Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      praca w Hiszpanii

    IP: 80.48.247.* 17.12.05, 22:57
    Zapisałam się na wyjazd do Hiszpanii na truskawki (ogłoszenie z WUP). Teraz
    czekam na rozmowę kwalifikacyjną a jak dobrze pójdzie to pojadę na początku
    lutego. Czy ktoś tam był w tamtym roku albo wybiera się w tym? Ja mam jechac
    z WUP-u w Piotrkowie.
      • Gość: Ann Re: praca w Hiszpanii IP: *.ols.vectranet.pl 18.12.05, 11:32
        Również się zapisałam w WUPie w Olsztynie,rozmowa kwalifikacyjna 10
        stycznia,wyjazd pod koniec stycznia.Mam nadzieję ,że przebrnę ,bo bardzo zależy
        mi na tym wyjeździe.
        Trochę więcej informacji na ten temat w wątku poniżej:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=115&w=31557345
        • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 19.12.05, 00:18
          A jedziesz pierwszy raz czy kolejny? Wiesz co ze sobą zabrać? Skąd są wyjazdy?
        • Gość: gość Re: praca w Hiszpanii IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.05, 18:45
          dziewczyny poczytajcie forum i inne strony pelno jest info na temat wyjazdow
          tam setki inormacji jak to wyglada i co trzeba zabrac :))))
          niw martwcie sie rozmowami to czysta formalnosc ale niestety do konca
          niewiadomo czy hiszpanie Was zakceptuja oni maja jakies dziwne selekcje w
          zeszlym roku odpadaly tylko bardzo otyle osoby reszta pojechala mieli wybrac
          100 osob z zapisanych 140 a pojechalo 120 :))) sporo osob rezygnuje z zapisow
          niestety zbior truskawek to ciezka praca
          pozdrawiam i do zobaczenia w hiszpanii
          • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.05, 20:46
            Ja tez jestem zapisana, rozmowę kwalifikacyjną mam a Łodzi 12 lub 13 stycznia.
            Wyjazd pod koniec miesiąca. Strasznie się boję, ale chcę pojechać.Czytałam o
            pracy przy zbiorze truskawek i coś już wiem, nie zmienia to jednak faktu,że
            nadal się boję:(. Dodajcie mi otuchy, proszę. Pozdrawiam.
            • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 20.12.05, 22:35
              Pocieszam Cię:) Chociaż sama też sie trochę boję. Pierwszy raz w życiu będę
              mogła wyjechac za granicę, pozatym mam małe dziecko (i męża) i narazie wolę nie
              myśleć że muszę ich zostawic na 4 miesiące!!!! Ale potrzeba zarobienia paru
              groszy jest chyba większa....Smutne to. Skonczyłam studia, tyle czasu szukam
              pracy i nic. Może ta Hiszpania wreszcie coś zmieni w moim życiu. Tak że głowa
              do góry... każdy kto jedzie pierwszy raz się boi. A tyle sie już na necie
              naczytałam o tych wyjazdach że pod względem technicznym nie boję się. Pozdrawiam

              ps. to musi być przykre odlecieć z "kastingu" bo się jest za grubym:(
      • Gość: espania Re: praca w Hiszpanii IP: *.ols.vectranet.pl 19.12.05, 23:06
        Nie wiem co ciągnie do truskawek.Ja pojechałem w bieżącym roku w maju na
        tzw."pałe" na costa brava konkretnie Lloret de mar.Roboty full w knajpach tylko
        trzeba przyjechać wcześniej czyli max połowa maja.Pracowałem (legalnie) na
        dyskotece konkretnie rozdawałem na ulicach tzw flayers-y lub ticket-y jak kto
        woli reklamujace dyskotekę(czyli się nie przemeczyłem:)).8 euro za godzinę na
        ręke+darmowe wejście na prawie wszystkie dyskoteki w mieście+w mojej dyskotece
        wszystko za darmo (czyt.alkohol:)) Praca w godz 20.00-1.00 czasami 21-2 cały
        dzień na plaży:)) Jeżeli bym został do końca tj do 6 września premia od 600 do
        800 euro i imprezka w extra willi szefa,niestety ja musiałem wrócić
        wczesniej.Pzdr.

        P/S dziewczynom łatwiej np. jako barmanka,kelnerka,sprzątanie wymagany zawsze
        komunikatywny angielski
        • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 20.12.05, 22:37
          Co ciągnie do truskawek? To że to praca pewna. Zagwarantowany przejazd, pobyt
          itd. W zyciu bym nie pojechała w ciemno. a na miejscu zawsze przecież można sie
          rozejrzeć i coś zmienić....a narazie na truskawki!!!!
          • Gość: ika Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.05, 22:51
            Dzięki Migotko za wsparcie:)),zgadzam się z Tobą co do dyskwalifikacji z powodu
            tuszy. Ja tez się obawiam,że odpadnę, bo jestem niska i drobna.Ale za to mam
            bliżej do ziemi:))). Zobaczymy jak będzie.Może się tam spotkamy:)
            Pozdrawiam,ika.
          • Gość: espania Re: praca w Hiszpanii IP: *.ols.vectranet.pl 21.12.05, 10:55
            Nie wiem czy jak przez UP to możesz sobie tak odejść to po 1.Po 2 gwarantuje że
            jak znasz komunikatywnie angielski pracę w sezonie na wybrzeżu masz na bank
            obojetnie jaka miejscowośc.No i zarobki chyba nieporównywalne do truskawek,nie
            wspomnę jak ciężko jest na truskawkach.Ale oczywiście życze powodzonka i przy
            okazji miłego wypoczynku.Pzdr.
        • skara Re: praca w Hiszpanii 23.12.05, 01:17
          Pracowałem (legalnie) na
          > dyskotece konkretnie rozdawałem na ulicach tzw flayers-y lub ticket-y jak kto
          > woli reklamujace dyskotekę(czyli się nie przemeczyłem:)).

          Baaaaaardzo bym chciała się dowiedzieć jakim cudem pracowałeś legalnie... Bo
          jakoś mi się w to nie chce wierzyć...
        • Gość: Fiorek Do Espania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.06, 06:27
          Witaj!
          Jak mozesz odezwij sie do mnie na gg lub e-mail. Pozdrawiam.

          GG: 477467
          Fiorek@wp.pl
          • Gość: ddsa@vp.pl Re: Do Espania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 20:44
            Witam!!! Chętnie bym do Espania pojechał potyrać____ !!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Ann Re: praca w Hiszpanii IP: *.ols.vectranet.pl 21.12.05, 12:32
        Witam!!!Też mam zamiar wyjechać 1 raz do pracy za granicą,więc również mam pewne
        obawy,jak to będzie,napewno dużo zależy od towarzystwa,bo różnie mozna trafić.
        Rozmowę mam 10 stycznia,także postaram się zdać szczegółową relację jak to
        wszystko przebiegało.Trochę się obawiam bo w Olsztynie duże bezrobocie,a miejsc
        tylko 40,więc może być sporo kandydatek ,ale staram sie myśleć pozytywnie i
        wierzę że się dostanę ;)
        • Gość: espania Re: praca w Hiszpanii IP: *.ols.vectranet.pl 21.12.05, 17:03
          No to pozdroffki i powodzonka też jestem z Olsztyna:))
      • Gość: gość Re: praca w Hiszpanii IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.05, 21:20
        nie martwcie sie dziewczyny tymi rozmowami z hiszpanami nic nie wiadomo ja
        pojechalam a hiszpan nawet mnie nie widzial bo byl zajety czyms innym nie bylo
        pytan nic mowila tylko tlumaczka ze tam jest goraca i trzeba wziasc cos na
        glowe takie bzdury opowiadala i.... pojechalam
        gorszy jest casting na miejscu przyjezdzaja rolnicy i wybieraja dziewczyny
        czasami chca po 2 -3-4-10 dziewczyn a inni chcieli jedna ,to dla mnie bylo
        najgorsze balam sie ze wpadnie jakis hiszpan spodobam mu sie i na sile bedzie
        chcial mnie wziasc niestety z mojego autokaru jeden tak wzial dwie blondynki
        jedna z nich byla z siostra i chciala isc z nia a on sie uparl ze nie to bylo
        naprawde najgorsze ...... pisze o tym zeby Was przygotowac bo ja jak jechalam
        pierwszy raz to nikt o tym nie pisal a dla mnie to bylo straszne zaskoczenie :(
        • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 22.12.05, 15:19
          A miałaś jeszcze jakieś "zaskoczenia"? Bo o tym jak tam fajnie to wszyscy pisza
          a o tych trochę mniej przyjemnych sprawach to niewiele.......
          • Gość: espania Re: praca w Hiszpanii IP: *.ols.vectranet.pl 23.12.05, 09:20
            Co do pracy więcej ci nie powiem.Ale co do zasady należy uważać (czyt.
            unikać) "Marokańców".Nie nosić przy sobie więcej jak kilka euro,bez portfela i
            dokumentów.Przynajmniej tak było na wybrzeżu nie wiem jak w innych częsciach
            kraju.Pzdr.
          • Gość: gość Re: praca w Hiszpanii IP: *.adsl.inetia.pl 23.12.05, 11:17
            dla mnie najwiekszym szokiem byla ta selekcja :((( nie jest to mile a co do
            reszty to juz mam same bardzo mile wspomnienia :)))
            jak jechalam pierwszy raz to wszyscy ostrzegali wlasnie przed napadami ale na
            szczescie nic takiego sie nie zdarzylo po prostu trzeba uwazac na siebie nie
            chodzic samej po zmroku ale to normalne rzeczy w polsce tez jest niebiezpiecznie
            lepiej nastawcie sie na zle warunki mieszkaniowe tzn normalne domki na polach
            lozka pietrowe brak szaf itp a mam nadzieje ze sie pozniej milo rozczarujecie
            bo bedzie lepiej :)
            pozdrawiam
            • Gość: espania Re: praca w Hiszpanii IP: *.ols.vectranet.pl 24.12.05, 10:33
              No widzicie.A ja na tzw."pałę" wynająłem sobie pokój w tzw hostalu z widoczkiem
              z tarasu (wielkiego) na morze i płaciłem 200euro m-cznie co i tak jest drogo bo
              można wynająć apartament za 500 ale np. na 2-3 osoby 2 pokoje z kuchnią
              itd.Pozdrawiam.
              • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.05, 16:46
                Matko, coraz bardziej się obawiam tego wyjazdu, bo zaczyna wyłazić najgorsze... .
                A jak się nie spodobam, bo jestem niska, to co wyślą mnie do domu??? Jak jest z
                tą selekcją? Napiszcie coś więcej.Może każda ma inne doświaczenia. Pozdrawiam.
                • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 27.12.05, 12:57
                  Też boje się selekcji. Jestem bardzo szczupła a słyszałam że takich "drobinek"
                  nie chcą....słyszałam też że nie biorą z mgr.....hm...to już w ogóle bym
                  się "nie nadała" bo oni wolą głupie dziewuchy do pola....
                  Myślę że nie ma co sie przejmować takimi opowiadaniami, będzie co ma
                  być.Przecież jak mnie nie wezmą to świat się nie zawali.Pojadę gdzie indziej.W
                  Niemczech tez sa podobne wyjazdy: w gastronomii, hotelarstwie i rolnictwie..
                  • Gość: gość Re: praca w Hiszpanii IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.05, 19:23
                    nie martw sie ze jestes szczupla ja tez jestem starszna chudzinka a jezdze
                    ciezko jest powiedziec na co hiszpanie patrza jak ja bylam na rozmowach to nie
                    chcieli tylko dziewczyn bardzo otylych reszta pojechala
                    a na selekcji juz w hiszpani to bylo moze 2 hiszpanow ktorzy sobie wybierali
                    dziewczyny pod swoj gust reszta powiedziala ze chce tyle i tyle i nie patrzyl
                    na wyglad
                    • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.05, 21:42
                      Dzięki dziewczyny, już mi trochę lepiej:)))pozdrawiam, ika.
                      • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 27.12.05, 22:41
                        Teraz pozostaje tylko czekać czy się dostaniemy czy nie:) Jak bym się już
                        dowiedziała że jadę to napewno tu wrócę bo pojęcia nie mam co ze soba powinnam
                        zabrać:))) pozdrawiam wszystkie czekające na rozmowę...
                        • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 12:22
                          Ja już trochę wiem,ale dalej będę pytać,bo im więcej wiem tym lepiej mogę się
                          przygotować i zabezpieczyć.Napisz do jednej z dziewczyn, które były na
                          zbiorach(na poprzedniej stronie jest post o truskawkach).Zostaniemy w
                          kontakcie?Byłoby miło:))

                          ika
                          • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 12:27
                            O truskawkach jest dwa posty wyżej, a nie na następnej stronie sorry.
                            • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 28.12.05, 18:12
                              Pojawiła sie na stronie PUP-u oferta z tej Hiszpanii. No i m.in. tak piszą: "że
                              oferty sezonowe dotyczą bardzo ciężkiej pracy fizycznej, wymagającej dobrej
                              kondycji fizycznej i psychicznej. " nie rozumiem tego. W Polsce zrywałam
                              truskawki i to nie po 6,5 godz ale po 9-10 i plecy bolały ale to normalne....To
                              jak oni tam pracują że to taka bardzo ciężka fizyczna praca??? I ta kondycja
                              psychiczna? Ogłaszają to jak obóz pracy a nie nie jako wyjazd na pracę sezonową.
                              W końcu jadą tam kobiety w wieku 25-40 lat a nie maszyny do zrywania
                              truskawek.....Czego ja tu nie rozumiem?
                              A w kontakcie pozostaniemy:)......pozdrawiam
                              • Gość: skara Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 18:49
                                "oferty sezonowe dotyczą bardzo ciężkiej pracy fizycznej, wymagającej dobrej
                                kondycji fizycznej i psychicznej. " nie rozumiem tego. W Polsce zrywałam
                                truskawki i to nie po 6,5 godz ale po 9-10 i plecy bolały ale to normalne....To
                                jak oni tam pracują że to taka bardzo ciężka fizyczna praca??? I ta kondycja
                                psychiczna?

                                Słuchaj - na te truskawki pchają się ludzie, którzy w życiu nie pracowali
                                fizycznie. Myślą Hiszpania - pojawia im się hasło "życie jak w Madrycie" i raj
                                na Ziemi. A co do kondycji psychicznej - jedziesz do kraju, którego języka nie
                                znasz, daleko od domu, nie wiesz czego od Ciebie chcą, kwaterują Cię w jakimś
                                syfnym baraku, w Polsce dzieci i rodzina... Już rozumiesz czego się tyczy
                                kondycja psychiczna?
                              • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 20:25
                                Co do kondycji psychicznej, to się zgadzam. Czytałam wsteczne posty i włosy mi
                                stają dęba!!! Kobiety piszą o napadach na Polki przez Marokańczyków pod koniec
                                zbiorów.O chamstwie naszych rodaczek, o kradzieżach, kiepskich warunkach.Te
                                uwagi dotyczą południa Hiszpanii, konkretnie Huelvy... . Sama nie wiem co o tym
                                sądzić,ale skoro tyle osób pisze to samo, to nie ma cudów, coś jest na rzeczy i już.
                                Nie jestem konfliktowa i jak słyszę o zachowaniach niektórych Polek to robi mi
                                się niedobrze. Nie mam ochoty leczyć depresji po powrocie. Dlaczego One to
                                robią????
                                ika
                                migotko moje gg 2111751 gdybyś chciała.
                                • Gość: espania Re: praca w Hiszpanii IP: *.ols.vectranet.pl 29.12.05, 00:43
                                  Ika załóż po prostu konto (koszt około 3-4 euro m-cznie:)) i nie noś ani nie
                                  miej przy sobie kasy wspominałem wyżej.Powiem co najgorsze((( nie ufaj nawet
                                  super kumpelom,przyjaciołom itd.Po 3-4 m-cach pracy masz kilka tys.euro i jak
                                  je masz w pokoju(hotelu,mieszkaniu,cokolwiek)możesz wrócić bez centa
                                  • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 10:48
                                    Dzięki espania za informację,ale nie wiem czy będę umiała założyć takie konto.
                                    Muślę,że poproszę o pomoc rezydenta, albo tłumacza.Też się zastanawiałam jak
                                    zabezpieczyć te pieniądze, bo to jednak kawał czasu. Mój wyjazd nie jest taki
                                    pewny, bo rozmowa przede mną, ale zbieram informacje żeby potem nie tracić czasu.
                                    Pozdrawiam, ika
                                • paulina-1 Najgorsze sa nasze wspollokatorki!!! 29.12.05, 13:25
                                  Oczywiscie nie zawsze tak musi byc, ale jest tak najczesciej. Wyobraz sobie 12
                                  nowo poznanych osob, spedzasz z nimi cale dnie i noce(bo spicie w jednym
                                  pomieszczeniu).Dzielicie sie jedna kuchnia, lazienka.
                                  Polki kradna sobie doslownie wszystko, zaczynajac od jedzenia konczac po
                                  pieniadzach.
                                  Da sie wytrzymac zle warunki mieszkalne i wiele jeszcze innych rzeczy, ale gdy
                                  kobietki skacza sobie do gardel to nerwy wszystkim puszczaja i jest tragicznie.
                                  Ja akurat trafilam na mile kolezanki(nie martwilam sie ze ktos bedzie mi
                                  grzebal w rzeczach osobistych, ukradnie pieniadze,telefon, aparat), wiedzialem
                                  ze jesli gdzies wyjde to moje rzeczy sa bezpieczne. Zawsze ta osoba ktora
                                  akurat nie miala ochoty gdzies wyjs, miala na oku by ktos obcy nie zjawil sie w
                                  naszym garazu(choc zawsze byl zamkniety na klucz).
                                  • Gość: margi222 Hiszpania IP: 62.233.243.* 29.12.05, 22:41
                                    Praca w Hiszpanii to na początku naprawdę ciężka harówka. W Polsce zbierasz truskawki z reguły na akord i nikt cię nie goni. Ile zerwiesz tyle zarobisz, a w Hiszpanii masz dniówke. Musisz robić bez przerwy. Nie wolno kucać. Tylko na stojąco przy pochylonych ciągle plecach. Jednak po kilku dniach lub tygodniach , zależy od sprawności danej osoby, przyzwyczajasz się. Jednak plecy lub pupa i uda bolą cały czas. Lepiej maja osoby niższe, ale ja mając 180cm wzrostu też sobie poradziłam całe dwa sezony.
                                    Jeśli chodzi o współlokatorki, ja akurat miałam szczęście, ale różnie to bywa.
                                    Pieniądze z reguły są wpłacane na konto, więc nie trzeba się martwić. Najgorsze jest to że po trzech czy czterech miesiącach spędzonych w niewielkich pomieszczeniach z tymi samymi osobam , nawet najmilszymi, ma się ochotę ze wszystkimi kłócić, nieraz błahe sprawy wywołują niezłą aferę, nie umyta szklanka w zlewie, lub nie oddany długopis. Ja na to miałam sposób, w tym roku chodziłam sobie na spacery, codziennie, sama lub z zaprzyjaźnioną Rumunką a najczęściej z psem, rotwailerem, nalężącym do polskiej rodziny która też pracowała na naszym polu. Poznałam nieźle cała okolicę, a tereny naprawdę przepiękne, nad ocean na dziką plaże, oczywiście bez psa nie poszłabym sama. Niestety w tym roku jadę do innego kraju , gdzie się bardziej opłaca, ale już tęsknię za Hiszpanią. Pozdrówcie ją odemnie.
                                    • Gość: ika.13 Re: Hiszpania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 12:09
                                      Kiedy czytam wasze posty, to trochę się uspokajam:)). Może nie będzie tak źle,
                                      wiem,że dużo tam na miejscu zależy ode mnie i to jest ważne. Myślę,że zgrane
                                      dziewczyny i wzajemne wsparcie to podstawa:).Zbieram informacje gdzie się tylko
                                      da, bo każda, która tam była ma inne doświadczenia, a im więcej wiem, tym lepiej
                                      dla mnie. I jestem nastawiona na gorsze warunki.

                                      Dziewczyny, które do tej pory prosiłam o wiadomości są bardzo miłe i chętnie mi
                                      pomagają. Bardzo, bardzo Im za to dziękuję:))))

                                      Jestem niska więc teoretycznie mogę mieć lepiej. Zobaczymy jak będzie. No i
                                      obym mogła wyjechać. Boję się rozłąki z bliskimi, ale nie mam wyjścia... .Jak
                                      mnie zakwalifikują, to znowu się pojawię na forum.
                                      Życzę Wam Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!!!!
                                      ika
                                      • Gość: espania Re: Hiszpania IP: *.ols.vectranet.pl 30.12.05, 12:41
                                        Ika i reszta również życze wszystkiego dobrego w nowym roku.Co do konta jak
                                        znasz angielski (a przypuszczam że znasz) nie ma problemu z założeniem.Tylko
                                        wysłanie kasy kosztuje sporo więc po pracy (sezonie) wybierasz kase w kieszeń i
                                        do domu.Tu też troszkę uważaj.Pzdr.

                                        P/S nie martw się opisami tu podanymi bo ja i inni podaja skrajne prypadki ale
                                        zawsze to jakaś porada:)
                                        • Gość: ika.13 Re: Hiszpania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 12:55
                                          Wielkie dzięki espania:)))), będę pamiętać.Pzdr.
                                          • Gość: lidzia Re: Hiszpania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 11:38
                                            jak mam zaczac planowanie wyjazdu na stale do hiszpanii
                                • Gość: aga251 Re: praca w Hiszpanii IP: *.telpol.net.pl 16.01.06, 13:47
                                  ewka napisala ze bierze śpiwór czy to bedzie potrzebna
      • zyga147 Re: praca w Hiszpanii 30.12.05, 23:25
        Ja już przeszłam rozmowę kwalifikacyjną.Nie wiem na co patrzeli, ale się
        załapałam.Na tym spotkaniu wszystko wyjaśnią.Odnośnie tych kradzieży, o tym nie
        wspominali.Ale powiedzieli,że na miejscu gospodarz zabierze paszporty na kilka
        dni, aby załozyć konto w banku, na które będą wpłacać pieniążki cięzko zarobione
        , a my dostaniemy kartę do bankomatu.Może nie wszyscy tak robią.Ponoć w którejś
        grupie babki spanikowały, jak zabrali im paszporty i zrobiły straszna aferę, że
        zostały porwane i dzwoniły do rodzin. Może dlatego nie wszyscy zakładają
        konta.Uprzedzali,że mogą być takie dni,że nie bedzie truskawek do zrywania i za
        te dni nie zapłacą. Za gaz trzeba płacić ok 8 euro tygodniowo. Każdy gospodarz
        jest inny i stawki mogą być różne.Przekazali też ,że warunki w jakich sie będzie
        mieszkać zależą od gospodarza . Ale zapewniony jest dostęp do łazienki i
        kuchni.Nie wiadomo tylko w jakim stanie. Ale to nie wczasy.A jak to będzie na
        prawdę przekonają sie te co wyjadą.Zyczę wszystkim wytrwałości i Szczęśliwego
        Nowego Roku, oby był mile wspominany.
        • Gość: gość ewa Re: praca w Hiszpanii IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.05, 11:36
          za gaz sie placi ok 2-3 euro miesiecznie ja tak placilam :) 8 euro tygodniowo
          ale na caly domek moze to byc 20 osob
          • paulina-1 Re: praca w Hiszpanii 01.01.06, 14:22
            Wlasciwie to cala butla gazu kosztuje 8,90E, koszt ten jest dzielony na
            wszystkie osoby ktore z niej korzystaja(u mnie tak bylo i jest). Nie place za
            cos czego nie bralam. Przez 4,5 miesiaca wzielysmy 6 butli na 9 osob, wychodzi
            okolo 6E(ostatni rok).Gazem ogrzewa sie rowniez wode do mycia.
            Nie martwcie sie nie bedzie tak strasznie.
            Jesli chodzi o konto, to u mnie tego nie chcialysmy, wyplate dostawalysmy co
            tydzien do reki. Kazda miala swoje miejsca gdzie je chowala, ale nie przed soba
            tylko przed obcymi.(Trzeba sobie zaufac). U mnie nikomu nie zginal nawet cent.
            Paszporty zabieraja do rejestracji w ich urzedzie(bo to jest legalna praca i
            tak trzeba), oddaja je po kilku dniach.
            Pozdrawiam
            • Gość: goscAgata Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 10:39
              Mam pytanie - czy trudno jest znalesc jakakolwiek prace kiedy jedzie sie do
              Hiszpanii samemu na wlasna reke i szuka pracy na miejscu?
              • Gość: doda Re: praca w Hiszpanii IP: *.sev1.dialup.uni2.es 10.01.06, 17:54
                jak nie umiesz jezyka to oczywiscie ze trudno,alegalna prace mozesz miec tutaj
                dopiero od maja.Najlepsza praca tutaj dla kobiety to wlasnie truskawki,bo jest
                legalna,kontrakt i masz gdzie mieszkac itd.Jest to ciezka praca ale wszystko
                zalezy od tego jak to ktos znosi.Mnie bolaly bardzo placy,ale tych
                6,5godz.jakos mozna wytrzymac.Duzo zalezy od tego do kogo traficie,czy bedzie
                mial dla was prace codziennie czy nie.Ale ogolnie jest bardo wesolo,z czarnymi
                i marokenami lepiej sie nie zadawac,bo hiszpanie tego nie lubia i nie zaprosza
                was na drugi rok.Pozdrowienia
      • Gość: aligrab@interia.pl Re: praca w Hiszpanii IP: *.Red-83-53-92.dynamicIP.rima-tde.net 03.01.06, 20:44
        chyba oszalałaś jeżeli możesz zrezygnuj będziesz żałować
        • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 04.01.06, 13:08
          To do mojego postu to zdanie? Że oszalałam i powinnam zrezygnować? A dlaczego
          jeśli można wiedzieć?
          • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 13:12
            Hej Migotko!
            Myślę, że to nie do Ciebie było. Czy masz może rozmowę w Piotrkowie Tyrb. Bo ja
            mam 12 stycznia właśnie tam. ika
            • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 04.01.06, 15:43
              Hi hi hi to sie spotkamy:) Mam nadzieje , że nie rozmyslę sie do tego czasu....
              Na Próchnika tak?
              • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 04.01.06, 15:48
                Tyle że ja jestem na liście rezerwowej a te rozmowy będa albo 12 po południu
                albo 13.....
                • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 16:31
                  Kurcze! Nie spotkamy się, bo ja mam na Sienkiewicza 13.30. Wielka szkoda
                  • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 04.01.06, 21:30
                    Ale za to może spotkamy się w Hiszpanii...:)
      • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 04.01.06, 22:54
        A jak to jest z wyjazdem? Na dowód wystarczy? Ja mam paszport jeszcze na
        panieńskie nazwisko i nie uśmiecha mi się wymieniać (koszty). Dzwoniłam do WUP
        i powiedzieli mi że wg prawa mogę wyjechać na dowód ale Hiszpanie wolą
        paszport. Aha i że na pierwszy raz na te trzy miesiące to dowód wystarczy a juz
        przy dłuższych pobytach to paszport jest obowiązkowy.
        • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 10:58
          Nie wiem, jak to jest. Ja mam nowy paszport, bo będę składała dukomenty jeszcze
          w innej firmie, a tam jest potrzebny.
          A co do spotkania, chciałabym,może się uda:)
          • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 11:02
            A! Zapomniałabym. Właśnie dostałam pismo z UP, że jest rozmowa w Piotrkowie,ale
            jestem podekscytowana! Obym nie żałowała, ale co tam, co ma być to będzie nie???:))
            • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 06.01.06, 23:08
              Dzwoniłam dzisiaj do PUP-u i dowiedziałam sie że rozmowę mam 12 stycznia o 8.30
              na Sienkiewicza.....a nie 13 lub 12 po południu...hm ?? Bo ja jestem na liście
              rezerwowej jakby ktos nie wiedział:) Tylko co tak przyspieszyli??? Przyblizonej
              daty ewentualnego wyjazdu nie znają, kurde żebym tylko paszport zdążyła
              odebrać! A może Wy coś wiecie o dacie wyjazdu?
        • Gość: gość ewka Re: praca w Hiszpanii IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.06, 12:03
          niestety trzeba miec paszport na dowod nie wyjedziesz mi tez w WUP powiedzieli
          ze mozna na dowod w zeszym roku tak chcialam wyjechac na szybko wyrabialam
          paszport bo zadzwonilam do ministerstwa pracy i oni powiedzieli ze mnie wroca z
          granicy ze taki wyjazd tylko na paszport
          • przechlewo Re: praca w Hiszpanii 05.01.06, 18:39
            dziewczyny,bez paszportu nie jedzcie,bo bez niego nic niezałatwicie np;konto
            pozdrawiam
            • Gość: espania Re: praca w Hiszpanii IP: *.ols.vectranet.pl 05.01.06, 19:09
              Dziwna rzecz ja byłem na dowodzie i nie miałem żadnych problemów ( maj 2005r.)
              Konto też miałem.
              • Gość: gość Re: praca w Hiszpanii IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.06, 19:37
                i pracowales legalnie????? w zyciu
                nie sluchajcie dziewczyny WYJEDZIECIE TYLKO NA PASZPORT nam wrocili dziewczyne
                z autobusu miala dowod i ja nie wpuscili dostajecie specjalny numer cos takiego
                jak u nas nip trzeba miec paszport
                • paulina-1 Re: praca w Hiszpanii 06.01.06, 15:36
                  Kolezanka pojechala do Hiszpanii na dowod. Na granicy nie bylo zadnej kontroli
                  i moze dlatego jej sie udalo. Na miejscu okazalo sie ze, to zalezy od jej
                  pracodawcy czy zarejestruje ja na dowod.
                  Osobicie to radze miec zawsze wazny paszport jesli decydujecie sie na takie
                  wyjazdy.
                  Pozdrawiam
            • Gość: Marlena Człuchów Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 18:58
              Witaj Przechlewo.Jesteś z przechlewa kolo Człuchowa z woj.pomorskiego?
        • Gość: el toro Re: praca w Hiszpanii IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 03:20
          Paszport nie jest potrzebny. Przy pobycie dłuższym niż 3 miesiące trzeba się
          zarejestrować na policji i dostac kartę pobytu.
          • zyga147 Re: praca w Hiszpanii 11.01.06, 15:13
            Nam na spotkaniu mówili ,że musi być paszport.
      • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 08.01.06, 00:33
        Dzwoniłam wczoraj do PUP-u i dowiedziałam sie że rozmowę mam 12 stycznia o 8.30
        na Sienkiewicza.....a nie 13 lub 12 po południu...hm ?? Bo ja jestem na liście
        rezerwowej jakby ktos nie wiedział:) Tylko co tak przyspieszyli??? Przybliżonej
        daty ewentualnego wyjazdu nie znają, kurde żebym tylko paszport zdążyła
        odebrać! A może Wy coś wiecie o dacie wyjazdu?
        • oleczka-23 Re: praca w Hiszpanii 08.01.06, 01:13
          Daty wyjazdu nikt wcześniej nie podaje. Ja jadę na kontrakt imienny i dzwonią z
          informacją, że np. pojutrze jest wyjazd. Także trzeba się spakować i siedzieć na
          walizkach aż ktoś do nas zadzwoni. Jedyne co wiadomo to to, że na imienne
          kontrakty wyjazdy zaczynają się po 20.01.06. W zeszłym roku wyjazdy dziewczyn z
          nowego naboru były nawet do połowy kwietnia.

          Życzę cierpliwości
          • skara Nie sluchajcie espanii!!! 08.01.06, 16:56
            Przepraszam, ze ja tak personalnie jade, ale ten facet (espania) kompletne
            bzdury pisze. Nie pracowal legalnie, bo jest to prawnie niemozliwe do
            zalatwienia w sposob jaki opisal, sciemnia strasznie i wszystko co pisze kupy
            sie nie trzyma. Czy bank zalozy konto na dowod to banku sprawa - kazdy z nich
            jest autonomiczna jednostka i ma prawo miec wlasne regulacje. Ja nie pisze tego
            zeby kogos obrazic, tylko ostrzec. Jestescie malo zorientowane, normalne,
            mieszkacie w Polsce. Ja przez to wszystko mieszkajac w Hiszpanii musialam
            przejsc - nie ja jedna i pisze z wlasnego doswidczenia.
            Wjechac do Hiszpanii mozna na dowod, ale zeby uzyskac numer NIE (cos jak nasz
            NIP) to trzeba miec paszport. To samo przy wizie. Gdzie Ci wize wklepia? Na
            czole przykleja? Nie jedziecie w celach turystycznych, wiza na razie jest
            niezbedna. Nie pracowalam w rolnictwie, ale moj znajomy pracowal przy oliwkach a
            procedura zalatwiania jest taka sama.
            Dziewczyny, tylko PASZPORT!!!
            Pozdrawiam
            • Gość: migotka Re: Nie sluchajcie espanii!!! IP: 80.48.247.* 08.01.06, 19:08
              Dzięki za mądre słowo:) właśnie po to ten wątek założyłam żeby dowiadywać się
              sprawdzonych i pewnych informacji bo jest to mój pierwszy wyjazd i właściwie
              nie wiem nic. A dzięki temu forum juz tak dużo sie dowiedziałam że nie pojadę
              taka ciemna....
              skara-pozdrawiam
              • Gość: gość ewka do migotki IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.06, 16:27
                w zeszlym roku czekalam 4 dni na paszport tez mnie wprowadzily panie z up w
                blad ale wyblagalam w paszportowym i wyrobili mi paszport na szczegolnych
                warunkach ale jak bedziesz pewna ze jedziesz zloz dokumenty normalnie sie czeka
                ok 2 tygodni
                • Gość: migotka Re: do migotki IP: 80.48.247.* 09.01.06, 16:33
                  Ja mam termin odbioru paszportu na 27 stycznia ale powiedziała mi taka miła
                  pani że już 25 będzie....to mam nadzieje że zdążę:)Najwyżej będę na kolanach
                  błagać żeby dali wcześniej:) Ale dzisiaj to coś innnego mi spędzało sen z
                  powiek. Rozmawiałam ze znajomą która przysiegała że o tej porze roku w
                  Hiszpanii zbiór truskawek to tylko w tunelach!!!!!Bo przecież teraz tam nie ma
                  nawet 15 stopni!!! To jak to jest ? To praca w tunelach???!!!
                  • skara Re: do migotki 09.01.06, 17:50
                    Migotka, wielkie dzieki, tez Cie pozdrawiam :)
                    Tutaj w dzien temperatura dochodzi do 20 stopni i slonce pali mocno. Nocami
                    spadaja do okolo 5 (mowie o poludniu Hiszpanii).
                    Nie znam technologii uprawy truskawek, ale nie wydaje mi sie zeby to byla praca
                    w tunelach - widzialam kiedys zdjecia, dziewczyny pracowaly na polach normalnie.
                    Poza tym jedno ostrzezenie - tam jest duzo Arabow, uwazajcie na nich. Maja
                    bardzo zla opinie wsrod Hiszpanow, zadajac sie z nimi mozecie zepsuc swoja. W
                    ogole postarajcie sie nie dac sie wykorzystac, trzymajcie sie kontraktow. Wiem,
                    ze nie znajac jezyka nie jest latwo, ale moze ktos bedzie sie potrafil dogadac,
                    bo z tego co slyszalam warunki czesto odbiegaja od obiecanych (zwlaszcza jesli
                    chodzi o ilosc godzin, place czy warunki mieszkaniowe).
                    Jakbyscie mialy pytania, dotyczace Hiszpanii i formalnosci to piszcie smialo. Po
                    to tu jestesmy.
                    Pozdrawiam
                    skara
                    • Gość: ika.13 Re: do migotki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.06, 20:26
                      Z tymi tunelami to prawda, ale nie wszyscy je mają. Dziewczyny pracowały różnie
                      w tunelach i na zewnątrz. A co do komfortu w/w to zdania były mocno podzielone.
                      I na Arabów trzeba uważać, to prawda.
                      Pozdrawiam
                      ika
                  • paulina-1 Tunele 09.01.06, 22:07
                    Nie obawiajcie sie tak tych tuneli bo jesli ich nie bedzie to nie ma tam po co
                    jechac. Owoce potrzebuja ciepla, ktore najlatwiej jest uzyskac stawiajac
                    tunele. O tej porze roku to nie chcialabym pracowac pod golym niebem (deszcz,
                    zimno). A gdy przyjda prawdziwe upaly to bedzie oznaka ze pora wracac do domu.
                    Bedziecie miec zupelnie inne odczucia juz na miejscu.

