Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zwatpienie bezrobotnego

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:26
    Hej. Mam pytanie do wszystich bezrobotnych i poszukujacych pracy. Po jakim
    czasie przebywania na bezrobociu ogarnelo was maksymalne zwatpienie w sens
    szukania pracy i wysylania ofert? Jak to pokonac?
    Obserwuj wątek
      • Gość: :( Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.atol.com.pl 29.03.06, 13:37
        po 3 m-cach ale jak pokonać niewiem.
        • Gość: Hania Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:45
          Mi tez walsnie stukna 3 m-ce i mam doła :( A wiem ze ludzie szukaja i pol roku,
          rok, dwa lata, nie wyobrazam sobie tego...
          • Gość: :( Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.atol.com.pl 29.03.06, 13:56
            nie dopuszczam do siebie tej mysli ze przyjdzie mi szukać pracy tak długo, ale
            wszystko jest mozliwe. to co widzę i słyszę przeraża mnie w jaki sposób ludzie
            dostaja pracę. nie mam znajomosci.ja nie chcę zmnieniać miejsca zamieszkania
            nie chce wyjeżdzać zagranicę.
            myslę sobie skoro jestem po 3 m-cach w takim stanie to co będzie później
            • Gość: marcin_r Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: 213.199.204.* 01.04.06, 09:12
              Wyobraź sobie, że nie trzeba mieć znajomości by znaleźć pracę. Ja w zupełnym
              zadupiu znalazłem. Jeszcze trzeba odróżniać zatrudnianie znajomych bez względu
              na kompetencje i zatrudnianie poleconych znajomych, którzy normalnie przechodzą
              proces rekrutacji i są dobrzy w jakiejś dziedzinie. Taka rekrutacja skraca czas
              oczekiwania na pracownika. Pod rozwagę poddaję myśl, iż jaka firma (nie biorę
              pod uwagę patologicznych instytucji jak urzędy państwowe) chciałaby mieć
              pracownika przyjętego po znajomości, który mało umie i przez to tylko generuje
              koszty.
              • Gość: emi Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.atol.com.pl 04.04.06, 12:56
                zdziwiłbyś się. ja właśnie straciłam robotę bo został przyjety znajomy który
                przynosi firmie duze koszty i pracuje nadal. i wszyskim jest ok. ja byłam za
                solidna i to szefowi przeszkadzało ze podchodziłam do pracy powaznie i
                odpowiedzialnie
        • Gość: vinici Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 17:18
          Własnie się dowiedziałam że za dwa tygodnie nie będe pracować. Przekreślilam
          kursy inne dla tej pracy a tu szefowa że nie takiej osoby szukała jestem
          rozżalona.Byłam tyle czsau na bezrobotnym i nic
        • Gość: kasia Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.04.06, 18:07
          Mam 33 lata i szukam pracy od ponad półtora roku i jeszcze nie zwątpiłam, bo
          następstwem tego byłby sznurek.
          • mesc Re: Zwatpienie bezrobotnego 05.04.06, 14:30
            Ja mam 27 lat i jestem od wrzesnia bezrobotna ciekawe jak dlugo jeszcze ,tez
            juz mam doly :(
      • jagip Re: Zwatpienie bezrobotnego 29.03.06, 13:54
        ja juz 7 miesiąc i juz przestaje wierzyc ze znajde....
        • Gość: Hania Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:02
          Ja podobnie nei chce wyjezdzac za granice aby z tytulem mgr-a szorować podłogi,
          znajomosci tez nie mam :/ Znaomi wlasnie podostawali prace dzieki rodzinie i
          protekcji, a ja musze sama szukac i czuje sie z tym fatalnie...Boje sie ze to
          dlugo potrwa i ze w koncu wyladuje w obskurnym magazynie albo w czyms zaloznym
          bo bede musiaal cos robic :(
      • Gość: ola Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.aster.pl 29.03.06, 14:25
        Ja również szukam już 3 miesiące. Mam dużego doooła. Nie wiem co będzie dalej...
        • Gość: inka321 Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.internet.v.pl 29.03.06, 16:23
          trzy miechy co to jest? ja już szukam 9 miechów i już postanowione wyjezdżam za
          granicę i cóż zc tego że ztytułem mgr będę szorować podłogi dymając parę miechów
          za granicą zaoszczędzę tyle że będe mogła żyć przez rok czasu w Polsce na
          przyzwoitym poziomie lub zarobioną kasę zainwestować np w podwyższenuie swych
          kwalifikacji za granicą co drugi to mgr także polecam takie wyjazdy można się
          wyzbyć kompleksów
          • Gość: ralph Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.plusgsm.pl 29.03.06, 17:19
            dół przychodzi po około 3 miesiącach ale podobno najgorsze sa pierwsze 2 lata :)
            co do mgr to nie mam zadnych oporów zeby z irlandii zmywac gary bedac mgr czy
            inz.
      • Gość: gdynianka Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.gdynia.mm.pl 29.03.06, 18:47
        ja już 5 mies szukam i nic.Mam tytuł magistra ekonomii, znam dobrze język
        angielski, troszkę francuski, praktyki odbyte w wiekszej firmie,niewielkie
        doświadczenie w pracy biurowej...,ale mam też 2-letnie dziecko i wydaje mi
        się,że niestety ten fakt głównie decyduje o tym,że na wstepie odrzucają moją
        aplikację:(.Też mam ogrrrromnego doła!!!
        • Gość: Hania Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 09:23
          Kiedys myslalam ze ostatnie niedojdy nei znajduja pracy i ze trzeba byc
          aktywnym :/ A teraz sama szukam w biurach karier, prasie, gazetach, necie, PUP-
          ie ( jak musze) i nic! mgr, jezyk, staze, ale niestety brak koneksji!!!! Tak
          mnie dołuje to ze prace znajduje sie przez protekcje, o urzedach nie wspomne!!!
          Konkursy warte gowno!!
          • Gość: :( Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.atol.com.pl 30.03.06, 10:38
            ostatnio znajomy pogratulował mi sposobu szukania pracy (tzn. szukam ją sama
            chcę znaleść sama bez niczyjej pomocy)kazał mi uzbroić sie cierpliwość i dużą
            ilość środków uspakajających bo nie znajde jej szybko. i chyba ma on racje bez
            znajomosci ani rusz, ale co zrobić skoro sie nie ma znajomosci.znajomi na słowo
            że szukam pracy odwracają sie . to prawda że przyjaciól poznaje się w biedzie.
            • Gość: Hania Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 10:52
              Do Gosc :( - Hmm mam podobne wrazenie, przyjaciolki teraz tylko pytaja jak mi
              ida poszukiwania, chociaz moglyby mi cos doradzic ;/ Mam wrazenie ze jest w tym
              troche zawisci, niby maja dobre roboty ale tak naprawde chcialyby byc lepsze i
              nie chca zebym ja znalazla cos fajnego. Tak to odczuwam :(
              • Gość: :( Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.atol.com.pl 30.03.06, 11:03
                oczuwam dokładnie to samo Haniu. co najlepsze niektórzy mówią (z premedytacja)
                że u nich duża rotacja są wolne miejsca ale nie zaproponuja pomocy i moze
                wkręcenia tam do pracy . bo w tym momencie oni sa lepsi odemnie a zpomnieli jak
                w trudnych sytuacjach mogli liczyc na mnie.
                A jak uda mi się dostać robotę byle jaka to dopieru będa mieli radochę
            • konopielka80 Re: Zwatpienie bezrobotnego 30.03.06, 10:53
              Mgr po UW - 7 miesiąc
              • Gość: monia Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 11:17
                Ja już szukam 6 mieięcy i jestem złamana. Nic już mnie nie cieszy, wydaje mi
                się że jestem nieudacznikiem i bez znajomosci nie znajde pracy (choć wcale tych
                znajomosci nie mam!!!)Chodzę wszędzie i szukam, zostawiam CV i nic, pup i
                internet też nic! Już mi wszystko zbrzydło! Mam myśli samobujcze i dopadła mnie
                depresja. Nie wiem ile jeszcze bede w stanie wytrzymać!
                • Gość: :( Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.atol.com.pl 30.03.06, 11:22
                  mnie cały czas nurtuje pytanie "co ja robię nie tak".moze ktoś zna odpowiedz
                  • Gość: Hania Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 12:14
                    Nie wiem dziewczyny co robimy nie tak, ale mam nadzieje - takie marzenie,
                    ze "wreszcie cos znajde" i "wszystkim pokazę"!!!
                  • Gość: an Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.wroclaw.mm.pl 06.04.06, 15:03
                    jesli macie warunki finasowe na szukanie pracy, tzn w okresie bezrobocia ktoś
                    was utrzymuje to na jakiś czas dajcie sobie spokój z szukaniem-zróbcie coś
                    innego-zaangażujcie sie wolontariat, promocje, sprzedaz gazet na ulicy,
                    chodzenie do biblioteki-ciągłe zadręczanie sie nie ma sensu
                    ja nadal wychodzę z załozenia że praca mnie sama znajdzie wam dziewczyny radzę
                    to samo-szkoda życia na pracę-ja po rzuceniu tyry jestem najszczęśliwszą osobą
                    na świecie!!
            • Gość: niunia Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 12:52
              skąd ja to znam...hehe..znajomi...
          • Gość: majka Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.compower.pl 02.04.06, 17:54
            No własnie,
            i smiać mi sie chce jak ktos pisze/mówi: ".. to musi byc wina twojego
            charakteru, coś sie w tobie nie podoba przyszłemu pracodawcy, nie spelniasz jego
            oczekiwan..itd.
            Przeciez kazdy dobrze wie, ze idąc na rozmowe kwalifikicyjna czlowiek sie stara
            maksymalnie zeby wypasc jak najlepiej. Wiec juz wolalabym, zeby mi ktos
            powiedzial: sorry, masz dobre kalifikacje ale mamy juz kandydata na to miejsce,
            albo mówiąc wprost: wolę blondynki, niebieskookie itd.
            A tak to zawsze zwalają to na karby twoich niedociagnięc w CV lub niewłasciwej
            autoprezentacji przed przyszlym pracodawcom.
            juz mam tego dosc!!
        • Gość: Zegna Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 14:57
          To nie wpisuj do CV, że masz dziecko. Ja nie podaję nawet, że panna :-) A CO
          ICH TO OBCHODZI! Niech ocenią Cię po kwalifikacjach, a nie ilości dzieci. I
          byłam na rozmowie z piątek, a we wtorek znów się wybieram. Doświadczenie moje
          nie jakieś super, ale robię dobre wrażenie, bo na wszystko odpowiadam "nie ma
          problemu".
          Nie podawaj tych danych, a jak już Cię zaproszą pokaż, że nie będzie problemu.
          Powodzenia!
        • xadam30 Nie dołuj się. 23.04.06, 12:03
          Dzieci są najważniejsze, a pracę znajdziesz. Moja żona też miała doła. Po
          sześcioletniej przerwie związanej z wychowywaniem dzieci (mamy troje)
          postanowiła iść do pracy. Ze znalezieniem były problemy i dołek, cyt.: "nikomu
          nie jestem potrzebna". Wysyłanie e-maili (coś lekko ponad setkę :)) i inne formy
          dostarczenia cv do pracodawcy, ale się udało. Inna sprawa że po 1,5 m-ca miała
          wypadek sam. i teraz jest w domu, przechodzi rehabilitację (czuję, że znowu
          nadejdzie dołek).
      • Gość: sohc Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.foke.pl 30.03.06, 13:30
        Ja osobiscie szukam już 6-ty miesiąc i jeżdżę na spotkania przynajmniej 2 razy
        w tygodniu. Mam doświadczenie zawodowe = 6 lat i 28 lat zawód Logistyk. Ciągle
        do mnie wydzwaniają i zapraszają na spotkania i co i gó...no. Do firm HR-
        owskich z zasady nie jeżdżę bo to w 99% ściema i chcą ze mnie zrobić pozoranta
        aby frekfencja im sie zgadzała. Na ironię losu 2-gą pracę w 2002 roku dostałem
        po tygodniu szukania, tylko szefuńcio lubił moją robotę opaczoną wysilkiem ale
        nie zabardzo podobało mu się płacenie a o premii to już nie wspomnę... PZDR!!
        PS- mam jeszcze do końca kwietnia poukłądany grafik spotkań, lecz jak to nie
        wypali to już w Polsce przestaje szukać pracy i nigdy już tego nie zrobię!!
        • ksiazemaly Re: Zwatpienie bezrobotnego 30.03.06, 13:58
          Zauważyłem taką prawidłowość, że jak mi kiedyś nie zależało (np podczas studiów), to b. szybko znajdowałem pracę, taką jakiej nie mogli znależć moi znajomi, a na jakiej im zależało. W dodatku zawsze proponowano mi po jakimś czasie stałą współpracę. Dziś, gdy mi zależy- nie jest już tak łatwo... Tak jak Ty,jestem dosyć często zapraszany na rozmowy (w tym miesiącu było ich 5) i już też zaczynam myśleć o wyjeżdzie (choć zawsze mówiłem, że wolałbym pracować za mniejsza kase, ale w kraju).
          • Gość: i. Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 14:27
            A ja jutro jestem ostatni dzien tu, bylam skierowana przez Up na przygotowanie
            zawodowe, które trwało pół roku. I od 1 kwietnia wakacje.Ciekawi mnie ile teraz
            beda trwaly. Coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze tylko
            znajomosci.....
            • Gość: meggi Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.wi / *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 15:24
              3 kwietnia minie miesiac jak szukam pracy. Malo, ale choc wyslalam mnostwo podan ani razu nie zaprosili mnie na rozmowe. Nie wiem gdzie robie blad. Kazde cv i list motywacyjny pisze inne - dostosowane do stanowiska. Dziennie wysylam po kilka maili przez internet a tu ciiiisza. To mnie najbardziej dobija. Zeby choc pojsc na ta rozmowe i miec mozliwosc sie sprzedac:(((
              • ksiazemaly Re: Zwatpienie bezrobotnego 30.03.06, 15:32
                Spokojnie, wiele firm odpowiada dopiero po ok miesiącu od ukazania się ogłoszenia:)
                • Gość: marcin_r Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: 213.199.204.* 01.04.06, 09:19
                  A jak uczy doświadczenie zazwyczaj nie odpowiadają w ogóle. Bo "uprzejmie
                  informujemy, że skontaktujemy się tylko z wybranymi kandydatami". Kiedyś
                  zapytana panienka z całkiem niemałej firmy dlaczego olewają kandydatów (szukałem
                  wtedy pracy aktywnie, byłem już ok. 3 miesiące bez pracy) była bardzo zaskoczona.
          • ramadayes Re: Zwatpienie bezrobotnego 30.03.06, 16:43
            ksiazemaly napisał:

            > Zauważyłem taką prawidłowość, że jak mi kiedyś nie zależało (np podczas
            studiów
            > ), to b. szybko znajdowałem pracę, taką jakiej nie mogli znależć moi znajomi,
            a
            > na jakiej im zależało.
            ja u siebie też to zauważyłam. jak się za bardzo nie staram i mi za bardzo na
            danej pracy nie zależy to właśnie tę pracę dostaję. to samo z moimi znajomymi:
            jedna zaniosła cv ostatniego dnia minutę przed zamknięciem biura tylko po to,
            żeby nie mieć do siebie pretensji, że nie spróbowała :) no i co? dostała tą
            robotę :)
            • Gość: Aga Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.vlan.euronet.net.pl 30.03.06, 19:05
              ja jestem bez pracy 2 miesiace, ale szukam jej juz od 4 lat. jedyne co udalo mi
              sie przez ten czas to staz finansowany z urzedu pracy, ktory wlansie 2 miesiace
              temu mi sie skonczyl. choruje na depresje, juz 2 raz podejmuje z nia walke i to
              w duzej mierze brak pracy mial wplyw na postep choroby. poza poczuciem
              beznadziejnosci i walenia glowa w mur zdaje sobie sprawe, ze szanse na
              znalezienie pracy bez protekcji sa zerowe. a niestety na niczyje wsparcie
              liczyc nie moge.
              • ramadayes Re: Zwatpienie bezrobotnego 30.03.06, 19:18
                Aga trzymaj się i nie poddawaj! wiem, że to pewnie marne pocieszenie, co piszę,
                ale naprawdę mocno w to wierzę, że wiele zależy od tego, jak człowiek myśli o
                sobie i świecie. nie możesz żyć z poczuciem beznadziejności i bez wiary w
                znalezienie pracy, bo jak o sobie myślisz tak z tobą będzie. skup się przez
                jakiś czas na sobie, daj sobie wytchnienie od poszukiwania pracy, po prostu
                odpuść sobie na jakiś czas. chodzi o to, żebyś nie popadała w desperację, bo
                jak za bardzo chcemy to nie wychodzi. ja 7 m-cy się miotałam, biegałam po
                urzędach, chciałam b. mocno i nic z tego nie wychodziło. w koncu dałam sobie
                spokój, odpuściłam, stwierdziłam, że mi się nie chce już walczyć i od
                poniedziałku zaczynam staż, o który wogóle nie walczyłam, po prostu mi się
                przydarzył. i może to jest wyjście? pozdr i głowa do góry
                • Gość: Hania Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 22:28
                  Przez pierwsze 1,5 miesiaca nie poszlam na zadna rozmowe, nic cisza. Wkurzalam
                  sie! Dopiero ostatnio poodzywali sie z roznych miejsc. To prawda ze sama
                  rekrutacja i zbieranie papierow przez firmy trwa dlugo.
                  U mnie podobnie odzywaja sie z firm ktore niezbyt mi odpowiadaja a stanowiska
                  za ktore dalabym sie pochlastac ;) cisza :/
                  Moze jest w tym troche prawdy ramadayes, ze trzeba troszke sobie odpuscic :)
                  Ale coz, jest sie bezrobotnym, szuka czegos, znajomi pracuja i czesto nie ma
                  szans na pomoc i czlowiek nie moze przestac myslec o tym.
              • Gość: matka Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 10:44
                Ago, gdyby tak przymusić premiera 'Marciniaka', aby zajrzal na to forum... Mój
                syn politolog po UW szuka pracy bez skutku, a tu nie ma co jesc. W dodatku jest
                niepelnosprawny - odrzucany cały czas! I ja mu niestety też truję. Tymczasem
                kler wielbiący Papieża rozbija sie luksusowymi samochodami i obnosi swoje grube
                brzuchy. Wszsytko jest wstrętne. A ci politycy... Kompromitacja!
        • Gość: tom Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 11:16
          3 miesiące!! Mam podobne doświadczenia.Czytając Ciebie to tak jak bym czytal
          swoja historię. Jestem też Logistykiem z 12 letnim stażem.Rozmowy i wizyty to
          juz tak jakbym chodzil codziennie do pracy .Ładnie się ubieram wychodzę rano i
          wracam ok 15 fajne tylko dlaczego za darmo?? Trzymam sie na razie ale też myślę
          o wyjeździe za granicę. Mam tylko problem bo dzieciaki mam w takim wieku 12 i
          16 że potrzebuja na miejscu ojca nawet niepracującego.Pozdrawiam kolegę po
          fachu i życzę powodzenia.:-)))))
      • Gość: gosc 123 Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 10:55
        Mi jest czaasem wrecz wstyd gdy wkraczam w nowe srodowisko ze nie mam pracy :(
        Wiem ze istnieje społeczny poglad ze tylko ci ktorzy sa niewykształceni i
        bierni nie moga nic znalezc dla siebie...Niby wiadomo ze jest wysokie
        bezrobocie ale szczegolnie wrod tych co pracuja, panuje poglad ze mozna cos
        znalezc bez wiekszych problemow...Jak sie czujecie z tym ze jestescie
        bezrobotni wsrod znajomych, jak was traktuja?
        • Gość: emi Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.atol.com.pl 31.03.06, 12:52
          wśród znajomych pracujących.......? jakich znajomych skorow wiekszosć sie
          odsuneła.taka jest prawda.
          spasowałam brak mi siły na szukanie pracy,ale jak pomyślę że za parę m-cy na
          rynek pracy wejdą absolewnci to mnie zimny pot oblewa.
          Właśnie przeglądnełam wszystkie znane mi portale z pracą i nic .nie mam ochoty
          juz na nic.....
          P.s.
          czytajac powyższe wypowiedzi nasuneło mi się pytanie. mowiliscie o stażacg z
          PUP o co chodzi z tymi stażami jak mozna się na nie załapać?
          • Gość: Hania Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 14:13
            emi!
            Na staz moze isc osoba do 26 roku zycia, absolwent mgr lub licencjatu. Zalatwia
            sie to przez swoj PUP ale lepiej po znajomosci bo rzadko oferty stazowe z PUPU-
            u dochodza do zwyklych zarejestrowanych osob. Ale warto zapytac!
            • Gość: marcin_r Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: 213.199.204.* 01.04.06, 09:28
              Ja wolałem sobie znaleźć pracę niż stażować za 460 pln. Mógłbym się skusić na
              staż, gdybym naprawdę wiedział, że będę na nim rozwijał swoje umiejętności. Ale
              tego nie sposób przewidzieć. Kolega miał pracować jako informatyk, a na miejscu
              okazało się, że będzie wypełniał polisy ubezpieczeniowe. Te panie z UP same nie
              wiedzą kogo kierują na staż.
      • zerya Re: Zwatpienie bezrobotnego 31.03.06, 15:00
        w drugim miesiącu było najgozrej.Teraz mija 3 miesiąc-i trzymam sie.
      • seth.destructor Re: Zwatpienie bezrobotnego 31.03.06, 16:51
        Nigdy. Jak szukalem pracy, to szukalem, a nie wmawialem sobie, ze pol miasta
        zniknelo i nikt i tak mi nie dadza, ble, ble. No i zawsze jakos znajdowalem.
        • Gość: dorka.z Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 01:23
          no to ja Ci gratuluję seth.destructor, bo rozumiem, że mówimy o posadach o
          których może nie marzyłeś, ale chciałeś je dostać.Ja już szukam ok. pół roku
          (standard=mgr ekonomii itp. itd.), sporo w tym czasie było rozmów, ale tylko 2
          ostatnie były zwieńczone ofertą pracy. Inna sprawa, że okazały się kompletnym
          wyzyskiem i nie wytrzymałam ciśnienia. Poza tym dostałam je właśnie w momencie
          kiedy już kompletnie mi wszystko "wisiało" w przenośni i nie tylko ;). Obecnie
          znów mi zaczęło zależeć i jestem do tego stopnia zdesperowana, iż wysyłam już
          nawet do kwiaciarni, jeśli chcą oczywiście bez doświadczenia :)-wiadomo 0
          odzewu. Moi Rodzice (chyba im pokażę ten wątek, żeby parę rzeczy zrozumieli)
          twierdzą, że mam lenia i dlatego nie mam roboty, że kiedyś unikałam problemów
          (błędy młodości) i dlatego teraz nie mogę znaleźć pracy. Bez przerwy wytykają,
          że znajomi (aktualnie wszyscy pracują, jak ja pracowałam to oni szukali) jakoś
          to logicznie poustawiali a ja wszystko od d... strony. Znów znajomi owi mają
          wiele cennych rad i uwag na temat tego, jak skutecznie szukać i wreszcie
          znaleźć tę pracę tylko sami pomóc nie potrafią i w skrytości ducha drżą o swoje
          posadki, dając się zarżnąć za darmochę, ja tak nie chcę jeszcze próbuję
          walczyć. Długo już chyba jednak nie wytrzymam... Co minutę mam pomysł na własną
          działalność, bo po mału przestaję widzieć jakieś inne wyjście. Z granicę też
          chętnie bym wyjechała (nawet do mycia kibli) tylko znów nie mam żadych
          znajomości, żeby w coś się nie wplątać a oferty EURES z UP są totalnie
          przedawnione!!! Szlag mnie jasny trafia, jak pomyślę co za badziew...

          Mimo wszystko rzyczę wszytkim pogody ducha i rozpoczęcia w końcu normalnego
          życia a nie wegetacji.
      • Gość: tez szukam Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 21:22
        Wkurza mnie ze jak juz cos jest to chca placic jak dziecku z trzeciego
        swiata.Za darmo nie bede pracowal, i czy ktos ma wyzsze czy podstawowe
        wyksztalcenie nie jest podstawa do oczekiwania zlotych gor, ale placa powinna
        byc godna i zabezpieczac potrzeby czlowieka.Oczekiwania ze jak mam studia to
        musze zarabiac krocie jest smieszne ,znam osobiscie mase totalnych kretynow po
        studiach,Bog raczy wiedziec jak je skonczyli?Moim zdaniem kary za zatrudnianie
        na zarno powiny byc badzo wysokie,wlacznie z pozbawieniem wolnosci i zakazem
        prowadzenia dzialalnosci,ZUS gwarantowany.I minimalna placa skalkulowana tak
        zeby starczylo na podstawowe oplaty i zycie,ponizej tej kwoty zakaz
        zatrudniania.Co wy na to?
        • Gość: mary Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 09:37
          Zgodzę się ze powinny być kary za zatrudnianie na czarno, ale też jakieś ulgi
          dla ludzi którzy zatrudniają nowych pracowników. Te nasze podatki i prawo pracy
          jest do d... I dla pracownika i dla pracodawcow.
          Co do wykształcenia, teraz potrzebni sa rzemieslnicy z zawodowym
          wyksztalceniem - glazurnicy, szewcy, pilarze, kucharze, krawcowe itp. Jednak
          bardzo duzo ludzi konczy studia. Mysle ze wyzsze wyksztalcenie powinno byc
          oplacane wysoko, w koncu to piec lat nauki, ale powinno byc jakies rozroznienie
          na zaoczne, dzienne, prywatne i publiczne. Teraz wszystko sie zlało w jedna
          masę, a jednak wykszt. publiczne dzienne wymaga wiecej wysilku!!!
      • Gość: były bezrobotny Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 09:48
        cześć haniu, rok temu też przez dłuższy okres bezskutecznie szukałem pracy;

        zwątpiłem po trzech miesiącach - podobnie jak w twoim przypadku wysyłanie
        ofert przestało mieć dla mnie sens;

        stan ten pokonałem - obecnie pracuję w zawodzie i szukam lepszych propozycji,
        ba - rozbestwiłem się na tyle, że ropocząłem studia podyplomowe;

        bardzo pomogło mi wsparacie rodziny i rozmowy z doradcą zawodowym w pup;

        mam to szczęście, że nie mam noża na gardle - tzn. nie muszę zarabiać, aby się
        utrzymać - ci kochani rodzice......

        moje rady, z własnego doświadczenia :
        - określ co umiesz robić najlepiej, co możesz sprzedać innym - przy tak dużym
        bezrobociu nie licz, że potencjalny pracodawca zrobi to za ciebie;
        - szanuj się, znaj swoją wartość - nie popełniaj mojego błędu i nie przybieraj
        postawy osoby żebrzącej o pracę jak o jałmużnę, no bo w końcu mamy tak duże
        bezrobocie, najlepiej wyjść z założenia, że pracodawca w końcu też
        pracowników potrzebuje, więc nie robi nam żadnej uprzejmości, inna rzecz, że
        konkurentów jest sporo, więc trzeba się przebić;
        - i ostatnia moja rada, proszę się nie śmiać - poruszanie się po naszym
        rodzimym rynku potraktuj jak jedną wielką przygodę,zamiast np. jechać na safari
        albo ratować świat przed zakusami jakiegoś szalańca - szukasz bez pleców
        pracy w Polsce - w moim wypadku to pomogło, bo chyba lepiej jest walczyć niż
        siedzieć na czterech literach i się dołować, gorzej jak masz nóż na gardle -
        jesteś bez środków do utrzymania i potrzebujesz jakiejkolwiek pracy - wtedy to
        nie zazdroszczę;

        Powodzenia



        • Gość: zagubiona Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.atol.com.pl 04.04.06, 14:46
          jestem juz obojetna na wszystko. nie mam siły już szukać pracy. trudno mi
          sobie wyobraziś siebie jaką osobę pracującą .czy ja bede potrafiła powrócic do
          normalnego zycia , normalnie funkcjonować w pracy.
          • Gość: były bezrobotny Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 09:33
            cóż ci mogę odpisać

            walcz dalej, nie tylko ty jesteś w tego typu sytuacji;
      • Gość: Krzysiek Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.stargard.mm.pl 04.04.06, 15:00
        Ja już pięć lat bez stalej pracy.Praktycznie bez dołka chociaż czasami miewam
        dosyć.Mam 42 lata,ale póki zona ma jeszcze pracę nie pojdę tyrac 200 godzin za
        550zł.Zawsze coś można dorobić.Dziwne jest to co piszę,prawda?
        • Gość: Hania Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 09:49
          Do byłegobezrobotnego: Ja staram sie nadal, czasami juz mam dosc, gdy jest
          jakas fajna oferta a potem rozchodzi sie po znajomosci.. Ale jeszcze walczę.
          Tak sobie powtarzam, że w koncu musze znalezc :) Ze ten na górze spojrzy na
          mnie łaskawiej, aż taką grzesznicą nie jestem ;)
      • Gość: cytat z... Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: 82.177.97.* 05.04.06, 14:24
        cytat z książki Baniewicza "Drzymalski przeciw Rzeczpospolitej" str.247 brzmi:
        -Nie bądź dzieckiem. Żyjemy w kraju, w którym robotnicy i chłopi dziesięć lat
        walczyli o prawo do bezrobocia, dwunastogodzinnego dnia pracy i eksmisji na bruk.
        Idiotów u nas nie brak, a tak się składa, że w wyborach to oni przeważają szalę
        w prawo lub lewo.
        • Gość: darknesrose Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 14:59
          Mam 22 lata i nie mam doświadczenia zawodowego. Nie znam dobrze angielskiego a
          sama się nie nauczę (na kursy mnie nie stać). Mieszkam sama. Mam tylko 700 zł.
          renty dopuki się uczę za zmarłego tatę. Nie studiuje tylko ucze się w studium
          pomaturalnym (bo na studia i zycie i opłaty za mieszkanie nie wystarczy 700 zł).
          Nie mam za co jeżdzic w poszukiwaniu pracy (bilety kosztują). Jak uda mi się
          pujsć na rozmowę kwalifikacyjną, to niestety dobrego wrażenia nie zrobię, gdyż
          podarte spodnie i wytarta bluza nie są dobrą wizytówkę, a przecież nie mam za co
          się ubrać. Praktycznie jestem bez szans na znalezienie pracy. I jak tu się nie
          załamać???
          • Gość: ona Do darknesrose IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.04.06, 14:33
            Nie mozesz tak do tego podchodzic. Masz 700 zl i na nic cie nie stac, pomysl,
            ze moze twoja pierwsza pensja bedzie wynosic 650 zl i co wted zrobisz?

            Glowa do gory
      • 2kible Re: Zwatpienie bezrobotnego 05.04.06, 16:25
        czy wy naprawde bez pracy nie mozecie zyc?
        ja bardzo lubie siedziec w domu przy komputerze,troche w ogrodzie z psami,grila
        palic,piwo pic,w basenie sie moczyc i tylko od czasu do czasu po zakupy
        pojechac.Naprawde musicie pracowac?
        Prawda ze u mnie inny klimat,poludnie USA,wieczne lato i slonecznie,a moze
        ktora by tu zechciala przyjechac?
        • Gość: do 2kible Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 18:35
          no to, żeś pokazał klasę chłopie....to leć się piwka napij....
          • 2kible Panem trzeba sie urodzic :D)) 06.04.06, 11:34
            Gość portalu: do 2kible napisał(a):

            > no to, żeś pokazał klasę chłopie....to leć się piwka napij....
            • Gość: Hania Można nic nie robic tylko w basenie siedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 12:13
              zgadzam się z wypowiedzia poprzednia :) hehe
              • Gość: do 2kible Re: Można nic nie robic tylko w basenie siedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 16:57
                ....no, trzeba..ale nawet Panu w końcu się do tyłka naleje i co on wtedy
                bidaczyna zrobi?
        • Gość: sohc Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.pl / *.pronets.pl 10.04.06, 15:06
          No wiesz.. Żryć za coś trzeba...
        • Gość: agata Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 14:36
          USA???????????Czemu nie?Ja sie pisze nawet do mycia kibli
      • Gość: lesław Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.chello.pl 06.04.06, 20:43
        ja też mam doła :(
      • Gość: morfeush Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.chello.pl 06.04.06, 20:48
        Tak, faktycznie 3-ci miesiąc jest dość krytyczny, myślałem wtedy po prostu o
        samobójstwie.A teraz, mimo, że nadal nie mam pracy jest całkiem w pożądku, nie
        wiem, przyzwyczaiłem się albo zwariowałem? No, cóż...jakoś będzie:)
        Pozdrawiam wszystkich poszukujących-odwagi, wytrwałości i odpornośći,
        albo..dobrych znajomośći :) Morfeush!
        • Gość: 2kible w pożądku??? IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 07.04.06, 02:44
          naprawde?
          • Gość: mexicana22 Re: w pożądku??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 14:45
            najciezsza praca jest szukanie pracy qde ale ten nasz kraj jest zacofany
      • Gość: 2kible Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 08.04.06, 20:57
        i co mordy w kuble
      • Gość: ewelka Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.chello.pl 10.04.06, 10:22
        musissz poprostu dac z siebiewszystko aby ją zdobyc ja nie byłam dłużej niż 4
        miesiące na bezrobotnym wiec sie nie martw a najkrucej byłam 2 tygonie wiec
        głowa do góry
      • Gość: Hania Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 12:37
        Z tym szukaniem to jest tak ze ma sie lepsze i gorsze dni. Ja na razie mam
        podejscie optymistyczne i mam andzieje ze z kilku spraw cos w koncu wyjdzie :)
        powodzenia for all
        • Gość: goska Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 09:56
          a ja juz jestem ponad cztery lata i jedyne wyjacie jakie mam to zagranica
          • Gość: 2kible co to jest wyjacie>????????????????????????? ? IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 13.04.06, 02:10
            • Gość: Zegna Re: co to jest wyjacie>?????????????????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 09:26
              Mądrzejszych pytań nie masz? Zaśmiecasz forum... Czy może na intelekcie zbywa,
              żeby się domyślić o co chodzi? Wiesz, że ludzie nie muszą przeczytać wszystkich
              liter po kolei, żeby zrozumieć znaczenie wyrazu? Są nawet teksty ze specjalnie
              poprzestawianymi literami - jako ciekawostka do znalezienia w necie. I widać,
              jak przebiega proces czytania tekstu. Wytykanie ludziom literówek jest dobre w
              szkole, nie na forum. Tu toczy się dyskusja merytoryczna. Jak jesteś taki
              humanista i znawca językowy, to spróbuj się z lepszymi... Może po mnie posty
              posprawdzasz?
              • hiszpan52 Re: co to jest wyjacie>?????????????????????? 17.04.06, 12:12
                Drogi panie nawet najwieksi pisarze na swiecie sadzili takie byki,ze glowa boli
                najwazniejsze co chce sie wyrazic w swojej wypowiedzi a nie jak to sie robi
                Pozdrawiam HISZPAN 52
                • Gość: hania Re: co to jest wyjacie>?????????????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 12:14
                  Popieram Hiszpana 52. Nie robmy z watku jakiejs błazenady.
                • hiszpan52 Re: co to jest wyjacie>?????????????????????? 17.04.06, 13:46
                  Takie osoby co potrafia sie tylko wymadrzac nigdy nie beda mialy szacunku u
                  innych,a ich nie tolerancia wobec innych jest przejawem ich samo zakompleksienia
                  Zycze ci czlowieku wiecej madrosci w swoich wypowiedziech. HISZPAN52
      • hiszpan52 Re: Zwatpienie bezrobotnego 17.04.06, 13:30
        Mam 50 lat na karku i jesli bede mogl swoja wypowiedzia w jakims stopniu pomuc
        wszystkim szukajacym pracy to naprawde bede szczesliwy.Drodzy panstwo tak jak Wy
        mialem problemy w znalezieniu pracy.Wiekszosc ofert jakie dostawalem byly to
        oferty firm typu AMWEY ORIFLEYM .Zaczalem analizowac warunki wspolpracy i plany
        marketingowe tych firm.W wiekszosci tych firm wciskano mi handel a co najgorsze
        musialem budowac siec caly czas w szerz zeby dostac prowizje od lini
        dyrektorskich.Wystarczy,ze nie wykonalem obrotu wlasnego ktory nie jedno krotnie
        przekraczal 100 zlotych a juz nie dostalem prowizji.Sama idea pracy w takich
        firmach jest wspaniala ale wystarczy raz nie wykonac obrotu wlasnego i w tym
        momencie moze ci przepasc kilka tysiecy zlotych.Moim zdaniem jest to bardzo nie
        uczciwe wobec dystrybutorow.Zauwarzcie,ze zeby wspolpracowac z ktoras ztych firm
        trzeba miec dzialalnosc gospodarcza zeby dostac prowizje od sieci
        W tym roku 2006 weszla firma EORBITER z USA . Ta firma wyeliminowala wszystkie
        bledy swoich poprzednikow.Po pierwsze-nie musimy miec dzialalnosci
        Po drugie-ma najtansze 100%naturalne suplementy na swiecie
        Firma wyplaca prowizje na konto INTELIGO lub M-BANK wyplacamy karta bankomatowa
        a najwarzniejsze nie musze budowac sieci caly czas w szerz
        Nie musimy handlowac bo jest jedna cena produktu,kazdy zamawia tylko dla siebie
        Majac 7 maksumalnie klientow a zarazem wspolpracownikow mam za 58 zlotych 4
        produkty najwyrzszej jakosci za ktore w innych firmach tego typu musialbym
        zaplacic co najmiej 60 zlotych za sztuke.Wykorzystujac internet zaczalem
        reklamowac ta firme na calym swiecie i wyobrascie sobie ze w ciagu miesiaca
        pozyskalem 8 wspolpracownikow z poza granic polski.W samej polsce mam juz 12
        osob teraz juz jestem spokojny o swoja przyszlosc.Teraz musze tylko pamietac,
        zeby na moim koncie INTELIGO bylo zawsze 58 zlotych co miesiac bo za te pienidze
        dostane juz 4 produkty.EORBITER-to jak firma wysylkowa w ktorej produkt mozesz
        miec za jedna czwarta ceny,a za to,ze reklamujesz firme dostaniesz jeszcza
        pieniadze od kazdego zamowienia twoich klientow bezposrednich i posrednich
        Jesli ta oferta Was zainteresuje to prosze o telefon:041-330 12 59
        albo na poczte bielawska.m@op.pl NIE zalamujcie sie ja sie nie zalamalem
        i nie rzaluje tego teraz wiem,ze moje zarobki beda tylko rosnac a nie malec
        POZDRAWIAM WSZYSTKICH I GLOWA DO GORY OBY TA FIRMA BYLA DLA WAS WYJSCIEM Z
        KLOPOTOW FINANSOWYCH HISZPAN52
      • Gość: mary lou Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 20:18
        No ja właśnie zaliczam doła.pl z powodu tego, iż firma w ktorej bardzo liczylam
        na prace nie oddzwonila, a wydawalo sie ze cos z tego bedzie :(((
        • Gość: 2kible Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 21.04.06, 08:28
          Ludzie nie zalamujcie sie
          wszystko to osiagniecie tylko ze juz wtedy zdrowia nie bedziecie mieli
          tak jak u mnie :(((
          • Gość: ;) Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.atol.com.pl 21.04.06, 09:54
            ja jestem w głebokim dołku. od kilku tygodni cisza. nikt nie dzwoni a i
            ogłoszeń na które mogłabym odpowiedziec mniej. mam wrażenie że do niczego się
            nie nadaję a stawiane warunki w ogłoszeniach są dla mnie za wysokie. jak się
            jest na bezrobotnym to problemy i kłopoty same cię odnajdują .mnożą sie w tępie
            ekspresowym.znajomi dziwią sie ze jeszcze pracy nie mam ale nikt nie chce
            wyciągnac pomocnej dłoni.
      • Gość: Hania Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 11:36
        No wlasnie..Nikt nie chce wyciagnac pomocnej dloni :( Zaczynam rozumiec juz to
        ze ludzie popadaja w depresje czy chca popelnic samobojstwo. Kiedys tego nie
        potrafilam zrozumiec. Kazdy chcialby miec wysoko postawionych i zawsze
        usmiechnietych znajomych, ale niestety...
        Nie dam już rady..
        • Gość: pola Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 11:41
          Ja już dawno zwątpiłam ,wiem że nic się nie zmieni ci co pracują będą pracować
          a ci co nie pracują parę lat już nie bedą pracować,wyprzedzą nas
          młodsi ,bardziej wykształceni, nniepełnosorawni.
          Na starość nędza.Ot wegetacja.
          • 2kible Re: Zwatpienie bezrobotnego 23.04.06, 05:44
            Gość portalu: pola napisał(a):

            bardziej wykształceni, nniepełnosorawni.
            > Na starość nędza.Ot wegetacja.

            chcesz byc niepelnosprawna?
      • Gość: dziewczynka Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 11:32
        jestem w takiej samej sytuacji jak dziewczyny tutaj, tylko, ze już maiłąm dość,
        bo potrzebowałąm kasy i znlazlam prace w CallCenter. Wiadomo jaka to praca, ale
        wierzcie mi jest sie latwo zalapac, no i zarabia sie pieniadze, a szukac mozna
        nadal. pozdrawiam i powodzenia
        • beti222 Re: Zwatpienie bezrobotnego 23.04.06, 11:53
          Ja pracowałam na poczcie, ale marudzenie dziesiątek klientów wpakowało mnie w
          kiepski stan psychiczny , nie wytrzymałam i złożyłam wymówienie. Jestem już
          drugi miesiąc bez pracy. Chciałabym pracować, ale tylko w pracy jednozmianowej
          i bez weekendów i nie za 1000 złotych. Nie po to cały czas się kształcę, aby
          ktoś robił ze mnie tanią siłę roboczą. Na poczcie jest tak, że klient od k....
          może nawyzywać, a Ty musisz się jeszcze uśmiechnąć i przytaknąć czego nie
          robiłam bo tak naprawdę miałam tę pracę gdzieś głęboko. Na szczęście otrzymuję
          pomoc od rodziców, może niewielką ale zawsze i studiuję zaocznie, więc nie
          czuję jakbym nic nie robiła. Za rok kiedy mój chłopak skończy swoje studia
          chcemy wyjechać za granicę i wolę pracować jako kelnerka w barze szybkiej
          obsługi za kasę, która po powrocie do kraju pozwoli mi na otworzenie włansnego
          interesu niż pracować na kilkaset złotych 7 dni w tygodniu i jeszcze się
          cieszyć, ze wogóle mam pracę. Uważam, ze każdy człowiek powinien domagać się
          solidnego wynagrodzenia za swoją pracę i poświęcenia. Szukałam w necie, ale
          praca za 700 złotych jakoś mnie nie satysfakcjonuje. Jak nie w kraju to za
          granicą. Poradzdzimy sobie. Pozdrawiam.
      • beti222 Re: Zwatpienie bezrobotnego 23.04.06, 11:56
        Moja siostra skończyła naprawdę dobrą uczelnię z tytułem magistra, jest na
        stażu w jednej z państwowych firm za 450 złotych, które wypłaca jej UP. Oni
        mają pracownika za darmo. Podobno stażyści nie mają szansy nawet na umowę
        zlecenie.
      • Gość: Hania Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.bos.com.pl / *.bos.com.pl 10.08.06, 12:55
        Po wielu miesiącach wysyłania cv jestem na stazu w firmie. Po doswiadczeniach
        zwiazanych ze stazem w urzedzie wole juz nie komentowac... Mam nadzieje ze
        teraz zostane na umowie o prace - w koncu to firma a nie "znajomi i
        przyjaciele kroliczka " z urzedow..Trzymajcie sie kochani!! Jak wam idzie? Bo
        naprawde jest ciekzo na rynku jesli sie nei jest glazurnikiem, budowalncem lub
        opiekunka do dziecka tylko mgr-em a ambicjami!
        • Gość: aga Re: Zwatpienie bezrobotnego IP: *.intersc.com.pl / 217.153.161.* 10.08.06, 13:30
          O tak, znajomości ;)
          Ja mam kilku znajomych na naprawdę świetnych kierowniczych stanowiskach.
          Mają dużo kontaktów, wspaniałe pensje, wszystkich znają...pracy jest mnóstwo-
          tak mówią ;) Ale żeby chociaż taki jeden kontakt przekazać-z tym już ciężko.
          I mówię tu o bliskich mi osobach, przyjaciołach, którym niejednokrotnie
          pomagałam. Odkąd stałam się bezrobotną absolwentką czuję jak powoli nasze
          kontakty się urywają. Mają tyleeee pracy;))są tak zabiegani!!! co ja mogę o tym
          wiedzieć, prawda? Przecież ja ciągle odpoczywam!!! echhh....Szukanie pracy to
          najcięższa praca:/

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka