Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ile chcielibyscie zarabiac?

    IP: *.res.pl 12.12.05, 20:12
    Bylam juz na kilku rozmowach kwalifikacyjnych i prawie zawsze pod koniec rozmowy padalo pytanie "Ile chcialaby Pani zarabiac... w takiej chwili czlowiek sie waha, bo jak zazyczy sobie "duzo", to pracodawca moze go nie zatrudnic, a jak znowu powie mala kwote to potem taka dostaje i podwyzki ani widu ani slychu. Oczywiscie nie zawsze tak jest. Jak odpowiadacie na takie pytanie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Porewit Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.marton.net.pl / *.marton.net.pl 12.12.05, 20:41
        Ja powiedziałem 5000 netto, ale ostatecznie dostałem 4200.
        • Gość: Teacher Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.koba.pl 09.01.06, 15:58
          Niestety w moim przypadku to pytanie nic nie zmieni, ponieważ jestem
          nauczycielem. Tak naprawde Praca ta nie jest tak łatwa jak się wielu osobom
          wydaje, a niestety pracujemy za "psie pieniadze", ok. 650 zł netto dla
          początkującego nauczyciela, a ok 1400 zł netto dla nauczyciela dyplomowanego
          (najwyższy stopień awansu zawodowego). Myślę że zarobki w tym zawodzie powinny
          być w granicach 1000zł - 2500 zł (a to dlatego, że praca nauczyciela nie kończy
          się po wyjściu z budynku szkoły, ale zabiera mu dużo czasu wolnego).
          • Gość: gocha Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 10.01.06, 00:45
            a co nauczyciele robia wakacje? i ferie?
            • Gość: mruk a co nauczyciele robią w wakcje... IP: 80.54.12.* 12.01.06, 15:05
              Moja mama jest nauczycielką i zawsze jej zazdrościłam że ma 2 mies. wakacji,
              ale za nic bym nie chciała tak pracować.Ludzie,nauczyciel nigdy nie ma
              wakacji.Jak widze ile ona musi czasu poświęcić na to żeby na czas zrobić
              wszystkie sprawy związane z pracą to aż mi jej żal:(Więc tak na dobrą sprawę
              jak ma 3tyg.takich prawdziwych wakacji to dobrze:]
            • Gość: dan Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 19:21
              Ale nie ma nauczyciel urlopu i nie może wziąc kiedy go potrzebuje , to jest
              cięzki zawód i mało płatny za tyle lat nauki
          • Gość: Scooby Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 19:18
            Hmmm...
            Ja Zarabiam 3000 Po długim starzu przewineło się dużo ludzi któży nic neumieli
            I ja z moim Szefem usuwaliśmy ich z firmy....
            Moim zdaniem na początek 2000 Lub 1500 Powinno wystarczyjja prosiłem o 1500:)
          • Gość: kadrowa Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 01:52
            Teacher napisała:
            "ok 1400 zł netto dla nauczyciela dyplomowanego
            (najwyższy stopień awansu zawodowego)"
            To bzdura! Nauczyciel dyplomowany ma zagwarantowane przez państwo 2500 brutto
            pensji zasadniczej do tego dodatek motywacyjny, za wysługę lat, mieszkaniowy
            może być jeszcze wiejski i funkcyjne.
        • Gość: adm Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 14:57
          gdzie daja 4200?
          • wolfgang87 Re: Ile chcielibyscie zarabiac? 01.06.06, 13:41
            np w warszawie w PZU dla teamliderow
      • Gość: wroww Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 21:41
        TO proste: Po takim pytaniu, przy ostatniej swojej rekrutacji odpowiedziałam:
        "Chcieć to chciałabym 10000 neto/m-c, ale raczej wolałabym aby to Państwo
        okreslili kwotę na jaką wyceniacie to stanowisko. Nie znam Waszej siatki płac,
        więc wolałabym nie zgadywać." Na co rekrutujący zapytał: "ale moze jednak
        określi Pan bardziej realna kwotę..." powiedziałam 6000 netto, dostałam 5500.
        Trochę tupetu nie zaszkodzi.

        Pozdro.
        • Gość: JJJ Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 62.148.79.* 16.12.05, 12:02
          Dobre, zastosuję to na najbliższej rozmowie :D
          Ciekawe jak zadziała :)
          Pozdrawiam
        • Gość: Maciej Nieźle - można wiedzieć czym się zajmujesz? ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 10:11
          • wroww Re: Nieźle - można wiedzieć czym się zajmujesz? ; 22.12.05, 11:15
            Można - opakowaniami (tworzenie konstrukcji, maszyny pakujące,
            materiałoznawstwo, poligrafia, normy jakościowe dot.opakowań, oraz utylizacja).
            Nie w Warszawie, i nie w agencji reklamowej tylko od dłuzszego czasu (7lat) w
            międzynarodowych firmach produkcyjnych.
            No i nie ma konkurencji.:-)
        • Gość: miusic Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 15:38
          ja raz powiedzialemze chciałym zarabiec 700zł a nie 620 to mi powiedział zebym
          sie walił na ryj:-(
        • thesmartone Re: Ile chcielibyscie zarabiac? 12.01.06, 19:53
          Ja na to pytanie w ankiecie odpowiedziałem ok. 2000 netto. To gość zapytał
          dlaczego tak nisko oceniam swoją pracę? Stanęło na tym, że dopisałem 1 przed
          pierwotną kwotą i zarabiem różnie od 5000 do 7000 brutto.
          • thesmartone Przedstawiciel medyczny 12.01.06, 19:55
            A tak na marginesie, jestem handlowcem i może jest tu jakiś przedstawiciel
            medyczny i mógłby nakreślić jakie są zarobki w tej branży?
            • Gość: ZORRO Re: Przedstawiciel medyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 22:56
              Witaj
              W branży farmaceutycznej są bardzo zróżnicowane zarobki na stanowisku
              przedstawiciela medycznego od ok 2000 do 5000 netto + premia kwartalna ale to
              zależy od firm stażu doświadczenia.
      • zlotyrybek Re: Ile chcielibyscie zarabiac? 12.12.05, 21:47
        Powiedziałam 9.000 dostałam 8.000.
        Brutto oczywiście.
        • Gość: troll Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 217.153.80.* 14.12.05, 10:37
          zlotyrybek napisała:

          > Powiedziałam 9.000 dostałam 8.000.
          > Brutto oczywiście.


          chyba 900 i 800 zł cos ci sie pomyliło tyle to zarabiaja ale posły w pisirokowie
          • zlotyrybek Re: Ile chcielibyscie zarabiac? 16.12.05, 20:32
            Zarabiam więcej niż posły :)ALe mniej niż mój mąż :(
            • tk_s Nie zarabiasz więcej niż posły 20.12.05, 23:15
              Oni przekręcają jeszcze co najmniej połowe z 10 tysi na biuro poselskie i mają
              zwroty za wyjeżdżoną benzynkę bez ograniczeń. Dorzuć do tego bezpłatne
              świadczenia rozmaite plus darmowy pociąg i samolot krajowy to poczujesz sie
              jeszcze gorzej. Sory ale Hojarska zarabia więcej od Ciebie i, niestety, także
              ode mnie:(.
              Co zresztą uważam za skadal.
              • Gość: Gosc Re: Nie zarabiasz więcej niż posły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 00:52
                dochodza jeszcze dochody nieudokumentowane ;-)
                • Gość: kocur Re: Nie zarabiasz więcej niż posły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 08:36
                  to ja na rozmowie mówie 2000 netto i patrza sie na mnie jak na ufoludka - mówiąc
                  ze u nas w firmie to duzo .... ( aplikuje w branży teleinformatycznej....)
                  • Gość: m A ja mam 1164 netto IP: 80.50.10.* 21.12.05, 11:34
                    Jestem specjalistą ds. zakupów w wielkopolsce. Studia, 2 języki. Takie są u nas
                    zarobki.
                    • Gość: Samsa Re: A ja mam 1164 netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 12:31
                      Ja bym chciała 20000 netto.
                      • Gość: zzx Re: A ja mam 1164 netto IP: 195.8.101.* 21.12.05, 14:57
                        to sobie weź! samozatrudnienie!
                    • Gość: zzx Re: A ja mam 1164 netto IP: 195.8.101.* 21.12.05, 14:56
                      albo nie jesteś specjalistą (tylko masz takie stanowisko), albo (sorki) firma
                      do d..y!
                    • tk_s Re: A ja mam 1164 netto 21.12.05, 17:52
                      Sugeruję poszukiwanie pracy w stolicy i ewentualnie przeprowadzkę. Nawet licząc
                      koszty życia znajdziesz coś lepszego.
                    • Gość: b Re: A ja mam 1164 netto IP: *.76.classcom.pl 04.01.06, 18:08
                      uff, to w Malopolsce jest lepiej, mam 1760 netto za takie same kwalifikacje,
                      taka same zajecie.

                      pozdrawiam
                    • Gość: ~Gosc Re: A ja mam 1164 netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 23:26
                      Moze to i tak duzo, bo Wielkopolska z - duzej jednak litery!!!
                  • Gość: FreakyMisfit Re: Nie zarabiasz więcej niż posły IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 04.01.06, 00:11
                    No, to teraz widzisz, ile realnie zarabiają ludzie z branży IT lub około tego. Byle kto potrafi wyciągnąć więcej...
                    • Gość: Matthew21 Re: Nie zarabiasz więcej niż posły IP: *.ktr.pl 10.01.06, 13:05
                      Ja jestem z branzy IT z centrum Wielkopolski, czyli pracuje w Poznaniu
                      i zarabiam srednio ok 4 000 zl na rękę.
                  • Gość: leniuch102 Re: Nie zarabiasz więcej niż posły IP: *.telemedia.org.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 10:09
                    to ja na rozmowie mówie 2000 netto i patrza sie na mnie jak na ufoludka - mówią
                    > c
                    > ze u nas w firmie to duzo .... ( aplikuje w branży teleinformatycznej....)