                    Pamietajcie by wziac cos cieplego (kurtke,golf). Czasami nawet czapka i
                    rekawiczki by sie przydaly.
                    Obowiazkowo kalosze, nie jest sympatycznie gdy chodzi sie po wodzie w porze
                    deszczowej.
                    Pozdrawiam
          • paulina-1 Re: praca w Hiszpanii 09.01.06, 22:17
            Moze tak tez byc ze o wyjezdzie dowiecie sie z dnia na dzien. Trzeba cierpliwie
            czekac doslownie na walizkach. Te ktore jada po raz pierwszy wyjada troche
            pozniej od tych ktore maja kontrakty imienne.
            W tamtym roku nowe kolezanki dojechaly dokladnie 16.04 a teoretycznie ktos im
            powiedzial ze wyjada na przelomie lutego/marca.
            Pozdrawiam
            • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 09.01.06, 22:33
              Powiem Wam że w głowie mi się już kręci od tych wszystkich informacji:) Jedni
              piszą zimno weź kurtkę, inni ciepło nie zapomnij czegoś na opalanie, jeszcze
              ktoś weź kalosze bo mokro....Tunele dobre, tunele niedobre, wyjedziesz w lutym
              w marcu, nawet w kwietniu!!!!!!! Uwierzcie mi nic z tego nie rozumiem. ale
              domyślam sie że wszystkiego dowiem sie dopiero na miejscu bo każdy ma inne
              doswiadczenia i pewnie w różnych okresach tam jechał. Za rok gdybym tam znowu
              jechała będę wiedziała wszystko.....
              A co do tych Arabów- żeby sie z nimi nie zadawać to mój mąż jest tego samego
              zdania NIE ZADAWAĆ SIĘ Z NIKIM:) [i wracać jak najszybciej]
              • paulina-1 Re: praca w Hiszpanii 10.01.06, 11:12
                Mnie gdy jechalam pierwszy raz powiedziano:
                1.deszczu tam nie ma - prawda jest taka ze sa tam ulewy,ktore trwaja nawet
                kilka dni.Bez kaloszy w pole nie ma co sie wybierac,bo jak tylko wysiadziesz z
                samochodu to adidaski sa przemoczone,w ktorych jestes przez prawie 7
                godzin.Przeziebienie gwarantowane.
                2.z powodu zmiany klimatu bede czesciej odwiedzac lazienke wiec mam wziac
                tabletki - na miejscu okazalo sie ze mialysmy ogromne problemy z wyproznianiem
                sie, odpowiednie herbatki pozwolily mi zagladac do lazienki raz w tygodniu
                (podobne problemy ma wiele kobiet)
                3.potrzebne mi sa tylko letnie rzeczy,kosmetyki do opalania - to wszystko jest
                potrzebne ale gdzies dopiero w kwietniu,przyda sie cos takze na oparzenia
                sloneczne.
                Ja mieszkalam w garazu(zimno,wilgotno,brudno),mialysmy do dyspozycji lozka
                (przydzial-2koce),szafki zrobilysmy ze skrzynek. Na tzw.kuchnie skladal sie
                slol 4 osobowy (nas 12 osob),kuchenka 4 polniki, dwa garczki, kilka
                patelek,szklanek,talerzy,lodowka i pralka.Lazienka jest
                okropna,nieszczelna,brudna,z robakami.Wzielysmy sie do pracy i ja przystosowaly
                do uzywania.
                W tamtym roku kilkanascie tuneli nam przemarzlo i to nie dlatego ze bylo
                cieplo,temperatura spadlo ponizej zera-trzesli portkami Hiszpanie.
                Chyba juz wiesz po co Ci cieple ubrania.Jak w Polsce chodzisz ubrana gdy jest
                ponizej 10 stopni a dokladnie blizej 0?
                Te same ubrania sa Ci potrzebne tam.Nie proponuje Ci zabrania futra,ale ja bez
                grubej pizamy to sie nie ruszam,kilku rzeczy zimowych a takze witamin.
                Tam stopniowo robi sie cieplo.Jest zimno,pora deszczowa,ciepelko-uply.
                U mnie jest tak,ze na poczatku nie mozna zasnac z zimna,pozniej z upalow.
                Pamietaj ze to sa moje kilkuletnie doswiadczenie,kazdy rok jest inny. W jednym
                sa powodzie,innym susza a my zawsze jedziemy w jednym celu-zarobic.
                Ja marwtie sie o jedno:zeby tylko byla praca( raz bylo tak ze siedzialysmy
                przez ponad miesiac,nikt za to nie zaplacil;raz bylo tak ze mialam tylko dwa
                dni wolnego przez cztery miesiace,raz bylo tak ze pracowalam kazdego dnia i
                mialam godziny nadliczbowe).Miejmy nadzieje ze ten rok bedzie rownie dobry jak
                poprzedni.
                Jak juz pisalam u mnie nowe kobietki dojechaly 16.04. wiec szef wykazal sie i
                zaproponowal kontrakty 9 miesieczne.Wszystkie nowe sie zgodzily i sa tam juz od
                13.10.05.-biedulki Swieta spedzaja wsrod truskawek.Ja jak i moje tzw. stare
                kolezanki nie zdecydowalysmy sie na to,moim zdaniem to te cztery miesiace w
                roku rozlaki mi w zupelnosci wystarcza.
                Nie da sie tego tematu ujac w "kilku" zdaniach, mozna opowiadac godzinami,ale
                kazda ma swoje odczucia.
                Pozdrawiam
                • anna25.25 Re: praca w Hiszpanii 11.01.06, 16:37
                  do Pauliny-1
                  Zapisałam sie na wyjazd i czekam na rozmowe. Mam do ciebie kilka pytan jako juz
                  doswiadczonej osoby:- ile miesiecznie kosztowało was tam zycie (w euro)- czy
                  pieniadze za prace dostawalyscie do reki czy na konto(jesli na konto to czy
                  musiałas tam wziąść ze soba pieniadze z Polski na czas pobytu by miec na
                  wyzywienie itp)pozdrawiam
                  • paulina-1 Re: praca w Hiszpanii 11.01.06, 21:29
                    Za tzw.mieszkanie,dowoz do pracy nie ponosilam zadnych kosztow.Oczywiscie
                    odziez,gaz i jedzenie jest we wlasnym zakresie.
                    Na poczatku wydaje sie najmniej bo kazda przywozi jedzenie z Polski.Pozniej gdy
                    koncza sie zapasy jedziemy do Huelvy do markecikow(DIA,Lidl itd.).Pracodawca
                    nie ma obowiazku zawozenia na zakupy jesli w miasteczku w ktorym Polki
                    mieszkaja jest sklep.To zalezy tylko od jego dobrej woli.Moj jest taki cudowny
                    ze przewaznie jedziemy autobusem a gdy go nie ma to stopem.Rozklad autobusow to
                    juz inna historia.
                    W miasteczku ktorym mieszkam(jak juz tam jestem) jest wystarczajaca ilosc
                    sklepow ale ceny jakie tam sa przyprawiaja bol glowy.Kilka a nawet kilkanascie
                    razy wyzsze.Produkty drozeja z dnia na dzien(jak tyklko cos jest chodliwe). Ale
                    jak nie ma mozliwosci wyjazdu to robie zakupy w miasteczku.
                    Wyplate dostaje raz w tygodniu do reki.Nie chce miec konta,bo nie zamiezam za
                    nie placic.
                    Oczywiscie zawsze biore pieniadze na pierwszy tygodnie.To ile wezmiesz zalezy
                    od Twoich mozliwosci finansowych.Ja zabieram ok100E,ale sa takie ktore maja
                    5E.Optymalnie to ok.20 w zupelnosci wystarczy.Czasem pracodawca proponuje
                    zaliczke dla nowo przyjezdnych ale to nie jest zasada.Moze ale nie musi.
                    Akurat przegladam moje zapiski z Hiszpanii,w lutym wydalam ponad 30E.Nastepne
                    miesiace to okolo 100E.Nie da sie okreslic ze w miesiacu Y wydasz tyle. Tam
                    funkcjonujesz tak samo jak w Polsce,masz zachciewaki(slodycze,ciuchy itd).
                    Ja prowadzilam raczej oszczedny tryb zycia,robiac zakupy dokladnie wszystko
                    ogladalam tzn nie bralam wszystko jak leci tylko jesli jedna margaryna kosztuje
                    1.90E a druga 0,90E wybieralam ta tansza.NIC NIE SUGERUJE,ja tylko wychodze z
                    zalozenia ze jestem na zarobku.Nie oszczedzalam na owocach bo je uwielbiam
                    natomias miesa tam nie jadam.Czasem chodze na piwo z kolezankami(akurat tak
                    jest ze mamy tam swoje urodziny) lub robimy imprezke w garazu.
                    Zupelnie normalne zycie tylko...(mozna tysiac rzeczy wypisac).
                    Trzeba sobie znalezc sposob na przetrwanie.Ja np.mam kalendarz w ktorym
                    odkreslam kazdy dzien i odliczam ile jeszcze zostalo do dnia kiedy sie zobacze
                    z moim Szczesciem(dla jasnosci mezulkiem).
                    A powroty sa takie cudowne...Przez ponad cztery miesiace o niczym innym nie
                    mysle.
                    Pozdrawiam cieplutko
                    • Gość: migotka do pauliny-1 IP: 80.48.247.* 11.01.06, 22:34
                      Fajnie piszesz aż się lżej robi jak się to czyta. Dzieki za fachowe porady:)
                      • paulina-1 Mam nadzieje,ze sie przydadza.Pozdrawiam 12.01.06, 00:34
                        • anna25.25 Re: Mam nadzieje,ze sie przydadza.Pozdrawiam 12.01.06, 19:17
                          do Paulina-1 po przeczytaniu wypowiedzi na tym forum dotyczacych "selekcji" juz
                          na miejscu w Hiszpanii mam pytanie: czy zdrzyło sie tak ze jakas dziewczyna tam
                          juz na miejscu nie została zabrana nigdzie do pacy bo stwuerdzono ze juz nie
                          potrzeba pracowników, czy zawsze wszystkie osoby znajduja zatrudnienie.
                          pozdrawiam
                          • paulina-1 Raczej nie mozliwe. 13.01.06, 17:10
                            Nie spotkalam sie z czyms takim.Gdy masz podpisany kontrakt,to ktos(bo na razie
                            jeszcze nie wiadomo do kogo trafisz) musi Cie sciagnac do pracy,jesli tego nie
                            zrobi zaplaci ogromna kare(ponad 5000tys.E).
                            Kazdy pracodawca zglasza tam gdzie oddaje owoce ile nowych osob potrzebuje.Tam
                            dokladnie to spisuja i nikt nie moze sie tego wyprzec.Jezeli chcial cztery nowe
                            to je dostanie,chocby padla mu cala plantacja(to tylko przyklad,nie moglam nic
                            innego wymyslec,takich sytuacji nie ma - nie obawiajcie sie).
                            Byly przypadki ze kobiety nie chodzily do pracy,ale to z ich winy.Jednym sie
                            nie chcialo(dla mnie to nie do pomyslenia,bo jedziemy tam na zarobek i trzeba
                            wiele rzeczy przetrzymac).Inne znowu sie obijaly,pierwsze dwa tygodnie to taki
                            okres probny i jak jakis pracodawca sie uwezmie to moze kazda odeslac do
                            domu.Ale to juz jakis potwor nie czlowiek.Nie martwcie sie,to slyszalam od
                            Hiszpanow-mysle ze powiedzieli tak,zeby dobrze pracowac.
                            Jezeli ktos wezmie za duzo ludzi do pracy to moze sie zdarzyc tak, ze nie
                            bedziecie pracowac codziennie.U mnie bylo tak w tym roku,problem ten
                            rozwiazalismy w ten sposob:dawal nas do innego pracodawcy(koledze),ktoremu
                            akurat brakowalo ludzi.
                            Pozdrawiam
                            • anna25.25 Re: Raczej nie mozliwe. 14.01.06, 19:37
                              dziekuje
                    • anna25.25 Re: praca w Hiszpanii 12.01.06, 19:09
                      do Paulina-1 dziekuje za informacje
                • orchi20 Re: praca w Hiszpanii 12.01.06, 00:11
                  Cześc!
                  Dziewczyny czy ktoraś z Was była może w Hiszpani w Huelwie na zbiorach
                  cytrusów,pomarańczy?? Jeśli tak to prosze Was,napiszcie jakie są warunki,jak tam
                  jest i ogolnie wszystko :)

                  Z góry dziękuje :)
                  Pozdrowiam Orchi.
                  • orchi20 Re: praca w Hiszpanii 12.01.06, 02:20
                    Dziewczyny nie wiecie nic na ten temat?? Pomarancze w Huelwie? Zadna z Was nie
                    byla??? Napiszcie cos...plis;)

                    Orchi.
                    • 100abba Re: praca w Hiszpanii 12.01.06, 19:24
                      ja nie pracowalam przy pomaranczach ale widzialam jak zbieraja.to moze troche
                      lepiej niz przy truskawkach ale placa raczej tak samo jak na kazdym polu
                      okolo30 euro,jakies 7 godz.
                    • Gość: annia80 Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 18:52
                      Ja jade 3 raz na truskawki do Moguer. Nie biore duzo jedzenia z Polski, sa tam
                      3 duze supermarkety, full wypas. Lepiej wziasc 20 euro wiecej i tam sie
                      obkupic. Ceny sa rozne, ale zawsze wybieram te tansze produkty, tygodniowo
                      wydaje ok 25 euro, ale bez papierosow, ktore tanie nie sa.
                      W 2005 nowe dziewczyny przyjechaly dopiero pod koniec marca,bo nie bylo
                      truskawek, ale z dobrych zrodel wiem, ze jest jej juz sporo. A najwiecej
                      wyjazdow jest przewaznie od lutego. Trzeba sie liczyc z tym ze nie tylko Polki
                      tam jada.
                  • paulina-1 Re: praca w Hiszpanii 12.01.06, 08:37
                    Witam.
                    Plantacje pomaranczy,mandarynek,brzoskwin lub czegos podobnego widzialm z
                    daleka.Nie wolno nam bylo sie do tego zblizac.Tak sie bali ze zjemy im wszystko.
                    Doczynienia mialam z dzikimi pomaranczami-na poczatku kwaskowe a pozniej sama
                    slodycz.Byl tylko jeden problem zawsze po wyprawie z pomaranczy wracalysmy
                    podrapane.Dosc dlugo sie to goilo,ale w odpowiednim stroju mozna z tego wyjs
                    bez skazy.
                    Drzewka sa niskie,specjalnie podcinane podobnie jak oliwek czy migdalow.Tak by
                    mozna po siegnac po nie na malej drabice a czasami i bez niej.
                    Jak cos sobie przypomne to sie zjawie.
                    Pozdrawiam Drogie Kobietki/i Panow
              • Gość: doda Re: praca w Hiszpanii IP: *.sev1.dialup.uni2.es 10.01.06, 18:08
                twoj maz ma racje a tutaj niektore polki w tam mezatki oczywiscie wlucza sie z
                czarnuchami i maroki az zal patrzec,niektore nawet fajne laski ale zadko bo oni
                zadowola sie wszystkim co sie rusza
              • zyga147 Re: praca w Hiszpanii 10.01.06, 22:28
                Ja też sie pogubiłam. Tu któraś pani pisała,że te co jadą pierwszy raz to luty,
                marzec,że najpierw jadą te co były.A tu wczoraj dostałam telefon, że wyjazd w
                sobotę 14 stycznia,a ja nie byłąm gotowa, odmówiłam, ciekawe czy juz odpadnę.Ale
                po tym co tu przeczytałam, to nie wiem czy się odważę wyjechać.
                • Gość: iwa Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:57
                  jedż,spróbuj ,zobacz.poznaj doroć rodaczek na obczyżnie
          • zyga147 Re: praca w Hiszpanii 11.01.06, 10:55
            Właśnie zdziwiłam sie , jak dwa dni temu pani zadzwoniła,że w ta sobotę jest
            wyjazd, a ja myślałam ,że pod koniec stycznia najwcześniej.Ale rozmowa
            kwalifikacyjna była 7 grudnia w Torumiu. Ta pani z urzędu pracy miała problemy
            ,aby zebrać grupę 22 osób, nikt nie był gotowy na tak szybki wyjazd i nikt nie
            chciał jechać, sama sie wystraszyłam i powiedziełam ,że pojadę z nastęną grupą.
      • Gość: migotka Ika!! IP: 80.48.247.* 09.01.06, 22:35
        Jeszcze się nie rozmyśliłaś?
        • icaro Re: rozsadna osoba 10.01.06, 00:32
          jedyna rozsadna osoba na tym topiku jest skara. un saludo :-)
          gdybyscie mialy jakies watpliwosci jak sie zyje w hiszpanii
          zapraszam na jedyne forum meigracji polskiej w hiszpanii

          www.poloniamadryt.net/forum/index.php
          www.poloniamadryt.net
      • paulinas76 Re: praca w Hiszpanii 10.01.06, 12:11
        witajcie :)
        na truskawki jezdzilam 4 lata na poczatku to wygladalo fatalnie byly campa
        gdzie nie placili dziewczyna warunki mieszkaniowe fatalne dziewczyny
        przechodzily pieklo :(((((
        teraz sie bardzo duzo zmienilo, hiszpanie bardzo dobrze traktuja polki ,warunki
        mieszkaniowe sa niektore super bylam w domkach gdzie dziewczyny maja zmywarki
        pralki eleganckie mebelki :)))
        ja od roku juz nie jezdze ale mieszkam w andaluzji niedaleko huelvy i co roku
        odwiedzam moje kolezanki w roznych czesciach
        jak ja wyjezdzalam to nie bylo takiego forum uczylysmy sie na wlasnych bledach
        bo tez myslalam ze hiszpania to bardzo cieply kraj - cieply ale w dzien noce sa
        bardzo zimne i posluchajcie rad dziewczyn wezcie cos cieplego wezcie spiwor
        malo miejsca zajmuje a sie przyda, i gumiaczki obowiazkowe pracodawca ma
        obowiazek dac ubranie robocze ale niestety jeszcze o tym zapominaja :((
        i te ulewy rzeczywiscie jak pada to jak w polsce oberwanie chmury a w takich
        warunkach musicie pracowac dlatego tunele foliowe sa jak parasol z tego co wiem
        to w tym roku wiekszosc rolnikow postawila tunele foliowe malo co jest na
        otwartym polu ale nie zapomnijcie wziasc czegos na opalanie po pracy zawsze
        jest czas a po drugie mozecie byc blisko plazy :)))
        moja rada nie bojcie sie ja wiem ze jest strach przed nowym niewiadomym ale
        pamietajcie nie dajcie sie walczcie o swoje
        • Gość: doda Re: praca w Hiszpanii IP: *.sev1.dialup.uni2.es 10.01.06, 18:20
          a dokladnie gdzie kola Huelvy
      • Gość: Ann Re: praca w Hiszpanii IP: *.ols.vectranet.pl 10.01.06, 13:46
        Witam!!!Jestem świeżo po rozmowie rekrutacyjnej ;) Jadę!!!W Olsztynie nabór trwa
        3 dni,tłumy kobiet z całego województwa.Dostałam się od razu,ale mówili że
        rezerwy też prawdopodobnie pojadą.Na spotkaniu byli oczywiście
        Hiszpanie,tłumaczka i ludzie z WUP-u,pytali główni o to czy pracowało się już w
        rolnictwie,o sytuację rodzinną,czyli mąż,dzieci i ich wiek.Z tego co wiem to
        odpadły głównie te kobiety ,które miały małe dzieci.Nie było,aż tak strasznie
        ;)Powodzenia
        • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii Do Migotki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.06, 15:49
          Hej Migotko!Nie rozmyśliłam się, chociaż w głowie mam takie zamieszanie,że o rany!!
          Myślę, że najważniejsze jest to,żeby była praca i żeby dziewczyny były fajne i
          zgrane, bo jak są jakieś tarcia w grupie to jest ciężko.Myślę, że jak będzie
          dobra atmosfera, to wiele można wytrzymać. Nie można też nastawiać się dobre
          warunki, lepiej być mile zaskoczoną prawda? Kazda z dziewczyn opisuje własne
          doświadczenia a my musimy zdobyć swoje. Trzymam kciuki za wszystkie jadące
          pierwszy raz.Będzieny dzielne i wrócimy zadowolone:))))) pozdrawiam.
          • paulina-1 Re: praca w Hiszpanii Do Migotki 10.01.06, 16:07
            Zadowolone i slicznie opalone.
            Pozdrawiam
            • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.06, 16:37
              :))))))nooooo, mam taką nadzieję, dzięki Paulino-1:))
              • zyga147 Re: praca w Hiszpanii 10.01.06, 20:17
                Witam!!!Pierwsze 22 kobiety wyjeżdżają w sobotę 15 stycznia z pomorskiego,
                zbiórka w Szczecinie.Trzymajcie kciuki.
                • zyga147 Re: praca w Hiszpanii 10.01.06, 22:23
                  Witam!!!!Wyjazd w sobotę 14 stycznia ze Szczecina z pomorskiego.Trzymam kciuki
                  • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 10.01.06, 22:42
                    14 stycznia?????Tak szybko? Paszportu nie dostane.....
                    Ale zmartwiła mnie informacja że odpadały te dziewczyny które mają małe
                    dzieci.A co jesli by sie nie przyznac że takowe sie posiada?
                    • zyga147 Re: praca w Hiszpanii 11.01.06, 10:35
                      Ja powiedziałam ,że mam dzieci i duże, nie mówiłam wieku,powiedz,że z opieka nie
                      ma problemu, dziadkowie pomogą, duzo zależy od tej osoby co tłumaczy,nie pokazuj
                      że jesteś zdenerwowana,a paszport można szybko wyrobić, tylko trzeba złożyć
                      podanie o szbsze wyrobienie razem z wniskiem
                      • Gość: myszka Re: praca w Hiszpanii IP: *.175-130-66.mc.videotron.ca 29.01.06, 14:25
                        wyjechalam z polski 20lat temu i to takie smutne jak to czytam ze polskie
                        kobiety musza zostawiac dzieci na kilka miesiecy,jechac za praca, zeby
                        cokolwiek zarobic,nie moge tego zrozumiec co ten wasz rzad robi,ze nie zapewnia
                        miejsc pracy,nic sie nie zmienilo
                        • Gość: paula Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 16:30
                          dziewczyny- jak duża może być torba podróżna(moja ma wymiary 76-36-36 ok)wydaje
                          się być iogromna. Nie będzie wypchana,czy taka przejdzie? NIe chiałabym, żeby
                          były kłopoty przy wyjeździe.
                  • Gość: kaltek80 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 01:55
                    czy można przełożyć wyjazd ze względów rodzinnych na późniejszy termin???
              • Gość: Hiszpan Re: praca w Hiszpanii IP: *.udc.es / *.udc.es 24.05.06, 13:24
                Ciekawe artykuly dla osob chcacych pracowac w Hiszp.:
                www.conamiescie.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=174
      • Gość: Ann Re: praca w Hiszpanii IP: *.ols.vectranet.pl 11.01.06, 10:35
        Kobiety które maja dzieci również jadą,z tego co zauważyłam u nas odpadły te
        które mają kilkumiesięczne dzieci,bo takie też były,co mnie zresztą zdziwiło.
        • zyga147 Re: praca w Hiszpanii 11.01.06, 10:43
          A u nas , co dziwne, odpadły mode dziewczyny, bo jak mówili, niektóre jadą
          porządzić a nie pracować.Załapały sie te co miały rodziny.
          • zyga147 Re: praca w Hiszpanii 11.01.06, 10:50
            Najpierw poszła plotka,że odpadają te co maja dzieci, niektóre postanowiły nie
            mówić ,że mają dzieci, ja nie kłamałam,no i odpadały te co miały zbyt zadbane
            rączki.Nie malujci paznokci i posciągajcie złoto.Ale tak do końca nie wiadomo na
            co patrzą, maja swój gust.
            • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 11:22
              Według jakiego klucza oni wybierają? Tego nie wie nikt... . Czy mnie
              wezmą???Jeszcze jeden dzień,jutro jadę, nie mogłam spać z nerwów.Ciekawe czy
              jutro się dowiem, czy będę musiała czekać dwa tygodnie? pozdrawiam
              • zyga147 Re: praca w Hiszpanii 11.01.06, 15:09
                U nas od razu było wiadomo kto jedzie, te osoby dostawałay do podpisania umowy
        • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 11.01.06, 13:04
          Życie jest życiem nie ma lekko. Czasami sytuacja zmusza do trudnych decyzji,
          nie oceniaj nikogo pochopnie. Moze te z małymi dziećmi nie mają
          wyjścia.....moja córka ma 2 lata i też chcę wyjechać.
          • 100abba Re: praca w Hiszpanii 12.01.06, 19:31
            oczywiscie ze szkoda jest zostawiac dzieci bo tesknia,cz maja 2 lata czy tez 12
            ale jezeli maja dobra opieke to nie ma sie co zastanawiac bo mozesz tu zarobic
            a w polsce to raczej nie
            • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 13.01.06, 14:33
              Dokładnie tak. Dla mnie decyzja czy zostawić córkę czy nie była chyba
              najtrudniejszą decyzja w życiu. Ale w PL pracy nie mogę znaleźć, pieniędzy nie
              ma a dziecko rośnie i wymagania są coraz większe. Nie chcę żeby chodziła w
              ubraniach ze szmateksu i żebym wszystkiego musiała jej odmawiać. Do tego
              dochodzi jeszcze frustracja depresja i wszystko z tym związane (z tym że nie
              mogę znaleźć pracy) Ten wyjazd do Hiszpanii spadł mi chyba z nieba.
      • Gość: luska Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 17:19
        Zastanawiam się co będzie jak odpadnę gdzie szukać innej ale i podobnej zarazem
        pracy?
        • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 19:18
          Też się nad tym zastanawiam...
          • Gość: kaltek80 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 02:02
            czy mozna przełożyc wyjazd na poźniejszy termin ze względów rodzinnych???czy
            ktos wie?
            • 100abba Re: praca w Hiszpanii 12.01.06, 19:37
              raczej nie bo jak do ciebie zadzwonia i powierz ze teraz nie bo cos tama,a
              rozumiem ze jedziesz pierwszy raz to nie wiem czy jeszcze zadzwonia tym bardzie
              ze podobno duzo chetnych jest
              • Gość: kaltek80 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 19:45
                myślę że nie mogą ze mnie zrezygnować jeśli będę chciała przełożyć wyjazd na
                później z ważnych przyczyn rodzinnych-przecież podpisałam kontrakt do
                konkretnego pracodawcy,jak nie zadzwonią do mnie,to co anulują sobie
                kontrakt,czy jak?czy ktoś mi może odpowiedzić na to pytanie???
                • oleczka-23 Re: praca w Hiszpanii 13.01.06, 00:00
                  Z tego co ja wiem to dziewczyny które jadą 1-szy raz podpisują kontrakt
                  anonimowy.Nazwisko umieszczone na kontrakcie należy do przedstawiciela
                  stowarzyszenia hiszpańskich rolników lub kogos w tym stylu. Na miejscu może to
                  wyglądać tak,że Hiszpan powie, że potrzebna jest grupa np.5, 10 osób i one jadą
                  z danym pracodawcą lub szef sam sobie wybiera kogo chce mieć u siebie na
                  plantacji. Dopiero na nastepny rok szef przysyła kontrakt dla konkretnego
                  pracownika. Jeśli nie pojedziesz to wezmą sobie kogo innego i obojętne czy
                  jedziesz 1-szy czy 2-gi raz. Co roku jest nowy nabór i tam dobierają sobie
                  potrzebną liczbę osób.

                  To czy przełożą twój wyjazd zależy tylko od dobrej woli pracownika WUP lub
                  przewoźnika. Im później pojedziesz tym mniej zarobisz.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: ika.13 Do Oleczki23 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 11:02
                    Czy to znaczy, że mimo iż kontrakt podpisałam mogę nie pojechać, lub też mogą
                    mnie odesłać z powrotem, bo mnie ktoś nie potrzebuje? Tak? Jak to jest,
                    mozliwe,że czegoś nie zrozumiałam. Napisz mi dokładniej.Pzdr.
                    • oleczka-23 Re: Do Oleczki23 13.01.06, 17:47
                      Jak już zdecydujesz się na termin wyjazdu to nie ma możliwości żebyś nie
                      pojechała lub żeby Cię odesłali. Kontrakt jest ważny od momentu jego podpisania,
                      ale jak nie chcesz jechać lub nie możesz z pewnych względów to nikt nie będzie
                      Cię prosił o to żebyś pojechała. Znajdą sobie inną osobę na Twoje miejsce, jeśli
                      jest więcej kobiet które zrezygnują z kontraktu to robią następne rozmowy
                      kwalifikacyjne i po sprawie. Chętne zawsze się znajdą.
                      Może się też zdażyć, że z Twojego województwa kilka autokarów wyjedzie na raz
                      (czasem tak się zdarza) i wtedy to już nie wiem co zrobisz. Najlepiej jak
                      zadzwonisz do WUP i się spytasz.
                      GG 7021252

                      Serdecznie pozdrawiam
                • Gość: gość gocha Re: praca w Hiszpanii IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.06, 08:12
                  hejka
                  czasami jest tak ze z danego wojewodztwa czy miasta jedzie kilka autobusow i
                  raczej jezdza nie na raz tylko jeden za 2 tyg drugi dlatego jezeli zadzwoni
                  Twoj przewoznik i powie ze bedzie jeszcze przejazd to mozesz odmowic i jechac
                  nastepnym transportem tak robily dziewczyny w zeszlym roku w tym roku nie ma
                  duzo chetnych dziewczyny rezygnuja z kontraktow imiennych ze wzgledu na socjal
                  dlatego hiszpana zalezy bo kto bedzie zbieral truskawki? dlatego nie martw sie
                  taka mozliwosc jest ale gorzej jak bedzie tylko jeden transport to wtedy
                  bardziej skomplikowane bedzie
      • Gość: LELEK Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 12.01.06, 18:21
        Dziewczyny a ile tam płacą euro za dniówkę? A ubezpieczenie? Ile to może wyjść
        na "czysto"? Bo żywność na swoją rękę jak rozumiem? Pozdrawiam!
        • Gość: gość ewka Re: praca w Hiszpanii IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.06, 12:58
          32 euro z kawalkiem 2% podatku i ok 68 euro ubezpieczenie co miesiac i jakies
          ok 2-6 euro miesiecznie za gaz
          zywnosc delikatnie drozsza niz u nas ale to juz zalezy jaki kto ma apetyt
          i oczywiscie wszystko zalezy od nadgodzin platnych dodatkowo czasami pracuje
          sie 7 dni w tygodniu mysle ze od 2500-3000 euro (3000 przy skromnym zyciu)
      • Gość: aga28-75 Re: praca w Hiszpanii IP: *.hcg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 21:42
        Dziewczyny jedzie ktos ze szczecina lub okolicy?Podaje numer gg 7028584
        napiszcie dziewczyny
      • Gość: migotka Do Iki IP: 80.48.247.* 13.01.06, 18:30
        No i co koleżanko załapałaś się? Byłaś w Piotrkowie na Sienkiewicza o 8.30? Ja
        byłam i się dostałam:) pozdrawiam
        • Gość: ika.13 Re: Do Migotki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.06, 14:38
          Tak, załapałam się. Byłam w Piotrkowie na Sienkiewicza na 13.30, był spory tłok
          i fatalna organizacja,ale przetrwałam:), a teraz czekam na telefon pozdrawiam
          • Gość: migotka Re: Do Migotki IP: 80.48.247.* 14.01.06, 15:14
            U nas tez był tłok i zamieszanie. Ale co tam najważniejsze że jadę. Mówili wam
            kiedy to może nastąpić? U nas mówili że nie wiadomo absolutnie, żeby się
            spakować i czekać bo w każdej chwili możemy dostać telefon. A w łódzkich
            wiadomościach wieczorem pokazywali ten nasz "kasting", hiszpan sie wypowiadał
            że "robią wszystko aby obie strony były zadowolone":) i babka powiedziała że te
            kobiety które załapały się wtedy wyjadą na początku marca.?????? Po pierwsze
            skąd to wiedzą jak nawet sami Hiszpanie tego nie wiedzą???? Mówili coś u was?
            • Gość: ika.13 Re: Do Migotki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.06, 21:32
              U nas mówili, że na przełomie stycznia i lutego. Sami nie wiedzą co mówią, albo
              nie są zorientowani.Musimy czekać i tyle. Powoli myślę o pakowaniu.Pozdrówka
      • Gość: migotka Niezbędnik hiszpański IP: 80.48.247.* 14.01.06, 21:49
        Ponieważ jadę po raz pierwszy i nie bardzo wiem co zabrać proponuję abyśmy
        pisały co zabrać, czego lepiej nie a bez czego sie nie ruszać.
        Ja narazie spakowałam kilka koszulek i 30 zupek amino, 10 sosów w proszku i w
        sumie nie wiem co jeszcze. Chetnie zabrałabym jakiegoś bumboxa ale mówili że
        bagaż ma być tylko jeden...
        co jeszcze?
        • Gość: wera Re: Niezbędnik hiszpański IP: 80.48.247.* 14.01.06, 22:43
          Ja nie biorę dużo jedzenia bo od zupek w proszku po tyg zrobi Ci się słabo:)
          Co niezbędne? Kalosze, coś na słońce do opalania, nakrycie głowy, maszynke do
          golenia nóg bo tam są drogie! I dobry słownik hiszpański nie jakieś rozmówki bo
          się nie dogadasz. Jak coś mi się przypomni to napiszę.
          ps. a dużo was jedzie z tego forum?
        • Gość: ika.13 Re: Niezbędnik hiszpański IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.06, 23:15
          Więcej jedzenia, kosmetyki, których używasz, gumowce i płaszcz
          p/deszczowy.Śpiwór dres, ciepłą piżamę, ciepła odzież, bo na początku jest
          bardzo zimno, chociaż tłumaczka mówi co innego.Rękawiczki gumowe(lateksowe
          jednorazówki). Bumboxa zostaw w domu, zabierz walkmana, albo radio na baterie.Ja
          wezmę zółty ser, pasztety takie małe, jakąś wędlinę pakowaną wakuum.SZampon,
          strój kąpielowy i jeeeeszcze coś tam i na to jedna walizka i bagaż podręczny,
          ale walizka może być duża.Ja biorę dużo jedzenia, żeby zaoszczędzić pieniędzy.To
          samo co Ty, ale więcej.Aha!Zabierz krem do opalania z wysokim filtrem i coś po
          opalaniu. pzdr ika
        • Gość: gość ewka Re: Niezbędnik hiszpański IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.06, 09:50
          dziewczyny nie zabierajcie duzo jedzenia tam wszystko jest i w cenach prawie
          jak u nas wezcie tylko cos na poczatek ja jezdzac juz ktorys raz z kolei biore
          wedliny bo tam mi nie smakuja, ja pierwszy raz wzielam cala mase wlasnie zeby
          zaoszczedzic ale to nie ma sensu
          wezcie kosmetyki ktore normalnie uzywacie cos do opalania kostium
          kapielowy ,spiwor ciepla pizame tam w maju sa zimne noce i poranki gumowce
          jakies przeciwdeszcowe ubranka (chociaz hiszpanie to kupuja ale musimy i tak za
          to zaplacic warto wiec kupic w polsce) leki pierwszej pomocy
          aparat fotograficzny ja zapomnialam w pierszym roku :(((( mozecie wziasc malego
          boomboxa talerzyk sztucce jakis malutki garnek (niekoniecznie) wyposazenie jest
          ale zawsze takie osobiste rzeczy warto zabrac miec swoje :)))
          no i oczywiscie wezcie troszke letnich ubranek w koncu po pracy zawsze mozna
          isc na plaze o ile bedzie blizej :)))
          ja pierwszy raz mialam jezyk hiszpanki w 30 dni i spokojnie sie dogadywalam
          wiadomo z szefem to na migi pozniej juz jest latwiej bo stara sie mowic po woli
          i w miare poprawnie bo oni w andaluzji mowia swoim jezykiem czesto zjadaja
          koncowki ale ogolnie hiszpasnki nie jest trudny mysle ze kazda po pobycie
          bedzie cos mowila i rozumiala podstawowe polecenia :)))
          sama rowniez jade w tym roku bede sie pakowac to bede pisac jak o czyms tutaj
          zapomnialam
          • Gość: niańka3 Re: Niezbędnik hiszpański IP: *.hcg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.06, 19:10
            Jade pierwszy raz jestem ze szczecina niewiecie czy już są wyjazdy?Odpiszcie
            prosze
            • Gość: gość ewka Re: Niezbędnik hiszpański IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.06, 16:04
              niedlugo zaczna sie wyjazdy ale na razie nie ma jeszcze truskawek gotowych do
              zrywania chcecie jechac i pracowac 2 razy w tygodniu to sie nie oplaca mysle ze
              ok lutego to sie wszstko ruszy i zaczna sie wyjazdy
              o tym ze jedziecie dowiecie sie 2-3 dni przed wyjazdem trzeba po prostu juz byc
              przygotowanym
            • Gość: alba Re: Niezbędnik hiszpański IP: 62.37.237.* 17.01.06, 12:20
              juz sa wyjazdy,wczoraj ogladalam wiadomosci,przyjechaly pierwsze autobusy z
              polski,truskawki juz sa (nie tyle co na wysyp oczywiscie)W tym roku sezon
              zaczyna sie troche wczesniej niz w tamtym ale osoby ktore jada pierwszy raz
              moga przyjechac poczatkiem lutego albo i koncem marca.To wszystko zalezy jakie
              jest zapotrzebowanie w danej miejscowosci tzn.kooperatiwy do ktorej jestescie
              przydzielone.Powodzenia
      • Gość: migotka a jest tam jakiś dostęp do internetu? IP: 80.48.247.* 17.01.06, 00:41
        jakaś kawiarenka np?
        • Gość: gość ewka Re: a jest tam jakiś dostęp do internetu? IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.06, 12:13
          tak jest dostep do netu przewaznie wmiejscach gdzie sa automaty z ktorych
          dzownimy do polski
        • paulina-1 Re: a jest tam jakiś dostęp do internetu? 17.01.06, 15:16
          Tam gdzie ja bylam (Lucena) jest specjalna kafejka.Dostepna w jakis dzien za
          darmo.
          W lokatoriach tez moze byc dostep-odplatnie.
          Pozdrawiam
      • Gość: luska Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 15:41
        czy trzeba brać ze sobą jakąś kasę? Jeżeli tak to ile?
        • Gość: Marlena człuchów Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 16:27
          Chciałabym sie zapytać gdzie jest zbiórka w Szczecinie które wyjeżdżają do
          Hiszpani na truskawki 23.01.2006 w poniedzialek?Moj Nr.gg 6025950
        • Gość: gość ewka Re: praca w Hiszpanii IP: 83.238.237.* 18.01.06, 20:51
          rzewaznie pracodawcy od razu daja zaliczke ale warto miec euro na ten poczatek
          ja zawsze zabieram ok 100 euro ale mysle ze na poczatek 50 euro spokojnie
          wystarczy
      • Gość: gość Re: praca w Hiszpanii IP: 83.238.237.* 18.01.06, 20:53
        dziewczyny ze slaska napiszcie kiedy wyjezdzacie? czy juz wiecie kiedy mniej
        wiecej?
        pozdrawiam
        • Gość: ika.13 Re: praca w Hiszpanii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:41
          Ja jadę ze Śląska, ale nie wiem kiedy. Teraz czekam na telefon z Bielska, żeby
          podpisać umowę, potem chyba dopiero będą dzwonić w sprawie wyjazdu.Tak mi
          powiedzieli w UP Bielsko. ika
          • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 19.01.06, 15:03
            Nie rozumiem. Mają zadzwonić żeby podpisać umowę a potem dopiero telefon w
            sprawie terminu? to co podpisywałyśmy na spotkaniu 12 stycznia? Myslałam że
            umowę.....
            Ps. ika myslałam że mieszkasz gdzieś bliżej mnie....a tu Śląsk:)
          • Gość: iwa Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:07
            nie spiesz się.pełną parą robota jest od połowy lutego.,więć po co ci
            siedzieć w hiszpanii bez roboty,lepiej w polsce z rodziną
            • Gość: iwa Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:15
              ja w 2005pojechałam 26stycznia i niepotrzebnie.te dziewczyny z nowego
              naboru przyjechały 02.kwietnia i lepszą kasę wiozły do polski niż ja,bo
              jak siedzisz w domuto nikt ci nie płaci,ażyć musisz i ubezpieczenie
              zapłacić.ja jadę pod koniec lutego.mam w nosie siedzenie na polu wolę z
              mężem i rodziną zostać dłużej.
      • Gość: skara Re: praca w Hiszpanii IP: *.onocable.ono.com 19.01.06, 17:10
        A ja dzis widzialam truskawki na rynku, wiec chyba niedlugo bedziecie zaczynac
        dziewczyny :)
        Pozdrawiam
        • Gość: doda Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 19.01.06, 17:36
          No na spotkaniach podpisywałyśmy wstępne umowy. Te konkretne o pracę to dopiero
          tam w hiszpanii na miejscu. Tu w polsce nic juz podpisywać nie będziemy. Ja tez
          widziałam truskawki w sklepie. Takie byki że hej. Pewnie sam nawóz!!
          A można tam na zbiorach jeść truskawy z krzaka?
          • ika.13 Re: praca w Hiszpanii 19.01.06, 18:27
            O podpisywaniu umowy powiedziała mi kobieta w uP w Bielsku i też nie wiem o co chodzi.Zobaczymy, jak to będzie, póki, co mam uszkodzoną antenę i nie mam internetu, teraz siedzę u przyjaciół i stąd klikam.

            Migotko, mam nadzieję, że jednak sie spotamy. Ja będę miała dojście do internetu to na pewno sie odezwę.
      • fresowka Re: praca w Hiszpanii 23.01.06, 18:24
        zapraszam na nowe forum truskawkowe
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36639
        • Gość: paula Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 14:06
          A nie wiecie czasem skąd wyjedzie Kraków?
      • neferatti Re: praca w Hiszpanii 24.01.06, 00:06
        Chyba mróz zatrzymał wyjazdy:) bo ani widu ani słychu. Dzwoniłam do pup ale nic
        nie wiedzą (piotrków). Jak wyjrzę przez okno to juz bym chętnie pojechała do
        Hiszpanii:)
        • Gość: annia80 Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 13:34
          Ludzie!!!!! urzedy pracy nic nie widza o wyjazdach, dzwoncie do przewoznikow,
          oni maja listy!!! Oni zajeli sie ofertami pracy a nie wyjazdami!!!
          • Gość: Skayla Re: praca w Hiszpanii IP: 80.55.142.* 24.01.06, 15:42
            Cześć Wszystkim!Czy ktoś może wie jaki przewoźnik zabiera dziewczyny z Katowic?
          • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 24.01.06, 22:18
            Nie mogę!!! To dlaczego mi te baby w pup-ie nie powiedziały że mam dzwonić do
            przewoźników? Skąd ja moge to wszystko wiedzieć? Przecież jadę pierwszy raz....
            Skąd mam wziąść numer do przewoźnika? Przecież ja nawet nie wiem kto ma mnie
            wieźć...Wysiadam:)
            • fresowka Re: praca w Hiszpanii 25.01.06, 12:14
              migotka ----
              • neferatti Re: praca w Hiszpanii 25.01.06, 20:40
                Łatwo powiedzieć:)
                • fresowka Re: praca w Hiszpanii 25.01.06, 21:49
                  wiem ze jest ciezko tak siedziec i siedziec 3 lata temu tez dzwonilam i
                  dzwonilam a wiecznie slyszalam czekac czekac nie mamy informacji od hiszpanow
                  dlatego teraz cierpliwie czekam po co dodatkowe nerwy
                  • Gość: annia80 Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 10:44
                    Najgorzej jak Alga mowi ze wyjazdy sa od polowy stycznia. Niestety ale tych
                    wyjazdow jest niewiele. Jest malo truskawki i nie chca Polek, sami sobie jakos
                    radza. Jezeli mam jechac i pracowac 2-3 dni w tyg i zarobic na same wydatki
                    (wyzywienie + ubezpieczenie) to wole siedziec w Polsce. Ja jade 3 raz i nie
                    nastawiam sie ze pojade w styczniu. Zawsze jechalam ok 10-15 lutego. Rozumiem,
                    ze kazdy chce jechac ale niestety nic nie mozna zrobic, o tym kiedy kto
                    pojedzie decyduja Hiszpanie. Jeszcze sie najecie tej fresy i narobicie wiec sie
                    nie spieszcie. Alga nie ma dobrej opinii wsrod wyjezdzajacych, wiec szkoda
                    dzwonic i pytac ich o wyjazdy. Mojej kolezance takich glupot nagdali, ze smiac
                    sie chce. Maja za te przewozy niezla kase, wiec mogliby byc bardziej mili,
                    kulturalni i nie wciskac kitu, czasami mam wrazenie ze trakruja nas jak gorsza
                    kategorie ludzi=parobkow Hiszpanow, same zobaczycie!
                    • fresowka Re: praca w Hiszpanii 26.01.06, 13:10
                      ja mialam to "szczescie" i dwa razy jechalam juz z alga rzeczywiscie podejscie
                      maja fatalne,niemile a kierowcy...... szkoda slow
                      dwa razy jechalam z panorama i tutaj nie powiem zlego slowa na nich bardzo
                      sympatyczni kierowcy zawsze przyjezdzali duzym autobusem ,zawsze bylo ok 4
                      kierowcow oni wiedza ze jedziemy na dlugo ze z jedna mala torebeczka nie
                      pojedziemy dlatego pakowali ile sie tylko dalo ,
                      a alga z wielkimi ale bo masz za duza torbe a jak juz byly dwie to wkladali do
                      ubikacji i z usmiechem no zobaczycie jak to jest nie korzystac z toalety
                      zatrzymywali nam sie z wielkim ale i na dodatek na platnych ubikacjach my z
                      kolezankami wyslalysmy do szefostwa i do ministerstwa taki list opisalysmy
                      wszystko no ale coz pozostalo to bez odpowiedzi :((((
                      chociaz slyszalam ze w zeszlym roku dziewczyny sie zbuntowaly przyjechal malu
                      autobus z malymi bagaznikami i tylko 3 kierowcow z tego jeden jechal pierwszy
                      raz w taka podroz zbuntowaly sie pwoiedzialy ze nie wejda do takiego
                      autobusu i....... o dziwo przyjechal inny wiekszy i 4 kierowca
                      dlatego jak oni nas beda traktowac wszystko zalezy od nas
                      ja w tym roku chyba tez bede jechac z alga :( bo jade do asaja a wiem ze oni
                      tam jezdza
                      • neferatti Re: praca w Hiszpanii 26.01.06, 22:19
                        no nie jest to pocieszające co piszecie o tych przewoźnikach...:( coraz
                        gorszych rzeczy się dowiaduje o tym wyjeździe....powoli mi sie odechciewa!
        • Gość: monia28 Re: praca w Hiszpanii IP: *.wabrzezno.mm.pl 25.01.06, 00:07
          czesc dziewczyny czy jedzie ktoras z kujawsko pomorskiego?czy wiecie moze kiedy
          wyjazdy?odebralam juz umowe z pup i kazali czekac.pa odezwijcie sie moj gg
          8895014
          • fresowka Re: praca w Hiszpanii 25.01.06, 12:13
            dziewczyny !!!!! ja was rozumie wiem ze czekanie jest wkurzajace ale w urzedach
            pracy nikt Wam nic nie powie oni nie zajmuja sie wyjazdami sa prawdopodobnie 3
            firmy transportowe (telefony w forum truskwkowym) ale te firmy tez nie wiedza
            kiedy beda wyjezdzac firma przewozowa dostaje liste i ilosc osob od strony
            hiszpanskiej na kilka dni przed wyjazdem NA KILKA DNI !!!
            musimy cierpliwie czekac ale moj pracodawca powiedzial mi wczoraj ze glowne
            transporty zaczna sie w lutym teraz nie ma po co tam jechac
            • Gość: monika28 Re: praca w Hiszpanii IP: *.wabrzezno.mm.pl 26.01.06, 19:07
              dziewczyny jak bedziecie cos wiedziec kiedy wyjazdy to dajcie znac.pa pozdrawiam
              • Gość: paula Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 14:09
                A nie wiecie skąd wyjedzie Kraków?
                • anna25.25 Re: praca w Hiszpanii 30.01.06, 16:03
                  Słyszałam ze w Krakowie wyjazdy sa spod hotelu Cracovia przy alejach trzech
                  wieszczy. Pozdrawiam. Ja tez miałam jechac do Hiszpanii z Krakowa ale musiałam
                  zrezygnowac z wyjazdu a miałam juz podpisana umowe i byłam nastawiona na tak.
                  Niestety zadzwonili do mnie z urzedu pracy w zeszłym tygodniu ze dostałam sie
                  na staz a musze go odrobic by miec większe szanse na jakąś sensowną pracę w
                  Krakowie. Teraz juz nigdy nie bede mogła pojechac na truskawki do Hiszpani( tak
                  powiedzieli mi w WUP w Krakowie). Zycze wszystkim wyjezdzajacym udanego pobytu
                  w Hiszpanii.
              • Gość: monika28 Re: praca w Hiszpanii IP: *.wabrzezno.mm.pl 28.01.06, 15:06
                dziewczyny a ile mozna zabrac bagazu?czy jest jakas wyznaczona norma?
                • Gość: paula Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 16:43
                  nam na spotkaniu w krakowie dawali ulotki z firmy transportowej Panorama i tam
                  jest napisane,że 30 kilo bagaż główny 1 sztuka i 1 sztuka bagaż podręczny do 5 kg.
                  • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 29.01.06, 14:11
                    A zdażało się że nie chcieli wziąć bagażu bo był za cieżki?
                    • Gość: paula Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 21:51
                      dziewczyny- jak duża może być torba podróżna(moja ma wymiary 76-36-36 ok)wydaje
                      się być iogromna. Nie będzie wypchana,czy taka przejdzie? NIe chiałabym, żeby
                      były kłopoty przy wyjeździe.
                      • Gość: monika28 Re: praca w Hiszpanii IP: *.wabrzezno.mm.pl 30.01.06, 09:37
                        ja mam 2 torby.Prawdopodobnie bede jechac z alga.Cz to za duzo?napiszcie czy
                        moge miec problemy przy wyjezdzie.Napiszcie dziewczyny te ktore juz byly w
                        Hiszpani ile wy bralyscie bagazu.pa pozdrawiam
                        • Gość: gość ewka Re: praca w Hiszpanii IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.06, 14:24
                          dziewczyny
                          mozna zabrac 30 kg bagazu do bagaznika oraz 10kg podrecznego do srodka tak bylo
                          w zeszlym roku przewoznicy bardzo na to patrza nie moze byc za bardzo
                          naladowany autobus
                          panorama to normalni kierowcy delikatnie przymykaja oczy jak ma sie troszke
                          wiecej ale dziewczyny pamitajcie troszke
                          natomiast alga to jak wracalysmy z hiszpani to normalnie nie brali bagazu
                          dziewczyny plakaly i wyrzucaly co niepotrzebne to smune ale niestety prawdziwe
                          • Gość: annia80 Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 15:05
                            Moja kolezanka jedzie z okolic Konina.
      • Gość: magda Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 11:57
        witam serdecznie wszystkich. poszukuję jakiejś pracy za granicą przy zbiorach
        myślałam o truskawkach ale niestety nie biorą podobno dziewczyn młodszych niż
        23 więc odpada a może słyszeliście o jakichś innych ofertach bardzo bym
        prosiła o jakieś informacje bo bardzo potrzebuję pracy a nie mam nikogo kto by
        wiedział coś na ten temat. wielkie dzieki za pomoc pozdrawiam
        • Gość: kalina Re: praca w Hiszpanii IP: *.netia.com.pl 30.01.06, 14:22
          hm troche sie nie zgodze ze UP zajmuje sie tylko rozmowami i na tym koniec ja w
          tamtym roku jechalam pierwszy raz i to WUP dzwonil do mnie kiedy jade a jak juz
          byla zbiorka przy autokarze to byly przedstawicieli WUP, odczytaly liste
          sprawdzily czy nikogo nie brakuje i dopiero przekazaly ja przewoznikowi. Nie ma
          sensu dzwonic do przewoznikow ani do Wup bo oni nic nie wiedza dopoki nie
          dostana wytycznych od hiszpanow. gdy hiszpanie zglosza zapotrzebowanie to
          napewno ktos do Was zadzwoni trzeba sie uzbroic w cierpliwosc. Co do bagazy to
          nie wiem w tamtym roku jechalam z firma juventur i nie bylo zadnych problemow z
          torbami ja mialam 2 a jedna dziewczyna 3 duze i nic jej nie powiedzieli. co do
          innych firm przewozowych to nie nie moge sie wypowiedziec bo nie wiem.
          DO MAGDY: to nie prawda ze trzeba miec 23 lata zeby pracowac w truskawkach z
          tego co pamietam jest od 18 lub 20lat ale w tym roku to jest troche za
          pozno.jesli chodzi o inne oferty to najlepiej pytaj w swoim UP
          • Gość: monika28 Re: praca w Hiszpanii IP: *.wabrzezno.mm.pl 30.01.06, 15:51
            Wiecie co ja juz teraz to nic nie wiem.Wlasnie sie dowiedzialam ze moja znajoma
            co razem odbieralysmy umowy w up dostala dzis tel i jedzie w srode.Wyjazd z
            Zielonej Gory.Do mnie nikt nie dzwonil wiecie moze od czego to zalezy?
            • Gość: pomorzanka Re: praca w Hiszpanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 17:24
              Dzis okolo 10 zadzwonil do mnie przewoznik , ze w srode o 12 ze Szczecina mam
              wyjazd do Hiszpanii.Jestem z Gdyni i o 7 30 odbierze mnie inny autokar ,zeby
              mnie dowiezc do Szczecina.
            • Gość: kalina Re: praca w Hiszpanii IP: 213.17.178.* 30.01.06, 17:24
              w tamtym roku w moim WUP mowili ze wszystkie kobiety ktore sa z jednego urzedu
              pracy pojada razem napewno a z jednego urzedu bylo ok. 10-15 osob wiec w
              autokarze byly kobiety z co najmniej 2 urzedow (i tak rzeczywiscie bylo ze ja
              jechalam ze wszystkimi kobietami z mojego up)ale zdarzylo sie tez tak(moja
              kolezanka tak miala) ze kobiety z jednego urzedu byly rozdzielone bo w
              wyjezdzajacy autokarze byly wolne miejsca a nastepne pojechaly innym tego
              samego dnia badz kilka dni pozniej. wiec teraz tez tak moze byc(aczkolwiek nie
              musi bo z hiszpanami nic nie wiadomo) i mozesz wyjechac w nastepnej
              turze.mozesz zadzwonic do swojego WUP i zapytac sie czym sie kieruja, od czego
              to zalezy oni to wiedza napewno
              • Gość: migotka Re: praca w Hiszpanii IP: 80.48.247.* 30.01.06, 22:35
                Jak przeczytałam ze niektóre osoby jada juz w środe to ciarki mi przeszły po
                plecach:) Jak dla mnie to niezły stres. Wy [te jadące po raz pierwszy] też sie
                troche boicie???
                • Gość: monika28 Re: praca w Hiszpanii IP: *.wabrzezno.mm.pl 31.01.06, 10:21
                  DO MIGOTKI nie boj sie kazdy kiedys jechal pierwszy raz.ja tez teraz jade i sie
                  ciesze ze sie dostalam bo 2 razy juz probowalam ale mnie odzuczli,ale za 3 sie
                  udalo chociaz bylo tyle chetnych jak nigdy.jestem tylko troche zla ze do mnie
                  nie zadzwonili a kumpela jedzie juz w srode choc razem odbieralysmy umowy.pa
                  • Gość: migotka Jakie umowy? IP: 80.48.247.* 31.01.06, 15:11
                    Czytam już nie pierwszy raz że odbierałyście jakieś umowy.....w pup...Ja na
                    rozmowie podpisywałam umowę ale dostałam tylko świstek z adresami placówek do
                    których mogę się zgłosoć w razie problemów. I to wszystko. Jakie i kiedy umowy
                    odbierałyście?
                    Do Moniki: sters to chyba przejdzie jak już będę jechać:) ale podobnie jak Ty
                    cieszę się że jadę. Wyobrażam sobie jak bym była zła jakbym się nie dostała...
    Pełna wersja