Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mam to w dupie!!!

    20.09.02, 14:31
    Ludzie!!!!. Kto to słyszał????
    Mam prawie pięc lat doświadczenia. Pięc lat studiów, dwa języki i nikt mnie
    nie chce. Czego oni by chcieli?? Einsteina za 500 zł???.
    Jak sie kogoś zna to i nie znjąc dobrze polskiego można dostać robotę.
    Jak można tak dobijać i marnować młodych zdolnych ludzi. Dosyć już tego!!!
    Dlaczego nie dajecie sznasy nauczenia się czegoś młodym zdolnym osobom?
    Dlaczego uważacie, że są gorsi. Sa pełni zapału, chcą sie uczyć. W wileu
    wypadkach przy niewielkim nakładzien pracy z waszej strony mogą szybko stac
    się dobrymi pracownikami!!!
    Opamiętajcie się!!!! Za dwa, tzry lata kiedy będziecie nas potzrbować nas już
    w tym kraju nie będzie??? NIe pracowałeś pół roku - jesteś gorszy. A gdzie
    miałem pracować, ludzie???!!! Wiecie może????
    Pierdolę Was wszytkich. Mądrale: wyższe wykształcenie, dzienne (nie4ważen, że
    człowiek przez pięc lat harował, żeby zarobić na studia), przy tym
    doświadczenie, języki i itp. itd.
    PO co asystentce działu kadr "conajmniej roczne doświadczenie". Jak ktoś ma
    więcje niż rok dośw. to nie chce być aystentką, jest już specjalistą!!!
    Ludzie!!!. Pomoc do biura po studiach archiwistycznych!!!!. Oszaleliście???
    Jako młoda osoba mam siedzieć w domu i wariować z nudów i beznadziei, bo
    komus się w głowie przewraca???!!!
    Obserwuj wątek
      • marlenkasu Re: Mam to w dupie!!! 23.09.02, 10:53
        mam podobne odczucia, co z tego ze jestem wyksztalcona, ze znam jezyki i to na
        swietnym poziomie!!! czy ktos mnie wreszcie doceni w tym kraju???? cholera
        jasna, tyle lat inwestowalam w siebie, tyle nocy nieprzespanych. A tu albo
        znajomosci, albo pieprzony fart chyba decyduja. przez pare lat mam jeszcze
        wazna wize do USA, gdyby nie to ze poznalam faceta z ktorym chce zalozyc
        rodzine, juz by mnie tutaj nie bylo.
        • kika_kika jak zatrudniają pracowników 23.09.02, 15:40
          Macie święta rację!!! W tym kraju nie ma normalnych pracodawców!!! Wszyscy
          polegają na układach i znajomościach. Każdy chce obsadzić swoich na
          stanowiskach.
          W sporych firmach istnieje coś takiego jak wewnętrzna sieć informacyjna. Jeśli
          poszukują pracownika, to zazwyczaj jest to tam ogłaszane a nie w gazetach czy
          serwisach internetowych. Tam, owszem zamieszczają oferty ale dla handlowców z
          mega doświadczeniem.
          Wiem, że banki w polsce tak szukają ludzi. Ale jak z innymi?? nie wiem, ale
          podejrzewam, że jest tak samo.

          Pozdrawiam,
          KIKA
          • pjurkiewicz Re: jak zatrudniają pracowników 24.09.02, 15:26
            Wiadomo,iz licza sie kontakty i znajomsci. Choc ich nie mam nie zniechecam
            sie. W koncu beda potrzebowali ludzi do pracy. Mlodych, wyksztalconych, szybko
            sie uczacych. Mialem okres 3miesieczny, jak szukalem pracy. Mialem podobne
            uczucia. Teraz mam prace - umowa zlecenie, ale zawsze cos. Nadal szukam i mam
            nadzieje znalezc cos ciekawego, rozwijajacego. Nie poddawajcie sie i nie
            ufajcie przedwyborczym obietnicom - pierwsza praca. Smieszne, przeciez wiadomo
            ze prawie wiekszosc studentow pracuje. Zaluje ze glosowalem na SLD.
            • miriam77 Re: jak zatrudniają pracowników 24.09.02, 19:47
              Podpisuję się pod tym wszystkim, co napisaliście. Normalnie żyć się nie chce w
              naszym kraju. Miałabym wyrzuty sumienia, gdybym się obijała w szkole,
              zaniedbywała obowiązki. Ale tego nie robiłam. Poświęciałam wiele czasu i
              nerwów, aby skończyć studia, nauczyć się języków, opanować wiele innych tak
              potrzebnych rzeczy w XXI wieku. I po co to wszystko? Tylko po to, aby się
              dwiedzieć w gazecie, że bezrobocie będzie wzrastało? Ma ono osiagnąć wynik
              ponad 20%, a w 2012 roku ma być na poziomie 15%. To jest śmieszne, co oni
              zrobili z tym krajem i jeszcze mają czelność pchać się do "koryta". Trzeba był
              być na prawdę geniuszem, aby zniszczyć tyle przedsiębiorstw w tak krótkim
              czasie. Powinni nas wpisać do Ksiegi Ginesa w kategorii: "najszybsza
              dewastacja państwa". Dlatego za wszelką cenę będę próbowała wyjechać z kraju
              rządzonego przez idiotów, bo tutaj dla normalnych ludzi już nie ma miejsca. W
              Polsce mają dobrze tylko Ci, którzy kradną i gadają głupoty. A wybory?-to
              kolejne kłamstwa i obiecywanki. W związku z tym wiem, jak do tego podejdę.
              • miriam77 Re: jak zatrudniają pracowników 24.09.02, 19:50
                A tak w ogóle to przydałoby się jakieś wystąpienie, nas, ludzi młodych,
                wykształconych i bezrobotnych.
      • bobyd Re: Mam to w dupie!!! 25.09.02, 12:54
        Podzielam to zdanie, mnie się udało zdobyć pracę i po roku pracy tez MAM TO W
        DUPIE, dyskryminują mlodych ludzi. Stara wiara walczy o przetrwanie i ja wiem
        że tacy jak my damy im popalić. jeśli znajde lepszą pracę gdzie szanuje się
        pracowników to zostawie obecny burdel bez zadnych sentymentow, choc wlozylem
        przez ostatni rok mnóswto pracy w projekt ktorego czuje sie troche autorem. Ale
        powiem Ci jedno robie wszystko dla siebie, ucze sie realizuje wlasne plany.
        Trzeba miec plan. Napisz moze wiecej o sobie to moze cos znajde u znajomych
        jakas pracę. Ja niestety sobie nic nie potrafie załatwic, moze nie chce?
      • mevillian Re: Mam to w dupie!!! 27.09.02, 13:29
        zgadzam sie, tez ma tego dosyc!!
        szukam pracy od dwoch lat, od pol roku intensywnie. Na razie nie moge wyjechac
        z mojego miasta - z roznych powodow; przede wszystkim studiuje jeszcze inny
        kierunek. Pracy w moim zawodzie nie ma, a jak juz dowiaduje sie, ze ktos ja
        znalazl [w tym zawodzie], to okazuje sie, ze .."ee.. no, moja mama ma taka
        firme..", "ciotka tez jest psychologiem, i wlasnie zwalnialo sie miejsce w
        poradni..", ewentualnie "znalazlam ogloszenie, co z tego, ze musialam sie
        wyniesc do miasta oddalonego o 250 km?". pewnym rozwiazaniem wydalo mi sie
        pozostanie na uczelni - coz, co dwie litery, to nie trzy. Nie dostalam sie - i
        tak bywa, ale gdy spojrzalam na tych, co sie dostali i na ich ..specjalizacje,
        zrozumialam, ze na doktoranckie na tym kierunku dostaja sie tylko osoby bedace
        pod opieka kilku osob. Inni nie maja szans, bo ich promotor 'nie moze nic
        zrobic" i jest nielubiany przez osobe de facto przyjmujaca na doktoranckie.
        czas sie chyba przekwalifikowac. Moze potrenowac fizycznie, i isc do jakiejs
        pracy fizycznej, moze zrobic uprawnienia slusarza?! [ostatnio najwiecej
        ogloszen znajduje w urzedzie pracy wlasnie dla blacharzy,dekarzy i slusarzy. i
        jeszcze dla eletrykow.]
        A moze rzeczywiscie wyjechac. Co z tego, ze mam umiejetnosci, kwalifikacje,
        skoro w srodowisku takich jak ja, tyle, ze pracujacych, panuje powszechne
        kopanie dolkow i podkladanie swin?
        no i pomysl z wystapieniem bezrobotnych i wyksztalconych jest co najmniej
        bardzo dobry. Tylko czy to cos zmieni..?
        • burakzlomzy Re: Mam to w dupie!!! 17.10.02, 02:43
          kochani mlodzi ludzie
          tak zawsze bylo i bedzie
          przede wszystkim znajomosci!!!
          Tak samo jest i tutaj.
      • doremisol Re: Mam to w dupie!!! 18.10.02, 15:14
        Podzielam Twoje zdanie. Mam kilka lat doświadczenia, znam dwa języki i szukam
        pracy od pół roku.
        Odezwała się do mnie jedynie jedna firma w tym czasie!
        Szanowny Pan Prezes oświadczył mi, że straciłam czas nie zabezpieczając sobie
        znajomości!, a teraz to on mnie może łaskawie zatrudnić za pół mojej pensji,
        tyle, że jednocześnie mnie informuje, ze ma wybuchowy charakter, nie znosi
        sprzeciwu i mam założyć własną działalność, dostąpna przez komórkę o dowolnej
        prorze, etc.
        SKANDAL!
        Innymi słowy, albo decyzduje się na lizanie komuś dupy, albo jestem nikim!
      • laura2002 Re: Mam to w dupie!!! 27.10.02, 13:41
        hmmm - jestem po studiach, znam 3 jezyki, mam 2 zawody i wiele potrafie,
        mam 5 letni staz na kierowniczych stanowiskach, szereg uprawnien,
        szukam pracy od 5 m-cy, nie posiadam oszczednosci a miesiecznie wydaje 800pln
        na same rachunki, wynajmujac przy tym mieszkanie, nie przejmuje sie tym, ze nie
        mam co jesc, ze mam juz oslabiony organizm i ze prawdziwych przyjaciol poznaje
        sie w biedzie... wysylam kazdego miesiaca okolo 100 aplikacji + 15 w celu
        podjecia wspolpracy, otworzenia przedstawicielstwa jakiejs firmy w Wawie...
        sam firmy nie otworze, poniewaz trzeba miec jakis kapital i zaplecze np. na ZUS
        i inne... a ja, splacam juz 2 kredyty, nie duze, ale splacam i jak
        myslisz... ??? bo coraz czesciej zastanawiam sie nad wyjazdem w ciemno do USA
        lub na zachod, jestem bliski desperacji, przeciez nie bede oszukiwal i nie bede
        kradl ale cos trzeba zrobic... masz jakas rade? bo moja wiara i nadzieja w
        lepsze jutro pod katem pracy - wypalily sie juz... a moze zaczne sie sprzedawac
        jako ktos do towarzystwa? nie to nie bedzie moralne i dobre rozwiazanie, staram
        sie cos robic, mam wiele pomyslow ale i duzo adorujacych oszustow, wiec co
        dalej? 5000pln zadluzenia, ktore rosnie z dnia na dzien, bo nie generuje
        zyskow... ale sie nie poddaje, jednak tak wiecznie byc nie moze. Nie chce
        posowac sie o krok dalej i zejsc na zla droge, by krzywdzic innych i zarabiac w
        nieuczciwy sposob ale skoro uczciwie i z doswiadczeniem takie zycie... to chyba
        Bog mi wybaczy jesli w akcie desperacji........................... tez mam to w
        dupie!!!

      • e-karola Re: Mam to w dupie!!! 17.06.04, 11:38
        www.agabox.net/fun/motylek.swf
        • e-karola Re: Mam to w dupie!!! 17.06.04, 11:42
          Przepraszam, że się powtarzam, ale zapomniałam dodać, że konicznie musi być włączony głos:
          www.agabox.net/fun/motylek.swf
        • altu Re: Mam to w dupie!!! 05.07.04, 10:45
          hmmm
          a moze poprosic szanownych adminow glownych o reaktywację tego forum???
      • aaliyah20 Re: Mam to w dupie!!! 13.07.04, 08:04
        Qrde to ja nie wiedziałam, że aż tyle osób ma takie problemy co ja. Już nie
        wiadomo czy śmiać się czy płakać. Z roku na rok tracę jakiekolwiek nadzieję, że
        coś się poprawi, bo jest tylko gorzej. Zgadzam się dosłownie ze wszystkimi
        powyższymi opiniami. Wśród moich znajomych jeżeli ma się pracę, to tylko dzięki
        jakimś tam tzw. 'kontaktom'... Sama ją miałam (umowa-zlecenie, ale lepsze to
        niż nic) dzięki wstawiennictwie paru osób - śmieszne, ale prawdziwe...
        Faktycznie - ludzie, którzy zakręcili się w polityce bardzo dobrze wiedzieli co
        robią. Trzepią taką kasę, że głowa mała. Podatki są coraz wyższe, natomiast
        dziura budżetowa coraz większa - nonsens... Wiadomo, że użalanie się nad sobą
        wprowadza w jeszcze gorszy dół. Większość dziwi się, że tyle osób wyjeżdża za
        granicę - ale tam praca jest przede wszystkim doceniana... Nie dostaje się
        psich pieniedzy za ciężkie tyranie za ponad 9-10 godzin dziennie roboty, ale
        można kasę odłożyć i przyjechać do Polski, żeby ją wydać... a tutaj?
        Zapierdziel jak ich mało praktycznie za nic, bo po opłaceniu rachunków zostaje
        ci kwota chyba już tylko na gumę do żucia. Moja matka właśnie straciła pracę
        tylko i wyłącznie przez swoją głupotę, przy okazji zamykając mi parę drzwi
        przed nosem... Zawsze powtarzała: 'Skończ szkołę to ci załatwię, musisz mieć
        ten papierek' i teraz kiedy go mam - dosłownie w tym samym zakresie czasu ona
        wylatuje z hukiem... Wiadomo, że nie można liczyć na starszych przez całe
        życie, ale w momencie kiedy mogłaby pomóc zawsze byłoby o wiele łatwiej.
        Polskie realia są straszne - co do tych asystentów się zgadzam, bo to już w
        ogóle jest tak śmieszne, że głowa mała. Sama pracowałam jako pracownik biurowy -
        co tu duzo mówić - zwykła sekretarka i naprawdę przy tych zajęciach, które
        wykonywałam należy spędzić dzień - góra parę godzin, aby nauczyć się tych
        wszystkich wybujałych rzeczy, które należą do twoich zajęć. Wymaganie stawiane
        przez pracodawców są bardzo zabawne. Bo nie wiem po jaką cholerę potrzebne jest
        do tego chociażby wyższe wykształcenie - nie mówiąc o innych 'walorach'.
        Kultura osobista, komunikatywność i umiejętność poprawnego posługiwania się
        polszczyzną, biegła obsługa komputera, umiejętność organizowania czasu,
        księgowanie poczty i chyba umiejętność posługiwania się telefonem (:P :D) w
        zupełności wystarczy, aby nie spartaczyć tego, jakże 'ważnego' stanowiska :D.
        Wyższe wykształcenie + specjalizacje?? Niech mi ktoś wytłumaczy po jaką
        cholerę. Znam wielu ludzi, którzy ukończyli uczelnie i nie prezentują nic
        innego oprócz chamstwa i trzech literek przed nazwiskiem. Czy ja faktycznie mam
        zacząć się puszczać za kasę, albo kraść - wtedy coś zarobię? Mam dosyć
        siedzenia w domu i przed kompem. Ile razy słyszałam od matki narzekania na jej
        pracę - jaka to zła atmosfera w niej jest i tym podobne bzdury. Zamiast się
        cieszyć, że ją ma w ogóle (teraz to już 'miała')... Jeśli komuś nie wystarcza
        prawie 2.000 zł miesięcznie to ja już naprawdę nie wiem jakie są oczekiwania.
        Nikt jej tam nie bił, ani nie poniżał... ale pracownicy nie byli dla siebie jak
        brat i siostra, więc już był problem... Cieszę się, że ja taka nie jestem, bo
        jeśli ktoś chce w pracy kierować się sentymentami najlepiej niech w ogóle
        zostanie w domu! A teraz siedzi w domu i muszę słuchać jej zrzędzenia, które
        zreszta na mnie przeszło ;( Aż cholera mnie bierze, bo mój facet ma pracę
        (oczywiście również dzięki rodzicom) i za diabła przez to ostatnio nie możemy
        się dogadać - wiem, że to moja wina. Ale czy tak wygląda życie osoby młodej? Aż
        strach pomyśleć co to będzie za kilka-kilkanaście lat. Bo ja już nie wiem jak i
        gdzie skończę, na razie grozi mi status utrzymanki rodziców, albo chłopaka (o
        ile w ogóle ze sobą będziemy do tego czasu). Młode, dynamiczne osoby marnują
        się siedząc w domu... Najśmieszniejsze jest to, że zawsze wszyscy postrzegali
        mnie jako osobę pewną siebie i z ogromną siłą przebicia. Skutki są jednak
        zupełnie odwrotne. Nie dziwię się, że niektórzy tak narzekają, bo ile można
        robić ciągle to samo... siedzieć przed kompem, oglądać TV czy zrobić coś w
        domu... to są rzeczy zupełnie podrzędne... Mój facet mi mówi, że po co się
        użalam nad sobą jak właściwie nic nie robię w tym kierunku, żeby się
        polepszyło. A co mam mówić? Że latam codziennie i gówno z tego wychodzi? - to
        już wolę nic nie mówić ;( Bez pracy w pewnym wieku nie ma nic i to jest fakt.
        Zawsze pozostaje agencja towarzyska, gdzie każdy ma 'odpowiednie' kwalifikacje.
        Żałosne, że życie wielu osób wygląda właśnie w taki sposób. Jesteśmy
        praktycznie na początku drogi, a nie mamy kompletnie żadnych powodów do tego,
        aby się uśmiechać (chyba, że po alkoholu :\).
      • jabbur Re: Mam to w dupie!!! 14.01.05, 14:19

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka