???
            JESTEM PRZEDSTAWICIELEM LYRECO.
            NIE SĄDZIŁAM, ŻE TYLE TU NA TEMAT MOJEJ FIRMY SIĘ PISZE.
            JESTEM PRZEKONANA O TYM, ŻE W MOJEJ FORMIE PRACUJĄ NAJLEPSZEJ KLASY
            SPECJALIŚCI - PRZEDSTAWICIELE HANDLOWI.
            MYŚLĘ, ŻE BŁĄD TKWI W SZCZEGÓŁACH - CZYLI OMÓWIENIU OFERTY KROK PO KROKU. JAKOŚ
            MOI KLIENCI NIE NARZEKAJĄ - PO PROSTU TRZEBA Z PRZEDSTAWICIELEM RAZ A DOBRZE
            UZGODNIĆ WARUNKU OFERTY NP. WSPOMNIEĆ, ŻE NIE KUPUJE SIĘ TYLKO DŁUGOPISÓW
            NIEBIESKICH ALE RÓWNIEŻ ZIELONE I NIEBIESKIE.
            KOCHAM SWOICH KLIENTÓW, BO W ODPOWIEDNIM MOMENCIE (NAWET KIEDY ICH TROCHĘ
            PRZYCISNĘ) POŚWIĘCAJĄ MI SWÓJ CZAS... A POTEM... POTEM NIE MA TAKICH DYSKUSJI
            NA TEMAT MOJEJ FIRMY NA FORUM... POLECAM... POŚWIĘĆCIE TROCHĘ SWOJEGO CZASU
            SWOIM PRZEDSTAWICIELOM, A ONI BĘDĄ WAM WDZIĘCZNI...
            POZA TYM KTO POWIEDZIAŁ, ŻE KLIENT MÓJ PAN JEST W GŁĘBOKIM BŁĘDZIE - PONIEWAŻ
            TAK JAK I JA TAK I WY NIE MOŻECIE BEZ PRZETRWAĆ...
            POZDRAWIAM SERDECZNIE I POLECAM... SERWIS LYRECO OCZYWIŚCIE...
        • Gość: aneta sposoby na klienta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 15:57
          odpowiadam za zakupy cenralne w mojej firmie, wcześniej współpracowałam z
          Lyreco, logistycznie szło bardzo dobrze, ale aby cokolwiek wyjaśnić, zapytać,
          modyfikować- nie było z kim rozmawiać,nie mogłam nawet dołożyć do tzw. koszyka
          produktu w lepszej cenie,na 50 produktów miałam fajne ceny ale na 150 innych
          płaciłam o 40% więcej niż w innej firmie biurowej płaci "klient z ulicy",
          cokolwiek zmienić graniczyło z cudem, w końcu zrobiłam przetarg i wybrałam
          innego , bardziej ludzkiego dostawcę, mój koszmar dopiero się zaczął-
          handlowiec z Lyreco oburzony napisał skargę do mojego szefa ( Zarząd),
          przyjechał ze swoim przełożonym i zarzucił mi nieuczciwość itd, po 2 miesiącach
          nagonki na mnie odpuścił, ale wspomnienia są bardzo niemiłe.
        • Gość: Czarek Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 18:57
          Witam wszystkich serdecznie !

          Czytając niektóre wasze wypowiedzi odnoszę dziwne wrażenie - bo jak inaczej.
          Jak można wypowiadać się żle i dośłownie po prostacku na temat firmy o której
          nic tak naprawdę nie wiecie ! Jeśli jeden z drugim (drugą ) masz odwagę to
          proszę napisz nie nick ale swoje imię i nazwisko ! Problem - dla większości z
          was tak...............................

          Jeśli chodzi o wysokie ceny ( tak stwierdził jeden z dyskutujących) moja
          odpowiedz brzmi - WIDOCZNIE JESTES SŁABYM NEGOCJATOREM I POWINIENEŚ POSTARAĆ
          SIĘ O INNA POSADĘ.


          Pozdrawiam was serdecznie,a w szczególnosci Agatę , która nie da sobie wcisnąć
          głupot.

          P.S. Nie jestem pracownikiem Lyreco, natomiast jestem osobą odpowiedzialną za
          zakupy w jednej z poznańskich firm :-)
          • Gość: Kinga Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: *.aster.pl 11.09.05, 14:53
            Czarku! myślę, że Ty jesteś dobrym negocjatorem, a przynajmniej tak Ci się
            wydaje, ja firmę Lyreco znam bardzo dobrze od środka i znam ich wszystkie
            sposoby na klienta z miłym wejściem włącznie, jako człowiek doświadczony
            powinieneś wiedzieć , że w handlu przede wszystkim chodzi o zysk! a za całą tą
            otoczkę na Twoim poziomie musisz jako "kupiec" zapłacić, nie obrażaj więc
            ludzi, którzy mają inne zdanie od Ciebie,pewnie nie raz byłeś świadkiem
            prezentacji, która obniża Twoje wydatki podnosząc jednocześnie zysk firmy
            Lyreco, nie wiem czy wiesz ale każdy handlowiec zanim ruszy w teren jest 2
            tygodnie szkolony między innymi z technik sprzedaży....zapraszam Cię do
            dyskusji kingan8@op.pl, a Agatę też pozdrawiam- każdy ma prawo do własnego
            wyboru, przy jej wydatkach też nie badałabym wnikliwie rynku;-)zakładam , że
            kupuje za każdym razem to samo i jest jedyna w firmie , która ma dostęp do
            zamówień, na koniec powiem , że firma Lyreco to książkowy wyciskacz cytryny,
            dużo płacą za Dużo pracy, a zebrania odbywają się tam w soboty lub późne
            wieczory, za to podsumowania ze sprzedaży w drogich restauracjach, nie ma jak
            socjotechnika!!! chyba wszyscy wiemy co to Amway? pozdrawiam wszystkich
            zdrowych psychicznie ludzi!
            • Gość: Czarek Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 20:59
              Szanowna Kingo !
              Chciałbym na wstępie podkreślić ,że nikogo nie obrażam a jeśli ktoś czuje się
              dotknięty to jest jego problem. Nie musisz mi tłumaczyć o szkoleniach,
              wyciskanych cytrynach etc,etc. Ja to wszystko wiem i doskonale rozumiem,
              ponieważ w kilku poważnych firmach pracowałem - zaczynając od handlowca.Nie
              przeszkadzały mi jakoś szkolenia ( fakt że w jednej z firm odbywały się one w
              soboty lub póżnym wieczorem w piątek - dlatego też odszedłem. ) Uważam, że
              jeśli komuś nie odpowiada atmosfera czy warunki panujące w danej firmie - to
              wcale nie musi tam pracować. Również uważam,że żadna z firm handlowych nie
              pracuje charytatywnie - sądzę że Lyreco również do tych firm się nie zalicza.Na
              sam koniec chciałbym powiedzieć, że tak naprawdę jest ciężko pozyskać dla firmy
              dobrego pracownika - a szkoda - podobno jest wysokie bezrobocie.

              Pozdrawiam serdecznie wszystkich. Nikt kochani nie nakłania was do pracy
              chociażby w "Lyreco" - zawsze pozostaje alternatywna praca u "kowalskiego" za
              1000 zł miesięcznie .

