ares1970 23.02.06, 09:46 Często na tym forum widzę te same nicki.Czy my się trochę już nieuzależniliśmy od nich? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: doris Jestem uzależniona od poszukiwania pracy! IP: *.gliwice.msk.pl 23.02.06, 10:08 tak, tak - ja jestem uzalezniona! Tak wynika z testu, który przed chwilą sobie zrobiłam praca.hrk.pl/hrkfiles/info/test/t_10.asp Czy zamisat szukać pracy (ciekawych ogłoszeń) powinnam się leczyć? :-) Jestem uzależniona!! łaaaahaha Oczywiście, że spędzam ponad 8 godzin dziennie przed kompem i zaglądma do skrzynki mailowej kilkadziesiąt razy dziennie. Wszystko to w nadziei, że znajdę w końcu jakąś pracę za godziwe pieniądze!! Bo to z powodu jej poszukiwania tkwię ciagle przed kompem i się uzależniam (?) masakra, już spać po nocahc nie mogę, z każdym dniem jest gorzej. Póki co jeszcze żyć mam za co.... A forum to tak żeby nie zwariować i nie depresić się - bo niestety dołki gdy się szuka pracy zjawiają się częściej niż ciekawe ogłoszenia :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
ares1970 Re: Jestem uzależniona od poszukiwania pracy! 23.02.06, 10:24 Nie denerwuj się.Tak tylko pytam. Ja też lubię czytać Wasze wypowiedzi,to prawie jakbym rozmawiał z Wami "twarzą w twarz".Niektóre są całkiem interesujące. A jeżeli chodzi o samo uzależnienie. Ja się uzależniłem od komputera już kilka lat wstecz.Robie na nim róznę rzeczy naraz.Nawet teraz przygotowuje grafikę. Niemniej jednak fajnie być z Wami. Uśmiechnij się. To pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyjaciel Re: Jestem uzależniona od poszukiwania pracy! IP: *.atol.com.pl 23.02.06, 10:39 jak miło "posłuch " przyjaznych dusz :) Odpowiedz Link Zgłoś
ares1970 Re: Jestem uzależniona od poszukiwania pracy! 23.02.06, 10:56 A co ja takiego napisałem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nutka Re: Jestem uzależniona od poszukiwania pracy! IP: *.tkchopin.pl / 85.219.162.* 23.02.06, 11:03 Nie ty tylko Doris, hehe. Podzielam i czuję to samo. Myślałam, że tylko ja mam syndrom bezrobotnego (ale abitnego). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doris Re: Jestem uzależniona od poszukiwania pracy! IP: *.gliwice.msk.pl 23.02.06, 12:03 uśmiecham się i to baaardzo, ale ponieważ jestem bezrobotną mającą za sobą 10 rozmów w ciągu ostatnich dwóch tygodni, na które nikt nie raczył odpowiedzieć ani TA ani NIE, to dziś akurat jestem wku... ah cchialabym tak po męsku napisać, ale nie wiem czy to wypada.... co tam: raz kozie śmierć: wku..ona jestem do czerwoności! Ja się staram jak imbecyl jakiś wspinam się na swe wyżyny podczas rozmów, uśmiecham do niech, spikam, szprecham i gawarju, po przebyciu jakiejś tam drogi na koszt własny, a oni nie moga wykonac jednego telefonu??!!! I nadal tkwię w tym uzależnieniu :-( Uśmiecham sie - baaardzo często, ale nie dziś. Wybacz :-) Może jutro.... Odpowiedz Link Zgłoś
ares1970 Re: Jestem uzależniona od poszukiwania pracy! 23.02.06, 12:08 Gość portalu: doris napisał(a): > Uśmiecham sie - baaardzo często, ale nie dziś. Wybacz :-) Może jutro.... Rozumiem doskonale Twoje wku...nie.Ale mimo to warto się uśmiechać. Obyś się uśmiechała jak najczęściej. Odpowiedz Link Zgłoś
ares1970 Re: Jestem uzależniona od poszukiwania pracy! 23.02.06, 12:08 Gość portalu: doris napisał(a): > Uśmiecham sie - baaardzo często, ale nie dziś. Wybacz :-) Może jutro.... Rozumiem doskonale Twoje wku...nie i nie masz za co mnie przepraszać. Tak nie nada. Ale mimo to warto się uśmiechać. Obyś się uśmiechała jak najczęściej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doris Re: Jestem uzależniona od poszukiwania pracy! IP: *.gliwice.msk.pl 23.02.06, 12:15 ares, ja widzę rocznik zbliżony masz do mojego i również szukasz roboty, więc może wykręćmy razem jakiś biznes, co? forum będzie miało mniej wątków... Póki co to upatruję, że dobry biznes mogłabym robić chadzając na rozmowy kwalifikacyjne i na pisaniu LM. Jestem w tym dobra i bawi mnie to! Zaczną żądać zapłaty za to chyba.... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doris "Zacznę" - miało być w powyższym poście IP: *.gliwice.msk.pl 23.02.06, 12:16 Odpowiedz Link Zgłoś
ares1970 Re: Jestem uzależniona od poszukiwania pracy! 23.02.06, 12:25 Dzięki Doris za propozycje.Mimo to narazie z niej nie skorzystam.Jeszcze jakieś utrzymanie mam ze strony żony no i z malutkiej hodowli szynszyl.Chyba,że (odpukać)szylki mi padną, to wtedy pomyśle o czym innym.A pracy owszem poszukuje ze względu na małe dochody z tej hodowli.Brak ich jest niestety uzależnione od wielu czynników silniejszych ode mnie.Po za tym z "szylkami" nie da się porozmawiać jak z człowiekiem.Więc szukam jakiegoś zatrudnienia... .NArazie bezkutecznie :( Odpowiedz Link Zgłoś