Gość: kaktus
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
17.04.06, 20:55
Mam szefową, która kocha plotki.Interesuje ją wszystko - nasze zdrowie,nasze
wakacje,rodzina,stan zdrowia ( chętnie posłucha o imtymnych dolegliwosciach)a
zwłaszcza nasi faceci i uczucia.Często nas pyta kiedy wyjdziemy za mąż albo
za plecami mowi o nas stare panny.Jest zawsze zwarta i gotowa do słuchania i
roznoszenia.Zawsze niezawodna.Jakby tego było mało - intryguje, tworzy
problemy i roznosi je dalej.
Jej wścibstwo wykracza poza srednią krajową.Jak dajemy jej do zrozumienia, że
nas nie interesuje ciagłe plotkowanie i intrygowanie to twierdzi, że nie
jestesmy zgranym działem i spiskujemy przeciwko niej. Myslę, że to nie
przystoi szefowej.
Głupia niby nie jest ( ma stosowne dyplomy) ale zachowuje sięprostacko.Może
dlatego, że jest bardzo nieatrakcyjna i dlatego szuka felerów u młodych ,
niezamężnych, nawet zupełnie zwyczajnych kobiet.Czy u Was w firmie też bywaja
tacy szefowie?Jak sobie radzić, żeby nie być ciagle krytykowanym za brak
identyfikacji ze swoim działem i szefową wówczas gdy nie ma się chęci do
obgadywania innych i ujawniania swoich spraw osobistych.