Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrobociem

    IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.02, 19:35
    To pięknie wygląda na papierze lecz w rzczywistości nie jest tak
    pięknie . Trzeba pilnowac terminów i pieniędzy; bo te niestety
    same nie przychdzą.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Dalej Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.mnc.pl 18.11.02, 02:37
        Największym, przynajmniej dla mnie, problemem jest podatek (tak,
        podatek!)ZUS, a dokładnie konieczność wydania 760zł co miesiąc.
        Bez pewności że będę miał odpowiednio wysokie zyski, mogę
        zapomnieć o otwieraniu własnej firmy jako ratunku przed
        bezrobociem.
        • Gość: CoYoT Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 16:05
          Właśnie ZUS - przeklęty TZW. zakład ubezpieczeń - czytaj banda
          złodziei !!! To największy problem. Jakoś w tym artykule
          wszystko takie pięknie RÓŻOWE - o Zusie napisane tylko, że jest
          jakaś tam składka , a jej wysokości już nie podajecie.
          Szczegółowy opis jakie koszty złożenia wniosku (100zł) itp. a
          ZUUS prawie zapomniany. Kobieto!!! (zwracam się do autora textu)
          Czy wiesz ile to jest (zwłaszcza dla osób poszukujących pracy)
          760 zł. miesięcznie nie zależnie od osiąganych dochodów od
          pierwszego dnia działalności ??? Zastanów się!
          • Gość: Jolka Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.kamien.co.pl / 192.168.1.* 03.01.03, 19:05
            ZUS to rzeczywiscie najwieksza kloda na poczatku swojej dzialalnosci. Czy masz
            dochod czy nie placisz takie kosmiczne pieniadze ze zyc sie odechciewa.
            Ja sobie poradzilam z tym zlodziejskim systemem - zawieszam dzialalnosc prawie
            na caly okres miesiaca i uruchamiam ja na 2-3 dni gdy wypisuje potrzebne f-ry.
            Do zusu ida skladki tylko za ten przepracowany okres. Wymaga to latania z
            papierami do ZUS-u ale cos za cos.

            • Gość: rules Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.radzionkow.net / 192.168.0.* 17.06.03, 12:47
              Hi sam ma zamiar założyś działalność, zysk był by z tego niewielki ale zawsze
              to lepsze niż siedzieć na bezrobociu ale teraz gdy dowiedziałem się o
              możliwości zawieszenia działalności to by było nieźle, nie wiedziałem że można
              zawiesić działalność na 95% miesiąca mogłabyś droga Jolu mi napisac na email-a
              jakie druki trzeba wypełnić może pisma itd. z góry dzięki RULES
              • Gość: rules Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.radzionkow.net / 192.168.0.* 17.06.03, 12:50
                heh zapomniałem o adresie :-) rules.2.y@wp.pl
                • Gość: Umuntu Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.telkab.pl 05.01.04, 09:01
                  Mi wiślij też, proszę, bo ZUS mnie także załamał gdy chciałem coś otworzyć, a
                  jak tak zawieszac mozna to Super.
                  e-mail: umuntu@o2.pl
                  • Gość: martin Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 01:22
                    Jesli nie sprawi Ci to problemu, to prosze, abys mi rowniez przeslala wszelkie
                    informacje na temat zawieszenia dzialalnosci. Dzieki. nino/nino@interia.pl
                  • Gość: Anka Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: 80.50.249.* 13.05.05, 12:23
                    Oczywiście, że można zawiesić działalnosc firmy. Jest to bardzo popularne
                    szczegolnie w firmach działających sezonowo np. remontowych, budowlanych. W
                    czasie zawieszenia firmy nie płaci się składek ale później emerytura malutka...
            • Gość: rules Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.radzionkow.net / 192.168.0.* 18.06.03, 17:37
              ponawiam apel do JOLI!!!!!
              Hi sam ma zamiar założyś działalność, zysk był by z tego niewielki ale zawsze
              to lepsze niż siedzieć na bezrobociu ale teraz gdy dowiedziałem się o
              możliwości zawieszenia działalności to by było nieźle, nie wiedziałem że można
              zawiesić działalność na 95% miesiąca mogłabyś droga Jolu mi napisac na email-a
              jakie druki trzeba wypełnić może pisma itd. z góry dzięki RULES


              rules.2.y@wp.pl
            • Gość: robson Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.zax.pl 15.07.04, 17:27
              Ja też Jolu proszę o pomoc w wyjaśnieniu tego sposobu. Od 01.08. chcę założyć
              działalnośc i zus spędza mi sen z powiek. moj mail robjar@poczta.onet.pl. Dzięki
            • Gość: perrito Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: 217.153.47.* 24.09.04, 10:11
              Jolu, ja rowniez mam prosbe podobnie jak moi poprzednicy. Przeslij, jesli
              mozesz, informacje o zawieszaniu dzialalnosci. Moze wiesz, w ktorym akcie
              prawnym mozna znalezc informacje na ten temat?

              Dzieki i pozdrawiam
              perrito@tlen.pl
              • Gość: bom Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 22:51
                Nie ma takiej możliwości. Choćbyś prowadził jeden dzień płacisz za cały miesiac.
                • Gość: doradca Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 14:30
                  Skladke zdrowotna ok 150 pLN
            • gornik.ryl Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob 20.10.04, 13:12
              Niestety, kiedy uruchomisz działalność gospodarczą, to musisz zapłacić za cały
              miesiąc, nawet jeśli zamkniesz ją następnego dnia...
              Jedyne wyjście, to wypisywanie faktur np. co drugi miesiąc i na zmianę
              otwieranie i zamykanie działalności co miesiąc...
            • Gość: Gunia Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.chello.pl 17.01.05, 14:55
              Jolku, niestety bzdury piszesz. Mam 24 lata, rok temu otworzylam dzialalnosc
              gosp, przestudiowalam wszystko co z tym zwiazane, teraz wszystko omawiam ze
              swoja ksiegowa i niestety nie mozna czegos takiego jak piszesz zrobic.Mozna
              dzialalnosc zawiesic na 30 dni by uniknac placenia ZUZu, ale nie tak ot sobie
              zawieszac i odwieszac jak to wszem i wobec zakomunikowalas. Pozdrawiam i zycze
              powodzenia wszystkim, ktorzy chca pojsc na swoje. Mi sie udalo.
              • Gość: aspidistra NIE MOŻNA ZAWIESZAĆ!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 14:59
                Kiedyś owszem, można było. Teraz od płacenia zusu zwalnia wyłącznie całkowite WYREJESTROWANIE firmy, łącznie z urzędem skarbowym i urzędem gminy. W przeciwnym razie zus bedzie naliczał składki jaki zaległe!
          • Gość: Tom Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.sarzyna.pl / 192.168.0.* 05.02.03, 09:47
            ZUS- Złodzieje Utracjusze Skurwysyny
        • Gość: Chetny Pytam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 11:44
          Czy zeby prowadzic grupe dzieciakow i pozwolic im grac na sali w pilke - czy
          jakikolwiek inny sport - (np 2 razy w tygodniu), pobierajac za to jakas
          miesieczna skladke ja musze miec otwarta dzilalnosc gospodarcza? Jesli ktos
          jest zorientowany to prosze o pomoc.. (nie chodzi mi tu o zaden klub - chyba
          ze w przyszlosci - a jedynie cos w rodzaju sekcji sportowej)
          PS zaloozmy ze inkaso za caly miesiac wynosi 1000PLN a z tego trzeba zaplacic
          za sale, sprzet i dojazd... wiec z czego ZUS ?
          • fenomen81 Pytanie 08.05.05, 09:45
            Witam wszystkich mam pytanie jezeli pracodawca ustalil pracujemy po 12h
            zaczynam zmiane od 18 ,jak powinny byc liczone godz czy od 18 do 22 cztery
            nadgodziny i po ich przepracowaniu ustawowe 8 czy od 18 do 02 planowe godziny
            pracy a dopiero po godz 02 nadgodziny ?? Pomozcie pozdrawiam
        • Gość: przemo Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.04, 13:52
          jak wysokie będzie chorobowe przy najniższym ubezpieczeniu 750zł.
      • Gość: samobojca Samozatrudnienie, czyli samobojstwo IP: *.lebork.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 09:27
        wlasnie niedawno zalozylem wlasna firme. CHRYTE PANIE ! TYLE
        LAZENIA PO PO URZEDACH! W SUMIE WIECEJ SIE NALAZILEM Z
        PAPIERKAMI NIZ PRZYGOTOWALEM DO PROWADZENIA DZIALANOSCI. ZALUJE
        TEGO KROKU BARDZO. KOSZTY PROWADZENIA FIRMY SA OGROMNE. ZUS MNIE
        WYKANCZA NA SAMYM POCZATKU, KOSZTY PROWADZENIA KSIEGOWOSCI
        ZRESZTA TEZ. DODATKOWO ZWIEKSZYLI MI PODATEK OD NIERUCHOMOSCI (
        DZIALALNOSC PROWADZE W DOMU ). ZA MIESIAC ROZWIAZUJE FIRME, I
        PROOWADZE DALEJ DZIALALNOSC W PODZIEMIU. POZDRAWIAM WSZYSTKICH
        MLODYCH PRZEDSIEBIORCOW.
        • Gość: Krys Re: Samozatrudnienie, czyli samobojstwo IP: *.acn.waw.pl 12.10.03, 14:22
          Ja również do podziemia!!! Już to przeżyłam, w małym mieście... Teraz wszystko
          na czarno i jest mniej kiepsko, ale ciagle nie najlepiej. Robić coś trzeba a
          ZUS... Moze w końcu padnie, mam 30 lat i nadzieje, ze zdążę zobaczyć upadek tej
          instytucji cholernej
          • Gość: marta Re: Samozatrudnienie, czyli samobojstwo IP: *.gorzow.mm.pl 02.03.05, 14:46
            Masz rację :-) Niech padnie ta cholerna instytucja!!!!!
        • Gość: bankrupt Re: Samozatrudnienie, czyli samobojstwo IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 15:28
          Słuchaj, po skończeniu studiów też prowadziłem własną działalność. Pierwsze
          zyski wypracowywałem w trzecim miesiącu,(na czysto ok 800zł), koszty stałe
          wynosiły u mnie ok 4000zł(łącznie z zusem). najlepszy miesiąc to zysk na czysto
          2500, po roku zainwestowałem w przedwsięzięcie ok 20000zł....i zmoczyłem-
          pojawiła się konkurencja tak silna, że po pół roku splajtowałem.....długi
          spłacam do dziś pracując za 1200 zł pracując 70 godzin tygodniowo...
          obecnie moja sytuacja jest taka- ciężko mi znaleźć dobrze płatną pracę-brak
          doświadczenia, nie mam możliwości dokształcania się(brak czasu)....ale jak
          wyjdę na prostą......znowu spróbuje coś własnego otworzyć....kusi mnie....
          • Gość: justek23 Re: Samozatrudnienie, czyli samobojstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 09:10
            Hejka!

            Postanowiłam odpisać, bo Twoja historia zupełnie przypomina
            moją. Ja walczyłam o swoją nieszczęsną firmę prawie pięć lat.
            Zrezygnowałam jak już nie miałam co jeść. Przykre, bo tyle się
            mówi o inwencji własnej, a dzięki takiej instytucji jak
            nasz "kochany" ZUS zabija się nawet nadzieję. Ja na szczęście
            już rok temu wyszłam z długów i też pracuję za 1200 zł
            miesięcznie (cud, że w ogóle mam pracę!). Też mi ten stan rzeczy
            nie za bardzo odpowiada i też mnie kusi własne, ale wspomnienie
            tych pięciu samobójczych lat za bardzo jeszcze boli.
            Pozdrawiam wszystkich Wytrwałych.
        • Gość: McKwartnik Re: Samozatrudnienie, czyli samobojstwo IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 14:58
          masz racje wiem cos na ten temat.
          opodatkowanie nieruchomosci przynoszących realne dochody sa w moim przekonaniu
          opodatkowane troche za duzymi stawkami w odniesieniu do budynków mieszkalnych,
          ( tak nawiasem mówiąc słyszalem, że mając odpowiednie dokumenty nie koniecznie
          prawdziwe zaswiadczające o - któtko nędzy - istnieje bodajże w 95% uchyleniu
          opłaty za grunty mieszkalne) pozdrawiam!!!
          • f16125 Re: Samozatrudnienie, czyli samobojstwo 14.11.04, 15:38
            Kiedyś też wierzyłam w te górnolotne słowa, ale teraz z praktyki wim, ze to
            wierutne bzdury. jak nie masz "kontaktów" poprzez "dobre plecy" i "wysoko
            ustawionych..." to choćby nie wiem co i tak nigdzie nie zajdziesz. Ani studia,
            ani znajomość trzech języków , ani tym bardziej własna działalność gospodarcza.
            Zwłaszcza w tak śmiesznym kraju jak Polska!. Dodaj do tego jeszcze uczciwośći
            niechęć do wręczania łapówek komu trzeba to maszdo wyboru :
            a) umrzećzgłodu,
            b) popełnić samobójstwo,
            c) zmienić poglądy na temat łapówek
      • Gość: humanista Bagno i zenada IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 18.11.02, 11:18
        Inaczej tego okreslic sie nie da.
        Trzeba biegac od urzedu do urzedu.
        A ja bym chcial tak:
        Wypelniam jeden formularz, ide raz do jednego urzedu z dowodem
        osobistym, nastepnie reszta urzedow dogaduje sie miedzy soba, a
        ja nie musze biegac??...
        Podobnie jest np. z dobrowolnym ubezpieczeniem zdrowotnym. Trzy
        wizyty w oddziale MKCh, trzy w banku, kilka drukow do
        wypelnienia, potem co miesiac wypelnic dwa odpowiednie druczki ,
        jeden oplacic w banku (nie w kazdym) lub na poczcie, drugi
        zlozyc w odpowiednim terminie w moim oddziale ZUS...
        Zadnego z formularzy (nawet wplaty - musi byc specjalny) nie da
        sie poprawnie wypelnic za pierwszym a nawet drugim razem...

        A nie mozna by tak: wplacam co miesiac skladke na konto Kasy
        Chorych i... juz!???

      • Gość: hector Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.waw-bro.leased-e.ids.pl 18.11.02, 12:15
        O kant dupy rozbic takie przepisy. Samo utrudnianie dzialalnosci.
        Ale ja to rozumiem. To jeden ze sposobow na wyniszczanie narodu
        przez komucho-masonow. Brzmi dziwnie ale jest prawdziwe
      • Gość: o. Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: 81.5.147.* 18.11.02, 16:41
        Przeczytalem ten artykul i wlos zjezyl mi sie na glowie! Jestem osoba
        samozatrudniona w Wielkiej Brytanii i caly proces zakladania dzialalnosci jest
        tu nieporownywalnie prostszy. Wystarczy jeden(!!!) telefon do urzedu
        skarbowego, ktory rejestruje dzialalnosc. Od momentu jego wykonania jestem w
        swietle prawa firma. Po paru tygodniach otrzymuje sie UTR, czyli odpowiednik
        naszego regonu (chyba) oraz wskazowki dotyczace placenia podatkow. Potem
        pozostaje oplata podatku i ubezpieczenia spolecznego (7% dochodu), ktore
        odbywaja sie raz w roku (i moga byc rozlozone na raty), oplata VAT o ile
        przychody przekrocza 53 tys. GBP i to wszystko. Za rejestracje nie place ani
        pensa, nie musze wyrabiac pieczatki, formalnosci zalatwiane sa przez telefon,
        bez biegania po urzedach.

        Naprawde nie miesci mi sie w glowie, ze wszystko mozna tak skomplikowac...

        I jeszcze jedno - zeby uniknac sytuacji kiedy firma chcialaby mnie wycyckac i
        zmusic do samozatrudnienia sa tu odpowiednie przepisy temu przeciwdzialajace:
        musze miec minimum 3 klientow w roku, zaden z nich nie moze stanowic wiecej niz
        85% mojego dochodu oraz nie moge pracowac w biurach jednego klienta dluzej niz
        przez okreslony czas (jaki, tego dokladnie nie pamietam).

        pozdro
        • Gość: mg Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: 212.244.192.* 19.11.02, 13:10
          az mi sie cos poruszylo w srodku jak to czytalem.
          ja tez mam dzialalnosc i powoli sie przyzwyczajam.
          powiedzcie mi dlaczego nasi genialni ministrowie
          nie moga wziac wzoru z takiego systemu ?

          • Gość: martin Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 01:47
            Mozna- jak najbardziej. problem w tym, ze nasi faworyci do parlamentu9 bez
            wzgledy na frakcje) maja nas w dupie zaraz po tym, jak sami sie dorwa do
            koryta. Nie oszukujmy sie, w Polsce rzadzili juz chyba wszyscy( na szczescie
            poza samoobrona), a problem Zus-u nie isnieje od dzis, ale nikt nie mysli nawet
            kiwnac palcem, aby ulatwic zycie malym i srednim firmom. Polska nie gwarantuje
            mi nic- bezpieczenstwo, sluzba zdrowia, komunikacja, praca- nic. I nawet wtedy,
            gdy chcemy brac sprawy w swoje rece i sami tworzymy sobie miejsca pracy, to
            nasi kochani faworyci, ktorych z nadzieja wybieramy maja nas w d...
            Ja zaluje, ze jestem Polakiem, bo ten kraj nie zapewnia mi godnego zycia!
            • Gość: bwana Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.chello.pl 21.10.04, 11:51
              nasi faworyci do parlamentu dostaja sie do tej instytucji dzieki obietnicom puszczenia 'prywaciarzy' w skarpetkach, ewentualnie dowalenia im 85% podatku. Gdy juz sie tam znajda to wykazuja sie wielka 'wrazliwoscia spoleczna' i nie pozwalaja przejsc zadnej propozycji mogacej zmienic rynek pracy, natomiast lekka reka uchwalaja programy, ktore konserwuja status quo lub wrecz jeszcze bardziej go wypaczaja - pierwszy z brzegu przyklad to staze absolwenckie.
        • Gość: tomdog Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.acn.waw.pl 05.01.03, 19:05
          Nie zgadzam sie z wprowadzeniem przepisu likwidujacego "samozatrudnianie" ,
          dlatego ze dzieki "samozatrudnianiu sie" mam dzisiaj prace. Gdyby nie to,
          moj "kontrahent" : 1. nie podpisalby ze mna umowy 2. jezeli tak, to
          otrzymywalbym ok 35% tego, co mam teraz. W Polsce firmy uciekaja przed kosztami
          zatrudnienia ( utworzenia miejsca pracy : ZUS, fundusz socjalny, urlopy
          platne) . W jednym z zachodnich koncernow proponowano mi etat (IT Manager
          kilkuosobowego dzialu), ale za 50% mojego obecnego wynagrodzenia. Nie zgodzilem
          sie.

          Zanim wprowadzimy przepis przeciwko "samozatrudnianiu", uwazam ze powinno sie
          wprowadzic zasady, ktore nie beda nakladac na pracodawce tak wysokich kosztow
          zatrudnienia. Glowna bariera w Polsce jest bardzo wysoka stawka podatku ZUS.
          Przepis przeciwko samozatrudnianiu ( w Polsce) spowoduje utrate miejsc pracy !

          Proponuje glebokie zastanowienie sie, zanim ktokolwiek wyglosi poglad
          popierajacy likwidacje samozatrudnienia. Byc moze w Wielkiej Brytanii to ma
          sens, ale w obecnej sytuacji na rynku pracy, jaka jest w Polsce - NIE.

          W siedzibie mojego "kontrahenta" spedzam 8-10 godz/dzien i nie bylbym w stanie
          w tym czasie swiadczyc uslug dla 2-ych innych. Z powodu bardzo wysokiej stawki
          ZUS nie oplaca mi sie zatrudnic dodatkowych osob, ktore obslugiwalyby tychze
          klientow. Nie po to rezygnowalem z lekkiej, ale slabo platnej, pracy w sektorze
          rzadowym, aby zarabiac tyle samo lub mniej, harujac po kilkanascie godzin
          dziennie. Dzieki samozatrudniu sie stac mnie na zakup mieszkania, wymiane
          samochodu (dobrego) co 4 lata i polise emerytalna.

          Samozatrudnienie jest z pewnoscia mniej atrakcyjne dla pracownika niz etat, ale
          w obecnej sytuacji rynkowej w naszym kraju pozostaje czesto jedyna mozliwoscia
          otrzymania pracy za pensje pozwalajaca normalnie zyc.


          tomdog@friko.onet.pl
          • Gość: agulha Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 25.01.03, 19:04

            > W siedzibie mojego "kontrahenta" spedzam 8-10 godz/dzien i nie bylbym w
            stanie
            >
            > w tym czasie swiadczyc uslug dla 2-ych innych.

            No i właśnie to jest chore. Ty nie jesteś żadna firma, Ty jesteś
            pracownik_bez_praw! Firmie (tej co Cię de facto zatrudnia) to się opłaca,
            Tobie - na krótką metę też, ale spróbuj choćby złamać nogę...

            Firma, działalność - tak jak dla mnie - to powinno być świadczenie usług z
            całkowicie swobodnym ustalaniem komu, gdzie, ile godzin, kiedy świadczę te
            usługi.
            Na przykład taksówkarz (może jeszcze to nie jest najlepszy przykład): mają oni
            w tych korporacjach dyżury, ale tak poza tym, taksiarz sam decyduje, czy dziś
            wyjeżdża w trasę, czy nie, czy jedzie teraz do domu na obiad, a może popracuje
            tylko 3 godziny, a może 20, może weźmie to zlecenie, a może nie ma ochoty.
            Czyli to jest rzeczywiście działalność własna.
            A pani fryzjerka u Laurenta, która musi pracować w ustalonych godzinach, w
            lokalu firmy, na produktach narzucanych przez firmę, i musi przyjąć zapisanych
            jej klientów - jako "firma", to jest po prostu zwykła kpina!! Ona jest po
            prostu pracownikiem Laurenta, tyle że pozbawionym należnych jej praw!
            • Gość: ??? Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 15:14
              ameryki chlopie nie odkryles...
            • Gość: Dilbert Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.chello.pl 04.05.05, 23:53
              A dlaczego baranie jeden nie pozwalasz ludziom wybrać tego co chcą ???
              Wiesz lepiej od nich ??? Zawsze WŁADZA wie co lepsze dla ludzi ? Czy dlatego że
              łatwiej ich kontrolować ???
              W USA WREĆZ SIE ZACHĘCA DO SAMOZATRUDNIENIA . NIE MA TAM NA SZCZEŚĆIE takiego
              reliku z okresu "walk klas" jak Kodeks Pracy. Są po prostu dwie strony umowy !

              I jakoś nie słyszy się o krzywdzie i zęby ludzie wiali stamtąd do tego
              eurpejskiego raju , raczej odwrotnie jak widać przy każdej loterii wizowej.

              Ludzie pewnych ras chyba lubią byc prowadzeni jak barany na sznurku.
        • Gość: ada Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.10.03, 16:52
          gość portalu: "O" napisala:
          o samozatrudnienu w Wielkiej Brytanii, i gdy się to czyta to az ściska w gardle
          z żalu, dlaczego u nas tak prosto i przyjążnie nie moze być?
          dlaczego przepisy prawa podatkowego musza byc tak zagmatwane?
          myslę,że gdyby była większa swiadomość w społeczeństwie szybciej moglibysmy
          dojść do normalności, chodzi mi aby odezwali sie ludzie ktorzy mają jakies
          doświadczenie w samozatrudnianiu oraz prowadzeniu dzialalnosci na własny
          rachunek w innych krajach, krajach które należą do unii jak i tych które tak
          jak Polska mają do Unii wejśc oraz tych z za oceanu.
          Napiszcie jak rejestruje się działalność
          jak wygląda współpraca z urzędem skarbowym,
          jak wysokie sa podatki,
          jak wysoka jest składka na ubezpieczenie społeczne -odpowiednik polskiego ZUS
          jak wysoki jest VAT
          Za wszelkie odpowiedzi na mój apel dziękuje i pozdrawiam


          ość portalu: o. napisał(a):

          > Przeczytalem ten artykul i wlos zjezyl mi sie na glowie! Jestem osoba
          > samozatrudniona w Wielkiej Brytanii i caly proces zakladania dzialalnosci
          jest
          > tu nieporownywalnie prostszy. Wystarczy jeden(!!!) telefon do urzedu
          > skarbowego, ktory rejestruje dzialalnosc. Od momentu jego wykonania jestem w
          > swietle prawa firma. Po paru tygodniach otrzymuje sie UTR, czyli odpowiednik
          > naszego regonu (chyba) oraz wskazowki dotyczace placenia podatkow. Potem
          > pozostaje oplata podatku i ubezpieczenia spolecznego (7% dochodu), ktore
          > odbywaja sie raz w roku (i moga byc rozlozone na raty), oplata VAT o ile
          > przychody przekrocza 53 tys. GBP i to wszystko. Za rejestracje nie place ani
          > pensa, nie musze wyrabiac pieczatki, formalnosci zalatwiane sa przez telefon,
          > bez biegania po urzedach.
          >
          > Naprawde nie miesci mi sie w glowie, ze wszystko mozna tak skomplikowac...
          >
          > I jeszcze jedno - zeby uniknac sytuacji kiedy firma chcialaby mnie wycyckac i
          > zmusic do samozatrudnienia sa tu odpowiednie przepisy temu przeciwdzialajace:
          > musze miec minimum 3 klientow w roku, zaden z nich nie moze stanowic wiecej
          niz
          >
          > 85% mojego dochodu oraz nie moge pracowac w biurach jednego klienta dluzej
          niz
          > przez okreslony czas (jaki, tego dokladnie nie pamietam).
          >
          > pozdro


        • Gość: Dilbert Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.chello.pl 04.05.05, 23:46
          jeszcze jedno - zeby uniknac sytuacji kiedy firma chcialaby mnie wycyckac i
          > zmusic do samozatrudnienia sa tu odpowiednie przepisy temu przeciwdzialajace:
          > musze miec minimum 3 klientow w roku, zaden z nich nie moze stanowic wiecej
          niz
          >
          > 85% mojego dochodu oraz nie moge pracowac w biurach jednego klienta dluzej
          niz
          > przez okreslony czas (jaki, tego dokladnie nie pamietam).


          To BREDNIE , nie ma takiego przepisu in GB
      • boreus Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob 23.11.02, 18:53
        Gość portalu: magro napisał:

        > To pięknie wygląda na papierze lecz w rzczywistości nie jest
        tak
        > pięknie . Trzeba pilnowac terminów i pieniędzy; bo te niestety
        > same nie przychdzą.
        • Gość: McKwartnik Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 15:20
          drogi magro czy jak tam , jak trace czas na czytanie takich bzdur od ciebie ,
          rada postaraj sie nastepnym razem napisac cos co sie komus przyda czytając to
          bo w moim przekonaniu o to tu chodzi - o wymizane przaktycznych informacji - o
          pomoc innym ludziom , a nie o pisanie swoich subiektywnych nie koniecznie
          przez innych zrozumiachych spostrzezen pozdrawiam
      • Gość: brikson Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.bmj.net.pl / 192.168.200.* 03.01.03, 13:56
        No jasne, że trzeba pilnować terminów i takich tam. Czego sie
        spodziewałeś, że nic nie będziesz robić i pieniądze same będą
        wpływać? Jeżeli tak widzisz pracę, to zostań dealerem. Powinno
        Ci sie to spodobać:)
      • Gość: Krzysztof Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: router:* 08.01.03, 11:59
        Samozatrudnienie, ucieczka przed bezrobociem ?? To jedno wielkie
        oszustwo. Pracodawcy wymagaja takiej formy bowiem unikaja
        jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za cokolwiek, ograniczaja
        koszty. Pracowalem na zasadzie umowy firma-firma w znanym
        przedsiebiorstwie, zarabialem duze pieniadze. Jednak, juz od
        wielu miesiecy jestem bez pracy bo nic teraz nie moge znalezc,
        ale nadal mam wlasna firme, wiec nie jestem bezrobotny i obnizam
        statystyki. Moze o to chodzi ? Kiedy sie zachoruje, to nie ma
        zadnych pieniedzy z ZUS, bowiem trzeba chorowac minimu miesiac -
        ale skladki nalezy placic (sprobuj czlowieku spoznic sie o 1
        dzien a stracisz ubezpieczenie na 6 miesiecy). Sprobuj czlowieku
        tez rozwiazac swoja firme kiedy nie masz zlecen - zasilku nie
        dostaniesz - musisz czekac minimum 6 miesiecy. I to jest państwo
        prawa ??? Tylko emigrowac.
        • Gość: Tmp Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: 195.117.30.* 31.10.03, 16:44
          > Sprobuj czlowieku
          > tez rozwiazac swoja firme kiedy nie masz zlecen - zasilku nie
          > dostaniesz - musisz czekac minimum 6 miesiecy. I to jest państwo
          > prawa ???

          Skąd masz tę informację???? Mnie pani w Urzędzie Pracy powiedziała, że zasiłek
          się należy!!! I to nie panienka z okienka, tylko sama kierowniczka, chyba
          wiedziała co mówi. To było przed dwoma miesiącami, coś się zmieniło?
          Jeżeli rzeczywiście nie ma zasiłku to włos mi się zjeżył, bo pracodawca (a
          jakże - jedyny kontrahent mojej firmy) zapomniał sobie o wypłacie...
          • Gość: niedowiarek Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.internet-radom.info 18.02.05, 07:36
            dobra, dobra, mnie też kierowniczka w urzedzie pracy powiedziała że mam czekać
            to mnie zarejstrują, a potem się okazało że niestety nie (2 godziny czekałam w
            kolejce) Panie są niedouczone, niekompetentne i wszystkich mają w du..
      • Gość: Tomek Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.inetia.pl 23.01.03, 13:36
        W normalnym kraju, któremu zależy na ograniczeniu bezrobocia
        założenie własnej firmy powinno być jak najprostrze i jak
        najtańsze. W Polsce, człowiek często jeszcze nic nie zarobił, a
        już musi płacić za rejestrację, ZUS, itp, itd. Jakoś nikogo nie
        interesuje, skąd na to weźmie. Składka na ZUS jest brana z
        sufitu, niezależnie czy ktoś coś zarobił, czy też nie, a potem
        jak jest chory to i tak przez pierwszy miesiąc ZUS-u to nie
        interesuje. Sam sobie musi płacić. To po co płacić na ZUS? Tak
        samo jest z określeniem tego co będę robił jako samodzielny
        przedsiębiorca. Po jaką cholerę mam to pisać we wniosku, to
        rynek o tym zdecyduje, na co będzie zapotrzebowanie. Wystarczy
        tylko, że to co będę robił, będzie zgodne z prawem. Proponuję,
        aby dalej tak zwalczać bezrob ocie. Sukces gwarantowany. Coraz
        wiecej urzędników, coraz mniej ludzi pracujących.
      • john1 760 zł. 23.01.03, 15:28
        Piszecie, że trzeba zapłacić i ZUS i inne płatności samemu.
        A kto za Was ma to zapłacić? KTO???
        Kto ustalił stawkę 760 zł. którą musi dostać pracownik zaraz po przyjęciu do
        pracy, nawet jak nic nie ptrafi. Przychodzę absolwenci po szkole, nic nie
        potrzfią i oni powinni płacić pracodawcy, że chce ich coś nauczyć.
        Kto ma to płacić???
        Ten ustrój i tych polityków winniście po gołych rękach całować, bo jak zaczną
        rządzić biznesmeni to Wam nic za darmo nie dadzą, bo im też nikt za darmo nie
        daje.

        Bozia, sprawiedliwie, każdemu dała dwie ręce, nogi i rozum. Trzeba to
        wykorzystać, bo Wam może coś odebrać.

        W ten sposób powstaje naturalny podział społeczeństwa:
        - na tych co potrafią
        - na resztę nieudaczników życiowych.

        Wybór należy do Państwa.
        • Gość: gruszka Re: 760 zł. IP: *.polcard.com.pl 25.01.03, 16:02
          john1 napisał:

          > Piszecie, że trzeba zapłacić i ZUS i inne płatności samemu.
          > A kto za Was ma to zapłacić? KTO???
          > Kto ustalił stawkę 760 zł. którą musi dostać pracownik zaraz po przyjęciu do
          > pracy, nawet jak nic nie ptrafi. Przychodzę absolwenci po szkole, nic nie
          > potrzfią i oni powinni płacić pracodawcy, że chce ich coś nauczyć.
          > Kto ma to płacić???
          > Ten ustrój i tych polityków winniście po gołych rękach całować, bo jak zaczną
          > rządzić biznesmeni to Wam nic za darmo nie dadzą, bo im też nikt za darmo nie
          > daje.
          >
          > Bozia, sprawiedliwie, każdemu dała dwie ręce, nogi i rozum. Trzeba to
          > wykorzystać, bo Wam może coś odebrać.
          >
          > W ten sposób powstaje naturalny podział społeczeństwa:
          > - na tych co potrafią
          > - na resztę nieudaczników życiowych.
          >
          > Wybór należy do Państwa.

          No niestety ale ten dolny ogranicznik musi byc bo większość firm to jest
          kapitał globalny(który nawet nie wie co sie w danym kraju dzieje) i ten
          kapitał pewnie zatrudniałby za najniższe stawki czyli
          przysłowiowy "wikt i opierunek"
          Jak narazie pracownicy pracujący u naszych inwestorów strategicznych czyli
          sieci"geanta, carrefoura , Metro ag , zarabiają tyle że stać ich na opłacenie
          mieszkania i zwrócenie 50 % zwojej pensji spowrotem na jedzenie , i teraz
          pytanie jak do cholery tacy ludzie maja napędzać koniunkturę skoro oni ledwo na
          jedzenie mają , to już o korzystaniu z jakichkolwiek usług nie ma mowy ,
        • Gość: morantes 760 zł.- odpowiedź na opinię johny'ego IP: *.ig.pwr.wroc.pl 17.06.03, 12:09
          Oj johny, johny! Ale ty jesteś naiwny!
          Całować po rękach polityków? Za te wszystkie ich przekręty, np.:
          kontyngenty, pozwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej
          w pewnych branżach, podatki, które hamują rozwój gospodarczy
          kraju?
          Jak tu kręcić biznes, gdy na starcie trzeba dokonać tylu opłat,
          a póżniej płacić horendalne podatki?
          A co do całowania- całować całują, tyle że nasi
          politycy "zagraniczny kapitał" (a właściwie jego właścicieli) po
          tyłku! Ogromne sieci handlowe zwalniane są z podatku, podczas
          gdy rodzimi handlowcy NIE! Wiesz dlaczego? Bo tych pierwszych
          stać na dawanie w łapę tym zasrańcom! Stwarzne są w ten sposób
          sposób nierówne reguły "gry" na rynku, a kapitał, który niby
          został sprowadzony do Polski, wypływa z powrotem za granicę
          (odpowiednio pomnożony). Co się wówczas dzieje? Nie ma wzrostu
          gospodarczego, który powoduje wzrost siły nabywczej pieniądza
          (lub zarobków).
          Pracować za 600 zł miesięcznie? OK! Ale ze świadomością, że za
          jakiś czas będzie lepiej. Światowe potęgi gospodarcze też
          zaczynały od zera, a my ten moment już dawno mamy za sobą! Są
          one dowodem na to, że mnożenie kapitału nie jest bzdurą!
          A kapitał wypracowuje się właśnie wzrostem gospodarczym, co daje
          póżniej efekty w postaci lepszego zaspokojenia potrzeb
          społeczeństwa! Dzisiaj pracujesz za 600 zł, jutro za 1000!
          Piszesz, że pracodawca musi płacić pracownikowi 760 zł, nawet
          wtedy, gdy ten nic nie potrafi. Nie musi- wystarczy, że zatrudni
          pracownika, który "coś" umie zrobić!
          Co do nauki zawodu: słyszałeś kiedyś o stażach? Wiesz dlaczego
          pracodawcy tak chętnie przyjmują stażystów? Jesli nie, to wiedz,
          że wynagrodzenie dla stażystów płaci UP! Staż trwa kilka
          miesięcy, a po jego odbyciu to tak źle z umijętnościami młodych
          ludzi nie jest!
          Biznesmeni nic za darmo nam nie dadzą? A politycy dają? Stary,
          nie bądź śmieszny! To wszystko, co dostajesz "za friko"
          wypracowali twoi dziadkowie, względnie rodzice, ewentualnie ty
          sam!
          Nieudacznicy życiowi są w każdym społeczeństwie. Ale nie sądzę,
          żeby u nas było ich ok. 20%! Po prostu niektórzy nie dostają
          szansy!
          Chcesz pobajerzyć? Napisz do mnie. Mój adres: morantes@wp.pl
          • Gość: Kaja Re: 760 zł.- odpowiedź na opinię johny'ego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 08:15
            Odpowiedź do moratens,a.
            Masz zdecydowanie rację, co do wszystkiego, ale taka wiedza powodouje, że
            wogóle nic nie chce się robić. Dookoła szmugle, przekręty, łapownictwo, dla nas
            Polaków nie ma pracy, a jak jest to za 500 zł np. w Biedronce za 18 godzin!!!
            Jesteś osobą widząco to wsztstko tak jak jest naprawdę i niestety nie ma
            nadzieji, że to się w krótkim czasie zmieni, być może za jakies 10 lat, jak ja
            juz będę stara! Być może doczekają tego nasze dzieci, a może i one jeszcze nie.
            Na polityków, tych takich owakich!!! nie ma siły, sądzi sie tych, co ukradli
            bochenek chleba, a le nie tych, co zwinęłli miliardy!!! Oni mają na
            prawników!!!Korupcja jest wszędzie, ja sama pracowałam w instytuci, gdzie
            chciałam założyć związki zawodowe, ale nie było z kim, bo każdy w spodnie robi
            ze strachu. Niestety, jak nie kłąniasz się szefowi i nie pracujesz min. 12
            godzin dziennie nie jestes mile widziany, bo w kieszeniach tych u góry ciągle
            za mało!!! Pozostaje założyć włąsną działąlność... ale ja się po prostu boję...
            ze zainwestuje ostatnie pieni.ądze... a jak się nie ma pleców, to niewiele
            wskórasz... a przy pomocy ukochanego ZUS-U i urzędów, które robią wszystko, aby
            umilic Ci zycie to wogóle przegrana sprawa. Za miesiąc idę na zasiłek... ale
            juz nie śpie po nocach... co dalej??? Czy znajdę pracę??? A jak juz ją znajdę,
            to czy długo wytrzymam, czy nie spotkam koleżanke rodem ze starej firmy!!!,
            podgryzaczy, donosicieli i nie spotkam się z mobingiem. Życzę Ci wszystkiego
            najlepszego i pozdrawiam serdecznie, bo miło jest porozmawiać z mądrą osobą
        • Gość: haris Re: do johna1 IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 15:44
          widzisz gnoju pierdolony! każdy przyjęty pracownik jest również Twoją
          inwestycją. To od Ciebie zależy czy chcesz w niego inwestować czy nie. Ja
          godziłem się pracować za 500zł miesięcznie, w umowie zapisane miałem pół
          etatu,a zasuwałem minimum 60 godzin w tygodniu.....i nie narzekałem...Kiedy
          dostałem ofertę nowej i lepiej płatnej pracy poszedłem do szefa i powiedziałem
          mu UCZCIWIE,że staram się o nową pracę,powiedziałem mu gdzie, co i jak.....żeby
          rozglądał się za nowym pracownikiem na moje miejsce.....i wiesz co zrobił ?
          wykorzystał swoje znajomości i .....nici z nowej pracy.
          • Gość: qwer Re: do johna1 IP: 213.17.181.* 09.04.04, 12:54
            To tylko pogratulowac rozumku.
            Nigdy sie bylym nie mowi dokad sie zmierza...
            • Gość: kylo Re: działalność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 00:33
              A ja zakładać bendem własną firme i chodzby niewiem co,
              niepodam się bezrobociu, ale to wina starego ustroju socjalistycznego
              że tak jest w naszym pięknym kraju, każdy znas wie no może nie każdy
              ale większość znas wie że były różne nieprawidłowości i to zostało do dziś
              w spatku, zwłaszcza że przez wielu idiotów którzy głosowali na SLD i PSL to
              jeszcze potengowały te nieprawidłowości.
              • Gość: lila Re: działalność IP: *.chello.pl 17.03.05, 15:57
                tylko nie zakladaj firmy, w ktorej bedziesz musial uzywac jezyka polskiego na
                pismie, bo nie wzbudzisz zaufania z taka iloscia bledow ortograficznych...
          • Gość: tomek Re: do johna1 IP: *.netair.pl 21.03.05, 21:58
            Wcale sie nie dziwię, ze dostajesz 600 pln za twoją prace. ja misiowi z takim
            małym rozumkiem też bym wiecej nie dał. Pogratulować inteligencji.
          • Gość: Dilbert Re: do johna1 IP: *.chello.pl 05.05.05, 00:05
            Ale nie zacząłeś rozmowy z tym szefem od tekstu "..gnoju pierd..."?
        • Gość: McKwartnik Re: 760 zł. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 15:45
          odp. john..
          mam nadzieje ze pisząc to masz jakies porownanie z innych krajów, bo jak nie
          to znaczy ze tobie ktos pomogl, a teraz /mając poniekąd racje/ odgrywasz sie
          na innych ludziach, ktorym nie miał kto pomóc, a nie mieli na tyle duzej
          determinacji, aby rozwiazac problem samemu i po jakims czasie rozwiazac ów
          problem, wieć osiągną sukces, jest to możliwe!!! jako ciekawostke moge
          powiedzieć ze w Polsce uczciwie handlujac w kilka dni można zarobić tyle ze na
          pół roku ci wystarczy - skromnie żyjąc!! pozd...
          • Gość: Verdi Re: 760 zł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 12:40
            hehe ciekawe czym..?? chyba ganją:);)
            pozdawiam.
        • Gość: DZIDKA PANIE Jasiu IP: 80.72.39.* 24.01.05, 17:20
          Podatki - stosunkowo jedne z najwyższych w Europie, składka na ubezpieczenie
          zdrowotne - bez sensu, bo nie możesz w żaden sposób z ubezpieczenia korzystać,
          bo do lekarza dostać się nie można, na badania nie wyśle, choćbyś nieprzytomny
          pod recepcją leżał (o ile do niej dotrzesz). ZUS, który czyha jak by tu wydać
          błędną opinię, a potem z kary i procencików korzyści czerpać. Pracodawcy,
          którzy w głębokim poważaniu mają pracownika, w tym wykwalifikowanego. Za
          nadgodziny nie płacą (za te przepracowane w ramach umowy też) i tylko
          wywnętrzają się i wyflaczają prosto w twarz, tak że wątrobę można przez gardło
          paluszkami pomacać. Trochę kultury osobistej o wielcy przedsiębiorcy!
          Ustrój ok, ale ludzie, którzy nim kierują ni diabła z tej epoki są mój drogi,
          na scenie politycznej od niepamiętnych czasów nikt nowy się nie pojawił. Kto u
          steru jest obecnie, profesjonaliści może, czy z kurnika wyciągnięci
          samopodpisowcy?
          Co do absolwentów. Jestem prawie absolwentem. Pracuję od kilku ładnych lat i
          dobrze mi idzie. Nigdy nikt z moich pracodawców nie narzekał, wręcz przeciwnie.
          Absolwenci za praktyki płaca sporo, poświęcają czas, który mogliby przeznaczyć
          na zdobywanie środków do życia.
          Pozdrawiam
          Dzidka
        • Gość: tomek Re: 760 zł. IP: *.netair.pl 21.03.05, 22:15
          wszystko zależy od punktu siedzenia. Ja przeszedłem na samozatrudnienie
          ponieważ jest to dla mnie zdecycodawnie bardziej opłacalne. Mogę sobie płacić
          najniższy ZUS 700 pln czy jakoś podobnie. Natomiast co naważniejsze płacę 19%
          podatek dochodowy (liniowy) a nie jak dotychczas od ktoregoś miesiąca 40%
          dochodu (skala). Dodatkowo mogę wrzucać sobie w koszty wydatki, które i tak i
          tak ponosiem na normalne życie (np benzyna, samochód). Bajka.
      • Gość: rwt Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.03, 15:06
        Nie jest tak źle. Od 5 lat tak pracuję i jeśli dobrze
        wszystkiego pilnuję, to wychodzę na tym nieźle. Co do
        formalności w urzędach: trzeba się z nimi pogodzić albo wyjechać
        z tego kraju, bo tu na pewno NIC się na lepsze nie zmieni. A
        jeszcze kilka lat temu myślałem zupełnie inaczej. Póki co
        zacząłem uczyć się hiszpańskiego...
      • Gość: maras Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 01:33
        Właśnie straciłem pracę. Przepraszam, odszedłem na porozumienie
        stron - a to że firma od listopada straszyła likwidacją
        stanowiska pracy to inna sprawa. W ten sposób zwolniono w 2002
        roku w mojej firmie 12 tys. pracowników. Chociaż oficjalnie to
        większość odeszła dobrowolnie, kazdy woli dostać parę groszy
        więcej w ramach pakietu socjalnego - bo i tak wie że jego dni
        są w firmie policzone. A firma jest cacy bo przecież nikogo nie
        zwalnia, to ludzie sami odchodzą. Oczywiście były gwarancje
        zatrudnienia do lutego 2004 ale tylko na papierze.
        Ale to już przeszłość. Co dalej? Mam 26 lat, jestem inżynierem
        informatykiem. W moim miescie (ok.120tys. mieszkańców) jest 22%
        bezrobocie. Zero większych pracodawców. Odkąd miasto straciło
        status wojewódzkiego jest coraz gorzej. Gratulacje dla AWSu za
        reformę samorządową. Szanse na znalezienie dobrej pracy bliskie
        0. Niestety nie jestem też inwalidą, rencistą lub emerytem co
        dobitnie zmniejsza moje szanse na pracę. Ofery standard:
        akwizycja albo praca na półetatu czyli 12 godziń dziennie we
        wszystkie dni tygodnia za 600 netto zł miesięcznie. W takim
        przypadku jedynym wyjściem jest otworzenie własnej
        działalności - jak dobrze pójdzie po odjęciu wszystkich tych
        złodziejskich podatków może zostanie mi te 800zł. Ale
        przynajmniej będę miał świadomość że pracuję dla siebie, a nie
        zachorowuję się dla jakiegoś pseudo biznesmena. Z drugiej
        strony rozumiem że niewielu pracodawców, małych firm jest
        wstanie dać człowiekowi godne wynagrodzenie. Skoro za każdy
        tysiąc dany pracownikowi trzeba dodatkowo 800 złoty odprowadzić
        na różne składki podatki, to jakie trzeba mieć zyski aby wyjść
        na swoje. Niestety małe szanse są na to że stowrzę jakieś
        dodatkowe miejsca pracy, poza własnym - chyba że zatrudnię
        kogoś na czarno. Morał - ten kraj jest chory.
        • Gość: McKwartnik Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 16:03
          chory?
          może nie chory, tylko my z natury mając te tytuły mgr inż. itp już na wstępie
          chcemy zarabiać więcej niż kaziu z zawodówki zapominamy o tym, że on przez
          tyle lat pracując poznawał / życie/ od drugiej strony i na swój sposób ma już
          układy i na pewno jakis awans, coś kupi coś sprzeda i wyjdzie na swoje, a
          przede wszystkim nie zadręcza sie tym ze zarabia 500-800 itp on sie z tym
          faktem pogodził.
          Ja jestem naiwny i uważam, że za pare lat poznamy w czym jesteśmy najlepsi i
          wyższe wykształcenie pomoże nam w osiągnięciu sukcesu, bądzie ok. lub mniej ok.
          pozd.......
        • Gość: Bezdomny Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: 80.85.226.* 22.03.04, 10:49
          maras skontaktuj sie ze mną. moj adres bezdomny@mail.zetosa.com.pl
      • Gość: magda Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.fn.pl / 172.16.78.* 05.02.03, 09:21
        Zastanawialiście się kiedykolwiek ile przez całe życie
        zapłacicie ZUSowi,przy założeniu że prowadzicie działalność?
        760zł*12mies.=9120zł*30lat=273.600zł,czyli ok.300tys.zł.I teraz
        zastanówmy się ilu z tych składkowiczów dożyje wieku
        emerytalnego i jak wysoką jałmużnę dostaną od państwa?
        Następnie sobie wyobrażmy,że te pieniądze czekają na nas w
        banku.Masz 65lat i tyle kasy do wydania!Gdyby to ode mnie
        zależało wybrałabym wariant drugi.
        • Gość: Tom Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.sarzyna.pl / 192.168.0.* 05.02.03, 10:06
          Gość portalu: magda napisał(a):

          > Zastanawialiście się kiedykolwiek ile przez całe życie
          > zapłacicie ZUSowi,przy założeniu że prowadzicie działalność?
          > 760zł*12mies.=9120zł*30lat=273.600zł,czyli ok.300tys.zł.I teraz
          > zastanówmy się ilu z tych składkowiczów dożyje wieku
          > emerytalnego i jak wysoką jałmużnę dostaną od państwa?
          > Następnie sobie wyobrażmy,że te pieniądze czekają na nas w
          > banku.Masz 65lat i tyle kasy do wydania!Gdyby to ode mnie
          > zależało wybrałabym wariant drugi.
        • Gość: McKwartnik Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 16:10
          Oj madziu...
          odp na te piekne wyliczenia rzedu 300.000,-.......
          Nie zapomnij o całodobowej opiece zdrowotnej / karetki itp / ktoś musi za to
          płacić tak już jest
          • Gość: mariola Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: 62.111.178.* 08.04.04, 23:20
            składki na ZUS podzielone są na 3 części
            1. ubezpieczenie społeczne (emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe)
            2. ubezpieczenie zdrowotne
            3. fundusz pracy i fundusz gawrantowanych swiadczen pracowniczych

            opieka zdrowotna i karetki opłacana jest właśnie z ubezpieczenia zdrowotnego(ok
            150 zł./m-c)
            więc nawet gdyby pozostałą część pieniedzy wpłacaną do zus (składki społeczne,
            które między innymi podobno mają zagwarantować ci przyszłą emeryturę) odkładać
            na indywidualnym koncie to i tak zebrana sumka będzie pokaźna.
            Pozdrawaim
        • Gość: gty Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 00:38
          Kiepsko liczysz ...
          Zapominasz o stopach procentowych. Nie dosc ze normalnie od tej kasy rosly by
          ci odesetki kapitalizowane to jeszcze dokladasz caly czas kapital nowy. Przy 5%
          na 30 lat jest to 600 tys ... A przy 8% jest to juz ... 1 mln. Fundusze akcyjne
          w dlugim okresie uzyskuja wyzsze wyniki np nasze ofe ostatnio ma ponad 13%
          rocznie (zdaje sie ze 35% najlepsi za okres 2 letni)Co tu duzo gadac - PANSTWO
          NAS OKRADA.
      • Gość: tonka nie 100tys ale 10tys!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 17:37
        ......Musimy też określić, jaką formę podatkową wybieramy, tzn.
        czy nasza firma będzie płatnikiem podatku VAT. Jeśli
        przewidywane obroty naszej firmy będą niższe niż 100 tys. euro,
        możemy zrezygnować z VAT, jeśli jednak przekroczą tę kwotę,
        będziemy musieli VAT płacić.....------otóż, nie 100.000 euro
        ale 10 tys euro!!! myśle że to jest bardzo istotna korekta przy
        wyborze- Vat czy nie i Wasz poważny błąd...
        • Gość: ada samozatrudnienie za granicą IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.10.03, 17:02
          We wczesniejszym poście przeczytałam
          o samozatrudnienu w Wielkiej Brytanii, i gdy się to czyta to aż ściska w gardle
          z żalu, dlaczego u nas tak prosto i przyjążnie nie moze być?
          dlaczego przepisy prawa podatkowego musza byc tak zagmatwane?
          myslę,że gdyby była większa świadomość w społeczeństwie szybciej moglibysmy
          dojść do normalności, chodzi mi aby odezwali sie ludzie ktorzy mają jakieś
          doświadczenie w samozatrudnianiu oraz prowadzeniu działalności na własny
          rachunek w innych krajach, krajach które należą do unii jak i tych, które tak
          jak Polska mają do Unii wejść oraz tych z za oceanu.
          Napiszcie jak rejestruje się działalność,
          jak wygląda współpraca z urzędem skarbowym,
          jak wysokie są podatki,
          jak wysoka jest składka na ubezpieczenie społeczne -odpowiednik polskiego ZUS
          jak wysoki jest VAT
          Za wszelkie odpowiedzi na mój apel dziękuje i pozdrawiam


          gość portalu: o. napisał(a):

          > Przeczytalem ten artykul i wlos zjezyl mi sie na glowie! Jestem osoba
          > samozatrudniona w Wielkiej Brytanii i caly proces zakladania dzialalnosci
          jest
          > tu nieporownywalnie prostszy. Wystarczy jeden(!!!) telefon do urzedu
          > skarbowego, ktory rejestruje dzialalnosc. Od momentu jego wykonania jestem w
          > swietle prawa firma. Po paru tygodniach otrzymuje sie UTR, czyli odpowiednik
          > naszego regonu (chyba) oraz wskazowki dotyczace placenia podatkow. Potem
          > pozostaje oplata podatku i ubezpieczenia spolecznego (7% dochodu), ktore
          > odbywaja sie raz w roku (i moga byc rozlozone na raty), oplata VAT o ile
          > przychody przekrocza 53 tys. GBP i to wszystko. Za rejestracje nie place ani
          > pensa, nie musze wyrabiac pieczatki, formalnosci zalatwiane sa przez telefon,
          > bez biegania po urzedach.
          >
          > Naprawde nie miesci mi sie w glowie, ze wszystko mozna tak skomplikowac...
          >
          > I jeszcze jedno - zeby uniknac sytuacji kiedy firma chcialaby mnie wycyckac i
          > zmusic do samozatrudnienia sa tu odpowiednie przepisy temu przeciwdzialajace:
          > musze miec minimum 3 klientow w roku, zaden z nich nie moze stanowic wiecej
          niz
          >
          > 85% mojego dochodu oraz nie moge pracowac w biurach jednego klienta dluzej
          niz
          > przez okreslony czas (jaki, tego dokladnie nie pamietam).
          >
          > pozdro





      • Gość: Stanisław Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.03, 08:58
        Jakie są formalności dla samozatrudniających się w Niemczech?
        Widziałem na ulicach miast niemieckich wiele firmowych samochodów
        z polską rejestracją. W większości z branży budowlanej.
        Byłbym wdzięczny za informacje.
      • Gość: Amber Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: 195.75.180.* 27.11.03, 12:31
        ten ZUS:

        760zł x 12 mieś. x 30 lat = 273.600zł.

        A gdyby tak mieć tą kasę od razu i wrzucić sobie na konto:

        273.600zł x 5% = 13.680zł samych odsetek rocznie (1.140zł
        miesięcznie) - to już po prostu tylko za to można żyć...

        a z kapitalizacją odsetek - pomarzyć ... i my to oddajemy tej
        napakowanej bandzie urzędasów.
        • Gość: gizela Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: 158.194.194.* 27.11.03, 12:55
          a wiecie, jak jest smiesznie z wlasna dzialalnoscia a ciaza?
          jesli nie placisz przez pol roku dodatkowej skladki na ZUS, dzialalnosc
          zawieszasz, bo rodzisz dziecko, to nie dosc, ze nie dostaniesz zadnej kasy, to
          jeszcze nie jestes ubezpieczony
          • Gość: Jafa Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 17:08
            Nie bardzo rozumiem z tą ciążą. Przecież jest coś takiego jak macierzyńskie.
      • Gość: Paweł Z. Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 28.11.03, 10:39
        Samozatrudnienie to nie żadna ucieczka przed bezrobociem, ale wskoczenie w
        długi i początek skazania się na życie w nędzy. To jest bardzo wygodna forma
        dla byznesmenów w warunkach polskiego kapitalizmu, przy braku silnych związków
        zawodowych i słabej, demontowanej przez neoliberalny rząd Millera, ochronie
        pracowników przed wyzyskiem.
        Można się łatwo wciągnąć w spiralę długów. Wystarczy, że pracodawca wstrzyma
        wypłaty - ZUS-u to nie obchodzi. W ciągu 2-3 miesięcy dług staje się właściwie
        niespłacalny dla przeciętnego człowieka. Wtedy przychodzi komornik. Wcale się
        nie patyczkuje z człowiekiem, tylko licytuje jego majątek. Pracodawca jest
        chroniony, jemu nic się nie stanie.
        Nawet jeśli pracodawca jest względnie uczciwy, kiedyś trzeba będzie pójść na
        emeryturę. Człowiek jednak nie odłożył sobie pieniędzy na starość, bo z czego.
        A ZUS zacznie mu wypłacać wtedy głodowe świadczenia, najniższe z możliwych, bo
        ta składka - obecnie nieco ponad 700 złotych - akurat na tyle wystarcza.
        Niełatwo nie dostrzec, w czyim interesie "GW" publikuje złote myśli swoich
        redaktorów
        • sigrun Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob 28.11.03, 13:53
          A dlaczego się mówi tylko o osobach prowadzących własną działaność, albo o tych
          pracujących na etacie ? A tzw. wolni strzelce jak ja zatrudnieni na umowę o
          dzieło to co ? Jakaś banda nieudaczników darmozjadów ? Umowa o dzieło to jedno
          wielkie G. Co z tego że są wysokie koszty uzyskania przychodów jak się nie ma
          żadnych praw ani świadczeń. Ja zostałam trzy lata temy zwolniona w
          zaawansowanej ciąży i nic nie mogę zrobić mojemu byłemu pracodawcy, bo w
          świetle prawa żadnych praw nie posiadam . Wszystkie świadczenia powinnam płacić
          z własnej kieszeni. Ciekawe jak skoro zarabiam miesięcznie te 300-500 złotych
          brutto, a zleceniodawcy (rynek wydawniczy) dla których pracuję nie chcą słyszeć
          o podwyższeniu mojego honorarium. Na takich frajerkach jak ja robią zyski
          zaoszczędzając tym samym pieniądze. Nawet zasiłek porodowy mi nie przysługuje.
          Pani w ZUSie stwierdziła że powinnam sama sobie go opłacać. Może z tych trzystu
          brutto miesięcznie. Całe szczęście że pracodawca męża opłaca moje ubezpieczenie
          zdrowotne. Wcześniej płaciłam z własnej kieszeni ok. 170 złotych bo ZUS
          zakładał że średnia krajowa to 2500 zł miesięcznie. Tyle to nawet pracując na
          etacie nie widziałam.
          • Gość: gość Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: 195.20.110.* 08.12.03, 10:44
            To niemożliwe żebyś została zwolniona w ciąży - chyba że zakład pracy ogłosił
            upadłość, ale wtedy ZUS przejmuje opłacanie zasiłku macierzyńskiego, pensji
            etc. Proponuję wnieśc sprawę do sądu o kwotę zaległych wypłat, plus odsetki -
            takie sprawy naprawdę są do wygrania, tutaj nie ma żadnych wątpliwości.
        • Gość: Dilbert Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.chello.pl 05.05.05, 00:00
          Hm,, ale pracodawcy też są na samozatrudnieniu..
          Za nich mam nadzieję chcesz też aby państwo pokryło ZUS?
      • Gość: UWAGA!!!! W ARTYKULE JEST BŁĄD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 09:16
        DO artykulu wkradl sie bardzo powazny blad. Zwolnienie z podatku
        vat dotyczy przedsiebirocow, ktorych obroty nie przekroczyly
        10.000, a nie 100.000 Euro. Podatek vat jest jednym z glownych
        powodow nieoplacalnosci przchodzenia na samozatrudnienie i jest
        czesto pomijany przy wszelkiego rodzaju analizach!!
        jesli ktos ma pytania:
        astamagor@gazeta.pl
      • Gość: leo Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 00:34
        Przeczytałem artykuł i musze powiedzieć,ze rozśmieszł mnie do łez.Trzeba miec
        dużo hipokryzji aby tak ludziom nieświadomym mieszaćw głowach.Niektórzy
        komentujacy, wykazują się sporą intuicją, pisząc iz wszystko to wygląda pięknie
        tylko na papierze.Bingo!Mają rację.Pracodawcy proponują takie rozwiazanie
        dokladnie wtedy gdy chcą obnizyć koszty, najcześciej wyeliminować składkę ZUS,
        ale nie tylko.Niestety ktośją musi zapłacić.Jest to zawsze,jeszcze do niedawna
        pracownik,a obecnie samozatrudniony "własciciel Firmy"(ha,ha,ha).
        Żeby było jasno podam przyklad.Pewna znana jeszcze niedawno na rynku
        kolportażu prasy firma zatrudniała pracownikow rozwożących prasę z własnymi
        ciężarówkami i płaciła im na tyle dużo,że powstała opinia:jak to swietnie sie
        tam zarabia.Płacono stawke za km, ktora pozwalała coś zarobić i po pewnym
        czasie wymienić auto na nowsze by jeździc dalej.Firma jednak chciała zaoszczę
        dzić.Zaproponowała wiec swoim zatrudnianym dotychczas pracownikom
        samozatrudnienie.POwstały układ wyglądał tak:każdy dostał 2500PLN i za to miał
        kupować paliwo realizować remonty i placic podatek dochodowy,no i jeszcze żyć.
        Rachunek: ZUS 600 pln
        Paliwo 26 dni x~150km = 3900 km/miesiąc,3900/10l=390l(paliwa na
        miesiąc).390x 2.5pln=975pln (tyle miesięcznie kosztowało paliwo).
        ZUS+paliwo=1575pln.Łatwo widać,że przy niezapłaconym podatku dochodoawym
        zostaje powalająca kwota925 pln,pod warunkiem że nie trzeba zmienić
        opony,klockow hamulcowych o większym remoncie nie wspominam.Wniosek: po 2-3
        latach nie masz samochodu więc szef ci dziękuje ,a na twoje miejsce przyjmuje
        nastęnego frajera, który ma jeszcze na tyle nowe auto, ze nie bedzie się za
        częto psuło doprowadzając właściciela do natychmiastowego bankructwa.FAJNY
        SAMOGRAJ!CO? Koledzy i koleżanki życze sukcesow przy okazji
        samozatrudniania.Po prostu będziecie się pławić w luksusie.LEO
        • Gość: asia Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 18:20
          W GW coraz wiecej takich bzdur, od ktorych rece opadaja. Mam wrazenie, ze po to
          aby wizualnie dodatek praca wygladal na "gruby" przy mniejszej liczbie ogloszen
          o prace. Mysle, ze tych artykulow nikt nie bierze na powaznie.
          Chyba wiemy gdzie zyjemy i co oznacza owo samozatrudnienie...
      • Gość: Maciek STARY JAK ŚWIAT SPOSÓB NA ZUS: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 18:40
        Prowadzicie działalnośc gospodarczą i płacicie horrendalny ZUS, po co ???

        Zatrudniacie sie u kolegi, znajomego, rodziny na 1/2 etatu, umawiacie się, że
        nie bierzecie pensji, płacicie jemu zus od 1/2 etatu (ponad 200 zł, coś koło
        tego, mogę się mylić).

        Składacie wniosek w swoim ZUSie i juz nie płacicie składki ZUS, jedynie składke
        zdrowotną.

        Tak orientacyjnie połowę płaconej do tej pory kwoty na ZUS od działalności
        gospodarczej macie z głowy.

        Proste jest genialne.
        • Gość: marcin Re: STARY JAK ŚWIAT SPOSÓB NA ZUS: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 22:03
          Tak łatwo ZUS-u nie wykiwasz!!! Otóż pracownicy, których podstawa wymiaru
          składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe z tytułu stosunku pracy w
          przeliczeniu na okres miesiąca jest niższa od kwoty minimalnego wynagrodzenia
          za pracę ustalonego na podstawie odrębnych przepisów, podlegają również
          obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z innego tytułu w tym
          wypadku z tytułu prowadzenia działlności gopsodarczej.
          • Gość: J.O.Z.W.I.A.K. ZUS w Koszalinie da się wykiwać! IP: *.TKK.net.pl / *.tkk.net.pl 17.05.04, 22:35
            Mój znajomek w ogóle nie zgłosił do ZUS deklaracji zgłoszeniowych i od 1999r wcale nie płaci składek a działalność gospodarcza przez cały czas prowadzi i nikt go nie czepia.A do tego jeszcze odlicza te niezapłacone skladki od podstawy opodatkowania i podatku dochodowego.A gdy ja pomyliłem miesiąc w dowodzie zapłaty składki za styczeń 2004 wpisałem luty to migiem mnie wezwali do wyjasnienia.A gdy urzędniczce opwowiedziałem w/w historie mojego znajomka to nawet jej to nie zainteresowało,powiedziała że moze tak byc bo ich system ISK wykrywa tylko płatników zgłoszonych do ubezpieczenia.A więc skoro ktoś świadomie się nie zgłosił to może nie płacic i jego nie wykryją.
            • Gość: Mario Re: ZUS w Koszalinie da się wykiwać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 22:05
              Dlatego w Sejmie przegłosowali 10 lat do przedawnienia składek ZUS. Miałem tak
              samo :-) dopadli mnie w tym miesiącu :-)
        • Gość: Kamol Re: STARY JAK ŚWIAT SPOSÓB NA ZUS: IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 10.01.04, 11:33
          Mylisz się kolego, przy zatrudnieniu na 1/2 etatu należy opłacać pełen ZUS i
          zapomniałeś jeszcze o kwestii podatku od wynagrodzenia, którego co prawda nie
          odbierasz ale podatek 19% trzeba zapłacić.
        • Gość: McKwartnik Re: STARY JAK ŚWIAT SPOSÓB NA ZUS: IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 15:28
          odp.
          kwestia zusu min oplaty jezeli jestesmy fikcyjnie zatrudnieni u kolegi ,
          kochanki, kogoś z rodziny itp. to 380 zl co miesiac i z głowy
          pozdraw...
        • konsultant22 Re: STARY JAK ŚWIAT SPOSÓB NA ZUS: 04.05.05, 23:35
          A na emeryturę nie masz już co liczyć ... Kolekcjonuj sobie przepisy na zupę z
          trawy i temu podobne.
      • Gość: Mtu APEL IP: *.telkab.pl 05.01.04, 10:56
        MY tu gadu, gadu, a przydałoby się coś z tym zrobić. Wiem ze z tym trudno, ale
        lepiej machac rekoma w nadziei ze sie wydostaniemy, niz dac sie wciagnac przez
        to bagno.
        Proponuję pierwszy mały krok w tym kierunku: zarzućmy Ministra Gospodarki,
        Pracy i Polityki Społecznej mailami tu jest adres:
        www.mpips.gov.pl/poczta.php
        Temat (muszą byc wszystkie takie same zeby wiedzial, ze to nie jeden
        przypadek): Uzaleznienie skladek na ZUS od wyskokosci zysku z wlasnej
        dzialalnosci.
        O co chodzi?: Oto zeby jak zarobiles(las) w danym miesiacu na swojej
        dzialanosci gospodarczej np. 100 zl to zeby na skladki szlo tylko te 100 zl, a
        nie zeby chcieli od ciebie 700 zl. Bo wkoncu niby skad to wezmiesz - ukradniesz?
        "Z pruznego w puste nie nalejesz". Natomiast jak juz przekroczysz wysokosc tej
        obecnej skladki to placisz tak jak to jest teraz.

        Powiecie: "Ale to nie wystarcza, zeby cos zmienic". Na poczatek to i to bedzie
        sukcesem. Przynajmniej bedzie nadzieja, ze jak otworzysz dzialalnosc, to juz na
        samym poczatku nie stracisz (pomijam losowe przypadki), a co najwyzej nic nie
        zarobisz. To juz jakas nadzieja, bo bez zysku mozna jakos jeszcze przezyc, a z
        dlugami to juz kompletne bagno. A z tego co czytam wiekszosc ma ten wspolny
        problem.

        Maly krok, bo maly ale jak sie uda to... I niestety na poczatek nie mozemy za
        duzo wymagac. DLACZEGO? Badzmy realistami - jesli bedziemy chcieli za duzo od
        razu - OLEJE NAS. To jak z wchodzeniem na cienki lod najpierw powoli, badamy
        czy sie pod nami nie zalamie, a jak sie uda przejsc po nim kawalek to jest
        nadzieja ze dojdziemy do drugiego brzegu.

        Starajcie sie skupic na tym konkretnym temacie (o uzaleznieniu skladek od
        wyoskosci zysku), aby wiedzial co konkretnie na poczatek chcemy - bo
        innaczej... wiadomo.

        UWAGA!!! nie bluzgajcie go, ani nie piszcie do niego olewczo, bo wtedy to was
        wogole OLEJE. Piszcie jakbyscie byli ekspertami. Coz zrobic kiedy takich mamy
        politykow i innaczej do nich niedociera.

        TO nic nie kosztuje. Tylko napisac.

        P.S. Skopiujcie jak mozecie ten apel na inne fora gdzie wchodza bezrobotni -
        nie wszedzie moge dotrzec.
        • Gość: asia Pomocy - zawieszenie działalnosci gospodarczej IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.01.04, 18:40
          Prosżę o pomoc, potrzebuję kompetentnej informacji czy coś się zmieniło na
          niekorzyść nas podatników /wg. biura rachunkowego z którego korzystam - od
          stycznia ?, nie będzie można zawiesić prowadzenia działalności (wcześniej juz
          zawieszałam ze względu na stan zdrowia).
          Zawieszając dzialalność można było nie płacić ZUS (powinno to byc logiczne -
          nie prowadze działalności to nie opłacam składki),a od maja lub czerwca składka
          na kase chorych jest niepodzielna a co teraz to nie wiem POMOCY
          Bardzo prosze o pilną kompetentną informacje, oraz podzielcie się swoimi
          doswiadczeniami w kontaktach z ZUS, US.
          z powazaniem Asia
          • Gość: Tmp Re: Pomocy - zawieszenie działalnosci gospodarcze IP: 195.117.30.* 09.04.04, 15:06
            Zawiesić można, nieważne z jakiego powodu. I ZUS-u nie płacisz jak poprzednio.
            Jedyna zmiana jest ze składką zdrowotną, to ona jest niepodzielna, wystarczy,
            że jeden dzień w miesiącu była dzialalność, to płacisz za cały miesiąc te
            155zł. Ale takie zawieszenie to po prostu dziura w życiorysie, nie jesteś
            ubezpieczona - płacisz za lekarza, nie daj Boże przytrafi się coś
            poważniejszego... Jak ma to być dłuższy czas zawieszenia, lepiej zlikwidować
            działalność i być na bezrobociu na zasiłku (o ile będzie się należał), wtedy
            lepiej wyjdziesz nawet rejestrując potem działalność od początku.
        • anastasia27 Re: APEL 19.04.04, 13:41
          No i Ministerstwo skorzystało z pomysłu obywateli, i proponuje podwyższenie
          składek "bogatym przedsiebiorcom" którzy wykazują pewien zysk. Nic tylko się
          gorzko zaśmiać i upić.
      • Gość: basia Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.sytes.net / *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 19:03
        jak uciec przed samozatrudnieniem, kiedy obowiązuje cię niejasna umowa o
        zakazie konkurencji, która została rozwiązana przez "pracodawcę" w
        celu ""renegocjacji warunków dotychczasowej umowy""?
      • Gość: jan Re: Samozatrudnienie, czyli ucieczka przed bezrob IP: *.gdynia.mm.pl 26.03.04, 18:23
        Paranoja.np- Kierowca zmuszony do samozatrudnienia wykonuje na rzecz pracodawcy
        taką samą jaką wykonywał przedtem.A stracił urlop i chorobowe.niemówiąc już o
        zarobkach.
      • Gość: piotr f no masakra.. IP: *.pam.szczecin.pl 07.04.04, 12:14
        mam 23 lata i za chwile koncze studia. wszedlem na ten serwis i czytalem ten
        art. poniewaz - choc studiuje na akademii medycznej- interesuje sie gospodarka
        i chcialbym zalorzyc wlasna dzialasnosc gosp. jestem zalamany. mam rozne
        pomysly, ale przeszkody postawione przede mna sa bez pojecia. ile musze sie
        nadreptac, wyklucic, naczekac i naplacic zeby byc legalny. fiskalizm mnie
        przeraza. za `zaszczyt` bycia vatowcem takze musze zaplacic. i nie moze mi sie
        potknac noga, bo wyniasa mi ostatnie meble z domu. i co? i zaczynam myslec,
        jakby tu uniknac tego wszystkiego. staje na glowie, zeby spelnic warunki `bycia
        rolnikiem` i ubezpieczac sie w krus. mysle o zarejestrowaniu firmy w jakies
        republice bananowej. moglbym takze dac durze pieniadze dla czlowieka,
        ekonomisty, ktory y mnie przeprowadzil przez to wszystko, znalazl dziury w
        prawie. mysle o wyjechaniu zagranice.. mieszkam w szczecinie i moi koledzy po
        fachu niecale 40 min drogi ode mnie, w niemczech zarabiaja ta sama sume ...
        tylko w euro, nie w zlotowkach. panstwo lozylo na mnie przez te moje 23 lata.
        na moje studia medyczne. a teraz? jaka droge mam wybrac?
        • vitalia Re: no masakra.. 07.04.04, 17:28
          Studjujesz medycynę, znasz biologię,liznąłeś trochę farmacji to nie powinieneś
          się obawiąć ,aż tak bardzo.Możesz przecież zarobić dzięki już zdobytej
          wiedzy.JAK???
        • Gość: maddy Re: no masakra.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.04, 22:22
          Ja jednak proponuję Ci wyjazd za granicę. Z tego co czytam i słyszę, potrzebują
          w Unii lekarzy. Ucz się pilnie języków i ... get out of here. To chyba
          najlepsze rozwiązanie dla młodych i wykształconych. Szybciej sobie ułożysz
          życie za granicą niż myślisz. Pozdrav, maddy
          • Gość: gty Re: no masakra.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 00:55
            Zdaje sie ze w Szwecji i Danii potrzebuja. No ale teraz tak juz bedzie, EU sie
            starzeje wiec potrzebuja wiecej lekarzy. Do tego coraz mniejszy przyrost,
            pozamykane granice... Niedlugo EU skisi sie w swoim socjalistycznym sosie.

            Ktos sie pytal o metode jak to wszystko rozwiazac... Ano wystarczy ze milion
            sfrustrowanych ludzi wejdzie do zusow, urzedow skarbowych, ministerstw i zrobi
            porzadek z wyzszymi urzednikami. Taki FLASHMOB, jednego dnia , o jednej
            godzinie, przez okno wylatuje kilka tysiecy osob. Skoro panstwo(rzad) zastrasza
            obywatela, to moze czas zeby obywatel zastraszyl panstwo (rzad)
        • Gość: s Re: no masakra.. IP: *.chello.pl 27.07.04, 20:52
          x

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka