Gość: Martin
IP: *.orange.pl
19.03.06, 18:37
Nie wiem czy to tylko moja opinia ale mam wrazenie ze studenci coraz gorzej
przygotowani sa do pracy. Ostatnio mialem`watpliwa przyjemnosc przeprowadzac
rekrutacje i juz na samym poczatku przeglądanie CVs mocno mnie zniechecilo.
w zasadzie wszystkie byly na jedno kopyto: jedno dwa stypendia (polroczne)
moze robia wrazenie na kims kto jeszcze 20-30 lat temu chcial wyjechac na
podobna impreze.
Najczestsze doswiadczewnia zawodowe: krupier w kasynie w Las Vegas, kelner w
LA, pomywacz na statku.
Praktyki - 2 tygodniowe max miesiac gdzie nawet nie potrafia powiedziec co
robili. Ponadto 3/4 jest do rozmowy zxupelnie nieprzygotowana - zadnej wiedzy
o firmie, nawet czesto nie chce im sie zajrzec na strone.
A co ciekawe - wiedza tez nie jest porazajaca niekiedy wrecz zerowa!! za to
wymagania sa niemale jak na ignorantas - z reguly 3-4k brutto. Niekidy nawet
mowia otwarcie ze w czwartek tyko do szesnastej a we wtorek od 11 i piatek
max do 17 bo: angielski, basen, kolko rozancowe itd. Smiech na sali.
Jak widac zatem na rynku pracy wcale nie jest tak zle.