Gość: xxxxl1
IP: *.pro-internet.pl
06.11.05, 13:35
Ma ktoś takiego wspaniałego szefa jak ja? Nic go nie interesuje, poza własną
osobą? Przychodzi do pracy, aby opowiedzieć, co wczoraj robił, ile wypił, co
kupił sobie nowego. Nie ma problemów z tym,żeby sie zwonić z pracy, no może
jeden. On rzadko kiedy bywa w pracy. Przychodzi rano i za chwile go nie ma.
Jak tylko jest jakiś problem, zaraz znika, urlop, pilne sprawy. swoją droga
to ciekawe skąd on ma tyle tego urlopu. Ale jak szykują sie czyjeś imieniny,
to pewne że szef będzie w pracy. Gorzałeczka. Odstawia samochód i pije ,
pije , pije i jest w świetnym humorze. O nas też dba, jak wchodzi do pokoju,
a ktoś pracuje- pyta dlaczego tak się męczycie, co wy robicie, po co
pracujecie tyle? Szkoda życia. Naprawdę - wspaniały jet mój szef.