                    to co oni robią ? kopią rowy pod kable ?!

                    leniuch.blox.pl
                    • Gość: Kocur Re: Nie zarabiasz więcej niż posły IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 07.01.06, 10:29
                      z tego co wiem to nie kopią :)

                      przykład: Comarch, Solidex - to są znane na cała Polskę i nie tylko - i jeszcze
                      kilka mniejszych regionalnych - według GUS'u Kraków jest na 8 miejscu w Polsce
                      jeśli chodzi o zarobki... więc gó.., bagno i 3 metry mułu...
                      więc w sumie dziwić sie nie powinienem..... ale bez jaj

                      pozdr.
                  • Gość: xxx Re: Nie zarabiasz więcej niż posły IP: *.kosson.com 12.01.06, 16:56
                    W branzy teleinformatycznej??? To chyba nie w Warszawie! Ja powiedzialem 3000 a
                    dostalem 5500 ;)
                • Gość: raport Re: Nie zarabiasz więcej niż posły IP: *.impuls / *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 20:52
                  Ja tam odrazu zarządał bym z 100 tys... a co mi tam ?
              • Gość: Sciemniacze Re: Nie zarabiasz więcej niż posły IP: *.CNet2.Gawex.PL 16.01.06, 22:34
                tak tak piszecie kosmiczne sumki jakie zarabiacie !! przynajmniej połowe tego
                macie ? co tu sciemniacie ? ale jak by nie patrzał wybujała fantazja dobra
                rzecz !!
          • Gość: informatyk Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 07:07
            8000 brutto? przecież to są jakieś grosze. Wychodzi z tego 5100 netto.
            • Gość: kierowca adr Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:23
              kolego w głowie ci sie przewróciło,jezeli uważasz ze 5100 pln to grosze.ludzie
              zarabiaja po 1000 pln i utrzymują rodzine czesto czteroosobowa a ty takie
              rzeczy piszesz.powinienes sie wstydzic jesli wiesz co to wstyd!!
              • Gość: luk Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 11:12
                Ten koleś sobie żartuje, a Pan sie denerwuję (choć.....w sumie jest czym!!
                ale!! to też zależy jakie ten Pan ma kwalifikacje,bo kto wie czy
                w "odpowiedniej" firmie ON nie dostałby np.20tyś). Gdybyśmy ja i moja
                dziewczyna, zarabiali w sumie 5 tyś. to bym chyba umarł ze szczęścia.Mozna by
                wybudować własny domek, kupić niczego sobie autko.
                Mamy 2000 i wcale nie jest tak źle. Zarabiać 6tyś ?! może jak wygramy w totka;)
                i będziemy żyć z lokaty bankowej:D
              • Gość: luk Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 11:14
                Aha !! obydwoje jestśmy po studiach :(
              • Gość: informatyk Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 15:59
                A w Afryce ludzie żyją za 50 zł miesięcznie. I co z tego? To jest nędza i ubóstwo.

                • Gość: zgrzyt Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 16:32
                  nie wiesz informatyk, że czas to pieniądz, więc co tutaj robisz, wypie..li
                  czy co ?
            • Gość: karola 3000 IP: *.chello.pl 12.01.06, 15:43
              ja bym chciala zarabiac 3 tysiaki,wiadomo im wiecej tym lepiej ale 3 tys by
              wystarczylo na zycie,oplaty i jakies przyjemnosci.w koncu pieniadze to nie
              wszystko:)
            • Gość: pauIIus Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 20:17
              A co tyle zarabiasz? 8000 brutto? To ja chętnie te twoje "grosze" wezmę i dam
              ci resztę napiwku 100 złoty. zamieniasz się??? bo ja mam 1500 brutto, czyli
              jakie grosze zarabiam?? 1042 netto (fak że nie w informatyce), pewnie na
              skarpetki ci nie wystarczy...
        • Gość: zgrzyt Ja powiedziałem 15.000 zł IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 16:30
          Ja powiedziałem 15.000 zł
          A on na to: 10.000 zł tylko mogę
          Ja na to: co tak mało
          A on biedaczek na kolana i mówi, że więcej nie może.
          Gdy moje buty zaczęły już błyszczeć od jego pokłonów,
          powiedziałem; niech ci draniu będzie.
          Ale sam nie wiem, czy dobrze zrobiłem przyjmując taką ofertę.
      • Gość: Pracownik Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 212.33.64.* 21.12.05, 14:49
        Powiedziałem: chcieć to bym chciał co najmniej 950 zł brutto. Ale nie znam
        Waszej siatki płac, łaskawi dobroczyńcy, więc pokornie proszę o to, żeby
        Panowie raczyli powiedzieć ile mogą zapłacić za moją durną osobę. Powiedzieli,
        że mogą dać maksymalnie 899 zł brutto. Podziękowałem i szybko pobiegłem do
        pracy (11 h / dobę przez 360 dni w roku bez urlopu) w moim Ulubionym
        Hipermarkecie.
        Polecam Wam moją metodę - zawsze skutkuje.
        • Gość: zgrzyt Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 16:33
          ja jak wchodzę to zawsze kierownika z buta, wtedy jest już inna rozmowa
      • Gość: revolver Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 195.8.101.* 21.12.05, 14:53
        trzeba wiedzieć przed spotkaniem ile płacą na takim stanowisku u konkurencji i
        dodać 10%.
      • analityk5 Re: Ile chcielibyscie zarabiac? 21.12.05, 14:56
        Ja na rozmowach o prace zawsze mowilem tak:
        "Rozumiem, ze to pierwsza tura. Jezeli przejde do drugiego
        etapu bedzie mi duzo latweij deklarowac wyskokosc spodziewanych
        zarobkow. Zawsze na to przystawali."
        No i raz sie zgodzili. I na rozmowy juz nie hodze.
        ---
        Analityk
      • gacus Re: Ile chcielibyscie zarabiac? 23.12.05, 15:36
        >Jak odpowiadacie na takie pytanie?


        Odpowiadam bardzo uczciwie. Zarabiam tyle i tyle. Oczekuje konkurencyjnej
        stawki. ALe to zawsze pracodawca mnei znajdowął a nie ja pracodawcę.
        • Gość: bezrobotny Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 81.6.130.* 02.01.06, 11:50
          Ja powiedzialem ze chce 1200 netto, branza informatycznam - skonczone studia
          wyzsze itp. Spojrzeli na mnie jakbym sie urwal z choinki i zaczeli mi tlumaczyc
          jakie to sa wysokie koszty utrzymania pracownika. Firma wcale nie byla taka do
          d..y, nie wiem jak to wytlumaczyc i teraz to szczerze mowiac juz nie mam
          pojecia co odpowiadac, wiec odopowiadam, ze nie wiem, albo ze tyle ile zarabia
          srednio osoba na tym stanowisku, ale pracy szukam od pol roku i wciaz jej nie
          mam wiec taka odpowiedz najwyrazniej nie skutkuje. Zaznaczam ze moje miasto
          liczy 250 tys mieszkancow. Pozdrawiam.
          • Gość: Jola Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 02.01.06, 19:54
            No to Ci gratuluję!Całokształtu.
            (nie doczytałam do końca śtąd mój osąd, że natychmiast te oczekiwane 1200 na
            rekę otrzymałeś--
          • Gość: Tez informatyk Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.ztpnet.pl 03.01.06, 22:36
            Jakie to bylo stanowisko? Chyba nie programista, bo oni moga na srednia
            krajowa i czasami wzwyz (x2, ponoc tez x3) liczyc...
            • Gość: informatyk Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 07:09
              Przez takich jak wy muszę szukać pracy za granicą, bo przecież nie będę za te
              6000 brutto zapitalał. A że tacy jak wy się pchają, to podwyżek ni ma.
              • Gość: czarna Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.osiedle.net.pl 04.01.06, 10:54
                Ciekawa jestem z jakiego jesteś miasta, bo np.w Białymstoku 6000zł to tylko
                dyrektorzy mają. Zwykli pracownicy po studiach i z doświadczeniem średnio mają
                ok 2000-3000zł brutto i dziękują Bogu, bo pracownicy biurowi u nas i tego nie
                mają. A skoro Ci w głowie się popier... to jedź sobie na zachód i za duże
                pieniądze sprzątaj gó.. bogaczy. Wszystkiego najlepszego. I nie mów takich
                rzeczy głośno, bo są ludzie, którzy mogą za to Cię skrzywdzić.
                • Gość: luk Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 11:29
                  prawda!!!! za 6000 mógłbym zapitalać, ile się tylko da (i !!! to jeszcze w
                  swoim zawodzie informatyk programista!!byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na
                  ziemi, stać by mnie było prawie na wszystko)...
                  ... i rozumiem ze wyjazd tego Pana za granicę wiązałby się z pracą jako
                  informatyk!! a nie sprzątacza gó... bogaczy. wtedy płaca sięga 30 tyś (w
                  przeliczeniu na nasze złotóweczki).
                  • Gość: korektor Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.01.06, 18:07
                    skad te legendy - 30tys. to prawie 9 tys Euro tyle to nie zarabia zaden
                    pracownik - chyba, ze kadra kierownicza - a takia sprowadza sie z kraju nad
                    Wisla raczej bardzo rzadko - rzeczywistosc jest bardziej szara jak marzenia -
                    srednio ludzie w branzy informatycznej maja 40 tys rocznie (naturalnie BRUTTO
                    !), z duza praktyka i odpowiednimi kwalifikacjami (bardzo wszechstonne -
                    SAP,analitycy kompleksowych systemow informatycznych, architekci baz danych ...)
                    moze 50-60tys,
                    ale z pewnoscia nie programisci i specjalisci od internetowych stronek - tych
                    jest na peczki i maja szczescie jak dostamna prace - jestem z branzy i moja
                    malzonka takze - jak czytam takie bajki to mi sie smiac chce
                    • Gość: pracownik Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 18:32
                      > ale z pewnoscia nie programisci i specjalisci od internetowych stronek - tych
                      > jest na peczki i maja szczescie jak dostamna prace - jestem z branzy i moja

                      Na peczki? Moze takich "programistow" na poziomie szkoly sredniej. Teraz kazdy,
                      kto zrobi jakis prosty programik pod Winde czy Linuxa uwaza sie za programiste.
                      Podobnie ze stronkami. Znajdz mi te peczki specjalistow, ktorzy mi zrobia np.
                      dedykowany system CMS albo oprogramuja jakis nietypowy mikrokontroler w
                      asemblerze. Wiekszosc "programistow", z ktorymi mialem do czynienia, nie wie,
                      co to algebra Boola i nie zna angielskiego (sic!), wiec nie jest w stanie
                      zapoznac sie np. z dokumentacja techniczna jakiegos dziwacznego procesora.
                      Zaden z moich znajomych, ktorzy cos potrafia nie narzeka. Niektorzy prowadza
                      rozmowy kwalifikacyjne i poziom kandydatow jest po prostu tragiczny. Kazdy
                      deklaruje, ze zna 10 roznych jezykow, narzedzi itp., a jak sie poprasi
                      delikwenta, zeby dodal na kartce dwie liczby zapisane binarnie to robi wielkie
                      oczy.
                      • Gość: Kocur Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 14:59
                        Gość portalu: pracownik napisał(a):


                        a tutaj przyklad:

                        praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,71211,3097080.html
                        1200 zł netto -informatyk
                        Pracuje w jednym z łódzkich hipermarketów. Z wyższym wykształceniem. Zatrudniony
                        na pełny etat. Od pracodawcy nie otrzymuje żadnych profitów (bonusów). Pracę
                        udało mu się zdobyć dzięki poczcie pantoflowej. Zna język angielski.
                        Dorabia 10 godzin tygodniowo, dzięki czemu ma dodatkowe 1000 złotych
                        miesięcznie. Jego zarobki są wyższe o 150 złotych w porównaniu z ubiegłym rokiem.


                        powiedz mi - bo ten facet wedlug Ciebie psuje rynek - czy jakby chciał 3000 to
                        by tyle dostał ? Czy też może hipermarket zatrudniłby na drugi dzień kogoś
                        innego ? Czy jeśli ma wybór - siedzi bez pracy lub idzie do pracy za 1200 to co
                        myślisz człowiek inteligenty wybierze ?

                        pozdr
                • Gość: informatyk Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 16:00
                  W Warszawie oczywiscie. Ale te 6000 zł to brutto, netto zostają z tego marne 3800.
        • Gość: lukas Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.sdm.am.gdynia.pl 04.01.06, 11:35
          Ja jeszcze jestem na studiach w lutym bronie licencjat a juz w listopadzie
          porzedniego roku zadzwonioła do mnie jedna z najlepszych firm w branży
          obuwniczej i zaproponowała prace. Ale tylko dzieki temu że rok wcześniej byłem
          u nich na bezpłanym stażu i wylewałem siudme poty, jak widać opłacalo się. Też
          zapytali ile chce policzyłem ile potrzebuje na start i tyle powiedziałem i tyle
          dostałem jak ktoś jest dobry lub sprawdzony to nie ma problemu...
          • Gość: Mieczysław Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 17:57
            Jeszcze polonistykę skończ... Przyda Ci się. Chyba, że specjaliści od bÓtUw nie
            muszą pisać po polsku.
          • Gość: ~Gosc Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 23:34
            Siodme, nie siudme!!!! Dramat!!!!
      • Gość: pas Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.orasoft.net.pl 03.01.06, 21:31
        na rozmowie powiedzilem 2800 netto,dostalem 3000 netto :)
        (a po 3 miesiąsiacach dostalem jeszcze podwyzkę )
        • Gość: www Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 213.47.163.* 03.01.06, 21:39
          Moj kumpel powiedzial,tu cytuje:"Chcialbym zarabiac tyle by za bardzo nie
          zanizac sredniej krajowej",i dostal grubo ponizej sredniej krajowej...hehe
      • justbigi Re: Ile chcielibyscie zarabiac? 03.01.06, 21:51
        Z tym pytaniem to jest dla mnie jakas jedna wielka pomylka...
        W UK przy prawie kazdym ogloszeniu o prace podaja albo stawke godzinowa albo
        pensje roczna dla oferowanego stanowiska.
        • Gość: Sprytny Lis Po co pracujecie? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.01.06, 22:55
          Czemu pracujecie i dajecie sie wykorzystywac??? Swiat i zycie daje Wam przeciez
          tyle mozliwosci!!! Pomyslcie o Waszym zyciu. Dla wiernych katolikow dam tu mala
          wzlazowka w postaci wycinka z Ewangelii Sw. Matusza:
          Przypowieść o talentach
          Podobnie też [jest] jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż,
          przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów,
          drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz
          ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie
          pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś,
          który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.
          Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.
          Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i
          rzekł: "Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem".
          Rzekł mu pan: "Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu,
          nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!" Przyszedł również i ten,
          który otrzymał dwa talenty, mówiąc: "Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto
          drugie dwa talenty zyskałem". Rzekł mu pan: "Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś
          wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego
          pana!" Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: "Panie,
          wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i
          zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój
          talent w ziemi. Oto masz swoją własność!" Odrzekł mu pan jego: "Sługo zły i
          gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem
          nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po
          powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten
          talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma,
          będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet
          to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz - w ciemności! Tam
          będzie płacz i zgrzytanie zębów".

          Amen

          Ale z drugiej strony mysle, ze dobrze jest, ze jest tylu naiwnych, ktorzy swoje
          zycie tak bezsensownie marnuja. Takich wlasnie potrzeba w supermarketach (za 699
          zl) w UK za pare funtow na godzine albo w Reichu na polu za 4 do 5 euro.
          Najlepiej pracujcie jeszcze wiecej i nie zapomnijcie tez chodzic zawsze w
          niedziele do kosciola i naturalnie dawac panu ks. na tace. Sluchajcie tez Radio
          MaRyja.
          • Gość: Ystad Re: Po co pracujecie? IP: *.sed.pl / *.sed.pl 03.01.06, 23:07
            a mam rozumiec ze Ty nie pracujesz ?
            mam rozumiec ze rodzice łożą na Twoje utrzymanie ?
            nie uwazasz ze to jest dziwne, a nie to ze inni chcą sie odciac od
            rodzicielskiej "piersi" ?
            • Gość: Sprytny Lis Re: Po co pracujecie? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.01.06, 23:11
              Hahaha, ja zarabiam po prostu na tych naiwnych. Mam po prostu dobre serce i daje
              im troche popracowac na moich warunkach ;-)
              • Gość: Ystad Re: Po co pracujecie? IP: *.sed.pl / *.sed.pl 03.01.06, 23:24
                internet to fajna rzecz prawda SPRYTNY LISIE. Popatrzmy na przykład na Ciebie.
                jestes takim sobie czlowiekiem, podajesz sie za 1.faceta 2.czlowieka dajacego prace

                no a moze sie okazac ze 1.jestes kobieta 2.masz lat 12 3.tu mozna wpisac co
                tylko sie chce

                no bo np ja to mam trzy "majbachy" siedemnascie BMW i trzy najnowsze Mercedesy
                przerobione na śmieciarki i szambiarki. A świenie które choduje trzymam w
                podgrzewanych jaccuzi. Do łazienki jade melexem bo bym sie zeszczal w gacie
                jakbym musial przejsc caly hol swojego domu. oj duzo takich rzeczy mozna napisac
                • Gość: Sprytny Lis Re: Po co pracujecie? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.01.06, 23:35
                  Moze jeszcze jedna wzkazowka dla Ciebie oraz dobrych katolikow:

                  Przypowieść o robotnikach w winnicy
                  Albowiem królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym
                  rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara
                  za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył
                  innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: "Idźcie i wy do mojej
                  winnicy, a co będzie słuszne, dam wam". Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około
                  godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny
                  jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: "Czemu tu stoicie cały dzień
                  bezczynnie?" Odpowiedzieli mu: "Bo nas nikt nie najął". Rzekł im: "Idźcie i wy
                  do winnicy!" A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy:
                  "Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do
                  pierwszych!" Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze.
                  Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po
                  denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: "Ci ostatni jedną
                  godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i
                  spiekoty". Na to odrzekł jednemu z nich: "Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy;
                  czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź! Chcę też i temu
                  ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę?
                  Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?" Tak ostatni będą pierwszymi,
                  a pierwsi ostatnimi".

                  Amen

                  • Gość: Ystad Re: Po co pracujecie? IP: *.sed.pl / *.sed.pl 03.01.06, 23:40
                    Dziekuje Ci Sprytny lisie za twe przypowiesci. naprawde doceniam ich wartosc ale
                    zaprawde powiadam Ci. kazdy szanujacy sie polak zna te przypowiesci a Ty jako
                    "wysmiewający sie z ludzkiej pracy" jakos nie pasujesz mi do roli czlowieka
                    ktory podaje przypoowiesci.
                    • Gość: pirek Re: Po co pracujecie? IP: 87.207.105.* 09.01.06, 10:58
                      Sprytny nie wysmiewa się z pracy tylko z jeleni, którzy mając ca 30 lat weszli
                      w kierat i nie potrafią z niego wyjść. Słusznie napisał ktoś w innym poście:
                      roboli/nawet po studiach/ do prostej, typowej pracy jest wielu, ludzi twórczych
                      niestety trudno znaleźć.
          • Gość: Ktośśśśś Re: Po co pracujecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 15:00
            niewiarygodne dno, skoro nie rozumiesz METAFORYCZNOŚCI przypoweiści o talentach
            to się nie wypowiadaj. A dla mnie to akurat marnują życie ci, co gonią za
            mamoną, tacy sami wyznawcy jak zagorzalcy od Rydzyka. Ale od duchowości
            chrześcijańskiej wara spryciulku!!!!
      • Gość: krakoofff Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 213.134.168.* 03.01.06, 22:53
        chcialbym zarabiać powyżej 50 tys miesięcznie, ale przypuszczalnie kiedy będę
        tyle zarabiał to bedzie mi się to wydawać za mało
        • Gość: To slabo Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 03.01.06, 23:04

          Powiedzialem 40 000, dostalem 39 000. Ale dorzucili jeszcze laptopa, samochod
          bez limitu, opieke lekarska i stomatologiczna, bilety samolotowe w Europie
          gratis i zwrot kosztow mieszkania. Dalem wyraznie do zrozumienia ze najpozniej
          za dwa niesiace oczekuje podwyzki.

          Bibliotekarz
          • Gość: Sprytny Lis Czemu pracujecie? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.01.06, 23:06
            Czemu pracujecie i dajecie sie wykorzystywac??? Swiat i zycie daje Wam przeciez
            tyle mozliwosci!!! Pomyslcie o Waszym zyciu. Dla wiernych katolikow dam tu mala
            wzlazowka w postaci wycinka z Ewangelii Sw. Matusza:
            Przypowieść o talentach
            Podobnie też [jest] jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż,
            przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów,
            drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz
            ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie
            pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś,
            który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.
            Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.
            Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i
            rzekł: "Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem".
            Rzekł mu pan: "Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu,
            nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!" Przyszedł również i ten,
            który otrzymał dwa talenty, mówiąc: "Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto
            drugie dwa talenty zyskałem". Rzekł mu pan: "Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś
            wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego
            pana!" Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: "Panie,
            wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i
            zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój
            talent w ziemi. Oto masz swoją własność!" Odrzekł mu pan jego: "Sługo zły i
            gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem
            nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po
            powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten
            talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma,
            będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet
            to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz - w ciemności! Tam
            będzie płacz i zgrzytanie zębów".

            Amen

            Ale z drugiej strony mysle, ze dobrze jest, ze jest tylu naiwnych, ktorzy swoje
            zycie tak bezsensownie marnuja. Takich wlasnie potrzeba w supermarketach (za 699
            zl) w UK za pare funtow na godzine albo w Reichu na polu za 4 do 5 euro.
            Najlepiej pracujcie jeszcze wiecej i nie zapomnijcie tez chodzic zawsze w
            niedziele do kosciola i naturalnie dawac panu ks. na tace. Sluchajcie tez Radio
            MaRyja.

      • homosexualista2 Ja powiedziałbym, że liczę na wynagrodzenie takie 03.01.06, 23:17
        które bedzie współmierne do mojego zaangazowania, i że moje wysilki zostana
        docenione w nalezyty sposob, co z pewnoscia przyczyni sie do mojego
        zadowolenia. A doceniony i szczesliwy pracownik, to pracownik oddany i wierny,
        a takze dbajacy o interesy wlasnego szefa.
        • Gość: Sprytny Lis Porada dla katolikow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.01.06, 23:28
          Moze jeszcze jedna wzkazowka dla dobrych katolikow:

          Przypowieść o robotnikach w winnicy
          Albowiem królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym
          rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara
          za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył
          innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: "Idźcie i wy do mojej
          winnicy, a co będzie słuszne, dam wam". Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około
          godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny
          jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: "Czemu tu stoicie cały dzień
          bezczynnie?" Odpowiedzieli mu: "Bo nas nikt nie najął". Rzekł im: "Idźcie i wy
          do winnicy!" A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy:
          "Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do
          pierwszych!" Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze.
          Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po
          denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: "Ci ostatni jedną
          godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i
          spiekoty". Na to odrzekł jednemu z nich: "Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy;
          czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź! Chcę też i temu
          ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę?
          Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?" Tak ostatni będą pierwszymi,
          a pierwsi ostatnimi".

          Amen
          • Gość: ry Re: Porada dla katolikow IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 00:21
            <br> brrrr ... </br>
            • ystad_80 Re: Porada dla katolikow 04.01.06, 00:28
              Gość portalu: ry napisał(a):

              > <br> brrrr ... </br>

              coś Ci sie pomieszało "<br>" jest "rozpoczeciem nowego wiersza" wiec nie ma
              czegoś takiego jak "</br>". Pewnie chodziło Ci o "< b >" ;-)
              • Gość: ry Re: Porada dla katolikow IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 00:31
                wiem, wiem, sam zauwazylem, ale juz po wyslaniu,
                po kilku ... juz sie miesza a te brrr w tresci mnie zmylily podstepne:)



                • ystad_80 Re: Porada dla katolikow 04.01.06, 00:42
                  hehe, tez racja, te "brrrrr" w środku mogły deko zamieszać :D zwłaszcza o tej
                  godzinie :D
              • comrade Re: Porada dla katolikow 04.01.06, 09:37
                Nie ma czegos takiego jak <b> :) uzywa sie css!
      • Gość: pracownik INFORMATYCY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 00:24
        Przed rozmowa musisz sie KONIECZNIE dowiedziec, ile placa w roznych firmach na
        danym stanowisku. Masz przeciez jakichs znajomych, popytaj. Potem dorzuc do
        tego z 10-20% i to bedzie twoja wyjsciowa cena w negocjacjach.

        A propos plac informatykow. Informatyk (a nie "informatyk", czyli gosc od
        instalowania windowsow i podlaczania kabelkow) nie zarabia mniej niz 2000 netto
        w okresie probnym. Potem to co najmniej 3000 netto. Tylko taki ktos pracuje na
        najczesciej na stanowisku programisty i zna sie na jakims konkretnym
        zagadnieniu (sterowniki, systemy wbudowane, procesory sygnalowe, fpga+vhdl
        itp.). Nieraz nawet sie i nie zna, ale jest zdolny i firma postanawia w niego
        zainwetostowac (tak, tak, DOBRE firmy nie wymagaja ZAWSZE bogatego
        doswiadczenia, potrafia wylapac w rekrutacji osoby z potencjalem). Niestety
        wiekszosc moich kolegow ze studiow, ktorzy mienia sie inzynierami elektronikami-
        informatykami nie potrafila na laboratoriach sklecic prostego programiku.
        Mnostwo jest osob (nawet w gimnazjach), ktore "sie znaja" na sieciach, Linuxie,
        Windowsie, najnowszym sprzecie, ale potrafia tylko to OBSLUGIWAC. Mimo nieraz
        olbrzymiej wiedzy praktycznej nie sa jednak w stanie nic STWORZYC i na dodatek
        maja braki w wiedzy teoretycznej, mysleniu abstrakcyjnym itp. Ot i cala
        tajemnica. Jesli jestes zdolny, umiesz tworczo myslec, rozwiazywac problemy -
        cen sie i nie schodz ponizej 3000 netto (a potem szybko zadaj podwyzki)! Z
        tego, co wiem, rynek pracy dla dobrych informatykow jest wysuszony i mozna od
        pracodawcow wiele zadac.
        • Gość: pracownik Re: INFORMATYCY... i jeszcze jedno: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 00:37
          Motywacja dla informatykow i ogolnie ludzi ze specjalistycznym doscwiadczeniem:
          pomyslcie sobie, ze byle goscie po zawodowce handluja na bazarach, maja firmy
          remontowe i zarabiaja czesto >10 000 netto/mc. Nie po to sie uczylismy tyle,
          zeby miec zarobki mniejsze od nich. To od nas zalezy w duzym stopniu, ile
          bedziemy zarabiac. Nie wolno nam "psuc rynku".
          • Gość: informatyk Re: INFORMATYCY... i jeszcze jedno: IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 07:05
            To ty psujesz rynek pracując za 3000 zł/m-c. W miarę zrozumiałe, to by było
            3000€/m-c.
            • Gość: miuk Re: INFORMATYCY... i jeszcze jedno: IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.01.06, 08:36
              Niektórym do reszty się w głowach poprzewracało. Tez zarabiam, ale mam szacunek
              do innych ludzi, którzy być może mieli mniejszego farta. Poza tym - fortuna
              kołem się toczy...
              • Gość: pracownik Re: INFORMATYCY... i jeszcze jedno: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 13:22
                > Niektórym do reszty się w głowach poprzewracało. Tez zarabiam, ale mam
                szacunek
                > do innych ludzi, którzy być może mieli mniejszego farta. Poza tym - fortuna

