Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Brakuje ludzi do pracy

    IP: *.orange.pl 19.03.06, 18:37
    Nie wiem czy to tylko moja opinia ale mam wrazenie ze studenci coraz gorzej
    przygotowani sa do pracy. Ostatnio mialem`watpliwa przyjemnosc przeprowadzac
    rekrutacje i juz na samym poczatku przeglądanie CVs mocno mnie zniechecilo.
    w zasadzie wszystkie byly na jedno kopyto: jedno dwa stypendia (polroczne)
    moze robia wrazenie na kims kto jeszcze 20-30 lat temu chcial wyjechac na
    podobna impreze.
    Najczestsze doswiadczewnia zawodowe: krupier w kasynie w Las Vegas, kelner w
    LA, pomywacz na statku.

    Praktyki - 2 tygodniowe max miesiac gdzie nawet nie potrafia powiedziec co
    robili. Ponadto 3/4 jest do rozmowy zxupelnie nieprzygotowana - zadnej wiedzy
    o firmie, nawet czesto nie chce im sie zajrzec na strone.

    A co ciekawe - wiedza tez nie jest porazajaca niekiedy wrecz zerowa!! za to
    wymagania sa niemale jak na ignorantas - z reguly 3-4k brutto. Niekidy nawet
    mowia otwarcie ze w czwartek tyko do szesnastej a we wtorek od 11 i piatek
    max do 17 bo: angielski, basen, kolko rozancowe itd. Smiech na sali.

    Jak widac zatem na rynku pracy wcale nie jest tak zle.
    Obserwuj wątek
      • Gość: jajcarz Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 19.03.06, 18:50
        szukasz frajerów za 1200 zł??
        "zadnej wiedzy
        > o firmie, nawet czesto nie chce im sie zajrzec na strone"
        szczególnie jak w ogłoszeniu jest napisane "duża międzynarodowa firma lider w
        swojej dziedzinie "itp. blebleble,święty może tylko wie cos o firmie
        • Gość: yu178128 Re: Brakuje ludzi do pracy IP: 69.156.12.* 19.03.06, 19:15
          Ogloszenie moze nie podawac nazwy firmy ale jak dzwonia z zaproszeniem na
          rozmowe to przeciez mowia dokad i mozna sobie sprawdzic strone, czesto osoby
          zapraszajace na rozmowe same podaja nazwe strony zeby sie "doksztalcic" przed
          rozmowa.
        • Gość: Martin Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.orange.pl 19.03.06, 19:23
          Nie szukam ludzi ktorzy po roku zarabiaja srednio 6-7 miesiecznie. zaczynaja od
          3 kilo brutto. jezeli to sa frajerzy to pochwal sie sam jaki jestes kozak
          Wszystko bylo podane... wystarczylo wejsc na strone i poczytac - w godzinke
          wsio jasne - nawet merytorycznie mozna bylo sie podciagnac.

          pzdr

          Martin

          • Gość: Michal Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.acn.waw.pl 20.03.06, 12:46
            Mozesz napiac co to za praca?
            Podac link do ogloszenia :)

            pzdr
            Michal
          • Gość: jajcarz Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 20.03.06, 19:27
            podaj link
            dalej sie upieram że są ogłoszenia bez konkretów, a czsami jak ktos dzwoni na
            rozmowę dzwoni o 8 rano igadka prosze przyjść tu i tu o godzinie 11 i dalej nie
            wiem jaka firma
            • Gość: Martin Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.orange.pl 20.03.06, 21:24
              W chwili obecnej nie preowadze rekrutacji. Ogloszenie bylo tez w wyborczej -
              pelnma nazwa firmy, opis stanoiwiska, wymagania. Zadnych mloda prezna czy
              innych bzdur. Z regfuly umawiamy sie na 2-3 dni po telefonie wiec az nadto.

              pzdr
              • Gość: sohc Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.pl / *.pronets.pl 31.03.06, 20:48
                AA już wiem!! Ak"F"izycja!!!
            • agunia_29 Re: Brakuje ludzi do pracy 20.03.06, 23:57
              Jeżeli jest podana nazwa firmy to wystarczy wpisać w wyszukiwarke nazwe firmy i
              jesli takowa jest to napewno się wyświetli o ile ma strone internetową. Gorzej
              jesli nie ma to rzeczywiście jest to jakaś firma "krzak" do której nawet nie
              warto cokolwiek wysyłać. A takich też jest sporo. Jeżeli jest podany tylko
              e'mail to też z łatwością można znaleźć firme bo wystarczy tylko zamienić
              niektóre oznaczniki, zamienić e'mail xx@xx.pl na stronę np www.xx.pl.
              Jak się śpi do południa to nie dziwie się, że o 8.00 rano jesteś wytrącony ze
              snu i nawet nie wiesz czy to do napewno do Ciebie. Mnie też się zdarza, że śpie
              za długo ale to wyłączam telefon na noc (najwczesniej budzę się o 9.00). Jeśli
              firma na poważnie kogoś szuka to zadzwonią jeszcze raz. Zresztą mnie przychodzi
              sms z Ery o nieodebranych połączeniach. Mogę oddzwonić zawsze i spytać się w
              jakiej sprawie miałam telefon i wybrnąć z sytuacji np że przepraszam ale akurat
              ładowałam komórkę;-> Zdarza się, że ktoś dzwoni do mnie i mówi tak
              niewyraźnie, że musze pytać się o powtórzenie jaka firma czy stanowisko a pani
              znowu bwbwncrzrzszsz można dostać cholery jasnej. Choćby to była poważna firma
              to pani po trzecim razie powtórki dalej nie słychać. Kiedyś powiedziałam żeby
              zadzowniła może na stacjonarny bo wogóle jej nie słysze to powiedziała mi, że
              ona nie ma stacjonarnego, szef tylko ma. To podziekowałam, że nie jestem
              zainteresowana taką "firmą" hehehe :-<
              • Gość: :) Zbalansowana opinia ale zbyt napastliwa dla Martin IP: *.std.tsi.tychy.pl 23.03.06, 09:26
                Bo On wszystkie ogłoszenia daje 100% zrozumiałe i wszystko wie np: zanim ktoś
                do niego zadzwoni, to już wie, że ten się nie nadaje do pracy :)
          • Gość: Lab.. Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 20.03.06, 20:18
            Strona firmowa to tylko "wydział propagandy i agitacji" przedsiebiorstwa. Malo
            kto wierzy wyłacznie w strony firmowe. Niewielu z "wiedza na temat" wierzy w
            "autoryzowane" audyty. Jesli chcą wiedziec "co to za firma" to sprawdza od Zus (
            zarobki, zaleglosci etc.,- to da sie zrobic majac kontakty, potem sady doku.
            rejestrowe, banki, managment-umowy, strategie, szmal jaki za tym
            stoi....itd...itd) dokumenty wewnetrzne firm tez mozna zdobyc. Z pracownikami
            mozna zwykle porozmawiac. Nie licz na to, ze zwabisz dobrych pracownikow bo
            zachwyca sie strona firmowa i czesto umieszczoną tam bardziej fantastyka niz
            faktami. Wystarczy odpowiednio płacić i/lub dac pole manewru dobrym bo jest im
            ono nieodzowne w pracy. To wszystko, sami Cie znajdą, zapomnisz o procesach
            rekrutacyjnych i szukaniu ludzi do pracy.
            • Gość: Martin Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.orange.pl 20.03.06, 22:06
              Wiec: nigdy nie bylo zaleglosci co do mnie i moich wspolpracownikow. Na stronie
              nie ma agitacji - jest wysoce merytoryczna - wiem bo duza czesc wsadu jest
              mojej "tfurczosci". Pole do manewru dal dobrych jest bardzo duze
              Jak napisalem wyzej... absolwent na poczatek dostaje 3k - po roku srednio
              (przynajmniej tak dotychczas bylo) 6-7 k/mies. Moze za malo??
              • Gość: Lab.. Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 21.03.06, 01:23
                Te zarobki o jakich piszesz sa bardzo dobre (szczegolnie jesli 2 lata po
                studiach mozna miec faktycznie takie pieniadze pracujac tak jak kodes pracy
                nakazuje, jesli nie mozesz znależć ludzi do pracy to albo szukasz ekspertów od
                systemów nawigacji dla zanurzonych okrętów podwodnych albo sam nie wiem
                kogo...... albo cos jest nie tak.. dysonans miedzy tym co piszesz a prawda
                obiektywna.
              • Gość: sohc Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.pl / *.pronets.pl 31.03.06, 20:50
                To napewno Ak"F"izycja!!! teraz już wiem na 100%!!!
        • Gość: gorzata Re: Brakuje ludzi do pracy IP: 213.199.222.* 21.03.06, 17:58
          ja marze o pracy nawet za 600zl....
      • kasia_kar Re: Brakuje ludzi do pracy 19.03.06, 18:54
        Studenci nie mają doświadczenia w zawodzie, bo nie mają za bardzo szans zaczepić
        się na dłużej w ciągu roku akademickiego z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że
        grafik zajęć układany przez panią z dziekanatu jest zupełnie oderwany od
        rzeczywistości (nieustanne okienka i jesteś na uczelni od 8 do 20). Drugi jest
        taki, że właściwie nie ma takich propozycji. Dlatego szukają praktyk oraz pracy
        w wakacje - a zarobić jest łatwiej za granicą na niskich stanowiskach, które
        podałeś, bo są to często o wiele wyższe zarobki niż w Polsce.

        Co do posiadanej wiedzy i interesujących CV - Ci którzy to mają, są dobrze
        opłacanymi fachowcami po za granicami Polski. I dlaego trafiasz na reszki, które
        zostały.
        • Gość: Martin Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.orange.pl 19.03.06, 19:30
          IK tu sie z toba nie zgodze... mozliwosci sa wlasnie przez wakacje.. ale
          niestety wielu mysli ze jak przywioza 5.000 usd do kraju to beda boscy. Zamiast
          tego mozna przeciez poswiecic jedne wakacje na praktyki - kokosow sie nie
          zarobi ale jak juz dostanie sie dyplom w lape to bedzie o wiele latwiej znalezc
          prace... Z dyplomem i doswiadczeniem na zmywaku czy przy barze to zatrudnilbym
          przy ladzie w tesco...
          • Gość: Nie rozumiem Martinie proszę wytłumacz mi jedno: IP: *.std.tsi.tychy.pl 23.03.06, 09:41
            Dajesz bardzo dobre zarobki a nie możesz znaleźć pracownika - albo wymagasz
            bardzo specjalistycznej wiedzy, typu język chiński, dialekt mandżurski, albo
            coś nam tu ściemniasz
      • skorpionica11 nie brakuje ludzi do pracy 19.03.06, 18:56
        Wiadomo ze student raczej ma czas ograniczony to po co daje sie takie
        ogloszenie i wymaga sie dyspozycyjnosci od osoby uczacej sie
        przecierz ludzie młodzi musza jakie kolwiek doswiadczenie zdobyc i jeszcze miec
        zal do studentów przecierz musza miec tez do nauki
        co za chore podejscie
        To dajcie ogloszenie dla ludzi ktorzy w pełni beda dyspozycyjni

        • Gość: Martin Re: nie brakuje ludzi do pracy IP: *.orange.pl 19.03.06, 19:20
          Ok... zgadzam sie ale szukalem absolwentow.

          pzdr

          M
          • Gość: aqq Re: nie brakuje ludzi do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 19:32
            Czyli szukałeś frajerów na tzw. "staż" za 600 PLN brutto.
            Podejrzewam, że ich wiedza była adekwatna do proponowanej"pensji".
            • Gość: Martin Re: nie brakuje ludzi do pracy IP: *.orange.pl 19.03.06, 19:40
              Jak wyzej:) szukalem absolwentow lub Vr - 3 k brutto +premie srendio po roku 6-
              7 k/miesiac. Co do frajerskich stazow 5 lat temu tez bylem "frajerem"... nawet
              hiper frajerem bo zasuwalem za friko. Zdobylem spora wiedze co pozwolilo mi
              zaczepic sie pozniej za nieco mniej frajerskie pieniadze, a ozniej to juz z
              gorki...

              pzdr.
              • Gość: pracujący Re: nie brakuje ludzi do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 15:58
                ja też zasuwałem za 600 zł/mc; praca umysłowa - tyle samo bym zarobił rozdając
                bezpłatne gazety; ale zdobyłem bezcenne doświadczenie, które mam nadzieje, że
                zaprocentuje
          • agunia_29 Re: nie brakuje ludzi do pracy 21.03.06, 00:04
            Absolwent to osoba, która w tym samym roku ukończyła studia. Statut absolwenta
            ma się przez najbliższy rok po ukończeniu studiów. Studenci niewiele mają sznas
            na zdobycie doświadczenia podczas studiów a na wakacje to są zaledwie 3
            miesiące przez które niewiele można się nauczyć. A kiedyś trzeba odpocząć
            chociaż troche.
          • Gość: jaison Re: nie brakuje ludzi do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 08:08
            odnośnie tego, że pracownik nie przygotowany – w żadnym przypadku nie należy
            zakładać, że kandydat wie wszystko o firmie, bo jeśli się wyśle cv pośrednikowi
            -czyt. firmom rekrutacyjnym, które rozsyłają aplikacje o zbliżonych wymaganiom
            pracodawców, to skąd może wiedzieć o wyglądzie strony internetowej firmy. Poza
            tym nie wyobrażam sobie, że pracownik będzie pracował bez przeszkolenia, bez
            względu na wiedzę jaką posiada - ja Ciebie nie rozumiem z choinki się urwałeś?
      • garraretka zasada 19.03.06, 19:28
        Ja, będąc studentką czwartego roku studiów dziennych na wydziale prawa,
        rozpoczęłam pracę w kancelarii radcy prawnego. Najpierw były to praktyki,
        następnie zaproponowano mi stałą umowę.
        Efekt był taki, że za marny 1000zł netto harowałam po 12 godzin na dobę. Nie
        miałam czasu na uczelnię, znajomych, kupienie bułek na kolację.

        Jedno co mnie martwi to fakt, że pracodawcy absolutnie nie szanują młodych
        pracowników.
        Nie dziwi więc brak lojalności z ich strony w przypadku znalezienia ciekawszej
        oferty i stawianie jasnych warunków na samym początku współpracy.

        pzdr
        • Gość: Martin Re: zasada IP: *.orange.pl 19.03.06, 19:34
          Nie wszedzie tak jest. Ale moim zdaniem twoj przypadek potwierdza to co
          napisalem - harowalas prawie za friko i jezeli twoij pracodawca cie nie
          docenial to nie widze zadnej nielojalnosci w tym ze pewnego dnia powiedzialas
          mu ze jest frajerem bo dostalas prace za 3x tyle i niech szuka sobie innej
          osoby. Czy uwazasz swoj czas spedzony tam za stracony??
          • garraretka Re: zasada 19.03.06, 19:52
            Oczywiście nie był to stracony czas.
            Nauczyłam się tam bardzo dużo, wiele mi to dało a jednocześnie otworzyło oczy.
            Pomimo ostrej harówki bardzo miło wspominam pracę w tym miejscu.

            Ale nigdy więcej na takich chorych warunkach. Te trzeba ustalać od samego
            początku - żeby później nie było niejasności czy niedomówień.
        • Gość: corgan tani pracownik jest jak tania chinska koszulka IP: *.chello.pl 20.03.06, 23:43
          Zużyc raz czy dwa, wyprać i na śmietnik lub PCK.
      • ramadayes Re: Brakuje ludzi do pracy 19.03.06, 19:58
        czasami studenciakowi ciężko jest zdobyć fajne doświadczenie zawodowe. ja w
        trakcie studiów szukałam pracy od 1 roku i co słyszałam? studentka dzienna, nie
        w pełni dyspozycyjna- dziękujemy pani. i skonczyło się na tym, że
        miałam "tylko" praktyki i wolontariat, bo "prawdziwego" doświadczenia
        zawodowego nie udało mi się zdobyć (z powodu bycia studentką)
      • Gość: jacobs Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.brda.net 19.03.06, 20:06
        > A co ciekawe - wiedza tez nie jest porazajaca niekiedy wrecz zerowa!!
        Chociaż jeden, któremu chciało się sprawdzić wiedzę kandydatów. To plus. Reszta
        z tego, co piszesz, to pierdoły. Po co wiedza o firmie? Szukałeś detektywów? Po
        co praktyka? Była i nie ma, dawno zapomniana. Po co się tak rozdrabniasz?
      • Gość: Dosia Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.03.06, 20:11
        Martin. Mysle, ze trudno wymagac od studenta, zeby mial doswiadczenia
        pracownika z 20 letnim stazem. Rozumiem, ze chciales zatrudnic kogos super
        hiper, ale mysle, ze to zupelnie normalne, ze studenci nie maja az tak
        wielkiego doswiadczenia. Dlaczego? Sam sobie odpowiadasz na to pytanie...

        w zasadzie wszystkie byly na jedno kopyto: jedno dwa stypendia (polroczne)
        > moze robia wrazenie na kims kto jeszcze 20-30 lat temu chcial wyjechac na
        > podobna impreze.

        Ale co jest zlego w stypendiach? Wolalbys, zeby w ogole nie bylo ich na CV??


        > Najczestsze doswiadczewnia zawodowe: krupier w kasynie w Las Vegas, kelner w
        > LA, pomywacz na statku.

        Wiesz, ludzie maja prawo do podrozowania, poznawania swiata - studia to
        najlepszy i zazwyczaj jedyny okres, gdy mozna wyjechac np. na program W&T,
        poduczyc sie jezyka, poznac kulture pracy w amerykanskich firmach. Coz w tym
        dziwnego, ze wielu studentow korzysta z tej mozliwosci? W innych krajach
        studenci wyjezdzaja na roczna podroz po swiecie - i jest to jak najbardziej
        normalne. Zdobywaja swoje pierwsze doswiadczenia zawodowe wlasnie w takich
        zawodach. I nie jest to dla nich, bynajmniej, powod do wstydu. Jezeli to dla
        Ciebie powod do wstydu, to chyba z Toba jest cos nie tak...?

        > Praktyki - 2 tygodniowe max miesiac gdzie nawet nie potrafia powiedziec co
        > robili.

        A to wina pracodawcow, niestety. Najczesniej bowiem praktyki polegaja na
        parzeniu kawy i kserowaniu, zamiast na merytorycznej robocie. Nic dziwnego, ze
        student nie jest w stanie powiedziec co tak naprawde robil. Ale czy to jego
        wina?

        Ponadto 3/4 jest do rozmowy zxupelnie nieprzygotowana - zadnej wiedzy
        > o firmie, nawet czesto nie chce im sie zajrzec na strone.

        Czy tak naprawde ma to znaczenie, ze kandydat nie wie nic o firmie? O ile moze
        w miare sprawnie i dobrze wykonywac swoje nowe obowiazki? Jezeli jest to dla
        Ciebie najwazniejsze kryterium, to watpie, czy kiedykolwiek znajdziesz dobrego
        pracownika.

        Moze zacznij od sprecyzowania jakiego wlasciwie kandydata poszukujesz...?
        • Gość: Martin Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.orange.pl 19.03.06, 20:21
          Jezeli uwazasz ze tak powinno wygladac cv absolwenta renomowanej uczelni to
          gratuluje.

          1. W stypendiach nie widze nic zlego - sam bylem na jednym i poza imprezami i
          mile \spedzonyum czasem i rasowaniem jezyka nic z niego nie wynioslem i w 90%
          moi znajomi mieli podobne opinie. dlatego na 2 i 3 nie jechalem

          2. Ok. przeczytaj jescze raz co napisalem. mozna a nawet super ze sie
          podrozuje, pracuje w dziwnych zawodach (sam to robilem) ... ale mozna chyba
          jedne wakacje poswiecic na zdobycie doswiadczenia... jedenk koles jak obliczyle
          to poza wakacjami co pol roku gdzies jechal na zmywak... o stanie jego wiedzy
          nie wspomne...

          3. Czy ma znaczenie ze gosc nic nie wiem o firmie i zielony wpada na rozmowe
          kwalifikacyjna??... wolne zarty to oczym mam rozmawiac z czlowiekiem co nie wie
          gdzie i po co sie znalazl...

          pzdr


          • Gość: Dosia Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.03.06, 20:34
            Masz duzo racji.

            > 1. W stypendiach nie widze nic zlego - sam bylem na jednym i poza imprezami i
            > mile \spedzonyum czasem i rasowaniem jezyka nic z niego nie wynioslem i w 90%
            > moi znajomi mieli podobne opinie. dlatego na 2 i 3 nie jechalem

            Tylko pamietaj, ze mlodzi ludzie mysla, ze im wiecej takich stypendiow w CV tym
            lepiej. Skad maja wiedziec, ze Ty myslisz inaczej? :) Po prostu musisz byc
            bardziej wyrozumialy. Ilosc stypendiow, moim zdaniem, nie swiadczy ZLE o
            kandydacie. Przynajmniej widac, ze sie stara.

            Kazdemu podoba sie co innego. Poza tym, jezeli byly to stypendia do roznych
            krajow, to moze taki czlowiek nauczyl sie kilku jezykow... ;)

            >
            > 2. Ok. przeczytaj jescze raz co napisalem. mozna a nawet super ze sie
            > podrozuje, pracuje w dziwnych zawodach (sam to robilem) ... ale mozna chyba
            > jedne wakacje poswiecic na zdobycie doswiadczenia... jedenk koles jak
            obliczyle

            Mozna, oczywiscie. Myslalam, ze w ogole negujesz tego typu doswiadczenie.

            >
            > to poza wakacjami co pol roku gdzies jechal na zmywak... o stanie jego wiedzy
            > nie wspomne...
            >

            Po prostu sa rozni ludzie.

            > 3. Czy ma znaczenie ze gosc nic nie wiem o firmie i zielony wpada na rozmowe
            > kwalifikacyjna??... wolne zarty to oczym mam rozmawiac z czlowiekiem co nie
            wie
            >

            ALe chyba wie na jakie stanowisko aplikowal, ogolna wiedze chyba ma, czy jest
            to bank, czy supermarket, prawda? Nie wierze, ze przychodza ludzie pt. "a
            przepraszam, z kim mam przyjemnosc i co to w ogole za firma i co ja tu robie?".
            Mysle, ze wiedza o strukturze korporacyjnej firmy to chyba juz nie ma znaczenia?
            • Gość: Martin Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.orange.pl 19.03.06, 20:40
              :)) Ale warto wiedziec czym firma sie zajmuje. Nie tylko nazwe:)) GFeneralnie
              to co mowi moj post - 90% absolwentow nadaje sie jedynie na zmywak w US. Chyba
              ze w koncu zrozumieja, ze papierek im nie wystrarczy aby znalezc ekstra prace.
              • Gość: Dosia Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.03.06, 20:47
                W sumie trudno studentow winic, ze na studiach ucza sie pie..i teorii,
                zamiast konkretnej, weryfikowalnej i przydatnej wiedzy. Zamist tego ludzie
                traca 5 lat zycia i g... z tego, bo i tak uczyc sie musza na praktykach.
                Przynasz, ze TO jest chore... Bo przeciez przez 5 lat mozna stac sie
                specjalista w danej dziedzinie, a jednak u nas uczelnie to przechowalnie,
                zamiast kuznie specjalistow.
          • Gość: Dosia Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.03.06, 20:36
            > Jezeli uwazasz ze tak powinno wygladac cv absolwenta renomowanej uczelni to
            > gratuluje.

            A tak miedzy nami mowiac, to bardzo czesto tak wyglada CV absolwenta dobrej
            amerykanskiej uczelni. BO tutaj jak najbardziej normalne jest to, ze student
            odbyl podroz po swiecie, gdzie pracowal jako kelner, a doswiadczenia zawodowego
            nie ma zadnego, bo studia sa tu po to, aby studiowac... :) W USA nikt nie robi
            praktyk na studiach :) Studia sa drogie - ludzie dorabiaja na nie jako kelnerzy.
            • bugsior Re: Brakuje ludzi do pracy 19.03.06, 20:50
              > A tak miedzy nami mowiac, to bardzo czesto tak wyglada CV absolwenta dobrej
              > amerykanskiej uczelni. BO tutaj jak najbardziej normalne jest to, ze student
              > odbyl podroz po swiecie, gdzie pracowal jako kelner, a doswiadczenia
              zawodowego
              > nie ma zadnego, bo studia sa tu po to, aby studiowac... :)

              oczy przecieram ze zdumienia?????????????? praktyki jak najbardziej sa w
              stanach wymagane a przynajmniej bardzo cenione. skonczylem studia w usa, wiec
              wiem co mowie. znajomi po 2, 3 roku szli na praktyki do roznego rodzaju firm.
              to jest na porzadku dziennym. nie wiem skad masz te informacje.

              nikt nie wymaga, ze sie rozwiazalo problemy tego swiata na praktykach, ale
              potencjalni pracodawcy zawsze sie interesowali co robilem, czego sie nauczylem,
              z jakimi problemami mialem stycznosc, itd. to im pozwala w jakis sposob dotrzec
              glebiej do sposobu w jaki mysle, analizuje, podchodze do obowiazkow,
              rozwiazywania problemow, itd. poza tym zdobycie praktyki swiadczy o tym, ze
              kiedys przeszedlem juz przez jakis proces eliminacyjny, albo ze chcialo mi sie
              w cos takiego w ogole bawic. jesli jakas firma mnie przyjela wczesniej na
              praktyke to znaczy ze potem pracodawca dajac mi oferte widac nie jest
              odosobniony w slusznosci podejmowanej przez siebie decyzji. ktos juz wczesniej
              cos podobnego zdecydowal.

              wiadomo, praktyki nie naucza wielu rzeczy, trudno wymagac od studenta zeby byl
              niewiadomo kim. sam myslalem, ze praktyki mnie niczego nie nauczyly dopoki nie
              porozmawialem z osobami, ktore praktyk nie mialy. okazalo sie, ze rzeczy ktore
              dla mnie byly oczywiste, dla niektorych byly czyms abstrakcyjnym.

              >W USA nikt nie robi
              > praktyk na studiach :) Studia sa drogie - ludzie dorabiaja na nie jako
              kelnerzy

              znalem mase osob, ktore pol lata zasuwaly jako kelnerzy a pol lata za darmoche
              na praktykach. jak sie poszczesci to mozna tez sie zalapac na platne praktyki.
              • Gość: Dosia Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.03.06, 21:00
                sorki, ja znam tylko osoby, ktore nie robily praktyk na studiach w Stanach -
                praca po studiach byla ich pierwsza. Stad opinia, ktora wyrazilam.
                • bugsior Re: Brakuje ludzi do pracy 19.03.06, 21:07
                  a o jakich dziedzinach mowisz? ja mowie o ekonomii, finansach i stosunkch
                  miedzynarodowych. mozliwe, ze w innych profesjach jest zupelnie inaczej. musisz
                  tez pamietac o tym, ze generalnie z praca w usa w zawodzie nie jest tak ciezko,
                  tak wiec kazdy, rowniez osoba bez praktyk, tez cos znajdzie. w usa praktyki
                  zwiekszaja szanse i sa cenione, w polsce to prawie wymog ze wzgledu na sytuacje
                  na rynku pracy.
                  • Gość: jacobs Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.brda.net 19.03.06, 21:27
                    W naszym kraju były kiedyś porządne praktyki, ale w przełomowym momencie dziejów
                    uznano, że porządnie wypraktykowani ludzie mogliby zagrozić tym, którzy
                    praktykowali przed nimi, więc wykończono potencjalną, młodszą konkurecję. Nie ma
                    to, jak rasowy kapitalizm, choć procent skuteczności wykańczania ludzi znany
                    jakby z poprzedniej epoki, tj. 99,9% :).
                    • Gość: julka Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.ostnet.pl 31.03.06, 18:07
                      Wiecie co? Wczoraj bylam na rozmowie kwalifikacyjnej. Podczas studiow bylam na
                      2 stypendiach, na ktorych bynajmniej nie obijalam sie tylko pracowalam na swoje
                      utrzymanie i to w swoim zawodzie. Oprocz tego odbylam 4 praktyki zagraniczne w
                      zawodzie. Mozna powiedziec ze od 2 roku studiow nie mialam wakacji, poniewaz
                      sie douczalam. Wczoraj Pani na rozmowie wspomnialam o tych praktykach, jak
                      zapytala czy gdzies juz pracowalam. Wyszlo na to, ze ona myslala ze te moje
                      praktyki to wygladaly jak te w jej firmie: kawka i ksero. Ja natomiast w kazdej
                      z tych prakyk mialam swoje obowiazki, z ktorych musialam sie wywiazac. W koncu
                      za cos dostawalam pieniadze. Zazwyczaj byly to samodzielne stanowiska. Bylam
                      juz na kilku rozmowac i musze przyznac ze nikt z pracowawcoe nie docenil tego
                      ze podczas studiow nie lezalam do gory d.. tylko staralam sie zdobyc
                      doswiadczenie. Czasem polscy pracowadwcy maja bledne wyobrazenie o praktykach,
                      mysla ze one nic w zycie zawodowe studenta nie wnosza. Jestem rozczarowana..
                      • Gość: jacobs Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.brda.net 31.03.06, 18:30
                        Prymitywni polscy pracodawcy! Uwierzcie w to, że także wasze mądre myślenie ma
                        przyszłość. Nie rezygnujcie z niego! To nieprawda, że musicie być gorsi od
                        swoich odpowiedników z 23 krajów UE.
      • Gość: pit Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.03.06, 12:34
        A czego się można spodziewać to logiczne. Pracodawcy doprowadzili już do
        takiego stanu że gorzej być nie może. Ludzie przystosowali się do nowych
        warunków. Wyjeżdżają zarabiają nie mają noża na gardle. Po co mają się wysilać
        za darmo lub za grosze. Liczy się interes. Zawsze można zatrudnić ukrainców
        jeśli zechcą pracować za takie pieniądze. Absolwenci głównie robią jedno
        wyjeżdżają z tego grajdoła i tak naprawdę mało ich obchodzą wymagania naszych
        pracodawców. Czasy się zmieniły. Poczkajmy aż Niemcy i USA się otworzą to
        dopiero się zacznie. Paradoks polega na tym że lepiej być kelnerem w Angli czy
        USA niż inżynierem w Polsce.
        • tomasz.wronka Re: Brakuje ludzi do pracy 20.03.06, 23:05
          Gość portalu: pit napisał(a):

          > A czego się można spodziewać to logiczne. Pracodawcy doprowadzili już do
          > takiego stanu że gorzej być nie może. Ludzie przystosowali się do nowych
          > warunków. Wyjeżdżają zarabiają nie mają noża na gardle. Po co mają się
          wysilać
          > za darmo lub za grosze. Liczy się interes. Zawsze można zatrudnić ukrainców
          > jeśli zechcą pracować za takie pieniądze. Absolwenci głównie robią jedno
          > wyjeżdżają z tego grajdoła i tak naprawdę mało ich obchodzą wymagania naszych
          > pracodawców. Czasy się zmieniły. Poczkajmy aż Niemcy i USA się otworzą to
          > dopiero się zacznie. Paradoks polega na tym że lepiej być kelnerem w Angli
          czy
          > USA niż inżynierem w Polsce.

          Uwazasz ze 6-7 k po roku pracy to malo??
          • Gość: pit Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.03.06, 12:43
            Odnośiłem do praktyk które są niepłatne albo słabo płatne przez co nie są
            wogóle atrakcyjne. Nie wierzę w pensje początkową 6-7kb można włożyć między
            bajki. Kultura pracy, podejście pracodawców daje wiele do życzenia z zachodnimi
            pracodawcami przegrywają również na tym polu. Takiego chamstwa jak w Polsce
            nigdzie w cywilizowanym świecie nie ma. Myśle że większe szanse na przyzwoite
            życie mają ludzie którzy wyemigrują pomimo że nie jest to łatwe. Wątpię żeby do
            nas przyjechali Ukraińcy ponieważ polskie pensje są na tak niskim poziomie że
            oni sami nie będą się w stanie tutaj utrzymać. Pożyjemy zobaczymy jak będzie
            ale moim zdaniem idziemy w dół.
      • badger11 Re: Brakuje ludzi do pracy 20.03.06, 13:34
        A mnie powoli zniechęca czytanie ogłoszeń. Jestem programistą, i mimo zdania mgr
        pare miesięcy temu mam 2 lata doświadczenia.
        Pracodawcy chyba nie zauważyli, że Polska nie jest już jedynym rynkiem pracy dla
        młodych & zdolnych.

        Czytam sobie ogłoszenia o pracy -> zamiast nazwy firmy ktoś mi mydli oczy
        międzynarodowym koncernem, "Młody, dynamiczny zespół", "atrakcyjne
        wynagrodzenie", "możliwość podnoszenia kwalifikacji zawodowcych" gdzie tu jest
        coś, co ma jakiegoś młodego czy zdolnego zachęcić?

        Od jakiegoś czasu do interesujących mnie firm wysyłam maila z listą pytań (a nuż
        ktoś mnie jednak zachęci do pracy u siebie). Pytania dotyczą wszystkiego, od
        wysokości wynagrodzenia na danym stanowisku (widełki chociaż), poprzez warunki
        pracy (czy praca w zagródkach, czy pokojach), aż po śmieszne pytanie czy się
        pracuje w garniturze.
        Żadna z firm nie raczyła nawet podjąć minimum wysiłku by mnie zachęcić do pracy.
        A potem jest zdziwienie że plankton rynku pracy się odzywa.
        • osssochodzi Re: Brakuje ludzi do pracy 20.03.06, 20:36
          he he czytamy chyba te same ogłoszenia ..mnie tez to smieszy ..pewnie wg ich HR lub agnecyji (bo sami nie potrafia ogloszenia zamiescic ..bo tak naprawde nei wiedza kogo chca byle 1000 brutto wziął) to jak napisza "młoda organizacja" to mi sie juz slinotok ma puscic :) ...
      • Gość: barbarossa Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.pl / *.233.169.70.devs.futuro.pl 20.03.06, 13:58
        Dziwne rzeczy opisujesz.
        Wyśmiewasz się, że kandydaci nie mają doświadczenia - a niby gdzie je mają
        zdobywać - skoro w Polsce jest najwyższe bezrobocie wśród młodzieży. Stojąc w
        ochronie czy zbierając truskawki ?
        Wyśmiewasz się, że mają swoje zainteresowania itp. Przecież mają pełne prawo do
        swojego ciekawego życia prywatnego - czasy stachanowców odeszły w przeszłość.

        Obawiam się, iż chciałbyś znaleźć i wykorzystać zdesperowanego człowieka, który
        będzie niewolnikiem firmy. Poszukaj może na Ukrainie.

        Polecam lekturę - Naomi Klain "No logo.." :)
        • cesarus Re: Brakuje ludzi do pracy 20.03.06, 17:59
          uważam, że Martin ma rację. Nie chodzi o to bb być zatrudnionym już w czasie
          studiów, ale o postawę. Jeśli młody człowiek przychodzi na rozmowę z
          nastawieniem ,że mu się to należy to chyba jest to jakieś nieporozumienie. Nic
          się nikimu dzisiaj za darko nienależy! Tylko zachód słońca jest za darmo! Na
          wszystko inne trzeba zapracować.
          Idąc na spotkanie oczywiście, że trzeba wiedzieć coś na temat firmy. Jak to
          wygląda, kiedy nic nie mamy do powiedzenia? Nawet nie umiem sobie tego
          wyobrazić, żeby się w ten sposób nie przygotować. Przecież to świadczy przede
          wszystkim o naszym zaangażowaniu i postawie w stosunku do pracowdawcy i nowej
          firmy!
          Jeśli młodzi ludzie mają taką postawę jak tutaj czytam, "po co zaglądać na
          stronę www" to nie dziwię się, że nie mogą znależć pracy.
          Moim zdaniem, każdy powinien najpierw otworzyć swoją firmę, ay nauczyć się jak
          szanować pracę, a dopiero potem szukać wygodnej pracy na etacie.
          ania
          • Gość: jacobs Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.brda.net 20.03.06, 18:21
            > Tylko zachód słońca jest za darmo! Na wszystko inne trzeba zapracować.
            Zachód Słońca i nie tylko. Najpiękniejsze rzeczy w życiu człowiek dostaje za darmo.
            > Idąc na spotkanie oczywiście, że trzeba wiedzieć coś na temat firmy. Jak to
            > wygląda, kiedy nic nie mamy do powiedzenia?
            To gospodarz ma znać firmę i ją przedstawić. Kandydat ma umieć to, o czym
            napisał w CV, że umie.
            > Jeśli młodzi ludzie mają taką postawę jak tutaj czytam, "po co zaglądać na
            > stronę www" to nie dziwię się, że nie mogą znależć pracy.
            Po co maszynista ma znać PKP Przewozy Regionalne? Po co pilot ma znać PLL LOT?
            Przykładów jest setki. Firmę ma znać kierownik i to on ma w razie potrzeby
            dostarczyć odpowiedniej wiedzy pracownikowi.
            > o naszym zaangażowaniu i postawie w stosunku do pracowdawcy i nowej
            > firmy!
            Zdaj już ksiażeczkę PZPR, sztandar dawno zwinięty. ,,Zaangażowanie", ,,postawa",
            co to za propagandowe bzdury? Przede wszystkim masz sprawdzić, czy i jak
            potencjalny pracownik będzie w stanie wykonywać swoje przyszłe obowiązki. Wybrać
            tego, który najepiej zna np. programowanie w jakichś tam językach, dać mu
            specyfikację i do roboty. Po co tyle słów i filozofowania?
            Chyba, że masz na myśli pracowników wyższego szczebla. Tacy ludzie rzeczywiście
            muszą posiadać wiedzę o firmie, ale ten wątek takich pracowników nie dotyczy.
            • Gość: do sieroty jacobsa Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 19:48
              A ty już zdałeś swoją ?:)

              > Zdaj już ksiażeczkę PZPR, sztandar dawno
              zwinięty. ,,Zaangażowanie", ,,postawa"
              > ,
              > co to za propagandowe bzdury? Przede wszystkim masz sprawdzić, czy i jak
              > potencjalny pracownik będzie w stanie wykonywać swoje przyszłe obowiązki.
              Wybra
              > ć
              • Gość: jacobs Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.brda.net 20.03.06, 20:30
                > A ty już zdałeś swoją ?:)
                Gdybym ją zdał, to ci, którzy się uwłaszczyli po 1989 r. straciliby do mnie
                zaufanie :P. Wtedy żadna zamożna firma nie przyjęłaby mnie do pracy. :(
            • jo_123 Re: Brakuje ludzi do pracy 20.03.06, 22:33
              > > Idąc na spotkanie oczywiście, że trzeba wiedzieć coś na temat firmy. Jak
              > to
              > > wygląda, kiedy nic nie mamy do powiedzenia?
              > To gospodarz ma znać firmę i ją przedstawić. Kandydat ma umieć to, o czym
              > napisał w CV, że umie<
              W interesie potencjalnego pracownika jest dowiedzenie się jak najwięcej o
              potencjalnym pracodawcy. Choćby po to, żeby nie marnować swojego czasu na
              firmę "krzak".
              • Gość: jacobs Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.brda.net 20.03.06, 22:40
                Tak, tylko nie widzę w twoim komentarzu związku z pozostałym tekstem.
                • jo_123 Re: Brakuje ludzi do pracy 20.03.06, 23:14
                  W opisanym przypadku kandydat nie może pochwalić się oszałamiającą praktyką
                  (tu nie zgadzam się, że praktyka "na zmywaku" za granicą żle świadczy o
                  kandydacie - np radzi sobie dobrze ze stresem w pracy?), ukończone studia- nie
                  wyróżniają go od innych. Wyróżnić go może wiedza merytoryczna i inwencja własna.
                  Wystarczy przeszukać internet i można dowiedzieć się o często o firmie, do
                  której się aplikuje, więcej niż życzyłby sobie pracodawca.
                  Z poznania firmy korzyść jest obopólna - pracodawca ma wrażenie, że pracownik
                  rzeczywiście chciałby pracować w jego firmie, a pracownik ma jakiś wyobrażenie
                  o pracodawcy ( i nie marnuje swojego czasu).
                  • Gość: jacobs Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.brda.net 21.03.06, 00:07
                    Wobec tego najlepiej od razu dowiedzieć się wszystkiego nie o firmie, lecz o
                    pracodawcy i dobrze z tej wiedzy żyć :).
                    • jo_123 Re: Brakuje ludzi do pracy 21.03.06, 00:52
                      > Wobec tego najlepiej od razu dowiedzieć się wszystkiego nie o firmie, lecz o
                      > pracodawcy i dobrze z tej wiedzy żyć :).
                      Można i tak, ale ten temat mnie nie interesuje.
                      Inaczej postawię problem - czy to źle, że znam produkt/pozycję na rynku firmy X
                      do której jestem zaproszony/a na rozmowę?
                      • Gość: jacobs Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.brda.net 21.03.06, 01:07
                        To bardzo dobrze. Błąd w rozumowaniu polega na tym, że brak takiej znajomości
                        został w tym wątku zdefiniowany negatywnie.
              • tomasz.wronka Re: Brakuje ludzi do pracy 20.03.06, 23:07
                Zgdazam sie w zupelnosci - czasami jednak firma nie podaje w ogloszeniu z
                pewnych powodow swojej nazwy niekoniecznie musi to byc krzak. W moim przypadku
                wszystko bylo jak nadloni

                pzdr

                jo_123 napisała:

                > > > Idąc na spotkanie oczywiście, że trzeba wiedzieć coś na temat firmy
                > . Jak
                > > to
                > > > wygląda, kiedy nic nie mamy do powiedzenia?
                > > To gospodarz ma znać firmę i ją przedstawić. Kandydat ma umieć to, o czym
                > > napisał w CV, że umie<
                > W interesie potencjalnego pracownika jest dowiedzenie się jak najwięcej o
                > potencjalnym pracodawcy. Choćby po to, żeby nie marnować swojego czasu na
                > firmę "krzak".
                • Gość: jacobs Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.brda.net 21.03.06, 00:12
                  Może byś łaskawie odpowiadał pod tekstem, a nie nad nim. To nie listy w MS
                  Outlook, tylko komentarze na forum.
      • Gość: Artur Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.06, 19:47
        Wiesz ni bądź śmieszny, wy - pracodawcy najchętniej zatrudnicie, dokotra po 6
        fakultetach, z perefkcyjną znajomością 3 języków z (czego japoński będzie
        atutem) i doświadczenie 10 letnie w pracy na podobnym stanowsku (śmieszne
        biorąc pod uwagę że kapitalim w Polsce kiełkuje dopiero od 26 lat,dla
        porównania w USA trwa juz od 200), doskonała znajomość wszystkich programów
        bankowych, graficznych itp...a to wszystko za 2000 zł brutto (w syt., gdy
        czynsz i opłaty związane z mieskzaniem dochodzą do 1000
        zł).Acha...nielimitowany czas pracy- czyt.12-13h dziennie, wieczny uśmiech na
        twarzy i chęć do pracy w atmosferze współzawodnistwa z ambitnym młodym zespołem
        młodych profesjonalistów nastawionych na sukces organizacji. Jednym słowem:
        SPADAJ!!
        • tomasz.wronka Re: Brakuje ludzi do pracy 20.03.06, 23:02
          Smieszny jestes - zero merytoryki i wysokie tony to pozostaw sobie. Dajac post
          tutaj czekaem na reakcje ludzi takich jak ja, ktorzy widza sprawe z mojej
          strony. Doczekalem sie wielu ciekawych postow z tej drugiej.

          PS. Czas pracy - 8-9 zadko 10 godzin (jak jest praca tro czasami trzeba cale
          dwie godziny sie przemeczyc, oczywiscie 30 - 1 h na lunch, jak ktos ma cos
          waznego to bez problemu moze wyskoczyc na miast na 1-2 h). Weekendy na 100%
          wolne. Wymagam zaangazowania i wiedzy (akademickiej - bez fajerwerkow) i
          nieiwelkiego doswiadczenia.

          Po raz n-ty 3k brt po roku kazdy srednio otrzymuje 6-7/m. - chyba ze sie z nim
          pozegnamhy co nalezy naprawde do rzadkosci i nalezy tego bardzo chciec.

          A spadaj to mam nadzieje ze powiedza wszyscy pracodaqwcy ktorym sczerze
          pokazesz swoje zeszloepokowe oblicxze

          • Gość: corgan co to za praca? IP: *.chello.pl 20.03.06, 23:44
          • Gość: Szczery W jeden żłób dano obrok, w drugi siano? IP: *.std.tsi.tychy.pl 23.03.06, 09:20
            Wyglądasz na takiego, co by umarł z odwodnienia w fabryce wód minieralnych...
            Trzeba dużo CV czytać, gdzie jakieś dziwne słowa jak >stypendium< się znajdują?
            To wszystko wina tych wszystkich, złych ignorantio!
          • Gość: neo Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 17:14
            Martin uprzejmie Cię proszę podaj nazwę firmy... z czystej ciekawosci chcialbym obejrzeć stronę internetową. Z góry bardzo bardzo dziękuję.
      • Gość: corgan typowe polanezyjskie smędzenie IP: *.chello.pl 20.03.06, 23:30
        > Nie wiem czy to tylko moja opinia ale mam wrazenie ze studenci coraz gorzej
        > przygotowani sa do pracy.

        I w związku z tym nie istnieje żadna przeszkoda aby do pracy dokoptować
        doświadczonych 30-40 latków, przestać ślinić się na widok młodziaków, i
        przestać ludzi dyskryminowac ze wzgl. na wiek. prawda jakie to proste?

        > Ostatnio mialem`watpliwa przyjemnosc przeprowadzac
        > rekrutacje i juz na samym poczatku przeglądanie CVs mocno mnie zniechecilo.
        > w zasadzie wszystkie byly na jedno kopyto: jedno dwa stypendia (polroczne)
        > moze robia wrazenie na kims kto jeszcze 20-30 lat temu chcial wyjechac na
        > podobna impreze.

        A gdzie jest powiedziane że musi był łatwo w zyciu? Kazdy ma jakiś swók krzyż a
        cierpienie w słusznej sprawie uszlachetnia. Ja mam np. ostatnio głupków, ktorzy
        nie są w stanie od pół roku uzgodnić i zatwierdzić 1 projektu strony
        internetowej. Nie mówiąc o zrobieniu porządnych zdjęć i przygotowaniu treści.

        > Najczestsze doswiadczewnia zawodowe: krupier w kasynie w Las Vegas, kelner w
        > LA, pomywacz na statku.

        Czyli chcesz żeby ludzie kłamali w cv? ok, nie ma sprawy... :)

        > Praktyki - 2 tygodniowe max miesiac gdzie nawet nie potrafia powiedziec co
        > robili.

        No bo zwykle na praktykach nic się nie robi. Nie wiedziałes tego wacpan?

        > Ponadto 3/4 jest do rozmowy zxupelnie nieprzygotowana - zadnej wiedzy
        > o firmie, nawet czesto nie chce im sie zajrzec na strone.

        Tak jest, brawo Jasiu. Bo czesto jedynym kontaktem z firmą w ogłoszeniu jest e-
        mail z darmowej skrzynki pocztowej, tel, e-mail albo fax pośrednika
        hedhantingowego. Albo jak się ktoś odzywa na komórkę to telefon ma numer
        zastrzeżony. i podczas rozmowy potwierdzam i kiwam głowa "tak wysyłalem do
        panstwa cv i list moitywacyjny". Dodam ze do róznych 300 firm również wiec może
        ten ktoś po 2 stronie słuchawki też by sie przedstawił. A jak sie zapytam skąd
        Panstwo dzwonią to po drugiej stronie zostanę skreślony jako niekompetentny
        burak ktory nie wie dokąd wysyla maile skoro wysyła do tak Waznej Firmy i nawet
        nie zdaje sobie z tego sprawy. No ale ten ktoś po 2 stronie chce abym jutro się
        stawił na spotkanie przy powiedzmy Bartyckiej 25. A skąd ja kurna mam wiedzieć
        co sie mieści przy Bartyckiej 25, skoro mail z cv ktory wysłalem nie zawierał
        adresu Bartycka 25 tylko brzmiał praca-01@interia.pl. No więc jak mam się
        dowiedziec kto ukrywa sie pod przemiłym adresem mailowym praca-01@interia.pl
        gdzie sie mieści, czym zajmuje i kto zacz?

        > Niekidy nawet mowia otwarcie ze w czwartek tyko do szesnastej a we wtorek od
        > 11 i piatek max do 17 bo: angielski, basen, kolko rozancowe itd. Smiech na
        > sali.

        Facet mojej kuzynki (jest kierowcą) powiedział szefowi w czwartek że musi
        nazajutrz w piątek o 14:00 zawieść swoją półroczną córkę do szpitala bo ma 40-
        stopniową gorączkę i się dusi. Na to szef tez mu powiedział że "śmiech na sali"
        i że jak wyjdzie to moze nie wracać. Więc ten dureń (facet mojej kuzynki)
        zamiast poświecić się dla dobra wzrostu PKB, wydajności, budowy dobrobytu i
        liberalnego kursu ku świetlanej przyszłosci wybrał zdrowie swojej córki.
        Pojechał, zawiózł ją i mała od 2 tyg lezy w szpitalu pod troskliwa opieką.

        Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze facet mojej kuzynki w poniedziałek
        poszedł sie zarejestrowac do pośredniaka a we wtorek... dostał propozycje
        pracy. Na razie płatnej mniej o 30% od poprzedniuej, ale ma.

        Przeciez to śmiech na sali! Facet ktory porzuca pracę na rzecz swojej córki
        zamiast poświecić się przedsiębiorcy powinien dostać takie papiery zeby rynek
        go ukarał i zeby nikt nigdzie nie chciał go zatrudnic a tu prosze -
        przedsiębiorczość jest tłamszona przez nadmiar ofert pracy a rynek okazuje się
        nieprofesjonalny wobec takiej niesubordynacji.

        straszne co to się teraz porobiło...
        • Gość: jacobs Re: typowe polanezyjskie smędzenie IP: *.brda.net 21.03.06, 00:29
          > przestać ludzi dyskryminowac ze wzgl. na wiek. prawda jakie to proste?
          "proste" to pojęcie względne. Prymityw może mieć z tym problem.
          > nie są w stanie od pół roku uzgodnić i zatwierdzić 1 projektu strony
          > internetowej. Nie mówiąc o zrobieniu porządnych zdjęć i przygotowaniu treści.
          To może zrezygnujcie z tych zdjęć. Szybciej skończycie projekt i czytelników nie
          będziecie zmuszać do ładowania zbędnych kilobajtów.
          > stawił na spotkanie przy powiedzmy Bartyckiej 25. A skąd ja kurna mam wiedzieć
          > co sie mieści przy Bartyckiej 25, skoro mail z cv ktory wysłalem nie zawierał
          > adresu Bartycka 25 tylko brzmiał praca-01@interia.pl.
          Detektyw to ostatnio modny zawód. Dlatego szukają detektywów.
          > straszne co to się teraz porobiło...
          Tak, ludziom coraz bardziej odbija. Domagają się możliwości przeżycia,
          przestrzegania Kodeksu Pracy i innych praw. Dokąd ten nasz kraj zmierza?
      • Gość: dharma Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.chello.pl 20.03.06, 23:55
        Jestes smieszny;dostalam wypowiedzenie na poczatku listopada;i wiesz w jakich
        warunkach?zapie..lam w mojej bylej firmie bo moj szef wymyslil sobie jakis
        chory festiwal...i pod koniec dnia gdy juz wszystko zapakowalismy,wezwal mnie i
        wreczyl wypowiedzenie; zycze mu zeby kiedys tez tak zostal doceniony:haha...
        zreszta zostal doceniony za 2 miesiace zostal wyrzucony caly zarzad; mialam 3
        miesiace zeby znalesc sobie prace;niestety mija juz powoli 5 miesiac i wcale to
        nie jest takie latwe; chociaz posiadam 18 letnie doswiadczenie w pracy;
        skonczylm studia ;nieposiadam zadnych nalogow;jestem zdyscyplinowana, nowosci
        techniczne nie sa mi obce;a tu okazuje sie ze rozmawiam z jakimis kolesiami
        mlodszymi ode mnie (rozmowa kwalifikacyjna) i usiluja mnie przekonac ze marza
        i narzut to jest to samo; poza tym milo bylo by gdyby firmy pisaly :O CO IM
        CHODZI? czesto sa to enigmatyczne informacje; ostatnio biore udzial w jakiejs
        arcy ciekawej rozmowie kwalifikacyjnej ..ktora trwa juz od miesica....ostatni
        etap trwal prawie 4 godziny;po 2,5 godzinie dostalam jakies testy;gdzie ja
        mieszkam? czy ja jestem cyborgiem? chyba jednak wyjazd z tego pie..nego raju
        bedzie najlepszym rozwiazaniem... nawet jako pomywacz na statku
      • Gość: niby ze ambitny Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.grudziadz.mm.pl 21.03.06, 12:12
        a mnie to wkurza wszystko bo podczas rozmowy o prace spiewalem wszystko o
        firmie efektem bylo podziekowanie mi za znajomosc histori firmy i stwierdzenie
        ze jestem zbyt ambitny poczym stwierdzam ze pracodawcy szukaja totalnych
        idiotow aby ich wykorzystac i dac jak najmniejsza pensej i jeszcze najlepiej
        zeby byli dyspozycyjni przez 24 na dobe
        takie sa realia
      • Gość: Mario znacie firme medyczna Clinico?co sadzicie o niej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 12:22
        pracowaliscie kiedys w firmie medycznej Clinico?jakie sa tam zarobki, oraz
        premie i dodatki?czy jest cos tam takiego jak droga do awansu i atomsferze w
        prcy?napiszcie mozliwie jak najwiecej.
      • Gość: zanuaria Re: Brakuje ludzi do pracy IP: 193.129.161.* 21.03.06, 12:55
        To ja wlasnie bylam na stypendium,mam doswiadcznie zawodowe od 17 roku zycia,2
        jezyki,studia,ciekawe zaintersowania i nie praowalabym dluzej nix 8 godzin
        dziennie dla takic hfrajerow jak co pooniektorzy na tym forum.
        Mam swietna prace u Anglii i mowie wam adios!!!!
      • Gość: Ofelia1982 jasneeeee IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.06, 16:28
        wiesz Martin..tak czytam Ciebie i az sie zdenerwowalam..Pracodawcy sami nie
        wiedza czego chca. Koncze renomowana uczelnie w Wawie, finanse i bankowosc,
        sciezka rachunkowosci menedzerskiej.mam bogate doswiadczenie, stypendium
        zagraniczne we Wloszech(choc pewnie to nic dla CIebie nie znaczy),
        doswiadczenie zawodowe w USA (to juz w ogole nic, w koncu kazdy moze przez 4 m-
        ce prowadzic biuro po angielsku),kilka projektow studenckich. biegly angielski,
        francuski, zaawansowany wloski. zaawansowany excel i ppoint. na rozmowy chodze
        przygotowana, zawsze czytam o firmie wczesniej, ubieram sie w czarny zakiet,
        zwiazuje wlosy. umeim sie zachowac i jestem komunikatywna. i co?? mam dosc
        chodzenia na rozmowy. ostatnio bylam na 3 rozmowach w pewnym banku (ostatnio
        duzo sie o nim mowi), po kolei przechodzilam wszystkie etapy, po czym po jakims
        czasie (nikt sie nie odzywal, mimo ze obiecali) - dowiedzialam sie, ze "nie mam
        wystarczajacej wiedzy techniczno-informatycznej" (to byl dzial cash
        management)..jakby tego nie mozna bylo napisac w ogloszeniu i nie zawracac mi
        glowy!!!poza tym to jest jakies chore poszukiwanie idealu!!! jestem
        inteligentna i wszystkiego moge sie nauczyc..na razie odpuszczam szukanie pracy
        i mysle nad skladaniem aplikacji do firm za granica.."profesjonalne" HRy (pic
        na wode) wygonia wszystkich najcenniejszych ludzi z tego kraju..
      • korkix78 Brak umiejetnosci znalezienia pracownika 21.03.06, 18:27
        Nie bedzie to moze mile,ale subiektywna sytuacja ktora opisujesz wyglada mi na
        daleko idaca nieumiejetnosc zagospodarowania niespotykanie bogatych zasobow
        ludzkich- w tym tych potencjalnych.
        Zwykle logiczne wynciaganie wnioskow zmieniloby postrzeganie calegj kwestii o
        180 stopni.
        Pracownikami trzeba umiec zarzadzac, tzn w szerokim rozumieniu,czyli mam na
        mysli juz w stadium rekrutacji.
        Przebierac wsrod kandydatow moze kazdy pracodawca,czemu moga mu zazdroscic
        pracodawcy zagraniczni (otrzymuja po kilka,kilkanascie aplikacji na
        stanowisko,a nie kilkaset). W rekrutacji to pracodawca powinien zadbac by
        wylowic perelki, prawdziwych ludzi z potencjalem.
        To,ze pracownik wykazuje sie aktywnoscia i wyjezdza do USA gdzie jest krupierem
        bardzo dobrze o nim swiadczy !
        Jest aktywny, najwyrazniej przeszedl juz jakis proces rekrutacyjny i dostal
        pozycje, wygrywajac z konkurencja, do ktorej prawdodopobnie zaliczaja sie
        rowniez Amerykanie, on wygral w tej rywalizacji.
        Czy to nie swiadczy o umiejetnosciach jezykowych? O ogolnej zaradnosci,
        ambicjach ?
        O tym,ze sprawdzil sie w kontakcie z klientami (i to jakze czesto jakze
        trudnymi klientami- malo kto jest szczesliwy ze wciagu paru chwil traci tysiace
        dolarow) i mozna by wymieniac i wymieniac.

        Jesli 3/4 jest nieprzygotowana co do wiedzy po firmie - to swietnie ! od razu
        mozesz wstepnie odrzucic 3/4 podan. Nie powiesz chyba,ze przychodzi 8-12
        aplikacji na stanowisko, wszedzie przychodzi po kilkaset, w najgorszym razie
        kilkadziesiat. Jesli wiec jest tyle podan - nadal mozna przebierac w
        dziesiatkach kandydatow !
        No chyba ze tylu podan nie ma, ale to z kolei swiadczyloby, ze rekrutujacy
        zupelnie nie wie jak dotrzec do potencjalnych pracownikow i poszukiwania
        pracownika ogranicza prawdopodobnie do przylepienia paru kartek na latarniach
        na osiedlu.

        A w to,ze wszyscy kandydaci zycza sobie zarabiac 3000-4000 na poczatek wybacz-
        ale nie wierze,i chyba nie jestem w tym osamotniony.


        Pozdrawiam
        • Gość: jaison Re: Brak umiejetnosci znalezienia pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 08:03
          mądrze prawisz chłopcze, nieudolny pracodawca narzeka a przecież jest w dobrej
          sytuacji, ponieważ w innych krajach zazdroszczą tak dużego wyboru wśród chętnych
          do pracy...
        • Gość: Zgadzam się bo trzeba obarczyć swoją nieudolnością kandydatów IP: *.std.tsi.tychy.pl 23.03.06, 09:00
          Jeśli nie wie co to stypendium, nie potrafi skojażyć najprostszych rzeczy, i
          globalnie nie rozumie się co osoby ubiegające się o pracę piszą w CV to trzeba
          na kogoś winę zwalić no nie?
      • emelem1 Re: Brakuje ludzi do pracy 21.03.06, 18:43
        i o co Ci chodzi? znajdziesz innych, a szanować się trzeba, frajera lubi robota
        a życie jest jedno
      • Gość: Szczery Martin po co piszesz takie bzdury? Wiesz chociaż IP: *.std.tsi.tychy.pl 23.03.06, 08:53
        co to jest stypendium? WĄTPIĘ!

        Wiesz ile kompleksów się ujawniło w twoim poście? Jeśli naprawdę robisz gdzieś
        rekrutację, to ja się nie dziwię, że brakuje ci pracowników przy tak wysokim
        bezrobociu!

        PS zastanów się (to nie boli) nad zagadnieniem:
        Jeśli wszyscy pracodawcy się wycwanili i chcą doświadczenia (najlepiej ponad 3
        lata) u osób studiujących (by na ubezpieczeniu oszczędzić) to jak się
        absolwenci mają się "przygotować do pracy" czyli zdobyć jakieś doświadczenie.
        • Gość: Peterek Pracodawca - z mojej perspektywy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 10:14
          Witam,

          Mysle ze Martin troche przesadza, jako pracodawca bralem udzial pare razy w
          rekrutacji pracownikow, na poczatku niestety z braku doswiadczenia popelnilismy
          bledy:
          - zle ogloszenie
          - zle zaadresowane do grupy docelowej
          - szukanie zlych wartosci zbyt zblizonych do Pracodawcy

          W zwiazku z tym pierwsze rekrutacja byla kompletna klapa, pracownicy nas
          wkurzali, tworzyly sie liczne spiecia i sytuacja stresujaca. W zwiazku z
          powyzyszym ze tak nie chcemy pracowac musielismy rozstac sie z jedna osoba
          stwarzajaca najwiecej problemow i podzegajaca reszte zalogi.
          Po czym sformulowalismy lepsze ogloszenia, wiedzielismy juz kogo szukac, co
          cenimy, czego nie lubimy, jakie wartosci sa w cenie.

          Na ogloszenie srednio odpowiada 100 osob.
          Selekcja przebiega bardzo szybko:
          - osoby ktore nie wysylaja listu motywacyjnego odpadaja (bo CV jest puste i bez
          zycia)
          - osoby bez zadnego doswiadczenia zawodowego odpadaja (sprobowalismy zatrudnic
          osoby po liceum ale same rezygnowaly bo nie zalezalo im na kasie i z rodzicami
          mieszkaly)
          - ludzie ktorzy w CV i liscie motywacyjnym wysylaja zla nazwe firmy!!! odpadaja
          - ludzie ktorzy pisza ze umieja bdb Excela i Worda a CV maja calkowicie
          rozwalone np numeracje, akapity
          - odpadaj ludzie w stylu co pisza emaila Przepraszam a czy w piatek mozna wyjsc
          o 15 bo mam studia? nie zalaczajac CV i listu motywacyjnego
          - odpadaj ludzie ktorzy nie zmieniaja dat w CV i liscie i nawet nie racza
          napisac o jakie stanowisko sie ubiegaja

          tak odpada bardzo duzo osob, rzeklbym wiekszosc, robie selekjce w skrzynce emaila.
          - bardzo dobre
          - dobre
          - odpadaja

          poczym przegladam dokladnie CV bardzo dobre i dobre ktore mi sie rzucily i
          wysylam ankiete do pracownika, by wypelnil informacje o godzinach w ktorych moze
          pracowac.
          Jak pracowalem w Irlandii ankiety takie byly standardem chodzi o to by wiedziec
          co mozna sie po tobie spodziewac i czy pasujesz do firmy.

          Na koniec jest wylonione okolo 1-3 CV z ktorymi warto sie spotkac i porozamwiac,
          ludzie Ci sa przygotowani do rozmowy, wiedza dane o firmie, mi tez jest latwiej
          rozmaiwac cv list motywacyjny ankieta,

          jak widzicie na poczatku byla totalna klapa a teraz jest znacznie lepiej,
          pracownik o wiele lepiej pasuje do zespolu i wiem co oczekiwac moge od niego, a
          on wie co moze oczekiwac od pracodawcy.
          • korkix78 Po wyrwaniu wszysktich nog, mucha ogluchla ! 25.03.06, 20:54
            Widac ze znasz sie na rzeczy, Martin moze sie od Ciebie wiele nauczyc ! Miejmy
            nadzieje,ze przeczytal Twojego posta i jego wniosek bedzie prawidlowy w
            stylu "zle sie do tego zabralem i do nieslusznych dochodzilem wnioskow" a
            nie "brakuje rak do pracy" ;)
            Bo takie motto to troche jak w tytule posta- takie badanie muchy,ktora po
            oderwaniu skrzydel i wszystkich nog i rozkazaniu by leciala, nie robi tego, a
            wniosek brzmi "po wyrwaniu wszystkich nog i skrzydel muchy, mucha ogluchla"
      • megash Re: Brakuje ludzi do pracy 25.03.06, 21:14
        Martin masz absolutną rację. Ale powiedz mi, jak ja mam zdobyć doświadczenie
        będąc na studiach dziennych? W wakacje wysyłałem listy do firm działających w
        mojej branży z zapytaniem czy mógłbym odbyć DARMOWE praktyki. Niestety większość
        firm pytała, co umiem, na czym nasza korespondencja się kończyła, bo wiedza ze
        studiów na nic się nie przydaje. Istne błędne koło. Podkreślę, że chciałem robić
        (uczyć się) za darmo. Ale firmy nawet jeśli chcą przyjąć jakiegoś praktykanta,
        to wymagają wiedzy, tak aby mieli z niego jakąś korzyść. No bo po co przyjmować
        kogoś po to tylko, aby go uczyć?

        Ale to Polska...

        Pozdrawiam
        • Gość: jacobs Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.brda.net 25.03.06, 21:40
          > mojej branży z zapytaniem czy mógłbym odbyć DARMOWE praktyki. Niestety
          > większość firm pytała, co umiem, na czym nasza korespondencja się kończyła,
          > bo wiedza ze studiów na nic się nie przydaje.
          Brak wiedzy po studiach na nic się nie przydaje, ale wiedza ze studiów na nic
          się nie przydaje? Może aplikowałeś do niewłaściwych firm?
          • Gość: K Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 21:47
            a ja sądzę, ze aplikował do właściwych. jaki jest sens w podważaniu czyichś
            słów, skoro wszyscy wiedzą jak ma sie sprawa praktyk w Polsce? istnieją 2
            skrajności: albo cię przezują , przetrawia i wyplują albo nie będziesz robić
            nic. taka jest prawda. jeszcze jest 3 ewentualność, praktykant się pałęta po
            firmie i przeszkadza, nie wie co ma ze sobą zrobić(patrz ewentualność 2), bo
            każą mu tylko kserować, więc po co brać taką osobę. tak to wyglada. dlatego
            warto brać udział w konkursach gdzie można wygrac płatne staże w dobrych
            firmach, typu Grasz o Staż. choć zaraz.. ciekawe jak na to się zapatruje Martin?
            pzdr
            • Gość: jacobs Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.brda.net 25.03.06, 22:24
              > a ja sądzę, ze aplikował do właściwych. jaki jest sens w podważaniu czyichś
              > słów,
              Nie zrozumiałeś. Zacytowałem fragment dotyczący dyskusji z firmami, że niby nie
              ma o czym dyskutować, bo wiedza ze studiów jest nieprzydatna. Oczywiście, że
              jest przydatna. Na całym świecie Polacy wykorzystywali i wykorzystują wiedzę
              zdobytą dzięki studiom w Polsce i ta wiedza jest doceniana.
      • Gość: rzeznik Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 18:16
        facet moim zdanie jestes zwykłym burakiem i sam nie wiesz czego szukasz podobnie
        jak reszta pracodawcow to zwykle burki ostatnio byłem na rozmowie w
        hipermarkecie francuzkiej sieci i po 3 rozmowach otrzymałem propozycje
        pracy-jako kierownik działu za 2000brutto w miescie oddalonym ode mnie o 50 km
        koszt wynajmu mieszkania wynosi ok 600 za miesiac koszty utrzymania telefonu i
        dojazdow sam sobie wylicz takim jak ty odp krotko ch wam w d nygusy
      • Gość: zuza Re: Brakuje ludzi do pracy IP: 193.24.201.* 27.03.06, 20:47
        Aż mi sie niedobrze robi od tego co czytam u niektórych. Jak to coraz gorzej studenci są przygotowani do pracy. A niby kiedy mają sie przygotować. Wiedza teoretyczna to nic, trzeba mieć jeszcze praktykę.
        Kończyłam studia dzienne, a całe wakacje spedzałam za granicą żeby zarobić na nie, to niby kiedy mialalm zdobyć to potrzebne doswiadczenie.
        Po skończeniu studiów byłam na stażu w Urzedzie. Przez pierwszy miesiąc nie wiedziałam o co chodzi, ale po miesiącu wdrożenie pracowałam jak kazdy pracownik.
        Ludziom po studiach nalezy sie trochę szacunku. Dajcie im szansę, a napewno sobie poradzą. To dla nich nowa sytuacja.
        A to co HR-owcy znajdują w CV to tylko nabijanie się z nich. HR-owcy to moim zdaniem bezmózgie Yeti z inteligencją dorónnującą embrionowi. :)))))
      • Gość: sm Re: Brakuje ludzi do pracy IP: *.icpnet.pl 27.03.06, 21:37

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka