Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Do młodych na tym forum

    IP: *.dsl.swic.bdi.inetia.pl 07.02.06, 20:12
    mam przemiłego chłopaka od trzech tygodni w pracy, nie jestem jego szefową
    ale
    co najwyżej osobą wprowadzającą tak uważam pomimo iż niektórzy w firmie tak
    to
    odbierają i słyszę "twój pracownik" (szefową może kiedyś ale nie pali mi się
    do odowiedzalności).
    Mówię do niego Pan a mam dzieci w jego wieku. Nie mam odwagi zapytać czy mogę
    mówić mu po imieniu a on tego nie proponuje. W firmie raczej większa część
    mówi
    sobie po imieniu , ja np jestem po imieniu z dwoma prezesami, żadym z
    dyrektorów, ponad połową kierowników i większą częścią pracowników
    sekretarkami
    i kierowcą (bez względu na wiek). Co wy młodzi uważacie - przełamać się i
    zapytać wprost chłopaka czy mogę mówić mu per ty, a czy zaproponować by on
    też
    mówił mi ty. To by mi odpowiadało. Uważam że taka bliższa komitywa pomaga w
    pracy, wszyscy z którymi jestem na ty wiedzą że mogą na mnie liczyć a i ja na
    nich jak najbardziej. Jest taka jakaś łatwiejsza wspólna robota, doradzanie
    sobie, wspieranie. Przejścia na ty nie były jakieś spontaniczne lecz
    poprzedzone obserwacjami - takim szukaniem pokrewnych dusz. Zresztą zazwyczaj
    ktoś mi proponował pzrejście na ty a ja się zgadzałam. W innych przypadkach ,
    (czytajcie do wrednych typów) dyplomatycznie milczałam i jakoś do zwracania
    sie per ty nie dochodziło i doszło do dziś. Osoba jest bardzo sympatyczna,
    może ciut nieśmaiła, spokojna i w ogóle w porządku. Jeżeli gość zaakceptuje
    tą robotę w naszej firmie (a już widzę że raczej mu odpowiada to co robi) to
    będziemy sobie tak pracować na pewno długo, czyli będziemy "skazani na
    siebie".
    Doradźcie jak się zachować.
    Obserwuj wątek
      • hamsterek Re: Do młodych na tym forum 08.02.06, 09:18
        Nawet się nie zastanawiaj.
        • Gość: bzdurny U nas w firmie wszyszcy są na ty... IP: *.chello.pl 21.02.06, 15:27
          po prostu... nie ma żadnych granic wiekowych, stanowiskowych. Na początku to
          trochę dziwne, ale do lepszego człowiek się szybko przyzwyczaja, a znakomicie
          ułatwia to kontakty z ludźmi rozsianymi często po całej Polsce.
      • carton Re: Do młodych na tym forum 08.02.06, 10:00
        "Nie mam odwagi zapytać czy mogę mówić mu po imieniu a on tego nie proponuje."

        Nie dziw się, że on nie proponuje - jest tym nowym, do tego dużo młodszym, więc
        propozycja przejścia na "ty" powinna wyjść od Ciebie.
        • avionetka82 Re: Do młodych na tym forum 09.02.06, 09:26
          > Nie dziw się, że on nie proponuje - jest tym nowym, do tego dużo młodszym,
          więc propozycja przejścia na "ty" powinna wyjść od Ciebie.

          Zgadzam się z tym. Ja tez jestem osobą młodą, a na studiach przebywam z ludźmi
          w wieku moich rodziców lub niewiele młodszymi. Głupio mi było się odezwać i
          mówić do nich per "TY". Jestem młodsza i to oni powinni wysunąć taką
          propozycję. I ciągle mówiłam Pan, Pani... Teraz stosunki są o wiele lepsze i
          bliższe, bo nie ma tej sztucznej bariery. To samo było w pracy. I zdecydowanie
          jestem za tym, by przejść ze współpracownikami na "Ty". Nie zastanawiaj się
          nawet i sama to zaproponuj. :)
          • Gość: Bolek Re: Do młodych na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 13:16
            Naj lepiej od początku trzeba mówić jak się chce. Przykład ze studiami - do
            starszego o całe pokolenie studenta mówiłem od początku na "ty", facetowi to
            nawet pasuje - odmłodził się :)
        • Gość: gosc Re: Do młodych na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:12
          Oj - Pani powinna to zaproponowac /jesli chce, a trzebA PRZEWIDYWAC/, bo
          jest ...kobieta. To wystarczy, o ile ten ktos nie jest np docentem, profesorem.
          To elementarz kindersztuby.
      • Gość: ja Re: Do młodych na tym forum IP: *.dsl.swic.bdi.inetia.pl 09.02.06, 17:02
        Dzięki za podpowiedzi. Jutro działam. Pozdrowienia.
      • Gość: była etatowa Zastanów się! IP: *.chello.pl 09.02.06, 22:31
        Niech sobie chłopak będzie przemiły, ale niestety, przechodzenie na ty nie
        zawsze procentuje. Jest od ciebie o pokolenie młodszy, jest twoim podwładnym
        (jakbyś tego nie opisywała, on to chyba tak odbiera). Jakieś resztki szacunku do
        stanowiska i wieku trzeba zachować. Nazwijmy to trzymaniem formy. Nie jesteście
        w knajpie na piwe, ale jednak w pracy. Stosunki muszą być jasne i profesjonalne,
        ale każdy powinien znać swoje miejsce.
        Ja miałam podobną sytuację w jednej pracy. Pani starsza ode mnie o pokolenie z
        kawałkiem w końcu mówiła do mnie per ty, ja do niej per "pani Aniu". I tak nam
        pasowało. Może takie połowiczne tykanie też was będzie urządzać?

        • Gość: gość Re: Zastanów się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.06, 04:44
          Jaka z Ciebie kobieto szefowa ?
          Szefowa takich głupich pytań nie zadaje.
          • ruthinia Re: Zastanów się! 17.02.06, 21:33
            > Jaka z Ciebie kobieto szefowa ?
            > Szefowa takich głupich pytań nie zadaje.

            Choleram, a może od niedawna jest szefową! Ja w kieku 24 lat objęłam poważne
            stanowisko i do dziś nie wiem jak się czasem zachować? Skąd mam wiedzieć? Tego
            się nabywa z doświadczeniem i wiekiem. I chyba forum jest czasem po to, aby
            zapytać kogoś bardziej doświadczonego, no nie?
            Pozdrawiam
        • Gość: Pi Re: Zastanów się! IP: 129.105.133.* 21.02.06, 00:08
          Mówienie o ,trzymaniu form', ,szacunku' i podobnych to kamuflowanie woli
          utrzymania systemu pseudofeudalnego w firmie. Moim zdaniem, jeśli szef
          zespołu/biura/etc potrafi zarządzać pracą swoich podwładnych we właściwy sposób,
          to brak sztywnych form zwiększy wydajność pracowników, bo po prostu będą się
          dobrze czuli w pracy. Obruszanie się, bo ktoś nie mówi ,per Pan/Pani' to
          maskowanie swojego braku pewności siebie i poczucia własnej wartości
          • Gość: maciej Re: Zastanów się! IP: *.icpnet.pl 21.02.06, 01:44
            Jestem tego samego zdania. "Szaucenek" pozyskiwany w ten sposób nie jest żadnym
            szacunkiem. Nie szanuje się kogoś za wiem, tylko za to, co sobą reprezentuje
            (jako człowiek i fachowiec).
            U mnie w pracy w szyscy mówią do siebie na "ty" - łącznie z dyrektorem regionu,
            który ma "pod sobą" ok.200 pracowników i jakoś włos mu z głowy nie spada
          • Gość: frytura Re: Zastanów się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:20
            Nie ma zgody na bycie na " Ty" z mlodszymi. Chyba, ze byliby: wychowani przez 5
            pokolen inteligencji, czytali Themersona, nie bali sie i nie udawali, ze sa
            mocni. Jesli pracuja - na ogol sa bez czelni, aroganccy, pod postacia
            milych /do bolu/,zainteresowanych. Niemniej, przy pierwszej okazji - widac, ze
            sa glownie zajeci kariera i ...chodza /stukajac i obrazajac uszy innych/ w b.
            powiatowych szpilkach + zle ubrane. Tyle. Pozdrawiam.
        • bielinka Re: Zastanów się! 21.02.06, 09:03
          Ja bym sie wstrzymala na Twoim miejscu z taką propozycją. WIem, ze wiekszośc
          młodych jest za "tykaniem" się ze starszymi pracownikami, ale to jakby
          zrozumiale ... Natomiast nie zawsze jest to dobre - szczególnie w układzie,
          który opisujesz: starsza kobieta i mlodszy facet. NIestety istnieje duuze
          ryzyko, ze facet uzna to za zaproszenie do dalszego spoufalania się, które nie
          zawsze CI bedzie na rekę. Zapewniam CIę, że łatwiej komuś odmówić (i przyjać
          odmowe) kiedy jest się an PAN PANI niż na TY. A mozesz być postawiona w
          sytuacji która bedzie dla Ciebie niewygodna. I sorry, ale jesli masz takie
          wątpliwości, to znaczy ze niekoniecznie jesteś typem "twardego szefa", co tym
          bardzej moze kiedyś spowodować, że znajdziesz sie w o wiele bardziej
          niewygodnej sytuacji niz teraz. Ja bym się nie spieszyła.
        • Gość: Lucusia Re: Zastanów się! IP: 195.205.24.* 21.02.06, 10:54
          Masz takie doświadczenia, i jesteś "była".
          Ja pracuję w jak najbardziej oficjalnej instytucji
          i jesteśmy na praktycznie wszyscy na "ty", poza sytuacjami oficjalnymi.
          Tak jest łatwiej.
        • Gość: pav Re: Zastanów się! IP: 212.160.172.* 21.02.06, 15:17
          A ja uważam, że mówienie młodszemu, ale dorosłemu człowiekowi na ty i
          oczekiwanie, że on do nas będzie mówił "proszę pana" jest wysoce niekulturalne.
          Mogę na to pozwolić ludziom, którzy znają mnie od dziecka, ale na pewno nie
          komuś, kogo poznałem jako dorosły.
          • Gość: Lacrima Re: Zastanów się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:26
            To oczywiste! Tylko dla wybranych oczywiste. 16% ludzi z wyzszym wyksztalceniem
            NIE ROZUMIE TEKSTU GAZETY.Ergo - to " nie po wyksztalceniu lata". ASlbo dom
            dal, albo nie. Najczesciej - NIE! Pozdrawiam autora " Zastanow sie".
      • Gość: kula Re: Do młodych na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 19:47
        śMIAłOSCI---
        • agatajaw ta sama sytuacja tylko z drugiej strony:) 21.02.06, 14:47
          Od 6 miesięcy jestem na stażu w hotelu. mam 20 lat. Tak się składa że na
          recepcji pracują kobitki 2x starsze ode mnie. Mimo to mówimy sobie po imieniu-
          wyszło to całkiem spontanicznie. Jedna z nich ma córkę w moim wieku. Jak
          najbardziej mi to pasuje i wydaje mi się, że im chyba też. Zupełnie inaczej się
          pracuje. Jestem pewna że to Ty powinnaś wyjść z inicjatywą- zupełnie swobodnie,
          a może ściema że ci się za pierwszym razem wymknęło i wtedy... Pozdrawiam.
          • Gość: Lacrima Re: ta sama sytuacja tylko z drugiej strony:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:28
            Nie " na recepcji", tylko " w recepcji". Moze byc : na dachu, na spacerze i na
            boisku. Juz nie " na sali", szczegolnie nie " na kasie".
            • agatajaw Re: ta sama sytuacja tylko z drugiej strony:) 23.02.06, 10:21
              Jaki kwas! Może powinnaś założyć jakieś forum językowe. U nas mówi się ,,na" i
              wszyscy wiemy o co chodzi! Polonistka się znalazła.
              • jolunia01 Re: ta sama sytuacja tylko z drugiej strony:) 24.02.06, 17:50
                agatajaw - w odpowiedzi na zwróconą (słusznie) uwagę napisała:

                > Jaki kwas! Może powinnaś założyć jakieś forum językowe. U nas mówi się ,,na"
                i wszyscy wiemy o co chodzi! Polonistka się znalazła.

                To, że wszyscy wiedzą, nie świadczy o tym, że i ty, i twoim współpracownicy
                robią dobrze. Powinnaś się raczej poduczyć polskiego, zwłaszcza jeśli chcesz
                pracowac "na" recepcji, a nie tylko ją sprzątać.
      • tomami Re: Do młodych na tym forum 20.02.06, 23:02
        Jezeli chcesz przejsc na ty, to naturalnie powinno to wyjsc z Twojej strony!
        Jestes kobieta, jestes starsza od niego, jestes na wyzszym stanowisku. Mnie
        kierownik 12 lat starszy ode mnie pierwszego dnia to zaproponowal.
      • Gość: monika313 Re: Do młodych na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 23:04
        zgadzam się z przedmówcami - to Ty jako starsza powinnaś zaproponaować
        przejście na ty. skoro w twojej firmie jest przyjęte, że wszyscy albo prawie
        wszyscy są na ty, nikt sie nie zgorszy. w mojej poprzedniej pracy byłam na ty z
        ludźmi starszymi ode mnie nawet o 15 lat. z początku było mi jakoś niezręcznie,
        ale w końcu przełamałam się i przyzwyczaiłam. mówienie na ty z pewnością
        ułatwia wzajemne relacje.
      • Gość: 111 Re: Do młodych na tym forum IP: *.devs.futuro.pl 20.02.06, 23:11
        a ja mam odwrotny problem - jako nowemu i mlodemu pracownikowi glupio mi cos
        takiego proponowac starszym wiekiem i doswiadczeniem!....wiec sie nie wahaj
        • Gość: KOKO Re: Do młodych na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:31
          I slusznie, ze sie wahasz! Inicjatywa nie moze wyjsc od mlodszego. W dodatku
          faceta. To jest elementarz savoir Vivru. Moze cos poczytasz. Na ten wlasnie
          temat?
      • Gość: młody Re: Do młodych na tym forum IP: *.acn.waw.pl 20.02.06, 23:33
        Jestem w dokładnie odwrotnej sytuacji. Zacząłem pracować w firmie, w której
        ludzie znają się od dobrych paru lat, - to zgrany zespół, który przeszedł już
        nie jedną restrukturyzację. :) ...i niestety to ja jestem tym najmłodszym w
        firmie. Niby jest nieformalna zasada, że wszyscy mówią do siebie na ty, ale mnie
        naprawdę byłoby niezręcznie zacząć mówić "cześć" do kobiety parę lat młodszej od
        mojej matki, - tym bardziej, że ona mi "panuje". Jestem "na ty" z paroma
        osobami, jednak w takimi ok. 10 lat starszymi. Ale i tak to oni zawsze zaczynali
        mówić do mnie na ty jako pierwsi...

        A ja wyznaję zasadę, że to osoba starsza lub na wyższym stanowisku powinna coś
        takiego proponować... i staram się nie przejmować, że prezes jako mnie jedynemu
        w firmie mówi na pan. :))))

        Pozdrawiam
        • Gość: bart - mlody Re: Do młodych na tym forum IP: *.ipt.aol.com 21.02.06, 00:28
          Tez bylem w tkaiej sutuacji... i takze uwazam ze to starszym jest latwiej i to oni "powinni" proponowac przejscie na "ty", z drugiej strony jesli nie chcesz zeby twoj szef mowil do Ciebie przez Pan, popros go aby zwracal sie bo Ciebie po imieniu :) mysle ze to taki maly, dobry "kompromis" . Pozdro.
          • Gość: młody Re: Do młodych na tym forum IP: *.acn.waw.pl 21.02.06, 18:06
            No ale to nie jest takie proste :))) Jak mam powiedzieć szefowi, żeby mi mówił
            na ty, jednocześnie żeby nie czuł się przymuszony do zaproponowania mi tego samego??
          • Gość: katastrofa Re: Do młodych na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:33
            Nie ma tak, by szef mowil per " Ty" do pracownika, a pracownik nie. To albo
            dziala w obie strony, albo pracownik chce byc dzidzia!. Szef, to nie Ojciec.
      • Gość: krack smialo proponuj IP: 87.206.238.* 21.02.06, 00:45
        mowie z wlasnego doswiadczenia zarowno z osobami starszymi (wiekowo i stazem) jak i mlodszymi ode mnie. osobiscie uwazam, ze bycie "na ty" nawet z podwladnym nie przeszkadza ani w udzieleniu mu reprymendy (najlepiej nigdy w obecnosci osob trzecich) ani pochwaly. poza tym jesli go wprowadzasz, to bedzie bardziej osmielony i nie bedzie zatajal swojej ewentualnej niewiedzy, co mogloby sie odbic czkawka w przyszlosci. powodzenia :)
      • renebenay Re: Do młodych na tym forum 21.02.06, 03:57
        W Niemczech prawie wszyscy natychmiast przechodza na "ty" a we Francji po
        jakims czasie,wtedy kiedy sie dobrze pozna kolege czy kolezanke bo Francuzi sa
        dosc wstydliwie na poczatku ale jak jest ktos w porzadku to oddadza dusze.Czy
        na "ty" byc,jest dobrze-nie wiem,wg mnie mozna ale w grupie majacej wzajemne
        zaufanie i wogole to jest sprawa taktu i dyplomacji.Pracujac krotko w jednym
        zakladzie niemieckim,szef mial mode mowic do pracownikow na"ty" a zwracajac sie
        do niego rzadal na "pan".Najlepsze wrazenia mam z Francji bo akurat pracowalem
        w zakladach ktorych wlascicielami byli hiszpanie i wlasnie tam poznalem ta
        szczera i ciepla atmosfere wspolpracy.
        • pawro2001 Re: Do młodych na tym forum 21.02.06, 08:32
          Zasady przechodzenia na "ty" są odwrotne do tego, co wydaje sie większości.
          Otóż propozycje taką składa młodszy starszemu, mężczyzna kobiecie, podwładny
          szefowi. Dlaczego? Bo starszemu (kobiecie, szefowi) wypada odmówić. W odwrotnej
          sytuacji mielibysmy "dobrowolny przymus", bo co powiedzieć: sorry szefie, ale
          wolałbym bardziej formalne stosunki?
          • Gość: JA Re: Do młodych na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 08:52
            tak zgadzam się całkowicie
            • Gość: Tomek Re: Do młodych na tym forum IP: *.stat.gov.pl 21.02.06, 09:11
              Biorąc pod uwagę możliwość odpowiedzi na propozycję przejścia na "ty", to
              wydaje się to ze wszech miar logiczne. Z drugiej jednak strony... no,
              wyobraźcie to sobie - podchodzi dwudziestoparolatek do 50-60letniego szefa i
              mówi "Panie szefie, czy moglibyśmy sobie mówić po imieniu?". To jednak tak,
              jakby nie patrzeć, lekka bezczelność.

              Wygląda zatem, że tu nie ma dobrych rozwiązań.
              Ew. najlepszym jest standard korporacyjny: WSZYSCY WSZYSTKIM mówią na Ty i nowy
              pracownik jest w to wdrożony już od pierwszego dnia (pracowałem kiedyś w takiej
              firmie i to było bardzo naturalne, nie czułem się z tym źle)

              W innych przypadkach uważam, że należy zachowywać formę "Pan - Pani".
              I w ogóle - szanowni Państwo, zastanówcie się, proszę, CZEMU WAS TO WŁAŚCIWIE
              TAK MĘCZY? Czy mówienie sobie na "Pan - Pani" jest jakieś szczególnie
              niewygodne? Skąd jest w Was ta chęć, żeby koniecznie się tak fraternizować?
              • Gość: krafla Re: Do młodych na tym forum IP: *.waw.tgc.pl / 217.96.126.* 21.02.06, 09:27
                Wlasciwie w kazdej firmie, w ktorej pracowalam wszyscy wszystkim mowili na Ty.
                Powodem podstawowtym bylo to, ze to fimry zagraniczne, z duza liczba personelu
                wylacznie angielskojezycznego. Ale nie tylko. Kazdemu nowemu pracownikowi
                mowilo sie, ze ze wszystkimi, lacznie z najwazniejszym szefem mowi sie na Ty i
                juz. Jak mialam 23-24 lata i musialam mowic na Ty osobom kolo 60-tki (bylo ich
                wprawdzie niewiele i kontakt z nimi byl rzadki, ale byl) to na poczatku mialam
                z tym klopot. Ale zamiast mowic "czy mozesz .." zawsze dodawalam na poczatku
                imie "Elu, czy mozesz..." i jakos nam szlo. Teraz, a lat mam prawie 10 wiecej,
                nie mam zadnego problemy z Ty w zadna strone i jak bede jeszcze 20 lat starsza
                to tez student praktykant mowiacy do mnie na ty nie bedzie dla mnie wyzwaniem.
                Dla niego moze tak, ale to kwestia przyzwyczajenia.
              • Gość: Penelopa Re: Do młodych na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:40
                Bo tych mlodych po prostu nie ma / brak tozsamosci/ i jakos musza zaistniec. Np
                mowiac, ze sa per Ty z szefowa. Sa b.pogubieni, ale i bez podstawowej wiedzy o
                dobrym wychowaniu. Coz! Na to cale pokolenia musza pracowac, a to mlode wilki.
          • Gość: lukas Re: Do młodych na tym forum IP: 198.179.204.* 21.02.06, 15:03
            to chyba żart ???!!!
          • Gość: madralala Re: Do młodych na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:37
            Nie, nie i raz jeszcze nie! Nie robic prosze mlodym wody z mozgu! Tylko
            starszy, tylko kobieta, tylko wyzszy stanowiskiem. Prosze tez czytac cokolwiek
            bardziej w tej materii zorientowanych.
          • Gość: Lenka Re: Do młodych na tym forum IP: *.pl / 195.205.163.* 22.02.06, 12:49
            > Zasady przechodzenia na "ty" są odwrotne do tego, co wydaje sie większości.
            > Otóż propozycje taką składa młodszy starszemu, mężczyzna kobiecie, podwładny
            > szefowi. Dlaczego? Bo starszemu (kobiecie, szefowi) wypada odmówić. W
            odwrotnej
            >
            > sytuacji mielibysmy "dobrowolny przymus", bo co powiedzieć: sorry szefie, ale
            > wolałbym bardziej formalne stosunki?

            Mam nadzieję, że to był żart. Choć dość niesmaczny, zważywszy, że młodsi
            mogliby skorzystać z tej rady...

            A jeżeli pisałeś poważnie... to zachęcam do zakupienia książki Ireny Kamińskiej-
            Radomskiej pt. "Etykieta biznesu, czyli międzynarodowy język kurtuazji" i
            zapoznania się z jej treścią. Książka napisana jest lekkim językiem i czyta się
            ją łatwo i z przyjemnością.
      • Gość: beata1441 Re: Do młodych na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 09:33
        kiedys znalazłam sie w odwrotnej sytuacji, to ja byłam młodym
        pracownikem.Bardzo potrzebowałam bliskiego kontaktu z kolezankami, również tymi
        starszymi.Jako młodsza wiekiem nie mogłam im zaproponować przejścia na "ty",
        ale one to w którymś momencie to zrobiły. Twój kolega pewnie też tak się czuje
        i nawet jeśli mu to zaproponujesz,będzie czuł się skrępowany. Wiem to z
        doświadczenia.Wtedy ponów swoja propozycję, a na pewno łatwiej się dogadacie.
        Pozdrawiam.
      • orchidee Nie widze problemu :) 21.02.06, 09:39
        Mam 24 lata, jak zaczełam pracować miałam 22. Od pierwszego dnia jestem z
        wszystkimi (oprócz szefa), są to ludzie w wieku: 28,32,38,42. Od razu
        zaproponowali- pracuje sie latwiej. Szef też jest ze mną na TY, ale ja z nim
        nie.. jakoś by mi głupio było..
      • Gość: Piotrek Re: Do młodych na tym forum IP: 62.29.136.* 21.02.06, 10:05
        Ja miałem podobną sytuację, tzn. byłem w roli tego młodego chłopaka. Po kilku
        dniach zaproponowałem kierownikowi aby mówił mi po imieniu. On zrozumiał to, że
        chce abyśmy przeszli na TY i się troche obraził. A mnie chodziło o to aby on
        mówił mi Piotrek a ja do niego Panie ..... W innej pracy natomiast też się
        zapedziłaem, wszyscy mówili sobie na Ty i ja zamiast pomyśleć i popatrzeć to do
        jednej Pani też zwróciłem się po imieniu, widziałem w jej oczach totalne
        zaskoczenie, zrobiło mi się głupio, potem się jednak przekonałem, że akurat do
        tej Pani wszyscy mówią przez Pani ..... Przy kolejnych spotkaniach zwracałem
        sie już do tej osoby podobnie jak inni.
      • Gość: ewcia Re: Do młodych na tym forum IP: 217.153.187.* 21.02.06, 10:47
        u mnie w firmie (tak zwana korporacja) wszyscy mówią sobie na ty.
        spędzamy ze soba tyle czasu że nie wyobrażam sobie że mogłoby być inaczej. i
        myślę że w niczym to nie przeszkadza a może nawet pomaga...
        • Gość: już nie młoda Re: Do młodych na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 12:14
          przyjęłam zasadę dość szybkiego przechodzenia na ty. Jestem kobietą po 50 więc
          to ja prawie zawsze proponuję przejście na ty. Zupełnie świadomie czasem ponoszę
          tego koszty. Uważam, że to najprostszy sposób szanowania się w pracy. Nie uznaję
          mówienia do młodych ludzi na ty a oni do mnie pani. Wiek nie może w pracy
          wyznaczać pozycji. Czasem młodzi ludzie czują się głupio, wcale się im nie dziwię.
          Umawiamy się tak: jesli zgadza się na przejście na ty to nie ma problemu na
          początku jak mu sie myli, a żartuję, że w końcu jak inaczej nie da rady "mów mi
          babciu". To w moim przypadku działa świetnie. Ja nie mam kłopotu kiedy odruchowo
          mówię po imieniu do ludzi z którymi świetnie mi idzie rozwiązywanie jakiegoś
          problemu, oni z czasem są tolerancyjni kiedy ja za nimi nie nadążam - staram sie
          nie udawać, że mogę zapamiętać tak szybko jak oni...
          A problemy - to nie zależy od wieku, jak ktoś jest - no powiedzmy mało mądry -
          to nie ma znaczenia czy jest na ty czy nie. Ostateczność to przypomnienie: albo
          mnie szanujesz ale będziesz się mnie bał - to wersja dla bezkrytycznych
          tumanków, którzy przychodzą do pracy z dewizą: mogę robić wszystko, chcę to się
          nauczę. Szkoda, że nie zaczął wczoraj to już by dziś mógł być nawet chirurgiem.

          • Gość: już nie młoda Re: Do młodych na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 12:33
            a może to kogos zainteresuje.
            Odradzam młodym proponowanie starszym przechodzenie na ty. Jeśli to ma być w
            obie strony to jestem zdania, że inicjatywa wychodzi od osoby straszej, kobiety,
            przełożonego itd, natomiast jednostronne zwracanie sie po imieniu do młodszych
            wg mnie nie sprawdza sie, tak samo jak zgoda na poklepywanie ... pozwalaj innym
            na to na co ty byś sobie pozwolił(a) w stosunku do nich.
            Można łatwo poznać hierarchię w pracy obserwując gdzie kto staje na
            "odprawie-naradzie", jak stoi rozmawiając z druga osobą itd Takie układziki nie
            mają nic wspólnego z wiedzą doświadczeniem itd to zwykła walka w stadzie o pozycję.
      • Gość: mloda Re: Do młodych na tym forum IP: 143.65.99.* 21.02.06, 12:00
        nie ma sie co zastanawiac!!W 99% przypadkow mowienie po imieniu zmniejsza
        dystans i wprowadza luznieszja atmosfere,nie wplywajac na jakosc pracy.Sama
        jezdze po swiecie i pracowalam juz w roznymi ludzmi i bez wzgledu na wiek czy
        stanowisko mowilam im po imieniu,kiedy roznica wieku wyniosila nawet 40
        lat.Wiec do dziela!! Ludzie, niech wreszcie w Polsce zaczyna sie zmieniac
        stosunek do siebie,mowicie do siebie po imieniu a zaoszczedzi to wam duzo
        stresow i nieporozumien!!
      • Gość: Ryś Re: Do młodych na tym forum IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.06, 12:06
        To, czy będziesz z kimś na "ty", czy nie zależy tylko i wyłącznie od Ciebie
        samej. "Cie ręka boska broni jak mi będziesz mówił - panie majster, albo p.
        Józefie".
        Tak mi powiedział mój brygadzista w moim 1-szym dniu pracy. a miał on wtedy 60 lat.
        Pozdrowionka.
        • Gość: kristoff26 Re: Do młodych na tym forum IP: *.provider.pl 21.02.06, 13:28
          Hmm.
          Ciekawy temat i chyba jest to odwieczny problem w firmach :)
          Pracuje w mojej firmie od roku i jestem najmłodszym pracownikiem w dziale (26
          lat). Na początku wszystkich mówiłem per pan/pani. Bardzo szybko młodsi
          pracownicy (kilka lat starsi ode mnie) zwrócili mi uwagę że nie są pan/pani
          tylko Tomek/Marek ,itp. I tak zostało. Natomiast do pracowników starszych,
          szefostwa mówię per pan/pani i Oni do mnie również. Ja na pewno nie przejdę na
          ty bo byłoby mi głupio, choć są to raczej takie grzeczne zwroty typu panie
          Rysiu. Mój bezpośredni zwierzchnik (starszy ode mnie o ok 20 lat) mówi do mnie
          per pan (ja oczywiście również) ale z racji tego że jest bardzo sympatycznym
          człowiekiem i mamy bardzo ludzkie stosunki czasem zapomina się i mówi mi po
          imieniu. Oczywiście szybko się poprawia. Ja na pewno nie zaproponuję starszym
          pracownikom przejścia na ty. Uważam że mogliby to różnie odebrać. To powinno
          wyjść od nich.
          Pozdrawiam
      • Gość: Martucha Re: Do młodych na tym forum IP: *.lodz.agora.pl 21.02.06, 15:20
        Niewątpliwie przejście na "Ty" może być krępujące dla obu stron. Jak napisałaś,
        chłopak jest bardzo sympatyczny ale i nieśmiały.Może jest mu trudniej
        zaproponować starszej koleżance przejście na "Ty"? Poza tym, może to i
        archaiczne podejście do życia, sądzę, że to starsza osoba powinna wyjść z taką
        propozycją. Powinnaś spróbować.Myślę że zrobisz mu tym faktem dużą
        niespodziankę a sobie samej dużą przyjemność, bo śmiem zakładać, że poczujesz
        sie duuż młodziej.

        Pozrawiam i życzę odwagi.
        Młodsza Pracownica.
      • Gość: fasfsadfsafdas Re: Do młodych na tym forum IP: 194.81.100.* 21.02.06, 15:36
        przelozeni sami powinni mowic do kogos na Ty, nie pytajac sie, po prostu niech
        sie to stanie pewna formula a za jakis czas tego typu problemy znikna, nie
        pytac tylko wprost walic,m po imieniu, ale z milym tonem glosu to nie bedzie
        problemu.
      • Gość: gosci Re: Do młodych na tym forum IP: *.Red-80-35-37.staticIP.rima-tde.net 21.02.06, 16:00
        U nas tez wszystcy jestesmy na Ty. I wszystcy sie szanujemy. Mysle, ze gdybysmy
        sobie per pan/pani mowili, powstalyby sztuczne bariery. Albo wszscy na ty albo
        wszyscy na pan/pani. Bo moglyby powstac trudne sytuacje w stylu jak zwracam sie
        do osoby dwa razy ode mnie starszej wiekiem, ale ktora w hierarchii jest
        ponizej? i odwrotnie 5o letnia pani do 30 letniego szefa? Synku?
        • Gość: Enola Gay W Anglii wszyscy w pracy sa na ty IP: *.range86-143.btcentralplus.com 21.02.06, 16:17
          • kropek_oxford Hehehe...Bo inaczej sie niezbyt da;) 23.02.06, 03:59

      • Gość: kaja76 Re: Do młodych na tym forum IP: 217.96.104.* 21.02.06, 16:28
        wszystko chyba zalezy od firmy i relacji miedzyludzkich. W mojej poprzedniej
        pracy bylo takie "tykanie " polowiczne, o jakim napisala ktoras z forumowiczek -
        ja do np. sporo starszej ksiegowej "pani Basiu", a ona do mnie "Kasiu" i tak
        bylo ok. A w obecnej pracy wszyscy sa na "ty", co wynika pewnie po czesci z
        faktu, ze niektorzy z nas sa obcokrajowcami, dla ktorych forma "pan / pani",
        jest nienaturalna (mimo, iz posluguja sie troche polskim). Ale generalnie taka
        jest kultura i polityka firmy. Do swojej szefowej, ktora jest w wieku mojej
        mamy, tez mowie per "ty", chociaz bywa, ze gdy komunikujemy sie po polsku -
        miewam jakies bardzo, bardzo delikatne opory, kiedy natomiast przechodzimy na
        angielski - rzecz staje sie zupelnie normalna.

        Takze to wszystko zalezy :-) Najlepiej chyba samemu zorientowac sie jak to jest
        przyjete na "naszym podworku" :-)

        pozdrawiam
        • pavvka Re: Do młodych na tym forum 23.02.06, 14:43
          Gość portalu: kaja76 napisał(a):

          > wszystko chyba zalezy od firmy i relacji miedzyludzkich. W mojej poprzedniej
          > pracy bylo takie "tykanie " polowiczne, o jakim napisala ktoras z
          forumowiczek
          > -
          > ja do np. sporo starszej ksiegowej "pani Basiu", a ona do mnie "Kasiu" i tak
          > bylo ok.

          Dla mnie to by OK nie było. Dorośli ludzie albo są ze sobą na pan/pani albo na
          ty. Tykanie jednostronne świadczy o braku szacunku dla drugiej osoby (lub braku
          kultury).
      • duchu101 Re: Do młodych na tym forum 21.02.06, 18:27
        To zależy od tego czy ten młodszy pracownik jest wobec ciebie wporządku.
        Pamiętaj również iż przejście na ty wywoła w nim rozluźnienie a w wyniku będzie
        lepiej pracował ;) Gdyby jednak gość stał zbyt poufał można wrócić do formy pre
        Pan co natychmiast go ostudzi :)

        Więc śmiało i nie martw się tym ;) Pozdrawiam
        • Gość: Marceli Re: Do młodych na tym forum IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 21.02.06, 18:52
          Nie spiesz się do zbyt szybkiego przechodzenia "na ty " z podwładnym, i to
          młodszym. To nie u nas czyli w Polsce.Ta można na zachodzie i rzeczywiście
          nikomu to nie przeszkadza i nie upoważnia do nie okazywania szacunku>
          Tak jest np; w Danii, Gdzie byłem ostatnio dość długo. I fajnie jest.
          A miże ten facet jast miły , kulturalny i tp. I będzie całkiem miło jak
          będziecie sobie "tykać".
          Pozdrawiam.Marceli
          • Gość: marcin Re: Do młodych na tym forum IP: *.141-81-70.mc.videotron.ca 21.02.06, 20:27
            Zawsze bylem przyzwyczajony do mowienia "na pan/pain" do ludzi ktorych dopiero
            co poznalem. Szybko mi przeszlo, jak w mojej pierwszej pracy w Kandzie moj szef
            powiedzial mi mniej wiecej tak: "Co ty och..ales, "na pan" mi mowisz chyba cie
            pogielo w tym kraju "na pan" to mowi do ciebie policja i politycy przed
            wyborami". Nie vhce roztrzasac czy to lepiej czy gorzej w kazdym razie latwiej,
            kiedy mozesz mowic per ty do wszystkich i nikt sie o to nie obrazi
            • critto Re: Do młodych na tym forum 21.02.06, 23:47
              szef mial racje, ale raczej nie powiedzial 'och...les' bo oni z tego co wiem nie
              maja w zwyczaju przeklinac przy kazdej okazji:) moze to bylo "zwariowales" albo
              "daj se spokoj" :)
            • Gość: Marta Re: Do młodych na tym forum IP: *.dialup.mindspring.com 23.02.06, 21:37
              Szanowny Panie,
              Obrazi sie i to bardzo. Ta forma zachowania i styl bycia jest przyjety tylko w
              okreslonych srodowiskach emigrantow, ktorzy niejako stracili kulturowy grunt pod
              nogami. Prosze nie dac sie wprowadzic w pseudo-rownosc i falszywa rzeczywistosc.
              Zwrot "ty" w polskim znaczeniu (bo w angielskim nie istnieje tak bezposrednia
              forma zwracania sie do innych)jest lekcewazacy i stosowany do kogos, kogo nie-
              koniecznie sie szanuje. Oczywiscie jest to problem bardzo zlozony i uzalezniony
              od wieku oraz wzajemnych relacji miedzyludzkich, jak rowniez tradycji i kultury
              danego kraju. Teraz troche zartem: - szkoda, ze zaginela dawna wiejska forma
              zwracania sie do innych per "Wy". Np. "Staszku podniescie te cegle (to do
              mlodego i niezonatego), albo "Sikora podniescie te cegle (to do starszego).
              Wtedy ludzie, ktorzy nie czuja sie dobrze uzywajac slowa pan, pani mogli by sie
              czuc calkiem po "demokratycznemu". Ha! Ha! A swoja droga, patrzac historycznie
              obyczaje sie zmieniaja, wiec miejmy nadzieje, ze mlodzi wypracuja nowe i
              eleganckie formy zachowan, wykluczajace tak nieznosne i utrudniajace zycie
              chamstwo. Wszystkiego dobrego!
      • Gość: Lehoo Re: Do młodych na tym forum IP: *.internet.v.pl 21.02.06, 20:24
        Nie ma co się z gó..aterią pospolitować. Zrób tak, a pożałujesz.
      • Gość: 27men Re: Do młodych na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 20:42
        Skoro jest rzeczywiście przemiły, to zróbcie imprezę powitalną, prześpij się z
        nim, poznasz go dogłębnie, już nie będzie taki nieśmiały, a potem możesz mu
        mówić nawet: 'stary ty to masz jaja', 'cześć byku' ;) A on może Ci mówić w pracy
        szyfrem: 'oczywiście miła pani', 'jeśli to sprawi Ci przyjemność...' ;) Tylko ty
        będziesz czuła wagę tych prostych zwrotów ;P

        Oczywiście bardzo okrutnie żartuję, nie obraź się proszę, choć przypadek z życia
        jest wzięty. W mojej bardzo poważnej skądinąd pracy wiele osób flirtuje jawnie i
        'potajemnie' i jest fajnie. Raz się żyje, co nie?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka