Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Telefonia Dialog

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 14:10
    Witam serdecznie, postanowiłem podzielić się informacjami dotyczącymi
    rekrutacji w Dialogu na stanowisko konsultanta TeleCentrum. Może komuś się
    przydadzą.

    Ponad miesiąc temu wysłałem zgłoszenie na wyżej wymienione stanowisko i
    czekałem... Po kilkunastu dniach doczekałem się, w piątek zadzwonił do mnie
    miły Pan, wyrażający zainteresowanie moją osobą. Poprosił o krótką rozmowę,
    podczas której pytał mnie o wymarzne stanowisko, wysokość pensji, jaką
    chciąłbym otrzymywać, poprosił bym mu zareklamował ostanio przeczytaną
    książkę, obejrzany film i takie tam. Na końcu powiedział, że jeśli się
    zakwalifikuję do kolejnego etpau, to zadzwoni. No i zadzwonił. W poniedziałek.
    Umówiliśmy się na następny dzień w samo południe...

    Elegancko ubrany, przyjemnie zestresowany pojawiłem się w biurowcu Cuprum o
    czasie, na portierni pani strażnik poprosiła bym wjechał sobie na 6 piętro i
    przycupnął spokojnie na stojącym tam fotelu czy jeśli wolę kanapie. Tak też
    zrobiłem. Po jakichś 10 minutach oczekiwania drzwi się otworzyły i wyszedł
    miły pan, który przeprowadzał ze mną rozmowę przez telefon i zaprosił do
    środka. W środku zaprowadził na stanowisko pracy i zaznajomił z jej specyfiką.
    Po tym zaproponował mały teścik z tego, co zrozumiałem i poszedł sobie. Po
    chwili przyszła przeurocza pani i powiedziała, że zamarkujemy teraz rozmowę z
    klientem. Usiadła sobie dwa kroczki za mną i pilnie obserwowała. Gdy zadzwonił
    telefon odebrałem i jak należy zapytałem: w czym mogę pomóc? Tam kolejny miły
    pan, który udawał straszną wadę wymowy chciał się dowiedzieć o numer telefonu
    jego znajomego, w czasie, kiedy to sprawdzałem, ze słuchawki dobiegło czyste i
    wyraźne - ale porażka!!! - i inny głos - cicho bądź. Później miła pani spytała
    czy mi się podobało? Odrzekłem, że to było fascynujące przeżycie. Po tej
    odpowiedzi Pani zaprosiła mnie na rozmowę z kolejnym miłym Panem, kierownikiem
    TeleCentrum. Rozmowa szła gładko i raczej bezstresowo. Pytał jak mi się
    podobało, czy chciałbym tak pracować i dlaczego akurat w Dialogu, co robiłem w
    poprzednich miejscach pracy, do czego używam na co dzień komputera i czy umiem
    coś więcej niż tylko podstawowa obsługa. Zapytał też, jaki mam stosunek do
    sprzedaży przez telefon i poprosił ładnie bym mu sprzedał długopis.

    Później przedstawił warunki pracy: otóż zatrudnia nie Dialog a Impel, choć
    jeśli będę cudowny to oczywiście mnie zatrudnią. Pierwsza umowa na 1,5
    miesiąca, płatna 1000 złotych brutto. Praca na dwie zmiany, 5 dni w tygodniu,
    także w święta, ale jakby co to zawsze można się z kimś zamienić.

    I to by było tyle. Aha, po rozmowie Pan kierownik podziękował mi za przybycie
    i zapewnił, że bez względu na jej wynik zostanę poinformowany o przyjęciu lub
    też nieprzyjęciu. Cóż na telefon czekam do dziś...
    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka