Gość: Jerzy Zawodówki zapewniają pracę IP: *.getinbank.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 11:05 Ładnie napisana bzdura. Pracy wciąż nie ma lub oferty są trudne do przyjęcia. Ostatnio napotkałem informację o ofercie jednej z firm ochrniarskich. Proponują potencjalnym pracownikom 2,50 zł za godzinę pracy i umowę zlecenie. Jak takie stawki są możliwe w kraju gdzie jest prawo i sprawiedliwość. Podobne stawki choć troszeczkę wyższe proponuje wiel firm. Normalna płaca to 600-800zł Netto. Jak za takie pienądze żyć pracodawca nie mówi. Tyle zarabia ogromna wiekszość ludzi wykonując poważne i zyskowne prace dla pracodawcy. Wymagania pracodawcy są ogromne lecz odwrotnie proporcjonalne do zarobków. Zawodówki uczyły zawodów prostych i pewnie nadal mają przyszłość. To przecież Polski hydraulik zdobywa europę a nie człowiek wszechstronnie wykształcony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktorant gdy tylko obronie doktorat, ide do zawodowki! IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 26.01.06, 11:46 Hehe... ale jaja. Bronie za rok doktoratu z telekomunikacji. Ciekawe, czy mnie przyjma do jakiejs zawodowki... Kurde, jestem jeszcze mlody, naucze sie porzadnego fachu... a nie jakiejs nikomu nie potrzebnej matematyki. Odpowiedz Link Zgłoś
palmaniebieski Przez doktorat do sukcesu :). 26.01.06, 13:21 Gość portalu: doktorant napisał(a): "Bronie za rok doktoratu z telekomunikacji." Coraz sprytniej kombinujesz. Jestem dumny, ze takich doktorantow mamy. Juz po doktoracie pamietaj aby ukryc go przy skladaniu CV. Studia tez radzilbym. Napisz, ze w wiezieniu byles :). Bedziesz wiecej zarabial. Ah, ci doktoranci :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 11:49 To jest tworzenie armii roboli bez pracy czyli niewolników.Proponuje się pracę w Hiszpani , a może by tak samorządowcy z tego skorzystali lub poslowie i senatorowie pojechali za pracą za granicą, ale na warunkach robola a nie europosła.Polski robotnik ma pracować w Polsce za godziwym wynagrodzeniem aby nie musiał kraść.Kto myśli inaczej jest bandytą i wrogiem Polski, jego miejsce jest w Zakładzie Karnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luke89 Kolejna zmiana frontu GW IP: *.p.lodz.pl 26.01.06, 11:57 Jeszcze rok temu twierdziliście, że zamknąć należy nawet technika! Teraz okazuje się że nie tylko technika, ale i zawodówki są potrzebne, a licea profilowane, cudowny lek na polską oświatę Odpowiedz Link Zgłoś
zdr1 Przygotowuja grunt pod imigracje 26.01.06, 16:19 Trzeba przeciez budowac to "otwarte spoleczenstwo wielokulturowe". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tesia Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: 213.155.175.* 26.01.06, 12:00 Zawodówki popularne , ale czy do końca. Moze brak tych co wyjechali na zachód spawaczy , tokarzy , hydraulików , budowlanców itp . To zawody typowe męskie a nie kobiece oprócz fryzjerki i kucharza . Ale problem bezrobocia dotyczy przede wszystkim kobiet prawie we wszystich zawodach dlaczego ??? moze pracodawcy zwrócą własnie na kobiety po 35 i męzczyzn po 55 latach wykształconych w tych zawodach . Ale co ciekawe brakuje osob do pracy w Poznaniu , Wrocławiu , Warszawie a nie na prowicji . Dlatego , zeby się utyrzymac musza znalezc takie osoby jakies tanie lokum a ztym jest problem . Czyli brak mobilnosci pracodawców bo chcą osoby młode ale brak . Mamy też niż demograficzny który wchodzi do pracy a pózniej jeszcze będzie gorzej dla pracodawców . Także będą musieli zatrudnić tych co będą chcieli pracować . Mamy też problem z lekarzami , pielęgniarkami czy inżynierami ale za dużo po marketingu , zarządzaniu socjologii lub liceach , aha jestem po technikum rolniczymi nie mogę znależc pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alonzo WARTO BYLO KONCZYC ZSZ! Mimo ze sie ze mnie smiali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:11 Ja tam sie ciesze! Pierwsza szkola po podstawowce, ktora skonczylem byla zawodowka, pozniej technikum i historia na Uniwerku. Niestety po studiach nic konkretnego nie moge znalezc, uczyc w szkole historii albo pracowac w bibliotece za 800zl nie bede. Wracam do pierwotnego zawodu elektryka, niestety juz nie w naszym kraju. WARTO BYLO KONCZYC ZSZ! Mimo ze kiedys rodzina sie smiala ze mnie.... Chcialem powiedziec jeszcze ze w swoim CV wykreslilem ukonczenie studiow i sie narazie do tego nie przyznaje, troche glupio sie z tym czuje, ale coz... do pracy fizycznej nie potrzebuja filozofow. Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burczymucha4 Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:10 Ukończyłem szkołe zawodową w latach 60 w zawodzie tokarz-frezer.Po 6 latach pracy zdobyłem Dyplom Mistrza w zawodzie ślusarz remontowy maszyn i urządzen. Zdobyłem także uprawnienia spawacza podstawowego , uprawnienia hydraulika , dekarza , palacza kotłów ciśnieniowych , uprawnienia na wózki akumulatorowych ,obsługi sprężarek ciśnieniowych i jeszcze wiele innych , bo to wszystko było mi potrzebne do pracy na warsztacie mechanicznym . Przepracowałem 35 lat w swoim zawodzie i w 1999roku zostałem wyrzucony na bruk , ponieważ w dobie ludzi powszechnie wysoko wykształconych nie spełniałem warunków przyszłościowych . Proszę mi powiedzieć na co przydała misię ta całożyciowa nauka , żeby stać się bezrobotnym bez rzadnych praw . Poniewarz ZUS nie zalicza nam do stażu pracy trzy letnie szkoły zawodowe ,ponieważ były to warsztaty szkolne a te warsztaty to są małe zakłady pracy . W tych zakładach wykonywaliśmy normalną produkcję i zyski zabierano do budżetu . Z tej naszej pracy i nauki tylko korzystają grupy uprzywilejowane . Wspomnę ,też , że miałem kierownika mgr iżyniera gamonia po studiach , który chciał regenerować zwykłe łożyska , a o buksach nie miał pojęcia na dodatek klejem dwuskładnikowym poxipolem kleił urwane zawory do wody . To jest efekt tych wyuczonych debili posiadających wyższe wykształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
palmaniebieski Uwazam... 26.01.06, 12:16 ... ze powinno sie rozwiazac szkoly wyzsze i uniwersytety. Rozwiaze sie prawie natychmiast problem bezrobocia. Odpowiedz Link Zgłoś
queenet ..... 26.01.06, 12:17 Wszystko pięknie,ale aby mechanik samochodowy mógł naprawić samochód ktoś musi go zaprojektować,wytworzyć,przetransportować, wypromować i sprzedać. I czy ktoś tego chce,czy nie - kadra, która się tym zajmuje z reguły ma wyższe wykształcenie.Zanim "menedżer" itd w białym kołnierzyku i garniturze nie weźmie się do pracy, mechanik i lakiernik nie będa mieli co lakierować. Smutnym jest, że w kraju, w którym np. lekarze na naukę poświęcają 6 lat studiów+1 rok stażu+5 lat specjalizacji zarabiają 1300-1500 na rękę (mówię o lekarzach, którzy nie mogą mieć własnego gabinetu:anestezjolodzy itd) a ktoś kto kończy w trzy lata fryzjerstwo zarabia na rękę 2000-6000 albo i więcej... Wydaje się, że wyjazd jest jedynym sensownym rozwiązaniem.Co robią więc niedoceniani specjaliści?Wyjeżdżają. I kto zostaje w tym kraju? I kogo niedługo zabraknie? Odpowiedź jest jasna i oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: km Re... IP: *.chello.pl 26.01.06, 12:22 Odpowiedź jest b. prosta... Zostaną właśnie Ci wszyscy "specjaliści", którzy ukonczyli (a raczej kupili sobie dyplomy- bo uczyć to się tam zbytnio nie trzeba) jakieś tam "Wyższe Przywatne Szkoły Zarządzania i Marketingu w W-wie filia w Piotrkowie". Bo jak łatwo zauważyć po krajach, które nas wyprzedzają o krok czy dwa- to właśnie fryzjerów i kucharzy tam brakuje- i u nas zapewne będzie tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
palmaniebieski Lekarzy... 26.01.06, 12:23 ... mozna by przyuczyc do fryzjerstwa. Piec dni mogli by pracowac za te nedzne grosze a przez dwa dni zarabialiby lepiej jako fryzjerzy/ki. Srednia by mieli wowczas lepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: km Re: Lekarzy... IP: *.chello.pl 26.01.06, 12:25 Nie uogólniając, wielu lekarzy kosi niezła kaske na kontaktach z przedstawicielami medycznymi, którzy ich "zachęcają" do wypisywania odpowiednich recept. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktorant Re: ..... IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 26.01.06, 12:27 Heh, dokladnie. W Polsce ludzie wyksztalceni sa po prostu niepotrzebni. Jesli mam po doktoracie zarabiac 5 razy mniej niz fryzjerka to sorry... nie jestem az takim jeleniem. Wyksztalcilem sie za darmo, chetnie bym tu zyl i pracowal, zeby "splacic dlug", ale litosci... niech chociaz mam szanse na zarobki na poziomie zarobkow sprzedawcy bulek, a nie 5 razy mniejsze. Jesli nie... spadam stad. Wroce, jak bede mial tu szanse na godne zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
palmaniebieski Brawo doktoranci :). 26.01.06, 12:35 Gość portalu: doktorant napisał(a): "Jesli mam po doktoracie zarabiac 5 razy mniej niz fryzjerka to sorry... nie jestem az takim jeleniem." Nareszcie zaczynacie myslec. Moze beda z was ludzie. Moze nawet przydatni gospodarce rynkowej :). Moze nawet was gdzies zatrudnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktorant Re: Brawo doktoranci :). IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 26.01.06, 12:43 > przydatni gospodarce rynkowej :). Moze nawet was gdzies zatrudnia. NA PEWNO nas zatrudnia. I to za niemala kase. Sa firmy, gdzie jesli nie masz Ph.D., to nawet z toba nie gadaja. Ale to nie w kraju burakiem i hydraulikiem stojacym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: ..... IP: *.aster.pl 26.01.06, 12:35 Godne życie to byś miał, Chłopczyku, gdybyś je szanował, rozwijał się i był kulturalnym człowiekiem. W takim stanie to i na końcu świata nie znajdziesz godnego życia. Life is what you make it, jeśli jesteś w stanie zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Od poczatku studiow to wiedzialem i zaluje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:25 ze nie poszedlem do zawodowki. Co prawda skonczylem technikum z malo spotykanym jeszcze zawodem ale studia byly strata czasu kompletna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.dsl.telepac.pt 26.01.06, 12:26 Trzeba uwazac z takimi tezami jak w artykule, bo Polska ma duze szanse skonczyc jak Portugalia. Tam wkrotce po wstapieniu do UE gwaltownie wzroslo zapotrzebowanie na nie wyksztalconych ludzi glownie w budownictwie, ale takze w nie skomplikowanym przemysle. W efekcie wielu mlodych konczylo jak najszybciej szkoly, zeby zaczac zrabiac i nie tracic czasu na dalsza nauke. Zwlaszcza, ze ze wzgledu na duze zapotrzebowanie place byly wysokie, niewiele nizsze niz tych co skonczyli studia. Teraz jednak sytuacja jest taka, ze inwestycje w infrastrukture i budownictwo znacznie sie ograniczyly, chociazby dlatego ze Portugalia sie wzbogacila i kolejne regiony traca prawo do pomocy strukturalnej, dla odmiany przemysl nastawiony na niskie koszty pozamykal fabryki i przeniosl sie chociazby do Chin. I efekt jest taki, ze bezrobocie rosnie, a ze slabo wyksztalcona populacja Portugalia nie ma szansy konkurowac o nowoczesne technologie. Wszystko to doprowadzilo do tego, ze juz od 5 lat kraj jest ten w glebokiej depresji i bez pomyslow na wyjscie z niej. Edukacja to inwestycja dlugoterminowa, trzeba wiec patrzyc przez perspektywe 5-10 lat, a nie tego ze akurat dzis brakuje fryzjerek. Za pare lat rynek sie nasyci, i np. co beda robic te dziewczyny konczace szkole fryzjerska, a ktore potrafia tylko obcinac wlosy jak nie bedzie dla nich pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Jestem po studiach i żałuję, że nie polazłem do IP: *.fn.pl 26.01.06, 12:32 zawodówki. To, o czym pisze w tym artykule, przewidziałem już kilka lat temu ale za późno było na zmianę. Zamiast nauczyć się konkretnego zawodu i mieć normalną pracę, mam szeroką wiedzę... TEORETYCZNĄ i jestem na bezrobotnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 12:32 Większość komentarzy jest żałosna. Studiujecie, żeby mieć zawód, pracę? Dobre studia są od tego, żeby poszerzać horyzonty, formować CZŁOWIEKA, kulturalnego człowieka. I Wy biedacy po zawodówkach możecie sobie mieć i najlepsze stanowiska w swoich zawodach, możecie zarabiać i 100 razy tyle co człowiek wykształcony, tylko co z tego? Jeśli zarabianie jest dla Was najwyższą formą szczęśliwości, to każdemu wykształconemu człowiekowi przyjdzie Wam tylko współczuć. Co Wy macie z takiego życia? Nieskalanego głębszą myślą, refleksją, lekturą. Bez umiejętności pisania i wyrażania swoich poglądów. Po prostu dno i wodorosty. A jedynym Waszym argumentem jest to, że nie będę potrafiła sobie bez Was naprawić "kibla" albo komputera? Otóż będę potrafiła (już potrafię)- wystarczy krótki kurs, przeczytanie instrukcji albo po prostu kilka prób - prawda jest taka, że człowiek wykształcony umie się uczyć i robi to o wiele szybciej od innych. I zamiast leczyć swoje kompleksy na forum może zajmijcie się czymś wartościowym: poszerzaniem swojej wiedzy, zainteresowaniem się czymś, czytaniem. Warto. Bo umrzecie kiedyś tak samo jak ja, nawet ze swoimi milionami euro na koncie. Tylko ja coś będę miała ze swojego życia i będę potrafiła je docenić a Wy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.fn.pl 26.01.06, 12:39 Zwiedź świat, mieszkaj w prywatnym domku - bez kasy. Jest coś takiego jak piramida szczęścia i aby człowiek mógł myśleć na wyższym poziomie tzn. zaspokajać swoje potrzeby duchowe czy transcendentalne to najpierw musi mieć zagwarantowany byt mateialny na godnym poziomie. Dlatego najpierw jest kasa (bo dzięki pieniądzom wszyscy żyjemy, ty również - dzisiaj jadłaś posiłek, który kosztuje) a dopiero w dalszej kolejności wszystko inne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:42 Swiete slowa. Widac na Twoich studiach Cie nie nauczyli ze jest pewna hierarchia potrzeb ludzkich :) mnie tego nauczyli zanim poszedlem na studia w TECHNIKUM :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:43 oczywiscie to bylo do zuzy :) studencie bo Ciebie popieram akurat. Tak samo sadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.aster.pl 26.01.06, 13:04 Gratuluję. W Twoim technikum nauczyli Cię widocznie, że najpierw trzeba się nachapać a potem ewentualnie można pomyśleć i dowiedzieć się czegoś. Ale w zasadzie... po co myśleć? Przecież będziesz już szczęśliwy w swoim prywatnym domku! Ręce opadają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:14 hahahahaah widac Twoja kulture i obycie :)))))) jak na dloni :) w MOIM technikum nauczlyli mnie ze jest jak kolega student napisal PIRAMIDA potrzeb haha i najpierw trzeba miec zaspokojone PODSTAWOWE zeby siedziec i marzyc jak TY widac na Twoich studiach nie nauczyli Cie podstaw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.aster.pl 26.01.06, 13:24 Dlaczego uważasz, że będąc wykształconym nie można zaspokoić swoich podstawowych potrzeb? To chyba jakiś błąd w myśleniu. Udaje mi się to, chociaż nie kończyłam technikum. :) Chodzi mi o to co rozumiesz jako podstawowe potrzeby, bo ludzie właśnie to pojęcie kaleczą na wszystkie możliwe sposoby. I nikt poza tym nie każe Ci siedzieć i marzyć. Pisałam o poszerzaniu wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:27 a dlaczego uwazasz ze ktos po technikum nie moze poszerzac wiedzy ??? niekoniecznie musi miec mgr przed nazwiskiem zeby byc madrzejszy od Ciebie. Uwazaj bo kiedys trafisz na takiego i bedzie Ci niezmiernie glupio :) A co do potrzeb [podstawowych to ja sadze ze sa takie okreslone co do ktorych KAZDY sie zgodzi ze sa konieczne. Ja tez nie potrzebuje willi ale prace chcialbym miec zeby sie moc utrzymac. Wiec nie rozumim za bardzo naszej sprzeczki bo znam ludzi po technikum ktorzy zagieli by z pewnoscia magistra ale tez kultura go przewyzszaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.aster.pl 26.01.06, 13:42 Oczywiście, że może poszerzać wiedzę, tylko na pewno jest mu trudniej. Więc skoro chce ją poszerzać, to czemu nie skorzystać z okazji jaką dają studia? Jasne, że pewnie kiedyś trafię na kogoś takiego, nie twierdzę, że zjadłam wszystkie rozumy. Po prostu wiem już sporo i cały czas się uczę i daje mi to świadomość wartościowego życia. I to jest super! I chciałabym zachęcić ludzi do uczenia się, bo właśnie warto. Będąc wykształconym jest łatwo zarobić na utrzymanie ale przede wszystkim gromadzenie dóbr staje się mniej ważne, bo liczy się to, co masz w głowie, a nie na koncie. I piszę to wszystko, bo przeraża mnie podejście młodych ludzi na tym forum do nauki. Chyba będzie nam dane żyć w społeczeństwie bogatych półmózgów. Albo marzących o bogactwie półmózgów. Do tego jeszcze często prostackich. I to nie sprzeczka, tylko dyskusja :) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:48 ja tez Cie pozdrawiam bo UWIELBIAM SIE uczyc i poznawac cos nowego i ci ktorzy mnie znaja wiedza o tym. Ale mowie ze nie studiujac mozna sie tez uczyc i poszerzac horyznoty. Spotkalem juz profesorkow imbecyli wiec nie sadze ze TYLKO uczelnia daje nam dostep do wiedzy. to po pierwsze. a po drugie nie znasz mnie wiec nie mow ze mysle tylko o kasie. bardzo bys sie zdziwila sadze. a mowie tylko o tym ze chc miec mozliwosc PRACY i zarabiania tyle zeby nie musiec mieszkac z rodzina cale zycie i nie zyc jak niewolnik w polsce. O to mi chodzi. jesli po studiach to osiagne to fajnie. Ale sa ludzie ktorzy nie chca studiowac bo robia cos ciekawego po zawodowce wiec po co maja isc na te uczelnie ?? tracic czas ?? powiekszyc wiedze moga Z CALA PEWNOSCIA siedzac w domu nawet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.aster.pl 26.01.06, 12:57 Trzeba się bardzo postarać, żeby być zupełnie bez. Mam mało i wystarcza mi na podstawowe potrzeby i nawet czasem żeby książkę kupić. Ale właśnie o tym pisałam - mieszkanie w prywatnym domku to dla Ciebie jedyna wizja szczęścia. Serdecznie współczuję. Chyba nie wiesz o co chodzi pisząc o godnym poziomie życia. Zastanów się najpierw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:19 I nie gadaj glupot o kulturze i obyciu itp BZDURACH bo ja juz troche zyje na swiecie mimo ze napisalem ze koncze studia to mam za soba rozne doswiadczenia iw eiem jedno : CHAMOW z wyzszym wyksztalceniem ci u nas dostatek :) a ludzi interesujacych i kulturalnych a przy tym skromnych bez studiow spotkac mozna takze i to rownie czesto. wiec nie zalezy to od wyksztalcenia a jesli tak uwazasz tzn ze jeszcze mloda bardzo jestes i malo widzialas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.aster.pl 26.01.06, 13:29 Nie chodzi o papier "WYŻSZE WYKSZTAŁCENIE" tylko o prawdziwe wykształcenie, wiedzę. Jakie Ty kończysz studia? Chyba właśnie takie, które tylko dają ten papierek, bo prawdziwych poważnych studiów nie skończyłbyś pisząc w taki sposób. I nie będę z Tobą "gadać o kulturze i obyciu", bo widzę że to jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:30 Z cala pewnoscia Ty konczysz ODPOWIEDNIE STUDIA heheheeh :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:33 Moze nas oswiecisz zeby wybrac te ODPOWIEDNIE ktore nas tak rozwina szeroko jak Ciebie :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.aster.pl 26.01.06, 13:45 Już jakiś czas temu skończyłam. Dla mnie były jak najbardziej odpowiednie. Ale każdy lubi co innego. Rzecz w tym, żeby uczelnia była DOBRA i nie wypuszczała z dyplomem ludzi nie umiejących pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:49 ale mi pojechalas hehhh widac jestes jednak z tych ktore wlaza nba fora i ciagle czepiaja sie ludzi jak to pisza nie po polskiemu hahahahaha :) no przepraszam panno POETKO i WYROCZNIO moze zastapisz prof Miodka :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:07 Bardzo chętnie, tyle że prof Miodek jeszcze żyje i ma się dobrze. A ja to tak lubię sobie czasem pojechać po nieukach. Może chociaż ruszą mózgownicą, chociaż u Ciebie ciężko idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:11 Twoja kultura mnie poraza. Naprawde nauczyli Cie wywyzszac sie nad plebs na tej uczelni. powodzenia w zyciu blondynko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:35 Przykro mi, że poczułeś się poniżony. Może gdybyś się uczył, to by do tego nie doszło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:37 nie masz za grosz jednak kultury hehehehe. wspolczuje Twoim rodzicom i wychowawcom ze wychowali kogos takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:45 Dzięki, ale oni wydają się być całkiem zadowoleni. Może to jednak Ty masz problem z tym trudnym pojeciem na k. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:46 tym gorzej o nich to swiadczy ze nie dostrzegaja gigantycznej pychy swojej wychowanki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:53 No tak, to boli jak inni mają się czym pysznić a Ty nie. Nie martw się, jak się będziesz uczył, to dasz sobie radę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:55 dziekuje Ci z calego serca hahahahha dostarczssz mi dzis duzo zabawy i radosci :) bedem siem uczyl z pewnosciom plosze pani hahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Spróbuj być szczęśliwa bez pieniędzy IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:56 Ślicznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Dla mnie wizja szczęścia to IP: *.fn.pl 26.01.06, 13:23 zwiedzanie świata i realizowanie swoich marzeń jak np. rejs po Antarktydzie czy podróż na Safari - a spróbuj to realizować nie mając pieniędzy jak wycieczka na Antarktydę kosztuje lekko 20 tys zł he he ... chyba że dla ciebie sensem życia jest mieszkanie w bloku i niańczenie bachorów to współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Dla mnie wizja szczęścia to IP: *.aster.pl 26.01.06, 13:48 Rejs po Antarktydzie? :) Wiesz, może być ciężko, to trochę duży kontynent :D I akurat nie mam dzieci, ale sam się jeszcze kiedyś zdziwisz, jak się staną dla Ciebie sensem życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Uprawianie większości sportów wiąże się z IP: *.fn.pl 26.01.06, 13:28 niemałymi wydatkami, spróbuj trenować kolarstwo czy narciarstwo np. nie mając grosza przy duszy. Najpierw człowiek musi mieć pieniądze, żeby zapewnić sobie podstawoe środki do życia a później może marzyć o spełnianiu celów wyższego rzędu, na które trzeba mieć jeszcze więcej pieniędzy i w ten sposób świat kręci sie wokół pieniądza. I nie klaruj mi tu bzdur, że chodzi się na studia aby poszerzać horyzonty bo to oczywiście też ale PRZY OKAZJI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Uprawianie większości sportów wiąże się z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:29 no wlasnie. ja lubie skoki spadochronowe i co ?? kicha !!! zeby moc je uprawiac nawet w najtanszej postaci konieczne sa PIENIADZE.wiec musialem skonczyc. niestety na tym swiecie sie pieknymi slowami nie wyzywi czlowiek a zaspokajanie estetycznych potrzeb (u mnie np w postaci lotnictwa) KOSZTUJE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student A ja np. trenuję kolarstwo szosowe i IP: *.fn.pl 26.01.06, 13:34 dałem za swój rower więcej niż niektórzy za lipne samochody sprowadzaane na lawetach, jestem amatorem i długo musiałem sos zbierać. A tak w ogóle to chciałbym mieć prywatną Cessnę i zatrudniać pilota (bo sam nim nie będę z powodów zdrowotnych) a taka maszynka to conajmniej milion zł kosztuje. To jest marzenie, które nie wiem czy mi się uda spełnić ale trzeba do czegoś w życiu zmierzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: A ja np. trenuję kolarstwo szosowe i IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:04 Panowie, zupełnie się nie zrozumieliśmy. Bo ja pisałam o nauce i poszerzaniu horyzonów a nie o sporcie i gromadzeniu dóbr. Macie marzenia, które tylko wymagają, żeby mieć i mieć i mieć, ciągle więcej. Co Wam z tego przyjdzie? Nawet jakbyś już miał ten samolot, to co, będziesz taki strasznie szczęśliwy? Zaraz pewnie wymyśliłbyś sobie coś nowego i jeszcze droższego do kupienia. I gonił dalej za tą kasą. A w głowach będzie pusto? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: A ja np. trenuję kolarstwo szosowe i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:10 No wlasnie i jednak widze ze Twoje studia sa baaaaaardzo plytkie i Ty takze :)))) Zakladasz ze ktos z kasa isamolotem jest GLUPI. jestes zabawna wiesz ?? jednak kolejny raz potwierdze ze malo wiesz o zyciu. akurat dziwne ze ja spotykalem samych inteligentych pilotow hahahah. a Ty ciagle o tej glowie i wiedzy hahaha strasznie jestes naiwna wierzac ze tylko na uczelni sie zdobywa wiedze. nie pamietasz juz ze starozytni mowili ze IM mniej ksiazek tym wiecej wiedzy PRAWDZIWEJ heheheh za medrcow byli uwazani ludzie ktorzy spedzali czas nie czytajac ksiazek na uczelni :) nie mam nic do ksiazek jak napisalem czytam ich sporo heheh czasem ZA DUZO bo nadmiar SZKODZI wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: A ja np. trenuję kolarstwo szosowe i IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:42 Nigdzie nie napisałam, że jesteś głupi. Chyba masz jakieś kompleksy. Nie pisałeś, że chcesz być pilotem, tylko że chcesz kupować samoloty. To spora różnica, bo pilotowania możesz się uczyć w szkole za nie tak znowu dużą kasę. Skoro marzy Ci się takie życie to fajnie i powodzenia. Pisałam tylko, że jeśli marzysz o niekończącym się robieniu pieniędzy, to że to smutny cel. Zdobywaj wiedzę gdzie chcesz, bylebyś zdobywał, bo to jest ważne. Sama inteligencja to jeszcze nie wszystko. I nie ma czegoś takiego jak nadmiar wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: A ja np. trenuję kolarstwo szosowe i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:44 skoro dla Ciebie wyksztalcenie pilota to MALA kasa to wiem juz o jakich sumach rozmawiamy hahaha to ja jednak mam MNIEJSZE wymagania finansowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: A ja np. trenuję kolarstwo szosowe i IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:51 OK, nie wiem gdzie chcesz się kształcić, ale mam znajomego, który kończył lotnictwo na WAT'cie i nie miał finansowego powodu do dramatyzowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: A ja np. trenuję kolarstwo szosowe i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:53 no wiesz :) lotnictwo na wacie to jednak NIE PRAWDZIWE latanie :) tylko bycie mechanikiem w wojsku, moj znajmoy nawiasem mowiac spedzajacy z tymi ludzmi kilka lat powiedzial ze nigdzie nie widzial tak pyszalkowatych studentow jak ludzie zlotnictwa na wacie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: A ja np. trenuję kolarstwo szosowe i IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:55 To może zależy, ale on teraz lata, więc chyba też da się :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: A ja np. trenuję kolarstwo szosowe i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:03 to baaardzo dziwne heheheh moze na miotle :) bo NA PEWNO nie jako pilot wojskowy po wacie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: A ja np. trenuję kolarstwo szosowe i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:54 a poza tym to nabor na wojskowe uczelnie nie jest na razie zbyt regularny i obejmuje ludzi do pewnego wieku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: A ja np. trenuję kolarstwo szosowe i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:45 i Znowu mnie nie zrozumialas :) moze warto poczytac filozofow starozytnych :))) nie NADMIAR wiedzy tylko NADMIAR CZYTANIA I uczenia sie z jalowych ksiazek :) troszke trzeba jednak poszerzyc horyzonty panno zuzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Uprawianie większości sportów wiąże się z IP: *.aster.pl 26.01.06, 13:55 Trzeba sobie wyznaczać realne cele, a nie takie, których nie możesz zrealizować. To prosta droga do frustracji. Tak Ci ten pieniądz zawrócił w głowie, że już sobie chyba nie potrafisz wyobrazić ile ciekawych rzeczy można robić zupełnie za darmo. Poza tym pisałam o poszerzaniu wiedzy, więc co ma do tego kolarstwo? No i jeżeli uważasz, że studiuje się po to, żeby móc wiecej zarobić, to rzeczywiście nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Uprawianie większości sportów wiąże się z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:00 cele studenta jak i moje sa REALNE . zaden z nas nie powiedzial ze chce przekroczyc predkosc swiatla zdaje sie. cos mi tu zalatuje przemadrzala pania HUMANISTKA :)))) nianczaca swoje koty w domku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Uprawianie większości sportów wiąże się z IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:12 Jak realne skoro nie macie na nie kasy i pewnie nigdy nie będziecie mieli? Czyli jakby na to nie patrzeć Waszym celem samym w sobie staje się zdobywanie pieniędzy. To strasznie przykre, bo nie będziecie w ten sposób szczęśliwi w życiu, chociaż oczywiście życzę Wam żebyście byli. Akurat psa mam, ale domku nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pirotechnik Re: Uprawianie większości sportów wiąże się z IP: *.crowley.pl 26.01.06, 16:00 Stawiasz sobie tylko takie cele życiowe, które w danym momencie możesz osiągnąć? Żadnych fantazji, do których trzeba by się było przyłożyć? Ależ Ty jesteś ograniczona, z klapkami na oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Nawet Einstein był cienkim bolkiem w szkole IP: *.fn.pl 26.01.06, 14:19 a na kogo wyrósł? Generalnie na studiach obecnie uczą wiedzy zdobytej już kilkadziesiąt lat temu czyli przestrzałej a o tym co teraz jest na bieżąco odkrywane i wynajdowane to będą pewnie uczyć następne pokolenie. Można być pięknym studencikiem przykładnym do zajęć i mieć same najlepsze oceny a w życiu osiągnąć niewiele jak w słynnej pisence "mniej niż zero". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Nawet Einstein był cienkim bolkiem w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:26 i znow sie zgadzamy :)) zdecydowanie tak jest, a najgorsi w zyciu sa potem tacy prymusi dla ktorych ta 5 jest celem zycia ( i zeby nie bylo z zazdroszcze jestem 1 lub czasem 2 na roku) takie przeswiadczenie jest zgubne bo jk widzimy pozniej ma sie WASKIE spojrzenie i klapki na oczach jak panna zuza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Nawet Einstein był cienkim bolkiem w szkole IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:43 A to dobre :) Mój ulubieniec się prymuskiem okazał na studiach :) No ślicznie, to powodzenia życzę, może troszkę Ci się oczka otworzą z wiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pirotechnik Re: Nawet Einstein był cienkim bolkiem w szkole IP: *.crowley.pl 26.01.06, 15:58 Wychodzi z Ciebie bardzo prymitywne, ale niestety częste pojmowanie kultury człowieka jako wyłącznie pochodnej wykształcenia. Szczególnie to jest charakterystyczne (chociaż nie wyłączne) dla "chumanistów", których "szerokie horyzonty" ograniczają się do znajomości aktualnie wskazanej przez "opiniotwórcze środowiska" jako najmodniejsza książki jakiegoś egzotycznego grafomana. Tymaczasem horyzonty człowieka w ogóle nie zależą od wykształcenia per se. Horyzonty ma się po części wrodzone, po części wykształcone w rodzinie, a po części w społeczeństwie. Studia mogą mieć wpływ tylko na to ostatnie, ale bynajmniej nie jednoznacznie pozytywny. Cała masa studentów to zwykłe buce, przekonane o swojej wyższości nad ludźmi bez wyższego wykształcenia. Większość z nich nawet nie przyjdzie do głowy, że z hydraulikiem można porozmawiać, bo to przecież z definicji będzie ktoś ograniczony. Tymczasem nie raz mi się zdarzało, że rozmowa z jakimś mechanikiem była na wyższym poziomie, niż z "kulturalnym" studentem filozofii, czy innej politologii. Odpowiedz Link Zgłoś
domk1 KTO ZROBIŁ BIURKO ZA KTÓRYM SIEDZISZ? 26.01.06, 12:39 Facet o "szerokich horyzontach" czy dobry stolarz? Bo ja wole tego drugiego. Po prostu w tym momencie o to właśnie chodzi. Moje biurko ma zrobić doskonały fachowiec potrafiący robić biurka - czyli facet, który wie po co jest młotek, piłka itp. My przestaliśmy szkolic takich fachowców. Myślisz, że naciśniecie ENTER wszystko załatwi? To ludzie właśnie o takim sposobie myślenia doprowadzili, że nie mamy fachowców od prostych prac. Prostych - ale bardzo potrzebnych. I gwarantuję ci, że będziesz miała taka awarię swojego kibelka, że przeczytanie poradnika ci nic nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: KTO ZROBIŁ BIURKO ZA KTÓRYM SIEDZISZ? IP: *.aster.pl 26.01.06, 13:10 Rozśmieszyłeś mnie, bo akurat moje biurko zrobił w wolnej chwili mój ojciec, który jest naukowcem... Więc pudło. Jak widzisz wykształcenie nie przeszkadza w tym, żeby wiedzieć po co jest młotek i piłka. Chodzi tylko o to, żeby jeszcze coś wiedzieć o świecie poza wiedzą o młotku i piłce. Jak sam piszesz takie prace są proste. Co stoi Ci na przeszkodzie, żeby się ich samemu nauczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pirotechnik Re: KTO ZROBIŁ BIURKO ZA KTÓRYM SIEDZISZ? IP: *.crowley.pl 26.01.06, 16:04 Wyższe wykształcenie nie daje żadnej "wiedzy o świecie". Wyższe wykształcenie daje jakieś tam narzędzia do wykonywania konkretnej pracy - inżyniera, lingwisty, lekarza i tak dalej. I można przy tym zupełnie spokojnie być ograniczonym tępakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marilcia Re: KTO ZROBIŁ BIURKO ZA KTÓRYM SIEDZISZ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.01.06, 16:12 > Wyższe wykształcenie nie daje żadnej "wiedzy o świecie". Wyższe wykształcenie > daje jakieś tam narzędzia do wykonywania konkretnej pracy - inżyniera, > lingwisty, lekarza i tak dalej. I można przy tym zupełnie spokojnie być > ograniczonym tępakiem. Dokladnie. Na uczelniach wyzszych , przynajmniej na zachodzie, ksztalci sie wysoko wykwalifikowanych SPECJALISTOW!!! A swoje ogolne horyzonty to mozna poszerzac prywatnie. Studia nie maja z tym nic wspolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktorant Re: Żałosne IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 26.01.06, 12:41 Idealistka... :) Odpowiedz Link Zgłoś
palmaniebieski Ej, Zuziu... 26.01.06, 12:43 ... ciezko bedzie Tobie poszerzyc horyzont i uformowac sie na srednio zadbana kobiete jezeli poswiecisz sie bez reszty (i przemysleniu) studiowaniu czegos glupiego (jak na przyklad filozofia, politologia itp). Bedziesz wowczas jeczec na Forum i zawodzic szukajac pracy. Byt jednak ksztaltuje "poszerzanie horyzontow". Ty na razie masz klapki na oczach. Moze zamiescisz swoje "uformowane" zdjecie na forum :)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Ej, Zuziu... IP: *.aster.pl 26.01.06, 13:20 Już Ty się moim horyzontem nie martw. Lepiej zajmij się swoim. Skąd wiesz, że takie kierunki studiów są głupie? Studiowałeś na nich? Po Twojej wypowiedzi raczej wątpię, jeżeli już to chyba trochę za bardzo zajął Cię marksizm. Ale wiesz, "to już było i nie wróci więcej". Studia uczą pogłębiania wiedzy we wszystkich interesujących człowieka dziedzinach, nie trzeba niczemu "poświęcać się bez reszty". Odwagi, zobaczysz, że spodoba Ci się. A i pracę może też wtedy znajdziesz z łatwością, tak jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Ej, Zuziu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:22 zenujace jednak sa Twoje komentarze. Widac ze jeszcze mlodziutka z Ciebie osoba :) Zycze otwarcia oczu na zycie :) i uswiadomienia sobie ze nie jest wszystko takie jak Ci sie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
palmaniebieski Re: Ej, Zuziu... 26.01.06, 13:28 Gość portalu: zuza napisał(a): "Studiowałeś na nich?... A i pracę może też wtedy znajdziesz z łatwością, tak jak ja." Nie abym sie ja, niedouczony, wymadrzal ale chyba studiuje sie "cos" a nie "na"? Nie sadzisz? Moze wlasnie z jakoscia studiowania sa klopoty? Napisze w zaufaniu, praca mnie znajduje :). Ja pracy nie szukam. Pozdrawiam zyczac ciaglego rozwoju i formowania, pn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Ej, Zuziu... IP: *.aster.pl 26.01.06, 13:58 Studiujesz może i coś ale "na" jakimś kierunku. Tak przynajmniej mogłoby się wydawać... Bardzo ładnie, że praca Cię znajduje, życzę licznych, tak wymarzonych przez Ciebie, jej owoców. :) Odpowiedz Link Zgłoś
queenet ... 26.01.06, 12:52 Zapytałam kiedyś lekarza (marnie zarabiającego) czy chciałby się spotykać z fryzjerką (pomijając jej urodę i zdolność do zarabiania).Odpowiedz była oczywista-nie miałby z nią o czym rozmawiać. Pewnie taka sama odpowiedź by padła, gdyby zapytać lekarkę (czy jakąkolwiek kobietę z wyższym wykształceniem) czy chce spędzić życie z np. mechanikiem samochdowym. Ludzie z wyższym wykształceniem mają swój własny świat kiedy wracją z pracy. Kupują książki,płyty, chodzą do kawiarni,restauracji, do teatru, na wystawy,wyjeżdżają za granicę i nie tylko (i nie mówię o leżeniu plackiem w Tunezji)-nie koniecznie wydają pieniądze na nową plazmę,supermikser czy wizytę w solarium. Wydają je na USŁUGI,bo lubią cieszyc się życiem samym w sobie,a nie kolekcjinowaniem dóbr materialnych. Policzmy teraz ile osób pracuje dzięki temu przy wydaniu książek, obsłudze kawiarni,hoteli,restauracji,przy organizowaniu wyjazdów... A co robi po godzinach pracy fryzjerka?Ogląda tv? Ciekawe czy ktoś kiedyś policzył,jak to wpływa na PKB... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: ... 26.01.06, 13:02 queenet napisała: > Policzmy teraz ile osób pracuje dzięki temu przy wydaniu książek, obsłudze > kawiarni,hoteli,restauracji,przy organizowaniu wyjazdów... To wyjasnij, czemu mimo zwiekszenia sie liczby ludzi z wyksztalceniem wyzszym spada czytelnictwo (i plajtuja wydawnictwa) oraz korzystanie z innych form zycia kulturalnego? Pseudointeligencja ma pseudorozrywki - i tyle. > A co robi po godzinach pracy fryzjerka?Ogląda tv? > Ciekawe czy ktoś kiedyś policzył,jak to wpływa na PKB... Odpowiedz Link Zgłoś
queenet Re: ... 26.01.06, 13:22 skoro coraz więcej osób kończy "wyższą szkołę zarządzania i zarządzania" to wątpie czy czytają oni jakiekolwiek książki poza kserami podręczników wymaganych na studiach... Tak oto wygląda teraz polskie "wyższe wykształcenie", a ja pisałam o trochę innym trybie studiowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:24 no nie moge sie zgodzic bo ja studoiuje co prawda nie zarzadzanie ale znajduje czas na lekture tego co mnie interesuje oprocz podrecznikow. :) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: ... 26.01.06, 13:29 Gość portalu: gosc napisał(a): > no nie moge sie zgodzic bo ja studoiuje co prawda nie zarzadzanie ale znajduje > czas na lekture tego co mnie interesuje oprocz podrecznikow. :) Sadze, podobnie wiele osob, ktore nie studiuja ani nie studiowaly, rowniez znajduja czas i chec na lekture. Wg mnie bardziej kulturalny (w zasadniczym znaczeniu tego slowa) jest ktos, kto czyta bo cos go zainteresowalo, niz ktos kto czyta bo "wypada" powiedziec, ze cos tam sie przeczytalo (zreszta to zjawisko jest juz chyba w zaniku nawet wsrod pseudointeligentow - wypada pochwalic sie szmalem, samochodem i wakacjami a nie lektura najnowszej ksiazki czyjestam) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: ... 26.01.06, 13:31 queenet napisała: > skoro coraz więcej osób kończy "wyższą szkołę zarządzania i zarządzania" to > wątpie czy czytają oni jakiekolwiek książki poza kserami podręczników > wymaganych na studiach... Tak oto wygląda teraz polskie "wyższe wykształcenie", > > a ja pisałam o trochę innym trybie studiowania. To piszemy o teorii czy praktyce? Jesli o teorii, to uwazam, ze kazdy slusarz obowiazkowo zaczytuje sie w Zamku Kafki. Odpowiedz Link Zgłoś
palmaniebieski Wyzszy swiat ludzi z wyzszym wyksztalceniem :). 26.01.06, 13:07 queenet napisała: "Ludzie z wyższym wykształceniem mają swój własny świat kiedy (gdy) wracją z pracy." W zasadzie zgodzilbym sie z toba :). Ale czytasz Forum, prawda? Ludzie z wyzszym wyksztalceniem pracy nie maja. I zabieraja ja tym niewyksztalconym ludziom z ich zalosnym swiatem. I to jest zalosne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahaha Re: ... IP: 212.44.10.* 26.01.06, 14:00 Tak, pracowalam z tymi masami z wyzszym wyksztalceniem. W pracy w kolko o jednym, co kto kupil, co kto zamierza kupic, co bylo wczoraj w TV itp. W domu glownie telewizor, chipsy i kanapa. Juz widze jak chodzili kupowac ksiazki (i czytali je potem), do kawiarenek, na wystawy i nie mysleli w ogole o materialnych dobrach ;). To o czym piszesz to chyba wyidealizowany swiat w jakims waskim gronie. Czytelnictwo spada na rzecz TV, a ludzi z wyzszym wykszatlceniem coraz wiecej. Chyba cos tu nie pasuje. Mala historyjka o moich dwoch znajomych: 1. poszedl do zawodowki, potem technikum i zakonczyl edukacje na tym. Znal sie na tym co ukonczyl, radzi sobie niezle w zyciu. Do tego sporo czytal, interesuje sie historia i paroma innymi rzeczami. Caly czas utrzymuje z nim kontakt. 2. poszedl do liceum przy tym samym zespole szkol, zdal mature, jak mu sie cos popsulo to prosil tego pierwszego o pomoc. Potem poszedl na studia i nie byl w stanie nawet napisac prostych prac zaliczeniowych, prosil innych o to. Dluzsza rozmowa z nim nie wchodzila w ogole w gre, bo nie bylo o czym rozmawiac. Zniknal z mojego zywota tak szybko jak sie pojawil. Byc moze jest teraz jakims urzednikiem, jak ktos mu zalatwil prace. Chyba wiele osob zapomina, ze nie utrzymujemy kontaktow z wyksztalceniem czlowieka, tylko z nim samym. Czy papierek mgr czy licencjata to bilecik do wyzszej kasty wedlug niektorych? Moim zdaniem zadna praca nie hanbi. Jedni koncza edukacje na zawodowce inni na liceum, inni studiuja. Nie potrzeba nam samych studentow, bo ktos musi wykonywac inne prace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:03 SWIETE slowa. Niektorzy czlowieka oceniaja po tym swistku. no coz. sa i tacy ale ja staram sie nie patrzec na czlowieka pod tym katem bo sie mozna srodze zawiesc na wiedzy, kulturze itp osob z mgr, dr, prof przed nazwiskiem a jednoczesnie mile zaskoczyc tymi samymi przymiotami osob ktore nie chcialy albo nie mogly studiowac. wyksztalcenie NIC nie mowi o czlowieku jak dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: ... IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:16 Ale fakt, że jest tak jak piszesz nie pomniejsza wartości nauki jako takiej! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Żałosne 26.01.06, 12:59 Gość portalu: zuza napisał(a): > Większość komentarzy jest żałosna. Studiujecie, żeby mieć zawód, pracę? Dobre > studia są od tego, żeby poszerzać horyzonty, formować CZŁOWIEKA, kulturalnego > człowieka. "Tak to pani tylko na KUL-u zrobia" na jakiej uczelni w akademikach sie nie chla i k..i w gronie rozwijajacej sie yntelektualnie yntelygencji? Taki kit o pedzie do rozwoju calych rocznikow akademickich to mozesz chyba faktycznie wciskac ludziom nie majacym pojecia o zyciu studenckim i wartosciach reprezentowanych przez mlodziez akademicka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:23 W akademikach jest tylko niewielka część studentów i głównie (nie chce rzucać stereotypami no ale tak to akurat jest w tym przypadku) z różnych wsi i małych miejscowości, skąd możliwe, że mają właśnie takie wzory zachowania a nie inne. Ci ludzie się nie rozwijają, po studiach (po roku dwóch wylecą) wrócą prawdopodobnie tam skąd przyszli. A studia też po to są, żeby wpajać pewne wartości, nawet ludziom, którzy wcześniej byli tacy, jak opisujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:28 tak tak heheh pani z klapkami n oczach :)))))) wsi i male miasteczka a takze ci po technikach heheh rzeczywiscie masz jakis zbior schematow wpojony i zyjesz nim akurat ze mna studiowali ludzie z miasta z renomowanych uczelni i co ??? WYLECIELI a jakos Ci ze wsi studiuja i nie jest to jakis lajtowy kierunek typu polonistyka czy zarzadzanie tylko nauki scisle i przyrodnicze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:31 mialem na mysli z renomowanych LICEOW oczywiscie. jednak moze i latwiej sie zyje Tobie myslac pewnymi stereotypami i schematami. ja zuza wyzsze wykszt = jestem OK i inteligetka jestem on xx wykszt zawodowe = burak i ciemniak sposob na zycie w sumie jak zkazdy inny + wytykanie komus bledow ktore robi calkiem swiadomie w necie piszac szybko :) i uwazanie ze sie mu pomaga opanoac ortog i gramat hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:43 a juz najgorsze sa takie osoby nie wymienie kto :) ktore swoja NISKA samoocene podnosza swoje wyksztalcenie ciagle podkreslajac i jakiej one nie zdobyly dzieki temu oglady heheh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:57 No tak, a powiedz czym Ty podniesiesz swoją samoocenę? Portfelem?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:58 jestem czlowiekiem i to juz jest powod do dumy.. czlowiekiem ktory stara sie postepowac uczciwie. chocby to ze nie sciagam na egzaminach ( mozesz sie tym pochwalic ? panno madralinska ) i nie potrzebuje podnosic samooceny NICZYM :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:23 Wiesz, nie chcę Cie martwić ale człowiekiem jest też ok. 6 miliardów innych istot (chyba) na tym świecie i chyba musisz się bardziej postarać :) A że nie ściągasz? -Brawo! :) To już zostaje tylko jakieś 5 miliardów:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:25 to bardzo ciekawe bo wlasnie mowisz ze TRZEBA sie wyrozniac w zyciu. czyli moze nie kasa ale holdujesz zasadzie ze bycie czlowiekiem nic nie znaczy ale musisz byc kims. pokazac wyksztalcenie itp. SZKODA mi Ciebie jednak wobec tego :) jako chrzescijanin nie mam takiego cisnienia na bycie KIMS. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:28 No wiem, bo masz ciśnienie na posiadanie CZEGOŚ, a to już wyklucza bycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:29 oooo to TY mnie znasz az tak dobrze hehehh :) jednak internet jest malo anonimowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:31 i jestes jednak malyum dzieckiem jak widze KOLEJNY raz pragnienie posiadania czegos chocby bycie pilotem, kolarzem itp wedlug Ciebie wyklucza bycie KIMS he3heheh no to pewnie skonczylas prywatna uczelnie jakas w Koziej wolce sadzac ze sposobu myslenia :) oczywiscie humanistyczny kierunek bo wnioskowanie na medal :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: Żałosne IP: *.man.poznan.pl 26.01.06, 15:31 A czy posiadanie wyklucza bycie? przyjemiej żyje się na tym swiecie jak mieszkasz w domku a nie w bloku w którym słyszysz jak sąsiad spuszcza wodę albo słucha muzyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:36 Jak głównym dążeniem w życiu jest posiadanie, to ciężko jednocześnie być Człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:54 Ale raczej nie mieszkali w akademikach, prawda? O tym była mowa. W akademikach mieszkają przyjezdni - skoro uczelnia jest w dużym mieście, to w akademikach mieszkają ludzie spoza tego miasta. Czy tak trudno zrozumieć tekst pisany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:56 a co maja do tego akademini ??? znow wymyslasz jakies dziwne twierdzenia ktore maja Ci chyba ulatwic zrozumienie swiata ktory jest dla Ciebie ZBYT skomplikowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:58 Czytaj wątki, to będziesz wiedział. Na początku była mowa o ludziach z akademików, więc odpowiedziałam na to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:00 tylko ze mieszkanie w akademikach psiej budzie czy gdzie indziej znowu o niczym nie swiadczy i nie da sie posegregowac pod tym katem bo NICZYM sie nie wyrozniaja Ci ktorzy mieszkaja na stancji od tych z akademika jak sie zdazylem przekonac. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Żałosne 26.01.06, 15:05 Gość portalu: zuza napisał(a): > Czytaj wątki, to będziesz wiedział. Na początku była mowa o ludziach z > akademików, więc odpowiedziałam na to. Z przykroscia stwierdzam, ze to Ty nie zrozumialas mojej wypowiedzi. Przykladowe akademiki byly tylko przykladem na ogolny upadek kultury studenckiej (w perspektywie ci sami ludzie tworza kulture naszych elit). Kolejnym przykladem byly autobusy i zachowanie w nich studentow, ale rowniez uwazalbym za niewskazane wydzielenie podwatku o metodach transportowania studenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:17 Tak samo mogę powiedzieć, że nie widzę żadnych przykładów upadku kultury studenckiej (oprócz może tych wymienionych przez Ciebie akademików, mimo że to też problem wyolbrzymiony). Kultura naszych "elit", wydaje mi się, jest od lat tworzona przez ludzi mających tyle wspólnego z kulturą studencką co i nic, ta tendencja najprawdopodobniej będzie kontynuowana przy ogólnej niechęci do osób wykształconych. Rezultaty można obejrzeć codziennie w Wiadomościach/Faktach/Wydarzeniach i tym podobnych programach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LEON ZUZIA - IDŹ JUŻ DO KUCHNI, DOBRA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:51 Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Żałosne 26.01.06, 19:58 Gość portalu: zuza napisał(a): > Tak samo mogę powiedzieć, że nie widzę żadnych przykładów upadku kultury > studenckiej (oprócz może tych wymienionych przez Ciebie akademików, mimo że to > też problem wyolbrzymiony). Kultura naszych "elit", wydaje mi się, jest od lat > tworzona przez ludzi mających tyle wspólnego z kulturą studencką co i nic, ta > tendencja najprawdopodobniej będzie kontynuowana przy ogólnej niechęci do osób > wykształconych. Rezultaty można obejrzeć codziennie w > Wiadomościach/Faktach/Wydarzeniach i tym podobnych programach. Zuziu - ale to sa wlasnie ludzie po gloryfikowanych przez ciebie studiach wyzszych, a nie po zawodowkach.. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Żałosne 26.01.06, 14:29 Gość portalu: zuza napisał(a): > W akademikach jest tylko niewielka część studentów i głównie (nie chce rzucać > stereotypami no ale tak to akurat jest w tym przypadku) z różnych wsi i małych > miejscowości, skąd możliwe, że mają właśnie takie wzory zachowania a nie inne. > Ci ludzie się nie rozwijają, po studiach (po roku dwóch wylecą) wrócą > prawdopodobnie tam skąd przyszli. Bla, bla, bla....... W akademikach bardziej zanaych uczelni mieszka wiele osob z duzych miast. Na imprezy w akademikach chodza wszyscy - i ich mieszkancy i "stancyjni" i tubylcy. Co do poziomu mentalnego - wystarczy przejechac sie autobusem czy tramwajem, ktorym akurat jada na zajecia studenci... chyba, ze ci ynteligentni jezdza wylacznie wlasnymi samochodami...ale to byloby sprzeczne sie z teza o znikomej wartosci dobr materialnych. > A studia też po to są, żeby wpajać pewne wartości, nawet ludziom, którzy > wcześniej byli tacy, jak opisujesz. Ty jestes jeszcze w liceum. Prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:05 Zaczynam się zastanawiać czy znasz jakiegoś studenta i czy kiedyś z jakimś rozmawiałeś, czy też swoją wiedzę czerpiesz wyłącznie z tramwaju? Jakoś studiowałam prawie 5 lat i nie chodziłam na imprezy do akademików. Również nie znam zbyt wielu studentów, którzy by na takich bywali. A zresztą - czy chodzenie na imprezy dyskwalifikuje uczącego się człowieka? Jak jest się młodym to jest czas i na zabawę i na inne rzeczy. Tylko nie wiem po co tracę czas i w ogóle to piszę, skoro i tak odpowiesz "bla bla bla". Skoro naukę uważasz za zło tego świata, to nie wypuszczaj swoich dzieci z domu, żeby się przypadkiem czegoś nie dowiedziały i broń Boże na studia nie poszły, i żyjcie sobie w ciemnocie. Z takim podejściem niedługo wszyscy tacy się staną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:07 bo dla HIPER wyksztalocoej panny zuzy kazdy kto nie skonczy studiow to CIEMNOTA hehehe no coz za inteligiencje mamy w tym kraju :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:10 Nie. Dla "HIPER wykształconej panny zuzy" każdy kto uważa, że studia są be i tylko kasa się liczy to CIEMNOTA. Nie przekręcaj moich słów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:15 a czy uwazasz ze dla kogos kto nie skonczyl studiow i nie chce na nie isc MUSI sie liczyc kasa ????? a to ciekawa hipoteza ale sadze ze NIE DO UDOWODNIENIA :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:18 Oczywiście, że nie musi. Ale dla moich współdyskutantów, jak widzę, się liczy i to tylko i wyłącznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:19 a na dodatek to z moich obserwacji wynika ze KAZDY bez wzgledu na wyksztalcenie dzisiaj marzy o pracy i posiadaniu poieniedzy na godne zycie. I ci ktorzy sa na studiach tacy uduchowieni i gadaja frazesy o poszerzaniu horyznotow NAJBARDZIEJ chca pozniej trzaskac kase :) bo niestety z czegos trzeba zyc. i nie ma tu wzgledu na wyksztalcenie sadze. i jedni i drudzy marza zeby sie gdzies zatrudnic bo studiow nie robia tylko dla zabawy bo nie sa synami i corkami rzymskich senatorow zeby robic studia tylko dla zabawy i poszerzenia swojej wiezy i kultury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:37 Nie rozumiesz mnie. Pewnie, że każdy chce mieć z czego się utrzymać. Ale na utrzymanie naprawdę nie potrzeba wiele. A jak żyjesz po to, żeby trzaskać kasę, to jaka radość z tego życia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LEON ZUZIA - IDŹ JUŻ DO KUCHNI, DOBRA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:49 Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Żałosne 26.01.06, 15:15 Gość portalu: zuza napisał(a): > Nie. Dla "HIPER wykształconej panny zuzy" każdy kto uważa, że studia są be i > tylko kasa się liczy to CIEMNOTA. Nie przekręcaj moich słów. Idz na polityka skarbie. Prosze o cytat z MOJEJ wypowiediz, gdzi ewspomnialem o powyzszym. Konfabulujesz skarbie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:21 Ty rzeczywiście nie rozumiesz tekstu! Przecież właśnie napisałam, że Ty w swojej wypowiedzi nie wspomniałeś o powyższym, a powinieneś był. Przeczytaj jeszcze raz powoli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LEON ZUZIA - OBIAD CI SIĘ PRZYPALA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:54 Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Żałosne 26.01.06, 20:17 Gość portalu: zuza napisał(a): > Ty rzeczywiście nie rozumiesz tekstu! Przecież właśnie napisałam, że Ty w swoje > j > wypowiedzi nie wspomniałeś o powyższym, a powinieneś był. > Przeczytaj jeszcze raz powoli... No to przesledzmy dyskusje: "Skoro naukę uważasz za zło tego świata, to nie wypuszczaj swoich dzieci z domu, żeby się przypadkiem czegoś nie dowiedziały i broń Boże na studia nie poszły, i żyjcie sobie w ciemnocie." "Nie. Dla "HIPER wykształconej panny zuzy" każdy kto uważa, że studia są be i tylko kasa się liczy to CIEMNOTA. Nie przekręcaj moich słów." Teraz wypowiedz "goscia": "a czy uwazasz ze dla kogos kto nie skonczyl studiow i nie chce na nie isc MUSI sie liczyc kasa ????? a to ciekawa hipoteza ale sadze ze NIE DO UDOWODNIENIA :)" I twoja, na ktora zareagowalem: "Oczywiście, że nie musi. Ale dla moich współdyskutantów, jak widzę, się liczy i to tylko i wyłącznie." Chyba stracilas watek........ Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Żałosne 26.01.06, 15:14 Gość portalu: zuza napisał(a): > Zaczynam się zastanawiać czy znasz jakiegoś studenta i czy kiedyś z jakimś > rozmawiałeś, czy też swoją wiedzę czerpiesz wyłącznie z tramwaju? I z autopsji i z obserwacji. > Jakoś studiowałam prawie 5 lat i nie chodziłam na imprezy do akademików. Moze dlatego nie masz pojecia o "statystycznym studencie w srodowisku naturalnym". >Równie > ż > nie znam zbyt wielu studentów, którzy by na takich bywali. A zresztą - czy > chodzenie na imprezy dyskwalifikuje uczącego się człowieka? Jak jest się młodym > to jest czas i na zabawę i na inne rzeczy. Jest zabawa i zabawa. W kazdym razie sedno tkwi w tym, ze zachowanie studenta i studentki na impezie jest praktycznie identyczne jak innych grup spolecznych. > Tylko nie wiem po co tracę czas i w ogóle to piszę, skoro i tak odpowiesz "bla > bla bla". Skoro naukę uważasz za zło tego świata, to nie wypuszczaj swoich > dzieci z domu, żeby się przypadkiem czegoś nie dowiedziały i broń Boże na studi > a > nie poszły, i żyjcie sobie w ciemnocie. Z takim podejściem niedługo wszyscy tac > y > się staną. O tempora, o mores! Gdzie umiejetnosc czytania ze zrozumieniem u wspolczesnej mlodziezy? Liczy sie czlowiek a nie pseudowyksztalcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Smutne IP: 212.33.72.* 26.01.06, 14:04 zuza, człowiekiem na poziomie nie staniesz się przez studia. To trzeba wynieść z domu albo mieć w genach. A oprócz tego są jeszcze takie rzeczy jak człowieczeństwo i tolerancja dla innych ludzi, także tych brzydszych, głupszych, słuchających Polsatu czy Radia Maryja etc. Ty w swoim poście pokazałaś dla nich tylko pogardę. Po co? Jak ktoś jest prawdziwym chamem i tak nie zrozumie, a obrażasz wrażliwych i inteligentnych ludzi, którzy pochodzą z biednych rodzin i MUSZĄ myśleć o zapewnieniu sobie i dzieciom lepszych materialnych warunków życia (choćby po to, by móc pójśc do opery w mieście. Mieszkając w chałupie ze starym łojcem na wsi nie da się tego zrobić). BTW, nawet jeśli możesz nauczyć się z książki naprawy zlewu czy samochodu, a Twój tata zbije komplet mebli, to wciąż oznacza to stratę czasu, który możnaby przeznaczyć np. na słuchanie symfonii, oglądanie ptaków o świcie nad Biebrzą czy podrywanie panienek/facetów. Komuś większą satysfakcję sprawi samodzielne zbudowanie samochodu, ktoś inny woli kupić w sklepie gotowy samochód zbudowany przez mechaników, inżynierów, menagerów etc. Po co wyzywać jednych albo drugich od 'mułu i wodorostów'? P.S. A uszyjesz sobie sama buty, zrobisz samolot (chyba, że boisz się latać)? A czy tata przed zbiciem biurka zrobił sobie sam młotek i gwoździe, ściął drzewo, zrobił deski? etc. Każdy coś robi w tym życiu i korzysta z tego, co robią inni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:14 Z wypowiedzi zuzy widac ze tego nie rozumie. wpojono jej ze jest lepsza poprzez fakt skonczenia studiow i z takim betonem ciezko dyskutowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Smutne IP: *.aster.pl 26.01.06, 14:33 - Oczywiście, że nie, ale dobre studia na pewno pomogą ukształtować człowieka. Jeśli ktoś nie miał szczęścia i nie wyniósł tego z domu, to ma szansę poznać, co w ogóle oznacza pojęcie "człowiek na poziomie". - Troszkę mylisz pojęcia. Nie nawołuję do nienawiści względem jakiejkolwiek grupy ludzi, tylko potępiam pogardę dla nauki. Staram się przekazać, że jeśli tylko można, to warto się uczyć i warto iść na studia (mimo że takie kokosy zbija się na fryzjerstwie!) - Uczenie się czegokolwiek nie jest stratą czasu. Zarabianie na wille i samoloty i życie dla tego zarabiania jest stratą czasu. - Od "mułu i wodorostów" wyzywam tych, którzy twierdzą, że mózg na nic im się nie przyda, bo mają portfel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:38 no wlasnie Ty jeszcze nie poznalas co to jest czlowiek na poziomie wiec ILE JESZCZE bedziesz musiala studiowac ????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:41 DOBRE STUDIA hehehe a jakie to ????? polonistyka czy zarzadzanie :)) aaaaaaa wiem !!!! to takie ktore TY SKONCZYLAS :)))) jednak jak widze Tobie nie pomogly poszerzyc horyzontow a tylko zuwazac bledy ktore KAZDY widzi bo je w necie czesto robia niektorzy nie zwazajac na ort hehe no gratuluje moze bedziesz edytorem w wydawnictwie bo do tego sie nadajesz. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Smutne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:09 Po moich studiach mogę być i edytorem, mój ulubiony Dyskutancie :) Chyba strasznie się zdenerwowałeś skoro do każdego wątku musisz wtrącić swoje 3 grosze. Oddychaj głęboko :) Skoro niektórzy robią błędy to bardzo źle, kaleczą swój rodzimy język. Gdyby ktoś im zwrócił uwagę (w porę) to może by zapamiętali jak się pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:13 nie musze sie starac pisac poprawnie bo wtedy bedzie praca dla takich jak Ty :) a poza tym to zgadzam sie co do upadku kultury studenckiej. mieszkam o rzut beretem moherowym od uczelni wyzszej i codziennie dane jest mi posluchac kwiecistej mowy studentow i STUDENTEK :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Smutne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:25 Ojej, jak już mieszkasz tak o rzut beretem, to może kiedyś zajrzyj do środka? Może Ci się spodoba? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:26 jestem pewny ze sie w zyciu przejedziesz hehehehe kiedys na tej swojej madrosci hahaha. ale coz chcesz byc najmadrzejsza to badz panno mgr a moze prof juz hehehheh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Smutne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:31 Bylebyś Ty się, mój drogi, nie przejechał nigdy na niewiedzy. Ściskam i pozdrawiam i zmykam uczyć ludków, którzy chcą poszerzać horyzonty :) prof. dr hab. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:34 HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA czyli jesli to prawda to jestes jedna z tych .......... pan profesor z ktorych NIEWIEDZY i ignorancji sie sieja za plecami studenci wspolczuje im z calego serca. sadze e na mojej uczelni nawet byle mgr ma wiecej oleju w glowie niz TY:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Smutne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:39 Nie uczę studentów :) Może kiedyś do mnie trafisz, jak będziesz miał kłopot z klasówką :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:47 ooo moze kiedy pojde do zawodowki zgodnie z radami GW :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LEON ZUZIA - IDŹ JUŻ DO KUCHNI, DOBRA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:50 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: Żałosne IP: *.man.poznan.pl 26.01.06, 14:21 Moja droga żeby mysleć o potrzebach wyzszego rzędu to trzeba zaspokoić w pierwszej kolejności potrzeby niższego rzędu. Myslę,że średni bu Ci sie chciało czytac książki itp. jeżeli bys musiał całymi dniami mysleć co do garnka włozyć. a tak naprawdę bez pieniędzy (mniejszych bądź większych)trudno się rozwijać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:12 A czy bez rozwoju można mieć pieniądze na utrzymanie? Skąd? Kto Ci da pieniądze jeśli nic byś nie wiedziała i nie umiała? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: Żałosne IP: *.man.poznan.pl 26.01.06, 15:15 Ale Ty negujesz samo posiadanie pieniedzy Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Żałosne 26.01.06, 15:17 Gość portalu: d napisał(a): > Ale Ty negujesz samo posiadanie pieniedzy Pol Pot tez byl dobrym studentem, absolwentem Sorbony i mial swoje teorie na spolecznestwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:26 Nie neguję samego posiadania. Ale pieniądze mają być środkiem a nie celem. A o tym wiele osób zapomina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:27 za to dla Ciebie celem jest bycie KIMS. slawa chwala i wyksztalcenie to podstawa oeeny czlowieka. z kazdego slowa Twojego wybija to :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:33 Nigdzie nie pisałam o sławie i chwale. Z pozostałymi tezami się zgodzę. Robisz mi zarzut z tego, że chcę być rozwiniętym, myślącym człowiekiem?:) Gdyby każdy do tego dążył świat byłby lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:35 oczywiscie ale jedna zuza to az za duzo na caly swiat hehehe :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Żałosne IP: *.aster.pl 26.01.06, 15:40 Zawsze znajdzie się miejsce i dla Ciebie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:48 Dziekuje bardzo ze we mnie jednak wierzysz mimo moich licznych wad :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LEON ZUZIA - IDŹ JUŻ DO KUCHNI, DOBRA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:50 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Jest nadpodaż magistrów IP: *.fn.pl 26.01.06, 12:36 Masa typa kończyła zarządzanie, psychologię, prawo i wszyscy chcieliby kimś lub czymś zarządzać, doradzać itd. Ale niestety rynek jest tak skonstruowany, że menagerów może być niewielu bo dla zbyt wielu nie ma miejsca. Generalnie tam gdzie idzie mniejszość a większość się z tego śmieje, tam jest zawsze lepiej. Ale niestety dowiedziałem się o tym dopiero na studiach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belfer A co się Wyborcza złego nawypisywała o zawodówkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:39 za czasów "reformy" Handkego!Że droga do bezrobocia, ze anachronizm itp.itd.Co się Pacewicz ze Staszewkim i Dzierzgowską napluli na wszystkich ostrzegających przed takim obrotem sprawy (na podstawie choćby niemieckich doświadczeń)!I co? Madry Polak po szkodzie!!!;-)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belfer Pacewicz i Dzierzgowska!Nie łyso wam,"eksperci"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:40 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baraek Re: fabryka bezrobotnych - moze niektore IP: *.ee.TU-Berlin.DE 26.01.06, 13:09 wg mnie to dobre wieści, co z tego że możemy mieć miliardy magistrów z których 20% znajdzie prace a reszta bedzie popadać w marazm albo uciekać na zachód..no chyba że się przyuczą tokarstwa :) Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: po prostu wszyscy.... 26.01.06, 13:31 zobacz_sam napisał: > za granice pojechali wyksztalceni, zostali tylko po zawodowce... e, raczej tak nie jest :) na Zachód ruszyli i jedni i drudzy (duza część oczywiscie i w Polsce została)... róznica miedzy tymi po zawodówce a tymi kształconymi polega na tym, że zazwyczaj ten po zawodówce w wyuczonym fachu pracuje, ten z wyższym czesciej garnki po knajpach myje. > dobrze to nie > wrozy, ale taka jest koklej rzeczy, do nas teraz beda z ukrainy przyjezdzac, > za kilka lat z bialorusi, d dawna nasi wschodni sasiedzi do Polski przyjezdzają :) > a dla nich z kolei zostana potem chinczycy i mongolowie a i Chińczyków czy innych Wietnamczyków bys u nas znlazł :) Radza sobie całkiem nieźle Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opt A JESZCZE NIEDAWNO SOLIDARUCHY IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 26.01.06, 13:33 na siłę zamykali zawodówki i przekształcali je w mierne licea ze szkodą dla kształcenia ogólnego,jego poziomu i poziomu studiów.Kiedy odpowiedzą za tą pseudoreformę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: A JESZCZE NIEDAWNO SOLIDARUCHY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:34 Kiedy ja konczylem technikum zamkneli klasy o tym profilu i co .... za kilka lat nie moga znalezc ludzi do pracy w zakladzie :)i na gwalt otwieraja znowu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MarekZegarek Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:33 Mój ojciec próbował niedawno znaleźć pracownika do warsztatu (płaca adekwatna do pracy, perspektywa przejęcia biznesu bo ojciec odchodzi na emeryturę). Było wielu kandydatów z pobliskiej zawodówki i efekty były takie: - większość miała problemy z alkoholem - dwóch złodziei - większość notorycznie spóźniała się do pracy i olewała obowiązki - zadziwiający opór przed wiedzą, absolwenci zawodówki o profilu elektrycznym nie znali różnicy między napięciem a natężeniem itp. Koniec końców znalazł 30-paro letniego człowieka i doszkolił go. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IJ kończcie zawodówki, PITa wypełni urzędnik... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:42 przymiarki do obowiązkowej religii w szkołach... byle tylko społeczeństwo było coraz głupsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksw Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.foke.pl 26.01.06, 14:54 A co ty buraku chcesz od ludzi???!! To że skończyli ZSZ i mają pracę to bardzo fajnie!! Właśnie Licea ogólnokształcące to jest totalny bezsens i powinni je przekwalifikować na Licea profilowane!! Ogólniak jest dobry dla człwieka, który chce iść na studia Humanistyczne, bo lepiej poradzi sobie absolwent Technikum na Politechnice od "zakutego" i przemądżałego teoretyka bez pojęcia o rzeczywistości. Pozatym jak ktoś skończy Ogólniak i niewypali mu ze studiami z różnych powodów to póżniej płacze, że proponują mu akwizycję lub "jazdę na szmacie" w supermarkecie za 600 zł/month!!.... Ogólniaki to takie szkoły uczące o wszystkim i o niczym i nie dają zadnego zawodu w dodatku, tylko papier uprawniający do pójscia na studia, który po Technikum też się otrzymuje i w dodatku ma się jakieś pojęcie w czasie studiów specjalistycznych na Politechnice!! Śmiać mi się chciało z tych wydumanych mądrali którzy w czasie studiów ma PG w czasie laborków nie wiedzieli co to jest pzretwornik czy pyranometr he he!! I póżniej tacy "specjalisci" narzekają i idą na Humana bo tam łątwiej he he!!! W życiu liczy się co innego niż recytowanie wierszy i rznięcie intelektualisty w kawiarni przy kawce, a to jest właśnie poczucie realizmu i pokora!! PZDR!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Heniu Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:56 Popieram p. Artura. Byc może w Niemczech panuje teraz moda na kapelusze, a co będzie za 2 lub 3 lata? Jak wiadomo moda szybko przemija. Fakt, faktem, że najwiecej zatrudnionych jest w sektorze usługowym, ale czy od razu trzeba tak chwalić zawodówki? Odpowiedz Link Zgłoś
sarhenziel Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę 26.01.06, 15:08 Powtarzasz kolego slogany tej idiotkiX.Radziwill jak widać w europie sa potrzebni fachowcy menagerow maja wlasnych. Odpowiedz Link Zgłoś
sarhenziel Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę 26.01.06, 15:12 odpowiadałem na pierwszy post ale program przesunął go na koniec. Zarliwą propagatorką likwidacji zawodówek była pożal się Boże minister historyk X,Radziwiłł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nauczyciel Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: 83.238.237.* 26.01.06, 15:14 Łza się w oku kręci gdy wspomina się uczniów zawodówek sprzed 10 lat.Porządnie wykształceni,prawdziwi fachowcy,którzy wszystko potrafili zrobić.Technik mechanik który dziś kończy szkołe ze średnią ocen 2,0 lub koło tego umie tylko małą część tego co tak dawniej krytykowani uczniowie zawodówek.W LO jest niewiele lepiej- średnia około 3 i prawie zupełna bezradność co robić po szkole.Dawniej uczeń pytał co robić by na świadectwie maturalnym mieć ocenę 4 lub 5 a dziś pyta ile musi umieć by dostać dopuszczający. Dlaczego szkolnictwo zawodowe upadło? Moim zdaniem po pierwsze z powodu głośnego krytykowania przez rząd tego typu kształcenia - prasa,radio, telewizja..... Rząd miał w tym swój cel - obniżenie kosztów kształcenia bo szkolnictwo zawodowe jest droższe niż ogólne.Po drugie może się pochwalić (statystyka} ilu Polaków ma maturę (nie wiem czy z takimi wynikami w nauce będzie to osiągalne). Po takiej kampanii "reklamowej" który rodzic chce kierować swe dziecko do zawodówki - przecież nie chce by było bezrobotne.Dziecko może przecież kształcić się w liceum ,technikum - nie ma egzaminów wstępnych do tych szkół,a przecież te 20,czy 30 punktów(na 100 możliwych)z egzaminu gimnazjalnego wystarczy by dać sobie radę w szkole średniej. Na koniec powiem ,że dopiero teraz jest aktualne powiedzenie -"ażebyś nie musiał cudzych dzieci uczyć" . Odpowiedz Link Zgłoś