                Chyba nie rozumiesz: wlasnie ze wzgledu na szacunek dla pracy wymagajacej
                specjalistycznej wiedzy nie mozna zanizac wymagan placowych. Jak powiesz
                pracodawcy, ze Tobie wystarcza 600 netto i nie chcesz wiecej, to dostaniesz
                tyle. Ale zapsujesz rynek pracy, bo inni tez raczej nie dostana wtedy wiecej.
                Ten kraj ciagle stoi na glowie, bo ludzie, ktorzy maja duza wiedze, znaja
                jezyki zarabiaja czesto kilka razy mniej od hydraulika z wlasna dzialalnoscia.
                Ja wcale nie chce, zeby hydraulik zarabial mniej, ale skandalem jest, ze
                informatyk zarabia 4 razy mniej od tego hydraulika.
                • Gość: Ktośśśśś Re: INFORMATYCY... i jeszcze jedno: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 15:03
                  moim zdaniem w obronie godności informatyków powinniśmy odmówić wszelkich prac
                  i zamorzyć się głodem. Jak wiadomo to radykalnie leczy rynek pracy.
                  • Gość: pracownik Re: INFORMATYCY... i jeszcze jedno: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 15:11
                    Otoz nie... Gdy szukalem kiedys pracy i rzeczywiscie nie mialem juz kasy,
                    zatrudnilem sie dorywczo za jakies grosze, ale do pracy fizycznej. Bedac
                    inzynierem trzeba czasem pracowac na stanowisku i za pensje robotnika, rozne
                    rzeczy w zyciu sie zdarzaja. Ale nie WOLNO pracowac na stanowisku inzyniera z
                    pensja robotnika.
                • Gość: miuk Re: INFORMATYCY... i jeszcze jedno: IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.01.06, 17:47
                  Też tak kiedyś myślałam. Miałam 27 lat, skończone dwa kierunki, w tym
                  stypendium + staż na zachodzie (jeszcze 6 lat temu to było coś!), biegła
                  znajomość 2 języków obcych. Myślałam, że będę przebierać w ofertach pracy.
                  Naiwna! Pracodawcy mieli gdzieś moje umiejętności i wiedzę. A ja nie chciałam
                  pracowac za 1000-1500 złotych. Założyłam swoją działalność i dziś śmieję się z
                  moich ówczesnych oczekiwań finansowych.
                  Jestem przekonana, że informatyk z własną działalnościa może zarobić kilka razy
                  tyle, co hydraulik...
              • Gość: informatyk Re: INFORMATYCY... i jeszcze jedno: IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 16:01
                Szacunek ma polegać na tym, że zarabiają godnie. 3000 zł dla informatyka to nie
                jest godny zarobek.
                • Gość: miuk własna działalność IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.01.06, 17:59
                  jak wyżej: załóż swoją działalność i zarabiaj. nie bedziesz miał pretensji do
                  pracodawców, bo to co zarobisz bedzie zależało tylko i wyłącznie od Twoich
                  umiejętności i inwencji. Nie wiem, czy wiesz: żeby dać pracownikowi 5.000 netto
                  pracodawca musi wyłożyć ponad 10.000
                • Gość: ~Gosciowa Re: INFORMATYCY... i jeszcze jedno: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 23:45
                  Bo jak powszechnie wiadomo ....informatyk ma wiekszy leb, niz np lekarz /6 lat
                  studiow/,prawda? Czy Panswo wiedza ILE zarabie lekarz na tzw poczatku? 800PLN
                  brutto!!!!!!!! Elito, ktora nie jestes elita,ale postanowilas nia byc- pokory
                  nieco.
            • Gość: pracownik Re: INFORMATYCY... i jeszcze jedno: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 13:16
              > To ty psujesz rynek pracując za 3000 zł/m-c. W miarę zrozumiałe, to by było

              Ja pracuje za wiecej. :) Mowilem, ze 3000 netto to MINIMUM przy stalej pracy.
              Bo sa ludzie, ktorzy sie godza programowac za 1000 - 1500 netto! A wiecej
              zarabia robotnik na budowie bez zadnego wyksztalcenia.
          • Gość: miuk Re: INFORMATYCY... i jeszcze jedno: IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.01.06, 08:43
            Prawda jest taka, że łatwiej trafić na dobrego informatyka niż budowlańca...
            Nic nie stoi na przeszkodzie - zakładajcie firmy, płaćcie za siebie ZUS i
            kręćcie się, żeby wyciągnąć te > 10.000 na miesiąc!
        • Gość: kocur Re: INFORMATYCY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 08:30
          chodzę na rozmowy od kilku miesiecy i pewnie wnioski mam - 2 tysiące netto to
          bardzo dziwnym zwyczajem wysoka kwota
          dodam - admin na windowsach, novellu, linux i do tego znajomosc sprzetu cisco i
          projektowania sieci
          miasto - kraków
          wiec jak widze jakiegoś pajaca co pisze że za 5000 to on pracował nie bedzie to
          zapraszam na piwko - przy okazji zwolni sie jego miejsce pracy - na czas
          rehabilitacji
          • ashton Tyle, żeby spokojnie dostać kredyt mieszkaniowy... 04.01.06, 09:13
            ...i równie spokojnie go spłacać, no i raz w roku pozwalać sobie na
            dwutygodniowy wakacyjny wyjazd.
            Może kiedyś się uda ;-)
            Na razie marzę o 2 tys. netto (mam 2 tys. brutto, hihi - studia, języki,
            poważna firma).
            Z harcerskim pozdrowieniem -
          • hube13 Re: INFORMATYCY... 04.01.06, 12:18
            no wlasnie, stary, przeczytaj jeszcze raz liste swoich umiejetnosci i odpowiedz
            sobie, ktore z nich Twoj pracodawca moglby sprzedac komus innemu z zyskiem?
            Jesli zadne, to nie licz na wysoka place, bo jestes tylko kosztem w
            dzialalnosci firmy. Jesli chcesz wiecej zarabiac, to musisz dawac pracodawcy
            towar (np. oprogramowanie), ktore on SPRZEDAJE i dzialke odpala Tobie. Wtedy
            masz szanse na 4-8 tys. netto/m-c (a czasem i wiecej) w zaleznosci od produktu,
            ktory powstaje...
          • Gość: pracownik Re: INFORMATYCY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 13:09
            > dodam - admin na windowsach, novellu, linux i do tego znajomosc sprzetu cisco
            i
            > projektowania sieci

            A potrafisz STWORZYC cos nowego? Przeczytaj uwaznie to, co napisalem powyzej.
            Potem przejrzyj gazete i zobacz, ile jest ogloszen dla programistow. Zauwazylem
            jeszcze jedno, sporo osob jest tzw. wysokopoziomowcami i programuje na zasadzie
            skladania kodu z gotowych cegielek. Malo kto potrafi operowac na "pojedynczych
            bitach" i to np. w asemblerze. Malo kto potrafi programowac np. procesory
            sygnalowe i mikrokontrolery. Malo kto ma solidne podstawy teoretyczne. A jak
            ktos jest dobry, to prace znajdzie. Jakos nikt z moich znajonych, ktorzy
            naprawde potrafia programowac i myslec, nie narzeka na prace. Narzekaja za to
            przeroznej masci "administratorzy", ktorzy owszem, maja wiedze, ale nie
            potrafia zrobic niz nowego.
            • Gość: inf Re: INFORMATYCY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 14:46
              Gość portalu: pracownik napisał(a):
              >
              > A potrafisz STWORZYC cos nowego? Przeczytaj uwaznie to, co napisalem powyzej.
              > Potem przejrzyj gazete i zobacz, ile jest ogloszen dla programistow.
              > Narzekaja za to przeroznej masci "administratorzy", ktorzy owszem, maja
              wiedze, ale nie potrafia zrobic niz nowego.


              ale ty jesteś smieszny - wlasnie czytam to forum i leze i kwiczę ze smiechu -
              odzywa sie facet który ma zerowe pojecie w branży

              po pierwsze - informatyk to nie zawód ale okreslenie masy zawodów
              po drugie - administrator jest jednym z nich

              i powiem ci chłopcze że bedąc administratorem w duzej firmie (zarobki
              nieistotne) jakos obywam sie bez programistów - jako 1 administrator majacy pod
              sobą kilkuset pracownikow spokojnie sobie radzę

              i taka jest prawda - programista to czysta produkcja wytworzy produktlub nie - a
              admin trzyma firmę w kupie bo bez niego wszystko by poszło w cholere

              tyle ze jedna firma jak tutaj widzę po wpisach da administratorowi 1 tys a druga
              10 tys - i tu raczej nie zalezy od umiejetnosci ale szczęścia i samej firmy

              pozdr.
              • Gość: pracownik Re: INFORMATYCY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 15:08
                > ale ty jesteś smieszny - wlasnie czytam to forum i leze i kwiczę ze smiechu -
                > odzywa sie facet który ma zerowe pojecie w branży

                Hehe, masz jakies kompleksy? Dowartosciowujesz sie na forum?

                > po pierwsze - informatyk to nie zawód ale okreslenie masy zawodów
                > po drugie - administrator jest jednym z nich

                No dobra, moze i tak. Ale ja wolalbym nie uzywac terminu informatyk w stosunku
                do serwisantow sprzetu, administratorow oraz ukladaczy kabli. Dla mnie
                informatyk jest to ktos z wyksztalcenim typu "computer SCIENCE". Z solidnymi
                podstawami matematycznymi. I jak mi powiesz, ze matematyka sie nie przydaje "w
                praktyce zawodowej", to zrobisz z siebie idiote. Oczywiscie mowimy o robieniu
                troche powazniejszych rzeczy.

                > i taka jest prawda - programista to czysta produkcja wytworzy produktlub nie -

                > a
                > admin trzyma firmę w kupie bo bez niego wszystko by poszło w cholere

                No brawo Jasiu! :D A po co taka firma ma cokolwiek produkowac, wystarczy ze
                zatrudni samych adminow, beda sie nawzajem trzymac w kupie. A propos kupy,
                jeszcze wazniejsze zadanie w firmie maja pani sprzatajaca i pan konserwator, bo
                bez nich wszyscy utoneliby w kupie.
              • hube13 Re: INFORMATYCY... 04.01.06, 15:42
                >> jako 1 administrator majacy pod
                > sobą kilkuset pracownikow spokojnie sobie radzę

                "pod sobą"? pierwszy raz słyszę, że administrator jest szefem kilkuset ludzi :-)
                Wydaje mi się, że Ty najwyżej jesteś jednak tylko administratorem, czyli takim
                innym panem Zdzisiem, który jest odpowiedzialny za działanie instalacji
                elektrycznej w firmie - bez niego też nic by w firmie nie dzialało, nawet Ty...
                • Gość: hahaha Re: INFORMATYCY... IP: 213.134.185.* 12.01.06, 18:40
                  dlatego najlepiej krasc
        • Gość: hormon Re: INFORMATYCY... IP: *.polkomtel.com.pl 04.01.06, 10:46
          4 lata temu dostałem dobrą pracę za 6000 brutto. Na rękę ok 4000.
          Byłem rok po studiach, duża firma, stanowisko programisty (+dodatkowo analizy),
          technolgia J2EE, bazy danych, MQ. Pole do popisu i rozwoju.
          Byłem zadowolony, widziałem przyszłość.

          Ale zaraz potem firma zamroziła pensje, przestała zatrudniać nowych,
          a jeśli juz to dawała im poniżej 4000 brutto, albo brała pracowników w
          outsourcingu, a Ci zarabiali jeszcze mniej.

          Zazdrosicilem starszym kolegom, że szybko awansowali, zostali kierownikami.
          Mlodsi koledzy zazdroszcza mi, bo mam od nich wyzsza pensje.
          Ale brak podwyżki przez 4 lata uważam za upokorzenie. Zostałem tu tylko dlatego,
          że robię dodatkowe studia i trochę czasu i pieniędzy na to poświęcam.
          Po studiach powinienem łatwiej zmienić pracę.

          • Gość: informatyk rowniez Re: INFORMATYCY... IP: *.abc.com.pl 04.01.06, 17:30
            Szanowne koleżanki i koledzy informatycy, prawie wszyscy uderzacie w jeden
            roszczeniowy ton. Proszę abyście zwrócili uwagę na jeden ważny aspekt - Wasza
            praca tak jak praca hydraulika jest tylko towarem na rynku i jeżeli w danym
            momencie potrzebni są hydraulicy to oni mogą oczekiwać również na lepsze
            wynagrodzenie. Pamiętajcie, że każda "normalna" firma podlega prawom ekonomii i
            jej oferta będzie dostosowana do jej budżetu. Rynek niestety jest zmienny i
            oferty dla specjalistów też podlegają zmianą. Obserwujcie rynek, a na pewno
            będzie Wam łatwiej ocenić kiedy trzeba uderzyć a kiedy trochę odpuścić.
            • Gość: informatyk Re: INFORMATYCY... IP: *.acn.waw.pl 05.01.06, 09:38
              Jaki roszczeniowy? To _moja_ praca i to _ja_ ustalam ile za nią chcę. Jak w
              Polsce nie ma firmy, która chce mi płacić tyle ile ja chcę, to jadę do jakiegoś
              normalnego kraju. Gdzieś, gdzie człowiekowi wykształconemu płaci się więcej niż
              takiemu, co kilofem napie.., ale potrafi zrobić demolkę pod sejmem.

              Swoją drogą, to nie wierzę, że jesteś informatykiem. Do tego trzeba skończyć
              studia. A żeby je zacząć, trzeba mieć maturę. M.in. z języka polskiego.
              • Gość: ja Re: INFORMATYCY... IP: *.compower.pl 09.01.06, 12:28
                Nikt ci nie każe robić za mniej niż chcesz zarabiać. Ale jeśli żadna firma nie
                chce ci tyle dać za twoją pracę, to raczej znaczy to że coś jest nie tak z
                twoimi oczekiwaniami.

                Tak jak ktoś napisał, praca kontrolowana jest tak jak wszystko, poprzez popyt i
                podaż, oraz poprzez to ile pracodawca może na niej zyskać. Pokaż mi pracodawcę
                który bez szemrania zatrudni pracownika, wiedząc z góry że dla firmy nie jest
                ona tyle warta.
                • Gość: zgrzyt bo będziecie im niszczyć rynek, i narzekać na was IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 17:07
                  tutaj wypowiada się za dużo sfrustrowanych ludzi, jak uważają, zagranicą DAJĄ
                  więcej, to niech jadą, ale to nie ma większego realnego porówania do naszego
                  kraju, tutaj jest rynek krajowy, raczej odporny na płace zagraniczne, jeżeli
                  już to możecie jechać zagranicę i tam obniżać płace dla innych, a oni was
                  zninawidzą, bo będziecie im niszczyć rynek, i narzekać na was jak wy tutaj :)

        • Gość: tery Re: INFORMATYCY... IP: *.spray.net.pl 09.01.06, 21:47
          A ja jestem Gosc co instaluje Windowsy i ustawia IP w komputerach. Pracuje na
          wlasny rachunek i wyciskam 12.000 - 15.000 miesiecznie.
          Wiec panie EXpert ze mnie zejdz. Tworz te swoje kody procesorow sygnalowych i
          chwal sie jaki to jestes zdolny. Ogladales "Upadek" z Duglesem? Koles
          projektowal rakiety i nic innego nie mogl robic i co... przestal byc potrzebny.

          Smiej sie wiec smiej mozgowcu.

          Tery
          • Gość: gosc Re: INFORMATYCY... IP: *.spray.net.pl 09.01.06, 22:29
            nie wiem jak to robisz ale musisz byc obrotny. A prawda jest taka, ze madrzy
            pracuja dla obrotnych a nie odwrotnie, he, he...
      • Gość: Vera Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 209.89.159.* 04.01.06, 03:33
        Aby godziwie przezyc,Polakowi potrzeba minimum 2tys.zl miesiecnie.
        I nasi panowie rzadzacy powinni o tym wiedziec,ze majac mniej,trzeba bardzo
        zaciskac pasa,zyc na skraju ubostwa.
        Do tego polityka rzadu powinna zmierzac,bo "becikowe nic tu nie zalatwi.Jesli
        rodzina bedzie miala pieniadze,nie musi liczyc na to.
        A jesli pan Roman Giertych ma ochote pomoc biednym,niech im pomoze z wlasnej
        kieszeni. Latwo sie rozporzadza cudzymi pieniedzmi,trudniej swoimi.
        Mam jeszce jedna propozycje pozyskania pieniedzy.
        Po co parlamentarzystom placic takie "szalone" pieniadze za nic nie robienie.
        Przeznaczcie je dla ubogich. Tyle skrajnego ubostwa jes w Polsce,ze serce
        sciska,jak siewidzi rozrzutnosc i hojnosc rzadu wobec wybrancow losu. A sa to
        najczesciej cwaniacy,ktorzy widza swoje dobro,a z naprawa kraju nie maja nic do
        czynienia.
        Boze,pozwol Polakom godnie zyc,nie dziel ich wg.zasobow portweli!!!
        • Gość: pracuj Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 08:00
          W moim unicie sprzedawcy zarabiaja w zaleznosci od miesiaca od 3000 do 10000 zl.
          I to wcale nie jest jakies wielkie miasto jak Warszawa, ale maly Nowy Sacz.

          ---
          pracuj@consultant.com
      • Gość: Jasio Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.01.06, 08:29
        To odpowiem wam, jak ja traktuje takie pytanie. A ja takie pytanie zadaje, a
        potencjalni pracownicy odpowiadaja.
        Zadajac takie pytanie pod koniec rozmowy kwalifikacyjnej, pracodawca wie juz,
        jakie sa kwalifikacje osoby z ktora rozmawia i ile takiej osobie dana firma
        powinna zaplacic. Chodzi tutaj o pewne granice placowe.
        Teraz cala sztuka polega na tym, aby pracodawca i potencjalny pracownik mieli
        podobne poglady jezeli chodzi o zarobki.
        Ktos chce za duzo (zdecydowanie za duzo) - konczymy z nim rozmowe. Tu nie
        bedziemy negocjowali. Niech kandydat idzie do konkurencji i im obciaza
        niepotrzebnie koszty. Po co w firmie pracownik, ktory nie bedzie zadowolony z
        zarobkow. To potencjalny klopot.
        Ktos chce zdecydowanie za malo - cos jest nie tak z jego kwalifikacjami,
        znajomoscia rynku pracy itp. Zadna firma nie potrzebuje desperatow, ktorzy i
        tak potencjalnie szybko odejda, bo za malo zarabiaja. Firma nigdy nie zaoferuje
        wiecej, niz pracownik poprosi.
        Wszystkim poszukujacym pracy zycze sukcesow w nowym roku.
        • Gość: Iwka Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 193.108.78.* 04.01.06, 10:22
          Rekrutuję przedstawicieli handlowych w branży bankowej, musze znać oczekiwania
          kandydata bo rozbieżności bywają olbrzymie, od 1000 netto do 8000 netto a ja
          moge zapłacic 3000 brutto plus system prowizyjny więc jeśli ktoś chce te 8000
          to wiem ze nie mam z nim o czym rozmawiać. Wcale tez nie jest tak że ten kto
          chce 1000 dostaje 1000 mimo większego budżetu, daję tyle ile moge zapłacić i
          nie widzę w tym nic złego wierzę, że taka osoba będzie jeszcze wydajniej
          pracowac
          I.
          • Gość: Jasio Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.ipt.aol.com 04.01.06, 15:07
            Wcale tez nie jest tak że ten kto
            > chce 1000 dostaje 1000 mimo większego budżetu, daję tyle ile moge zapłacić i
            > nie widzę w tym nic złego wierzę, że taka osoba będzie jeszcze wydajniej
            > pracowac
            > I.

            I tak i nie. Jak chcesz kogos przyjac, mimo ze z jakiegos dziwnego powodu
            oczekiwania placowe tej osoby sa nizsze, niz powinny byc, to przyjmujesz ta
            osobe na okres probny placac jej ile chciala. Wtedy masz okazje przyjrzec sie
            danej osobie spokojnie. Jak juz mniej wiecej wiesz z kim pracujesz, a pracownik
            jest dobry, to prosisz dana osobe na rozmowe i dajesz jej podwyzke. Wtedy obie
            strony wiedza, dlaczego jest ta podwyzka. Ty masz zadowolonego pracownika, a
            firma zmniejszyla ryzyko, ze przyjela do pracy i placi pieniadze niewlasciwej
            osobie. To jest awykle oczywiste juz po paru pierwszych miesiacach pracy. Co
            sadzisz o takim podejsciu??
        • Gość: lord Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 12:07
          ano święta racja!!! Przecież pracodawca przeszedł takich rozmów (pewnie)
          kilkaset, a i z psychologią miał sytczność, aż w końcu jest przcież na
          kierowniczym stanowisku(zatem głubpi nie jest) i wie "co w trawie piszczy".
          Jeśli ubiegający się o pracę człowiek ma kwalifikacje i SAM wie ile one są
          warte - to nic tylko go przyjąć.
        • Gość: ola Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.securitas.com.pl 04.01.06, 12:17
          Nie zgodze się z jednym Twoim zdaniem,
          firmy dają więcej, co prawda dostałam tylko 200zł brutto więcej przy pierwszej
          umowie niż chciałam, ale zawsze więcej - duża ogólnopolska firma, odpowiedzialne
          stanowisko (drugą umowę mam na czas nieokreślony - choć wszyscy wokół trąbią, że
          w Polsce ciężko jest taką umowę dostać)
          Dla innych poszukująych pracy:
          Pracy szukałam 2,5 roku, miałam kilka propozycji zatrudnienia, ale ich nie
          akceptowałam, bo nie po to kończyłam studia i znam 3 języki, żeby pracować za
          najniższą średnią krajową, ale w końcu dostałam dobrą pracę w znanej firmie, na
          świetnym stanowisku z dobrą pensją.
          Wszystkim pesymistom powiem tylko tyle: trzeba siebie cenić i w siebie wierzyć,
          bo wbrew pozorom mało jest specjalistów lub po prostu osób elastycznych.
          • Gość: Jasio Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.ipt.aol.com 04.01.06, 15:21
            Gość portalu: ola napisał(a):

            > Nie zgodze się z jednym Twoim zdaniem,
            > firmy dają więcej, co prawda dostałam tylko 200zł brutto więcej przy pierwszej
            > umowie niż chciałam, ale zawsze więcej.

            Wytlumacz mi, po co placic wiecej niz pracownik chce i pierwszym (probnym)
            okresie pracy. Przeciez rozmowa kwalifikacyjna daje tylko bardzo ogolny poglad
            o kwalifikacjach, etyce i nastawieniu do pracy kandydata. Do wlasciwego
            ustawienia placy sluzy podwyzka w pierwszym okresie zatrudnienia. Trzeba
            zostawic sobie na to rezerwe finansowa.

            Pracy szukałam 2,5 roku, miałam kilka propozycji zatrudnienia, ale ich nie
            > akceptowałam, bo nie po to kończyłam studia i znam 3 języki, żeby pracować za
            > najniższą średnią krajową,

            To zalezy skad masz kase na utrzymanie siebie. Jak masz bogatych rodzicow albo
            dzianego faceta, to po co w ogole pracowac. A tak na marginesie, to piszesz o
            nizszej sredniej krajowej. Czyzby byla takze "wyzsza"?

            ale w końcu dostałam dobrą pracę w znanej firmie, na
            > świetnym stanowisku z dobrą pensją.

            Gratulacje. Moglas jednak do tego samego stanowiska w tej samej firmie
            startowac majac juz paroletnie doswiadczenie gdzie indziej. Pewnie dali by ci
            jeszcze wiecej bo doswiadczenie zawodowe cos znaczy, a znaczy czasami wiecej,
            niz papierek o kursach czy dyplomy. Czyli stracilas bezpowrotnie pare lat. Czy
            nie mam racji??

            > Wszystkim pesymistom powiem tylko tyle: trzeba siebie cenić i w siebie
            wierzyć,
            > bo wbrew pozorom mało jest specjalistów lub po prostu osób elastycznych.

            To racja. Niestety pesymistow szukajacych pracy jest wielu, a specjalistow
            trudno jest znalesc. I w tym jest problem.






            --------------------------------------------------------------------------------


      • Gość: jaknigdy A czym się zajmujesz? IP: *.pl.tesco / *.pl.tesco-europe.com 04.01.06, 10:29
        Wszystko zależy od stanowiska i odpowiedzialności jaka się z nim wiąże. Również
        odległość od domu i inne utrudnienia zmieniają stawkę o jaką warto walczyć. Ja
        zarządzam ok. 100 ludzi (oznacza to również że za nich odpowiadam przed PIHem i
        PIPem, Strażakami etc. ponadto jeżeli odpukać będzie wypadek...) Pracuję 450 km
        od domu i spędzam w pracy 15 godz. dziennie. Na rozmowie odpowiedziałam 12 tyś
        brutto, dostałam 10,5. Chyba ok.
        • Gość: Iwka Re: A czym się zajmujesz? IP: 193.108.78.* 04.01.06, 10:37
          Mialam jeszcze inną sytuację, w trakcie pracy awansowałam i tez musiałam
          powiedzieć ile życzę sobie na nowym stanowisku, zażyczyłam sobie ale tyle nie
          dostałam, i zarabiałam przez rok połowę tego co koledzy na takich samych
          stanowiskach, po roku udało sie wyrównać, ale było baaaardzo ciężko. Jeśli nie
          wynegocjuje się dobrej stawki na początku, to później bardzo trudno jest ją
          znacząco podwyższyć.
          I.
          • Gość: ja w mojej pracy nie ma takich pytan-budzetowka;-) IP: *.attu.pl 04.01.06, 10:57
            • Gość: Iwka, Re: w mojej pracy nie ma takich pytan-budzetowka; IP: 193.108.78.* 04.01.06, 11:06
            • Gość: Iwka Re: w mojej pracy nie ma takich pytan-budzetowka; IP: 193.108.78.* 04.01.06, 11:07
              Może to i lepiej, przynajmniej wszystko jasne i wiadomo czego się spodziewać,
              albo nie spodziewać....
              • Gość: GOŁŚĆ Re: w mojej pracy nie ma takich pytan-budzetowka; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 11:28
                budżetówa to nędza, chyba że jesteś dyrektorkiem z poparcia partyjnego,inaczej
                to połowa średniej krajowej - 1120 brutto na pazur - 800 zł, i do tego patrzysz
                na syf - sprzedane przetargi, handel etatami opie..ctwo spadochroniarzy i
                musisz się cieszyć że pracujesz wśród czarnuchów, zmiana władzy to nowy syf,
                można też być extra gościem i założyć własną firmę dać ludziom po 3 zł netto za
                godzinę, zarejstrować tylko 1/2 pracowników i to na niepełny etat, wykazywać 0
                zł dochodu na koniec roku, dawać w łąpę sanepidowi i pipie, i płacić
                świętopietrze.
                na szczęście niedługo wywalam stąd.
                Narta ______________/
                • Gość: stonka pracuje od 19 roku życia; IP: 195.116.22.* 04.01.06, 11:50
                  po 9 latach pracy, skończonych dwóch kierunkach studiów, dwóch językach biegle
                  i 3 letnim doświadczeniu za granicą teraz zarabiam 2700 brutto i jestem w sumie
                  zadowolony, ale nie zmotywowany - poza tym auta w zyciu mial nie będę, bo mnie
                  na nie nie stać. Ale niedługo wyjeżdżam stąd na stałe i o ile się orientowałem
                  moge spokojnie wyciągnąć 3000 EURO na łapę na miesiąc, więc nie ma z czym
                  zwlekać

                  pozdrawiam tych, którzy się zdecydowali i też jadą
          • Gość: Jasio Re: A czym się zajmujesz? IP: *.ipt.aol.com 04.01.06, 15:27
            Jeśli nie
            > wynegocjuje się dobrej stawki na początku, to później bardzo trudno jest ją
            > znacząco podwyższyć.
            > I.

            Uwazaj z takimi negocjacjami. Mozna negocjowac roznice miedzy mozliwosciami
            firmy a wymaganiami kandydata wysokosci kilkuset, a nie kilku tysiecy zlotych.
            Pozdrawiam
      • Gość: gosciu Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.zax.pl 04.01.06, 12:06
        a ile da sie wyciagnac pracujac w firmie tv kablowej? np aster city?
        jaki jest rozrzut miedzy najnizszymi stanowiskami a tymi kierowniczymi?
        wie ktos?
      • Gość: maxx Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 83.89.239.* 04.01.06, 12:39
        chcialbym wiele ,ale tu nie ma dyskusji, stawka scisle okreslona z gory na kilka
        lat z podwyzkami wlacznie, takze wiem ile bede zarabiac za 3 lata - ale to tylko
        pensja podstawowa. Do tego dochodza rozne inne rzeczy. w sumie wyszlo mi
        cholera....za duzo. No ale jak nietrudno sie domyslec pracuje za granica. :)
      • Gość: Thor Chcieć a mieć to niestety IP: *.chello.pl 04.01.06, 13:48
        dwa różne światy.
        Na rękę 2200 netto - branża finansowo-usługowa, 5 lat pracy - stanowisko
        specjalista, Wawa.
        Chciałbym tak z 3,5-4 na rękę.Niestety moge sobie pomarzyć, ale i tak nie mam
        najgorzej
      • Gość: OLA Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 13:52
        Najmniej 3 tysiące netto - za taką kasę można skromnie żyć , nie szaleć.
        • Gość: gk Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 16:05
          tak gdzieś 2.500 ,- netto
        • Gość: Jasio Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.01.06, 16:55
          Gość portalu: OLA napisał(a):

          > Najmniej 3 tysiące netto - za taką kasę można skromnie żyć , nie szaleć.

          To nie wazne, ile chcesz zarabiac i za ile mozesz przezyc od 1-go do 1-go.
          Liczy sie tylko ile twoja praca jest warta dla pracodawcy tzn., ile on za nia
          dostanie od swojego klienta i jak konkurencyjni jestescie na rynku pracy. Tylko
          te dwa elementy sie licza. Zacznijcie myslec innymi kategoriami.
          Pozdrawiam
          • Gość: bum Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 17:09
            > Liczy sie tylko ile twoja praca jest warta dla pracodawcy tzn., ile on za nia
            > dostanie od swojego klienta i jak konkurencyjni jestescie na rynku pracy. Tyl

            Tak, z ta mala roznica, ze tym rozni sie pracownik od pracodawcy, ze tego
            pierwszego zazwyczaj nie obchodzi to, jak pracodawca zdobywa klientow i
            negocjuje z nimi. Pracownik wykonuje dana mu prace, a zapewnienie jej mu to
            rola pracodawcy. Jak pracodawca nie moze zaplacic, albo moze, ale za malo, to
            pracownik mowi mu "do widzenia" i nie obchodza go klopoty jego pracodawcy. W
            zamian jednak za wieksza odpowiedzialnosc, stres, ryzyko finansowe itp.
            pracodawca zarabia zazwyczaj kilka razy wiecej od pracownika. Tak juz jest -
            wieksze ryzyko - wiekszy zysk, ale i byc moze duza strata. Jako pracownik nie
            mam zamiaru zamartwiac sie problemami mojego pracodawcy. Gdybym chcial sie
            stresowac, to sam bym tym pracodawca zostal.
            • Gość: DŻEJMS BŁĄD Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 17:14
              DŻŻŻŻIIIZAS!!!
              co ja tu widzę? pięć tysięcy, osiem....

              pozazdrościć...
              zachwyciłbym się przy 2.000 netto zwłaszcza ze przy najbliższych podwyżkach
              zabraknie do pierwszego (obecnie 1300-1400)
              ale 5000 to dobra kwota
              • Gość: PRACODAWCA Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 17:35
                FIRMA KONSULTINGOWA EPCG POLAND, POSZUKUJE COMMODITY BROKEROW. ZAROBKI od
                2.000€. CV do konca stycznia na adres: rekrutacja@epcg.pl

      • Gość: RALF Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.nat.student.pw.edu.pl 04.01.06, 17:58
        kilka słów a'propos informatyków, ich pracy, pensji itp.

        Pracuje w dużej korporacji informatycznej - około 70% pracowników to informatycy
        najróżniejszej maści - prawie cały przekrój.
        Zarobki sa podobne niezależnie od specjalizacji informatycznej - mniej wiecej
        tyle samo będzie zarabiała osoba na wejściu w dziale A, B i C. Pensja - koło
        5-6k zł na dzień dobry plus auto, lekarz, laptop itp.

        Pewnie myślicie, że ludzi do pracy mnóstwo? Jest odwrotnie! np. od października
        są 2 wolne etaty, informacji o nich na wszystkich wiekszych serwisach z ofertami
        pracy, a ludzi nie ma. Tzn. są, ale albo chcą 2x wiecej niz firma zwykła dawać
        "na dzień dobry". Albo przychodzą i rezygnują, kiedy dowiadują się, że ich
        umiejętności wpisane do CV są dokładnie sprawdzane.

        Prawda niestyty jest taka jak opisał kolega o ksywce Pracownik - ludzi którzy
        potrafią wykorzystać w praktyce swoją wiedzą nie jest zbyt dużo.
        Przyklad - przychodzi człowiek i mówi że zna sie na jakiejś dziedzinie
        informatyki. I rzeczywiście się zna, wie do czego jest dana technologia, po co
        jest dany sprzęt. Problemy są z zadaniami typu - wprowadz rozwiązanie, które
        rozwiąże problem X i powiedz dlaczego takie, a nie inne rozwiązania.
        Innymi słowy jest dużo ludzi od wykonywania narzuconych, konkretnych zadań, a
        mało samodzielnych, którzy potrafią coś stworzyć, coś naprawić.

        • Gość: zgrzyt w Polsce to cv gra za dużą rolę IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 17:23
          kreatywnym pracownikom trzeba więcej płacić, w Polsce płace są mimo wszystko
          bardzo spłaszczone, liczy się co w cv, a nie rzeczywista przydatność, bo ją
          przy rekrutacji czasem cięzko zmierzyć
      • Gość: data Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 213.77.91.* 04.01.06, 18:15
        Ryzykuję średnio. Podaje kwotę 10% wyższa od tej której faktycznie oczekuję.
        • letalin Re: Ile chcielibyscie zarabiac? 04.01.06, 18:23
          W moim życiu nikt mi nigdy nie zadał takiego pytania...Nie wiem czy to dobrze,
          czy źle? Zarabiam ostatnio dość dobrze w kraju skandynawskim i wiem, że za
          kilka miesięcy dostanę podwyżkę jak ukończę wymagane szkolenie. Normalnie nuda
          i socjalizm w pełnym rozkwicie.
          A rozmowy z pracodawcami są tu o tyle łatwiejsze, że związki zawodowe potrafią
          delikwenta szukającego pracy dokładnie poinformować ile ma prawo żądać.
          • Gość: Jasio Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 05.01.06, 14:35
            letalin napisał:

            > W moim życiu nikt mi nigdy nie zadał takiego pytania...Nie wiem czy to
            dobrze,
            > czy źle? Zarabiam ostatnio dość dobrze w kraju skandynawskim i wiem, że za
            > kilka miesięcy dostanę podwyżkę jak ukończę wymagane szkolenie. Normalnie
            nuda
            > i socjalizm w pełnym rozkwicie.
            > A rozmowy z pracodawcami są tu o tyle łatwiejsze, że związki zawodowe potrafią
            >
            > delikwenta szukającego pracy dokładnie poinformować ile ma prawo żądać.

            Odpowiem ci tylko, ze ja sie o malo co ze swoja stara nie rozwiodlem, kiedy w
            pracy zmusili ja, aby wstapila do "unii". Taka jest moja opinia na temat tej
            organizacji.
            Pozdrawiam
            • Gość: zgrzyt Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 17:25
              a jak ją zmusili ?
      • dkzipo Re: Ile chcielibyscie zarabiac? 08.01.06, 17:39
        Pracuje w firmie ktora zajmuje sie serwisowanie sprzetu elektronicznego. Jestem
        technikiem elektronikiem z wyksztalcenia. W pracy pelnie wszystkie funkcje poza
        ksiegowym. Ostatnio mialem klienta ktory kupil sprzet za ok 30tys.zl. Kiesy szef
        zaczynal negocjacje opadly mi rece. Troszke poszperalem w necie i znalazlem
        firme ktora na dzien dobry daje mi 30% rabatu na zakupiony sprzet. gdy szef
        zalatwial sprzet rabat wynosil gora 5%. Za moja prace płaci mi 1200 zł netto
        przy zatrudnieniu na ćwierć etatu. Mial ostatnio czelnosc powiedziec ze "na tym
        ostatnim interesie to on niewiele zarobil". Skladam wypowiedzenie facetowi bo
        zachowuje sie jak debil. Postanowilem przeprowadzic sie do Lodzi moze tam mi sie
        uda.
        • Gość: Jasio Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 09.01.06, 08:44
          Szef DEBIL. Znam to powiedzenie. Zaloz wlasna firme i pokaz mu, jak sie
          prowadzi biznesy. Jak jestes taki bystry, a on awansowal na debila, to wkrotce
          ty zostaniesz milionerem a on zamknie firme.
          Zycze powodzenia.
          ____________________________________
          P.S. Na Zachodzie tylko ok 15 nowych firm potrafi przetrwac pierwszy rok.
          • Gość: zgrzyt Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.acn.waw.pl 09.01.06, 17:26
            jak szef debil, to co by nie zrobił, i tak będzie to samo
      • Gość: bogdan Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.orange.pl 09.01.06, 09:40
        z 5000zł to by mi pasowało
        • Gość: Piotr Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.crowley.pl 09.01.06, 10:24
          Najlepiej mierzyć siły na zamiary. Nie można nigdy przesadzic bo firma nie
          zatrudni z bardzo prostej przyczyny: dochodza do wniosku ze dajac znacznie
          mniej narażaja sie na to ze bedziesz predzej czy pozniej robil/a boki lub sie
          najnormalniej w zyciu opier...l/a. Warto siegnac do opinii znajomych, kolegow z
          uczelni - jesli sie takowych posiada i spytac jak sie ksztaltuja ich zarobki.
          Jesli nie odpowiedza wprost to i tak pozostanie wiedza "z przedziału". Warto
          rowniez sprawdzic kondycje finansowa spolki do ktorej aplikujesz, poprzez
          internet, czy w pubkllikacjach prasowych. Dotyczy to oczywiscie duzych, znanych
          przedsiebiorstw...
      • Gość: ania Re: Ile chcielibyscie zarabiac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.06, 10:34
        na każdej rozmowie kwalifikacyjnej,pada taakie pytanie. najlepszą obrona jest
        podanie tzw. widełek, czyli kwoty od do, ale w niewiekszej rozpietości niż 300
        zł brutto, czyba ze na samym początku rozmowy zaznaczysz ze rozmaiwasz o kwocie
        netto. Najlepiej sie jest rozeznac w ile osoby o podobnych kwalifikacjach
        zarabiaja w danej branży oraz podobnej konstrukcji firmy - jej rozmiarów.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka