dj_dlugi
02.11.05, 17:58
Witam wszystkich!
Problem wygląda następująco:
Jestem zatrudniony na stanowisku Specjalisty d/s jakości i ochrony środowiska
- w firmie jest nas 2osoby - pracujemy na 2 zmiany. ALe nieżadko zdarza się
sytuacja, w której siedzimy po kilka godzin dodatkowych , ale nie z naszej
winy lecz z powodu ciągłych "zbrań" na których siedizmy po 2-3 godziy, czasem
trzeba zostać bo coś "na produkcji" idzie nie tak i trzeba wykonywać szereg
analiz. Często wzywani jesteśmy do pracy w soboty - mimo, że nie mamy
obowiązku (to znaczy nie mam tak zapisane w umowie o pracę). Proszę o
odpowiedź na pytanie: czy na moim stanowisku należą się godziny nadliczbowe?
czy mam traktować mnie i moją koleżankę jako "stanowiska kierownicze" w myśl
KP? zaznaczam, iż nie mamy podlełych pracowników, więc defacto kierownikami
nie jesteśmy...
Urlopy udzielane są nam też w sposób conajmniej "Dziwny" z zaznaczeniem, że
idzie Pan na urlop, ale jak bedzie trzeba to ma pan przyść do pracy (a zawsze
trzeba).
Czy to jest normalne?