Gość: KeeperOfThe7Keys
IP: *.ip24.pl
15.11.05, 20:51
Witam,
Pewnie nie raz usłyszeliście zdanie z tematu, po odmownej decyzji dotyczącej
Waszego zatrudnienia. Ja równiez. Od prawie 3 lat szukam pracy dla siebie i
poza kilkumiesięcznymi etatami w firmach, które mnie nie interesowały czy na
stanowiskach które były nie w moim guście, cały ten czas spędzam na chodzeniu
na rozmowy kwalifikacyjne itd. Odbyłem juz ich baaaardzo wiele i często
słyszałem po danym etapie rekrutacji "był Pan w ścisłym gronie kandydatów na
to stanowisko, jednak wybraliśmy kogos o wiekszym doświadczeniu itd. Pozwolimy
sobie jednak zachowac Pana aplikacje i jesli w przyszlosci pojawi sie wakat
damy Panu znac". Bla bla bla, myslałem sobie ze to po prostu "słodkie
pierdzenie" bez pokrycia z prawdą.
Ostatnio jednak miło sie zawiodłem na swoim przekonaniu co do takich
deklaracji. OK 3 lata wczesniej brałem udział w rekrutacji przeprowadzanej
przez firme HR na rzecz innej organizacji. Przeszedłem 2 etapy i po nich
otrzymałem informację jak powyzej. Jednak jakie było moje zaskoczenie gdy
tydzien temu oddzwoniła do mnie Pani i mówi ze pamieta mnie z tamtych rozmów,
ze ma przed sobą moje dokumenty i co najwazniejsze ze ma ofertę pracy i pyta
czy jestem zainteresowany!!! Po 2 etapach pracy w rezultacie nie dostałem
(znowu byłem drugi)jednak ta cała sytuacja pozwala mi na troche jasniejsze
spojrzenie na problem znalezienia zatrudnienia. :-)
Szybki wniosek: trzeba chodzic na rozmowy gdziekolwiek sie da, trzeba
zostawiac swoje aplikacje gdzie to tylko mozliwe, trzeba pokazywac sie zawsze
z dobrej strony i nawet po odmowie zachowac sie jak profesjonalista. Nigdy nie
wiadomo kto i kiedy znowu sie z Wami skontaktuje...:-)
Pozdrawiam