              Pozdrawiam.Czarek.
              • Gość: Kinga Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: *.aster.pl 11.09.05, 22:32
                widzisz Czarku, jak chcesz to potrafisz być obiektywny, każda firma jest inna
                tak jak i każdy człowiek , który ma wybór : życie... czy praca za dużą kasę i
                bonusy ( tak na marginesie jak przeliczyć to nie są to aż tak duże pieniądze),
                a może i życie i praca? nie ma złotego środka, ja też zaczynałam jako PH ,
                doświadczenie daje mądrość i ułatwia wybory, we właściwej kolejności ustawia
                priorytety. To ważne przy wyborze pracodawcy. Podobnie jest przy wyborze
                dostawcy- znając cały system działań jestem trudnym negocjatorem i dlatego
                Lyreco długo nie będzie miało u mnie szansy,ja im po prostu nie ufam.Chyba za
                dużo o nich wiem.A może miałam aż tak dużego pecha i znając tam kilkanaście
                osób nie trafiłam jeszcze na człowieka? może miałam pecha, a może nie...
                pozdrawiam Czarku i życzę twardych negocjacji, jakby co, służę pomocą!
                • Gość: mła Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: *.chello.pl 12.09.05, 00:27
                  mówcie sobie co tam chcecie, choć o pracy w lyreco wiem tylko z opowiadań
                  to i tak wiem, że nie jest żle .................
                  i kazdemu "handlowcowi", życzę by mógł tam popracować
                  • Gość: Kinga Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 13:23
                    Mła! nasuwa się pytanie, dlaczego Ciebie tam nie ma?, ja w przeciwieństwie do
                    Ciebie nie życze wszystkim aby mogli pracować w Lyreco, bo nie wszyscy się
                    nadają, trzeba mieć odpowiednie predyspozycje do działu hadlowego- nie myśleć,
                    nie mieć własnego zdania, nie mieć sumienia, nie chorować, bo nie ma gdzie
                    wrócić-;)i najlepiej nie mieć rodziny, bo to grozi rozwodem;-) jeżeli ktoś
                    spełnia te kryteria polecam tą firmę z całego serca!
                    • Gość: mła Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: *.crowley.pl 16.09.05, 09:04
                      kinga, odpowiadam - nie ma mnie tam ponieważ mam lepszą jeszcze pracę
                      ale kilku moich kolegów z poprzedniego miejsca pracy /panorama- eniro- warszawa/
                      pracuje właśnie w lyreco, stąd wiem,że tam naprawde nie jest źle...........
                      natomist jesli idzie o predyspozycje to masz rację, nie każdy może- chce,
                      pracowac w sprzedaży..........
                      i pewnikiem jak wszedzie jednym się podoba innym mniej lub wcale, mozliwe,że ma
                      to związek z punktem odniesienia,
                      jak mówię z panoramą to lyreco ....bajka
                      pozdrowionka
                  • Gość: KiErOwNiK Re: Lyreco? niebo, Wurth Polska to wyzwanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 23:11
                    chłopaki piszecie źle o firmie która ceni pracowników, jesli chcecie dowiedzieć się szerszych opisów na temat pracy w firmie handlowej Wurth Polska tam dopiero gnębią człowieka polecam wyszukać tą firmę na forum bo naprawdę warto.
                    • Gość: gradins Re: Lyreco? niebo, Wurth Polska to wyzwanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 22:00
                      to bardzo dobra i solidna firma nic do niej nie mam.
                      Tyle mam wam do powiedzenia!!! O
                • Gość: kris o poranku fakty na temat pracy w Lyreco IP: *.orange.pl 01.10.05, 09:33
                  Pracuję w Lyreco już ponad 3,5 roku i mogę obiektywnie chyba ocenic firmę.
                  Odnośnie kasy, to nie jest zle, powiedzmy poziom średnia krajowa, przy
                  realizacji planów nawet powyżej. Ważne, aby się utrzymać, jest nie tylko plan,
                  ale przde wszystkim papiery, których jest sporo. Firma zapewnia ciekawe i dobre
                  szkolenia, co może pomóc przy poszukiwaniu nowej pracy. Poza tym przedstawiciele
                  Lyreco są dobrze postrzegani na rynku przez pracodawców. Stres, jak zawsze jest,
                  trzeba się po prostu uodpornić. Pozdrawiam
            • Gość: KTOŚ Z LYRECO Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: *.gdynia.mm.pl 11.10.05, 20:54
              PODSUMOWANIA SPRZEDAŻY W DROGICH RESTAURACJACH? CIEKAWE CHYBA NIE PODSUMOWUJĘ
              SWOICH WYNIKÓW ZE SWOIM SZEFEM, PONIEWAŻ W NICH NIE BYWAM...
              MAM WRAŻENIE ŻE MASZ ZŁE INFORMACJE...
              • Gość: noody Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: *.tczew.net.pl 14.10.05, 23:24
                Masz rację to my harujemu a nasi kierownicy z Trójmiasta podsumowują wyniki w
                drogich restauracjach. Skandal.
                • Gość: ph Lyreco Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: 212.69.68.* 26.10.05, 16:28
                  Przeczytałem forum dotyczace firmy w ktorej pracuje. Nie bede sie wypowiadal o
                  warunkach pracy z kilku powodow: primo: dlaczego w takim razie pracownicy
                  lyreco, ktorzy wypowiadaja sie negatywnie nadal pracuja w tej firmie? secundo:
                  dlaczego nikt z domniemanych pracownikow L nie ujawnił swojej tozsamosci? Czyzby
                  obawa? Paranoja.
                  Temat drugi: Pamietajmy, ze Lyreco ma obecnie okolo 200 PH w Polsce. Nie
                  czarujmy sie: zdarzaja sie "rodzynki gorzkie" i to ma miejsce w kazdej firmie. Z
                  doswiadczenia wiem tez, ze trzeba znac obie strony i znac temat, zeby moc zaufac
                  komus kto wypowiada sie negatywnie badz pozytywnie. Swoim klientowm staram sie
                  zapewnic najlepszy serwis i opieke, choc wiem, ze prawdopodobnie i w moim
                  przypadku znajdzie sie klient niezadowolony. Jestesmy tylko ludzmi.
                  • Gość: PH Lyreco Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: 212.69.68.* 26.10.05, 16:33
                    Jeszcze jedno: Paranoja jest twierdzenie, ze spotkania "rapotujace" maja swoje
                    miejsce w eksluzywnych restauracjach. Absurd. Miejcie zatem siwadomosc, ze
                    najczesciej takie spotkania maja swoje miejsce w barach szybkiej obslugi, na
                    parkingach centrow handlowych i w samochodach!!! Ktos, kto sie wypowiada w taki
                    sposob zapewne kompletnie nie zna realiow. co do cen klientow: Jestesmy firma
                    handlowa. nie liczcie Panstwo na to, ze dostaniecie rabaty maksymalne bez
                    jakiejkolwiek negocjacji, szanujmy sie - negocjacje sa naturalnym elementem
                    handlu i jego podstawa. Handlowiec, ktory z marszu daje swoje minimum nie jest
                    handlowcem a sprzedawca, tak jak (nie umniejszajac ) Pani za lada!Lyreco moze
                    byc tanie. jestem o tym przekonany znajac swoje ceny i ceny konkurencji.
            • agata_s2 Droga Kingo 17.11.05, 17:37
              > Agatę też pozdrawiam- każdy ma prawo do własnego
              > wyboru, przy jej wydatkach też nie badałabym wnikliwie rynku;-)zakładam , że
              > kupuje za każdym razem to samo i jest jedyna w firmie , która ma dostęp do
              > zamówień,

              Więc wybór Lyreco to był wybór jednej z trzech firm, które złożyły oferty
              współpracy w mojej firmie. Po analizie uznałam, że najlepiej (i najtaniej)
              będzie współpracować z Lyreco. A fakt, że na artykuły biurowe wydaje ok. 200-
              500 zł miesięcznie i mam ważniejsze sprawy na głowie niż zastanawianie się czy
              ten długopis kosztuje 2 zł czy gdzie indziej 1,95... bywa.
              I powiem jeszcze jedno, jakiś czas temu zrobiłam (kolejną) analizę porównania z
              firmą abis.pl i wyszło, że w Lyreco jest taniej.
              A i dodam, że nie jestem jedyną osobą w firmie, która je zaopatruje, a poza tym
              każda faktura z lyreco jest jeszcze akceptowana przez Szefa, a to za co ponoszę
              odpowiedzialność staram się robić dobrze, tak by nikt nie mógł mi nic zarzucić.
          • Gość: pracownik lyreco Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: 80.53.176.* 16.11.05, 14:53
            Drogi Czarku

            Bez urazy dla Twoich Negocjacji cenowych i Twoich mozliwości To muszę
            powiedzieć Tobie, że jezeli zaopatrujesz się w mojej firmie to kiepski z Ciebie
            negocjator. Firma lyreco jest najdrozszą firmą w Polsce w branży biurowej i
            ktoś Ci nieźle nalał wody. Firma ta ma cel marżowy grubo ponad 40 oczek takze
            pomyśl zanim napiszesz coś jak możesz mieć niskie ceny jezeli robisz duzezakupy
            to muszę Ci powiedzieć że na takich klientach jak Ty buduje się właśnie tą marżę
            Ale jezeli chodzi o obsługę to faktycznie mało firm dorównuje Lyreco

            Pozdrawiam
            S
            • Gość: JA - PRACOWNIK LYR Re: Lyreco tanie ? Żart... IP: *.gdynia.mm.pl 07.01.06, 12:57
              STARY... JEŻELI TAK PISZESZ O SWOJEJ FIRMIE TO NIE POWINIENEŚ WOGÓLE W NIEJ
              PRACOWAĆ. JAK CI SIĘ W NIEJ NIE PODOBA TO IDŹ DO INNEJ ALE NIE PISZ TUTAJ
              BZDUR. ZASTANÓW SIĘ CZY ZNAJDZIESZ FIRMĘ, KTÓRA DA CI TAKIE MOŻLIWOŚCI
              NEGOCJACJI CEN Z KLIEENTEM? MASZ ZDECYDOWANIE WIĘĘKSZE MOŻLIWOŚCI NIŻ
              JAKAKOLWIEK FIRMA KONKURENCYJNA. SAM SESTEŚ STEREM NA SWOIM STATKU(TERENIE).
              WYKORZYSTAJ TO I NIE MARUDŹ BO TO STAJE SIĘ NUDNE. CO TY W LYRECO WOGÓLE
              ROBISZ????????????????????
      • agata_s2 Re: Lyreco 02.09.05, 13:16
        Ale może też ja już po prostu jestem znieczulona, odbieram ok. 15 głupich
        telefonów dziennie z różnymi głupimi ofertami, więc może dlatego Lyreco wydają
        mi się o.k. I żebyście nie myśleli, że coś koloryzuję. Telefon z przed kilku
        dni:
        - Dzień dobry
        - dzień dobry
        - XXXX z Katowic (nazwisko oczywiście niesłyszalne)
        - Miło mi.
        - Poproszę z szefem
        - A o co chodzi?
        - Nie powinno to Panią interesować.
        - Ale jednak wolałabym wiedzieć z kim mam przyjemność (przyp. autora: chodziło
        mi o to po co dzwoni i jak się nazywa)
        - Przecież powiedziałam że dzwonie z Katowic
        - Nic mi to nie mówi (nasza firma nie ma żadnych kontaktów z Katowicami)
        Odpowiedź tej pani do dnia dzisiejszego wywołuje u mnie atak śmiechu:
        - TO TAKIE MIASTO.
        -
        • clk Re: Lyreco 02.09.05, 14:52
          inna sprawa, ze mnie co chwile ktos o cos molestuje.
          i kurde NIKT nie przedstawia sie na tyle wyraznie, abym slyszala cokolwiek.
      • marta.go Re: Lyreco 02.09.05, 22:36
        Witajcie!
        Kurcze, a ja wlasnie zlozylam swoja aplikacje do tej firmy na stanowisko
        Kierownika Sekcji w Dziale Obsługi Klienta i muszę przyznac, ze mialam bardzo
        dobre zdanie o tej firmie a sama oferta baaardzo mi sie spodobala!
        Moze ktos pracował na takim stanowisku, albo zna atmosfere tam panujaca,
        zarobki, wogole wszystko!!!
        Bede wdzieczna za kazda podpowiedz!
        Pozdrawiam!!!
        • Gość: Przyszły pracownik Re: Lyreco IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.05, 15:08
          Nie przejmuj się dziewczyno. Pokaż mi firmę która nie była zjechana na tym
          forum.
          Lyreco jest ok a przedstawiciele to ludzie na poziomie. Ja też taki jestem więc
          startuję do swoich.
          • Gość: @ Re: Lyreco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:11
            pracownicy owszem tak -to ludzie na poziomie, ale paru dowodzących to
            psychopaci, mobingują ile wlezie, ludzie jak nie chcecie skończyć w
            psychiatryku szukajcie pracy gdzie indziej
      • Gość: jst Re: Lyreco IP: *.plusgsm.pl 16.09.05, 12:49
        Ja tez mialem przyjemnosc spotkac sie z Lyreco. Powiem wam ze mialem bardzo
        dobre zdanie na temat tej firmy i warunkow zatrudnienia. Przeszedlem trzy
        rozmowy kwalifikacyjne i na trzeciej jakis dyrektor generalny stwierdzil ze bede
        malo kompetentnym pracownikiem ze wzgledu na podejmowane decyzje zyciowe
        (zona,planowanie rodziny,czeste zmiany pracodawcy itp.). Dacie wiare takie
        gornolotne stwierdzenie po godzinie rozmowy dziwne dla mnie ten pan jest
        magikiem. No coz od tamtego czasu nie mam zbyt dobrego zdania na temat Lyreco i
        najgorsze jest to ze troche podcieli mi skrzydla :-(
      • Gość: Znam Cię Do Karola Nowaka vel Wdowiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 21:17
        Wdowiak, ty to tylko narzekasz.
        Żadna firma ci nie pasuje.
        Chłopie pamiętam jak cie wywalili z Citi, przypomnij sobie za co,
        bo nie za plany?
        Taki akwizytor jak ty nie znajdzie nigdzie pracy na dłużej, narzekasz, bo ludzie poznali się na tobie - jestes ściemniaczem.
        A tak poza tym to naucz się pisać w języku polskim.
        Bo piszesz tak jakbyś był w drugiej klasie podstawówki.
        A doucz się co to mobbing, bo wypisujesz bzdury (chodzi mi o inne wątki)


    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka