Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zagraniczna lista płac

    IP: 63.172.225.* 23.09.02, 22:39
    Lekarze zarabiala w USA
    Stazysta - ok. 9,555 PLN netto m-c (35,000 USD na rok)
    Rezydent - od 10,510 do 18619 netto m-c (38,500 USD do 53,000
    USD)
    Radiolog - zaraz po spec 56,875 PLN netto m-c (ok 250,000 USD na
    rok.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jas Re: to cienko!!!!!! IP: *.proxy.aol.com 24.09.02, 04:36
        • Gość: tj Re: to cienko!!!!!! IP: *.bc.hsia.telus.net 27.09.02, 10:42
          zarob i to!!!!!!!
          TJ
      • Gość: quest111 Re: Zagraniczna lista płac IP: *.cupr.com.pl 24.09.02, 08:25
        A w Polsce był przez 50 lat kult robotnika i nie ma sie co dziwić, że nauka i
        wykształcenie "było gorzej widziane" i że zwykły fizol zarabiał więcej od
        nauczyciela, lekarza, inżyniera, etc. Teraz mentalność się zmienia, wszyscy już
        wiedzą, że nauka i wykształcenie to przyszłość, ale potrzeba lat, aby zmienić
        widełki zarobków i uposażeń, aby zmienić ten chory układ. Myśle, ze dopiero
        nasze wnuki zaczną próbować ( nie spijać ) śmietankę z teraźniejszych zmian
        systemowo-mentalnościowych.
        Gdzieś czytałem, ze w Polsce nauczyciel w podstawowce średnio zarabia ok.1500
        zł, w Niemczech ten sam w przeliczeniu na zł otrzymuje 14.000 zł miesięcznie, o
        lekarzach nie wspomnę.
        • munde USA 24.09.02, 13:59
          Podane w artykule przykladowe zarobki w USA sa znacznie zanizone, moze z
          wyjatkiem "pracownika ochrony"...
          Przykladowo:
          Registered Nurse (pielegniarka) zarabia spokojnie 70 000 - 80 000 dolarow
          rocznie, co daje
          znacznie wiecej niz 11 000 zlotych na miesiac.
      • Gość: Ernest Jang Re: Zagraniczna lista płac IP: 195.252.210.* 24.09.02, 15:21
        Zarobki niemieckie tez zanizone - lista sporzadzona niefachowo,
        proby niereprezentatywne - taka to ja sobie moge zrobic i zajmie
        mi to godzinke. Wstyd sie pod tym podpisywac...
        Lepiej by panowie i panie z E&Y i GAzety ujawnili swoje zarobki,
        przynajmniej by dane sie zgadzaly, a sadze, ze ciekawszy
        material by z tego powstal!
        • munde Re: Zagraniczna lista płac 24.09.02, 15:49
          Gość portalu: Ernest Jang napisał(a):

          > Zarobki niemieckie tez zanizone - lista sporzadzona niefachowo,
          > proby niereprezentatywne - taka to ja sobie moge zrobic i zajmie
          > mi to godzinke. Wstyd sie pod tym podpisywac...
          > Lepiej by panowie i panie z E&Y i GAzety ujawnili swoje zarobki,
          > przynajmniej by dane sie zgadzaly, a sadze, ze ciekawszy
          > material by z tego powstal!

          Ci "Panowie" to tzw polscy fachowcy ;-)))
          Dobry garniturek, ladny krawat, jedna reka w kieszeni, na drugiej zegarek za
          100 000 zlotych i arogancja na buzi.
          Zarobkow nie podadza, bo zarabiaja duzo a robia niewiele, jak widac na
          przykladzie tejze wlasnie listy zamieszczonej w nedznym artykuliku...
          Poza tym, jaki sens ma podawanie takich "przykladowych list", w dodatku
          przeklamanych, w dobie internetu?
          Jesli chodzi o USA to na necie bez problemu mozna znalezc kompleksowe
          opracowania dotyczace zarobkow w roznych stanach na dowolnie wybranych
          stanowiskach. Kazda wyzsza uczelnia rowniez podaje przykladowe listy plac
          swych absolwentow.....
          Pozdro
        • munde "Panowie i Panie " z ... 24.09.02, 15:53
          Gość portalu: Ernest Jang napisał(a):

          > Zarobki niemieckie tez zanizone - lista sporzadzona niefachowo,
          > proby niereprezentatywne - taka to ja sobie moge zrobic i zajmie
          > mi to godzinke. Wstyd sie pod tym podpisywac...
          > Lepiej by panowie i panie z E&Y i GAzety ujawnili swoje zarobki,
          > przynajmniej by dane sie zgadzaly, a sadze, ze ciekawszy
          > material by z tego powstal!

          Ci "Panowie" to tzw polscy fachowcy ;-)))
          Dobry garniturek, ladny krawat, jedna reka w kieszeni, na drugiej zegarek za
          100 000 zlotych i arogancja na buzi.
          Zarobkow nie podadza, bo zarabiaja duzo a robia niewiele, jak widac na
          przykladzie tejze wlasnie listy zamieszczonej w nedznym artykuliku...
          Poza tym, jaki sens ma podawanie takich "przykladowych list", w dodatku
          przeklamanych, w dobie internetu?
          Jesli chodzi o USA to na necie bez problemu mozna znalezc kompleksowe
          opracowania dotyczace zarobkow w roznych stanach na dowolnie wybranych
          stanowiskach. Kazda wyzsza uczelnia rowniez podaje przykladowe listy plac
          swych absolwentow.....
          Pozdro


          • paw_dady Re: 'Panowie i Panie ' z ... 24.09.02, 23:19
            munde napisała:
            > Dobry garniturek, ladny krawat, jedna reka w kieszeni, na drugiej zegarek za
            > 100 000 zlotych i arogancja na buzi.
            he he takie zegarki to moze widzieli ale w tv na filmach
            • munde Zegarki ludzi z E&Y 25.09.02, 02:16
              paw_dady napisała:

              > munde napisała:
              > > Dobry garniturek, ladny krawat, jedna reka w kieszeni, na drugiej zegarek
              > za
              > > 100 000 zlotych i arogancja na buzi.
              > he he takie zegarki to moze widzieli ale w tv na filmach

              Cha, cha , wlasnie ze nie ;-))
              Czytalem kiedys wywiad z wlascicielka warszawskiego salonu jubilerskiego,
              opisywala jak polscy yuppies przychodza do niej i "z meka" wydaja kilkanascie
              kola na zegarek.
              Ich szefostwo narzuca im taki "poziom", by "wlasciwie" prezentowali sie przed
              klientela.
              Ta kobieta stwierdzila, ze po poludniu i tak wracaja do "swych ulubionych
              Timexow"
              Ubaw mialem po pachy....
              A nawiasem mowiac: kolekcjonuje zegarki wszelkiego typu, przygladalem sie z
              ciekawosci troche temu co sprzedaja w Warszawie i Gdansku....to wszystko mozna
              kupic w USA o mniej wiecej 30% taniej ;-)))
              Powodzenia w zakupach ;-)))
              • paw_dady timex czemu nie 25.09.02, 23:35
                w koncu osama tez go uzywal (vide: product placement ;o)

                munde napisała:
                > Czytalem kiedys wywiad z wlascicielka warszawskiego salonu jubilerskiego,
                > opisywala jak polscy yuppies przychodza do niej i "z meka" wydaja kilkanascie
                > kola na zegarek.
                no to goscie sa kopnieci bo jak w Wawce konzultanci zarabiaja 15-20kPLN/mies
                Brutto to daje 10-12kPLN nett. to ile miesiecy musisz oszczedzac an zegarek?
                eee nie wierze. moze pani mowila o starych zlotych to wtedy OK




                > Ubaw mialem po pachy....
                nie watpie ;o)


                > A nawiasem mowiac: kolekcjonuje zegarki wszelkiego typu, przygladalem sie z
                > ciekawosci troche temu co sprzedaja w Warszawie i Gdansku....to wszystko
                mozna
                > kupic w USA o mniej wiecej 30% taniej ;-)))
                > Powodzenia w zakupach ;-)))

                dzieki jak dotad lepiej niz wszystki szwajcary chodzi Q&Q za 20Euro i przy tym
                zostane ;o)
      • legal.alien Kto podaje place netto??? 24.09.02, 19:14
        Ci "eksperci" z E&Y zapomnieli chyba, ze zarobkow netto nie da sie porownac ze
        wzgledu na rozne systemy podatkowe, ubezpieczeniowe itp. i nikt rozsadny nie
        podaje plac netto tylko brutto - te dopiero mozna porownac.
        • paw_dady jak to kto fachowcy ;o) 24.09.02, 23:18
          legal.alien napisał:

          > Ci "eksperci" z E&Y zapomnieli chyba, ze zarobkow netto nie da sie porownac
          ze
          > wzgledu na rozne systemy podatkowe, ubezpieczeniowe itp. i nikt rozsadny nie
          > podaje plac netto tylko brutto - te dopiero mozna porownac.

          coz ci 'ex'perci przyjeli, milczace zalozenie, ze dotyczy to ludzi
          bezdzietnych, przed (takich jak oni). coz na biznes kejsach pani z ejdz aru nie
          mowila jak to maja zrobic. co do wysokosci te kwoty sa smiesznie niskie i
          mysle ,ze to kolejne klamstow takich statystyk.

          PS od dawna jestes legal/alien?
          • legal.alien Re: jak to kto fachowcy ;o) 25.09.02, 07:30
            W jakim sensie? W sensie pseudonimu, czy pracy zagranica?
            • paw_dady Re: jak to kto fachowcy ;o) 25.09.02, 23:37
              legal.alien napisał:

              > W jakim sensie? W sensie pseudonimu, czy pracy zagranica?

              heh dla mnie jedno wyplywa z drugiego. naiwnie zakladma, ze praca 'gdzies tam'
              byla pierwsza ;o)

              sadzac z ksywki to usa/kanada? nie badz taki powiedz, ze zgadlem

              pozdrowka
              • legal.alien Re: jak to kto fachowcy ;o) 26.09.02, 07:16
                Ponad 10lat zagranica. Niestety nie zgadles, pracuje w Norwegii, a pseudo
                uzywam od ponad pol roku.
                • paw_dady ooo znalazlem twoj post ;) 02.10.02, 20:39
                  legal.alien napisał:

                  > Ponad 10lat zagranica. Niestety nie zgadles, pracuje w Norwegii, a pseudo
                  > uzywam od ponad pol roku.

                  sorrka po prostu dla mnie legal.alien to glownie okreslenie hamerykanckie ;)

                  BTW zimonoc juz sie zaczela? pozdrawiam
        • Gość: Mojo Re: Kto podaje place netto??? IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 01.10.02, 15:55
          legal.alien napisał:

          > Ci "eksperci" z E&Y zapomnieli chyba, ze zarobkow netto nie da sie porownac
          ze
          > wzgledu na rozne systemy podatkowe, ubezpieczeniowe itp. i nikt rozsadny nie
          > podaje plac netto tylko brutto - te dopiero mozna porownac.

          Chyba na odwrót, co? Netto to jest suma którą dostajesz "do łapki", a brutto
          masz jedynie na papierze....... ;-)
          Ale fakt, że "ekperci" zgrzali sprawę, np. u nas 2500 zł brutto to ok. 1700
          netto (oczywiście też nie zawsze, zależy od formy zatrudnienia), a np. w
          Niemczech 2500E brutto to.......... na właśnie, przecież nikt nie będzie
          studiował systemu podatkowego, emerytanego, opieki społecznej itp. w Niemczech
          żeby w końcu się dowiedzieć ile do ręki dostaje ów klient.
          • legal.alien Re: Kto podaje place netto??? 01.10.02, 16:20
            Ja otym wiem. Ile dlatego porownuje place BRUTTO. Mnie nie obchodzi jakie kto
            ma ulgi podatkowe itp, tylko jak jest jego placa brutoo - tylko takie mozesz
            porownywac. Moja znajoma twierdzi, ze zarabia 700 zl, nie wazen ze nawet netto
            dostahje 2000 zl, ale dla niej liczy sie to co dostaje na reke, po odtraceniu
            spalt kredytow itp. Tylko porownaie palc brutto jest miarodajne.
          • munde Makor 01.10.02, 17:00
            Ty z kolei moglys zrozumiec, ze np. ja place od swych zarobkow brutto ok. 38
            procent podatkow ( federal, state, local etc.) a moja kolezanka na identycznym
            stanowiski, ktora maz puscil w trabe i sama wychowuje 3 dzieci, placi
            wszystkiego razem ok.14 procent.
            Czy ja jestem wiec pracownikiem "gorzej oplacanym" wg twych kryteriow?
      • Gość: Jas Re: Zagraniczna lista płac IP: *.proxy.aol.com 25.09.02, 08:26
        Kanada. Sekretarka i asystentka szefa w malej firmie (5-15 osob), ok 10 lat
        praktyki. Zarobki: 8900 zl brutto, ok 6600 zl netto, 40 godz. tygodniowo. 15
        dni roboczych urlopu.
        Dodatkowo pelne ubezpieczenie (medyczne, dentysta, wypadkowe, na zycie itp.)
        Z tego co wiem, jest to typowe wynagrodzenie na tym stanowisku.
        Pozdrawiam
        • Gość: ibanker Re: Zagraniczna lista płac IP: 211.22.33.* 26.09.02, 05:54
          Dla ciekawskich:
          Zarobki BRUTTO (NOTA:w Nowym Jorku (miescie) podatki lacznie
          moga zjesc do 55% zarobku, szczegolnie takich powyzej $200k+) w
          bankowosci investycyjne sa ogolnie jak nastepuje:

          Analyst - do 3 lat po szkole - $50K-$65K podstawowej + do 100%
          bonus (w tym roku najprawdopodobniej bedzie bardzo maly moze
          20-30K)

          Associate - z MBA, do 4 lat po MBA szkole - $85-$100K
          podstawowej, Bonus od $100k - $250k (zly rok znaczy ze bonusy
          bede w dolnym przedziale z wyjatkami ja zawsze, np. specialisci
          od restrukturyzacji radza sobie niezlie z tyloma bankrutcwami)

          Vice President - od 4 do 8 lat stazu w bankowosci - $100-$130k
          podstawowej, Bonus od $150k do $800k (tu juz kazdemu inaczej -
          zalezy jak poszlo i czy firmie zaleze by zatrzymac pracownika)

          Director - ponad 6-8 lat stazu z reguly - $150k podstawowej,
          Bonus od $200K do $1.5m (jesli bankier otrzymuje wiecej to
          normalnie tez dostaje promocje)

          Managing Director - Ponad 8 lat stazu z reguly, ale nie musi
          byc w bankowosci - $200k podtstawowej, Bonus teoretycznie
          nieograniczony ale w dobrym roku srednio ok. $2.5m (tu juz
          trzeba dostarczac klientow i zarabiac jak najwiecej dla firmy -
          z tego moze z 10% dostaje sie w bonusie - ale nie ma reguly)

          Zarobki te wygladaja niezlie ale prosze pamietac ze w ostatnich
          dwoch latach wyrzucono z pracy co namniej 60-70% bankierow.
          Tak drogich pracownikow oplaca sie zatrudniac tylko w dobrych
          lateach kiedy publiczne oferty i/lub przejecia sa w pelnym
          rozmachu. Praca taka znika natychmiast jak recesja sie
          rozkreca (np. obecnie)
          • h.goetz Re: Zagraniczna lista płac 26.09.02, 13:48
            Gość portalu: ibanker napisał(a):

            > Dla ciekawskich:
            > Zarobki BRUTTO (NOTA:w Nowym Jorku (miescie) podatki lacznie
            > moga zjesc do 55% zarobku, szczegolnie takich powyzej $200k+) w
            > bankowosci investycyjne sa ogolnie jak nastepuje:

            Hi i,
            Z zastrzezeniem, ze ktos kto zarabia 200K+ jest na ogol na tyle sprytny, ze nie
            da sobie zrypac 55% swego zarobku w formie taxu, prawda?
            Pozdro.
            • Gość: ibanker Re: Zagraniczna lista płac IP: 211.22.33.* 27.09.02, 10:22
              h.goetz napisał:

              > Gość portalu: ibanker napisał(a):
              >
              > > Dla ciekawskich:
              > > Zarobki BRUTTO (NOTA:w Nowym Jorku (miescie) podatki lacznie
              > > moga zjesc do 55% zarobku, szczegolnie takich powyzej $200k+) w
              > > bankowosci investycyjne sa ogolnie jak nastepuje:
              >
              > Hi i,
              > Z zastrzezeniem, ze ktos kto zarabia 200K+ jest na ogol na tyle sprytny, ze
              nie
              >
              > da sobie zrypac 55% swego zarobku w formie taxu, prawda?
              > Pozdro.

              Podatku z samej wyplaty nie zabardzo da sie uniknac (to nie jest wlasny
              biznes) - jesli sie zarabia powyzej $135k znikaja wszystkie odpisy z wyjatkiem
              oprocentowania nieruchomosci (a i to jest to maksymom $1m kredytu czyli jakis
              $60k odpis max). Tak ze wiekszosc placze i placi - efektywnie to normalnie
              jest ok 40% podatku + dodatkowo max $7k za Social Security. Ale juz potem
              mozna to co zostalo zainwestowac i tu oczewiscie jest pelno mozliwosci
              minimalizacji podatku.

          • Gość: Jasio Re: Zagraniczna lista płac IP: *.proxy.aol.com 02.10.02, 07:59
            To co piszesz to juz historia. Wielu z tych dobrze zarabiajacych modli sie
            dzisiaj, zeby w ogole mieli jakas prace.
      • Gość: Zludzenia Zagraniczna lista płac czy zludzen IP: *.NCIFCRF.GOV 26.09.02, 17:06
        Dlaczego podajecie tylko place brutto, dlaczego nie wlaczacie
        do tego kosztow utrzymania!!!!!!!!!!!!!!!
        Mieszkam w USA, w stanie Maryland- blisko stolicy i Bialego Domu.
        Przecietne wynagrodzenie w stanie jest okolo $ 37.000,
        przecietny przychod na rodzine okolo $45 000.
        Ale czy ktokolwiek raczyl napisac o podatkach i kosztach
        utrzymania:(potacenia z pensji brutto siegaja od 25-55%)
        Podatki: Federalny (10-33%) twoich przychodow brutto
        Stanowy (6-9 %)przychodow brutto
        SS and MD (7.5 +0.75 % od przychodow brutto,
        SAMOZATRUDNIENI 15 %+1.5%)

        Do tego mieszkasz w wolnym kraju, jezeli masz ochote to mozesz
        sie ubezpieczyc, oczywiscie nie musisz (12-20%
        nieubezpieczonych, w zaleznosci od stanu) - ubezpieczenie
        zdrowotne, krotkoterminowa niesprawnosc do pracy, dlugoterminowa
        niesprawnosc do pracy, ubezpieczenie na zycie ect.
        Mozesz takze odkladac pieniadze na emeryture- jezeli masz ochote.
        Rzad juz oglosil, jezeli masz teraz 40 lat to nie powinienes
        liczyc za 26 lat na egzystencje panstwowego systemu emerytalnego
        (ma zbanktutowac w 2017 roku).
        Jezeli pracujesz dla wladz federalnych lub stanowych, niektore z
        kosztow ubezpieczen i emerytalnych ponosi pracodawca.
        U pracodawcow prywatnych wyglada to bardzo roznie, od bardzo
        dobrych warunkow (pracodawca pokrywa 75% skladki
        ubezpieczeniowej, w zlej masz 0 doplad do skladki).
        Przecietna skladka dla rodziny na ubezpieczenie zdrowotne wynosi
        $2600-10000 rocznie lub wiecej. Te $2600 tylko jezeli doplaca
        pracodawca.
        Zaczynajacy pracownik w danym miejscu pracy, tylko jezeli ma TZW
        BENEFITS, ma naliczane godziny urlopu: przecietnie 3.3 godziny
        na 2 tygodnie pracy, co daje po roku jakies 10 dni pracujacych
        urlopu, podobnie z tzw chorobowym (odklada sie tobie 10 dni po
        roku). Nie wolno tobie wziac urlopu przed koncem 6 miesiecy, i
        wolno go tobie wziac tylko ile go masz godzin odlozone na koncie.
        U kazdego kolejnego pracodawcy zaczynasz od zera z naliczaniem
        urlopu i chorobowego. Po 10 lub 15 latach pracy dla tego samego
        pracodawcy nabywasz prawo do zwiekszonego, czasami nawt 4
        tygodniowego urlopu.
        Co robisz jak chorujesz???
        Jak ciezko (szpital, wypadek......) a zaplacilesz
        krotkoterminowe ubezpieczenie chorobowe to po tygodniu zaczna
        tobie placic- 50-75 twojej poprzedniej pensji. Pierwszy tydzien
        jest za darmo(mozesz sobie zaplacic ze swoich dni chorobowych).
        Takie ubezpieczenie pokrywa cie od 7-do 90 dnia.
        Potem jezeli sobie placiles dlugoterminowe w wskakuje po 90dniu
        do wieku emerytalnego. itd.
        Wiekszosc ludzi nie choruje, i po paru dniach zjawiaja sie z
        gipsem na konczynach....................

        Koszty utrzymania w MD:
        W moim miasteczku- 40 mil od obwodnicy Waszyngtomu:
        2 sypialniowy apartament- $850-1100 plus oplaty
        (dodatkowe $100-200 miesiecznie).
        Musisz miec samochod- bo prawie nie ma komunikacji miejskiej
        (60 tys ludzi i 3 linie atubusowe kursujace raz na godzine).

        I pare innych rzeczy.............. ktore nie zawsze sa niezbedne
        w Polsce.

        Podajecie ludziom: naukowiec z doktoratem
        brutto $60 000 rocznie (o Boze cwierc miliona zlotych
        rocznie!!!!! co on zrobi z tymi pieniedzmi??!!!!!!!)
        A tak naprawde:
        po podatkach, ubezpieczenich, funduszu emerytalnym zostaje
        mu okolo $30 000 rocznie- $2500 miesiecznie (to i tak dobrze, i
        bardzo dobrze), ale i tutaj sie zaczyna:
        Samochod do pracy (ubezpieczenie + amortyzacja $3000 do
        5000rocznie)
        Mieszkanie plus oplaty $1000 do 2000 (jak masz dom)miesiecznie
        Opieka nad twoim dzieckiem- zebys mogl pracowac $6000-7000
        rocznie (500 miesiecznie)
        do tego jedzienie, ubrania czasami przyjemosci..................

        Nie mieszajcie ludziom w glowach wielkimi liczbami,
        ktore nie maja zadnego porownania do warunkow zycia w kraju.

        Powodzenia w zyciu zludzen.
        Ps. Inne place
        Sprzedawczyni w sklepie 40 godzin tygodniowo- brutto $9-15 tys
        sekretarka 40 godzin tygodniowo- brutto $24-60 tys rocznie
        Pracownik w MC Donaldzie - brutto $9-15 tys
        Lekarze -stazysci $32-35 tys rocznie
        Lekarze -wlasna praktyka $80 tys- 1 miliona rocznie(te 80 tys
        to startujacy pediatrzy)
        Nauczyciele-10 miesiecy -startjacy z uprawnieniami stanowymi
        $32-35 tys i wyzszym wyksztalceniem nauczycielskim
        Nauczyciele-10 miesiecy -dyrektor szkoly 60-120 tys
        Nauczyciele-10 miesiecy -uczacy Science w High school 50-60 tys
        pielegniarki- 30-60 tys rocznie brutto
        Nurse pract. lub Physician assystent- $45-100tys (to jest po
        specjalnych studiach medycznych).
        kelnerzy- wiecej niz 40 godzin tygodniowo- 20-40 tys (2/3
        stanowia napiwki)
        Wykwalifikowanie pracownicy budowlani-(hydraulicy, murarze,
        malarze, ciesle ect), czesto pracuje na zlecenia, jak pracuja
        to moga zarobic od 30-70 tys rocznie (jezeli byli obrotni, i
        znalezli zlecenia).

        Zasilek dla bezrobotnych(przez 26 tygodni)
        Zalezny od pracy ktora miales zanim prace utaciles(nie
        porzuciles) musiales pracowac conajmiej 18 miesiecy bez przerwy
        i twoj pracodawca placic pieniadze na specjaly fundusz.
        0d$200 do $1000 miesiecznie (ten 1000 to dla tych co zarabiali
        powyzej 24000 rocznie.
        • h.goetz Nie placz ;-0)) 26.09.02, 17:26
          No wlasnie, pracujesz w Non-Profit prawdopodobnie, wiec pracodawca bierze na
          siebie czesc wymienionych przez Ciebie kosztow. Nawet, jesli nie zarabiasz
          kroci, to nie musisz scibolic na emeryturke...
          Poza tym: Dlaczego "Zludzenia"? Raczej brak zludzen, prawda??? Wszystko masz
          wyliczone co do dolara, wiesz co masz i na czym stoisz. Przypuszczam, ze prace
          w National Cancer Institute mozesz miec tak dlugo, jak sobie zazyczysz, wiec
          wyobraz sobir, co czuja ludzie w Polsce, widzac "lecace wookolo glowy" kazdego
          dnia ??
          Osobiscie mam podobnego typu prace, od wielu lat. zarabiam ok 2.5 raza wiecej
          niz srednia w Maryland podana przez Ciebie, od podatkow uciekam na rozne
          sposoby, inwestuje i czuje sie tu bezpiecznie. To niewymierne w $$$$$
          I mam komfort dzieki temu, ze jesli uznam, ze zarabiam za malo, to znajde sobie
          inna prace. W Polsce tego bym nie mial.
          I pamietaj, ze zawsze trawa jest zielensza po drugiej stronie plotu- uwazasz,
          ze w Polsce powodzilo by sie tobie lepiej?
          Pozdro z deszczowego NY.
          • Gość: Tutejszy Re: Nie placz ;-0)) IP: *.ny325.east.verizon.net 27.09.02, 04:32
            no z tymi podatkami to przesadziles, podatek od dochodow to przecietnie ok 23-
            24 % , jest to juz podatek Federalny i Stanowy w tym Medicaid i inne. Osoba
            nie zatrudniona, a rozliczajaca sie na 1099 placi wiecej i tu podatek jest w
            granicach 30 %

            Wiele firm oferuje ubezpieczenie medyczne i albo pokrywa w calosci opcje
            podstawowa albo dzieli koszty wraz z pracownikiem. W tym przypadku odciaga sie
            przed podatkiem sume ok 25 $

            PS. Przez 2 lata prowadzilem Payroll dla firmy ktora miala powyzej 150
            pracownikow
            • Gość: O tak tak Re: Nie placz ;-0)) IP: *.NCIFCRF.GOV 27.09.02, 18:51
              Czy mieszkasz i placisz podatki w MD?????????
              SS MD 7.5+0.75 =8.25%
              Stanowy 6-10% moj 9%
              Federalny mojej rodziny 13%

              Czyli 30% i to po pieniadzach na emeryture(odlozonych)
              i innych kruczkach.
              Moja skladka na ubezpieczenia jest teraz $156
              na paycheck.

              Numery ktore podales sa prawdziwe w MD jezli dwoje pracuje
              i kazde przynosi po 20-25 tys brutto.
              pozdrowienia
          • Gość: Zdzich Re: Nie placz ;-0)) IP: *.proxy.aol.com 27.09.02, 04:52
            I narzekajac, pamietajcie jeszcze o tm, ze jak ktos tutaj po latach pracy
            dorobil sie bardzo malego domku (1000 sq. ft.)i dwoch samochodow na rodzine, to
            pewnie nigdy nie bedzie musial spowiadac sie przed IRS z posiadanych "bogactw".
            Pozdrawiam
          • Gość: Odpowiedz Re: Nie placz ;-0)) IP: *.NCIFCRF.GOV 27.09.02, 18:41
            h.goetz napisał:

            > No wlasnie, pracujesz w Non-Profit prawdopodobnie, wiec
            pracodawca bierze na
            > siebie czesc wymienionych przez Ciebie kosztow. Nawet, jesli
            nie zarabiasz
            > kroci, to nie musisz scibolic na emeryturke...

            Nie placze!!!
            Ja nie placze, ze mnie zle, tylko zwracalam uwage, ze podaja
            ludzie przychody brutto, bez pokazania kosztow zycia tutaj.
            Daja im zludzenia, bez podawania faktow.

            A co do tego ubezpieczenia i emerytury:
            Jest to 3 moja praca w tym kraju:
            Moj pracodawca nigdy nie placil mojej emerytury
            (w najlepszym przypadku doplacal 3% do moich 10-15% ktore sama
            odkladalam).
            A co do mojej stawki ubezpieczen potracanej z 2 tygodniowego
            czeku wahala sie ona pomiedzy $120 do $180.
            (I to bylo juz po tym jak moj pracodawca doplacil)

            >Przypuszczam, ze prace
            > w National Cancer Institute mozesz miec tak dlugo, jak sobie
            zazyczysz, wiec
            > wyobraz sobir, co czuja ludzie w Polsce, widzac "lecace
            wookolo glowy" kazdego
            > dnia ??

            Tez bym tak chciala, ale jest to praca na okres czasowy
            tym razem na dwa lata. I bardzo mi przykro ale w ciagu ostatnich
            2 lat "stracilam" prace dwa razy.
            Za pierwszym razem dyrektor labu odszedl i wyrzucono 29 osob z
            pracy z 3 miesiecznym wypowiedzeniem (po 8 latach pracy w tym
            samym miejscu.
            Drugi raz po 18 miesiacach firma zrobila reorganizacje.
            Wyrzucono z pracy 35 osob, pomimo wczesniejszego potwierdzenia,
            ze firma nie ma planow reorganizacji na kolejne 4 miesiace.
            3 dni pozniej wreczono nam listy informujace nas, ze juz nie
            mamy pracy i ze mozemy sie umowic na 30 min spotkanie aby
            odebrac nasze rzeczy osobiste.
            Znalezienie nastepnej pracy zajelo mi 4 miesiace
            (zasilek dla bezrobotnych stanowil 23% moich wczesniejszych
            zarobkow).

            > I pamietaj, ze zawsze trawa jest zielensza po drugiej stronie
            plotu- uwazasz,
            > ze w Polsce powodzilo by sie tobie lepiej?

            Nie uwazam tego bylo by mi lepiej, dlatego mieszkam w tym kraju.

            Ale nie lubie tez kiedy ludziom opowiada sie rzeczy i rozbudza
            iluzje, ktore nie maja pokrycia w rzeczywistosci.
            Nikt w Polsce nie chce mi wierzyc, ze mam tylko
            2 tygodnie urlopu, po tylu latach w tym kraju.
            Nikt nie rozumial mojego meza jadacego z gipsem do pracy.
            No jak to nie miales 2 miesiecy chorobowego.

            Prosze piszcie wszystkie fakty, a nie tylko dajace iluzje
            tego kraju.
            Niektorzy czuja sie tutaj fantastycznie sprzatajac domy i
            pracujac na budowach (oczywiscie na czarno) latami,
            bez ubezpieczen i odkladania na emeryture.
            Pozdrowienia



            • h.goetz Re: Nie placz ;-0)) 27.09.02, 19:40

              > Nie placze!!!

              Cale szczescie ;-)))

              > Ja nie placze, ze mnie zle, tylko zwracalam uwage, ze podaja
              > ludzie przychody brutto, bez pokazania kosztow zycia tutaj.
              > Daja im zludzenia, bez podawania faktow.

              Z tym , ze brutto jest bardziej miarodajne chyba. Jak inaczej np. porownac
              zarobki pracownika samotnego i tego , ktory ma na utrzymaniu 12 dzieci i otyla
              zone?
              >
              > A co do tego ubezpieczenia i emerytury:
              > Jest to 3 moja praca w tym kraju:
              > Moj pracodawca nigdy nie placil mojej emerytury
              > (w najlepszym przypadku doplacal 3% do moich 10-15% ktore sama
              > odkladalam).

              It sucks

              > A co do mojej stawki ubezpieczen potracanej z 2 tygodniowego
              > czeku wahala sie ona pomiedzy $120 do $180.
              > (I to bylo juz po tym jak moj pracodawca doplacil)

              It sucks.
              >
              > >Przypuszczam, ze prace
              > > w National Cancer Institute mozesz miec tak dlugo, jak sobie
              > zazyczysz, wiec
              > > wyobraz sobir, co czuja ludzie w Polsce, widzac "lecace
              > wookolo glowy" kazdego
              > > dnia ??
              >
              > Tez bym tak chciala, ale jest to praca na okres czasowy
              > tym razem na dwa lata. I bardzo mi przykro ale w ciagu ostatnich
              > 2 lat "stracilam" prace dwa razy.
              > Za pierwszym razem dyrektor labu odszedl i wyrzucono 29 osob z
              > pracy z 3 miesiecznym wypowiedzeniem (po 8 latach pracy w tym
              > samym miejscu.

              Ja raz wylecialem po 5...wrocilem z wakacji w Polsce, zapytali, jak bylo na
              wakacjach i powiedzieli, bym nie manipulowal przy zamku do mojego pokoju, bo
              zamki juz wymienione i tam jest teraz magazyn. To samo spotkalo 50% skladu...

              > Drugi raz po 18 miesiacach firma zrobila reorganizacje.
              > Wyrzucono z pracy 35 osob, pomimo wczesniejszego potwierdzenia,
              > ze firma nie ma planow reorganizacji na kolejne 4 miesiace.
              > 3 dni pozniej wreczono nam listy informujace nas, ze juz nie
              > mamy pracy i ze mozemy sie umowic na 30 min spotkanie aby
              > odebrac nasze rzeczy osobiste.
              > Znalezienie nastepnej pracy zajelo mi 4 miesiace
              > (zasilek dla bezrobotnych stanowil 23% moich wczesniejszych
              > zarobkow).

              M NY unemployment to polowa zarobku brutto, max 405 dol/ tydzien. Mozna brac
              przez 26 tygodni, a aktualnie przedluzono to do 39.
              Moze powinnas/-nniscie poszukac pracy w NY State? ( Serio!)
              >
              > > I pamietaj, ze zawsze trawa jest zielensza po drugiej stronie
              > plotu- uwazasz,
              > > ze w Polsce powodzilo by sie tobie lepiej?
              >
              > Nie uwazam tego bylo by mi lepiej, dlatego mieszkam w tym kraju.

              I slusznie , cha, cha !!!
              >
              > Ale nie lubie tez kiedy ludziom opowiada sie rzeczy i rozbudza
              > iluzje, ktore nie maja pokrycia w rzeczywistosci.
              > Nikt w Polsce nie chce mi wierzyc, ze mam tylko
              > 2 tygodnie urlopu, po tylu latach w tym kraju.
              To chyba "norma"..
              Ja lapie sie na tym, ze nie rozumiem wielu spraw w Polsce. Piekne domy, nowe
              samochody, fura, skora i komora. A przy tym wieczne narzekanie, 20% bezrobocie
              i ubostwo (?)

              > Nikt nie rozumial mojego meza jadacego z gipsem do pracy.
              > No jak to nie miales 2 miesiecy chorobowego.
              >
              Po prostu "nie idzie" sie zrozumiec ;-))

              > Prosze piszcie wszystkie fakty, a nie tylko dajace iluzje
              > tego kraju.

              Dokladnie to samo dotyczy piszacych z/ o Polsce, prawda ?

              > Niektorzy czuja sie tutaj fantastycznie sprzatajac domy i
              > pracujac na budowach (oczywiscie na czarno) latami,
              > bez ubezpieczen i odkladania na emeryture.

              Powodzenia dla tych ludzi, bo nie wiedza co czynia ;-))
              > Pozdrowienia

              .. i milego weekendu zycze !
              >
              >
              >
        • Gość: manipulacje Re: Zagraniczna lista płac czy zludzen IP: *.ucdavis.edu 27.09.02, 20:42
          Jakkolwiek bys nie liczyl to w Polsce jest wielokrotnie
          biedniej a koszty utrzymania, policz se, to okolo 60% tych w
          usa, jezzeli chce sie zyc na nieiwele nizszym poziomie. A
          dwusypialniowy apartament czyli M-5 w Polsce w Warszawie nie
          bylby duzo tanszy.
      • Gość: KasiaR Re: Zagraniczna lista płac IP: RPWPRX* / *.zdem.compaq.com 27.09.02, 09:06
        Miejmy nadzieję, że jak wejdziemy do Unii nasza średnia krajowa
        będzie podobna jak we Francji. Oczywiscie przy obecnych cenach
        za produkty wtórne:-)))marzenie...
        • paw_dady kasiu masz racje 02.10.02, 20:43
          srednia bedzie podobna. na razie w cenach i podatkach oraz przy zarobkach
          urzedasow unijnych ;o)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka